Niemedyczne forum zdrowia

BLOK OGÓLNY => Korzyści stosowania metod prozdrowotnych => Wątek zaczęty przez: Voldin 03-12-2009, 18:52



Tytuł: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Voldin 03-12-2009, 18:52
Po prawie roku picia MO i ponad pół stosowania DP i KB zdałem sobie sprawę, że męty w oczach, które dokuczały mi od jakiegoś czasu, a były szczególnie uciążliwe w słoneczne dni, zdecydowanie się pomniejszyły. Problem zgłaszany przy każdej wizycie okulistycznej, nie był przyjmowany standardowym "To stres" lecz w sposób bardziej oryginalny: wzruszenie ramion i "Taka już Pana uroda". Nie wiem na ile jest to w tym momencie trwałe, bo pewnie czeka mnie jeszcze jakieś grubsze oczyszczanie i może coś się pojawi, ale problem zdecydowanie do "ugryzienia", wbrew temu co mówiły bardzo sympatyczne Panie okulistki.

O tym, że jest zdecydowanie lepiej zdałem sobie sprawę ostatniego lata, gdy w piękny dzień nie fruwało mi przed oczami mnóstwo pajęczyn ;)

PS. Paniom okulistkom wybaczam. Każdy ma prawo raz po raz iść na wykład na kacu, a że o mętach mówili pewnie zaraz po Nowym Roku, to nie ma się co dziwić ;)


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: PONKOG 23-02-2010, 10:23
Witam, jak dalej Twoje postępy z MO, a szczególnie z mętami?


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Voldin 13-03-2010, 12:07
Co do mętów, to jak się wpatrzę, to je teraz widzę. Ale generalnie, poziom uciążliwości cały czas chyba mniejszy. Teraz mam zdrowotny kryzys formy, to jakieś dokładniejsze obserwacje poczynię jak dojdę do ładu ze zdrowiem i napiszę :).


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Lilijka 13-03-2010, 20:04
Bardzo sławny "lekarz okulista" stwierdził, iż męty w oczach - to wynik zbicia aminokwasów. Po czym zalecił stosowanie kropel (bardzo drogich). Kropel nie stosowano, męty wskutek MO - zmniejszyły się.

Ps. Z drugiej strony Ciocia moja miała męty w oczach, zignorowała. Trafiła po roku na stół operacyjny - laserowego przyczepiania siatkówki czy jakoś tak. Jedno oko- całkowicie sprawne - drugie - lekka dysfunkcja. Podobno dobrzy okuliści twierdzą, że pojawianie się mętów - może oznaczać początek odklejania się siatkówki. Pewnie wszystko zależy od rodzajów tych mętów.


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Laokoon 14-03-2010, 10:41
A z tego co ja wiem, to męty są wynikiem niedoborów, szczególnie uwagę należy zwrócić na magnez.
Miałbym tutaj pytanie do osób, które mają problem z mętami w oczach. Co prócz mętów wam dolega, czy bywa, że drętwieje wam jakaś część ciała, czy występują może jakieś spazmy mięśniowe, skurcze, drganie powiek itp.? Jeżeli obecnie nie, to czy w ogóle kiedykolwiek mieliście coś takiego?



Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Voldin 23-03-2010, 08:54
Teoria do sprawdzenia, bo niedługo będę się ładował slow-magiem, ze 3 miesiące przed tym jak zauważyłem, że męty się zmniejszyły przeszedłem kurację slow-magiem.


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: PONKOG 23-03-2010, 10:41
No to zakupię butelczynę. Wiem, że to sprawa indywidualna czy pomoże coś, czy nie. Natomiast zawsze warto...
Jak długo trwała ta twoja kuracja?


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Laokoon 23-03-2010, 11:18
Kurację należy stosować seriami. Tak jak opisuje Mistrz. Najpierw pierwsza seria, jak będzie poprawa to kolejnej serii już nie trzeba. Można oczywiście powtórzyć za jakiś czas, jeżeli będzie taka potrzeba. Jednak podstawą do zaniknięcia objawów jest stosowanie zasad Biosłone w drodze do zdrowia. Męty mogą być spowodowane niedoborem magnezu, jak również innych składników.


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Mrówka 27-03-2010, 22:47
U mnie przy okazji badania do pracy zdiagnozowano 2 lata temu astygmatyzm czyli widzenie linii prostych lekko zaokrąglonymi. Zignorowałem to bo ponoć i tak nic się nie poradzi. Miałem dużą, bardziej czy mniej świadomą, niechęć do czytania zwłaszcza małych liter. Spowodowało to obniżenie wyników pracy i inne dalsze konsekwencje z depresją włącznie.
Tylko miesiąc MO + dieta (wchodzę w II etap) i już odczuwam tzn. widzę istotną poprawę . Wróciły lektury.

 


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Laokoon 27-03-2010, 23:29
Niestety, lekarze potrafią tylko zaszkodzić. Astygmatyzm w prostym tłumaczeniu wynika z "zatoksycznienia" organizmu. Słabsze widzenie występuje na przykład u ludzi nadużywających alkoholu. To jest tak oczywiste, że włos na głowie staje dęba jak się słucha tych bzdur ludzi, którzy niby mają wiedzę.


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Voldin 27-03-2010, 23:50
A dlaczego astygmatyzm ma wynikać z zatoksyczenia, a krótkowzroczność już nie? Nie bardzo rozumiem też czemu definiujecie astygmatyzm jako widzenie linii prostych. Ja mam astygmatyzm, ale raczej tak bym tego nie ujął :D


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Mrówka 28-03-2010, 00:24
Ok, moja "definicja" astygmatyzmu jest oczywiście nie książkowa. Tak go rozumiem i odczuwałem np. myląc litery o podobnym kształcie. Sądzę jednaj, że astygmatyzm był raczej tutaj złą diagnozą. Sądząc po poprawie wzroku w moim przypadku można mówić candida endophtalmitis czyli kandydozie naczyniówki . 


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Voldin 28-03-2010, 00:43
A tak z ciekawości, pamiętasz może z jaką receptą na okulary wyszedłeś wtedy od okulisty?


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Mrówka 28-03-2010, 01:06
To było (2008) badanie okresowe i nie dostałem recepty na okulary. Okularów nie noszę. Zakładam takie tanie (+2 D) tylko na chwilkę gdy mam przeczytać szczególnie małe litery.  Pani okulistka stwierdziła tylko że mam astygmatyzm.


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Laokoon 28-03-2010, 13:32
A dlaczego astygmatyzm ma wynikać z zatoksyczenia, a krótkowzroczność już nie? Nie bardzo rozumiem też czemu definiujecie astygmatyzm jako widzenie linii prostych. Ja mam astygmatyzm, ale raczej tak bym tego nie ujął :D

W sumie można tak powiedzieć.


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Voldin 28-03-2010, 13:42
Czyli że krótkowzroczność, nadwzroczność i astygmatyzm są spowodowane nieprawidłowym napięciem mięśni wokół oczu (bo z jednego z wcześniejszych wątków zrozumiałem, że się z Batesem zgadzasz), a to jest z kolei wywołane nadmiarem toksyn?

Co do tego zakrzywienia linii, to nie chce mi się za bardzo ciągnąć bo to raczej szczegół, ale z mojego doświadczenia, to z zakrzywianiem linii nie ma to specjalnie nic wspólnego. Raczej to jest coś podobnego jakby mieć krótkowzroczność wzdłuż jednej osi. Jak się np. patrzy na krzyż odpowiednio obracając głowę, to jedna kreska jest ostra, a druga rozmyta. Jednak żadna z nich się nie zakrzywia.
Mrówka pisze, że nawet mu okularów na ten astygmatyzm lekarka nie przepisała, więc pewnie był jakiś bardzo malutki.


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Laokoon 28-03-2010, 13:57
Czyli że krótkowzroczność, nadwzroczność i astygmatyzm są spowodowane nieprawidłowym napięciem mięśni wokół oczu (bo z jednego z wcześniejszych wątków zrozumiałem, że się z Batesem zgadzasz), a to jest z kolei wywołane nadmiarem toksyn?

W dużym skrócie tak jest zawsze. Ale oczywiście zaburzenia wzroku występują "naturalnie" w czasie silnego wzruszenia czy jak już wspominałem w momencie przejsciowego zatrucia lub osłabienia organizmu. To tylko pokazuje, że z wadami nie jest tak że jak już się słabo widzi to nic nie da sie zrobić.

Ja już bardzo dawno słyszałem, że złe widzenie ma związek z wątrobą, potem wiedza poszerzyła się o tyle że zrozumiałem że ma związek z toksynami. Brakowało jednak recepty. Próbowałem różnych rzeczy, i okresowo była poprawa, nawet do tego stopnia że całkiem zacząłem widzieć dobrze. Ale nie wyeliminowałem przyczyny i niestety z całej przygosy została mi tylko świadomośc i fakt, że moje oczy są uwolnione.

Z Batesem to jest trochę inaczej, Bates zauważył w praktyce, że teoria medyczna tłuamcząca wady wzroku jest nie do końca zgodna z rzeczywistością. O ile pamiętam nic nie mówił o stanie organizmu, tylko zajął się rehabilitacją. Szczególnie dla tych którzy przyzwyczaili swoje oko do okularów. W takim przypadku potrzebna jest nie tylko naprawa nerwów, ale nauczenie oczu prawidłowego widzenia. Przy czym jezeli masz chroniczne problemy z nerwami to nie będziesz w stanie uzyskać trwałej poprawy, no powiedzmy w pełni, bo w jakimś stopniu tak. Chociaż poprzez ćwiczenia uzyskuje się również poprawę stanu nerwów, tak samo jak przy rehabilitacji osób spraliżowanych czy po wypadkach. Prędzej już odzyskuje się władzę w członkach po wypadku niż po paraliżu. Wszystko to właściwie domyka się w finale, bowiem lepsze ukrwienie, czy raczej odpowiednie ukrwienie danej części ciała przyspiesza regenerację, ale ważna jest nie tylko sama krew a może właśnie nawet bardziej jej jakość. Coś jak prąd i napięcie. I tutaj dochodzimy do kwesti toksyn i nadżerek. Jedna rzecz to toksyny które zawsze były i będą, natomiast u osoby osłabionej z nadżerkami takie toksyny są dodatkowym obciążeniem. I w zależności od stanu danej osoby oddziałują na organizm mniej lub bardziej. Jeżeli dopływ toksyn w jakieś miejsce by łby nieprzerwany to nie ma bata, narażamy się na poważne schorzenie. Pamiętajmy że wszystkie procesy fizjologiczne są dynamiczne i organizm nie kieruje wszystkiego w jedno miejsce.

Zazwyczja o tym się nie rozmawia, ludzie nie zwracają na to uwagi, jak te cielaki robią co się im  każe i nie próbują wnikać. Z drugiej strony osoby zdrowe nie zwracają na to uwagi. Ja rozmawiałem, czy próbowałem rozmawiać o tym z ludźmi i czasami trafiałem na silny opór, tym większy chyba im bardziej taka osoba miała problemy z nerwami(!), a czasami wychodziło że ktoś sam się przyznawał, że w pewnych sytuacjach gorzej widzi chociaż okularów nie nosi.

Co do astygmatyzmu to zgoda, to co napisałeś jest właśnie astygmatyzmem tylko też to jest trochę uproszczone.


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Ola 25-10-2011, 21:58
A mi męty zniknęły bez zakraplania, samoistnie i niepostrzeżenie po około roku stosowania MO+KB, DP.
Wielka ulga, bo noszę soczewki, a w swoim czasie chcąc nie chcąc przez te ciągłe "niespodzianki" musiałam nałożyć okulary.


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: fido2001 30-01-2012, 20:00
Trafiłem tutaj szukając po sieci pomocy w temacie właśnie mętów które ostatnio bardzo mi przeszkadzają. Czytam Wasze posty i nie wszystko rozumiem... Co to jest MO, KB i DP?
Rafał.


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Whena 30-01-2012, 20:14
Fido2001, po pierwsze, to witamy się tylko tutaj w przywitalni: http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=1370.0
Po drugie, najpierw przeczytaj regulamin: http://forum.bioslone.pl/index.php?action=rules
Po trzecie, wszystkie odpowiedzi znajdziesz na portalu wiedzy o zdrowiu i w książkach pana Słoneckiego: http://www.bioslone.pl/


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Kalina 30-01-2012, 23:26
Trafiłem tutaj szukając po sieci pomocy w temacie właśnie mętów które ostatnio bardzo mi przeszkadzają. Czytam Wasze posty i nie wszystko rozumiem... Co to jest MO, KB i DP?

Męty w oczach, to wierzchołek góry lodowej.   
Tu znajdziesz wyjaśnienie skrótów(i mały przewodnik); http://forum.bioslone.pl/index.php?board=91.0


Tytuł: Odp: Zmniejszenie/zniknięcie mętów w oczach
Wiadomość wysłana przez: Mokebe 25-05-2016, 19:09
Pozwolę sobie odświeżyć temat, bo męty to przecież pospolita przypadłość. Jako skuteczny sposób na męty polecam urynoterapię, czyli leczenie własnym moczem. Zmusiłem się do jej stosowania z uwagi na czerwone i zmęczone oczy, a przy okazji niemal całkowicie pozbyłem się mętów właśnie. MO piję od ponad 1,5 miesiąca, więc uważam że to zasługa właśnie tej specyficznej metody, którą z kolei stosuję od niecałego miesiąca. Chociaż MO na pewno swój udział w tym ma, a już na pewno w innych moich chorobach, o których nie będę w tym poście pisał. A co do samej metody płukania oczu moczem, to kieliszek z moczem przykładam do oka, odchylam się, by był do góry nogami, otwieram oko i kręcę w nim na wszystkie strony, by dokładnie wypłukać. Zazwyczaj wieczorem, czasem rano.