Niemedyczne forum zdrowia

BLOK OGÓLNY => Nasze gabinety => Wątek zaczęty przez: Machos 23-10-2015, 17:12



Tytuł: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Machos 23-10-2015, 17:12
Pięć lat temu napisałem takie słowa.

Cytat
Ja tam bardzo chcę otworzyć gabinet prozdrowotny Biosłone, ale do chcieć, to jeszcze trzeba móc. Potrzebuję pomieszczenia i nie ukrywam, że w momencie wyniesienia się z mojego obecnego mieszkania do nowszego, większego, na drzwi tego starszego chcę przybić tabliczkę (dwa, trzy lata). Chyba, że mi kasa z nieba spadnie.


No i stało się! Nie ukrywamy ogromnej radości z tego powodu, że gabinet prozdrowotny Biosłone stał się faktem. Poziomek od dłuższego czasu zajmował się poszukiwaniami lokalu spełniającego nasze wymogi. Przy okazji muszę dodać, że mając na względzie wymogi tego typu działalności, a więc papiery na prowadzenie takiego gabinetu, Poziomek ukończył kurs bioenergoterapii, a wszystko dla dobra bliźniego i zawracania go z manowców propagandy. Całe szczęście, że nie jest wymagane ukończenie studiów medycznych, żeby prowadzić tego typu działalność. Gabinet znajduje się w Warszawie. Na początek będziemy przyjmować potrzebujących w środy od rana do wieczora.

Ja i Maciek będziemy udzielać pomocy w zakresie stosowania metod prozdrowotnych związanych ze stosowaniem MO (http://portal.bioslone.pl/mo), KB (http://portal.bioslone.pl/kb), DP (http://portal.bioslone.pl/dp), ZZO (http://portal.bioslone.pl/zzo). Będziemy nauczycielami rozwiązującymi problemy związane ze zrozumieniem wiedzy o zdrowiu. Znaczy to tyle, że osoba niezasługująca na zdrowie nie będzie przyjmowana w gabinecie, jeżeli po jednej bądź dwóch, trzech wizytach nie będzie rozumiała, na czym polega profilaktyka zdrowotna.

Jeżeli osoby będą potrzebowały doraźnej pomocy - zabiegów, masażu, bioenergoterapii i dodatkowo jeśli będzie taka chęć ze strony pacjenta, będzie się nimi zajmował Poziomek, ale przede wszystkim skupiamy się na edukacji.

Kontakt z nami:

email gabinet@bioslone.pl

tel. 693 281 381
      508 442 064

Adres:
ul. Dolna 24/21 Warszawa


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Margoled 23-10-2015, 20:45
Gdzie? Chętnie będę reklamować, poczta pantoflowa jest nadzwyczaj skuteczna:)


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Brer 23-10-2015, 23:01
Jakiego typu masaże będą dostępne w ofercie gabinetu?
Czy Poziomek ma już na koncie jakies sukcesy w pomocy doraźnej, tj. bioenergoterapii?

No i gdzie ten lokal się znajduje? :)


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Poziomek 23-10-2015, 23:34
Jakiego typu masaże będą dostępne w ofercie gabinetu?
Czy Poziomek ma już na koncie jakies sukcesy w pomocy doraźnej, tj. bioenergoterapii?

No i gdzie ten lokal się znajduje? :)

Gabinet znajduje się na Mokotowie na ulicy Dolnej 24/21. Adresu celowo nie podawaliśmy, ponieważ na razie będziemy tam przyjmować raz w tygodniu, więc musimy umawiać ludzi na środy, żeby nikt nie przyszedł jak nas nie będzie.

Co do masaży i bioenergoterapii, jakieś małe sukcesy wśród potrzebujących w rodzinie i znajomych już mam, ale jest to dopiero początek i muszę się jeszcze wiele nauczyć. Jeśli będę wiedział, że mogę pomóc w konkretnym przypadku to tak zrobię, ale póki nie mam jeszcze tyle doświadczenia będziemy się bardziej skupiać na poradach.
Masaż to oczywiście ten który stosuje Pan Józef, czyli bardzo bolesny. :) Nazywa się bodajże shiatsu.


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Antymedyczna 26-10-2015, 11:50
Cytat
Gabinet znajduje się na Mokotowie na ulicy Dolnej 24/21. Adresu celowo nie podawaliśmy, ponieważ na razie będziemy tam przyjmować raz w tygodniu, więc musimy umawiać ludzi na środy, żeby nikt nie przyszedł jak nas nie będzie.

Można już się zapisywać?


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Poziomek 26-10-2015, 13:22
Oczywiście, kontakt jest podany w 1 poście tematu.


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Machos 05-11-2015, 20:32
Wreszcie znajduję chwilę, żeby napisać kilka słów o naszym gabinecie prozdrowotnym. Najpierw napisaliśmy wam, że powstał, no a wczoraj ruszyliśmy z pracą.

Przyjęliśmy dwie osoby, które, jak mówiły, są spoza forum. Potrzebowały rozwiązać problemy związane ze sposobem odżywiania i ze stosowaniem MO, co dla części osób z forum nie jest niczym odkrywczym, ale po to w końcu założylismy gabinet prozdrowotny, żeby edukować niedoinformowanych, niedouczonych, których z kolei jest mnóstwo. Chcą dbać o zdrowie, więc lepiej, żeby nie wpadli w biznes chorób. Celowo nie podaję imion tych dwóch osób, ponieważ już wielokrotnie podczas rozmów telefonicznych spotykałem się z tym, że osoby nie życzyły sobie upubliczniania imion, gdzie nie było nawet mowy o nagraniu jakiejkolwiek rozmowy do RadiaBiosłone. Tak było i tym razem, więc wypadało uszanować wolę.

Rzeczywiście spotkanie na miejscu, rozmowa, są zdecydowanie korzystniejsze dla nauczyciela Biosłone i dla osoby, która potrzebuje pomocy, wiedzy. Jest zdecydowanie lepsze, aniżeli rozmowa telefoniczna, ponieważ zaskoczony, nie muszę przekładać rozmowy telefonicznej z powodu jazdy samochodem, pracy, zajmowania się domem, itd. Jest konkretny czas na wizytę potrzebującemu, oraz na pomoc chętnym w gabinecie, w którym można spokojnie się skupić.

Odnośnie gabinetu, pokój jest cichy, schludny, tak więc bardzo dobre miejsce do spotkań. Poziomek długo szukał, ale znalazł na tę chwilę bardzo dobre miejsce, które nie straszy otoczeniem na osiedlu, na klatce, no i w samym pomieszczeniu.

Przyjmowaliśmy wspólnie z Poziomkiem, ponieważ tak ustaliliśmy ten pierwszy raz. Oczywiście kolejne wizyty będą oddzielne, bo nie ma sensu wchodzić sobie w słowo, choć wiedzę mamy tę samą. Kolejne wizyty za dwa tygodnie w środę. Za tydzień Święto Niepodległości.


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Machos 10-11-2015, 10:07
Mail do Radia Biosłone z dnia 13 października 2015.

Zdecydowałam się napisać do Państwa, ponieważ mam pewien problem z moją córeczką. Mianowicie od momentu narodzin ropieją jej oczka (obecnie skończyła 8 miesięcy). Na początku przemywałam jej solą fizjologiczną, później położna poradziła, aby przemywać letnią przegotowaną wodą. Były momenty, że troszkę to ropienie się uspokoiło, a były momenty, że bardzo się nasilały. Na początku usłyszeliśmy, że to normalne i bardzo częste u małych dzieci, bo mają niedrożne kanaliki, ale z czasem to minie.

Postanowiliśmy jednak z mężem pójść do lekarza, który przepisał nam kropelki do oczu (antybiotyk). Przez tydzień zakrapialiśmy oczka i rzeczywiście była bardzo duża poprawa. Niestety po zakończeniu kuracji, ropienie powróciło ze zdwojoną siłą (podczas snu sklejały się oczka, że po przebudzeniu nie potrafiła ich otworzyć). Udaliśmy się ponownie do lekarza, tym razem pobrano wymaz. Okazało się, że jest bakteria. Dostaliśmy kolejne krople (również antybiotyk). Efekt podobny do poprzedniego plus łzawienie. Stwierdziliśmy, że kolejna wizyta u lekarza nie ma sensu i musimy sami zadbać o oczka i zdrowie naszej Ani.
 
Znamy metodę oczyszczania organizmu - miksturę oczyszczającą, stworzoną przez Pana Józefa Słoneckiego. Sami przez kilka lat ją stosowaliśmy. Od ponad dwóch lat mieszkamy w Szkocji i wraz z wyjazdem porzuciliśmy codzienny poranny rytuał (tak wyszło). Pomyśleliśmy, że może mikstura oczyszczająca będzie dobrym sposobem na wyleczenie oczek Ani, a dla nas mobilizacją do powrotu picia mikstury oczyszczającej.
 
Chciałam uzyskać od Państwa pewne wskazówki, czy nasz tok myślenia jest poprawny? czy są jakieś przeciwwskazania, jeśli karmię piersią Anię (plus od 6 miesiąca wprowadziliśmy jej tarte jabłuszko, gruszkę i banana oraz gotuję owsiankę do której dodaję owoce)? czy może powinniśmy spróbować jakiejś innej metody?

W Szkocji system służby zdrowia działa trochę inaczej niż w Polsce i bardzo ciężko jest dostać się do specjalisty. Wszystko odbywa się w gabinecie lekarza rodzinnego, ogólnego. Chociaż, nie wiem czy specjalista też jest w stanie nam pomóc, bo odnoszę wrażenie, że lekarze leczą objawy, a nie szukają przyczyny.
 
Będę bardzo wdzięczna za chwilę uwagi z Państwa strony i odpowiedź na mojego emaila. Jeśli będą Państwo potrzebować jakiś dodatkowych informacji, nazwy antybiotyków, które podawaliśmy córeczce, proszę o informację, mam wszystko skserowane i mogę przesłać.

Napisałem do matki 24-ego października.

Jeżeli będzie Pani starała się być mądrzejsza od organizmu Pani dziecka, to ja nic nie pomogę. Oczka ropieją dopóty, dopóki organizm sam nie wydali wszelkiego rodzaju toksemii, a Pani szuka lekarza, bądź innego specjalisty, tylko po co.

I zapomniałem o mailach aż do wczoraj, kiedy otrzymałem odpowiedź.

Jakiś czas mi zabrało, żeby odpisać, ale to dlatego, że zszokowała mnie Pana odpowiedź… i musiałam sobie to wszystko w głowie poukładać. Bardzo dziękuję za rzeczową odpowiedź. Cenna uwaga, którą wzięłam sobie do serca i nic już z oczkami Ani nie kombinuję.

Przed chwilą odpowiedziałem, że właśnie dlatego otworzyliśmy gabinet prozdrowotny w Warszawie, bo z tego kombinowania z lekarzami medycyny klasycznej i naturalnej nic dobrego nie wychodzi, a ludzie i tak nie rozumieją, co przeczytają nawet na forum. Być może łatwiej będzie zrozumieć, kiedy osoba z własnej woli umówi się na wizytę w celu edukacji.


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Soczek 10-11-2015, 22:19
Świetny pomysł ! Biosłone rozwija się i rozwinie się do naprawdę ogromnych rozmiarów :) Gratulacje wytrwałości i poświęcenia panie i panowie ! :)


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Machos 26-11-2015, 12:45
Książki "Zdrowia na własne życzenie" kupione, lektura na długie miesiące, byle ze zrozumieniem – tak pomyślałem. Takiego chętnego do dbania o własne zdrowie przyjęliśmy wczoraj do gabinetu prozdrowotnego.
 
Pierwszą i w zasadzie najważniejszą rzeczą, którą próbowałem wytłumaczyć, to czas trwania DP, ponieważ mój pacjent otrzymał już wcześniej instrukcje od pani dietetyk. Klasyka chorobotwórczej dietetyki, a więc pięć posiłków dziennie i dieta do 1800 kcal. Jak domyślacie się, musiałem tę dietetyczną receptę odkręcić, próbować wytłumaczyć, na czym polega medyczny, chorobotwórczy blef.
 
Picie MO i wdrożenie DP.
 
Tutaj pan przepytał mnie dość szczegółowo, choć zauważyłem jeszcze typowe pacjenckie myślenie kurczowego trzymania się tzw. przepisu – recepty. Czy DP ma trwać trzy tygodnie, czy cztery tygodnie, a więc swego rodzaju niecierpliwość, oczekiwanie na sukces przez te trzy, cztery tygodnie, by po gehennie związanej z DP pierwszego etapu przejść na kolejny. Wytłumaczyłem więc, że wszystko zależy od jego organizmu, więc ani ja tego nie wiem, ani tym bardziej mój rozmówca. Ze zdrowiem postępujemy bez pośpiechu, to co już wielokrotnie pisaliśmy – bez poganiania, z bacznym zwracaniem uwagi na samopoczucie w trakcie drogi prozdrowotnej.
 
Zależność  zastosowania DP od rekcji związanej z piciem MO.

Istotną sprawą, którą starałem się wyjaśnić, było zwrócenie uwagi na zależność stosowania etapów DP od reakcji oczyszczania organizmu związanej ze stosowaniem MO. Wytłumaczyłem, że pan może zastosować I etap diety przez trzy tygodnie i przejść na drugi etap, jeżeli nie będzie odczuwał żadnych dolegliwości. Zwróciłem jednak uwagę, że reakcje związane ze zmianą nośnika, środka gojącego w MO, po trzech, czterech miesiącach, po pół roku, choć nie muszą, mogą doprowadzić do kolejnych objawów oczyszczania i do związanych z nimi stanów zapalnych, co oczywiście jest rzeczą pożądaną w organizmie usuwającym toksyny, ale trzeba będzie przejść do pierwszego etapu DP, bądź zastosować na jakiś czas dietę monotematyczną.

Zgodnie z wiedzą przyjętą na Biosłone, kiedy zachorujesz w trakcie oczyszczania, przechodzisz na dietę, ponieważ chory nie może zjeść wszystkiego w przeciwieństwie do zdrowego. Organizm w trakcie oczyszczania z toksyn nastawiony na wydalanie, nie potrzebuje dokładania najlepszych składników odżywczych, które po prostu wywołują dodatkowe, niepożądane reakcje – tłumaczyłem.  
 
Przy okazji tej rozmowy zwróciłem uwagę na tę istotną rzecz, bo pamiętam, że pojawiały się wielokrotnie pytania na forum – Dlaczego przeszedłem wszystkie etapy DP, a wcale nie jest dobrze, a wręcz gorzej, dlaczego choruję? Oczywiście zwykliśmy odpowiadać – Żeby było lepiej, musi być gorzej, ale zwróćcie uwagę, co robicie z MO, czy zmieniacie któryś ze składników gojących, bądź zmieniacie nośnik albo od razu oba skladniki. MO zaczyna goić w zupełnie innej części przewodu pokarmowego i mogą zacząć się pożądane reakcje remontu w organizmie, czego dowodem są pobolewania, przelewania, kłucia w przewodzie pokarmowym i inne dolegliowści, a to, jak panu wytłumaczyłem, jest sygnałem do zmiany sposobu odżywiania na czas wygojenia nadżerek.
 
Osoba może pić MO z oliwą z oliwek ponad rok czasu z powodu dolegliwości związanych z żołądkiem i wreszcie dolegliwości mijają. W czasie tego roku przechodzi wszystkie trzy etapy DP, ponieważ nie miewała żadnych reakcji związanych z oczyszczaniem. Zmienia choćby nośnik na olej kukurydziany i zaczyna odczuwać reakcje związane z oczyszczaniem wątroby. Jak się domyślacie, osoba taka zaczyna panikować i pytać, co ma zrobić, bo jest na trzecim etapie DP, a zamiast zadawać pytania, powinna pomyśleć i zmienić na czas gojenia nadżerek, sposób odżywiania, a więc zacząć odejmować sobie od ust, czekać aż do ustąpienia objawów prozdrowotnych, żeby móc do ust dodawać.

W trakcie wizyty padło pytanie o większą ilość MO przy wadze do 110 kg, wzrostu około 190 cm. Odpowiedziałem, że celem nie jest popędzanie organizmu, a po drugie zbyt duża ilość MO spowoduje jej trawienie, co nie jest dobrym rozwiązaniem. To samo pytanie dotyczyło mieszanki ziołowej na drogi moczowe. Odpowiedziałem, że nie ma sensu dodawanie jeszcze więcej ziół, tym bardziej, że pomagają na bóle związane z gruczołem prostaty, więc jak widać, dawka w zupełności wystarczająca, żeby być skuteczną.






Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Curumbar 25-12-2015, 13:04
właśnie szukam gdzie iść na masaż. to byłby dobry bonus (http://kasyno.gratis/) do moich pleców.

Kolejny idiota, co nie potrafi napisać zdania dużą literą.


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: NAnaNa 18-01-2016, 20:16
Na jakiej ulicy znajduje się gabinet? Chciałabym się zapisać na masaż.


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Gloria 18-01-2016, 20:21
Na jakiej ulicy znajduje się gabinet? Chciałabym się zapisać na masaż.
W odpowiedzi nr 3 jest podany adres.


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Andrzej0203 21-01-2016, 00:06
Tak łatwo piszecie o odpowiednim podejściu do odżywiania podczas choroby, ale nikt nie odważył się doradzić mi jak pisałem w jednym z wątków o szkarlatynie, gdzie mój pijący MO od ok. roku 10 letni syn złapał szkarlatynę, gdyby ASO nie rosło nie martwiłbym się powikłaniami, ale jak rośnie to jako rodzice odważylibyście się nie podać antybiotyku? Wątek dokładnie opisałem w dziale prozdrowotna rola chorób wieku dziecięcego - blog rodzice.


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Poziomek 21-01-2016, 18:25
Ale czemu pisze Pan o tym w temacie gabinetu?


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Poziomek 10-04-2016, 14:43
Gabinet rozwija się na dobre. Cieszy fakt, że trafiają już do nas osoby z poleceń nie znające Biosłone.
Za jakiś czas będziemy też przyjmować w soboty, ponieważ wiele osób przyjeżdża z innych rejonów Polski i ciężko im przyjechać w tygodniu.


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Machos 14-04-2016, 08:29
Gabinet rozwija się na dobre. Cieszy fakt, że trafiają już do nas osoby z poleceń nie znające Biosłone.
Za jakiś czas będziemy też przyjmować w soboty, ponieważ wiele osób przyjeżdża z innych rejonów Polski i ciężko im przyjechać w tygodniu.

Kontakt email: gabinet@bioslone.pl, tel. 693-281-381, 508-442-064.


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Machos 27-09-2016, 17:41
Mężczyzna ok. 30-u lat przyjechał z krańców Polski do mnie, przejechał ok. 300 km, wszedł do pokoju, usiadł w fotelu i mówi – No to proszę opowiedzieć, co pan robi, jaką ma pan praktykę odnośnie zdrowia, czy ma pan jakieś badania naukowe, szkołę, sukcesy.

Aż w myślach ugryzłem się w język, ponieważ pamiętam słowa Poziomka przy okazji jednej z wizyt. Przyjmowaliśmy wtedy panią we dwóch. Po wizycie Maciek mówi – Darku, mówiłeś tysiące słów, pani siedziała ogłupiała i osłupiała, co prawda próbowałem wejść ci w słowo, ale ty zdążyłeś złapać tylko krótki oddech i już znowu mówiłeś. A tutaj pan poprosił, żeby mówić, więc zacząłem, ale pamiętając słowa Maćka, mówiłem wolno, obserwując bacznie pana, żeby ewentualnie w którymś momencie przerwać. Przez ok. pół godziny nic kompletnie się nie działo. Pan bacznie mnie obserwował, a ja jego.

W końcu padły stwierdzenia – Ciekawie się pana słucha, świetnie się pana słucha, tylko, że dziś wszyscy mówią o zdrowiu, mają argumenty, a później nic z tego nie wynika. – Dlatego ma pan mózg w głowie, żeby wyciągać wnioski, słuchać tego, co panu mówię – odparłem i dodałem – w sumie to nie wiem, czy coś panu dolega, czy nie, więc byłoby dobrze, gdybym się dowiedział. – Zrobiłem sobie badania na pasożyty, wyszły mi lamblie i zastanawiam się co z nimi zrobić.

Próbowałem rozpocząć dyskusję, zadawałem pytania w taki sposób, żebyśmy doszli do wspólnego porozumienia. – Co pan myśli na temat takiego badania, w którym wyszły panu lamblie? – i pytałem dalej – Co dalej wynika z tych badań i postawionej diagnozy, że w pana organizmie znaleźli pasożyty? – Milczałem i czekałem na odpowiedź. Starałem się zmusić pana do myślenia, co w efekcie skutkowało odpowiedzią, ale moją – Po badaniach, po diagnozie ma pan oferowany sposób leczenia przez firmę, do której pan przyszedł, więc niech zastanowi się pan, czy ten sposób jest właściwy, czy rzeczywiście leki na pasożyty, suplementy przepisywane przez gabinet, w którym pan się zbadał, są właściwą drogą. Co panu przepisali?

Tutaj usłyszałem o lekach, które doskonale na Biosłone znamy, a więc – Łykaj i zabij pasożyta/y. Zapytałem przy okazji – Dużo firma po badaniu, postawionej diagnozie życzyła sobie za lekarstwa, które panu zaoferowała? Odpowiedział – Dużo. – No widzi pan, dlatego jest pan u mnie, żeby pan oddzielił ziarno od plew, oddzielił prawdziwą wiedzę o zdrowiu od tej całej, niezdrowej masówki.

Powoli zacząłem o tym, co znam z trzeciego tomu, później tradycyjnie o MO z tomu pierwszego książki. W którymś momencie zatrzymałem się, milczymy, a ja pytam – Co? Burza?! – i słyszę – Tak! Dużo tego jest do zrozumienia! – Ale wreszcie pan zaczął myśleć, a moim zadaniem jest, żeby spróbował pan wziąć zdrowie we własne ręce i nie jeździł po lekarzach, wydawał pieniądze i w efekcie ciągle chorował. Tak minęły nam prawie dwie godziny.

Pan ma dziecko więc dostał broszurę na temat szczepień, broszurę danglowską, no i nasze badania naukowe, o które pytał na początku spotkania, "Zaświadczam samym sobą".


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Kozaczek 27-09-2016, 21:50
Świetnie to opisałeś, fajnie się czyta. Samo życie.


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Udana 28-09-2016, 07:32
Tak, fajnie się czyta i myślę, że jak facet po takim badaniu szuka czegoś więcej, to znaczy, że chce czegoś więcej. Mógł wykupić specyfiki, łyknąć i uznać się za zdrowego.


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Machos 19-10-2016, 16:28
Pacjenci zapisani do lekarza na "najlepsze badanie i diagnozę" czekają nawet kilka miesięcy. Czekają pokornie i czymś niewyobrażalnym jest, żeby taką wizytę mogli przegapić! Kiedy dzwonią do mnie bądź do Maćka, niecierpliwie pytają o wizytę, chcą natychmiast przyjechać, byle nie czekać! Z reguły nie możemy od razu się umówić, tak jak by tego chcieli, więc zwykle zadają mnóstwo pytań. Od razu informujemy, że odpowiemy na pytania podczas umówionej wizyty. I co słyszymy? – To ja mam do pana tylko jedno pytanie.

Już dobrych kilka miesięcy temu przestałem odpowiadać na "tylko jedno pytanie". Teraz odpowiadam pytającemu krótko – Mój czas na temat wiedzy o zdrowiu, owszem poświęcę. Jeżeli nie masz czasu czytać na portalu, czy w książce i się uczyć, to od tego jestem, żeby spróbować nauczyć cię tego, czego do tej pory nie wiedziałeś człowieku – ale w gabinecie.

Kiedyś odpowiadaliśmy na dziesiątki pytań przez telefon, ponieważ jedna odpowiedź rodziła kolejne pytanie. Zapewne brało się to stąd, że do tej pory pacjent pokornie słuchał, co tłoczył mu do głowy lekarz. Widząc jednak, że leczył się już ileś tam lat bezskutecznie u wielu "specjalistów", wreszcie zaczął cokolwiek myśleć. Jednak wystarczyło takiemu kiedyś pozwolić raz, to dzwonił codziennie, co kilka dni, przez kilka miesięcy, a w efekcie – i takich przykładów znamy mnóstwo – miał gdzieś nasze zalecenia, bo kręcił się w kółko ze swoimi dolegliwościami. Te same pytania słyszeliśmy wielokrotnie i to po wielu miesiącach, więc w którymś momencie powiedzieliśmy sobie – Dość!

Z Maćkiem jesteśmy tylko ludźmi, więc uczymy się cały czas na własnych błędach, a te się po prostu zdarzają. Niby już wydaje się to niemożliwe, jednak przebiegłość pacjencka jest różnorodna. Jednym z takich przykładów jest jeden z środowych dni, kończący historię przypadku, który rozpoczął się kilkanaście dni wcześniej.

Zadzwoniła do mnie matka dziecka, które wydalało bardzo duże ilości wapnia z moczem. Matka prosiła mnie o pomoc, bo znalazła nas w internecie. Leczyła córkę u lekarzy, a ten wapń u dziecka w moczu był niepokojący i dla lekarzy i dla matki. Poprosiłem matkę na wizytę, początkowo na ostatnią środę miesiąca września ok. godz. 12:00. Dla wygody matki umówiliśmy się w południe, ponieważ matka pracowała od 14-ej do późnych godzin wieczornych. Spojrzałem w grafik, w ostatnią środę września mieliśmy kilka osób potrzebujących wiedzy, godzina 12:00 była już umówiona, w efekcie wizytę przełożyliśmy na pierwszą środę października.

Na kilka dni przed wizytą matka zadzwoniła do mnie, przypomniała mi o wizycie, a przy okazji pytała mnie o ten nieszczęsny wapń córki. Część informacji – na ile wnioskowałem, czym szkodzili dziecku lekarze (suplementacją witaminą D) – wyjaśniłem. Być może matka suplementowała też wapniem, choć twierdziła, że córka wapnia nie dostawała. Moje podejrzenie wzięło się stąd, że pacjenci po prostu oszukują nas profilaktyków. Mamy już wiele takich przykładów kłamstwa. Tylko nieliczni po wielu miesiącach potrafią do tych kłamstw się przyznać. Przyczyn takiego postępowania jest wiele. Pacjenci słyszą od nas tą wredną prawdę o lekarzach robiących z nich idiotów, więc najprawdopodobniej ze wstydu nie chcą przyznać się do wszystkich sposobów leczenia. Z drugiej strony nie dają wiary do końca w to co mówimy, bo jakiś tam zwykły profilaktyk z Biosłone obnaża przecież autorytet lekarski. Ponadto dotychczasowe, niezdrowe przyzwyczajenia, biorą górę nad proponowaną przez nas profilaktykę prozdrowotną.

Podczas dwóch połączeń telefonicznych spędziliśmy na rozmowie dobrą godzinę. Matka na koniec drugiej rozmowy przypomniała mi, że będzie w środę na 12-ą, wiec wsiadłem w samochód, przyjechałem do Warszawy zgodnie z umową. Czekałem na panią do 13-ej, bo naiwnie myślałem, że wszystko na spotkaniu podsumujemy. W trakcie oczekiwania, braku jakiegokolwiek telefonu od matki, już wiedziałem, gdzie popełniłem błąd.

Na tyle byłem naiwny, że umówiłem się z panią i nie zapisałem do niej kontaktu, a że dzwonię i odbieram dużo telefonów, w historii rozmów numeru telefonu już do niej nie miałem. No cóż, poczekałem ponad godzinę w gabinecie na kolejną wizytę potrzebującego.

W zasadzie ten wpis powinienem zakończyć na tym jednym przypadku, ale od czego jest życie, które pisze kolejne scenariusze. Kilka dni temu odebrałem kolejny telefon i choć przypadek dolegliwości był zupełnie inny, sposób rozmowy podobny do matki dziecka – Aha, gabinet, rozumiem, dobrze będę czytała portal zanim przyjadę do pana, żeby od pana dowiedzieć się czegoś więcej. Kobieta mówi jakiś czas i nagle pyta – I naprawdę nic mi pan więcej nie powie przez telefon?

Jeszcze jeden przypadek – Dzień dobry! Proszę mi powiedzieć, gdzie jesteście, bo mam mętlik w głowie od tych wszystkich proponowanych terapii, kiedy mogę przyjechać? Umawiam się z panem na konkretny dzień, a jemu nie przeszkadza to, że do centrum Polski ma ponad 400 km. Co prawda spotkać się chce już, ale przynajmniej człowiek konkretny, mówi, że przygotuje sobie wszystkie pytania, które do mnie ma i kończy rozmowę.


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Udana 21-10-2016, 07:58
Cytat
Pacjenci zapisani do lekarza na "najlepsze badanie i diagnozę" czekają nawet kilka miesięcy. Czekają pokornie i czymś niewyobrażalnym jest, żeby taką wizytę mogli przegapić! Kiedy dzwonią do mnie bądź do Maćka, niecierpliwie pytają o wizytę, chcą natychmiast przyjechać, byle nie czekać! Z reguły nie możemy od razu się umówić, tak jak by tego chcieli, więc zwykle zadają mnóstwo pytań. Od razu informujemy, że odpowiemy na pytania podczas umówionej wizyty. I co słyszymy? – To ja mam do pana tylko jedno pytanie.
To samo obserwujemy na forum. Już natychmiast pomoc i ratunek, dodatkowo odpowiedź na wszystkie pytania i wątpliwości. Gdy zwrócimy uwagę, że proszę poczytać książki, forum-foch i obrażanie się.
Myślę, że dobrą podjęliście zasadę, żadnych konsultacji przez telefon. One powinny być zarezerwowane dla stałych klientów, lub ludzi, którzy zaczęli coś pozytywnego ze sobą robić.


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Machos 21-10-2016, 12:09
Pamiętam czasy nagrywanych audycji do SOS RadiaBiosłone, kiedy zadzwonił do mnie ojciec chorej dziewczynki – Niech mi pan powie, czy mam dziecko leczyć, czy nie. Mała jest albo przeziębiona, albo ma zapalenie oskrzeli. Żona mówi, że trzeba, ja z kolei uważam, że nie trzeba – w głosie był poddenerwowany.

Ojciec natychmiast chciał "tysiąca" odpowiedzi, a najlepiej, żebym tę właściwą decyzję podjął za niego. Zacząłem mówić, minęły może trzy minuty i słyszę – Przepraszam, muszę kończyć, wchodzę z żoną i z dzieckiem do gabinetu lekarskiego – ojciec kompletnie mnie zaskoczył.

Takich telefonów było wiele, dlatego uznaliśmy, że gabinet to gabinet – krótka rozmowa przez telefon, umawiasz się, przyjeżdżasz, bo przynajmniej wiemy, że już coś zaczynasz dla siebie robić i szanujesz nasz poświęcony tobie czas.


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Melinda 15-01-2017, 20:57
Odwiedziłam Gabinet w Warszawie z powodu arytmii serca. Zachęcona tym, co Mistrz pisze, że serce uzdrawia się "od ręki", postanowiłam spotkać się. Ręka Mistrza trochę daleko, a tymczasem ręka Poziomka tu w Warszawie, w Gabinecie na Dolnej. Pomogło!
Bardzo pozytywne wrażenie ze spotkania i rozmów konkretnych na temat zdrowia.
Odbyliśmy cztery sesje i jest poprawa. Skromnie boję się pisać, że wszystko odeszło, aby nie zapeszyć.
Jak będzie trzeba, to powtórzę, ponieważ nie chcę łykać tabletek. Tak jest w czwartej książce Mistrza "Zdrowie na własne życzenie" cz.IV.


Tytuł: Odp: Gabinet Prozdrowotny Biosłone w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Asioha 19-01-2017, 20:21
Ja również wyniosłam same korzyści z dotychczasowych pięciu wizyt u Poziomka w Gabinecie w Warszawie: dosyć szybko uporaliśmy się z arytmią serca, która powodowała u mnie lęki i silny niepokój.
Miałam również duże problemy z żołądkiem, który był całkiem skurczony, bardzo często mnie bolał i ogólnie czułam, że jest jednym wielkim stanem zapalnym. Aktualnie jest coraz lepiej, żołądek mnie praktycznie nie boli i już się nie kurczy.

Na wczorajszej wizycie z kolei, Poziomek bardzo mi pomógł na duży ból w okolicach kręgów szyjnych, w których mam zwyrodnienie, przez co często odczuwam sztywność karku i bardzo silny ból promieniujący do łopatki. Wczorajszy masaż tych okolic sprawił, że wyszłam z "lekką głową", więc na pewno będę chciała taki zabieg jeszcze powtórzyć.

Myślę, że w moim przypadku, seanse są zauważalnym "kopem" energetycznym dla ciała w dochodzeniu do zdrowia, po każdej wizycie czuję się coraz lepiej. Mam zamiar również zachęcić swoich rodziców do przyjazdu do Gabinetu.