Niemedyczne forum zdrowia
24-08-2017, 05:10 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czwarty tom "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 10
 1 
 : Wczoraj o 15:50 
Zaczęty przez Kfiatka - Nowe: wysłane przez Shadow
Jeśli chcesz łatwiejszego usuwania wydzieliny z dróg oddechowych, zatok, kup sobie korzeń prawoślazu w aptece i łyżkę stołową zalewaj szklanką letniej lub zimnej wody na ok. 6 godzin i to potem wypijaj, wcześniej odsączając, np. przez sitko. Wyjdzie ok. 3x dziennie. Ogranicz wszelkie specyfiki w takim stanie oprócz właśnie prawoślazu, koktajlu i normalnego jedzenia. Prawoślaz naprawdę dobrze działa.

 2 
 : Wczoraj o 14:10 
Zaczęty przez Taptapu - Nowe: wysłane przez Taptapu
Tak teraz zrobię, nie spodziewałam się tak błyskawicznej reakcji. Zobaczymy co będzie dalej.

 3 
 : Wczoraj o 11:50 
Zaczęty przez Kfiatka - Nowe: wysłane przez Kfiatka
Chyba jednak nie mogę tego wykluczyć, bo wtedy chyba gorzej się czuję, już sama nie wiem. Dzisiaj jakby z brzuchem lepiej, ale nie chcę zapeszać, zobaczę jak długo ten efekt się utrzyma. smile Wczoraj piłam w sumie wszystko co się dało na te zatoki, imbir, kakao z kardamonem, cynamonem i imbirem, cytrynę, korzeń omanu i odplułam bardzo dużo wydzieliny białej ze śluzem. Obudziłam się z ogromnym głodem. Na pewno nie mogę za mało jeść, bo jednak lepiej mi jest, jak dwa razy dziennie zjem mięso. Podjadłam mimo wszystko miodu i nawet nie miałam tym razem problemów jelitowych. Nie mam jeszcze dużo energii, ale mam silniejsze nogi i cały organizm, a może tak mi się tylko wydaje, bo w sumie ograniczam wychodzenie z domu...zobaczymy.

Chyba jednak masz rację Shadow z tym niedokładaniem, bo czuję, że teraz powinnam wzmocnić organizm jedzeniem, jestem chyba bardziej głodna. Spróbuję odstawić zioła i skupię się na koktajlach, jedzeniu.
A propos jedzenia, moja ciocia jest w szpitalu po drobnym zabiegu na rękę, na śniadanie otrzymała plaster szynki konserwowej, plaster sera białego i jabłko... Oczywiście przed zabiegiem musiała głodować, więc była bardzo głodna, na szczęście miała własne jedzenie i pomoc rodziny. Polski szpital to tragedia, dlatego tak bardzo bałabym się tam trafić np. nieprzytomna. Oni by mi jeszcze bardziej zniszczyli jelita.

 4 
 : Wczoraj o 10:19 
Zaczęty przez Kfiatka - Nowe: wysłane przez Shadow
Ja bym sobie odpuścił zioła, cebulę, cytrynę, chyba że czujesz się po tym jakoś lepiej. Po prostu jedz coś, ew. koktajl, ale wyklucz takie rzeczy, które mogą organizmowi dokładać.

 5 
 : 22-08-2017, 13:16 
Zaczęty przez Kfiatka - Nowe: wysłane przez Kfiatka
TAK Poziomek, polewałam głowę, ale wydaje mi się, że to nie tylko zatoki, najgorzej jest z moim trawieniem obecnie. Wydzieliny z zatok nieco mniej odpluwam, choć nadal.
A propos miodu, to boję się go pić, bo ostatnio miałam po nim wzdęcia i w ogóle jakieś problemy jelitowe.

 6 
 : 22-08-2017, 13:12 
Zaczęty przez Kfiatka - Nowe: wysłane przez Poziomek
Polecam się nie przejadać w takim stanie, tak jak przy grypie, mniej jemy więcej pijemy.
Wielu osobom na zatoki bardzo pomaga gorąca herbata z miodem.
Robiłaś to o czym wcześniej pisałem?

 7 
 : 22-08-2017, 12:55 
Zaczęty przez Kfiatka - Nowe: wysłane przez Kfiatka
Depresję Scorupion to ja mam z powodu objawów niesamowitego osłabienia, uniemożliwiającego zwykłe funkcjonowanie i kompletnego braku poprawy, strachu przed wylądowaniem w szpitalu. Poza tym jestem optymistką i uwierz mi, potrafię cieszyć się życiem, ale w takim stanie to jest wegetacja, a nie cieszenie się życiem. Depresję mam tylko i wyłącznie od siedzenia w domu z powodu tychże objawów i niepewności co do odzyskania sił z powrotem. Poza tym to nie są tylko zatoki, ale poważne niedomaganie jelit, żołądka, problemy z trawieniem.

Dzięki Shadow za wpis o jedzeniu, rzeczywiście mogę tutaj błędnie postępować, bo ciągle mi się wydaje, że jak czuję się słabo to lepiej szybko coś zjeść, aby nie opaść totalnie z sił...a tymczasem to tak nie działa.
Tracę jednak rozeznanie, co lepiej jeść, a czego unikać. Ciągnie mnie np. do bio kakao z imbirem, kardamonem i cynamonem, które mi pomaga na zatoki i na jelita, ale daje też sztuczną energię, a potem się okazuje, że jestem niedojedzona. Za chuda jeszcze nie jestem, ważę 58-60 kg, przy 169 wzrostu, choć schudłam już ok.2,3 kilo w przeciągu 2 miesięcy. Wczoraj się przegłodziłam, piłam kakao i zioła omanu, znowu odpoczywałam i czułam się dobrze z jelitami, ale pod wieczór wiedziałam, że będę miała problem w nocy, bo czuję się niedojedzona. I rzeczywiście, obudziłam się w nocy z ogromną potrzebą takiego silnego głodu, uniemożliwiającego spanie. Nie chciałam jednak w nocy jeść tłusto, więc wypiłam jedynie koktajl błonnikowy z odrobiną soku z cytryny, po tym zasnęłam, wypiłam też nieco ziół z omanu. Rano obudziłam się dosyć późno z dziwnym uczuciem ponownie osłabienia całego organizmu, niesamowitego uczucia chłodu i zimna w organizmie, więc szybko znowu wypiłam koktajl błonnikowy z cytryną i cebulą...Mało to pomogło, nogi miałam strasznie słabe, jak z waty, ale przynajmniej nieco cieplej mi się zrobiło, nadal czułam jednak ogromny głód na tłuste, więc zjadłam jajka i kawałek mięsa z warzywami. Troszkę mi to dodało sił, po pewnym czasie oczywiście, choć serce biło mi szybko ze stresu. Coś jest nie tak z moimi jelitami, żołądkiem, czy naprawdę tak wygląda generalny remont czy może niedomaganie organizmu lub poważna choroba?

Od dłuższego czasu budziłam się np. z takim nieprzyjemnym ssaniem ze strony chyba żołądka lub jelita, nasilającym się podczas ssanie oleju na zatoki. Dzisiaj po wypiciu troszkę ziół z korzenia omanu w nocy nie czułam tego ssania rano, ale jeszcze gorszy objaw, potwornego wychłodzenia wewnątrz organizmu i osłabienie całego organizmu.

Przepraszam, że się tak rozpisałam...Jak tylko poczuję się lepiej, umówię się na wizytę u Mistrza.
Czy ktoś może mi tylko doradzić, co najlepiej jeść w takim stanie, aby sobie pomóc, a nie zaszkodzić???
Koktajle też mi się nie trawią prawidłowo, ale przeze mnie przelatują.

 8 
 : 22-08-2017, 09:49 
Zaczęty przez Kfiatka - Nowe: wysłane przez Shadow
Nie możesz myśleć o jedzeniu w taki sposób, jakby był to jakiś dopalacz, gdzie po zjedzeniu od razu czujesz przypływ energii i czujesz się lepiej. Owszem, zdrowy organizm może tak czuć jak się przegłodzi, ale przez większość czasu organizm powinien trzymać stabilny poziom wszystkich składników, aby nie odczuwać żadnych skutków braków składników czy spadków samopoczucia. Musisz zrozumieć, że jedzenie to dla organizmu obciążenie. Jest to obcy element ze świata zewnętrznego, pełnego patogenów, bakterii, szkodliwych lub całkiem niepotrzebnych organizmowi składników, które są wręcz panicznie blokowane. Czystość organizmu jest jego największym priorytetem. Zdrowy organizm z takim problemem jako tako sobie radzi, gdyż ma wiele mechanizmów, które próbują to okiełznać i zwykle im wychodzi, jeśli podajemy mu to, na co jest przygotowany. Wtedy stara się on z tego wyciągnąć to co potrzebuje, a reszta zostaje zablokowana i wydalona. Jeśli podamy coś kompletnie nie pasującego do układanki, to jest to spory problem - ale dalej - zdrowy organizm raz na jakiś czas też da radę, bo zdrowe tkanki po prostu zablokują w sporej części dostęp elementom obcym.

Chory organizm niestety będzie miał problem nawet gdy podamy mu to na co jest gotowy, gdyż podstawowy warunek czystości bezwzględnej organizmu przestaje być zachowywany i organizm uruchamia stan alarmowy, aby ten bałagan w krwiobiegu ogarnąć, co skutkuje znacznym spadkiem samopoczucia, brakiem sił, sennością.

Twój przypadek jest jeszcze dodatkowo obciążony trwającym właśnie remontem. Teatr wydarzeń masz raczej w obrębie czaszki, ale jeśli dodatkowo mu coś tam dokładasz do układu pokarmowego, który pewnie nie jest sprawny i masa kału przenika do krwiobiegu, to jest kolejny stan alarmowy w innym obrębie krwiobiegu.

Rozumiem, że jeść coś trzeba, nie można nie jeść nic przez miesiąc czy więcej, ale jak tylko możesz, to nie wciskaj w siebie jedzenia jak nie jesteś głodna, bo po tym nie poczujesz się lepiej. Po szybsze zakończenie tego remontu jako rozwiązanie widzę tylko wizytę u Mistrza. Zawsze to u mnie działa. Jeśli nie możesz pojechać na wizytę, to niestety musisz czekać, aż organizm sam się upora z tym co robi, choć wolałbym wiedzieć co się dzieje, gdzie są stany zapalne, a taką informację zwykle u Mistrza uzyskasz.

 9 
 : 22-08-2017, 08:41 
Zaczęty przez Kfiatka - Nowe: wysłane przez Scorupion
Bardziej wyglądasz na depresję, niż na zapalenie zatok. Człowiek chory, nawet ciężko, ale trzeźwo myślący, szuka pomocy, a nie powodów, dla których nic nie może zrobić.

 10 
 : 21-08-2017, 21:22 
Zaczęty przez Kamil - Nowe: wysłane przez olaskibb22
Również prosiła bym o dostęp. Na imię mam Ola mam 24 lata.

Strony: [1] 2 3 ... 10
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!