Niemedyczne forum zdrowia
20-07-2018, 01:21 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Metale ciężkie  (Przeczytany 9779 razy)
Ela155
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 10/06/2010
Wiadomości: 8

« : 13-02-2011, 19:07 »


Mam do Was pytanie: czy jest sens robić dziecku (z zaburzeniami autystycznymi) badanie wykrywające metale ciężkie w organizmie (rtęć, ołów aluminium). Jest to badanie dość drogie, więc się trochę waham je robić, syn pije Mo i koktajl błonnikowy od września 2010, daje mu tez kelp oraz magnez. Ponadto jest na ścisłej diecie bezglutenowej i bez mlecznej.

« Ostatnia zmiana: 21-09-2012, 16:18 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Eso75
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-05-2007
Wiedza:
Wiadomości: 678

« Odpowiedz #1 : 14-02-2011, 09:42 »

Bardzo dużo wiadomości związanych z tematem jest w różnych wątkach farum, może coś Ci sie rozjaśni. Jednak nawet jeśli wykonasz to kosztowne badanie i wyjdzie, że dziecko ma ich nadmiar, a jesteś już zdecydowana na stosowanie u malucha zasad Biosłone, to co da Ci takie badanie? Mniej pieniędzy na koncie. Będziesz posiadać tę wiedzę czy nie zasady postępowania są takie same - MO + DP + KB. W przypadku nadmiaru zgromadzonych metali ciężkich, organizm Twojego dziecka zabierając się za porządki też je zacznie usuwać. Musisz tylko dokładnie zapoznać się z wiedzą zawartą w podręcznikach, żeby wiedzieć dokładnie z czym wiąże się oczyszczanie, żeby nie zacząć go blokować.
Poczytaj koniecznie wątek, do którego link podaję poniżej.
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=5774.0

I jeszcze parę innych:
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=16099.0
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=5012.0
Zapisane
Ela155
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 10/06/2010
Wiadomości: 8

« Odpowiedz #2 : 15-02-2011, 16:05 »

Z góry przepraszam za znaki, ale jeszcze nie doszłam, jak przestawić klawiaturę na znaki polskie.
Twoja odpowiedź Eso75, pomogła mi w podjęciu decyzji na te badania. Masz rację, żeby ich nie robić, bo co to pomoże jak znajda nadmiar metali ciężkich, lekarz pewnie przepisze chlorellę i na tym się skończy. Poczytałam sobie niektóre wątki co mi podałaś i chciałam zrobić kwas jabłkowy synowi, żeby pomoc organizmowi w wydalaniu metali ciężkich. Nie wiem jaka dać mu dawkę i czy można kontynuować podawanie MO. Nie wiem co się dzieje ostatnio z Albertem, ale nie daje sobie rady z jego zachowaniem. Cały dzień robi histerię i jest bardzo agresywny. Fakt, że wyskoczyła mu za kolanami egzema i też nie wiem za bardzo jak mu pomoc, a nie chcę stosować kremów z apteki. Do kąpieli dodaje olej z pestek winogron i smaruję go oliwką, ale to nie pomaga i zaczynają się robić rany, bo wciąż się drapie. Pomyślałam sobie, żeby odstawić na kilka dni MO, co o tym myślisz?
« Ostatnia zmiana: 15-02-2011, 16:59 wysłane przez Apollo » Zapisane
Eso75
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-05-2007
Wiedza:
Wiadomości: 678

« Odpowiedz #3 : 16-02-2011, 10:04 »

Moje czteroletnie - bardzo krótkie w stosunku do innych, i dodatkowo "dziurawe" doświadczenie - nie pozwala na to, żebym zdobyła się na jakąkolwiek konkretną odpowiedź. Mój Synek miał problemy zdrowotne, obstawiałabym że neurologiczne, ale nie autystyczne. Opisuję to w tym wątku:
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=14439.0

Z perspektywy czasu najbardziej znamienne u niego wydają mi sie objawy związane z nieprawidłową pracą mózgu (to tylko mój domysł), które przejawiały się w wykonywanych przez niego mimowolnych odruchach (tikach) w pewnych okresach złożonych (pewnie neurolog podciągnąłby to pod zespół tików lub touretta), w dużym napięciu emocjonalnym, które zauważałam od maleńkości (nie lubił masaży, nie lubił się kąpać, myć włosów, niekoniecznie lubił sie przytulać, do teraz ma utrudniony pierwszy moment kontaktu z obcymi - albo się nie odzywa, albo strasznie wariuje, ale nie tak jak dziecko autystyczne). Dodatkowe objawy alergiczne, w tym katar, brzydka skóra, ciągle powiększone węzły chłonne to były, jak podejrzewam efekty oczyszczania. Obstawiam, że po szczepieniach, bo nawet dostał dodatkowe na cholerne pneumokoki i meningokoki. A ja nie umiejąc obserwować jego organizmu, nie pozwalałam mu się dobrze wychorować. Na szczęście zamiast chodzić po alergologach zaczęłam czytać książki Pana Słoneckiego i od czterech lat z mniejszym lub większym skutkiem staram się pomóc organizmowi mojego synka oczyścić sie z tego syfu.

To co było wspólne między naszymi Maluchami to chyba nieprawidłowa praca mózgu. Ale w tej chwili mogę z pewnością stwierdzić, że reguły Biosłone dają efekty, bo mój Synek:
-ma piękną skórę, a od urodzenia miał brzydką (po całkowitym odstawieniu glutenu),
- normalnie przytulony do mnie ogląda bajki, lub ich słucha (kiedyś ciągle to podskakiwał, to mnie kłuł łokciem, kolanem itp.),
- przestał mieć mimowolne odruchy, miewa malutkie czasami i nikt oprócz najbliższych by ich nie zauważył (po odstawieniu glutenu, po przechorowaniu zapalenia migdałków bez leków),
- przestał, albo już prawie zupełnie przestał mieć wybuchy histerii i płaczu bez powodu, nawet jak czasami sie zdenerwuje to jest to chwilowe.

W trakcie ubiegłych czterech lat histerię i agresywność przeżywaliśmy często, uważam że Ty ze swoim dzieckiem będziesz to przeżywać jeszcze długo i pokusiłabym sie o stwierdzenie, że to normalne przy oczyszczaniu. Złe samopoczucie, płaczliwość, pogorszenie stanu skóry. Mój Maluch, bodajże po dwóch miesiącach od ostatniej podanej mu szczepionki przez parę tygodni budził się rano z płaczem i nie można go było długo uspokoić, a powodu nie miał żadnego. Przeszło mu to po tym jak najpierw dopadł go wielki katar, a następnie zapalenie gardła. Po chorobie mieliśmy "nowo narodzone" wesołe dziecko. Po całkowitym odstawieniu glutenu na rękach i nodze liszaje. Pojawiały się przez chyba 2-3 miesiące i teraz zupełnie zniknęły (chyba oczyszczanie). Ale przed wystąpieniem liszajów nasilała się nerwowość. Poczytaj tutaj:
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=17443.0
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=16415.0

Konkluzja - nie mogę z pewnością stwierdzić co będzie najlepsze dla Twojego dziecka, kiedy zacznie sie oczyszczać i jakie będą objawy. Uważam, że podstawą rozpoczęcia powrotu do zdrowia, szczególnie takiego malucha jest dokładne przyswojenie książek lub wiedzy na stronie głównej, a następnie studiowanie przypadków opisanych na forum i konsekwentne stosowanie wypróbowanych rozwiązań. Naczelna zasada - przy nasileniu objawów oczyszczania zmniejsza się lub na jakiś czas odstawia MO, żeby nie wpaść w taki moment kiedy się poddasz i pobiegniesz z dzieckiem do lekarza. Oczyszczania raczej nie powinno się mocno przyspieszać, bo przy dziecku człowiek szybko zaczyna się bać. U mnie trwało to trochę czasu, ale nie było gwałtowne i w tej chwili mogę stwierdzić, że nawet nie za mocno męczące dla Synka. Fakt, czasami mocno się buntował, a teraz jest przyzwyczajony do miksturki, zdrowego jedzonka i koktajli (chociaż jak w jakiś dzień nie ma to ze śmiechem mówi, ale dzisiaj był fajny dzień, bo bez koktajlu), stało sie to normalne. Ponadto ja przyjęłam zasadę nie "katowania" Synka. Chciałam żeby przygoda z Biosłone nie stała się dla niego koszmarem, bez kawałka czekolady i zjedzenia czasami czegoś na co ma ochotę (ale stanowczo nie daję glutenu), wybierałam i wybieram po prostu prodykty zdrowsze, o których też można na forum poczytać. Staram się robić posiłki smaczne dla niego (bardzo dobre są placuszki z jabłkami , z mąką kukurydzianą i amarantusową, ze stanowczą przewagą jajek i niewielkim dodatkiem cukru). Przy mocno emocjonalnym dziecku takie postępowanie uważam za niezbędne.
Gotowego rozwiązania dotyczącego konkretnego postępowania ze swoim dzieckiem tu nie dostaniesz, bo to Ty musisz obserwować jego organizm, mieć wiedzę, żeby zareagować odpowiednio do sytuacji. Każdy jest inny. A o postępowaniu przy problemach skórnych dużo jest w wątku poniżej:
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=6838.0

Powodzenia i myślę, że decyzja o rezygnacji z badań jest słuszna. Nic by Ci to nie dało, nikt nie da Ci wiedzy w jaki sposób będzie oczyszczać się dziecko, nawet jeśli będziesz wiedziała, że ma za dużo rtęci. Ponadto te badania są często mało wiarygodne niestety.
« Ostatnia zmiana: 16-02-2011, 10:17 wysłane przez Eso75 » Zapisane
Ela155
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 10/06/2010
Wiadomości: 8

« Odpowiedz #4 : 17-02-2011, 17:27 »

A czy Twój syn normalnie się rozwija, jeśli mogę spytać? Mój syn skończy 8 lat w sierpniu, i jak na swój wiek rozwija się bardzo powoli. Wymawia tylko słowa i zaczyna tworzyć krótkie zdania. W przedszkolu też same problemy. Jeszcze nie dorósł do pisania i czytania, ma ogromne problemy z koncentracją. Od września szukam dla niego szkoły z metodą ABA, bo do szkoły specjalistycznej nie chcę go oddać. Uważam, że nic się tam nie nauczy i jeszcze może pogorszyć się jego stan.
Piszesz, że u Twojego synka poprawił się wygląd skóry i poprawiło się zachowanie, ale z tego co czytałam, to dość długo pije MO i widać skutki, a Albert pije miksturę od czerwca, więc pewnie trzeba się uzbroić w cierpliwość. Dieta też ma na pewno w tym swój udział. Nie wiem, jak Ty sobie z nią radzisz, ale u mnie nie jest łatwo, nie wiem jak mu urozmaicić jadłospis. W sumie nie ma dużego wyboru, bo wyeliminowałam soję, cukier, jajka, banany, quinoę, biały ryż, groszek zielony, nie mówiąc już o glutenie i kazeinie. 3 miesiące wcześniej robiłam badanie na nietolerancje pokarmową, która wykazała, że jest wrażliwy na te produkty, ale czy te badania mówią prawdę? Syn jest też wrażliwy na ziarna słonecznika i siemię, ale robię mu KB. Od kiedy podaje mu rano MO, to skończyły się problemy z zaparciami - to mnie najbardziej cieszy. Wszystko idzie w dobrym kierunku.

Ela, postaraj się proszę używać polskich znaków. Jeśli tego nie zrobisz, Twój post będzie przekierowany do działu postów moderowanych. //Apollo
« Ostatnia zmiana: 17-02-2011, 19:47 wysłane przez Apollo » Zapisane
Eso75
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-05-2007
Wiedza:
Wiadomości: 678

« Odpowiedz #5 : 18-02-2011, 09:14 »

Mój Synek ma obecnie rocznikowo 7 lat, rozwija się bardzo normalnie, ponieważ tak jak Ci napisałam, zaburzenia które miał nie miały nic wspólnego z autyzmem. Wiem, że trzeba trochę czasu na przestawienie myślenia i poszukania wspólnego mianownika pomiędzy przyczyną wszystkich chorób - tj. toksynami gromadzącymi się w nadmiarze w tkankach i narządach i uszkadzającymi je. Napisałam, że cechą wspólną zaburzeń naszych dzieci jest zgromadzenie toksyn (bądź uszkodzenie) w mózgu. Autyzm lub choroby bliskie autyzmowi są cięższe niż objawy mojego synka, on miał tiki, ale nie takie przejściowe niby normalne dla wieku dziecięcego, tylko idące w stronę złożonych. To jest według wielu chorych i lekarzy zupełnie nieuleczalne - część uważa, że dziedziczne, genetyczne itd. Dodatkowo, miał inne objawy ze strony układu nerwowego, o których pisałam. Najwięcej wiedzy w temacie Ci bliższym przekazała Abi i ona również na ten temat najwięcej wie.
Tak, mój Synek bardzo długo pije miksturę - bo już cztery lata, prawie. Niestety, bardzo późno w stosunku do tego wyeliminowałam mu kompletnie gluten (długo jadł chleb żytni, a pszenicy nie je już około 2 lat) i wdrożyłam koktajle błonnikowe, bo dopiero około pół roku temu. Dodanie tych dwóch elementów dało największy efekt. Powodem może być również wcześniejsze doprowadzenie jelit do porządku przy pomocy MO.
W poniższym wątku opisałam co mniej więcej je mój Synek, jemu to służy, ale nie wiem jak byłoby z Twoim. http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=17195.0
Jadłospisu dziecka nie trzeba bardzo urozmaicać. Trzeba znaleźć to, co lubi (oczywiście nie chodzi tu o te ulubione przez dzieci słodycze), dobierając w ramach tego pożywienie wartościowe i może jeść ciągle tzw. to samo. Poczytaj to:
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=7629.0

I to co sama napisałaś, trzeba uzbroić się w cierpliwość. Nie robić za dużo badań tylko obserwować. Na początku to bardzo trudne, ale za jakiś czas, jeśli przy okazji będziesz czytać, nauczysz się tego. Co oznacza, że Twój Synek jest wrażliwy na pewne produkty? Po wyleczeniu jelit ta wrażliwość, lub może po prostu alergia powinna znikać. A tu znowu punkt wyjścia, konsekwentne postępowanie i wiedza. Banały ale inaczej tego nie widzę. Ostatnio to dość mocno dyskutowana kwestia na forum, idąca w kierunku, z którym się zgadzam. Badania mogą dać człowiekowi mylne przekonanie, że wyleczenie tego co wyszło w badaniu źle spowoduje, że człowiek wyzdrowieje. Bez badań czy z nimi, reguły postępowania mają być takie same i są jasno określone.
Aha i jeszcze dużo optymizmu (tyle ile się da). Bo "niestety" metody opisane przez Pana Józefa nie działają jak leki - wieczorem weźmiesz, a rano jesteś "zdrowa". Dodatkowo może spróbuj wejść w kontakt z Abi, to naprawdę dobry Człowiek i myślę, że coś Ci może podpowie.

Zapomniałam jeszcze o jednym, dla mojego Synka akurat ważnym elemencie. Jeżeli rada jest błędna proszę o skorygowanie. W okresach dużego nasilenia tików u mojego Synka podawałam mu magnez. Dawało to prawie natychmiastowy efekt uspokojenia - również jego płaczliwości i zdenerwowania. Mistrz poleca slow - mag, ale nie zdobyłabym się na podanie dziecku do połknięcia takiej dużej tabletki i dawałam mu magnezin 500 wieczorem, przez około trzy dni, do pogryzienia. Takie działanie dodatkowo, jak z moich obserwacji wynika przynosiło nie tylko uspokojenie, ale również szybszą infekcję - typowo prozdrowotną, bo po każdej z nich Mały miał się dużo lepiej. Podawanie magnezu jest działaniem doraźnym, bo nie rozwiązuje problemu u źródła, ale w oczyszczaniu z metali ciężkich moim zdaniem mającym duże znaczenie. Naturalnym źródłem magnezu są głównie pestki z dyni, sezam, mak - ale muszą być z dobrego źródła, pestki obierane na bieżąco. Obecnie, raczej na bieżąco uzupełniam magnez w pożywieniu, a nie tabletkami. Tylko to zwykle zajmuje dość dużo czasu. Podaję jeszcze kilka wątków, może Ci trochę pomogą.
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=16076.msg121540#msg121540
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=8674.0
http://www.ptmag.pl/pl
« Ostatnia zmiana: 18-02-2011, 12:53 wysłane przez Lilijka » Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!