Niemedyczne forum zdrowia
14-12-2017, 16:13 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Zapalenie uszu  (Przeczytany 44015 razy)
marelcia
« : 31-03-2011, 10:46 »

Mój 6-letni Synek miał w niedzielę okropny ból ucha, wieczorem gorączka, która doszła do 39,4. Płakał co chwilę, nie przespaliśmy praktycznie nocy, ale daliśmy radę bez żadnych środków. W poniedziałek wciąż ból, ale lżejszy i obydwoje uszu confused Wystraszyłam się okropnie. Jestem na tym forum od niedawna, wyczytałam, żeby zakroplić uszy alocitem, więc zabieg wykonałam, ale ostrożnie, tylko na jednym uchu. Na drugi dzień z tego zakroplonego ucha wypłynęła ropa, ale ucho nadal bolało i słuch zdecydowanie się pogorszył_:(. Po wielu krzykach mojej mamy udałam się do laryngologa. Oczywiście wiecie co przepisał... Mało tego, prócz antybiotyku wypisał jeszcze jakieś  kropelki i preparat, który ma pomóc "tak ogólnie przy chorobie". Na pytanie, czy ten antybiotyk jest konieczny, usłyszałam "jak nie dam, to co chwilę będzie miał zapalenia uszu". Potem zapytałam, czy to dobrze, że ropa wypłynęła z ucha, a gość na to "dobrze i źle" i dalej wypisywał receptę. Wypadłam od niego zezłoszczona na maksa, mój Synek z gorączką, widziałam jak strasznie cierpi, więc postanowiłam pójść prywatnie do takiego "starego" laryngologa w naszym mieście. Wytłumaczył mi, że Synek ma wirusowe zapalenie ucha, że w Europie Zachodniej takich rzeczy nie leczy się antybiotykami, że mu oczyści te uszy, przepisze inne kropelki (DICORTINEFF, koszt 7,60 zł) i wapno, i powinno przejść. Na pytanie, czy to dobrze, że mu ropa wyciekła z tego jednego ucha usłyszałam, że oczywiście dobrze i powinno się już zagoić. Mówił też, że ten pogorszony słuch może się utrzymywać do dwóch tygodni, ponieważ ma nabrzmiałe to ucho z uwagi na stan zapalny. Zbadał Synka bardzo dokładnie, nie tylko uszy (jak ten poprzedni laryngolog), ale również nos, gardło i słuch za pośrednictwem urządzeń, których nazwy nie wymienię_;). Wizyta kosztowała mnie 100 złotych, ale czułam, że to bardzo dobrze wydana stówa_:). Byłam później bardzo spokojna. Mój Synek jeszcze przez godzinę od  wizyty mówił, że ten drugi lekarz był "durny", a ten pierwszy fajny, ale jak dorośnie to zmieni zdanie_:). Na drugi dzień Synek zaczął już biegać i skakać, trochę rzeczywiście gorzej słyszy, ale już wiem, że nie ma się o co martwić.

Życzę powodzenia wszystkim matkom, których dzieci mają problem z uszami! Nie dajcie się antybiotykom!

« Ostatnia zmiana: 08-07-2012, 22:58 wysłane przez Solan » Zapisane
Agnieszka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 42
MO: 01.11.2009, DP i KB 01.01.2010
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 690

« Odpowiedz #1 : 11-03-2012, 10:38 »

Postanowiłam dopisać się do tego wątku, ponieważ jako pierwszy pojawia się na liście z wyszukiwania "zapalenie ucha" i stosując się do rad Machosa wyprowadziłam córkę z ostrego zapalenia bez użycia antybiotyków, w tym wspomnianego wyżej Dicortineff'u, który nb. też ma w składzie 2 antybiotyki (http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=691http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=691
(Czy ktoś z ekspertów może skomentować czy postępowanie marelci było właściwe?

Tydzień temu przechodziliśmy infekcję grypową - wszystkie dzieci razem ze mną. Ola po 1 dobie temperatury 39,5 otrzymała 60 mg Nurofenu (blokada), po następnej dobie jeszcze jedną dawkę i następną. W sumie 3.
Temperatura Oli w ciągu 2 następnych dni spadła do 36,6. Po następnych 2 dniach pojawił się narastający ból ucha. Zastosowałam maść tranową w nadziei, że jest ono tylko przytkane wydzieliną. Nie pomogło, zastosowałam więc alocit (pomagał u starszych dzieci przy bólach uszu). Tym razem bez efektu. Rozpoczęłam więc nagrzewanie solą - jeszcze gorzej. Chociaż córka mówiła, że czuje się dobrze, widać było po niej, że coś jej jednak jest - gorzej jadła, dużo odpoczywała.
Przedwczoraj ból zaczął narastać, temperatura też - ok. 38 st. Wezwałam lekarza - domyślacie się, że przepisał antybiotyk. Wytrzymaliśmy do następnego dnia rano.
Wtedy otrzymałam wiadomość od Machos'a:

Cytat
Po infekcji wirusowej pojawiło się zapalenie ucha środkowego spowodowane infekcją bakteryjną. Pod wpływem stanu zapalnego następuje wzmożone wydzielanie się płynów wysiękowych, które uwypuklają błonę bębenkową, co powoduje oddzielenie ucha środkowego od zewnętrznego. Zwiększanie ilości płynu wysiękowego powoduje zatykanie ucha, a przez to pojawianie się pulsowania wywołanego przenoszeniem drgań naczyń tętniczych w postaci pulsu, lub skurczów serca przez płyn wysiękowy. Niewydalony płyn wysiękowy staje się przyczyną ponownych infekcji.
Zwiększanie się ilości płynu powoduje silniejszy nacisk na błonę bębenkową, a to nasila ból.
Może dojść do przerwania bony bębenkowej - wtedy ból minie, z ucha zacznie lać się ropa, słuch zostanie upośledzony.
Po jakimś czasie błona bębenkowa się zregeneruje i słuch wróci do normy.
Wygrzewanie ucha potęguje stan zapalny. Każde ciepło powoduje zwiększenie objętości naczyń krwionośnych, a przez to zwiększenie ilości krwi - a to jest przyczyną zwiększenia stanu zapalnego.
Możesz oprócz alocitu spróbować zakroplić moczem to ucho. Nie wiem, czy ktoś próbował octem jabłkowym, ale docelowo alocit, a jak już próbowałaś, spróbuj moczem.

Spróbowałam moczem od razu jak tylko go "złapałam". Do wieczora zakropliłam jakieś 3 razy. Umówiliśmy się z mężem, że jeśli nie spadnie gorączka do 20, to podajemy antybiotyk. I spadła sama - było 37,1.
Dziś rano Ola wstała rzeźwa, trochę pobolewa ją drugie ucho, ale głowę ma chłodną. Więc bez paniki.
Po raz kolejny okazuje się jak Pan Bóg cudownie stworzył człowieka i dobrze jest, że mamy takich wspaniałych aniołów czuwających nad naszym zdrowiem: Pana Józefa, Machosa i innych Ekspertów.
Dziękuję!

« Ostatnia zmiana: 11-03-2012, 11:02 wysłane przez Klara27 » Zapisane

Aga smile mama Mateuszka (11 l.), Jasia (8 l.) Mareczka (6 l.), Oli (4 l.) i Łukaszka (2 l.)
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.290

WWW
« Odpowiedz #2 : 11-03-2012, 15:51 »

(Czy ktoś z ekspertów może skomentować czy postępowanie marelci było właściwe?
Bardzo dobry ruch z wyropieniem ucha po zakropleniu alocitem. Mogła podać przeciwzapalny i może obyłoby się bez tej paniki jej matki.

Zły ruch z powodu paniki jej mamy, a przede wszystkim zły, dlatego, bo nie jej matka (babka) dziecko wychowuje, tylko ona.

Dobry ruch co do ucieczki od jednego lekarza, do tego mniej szkodliwego.
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.290

WWW
« Odpowiedz #3 : 12-03-2012, 11:59 »

Audycja z Agnieszką i bardzo przydatne informacje o błonie bębenkowej ucha.

http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=20746.msg153841#msg153841
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Agnieszka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 42
MO: 01.11.2009, DP i KB 01.01.2010
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 690

« Odpowiedz #4 : 13-03-2012, 18:00 »

No tak, miało być bez antybiotyku... Cóż, ostatecznie stało się inaczej, ale po kolei.

W trakcie ostatniej infekcji dbałam o opukiwanie pleców Oli, prosiłam, żeby ładnie dmuchała nos. Niestety, wydaje mi się teraz, że nie robiła tego dokładnie. Gdybym była ponownie w tej sytuacji, po prostu sama zastosowałabym u niej Fridę - zestaw do odsysania wydzieliny z nosa. I tak myślę, że doszło do zatrzymania ropy i nadkażenia bakteryjnego w noso-gardzieli. Pojawił się ból ucha, ale jeszcze znośny. Ola dużo odpoczywała, widać było, że jest słaba.

Od piątku zapuszczałam jej mocz do ucha co jakieś 2 godziny.

W sobotę myślałam, że sprawa już załatwiona. Dalej stosowałam zakraplanie moczem. W południe Ola miała temp. 38,5 st. i spadła jej do 37 st. o godz. 20.00. Ból ucha minął. W niedzielę rano wszystko OK, bólu nie było, temp. w normie. Napisałam potem dziękczynny post.

Machos wysłał mi link dotyczący przerwania błony bębenkowej i jej rekonstrukcji:
http://domenazdrowia.pl/medycyna/laryngologia/artykul/zobacz/perforacja-blony-bebenkowej.html
http://orl.ifps.org.pl/pdf/uszkodzenie_blony.pdf

Uspokoiło mnie to na tyle, że myślałam, że też tak się stanie - błona bębenkowa pęknie, ucho przestanie boleć, ropa wyleje się. Potem wszystko pięknie się zagoi i na tym koniec.

Machos napisał: Nic nie robić, skoro nie boli. Ma gorączkować 38-39 st., to żadna temperatura.

Po południu zaś Ola wstała z południowej drzemki rozpalona (musiała mieć sporo więcej niż 39 st.) z ogromnym płaczem, że bardzo bolą ją oba uszy. Nie dała rady uspokoić się. Zaczęłam ją uważnie obserwować i zauważyłam, że drugi policzek ma nieznacznie, ale jednak opuchnięty. Bolały ją oba policzki nawet przy delikatnym dotyku.
Mąż coraz wyraźniej domagał się podania antybiotyku. Sytuacja domowa była coraz bardziej napięta.

Machos napisał: Gdyby ból był nie do wytrzymania, wtedy możecie podać antybiotyk, ale tylko do ustąpienia objawów. Najwyżej rozłożysz w czasie zdrowienie. Skoro puchnie, to się nie wahaj. Konieczna jest dieta bez mącznych posiłków na czas infekcji.

No i podaliśmy o 17.00 antybiotyk. Pomogło doraźnie. Temperatura i ból minęły. Teraz zdrowienie rozkładamy w czasie. Miejmy nadzieję, że to ostatni raz. Ola po raz pierwszy otrzymała antybiotyk.
« Ostatnia zmiana: 14-03-2012, 08:16 wysłane przez Szpilka » Zapisane

Aga smile mama Mateuszka (11 l.), Jasia (8 l.) Mareczka (6 l.), Oli (4 l.) i Łukaszka (2 l.)
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.290

WWW
« Odpowiedz #5 : 14-03-2012, 15:56 »

No tak, miało być bez antybiotyku... Cóż, ostatecznie stało się inaczej, ale po kolei.

No i podaliśmy o 17.00 antybiotyk. Pomogło doraźnie. Temperatura i ból minęły. Teraz zdrowienie rozkładamy w czasie. Miejmy nadzieję, że to ostatni raz. Ola po raz pierwszy otrzymała antybiotyk.
Agnieszko, bez emocji! Antybiotyk był bardzo dobrym posunięciem!

Dzieci mają przechodzić choroby wieku dziecięcego i czasem trzeba zablokować. Mocny ból jest toksyczny dla organizmu, tym bardziej, kiedy się puchnie.

Żebyś Ty wiedziała, ile dzieci leków biorą... Oli nic nie będzie.
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.290

WWW
« Odpowiedz #6 : 15-03-2012, 00:52 »

Po południu zaś Ola wstała z południowej drzemki rozpalona (musiała mieć sporo więcej niż 39 st.)
Panika jest naprawdę złym doradcą http://pl.wikipedia.org/wiki/Gor%C4%85czka#Podzia.C5.82y_gor.C4.85czki

Gorączka część pierwsza. Gorączka część trzecia http://www.radiobioslone.pl/archiwum

I jeszcze jedno, bo w audycji "SOS Radiabiosłone – Mama Biosłonejka" jest mowa o stawianiu baniek w trakcie gorączki umiarkowanej, bądź gorączki znacznej. Przytoczę ten cytat:

"Dr Mendelsohn w swojej książce Jak wychować zdrowe dziecko na przekór twojemu lekarzowi, pisze:

    Jeśli twoje dziecko złapie infekcję, gorączka, która temu towarzyszy, jest zbawieniem, nie tragedią. (...) Wzrastająca temperatura ciała oznacza, że proces leczenia został przyspieszony. Jest to powód do radości, nie do zmartwień."
Skoro proces leczenia został przyśpieszony i ma być to powodem do radości, po co w takim razie poganiać bańkami.

Jeżeli pijemy MO i mamy mocniejsze, pożądane objawy zdrowienia, to przecież odstawiamy MO, by nie poganiać, ewentualnie blokujemy, kiedy objawy stanu zapalnego są trudne do wytrzymania, wtedy sięgamy po lek przeciwzapalny, czy antybiotyk. Taka sama zasada obowiązuje przy wyższej temperaturze w czasie infekcji.
« Ostatnia zmiana: 15-03-2012, 01:05 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Melody
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 52
MO: 24-08-2008
NIA: Lipiec 2011 - listopad 2012
Skąd: Chrzanów
Wiadomości: 91

« Odpowiedz #7 : 16-03-2012, 09:42 »

Mój synek też niedawno przeszedł zapalenie ucha bez leków, nawet nie byliśmy z nim u żadnego konowała. Najpierw bolało jedno uszko około tygodnia, potem  drugie, ale tylko przy kichaniu czy smarkaniu noska. Podałam mu tylko Nurofen, jedna łyżeczkę, przy dużym bólu, potem na noc zakropiłam moczem, rano zobaczyłam, że wylała się ropa. Nie miał bardzo wysokiej gorączki, 39,5 więc nie zbijałam. Zbijam tylko wtedy jak ma już majaki, tak gdzieś przy 40,5.
Tak w ogóle to dość łagodnie to przeszedł, nie bolało to ucho ciągle, tylko raczej chwilami, cały czas miał je zatkane, troszkę gorzej słyszał, ale po około 3-4 tygodniach wszystko wróciło do normy.

Jak ja się cieszę, że trafiłam na to Biosłone! Mam komfort i spokój, kiedy dziecko "choruje"! Nie wyobrażam sobie lecieć z nim przy byle katarku do lekarza i karmić antybiotykiem, bo pani doktór KAZAŁA! Jak słyszę nieraz w przedszkolu rozmowy matek jak to ich dziecko choruje, i znów kolejny antybiotyk w nie ładują, no bo jakże inaczej, w dodatku pani doktór KAZAŁA!! Ech, zresztą sami wiecie....

Odkąd poszedł do przedszkola, czyli od września zeszłego roku, złapał kilka infekcji i wszystko przechodzimy bez leków, a on wie, że to nie choroba tylko oczyszczanie.

Moje dziecko ma tylko jeden wpis w kartotece, to jeszcze z czasów, kiedy nie miałam pojęcia o Biosłone. Miał wtedy zapalenie gardła, no i oczywiście...antybiotyk. Pani doktór była zdziwiona i pytała ze 3 razy czy rzeczywiście nie chorował wcześniej ( miał wtedy półtora roczku i byliśmy pierwszy raz ), nie mogła uwierzyć...
Zapisane
Lavenda22
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 28
MO: 9.07.2011, z przerwami
Skąd: pomorskie
Wiadomości: 375

« Odpowiedz #8 : 16-03-2012, 15:11 »

Cytat
   
 Pani doktór była zdziwiona i pytała ze 3 razy czy rzeczywiście nie chorował wcześniej ( miał wtedy półtora roczku i byliśmy pierwszy raz ), nie mogła uwierzyć...

No tak, bo przecież półroczne dziecko powinno mieć za sobą co najmniej trzy antybiotyki msn-wink
Syn mojej kuzynki praktycznie tuż po urodzeniu dostał jakiś antybiotyk, potem był kolejny i kolejny.
Ale kuzynka jest kalekarką, więc nie ma się co dziwić.
Zapisane
Zosia_
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję ze względu na reakcje
Wiedza:
Wiadomości: 1.047

« Odpowiedz #9 : 26-03-2012, 22:38 »

W zeszłym tygodniu całą rodzina przechorowaliśmy jakiegoś wirusa żołądkowego. Objawy typowe - wymioty, begunka, mdłości, ból brzucha, ogólnie fatalne samopoczucie, niektórzy z nas mieli podwyższoną lub obniżoną temperaturę.
Po tym przechorowaniu zaczeło mi bardzo dokuczać ucho. Bolało, przeniosło sie na szczękę, część twarzy była spuchnieta, nawet lekki dotyk okolic uszu sprawiał dotkliwy ból. Uznałam, że to dalszy ciąg oczyszczania i nie przeszkadzałam. Po dwóch dniach dolegliwosci były juz trudne do zniesienia, nie mogłam mówić, śmiać się, jeść, miałam wrażenie, że ból i ciśnienie rozsadzą mi głowę. Uznałam, ze oczyszczanie jest zbyt dotkliwe i zastosowałam liść geranium. Wsadziłam zwiniety do ucha. Rano opuchlizna znikneła, mogłam delikatnie ruszać szczęką, po południu dnia nastepnego minął ból i wszystkie inne objawy. Teraz boli tylko, kiedy naciskam okolice ucha.
Zapisane
Lu6
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: luty 2010
Skąd: śląsk
Wiadomości: 116

« Odpowiedz #10 : 28-03-2012, 12:36 »

"Dr Mendelsohn w swojej książce Jak wychować zdrowe dziecko na przekór twojemu lekarzowi, pisze:

    Jeśli twoje dziecko złapie infekcję, gorączka, która temu towarzyszy, jest zbawieniem, nie tragedią. (...) Wzrastająca temperatura ciała oznacza, że proces leczenia został przyspieszony. Jest to powód do radości, nie do zmartwień."

Czy ktoś ma tą książkę? Chciałam zakupić, a nie mogę znaleźć na nią namiarów w internecie.
Zapisane

Lussi

"Jeśli będziesz myślał tak jak teraz, to będziesz miał to, co masz. Jeżeli zmienisz swoje myślenie, zmienisz to, co masz" Nikodem Marszałek
xxlilithxx
« Odpowiedz #11 : 28-03-2012, 12:55 »

Chyba nie ma polskiej wersji, ja też przeszukałam internet i znalazłam tylko po angielsku. Zawsze można zdobyć e-book'a i przetłumaczyć..

http://books.google.pl/books?id=UisxTePp94cC&q=How+To+Raise+a+Healthy+Child+In+Spite+of+Your+Doctor&dq=How+To+Raise+a+Healthy+Child+In+Spite+of+Your+Doctor&hl=pl&sa=X&ei=bvtyT6WTD_TV4QSt0bSkDw&ved=0CDAQ6AEwAA

Znalazłam, że jest tylko po angielsku, niemiecku, koreańsku, serbsku i chorwacku. Smutny
« Ostatnia zmiana: 28-03-2012, 12:57 wysłane przez Lilithxx » Zapisane
Galapagos
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 11.08.2008; 15.01.2013
Skąd: okolice Łodzi
Wiadomości: 426

« Odpowiedz #12 : 08-07-2012, 20:42 »

Mój synek też niedawno przeszedł zapalenie ucha bez leków, nawet nie byliśmy z nim u żadnego konowała. Najpierw bolało jedno uszko około tygodnia, potem  drugie, ale tylko przy kichaniu czy smarkaniu noska. Podałam mu tylko Nurofen, jedna łyżeczkę, przy dużym bólu, potem na noc zakropiłam moczem, rano zobaczyłam, że wylała się ropa. Nie miał bardzo wysokiej gorączki, 39,5 więc nie zbijałam. Zbijam tylko wtedy jak ma już majaki, tak gdzieś przy 40,5.
Tak w ogóle to dość łagodnie to przeszedł, nie bolało to ucho ciągle, tylko raczej chwilami, cały czas miał je zatkane, troszkę gorzej słyszał, ale po około 3-4 tygodniach wszystko wróciło do normy.

Jak ja się cieszę, że trafiłam na to Biosłone! Mam komfort i spokój, kiedy dziecko "choruje"! Nie wyobrażam sobie lecieć z nim przy byle katarku do lekarza i karmić antybiotykiem, bo pani doktór KAZAŁA! Jak słyszę nieraz w przedszkolu rozmowy matek jak to ich dziecko choruje, i znów kolejny antybiotyk w nie ładują, no bo jakże inaczej, w dodatku pani doktór KAZAŁA!! Ech, zresztą sami wiecie....

Odkąd poszedł do przedszkola, czyli od września zeszłego roku, złapał kilka infekcji i wszystko przechodzimy bez leków, a on wie, że to nie choroba tylko oczyszczanie.

Moje dziecko ma tylko jeden wpis w kartotece, to jeszcze z czasów, kiedy nie miałam pojęcia o Biosłone. Miał wtedy zapalenie gardła, no i oczywiście...antybiotyk. Pani doktór była zdziwiona i pytała ze 3 razy czy rzeczywiście nie chorował wcześniej ( miał wtedy półtora roczku i byliśmy pierwszy raz ), nie mogła uwierzyć...


Melody,  powiedz proszę jak i gdzie mierzysz temperaturę dzieciom? I czym? I czy odejmujesz coś od wartości jaką podaje termometr? Mój synek ma 40 stopni (mierzone w odbycie bez odjęcia) i nie wiem czy już mu podać czopek. Coś gada przez sen ale nie wiem czy to majaczenie. 
Zapisane
Melody
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 52
MO: 24-08-2008
NIA: Lipiec 2011 - listopad 2012
Skąd: Chrzanów
Wiadomości: 91

« Odpowiedz #13 : 09-07-2012, 11:13 »

Temperaturę mierzę pod paszką, nic nie odejmuję. Termometr rtęciowy.
Nie wiem, czy Twój synek majaczy, Ty znasz swoje dziecko, więc musisz to ocenić sama.
Parę tygodni temu jak mój synek  miał gorączkę, to nawet nie mierzyłam, bo kiedy jest spokojny, nawet jak marudzi nie podaję nic. Ale jak budzi się z płaczem, ma lęki, mówi od rzeczy, że np. ściany idą na niego, albo widzi "coś strasznego"...to wiem, że ma co najmniej 40,7 st., wtedy podaję łyżeczkę Nurofenu w płynie dla dzieci. Temperatura obniży się wtedy o parę stopni tylko.
« Ostatnia zmiana: 13-09-2012, 10:58 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 739

« Odpowiedz #14 : 03-11-2012, 22:25 »

Cytat
potem na noc zakropiłam moczem, rano zobaczyłam, że wylała się ropa
Kiedy z ucha nastąpi wyciek płynu czy ropy to, to oznacza, że musiała nastąpić równocześnie perforacja błony?
Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 56
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.294

« Odpowiedz #15 : 03-11-2012, 23:10 »

Tak, musiała.
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 739

« Odpowiedz #16 : 03-11-2012, 23:25 »

Dziękuję Asiu.
Tak myślałam, ale dopytuję ponieważ w środę podczas wydmuchiwania nosa pewnie zbyt mocnego dostałam taką jazdę z błędnikiem przez 3 godziny i narastający rozsadzający ból ucha, przytkało mi też to ucho, potem pykało coś, strzelało, a w nocy miałam wysięk taki mokry ale nie ropny i od ręki ból minął. Ulżyło, ale ucho nadal przytkane.

Zwiększanie się ilości płynu powoduje silniejszy nacisk na błonę bębenkową, a to nasila ból.
Może dojść do przerwania bony bębenkowej - wtedy ból minie, z ucha zacznie lać się ropa, słuch zostanie upośledzony. Po jakimś czasie błona bębenkowa się zregeneruje i słuch wróci do normy.


Po jakim czasie to może nastąpić?
« Ostatnia zmiana: 04-11-2012, 00:22 wysłane przez Agnieszka » Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Agnieszka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 42
MO: 01.11.2009, DP i KB 01.01.2010
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 690

« Odpowiedz #17 : 04-11-2012, 00:19 »

Helusia, sama zobaczysz... Przecież nikt tu wróżką nie jest. msn-wink Wszystko zależy od Twojego organizmu, jak szybko zregeneruje tkankę. Cierpliwości.
Zapisane

Aga smile mama Mateuszka (11 l.), Jasia (8 l.) Mareczka (6 l.), Oli (4 l.) i Łukaszka (2 l.)
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 739

« Odpowiedz #18 : 04-11-2012, 12:03 »

Tak, prawda. Kiedy nie czuję się komfortowo zauważyłam, że w życiu brakuje mi najbardziej cierpliwości, ale jak sobie z tym radzić.
« Ostatnia zmiana: 04-11-2012, 12:04 wysłane przez Helusia » Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Agnieszka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 42
MO: 01.11.2009, DP i KB 01.01.2010
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 690

« Odpowiedz #19 : 04-11-2012, 13:02 »

Zająć się czymś innym? msn-wink
Zapisane

Aga smile mama Mateuszka (11 l.), Jasia (8 l.) Mareczka (6 l.), Oli (4 l.) i Łukaszka (2 l.)
Strony: [1] 2 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!