Niemedyczne forum zdrowia
17-01-2018, 11:46 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Ramówka Radiabiosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Rozszerzanie diety dziecka  (Przeczytany 29612 razy)
Poszukująca
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 15.02.2011-z przerwami, 04-07.2012; 01.01.2013, ostateczna rezygnacja ze względu na ciągle pogarszający się stan zdrowia
Wiedza:
Skąd: Ruda Śląska
Wiadomości: 546

« Odpowiedz #20 : 26-06-2013, 12:55 »

Raz zdarzyła nam się reakcja na kaszkę z truskawkami w postaci jednorazowych wymiotów, ale proporcja truskawek była zbyt duża w stosunku do kaszki i chyba po prostu było to zbyt kwaśne dla małego brzuszka (choć bardzo smakowało). Widzę, że najbezpieczniejsze jest jabłko i to zawsze stanowi bazę, a resztę owoców dodaję w małych ilościach i obserwujemy. Na razie nie było żadnych wysypek. Bardziej niż na truskawkach zależy mi na malinach i jagodach, te chyba rosną w naturalniejszych warunkach.
Zapisane

Poszukująca
Whena
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: 01.10.2009
Wiedza:
Skąd: Łódź
Wiadomości: 1.253

« Odpowiedz #21 : 26-06-2013, 13:05 »

Tu bardziej chodzi chyba o uczulające alergeny w czerwonych owocach, a nie o naturalniejsze warunki. Może się okazać, że dziecko zdecydowanie lepiej reaguje na nasze polskie gruszki, brzoskwinie i morele, niż jagody czy maliny. Ja jako alergik jestem uczulona tylko na kiwi, ale mój brat jako dziecko był uczulony na wszystkie czerwone owoce włącznie z jagodami.
Zapisane
Poszukująca
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 15.02.2011-z przerwami, 04-07.2012; 01.01.2013, ostateczna rezygnacja ze względu na ciągle pogarszający się stan zdrowia
Wiedza:
Skąd: Ruda Śląska
Wiadomości: 546

« Odpowiedz #22 : 26-06-2013, 19:23 »

Cytat
Tu bardziej chodzi chyba o uczulające alergeny w czerwonych owocach, a nie o naturalniejsze warunki.
Myślę, że jedno i drugie ma znaczenie, chyba że ktoś kupuje tylko żywność ekologiczną i ma pewność, że jest bez chemii. Ja niestety nie mam takiej możliwości. A jeśli wystąpi alergia czy nietolerancja to w zasadzie nie ma się już nad czym zastanawiać tylko wykluczyć dany alergen.

Kwiatuszku co sądzisz o podawaniu dzieciom (i od jakiego wieku) fermentowanych produktów mlecznych wytworzonych w domowych warunkach (kwaśne mleko, kefir)?
Zapisane

Poszukująca
Viola
***

Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 24

« Odpowiedz #23 : 08-07-2013, 00:24 »

Czy waszym zdaniem należy przy rozszerzaniu diety podać gluten w szóstym miesiącu? Z tego co piszecie wynika, że podajecie kaszkę mannę maluchom.
Mam też obawy, że kaszki na wodzie są mało wartościowym posiłkiem, czy dziecko sie naje?
« Ostatnia zmiana: 08-07-2013, 08:58 wysłane przez Agata » Zapisane
Kwiatuszek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1 lipca 2011
Wiedza:
Wiadomości: 336

« Odpowiedz #24 : 10-07-2013, 18:01 »

Czy waszym zdaniem należy przy rozszerzaniu diety podać gluten w szóstym miesiącu?

Nie!

Z tego co piszecie wynika, że podajecie kaszkę mannę maluchom.

Tak? Odpowiednią kaszą dla malucha jest: kasza jaglana (oczywiście nie jako zamiennik mleka mamy i nie sama!).

Kwiatuszku co sądzisz o podawaniu dzieciom (i od jakiego wieku) fermentowanych produktów mlecznych wytworzonych w domowych warunkach (kwaśne mleko, kefir)?

Wszystko zależy od stanu zdrowia dziecka. Jeżeli nabiał jest sprawdzonego pochodzenia, a dziecko dobrze toleruje produkty mleczne fermentowane, może czasem je zjeść. Jednak należy mieć na uwadze, że niedojrzały jeszcze układ pokarmowy dziecka może nie poradzić sobie z dużą ilością nabiału, co będzie skutkowało przeziębieniami (duża ilość - dla każdego oznacza coś innego - tutaj wszystko zależy od kondycji organizmu). W przypadku małych dzieci uważam, że należy skupić się na tym co ciepłe, delikatne, gotowane.
« Ostatnia zmiana: 10-07-2013, 23:12 wysłane przez Ania‬ » Zapisane

Gdy brakuje łatwych rozwiązań, przychodzą rozwiązania właściwe.
Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 590

« Odpowiedz #25 : 10-07-2013, 18:08 »

Kwiatuszku, jak można wzbogacić smak kaszki jaglanej, sama nie ma najlepszego smaku. Ja dodaję do kaszki odrobinę syropu ryżowego i odrobinę masła klarowanego. Taka kaszka synkowi smakuje. Co jeszcze dla sześciomiesięcznego Maluszka na pewno będzie dobrym pokarmem?
Zapisane
Kwiatuszek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1 lipca 2011
Wiedza:
Wiadomości: 336

« Odpowiedz #26 : 10-07-2013, 19:16 »

W 6. miesiącu można przygotować dziecku marchwiankę na wodzie, krem z dyni (skład: dynia, woda). Jeżeli dziecko dobrze toleruje klarowane masło, zupki czasami mogą być nim wzbogacone.

Kaszę jaglaną można przygotować z duszonymi warzywami lub ugotować ją na samodzielnie zrobionym mleku migdałowym (wówczas dobrze smakuje z duszonymi krótko owocami). Ewentualnie można wygotować ją z obranymi migdałami i zblendować.
 
W kolejnym etapie (7-9 miesiąc) można wprowadzić niewielkie ilości strączków (dodawane do zup wraz z kaszą w proporcji strączek - zboże, 1:2) oraz więcej nasion (np. nasiona lnu), delikatne warzywne zupki z dwóch, trzech warzyw z natką pietruszki, czasami odrobiną kaszy jaglanej bądź gryczanej i dodanym na koniec olejem lnianym, krem z brokuła, zupa jarzynowa z kaszą gryczaną lub ryżem okrągłoziarnistym.

W kolejnym etapie możemy ostrożnie wprowadzić żółtko jaj do zupy, obserwując reakcje dziecka, zaś gdy dziecko skończy rok, możemy powoli włączać do diety delikatne wywary mięsno-warzywne lub zupki na wywarze mięsnym.
« Ostatnia zmiana: 10-07-2013, 23:16 wysłane przez Ania‬ » Zapisane

Gdy brakuje łatwych rozwiązań, przychodzą rozwiązania właściwe.
Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 590

« Odpowiedz #27 : 10-07-2013, 19:50 »

Dziękuję za cenne wskazówki.
Zapisane
Giga
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Małopolska
Wiadomości: 6

« Odpowiedz #28 : 25-07-2013, 22:00 »

A co sądzicie o delikatnym dodawaniu przypraw, dla dosmakowania? Spotkałam się z przepisami na zupki dla niemowląt podanymi wg 5 przemian, w których stosuje się niewielkie ilości (szczypta lub mniej) takich przypraw jak imbir, sól, kurkuma. Przepisy zawieraja również czosnek i cebulkę.

...i jeszcze, czy gotujecie na wodzie Jurajskiej z szklanych butelek?


Masz możliwość edycji posta do dwóch godzin od jego napisania - można coś poprawić lub dodać. //A.
« Ostatnia zmiana: 25-07-2013, 22:22 wysłane przez Ania‬ » Zapisane
Viola
***

Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 24

« Odpowiedz #29 : 31-07-2013, 21:02 »

Jak przygotować kaszkę jaglaną? Czy ugotować na wodzie normalnie i potem zblendować, czy może zmielić najpierw ziarna w młynku do kawy i gotować, czy może na początku użyć sklepowej gotowej dla niemowląt np. firmy Holle?
A czy nasiona np. lnu zmielić i dodac do potraw, czy gotować w całości?
Kwiatuszku napisałaś, że po ukończeniu roku można podawać wywary mięsne, a kiedy  podać samo ugotowane mięsko do zupki warzywnej?
« Ostatnia zmiana: 31-07-2013, 21:37 wysłane przez Viola » Zapisane
Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 590

« Odpowiedz #30 : 20-08-2013, 17:52 »

Kwiatuszku, czy jako odatek do zupy dla 7-miesięcznego malca, można wkropć do zupki jarzynowej oliwę z oliwek extra vergine? Pytam, bo bardzo trudno dostać świeży olej lniany. Budwigowy najcześniej lekko cuchnie rybą. Co myślisz o innych olejach podawanych dzieciaczkom?

Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 56
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.295

« Odpowiedz #31 : 20-08-2013, 19:20 »

Olej lniany powinien pachnieć trochę rybą, bo zawiera kwasy omega 3, podobnie jak ryby.
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Kwiatuszek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1 lipca 2011
Wiedza:
Wiadomości: 336

« Odpowiedz #32 : 23-08-2013, 22:56 »

Olej lniany nie powinien mieć bardzo nieprzyjemnego zapachu, można spróbować oleju z lnianki jest delikatniejszy w smaku.
Zapisane

Gdy brakuje łatwych rozwiązań, przychodzą rozwiązania właściwe.
Giga
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Małopolska
Wiadomości: 6

« Odpowiedz #33 : 29-09-2013, 09:55 »

Może ktoś na forum wie, wypróbował... czy Komosę Ryżową /Quinoa/ można podawać niemowlętom? Jeżeli tak, to jak skutecznie pozbyć się nadmiaru saponin? Podczas płukania zwykłej jaglanki robi się dużo piany, czy takie opłukanie pod bieżącą wodą wystarczy?
Zapisane
Marzena811
***

Offline Offline

MO: nie stosuje
Wiadomości: 10

« Odpowiedz #34 : 24-01-2014, 19:05 »

Nie chcę sie wygłupić ale mam pytanie odnośnie oleju kokosowego. Słyszałam, że jest bardzo zdrowy. Czy mozna go podawać niemowlakom?
Zapisane
Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 590

« Odpowiedz #35 : 24-01-2014, 20:38 »

Najwartościowszym i niezastąpionym tłuszczem dla dzieci jest masło. Polecam książkę Krystyny Naszkowskiej "Jedz co chcesz. Sąd nad polskim stołem", w której jeden z rozdziałów poświęconych jest tłuszczom roślinnym. W rozmowie z prof. Grażyną Cichosz Autorka rozprawia się z mitami na temat 'zdrowych' tłuszczów roślinnych.  Także ich wybór do MO musi mieć znaczenie, skoro oleje potrafią być aż tak szkodliwe.
« Ostatnia zmiana: 24-01-2014, 21:57 wysłane przez Amelia » Zapisane
Antopka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01.10.2009
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #36 : 21-10-2014, 11:52 »

A ja mam pytanie odnośnie mięska - czyli do roku nie podajemy dziecku żadnego mięsa ani zup na wywarach? Pytam, bo dziś pediatra zalecił już podawanie zupek warzywnych ze zmiksowanym mięskiem, twierdząc, że mały to kawał chłopa i już potrzebuje jednego takiego konkretnego posiłku w ciągu dnia. Dodam, że mały ma 6,5 miesiąca i waży ponad 8kg. Dopiero od niedawna rozszerzamy powoli dietę, wcześniej mały cały czas był na piersi. Jestem raczkująca w tym temacie i dopiero próbuję jakoś rozsądnie ugryźć temat, żeby dziecku krzywdy nie zrobić.
Zapisane
Jeszcze
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 2010-11
Wiedza:
Wiadomości: 63

« Odpowiedz #37 : 21-10-2014, 12:27 »

Antopka,

Zalecenia żywieniowe dla dzieci są robione pod farmację. Poczytaj sobie zalecenia: http://www.wczp-lodz.pl/Dokumenty/zalecenia_kk_1.pdf i wyciągnij wnioski.
Dla przykładu, jakiś czas temu znacznie obniżono wiek, w którym można podawać dziecku gluten. Prowadzi się badania nad skutkami wczesnej ekspozycji niemowląt na gluten, ale ich wyników jeszcze nie opublikowano. Mimo to pediatrzy już zalecają (czasem bardzo nachalnie) wprowadzanie glutenu dzieciom po ukończeniu 4 miesiąca życia, kiedy jeszcze większość nie dostaje niczego innego oprócz piersi! Po co się to robi? A kto lepiej posłuży za króliczki doświadczalne niż naiwny ludek znad Wisły?

Tak więc ostrożnie z zaleceniami pediatrów.
Wracając do mięsa, zdolność trawienia pokarmów stałych nabywamy wraz z wyrzynaniem zębów.
Żeby pogryźć mięso, dziecko potrzebuje czwórek, a te wychodzą zazwyczaj po ukończeniu roku.
Tak to natura urządziła, a my próbujemy ją naprawiać.

Moje dziecię nie chciało w ogóle mięsa mniej więcej do roku czasu, i w ogóle nie przyjmowało stałych pokarmów do 8 miesiąca. Nie chciał, nie nalegałam. Do pediatry nie chodzę, więc nie miał mi kto nakłaść do głowy msn-wink, dzięki czemu dziecko poszło własnym rytmem. Jest zdrowym szczęśliwym dzieckiem drobnej budowy, które w nosie ma wszelkie zalecenia.

Także jeśli się nie boisz słuchać swojego dziecka, to zrób to, ono samo da Ci znać, czego potrzebuje. Kto wie, może i mięsa...


Zapisane
Antopka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01.10.2009
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #38 : 24-10-2014, 16:30 »

Jeszcze, bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Bardzo mi pomogłaś. Na pewno nie będę mojego dzieciątka z niczym poganiać i jak najbardziej mam zamiar wsłuchiwać się w jego potrzeby. Póki co wcina z radością rzeczy polecane tutaj przez Kwiatuszka i widzę, że na razie to mu wystarcza. Zdecydowanie nie jest to czas na mięso. 
A do pediatry chodzę tak rzadko jak tylko się da, raczej dla świętego spokoju mojego męża. Za każdym razem oczywiście pytania o szczepienia, więc generalnie unikam tam wizyt. Mały jest zdrowy, radosny, świetnie się rozwija. Jak skończy rok to pewnie będziemy tam chodzić jeszcze rzadziej.
Zapisane
Antopka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01.10.2009
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #39 : 07-12-2014, 17:52 »

Kwiatuszku, piszesz, że w kolejnym etapie (7-9 miesiąc) można podawać do kasz niewielki ilości strączków i zupy z 2-3 warzyw. Mam tutaj dylemat, ponieważ strączki aktualnie już są tylko mrożone, a i warzyw też niewiele zostało. Czym można jeszcze dziecku urozmaicić menu w okresie zimowym? Wydaje mi się, że podawanie w kółko tych samych warzyw (marchew, seler, ziemniak, burak, pietruszka, dynia - która już się kończy) to trochę za mało. Bardzo bym prosiła o podpowiedź co jeszcze można podawać takim maluchom. 
Zapisane
Strony: 1 [2] 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!