Niemedyczne forum zdrowia
24-10-2017, 13:10 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czwarty tom "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 6 7 [8]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Menstruacja, tamponowanie, kobiece sprawy...  (Przeczytany 64111 razy)
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 56
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.289

« Odpowiedz #140 : 31-03-2017, 23:56 »

Goździk, ja na Twoim miejscu uzupełniałabym jod. W żywności go niestety nie ma. Chyba, że objadasz się: algami, owocami morza, rybami. Jego niedobory powodują, że kićka się cały układ dokrewny z jajnikami włącznie.
Moja mama miała głębokie niedobory jodu (mimo, że jeździła nad morze), nadczynność tarczycy (ta oczywiście wycięta przez "super fachowców"), potem rak jajnika, z którym organizm sam wojował długie lata, aż w końcu nastąpiły przerzuty na otrzewną. Zmarła jak miała 52 lata. Cały czas była pod "opieką" dobrych lekarzy.
Dziś dla mnie sprawa jest w miarę jasna.
« Ostatnia zmiana: 01-04-2017, 09:41 wysłane przez ArtComp » Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Scorupion
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 8-07-2009 do 31-12-2016
Wiedza:
Wiadomości: 4.497

« Odpowiedz #141 : 01-04-2017, 09:33 »

Jeśli tarczyca jest w porządku, to też trzeba uzupełniać jod, bo inaczej pokićka się układ dokrewny?
Zapisane

I nic mnie nie obchodzi, bo płynę na popsutej łodzi.
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 56
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.289

« Odpowiedz #142 : 01-04-2017, 22:24 »

A jak myślisz? Wszelkie niedobory są szkodliwe. Tarczyca może być na razie ok, a za jakiś czas rozpocznie się zmieniać chorobowo.
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Goździk
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: czerwiec 2014, KB 06.2014, DPII (MO przerwa od marca 2016)
Wiadomości: 41

« Odpowiedz #143 : 01-04-2017, 22:43 »

Tarczyca niby jest ok. Rok temu miałam badania z krwi. Ale wiem też, że tarczyca może źle pracować mimo prawidłowych wyników. Nie raz zwracano mi uwagę, że może być z nią coś nie tak. Jeden lekarz był pewien tego patrząc na mnie, moją skórę, zachowanie.
Czyli mogłabym kupić sobie kelp np. firmy Walmart i brać 1 dziennie jak jest na opakowaniu? Czy więcej?
Mam w domowych zasobach jeszcze pestki moreli, zamrożoną aronię z ogrodu, całe bogactwo mniszka lekarskiego w ogrodzie, pokrzywy. Dwa ostatnie dopiero co wyrastają.
Tym razem chcę drastyczniej podejść do tej torbieli. Może przez ostatnie pół roku za bardzo ją głaskałam msn-wink.

A jak myślisz? Wszelkie niedobory są szkodliwe. Tarczyca może być na razie ok, a za jakiś czas rozpocznie się zmieniać chorobowo.

Z tego co się doczytałam, to mimo prawidłowych wyników krwi, mogą być guzy na tarczycy i tylko USG może pokazać, że coś z nią jest nie tak. USG nie robiłam, a leki z apteki powodują jej dalsze psucie, więc jej nie "tykam".

Mając lekko ponad 30+ lat, mam sporo siwych włosów, nawet łonowych. Wiem, że organizm pobiera jakieś zasoby z włosów, by je sobie uzupełniać. Tylko czego mu brakuje i jak to uzupełniać? Wiadomo, że suplementy nie są dobrym sposobem.
« Ostatnia zmiana: 02-04-2017, 09:46 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 56
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.289

« Odpowiedz #144 : 01-04-2017, 22:49 »

Zgadza się, z wyjątkiem jodu, ponieważ w żywności go nie dostarczasz. Kelp to jest jakieś rozwiązanie. smile
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Goździk
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: czerwiec 2014, KB 06.2014, DPII (MO przerwa od marca 2016)
Wiadomości: 41

« Odpowiedz #145 : 05-04-2017, 13:10 »

Dobrze. Będę miała Kelp firmy Walmart. Według opakowania mam brać 1 tabletkę dziennie. Wystarczy, czy na początku wziąć jakąś dawkę uderzeniową? Nie znam się.
Ogólnie jest ok. Od piątku jem warzywa, piję wodę z cytryną i imbirem, i pokrzywę. Podjadam co chwilę nie doprowadzając do głodu. Taki post bez tłuszczu i mięsa. Zaczyna się miesiąc, w którym ten jajnik z torbielą jest aktywny.
Parę razy już go poczułam, co spowodowało wyskok serca na orbitę.
Wczoraj lekko promieniował do nogi, prawie do kostki. Wiem, że wędrujące bóle to te leczące. Jednak już nie raz takie czułam, a z jajnikiem lepiej nie jest.

Czarna rzepa już jest taka miękkawa, nie jest świeżo-krucho-soczysta. Jem ją więc w postaci surówki z jabłkiem.

Samopoczucie umiarkowane. Jak nic nie boli to jest bardzo dobre. Jak poczuje minimalne "pulśnięcie" to moje wewnętrzne JA krzyczy "zrób coś! umieram!".

Zapisane
Goździk
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: czerwiec 2014, KB 06.2014, DPII (MO przerwa od marca 2016)
Wiadomości: 41

« Odpowiedz #146 : 18-04-2017, 12:12 »

Leci trzeci tydzień postu. Czuję się bardzo dobrze. Mały odpust był na świąteczne śniadanie.
Piję czystek, wodę z cytryną, krwawnik, zakwas buraczany, korzeń mniszka. Mam przerwę od KB.

1) Jeśli chodzi o siemię lniane. Doczytałam, że zawierają lignany lniane, fitoestrogeny, które podnoszą estrogeny? Może za dużo tego hormonu mam i nie ma równowagi? Nie znam się aż tak, ale jak wrócę do KB to może bez siemienia?

2) Ból pod pachami bardzo się zmniejszył. Już od pierwszego dnia brania kelpu. Nie wiem czy to związane z tarczycą. Może też stres. Ból pojawił się jak wyszły na jaw kłopoty. Mogliśmy stracić cały majątek. Mimo że kelp pomaga, to leciutki ból pojawia się jak np. jestem w pracy lub z zimna. Najlepiej czuję się w domu, robiąc co lubię.

Waga spadła jakieś 2-3 kg. Samopoczucie jest pozytywne. Nie brakuje mi energii, nie mam napadów głodu, nie muli mnie po jedzeniu.
Myślę, że po zakończeniu postu będę kontynuować jarskie jedzenie, ale już nie tak restrykcyjne. Zupa na kościach, kotlet, parówka zagości w żołądku, ale jednak wrócę do mojego dawnego sposobu jedzenia. Dawniej - mimo ogromnych kłopotów grzybicznych - jajniki były zdrowe.
Może to przypadek, może oczyszczanie, ale torbiele zaczęły pojawiać się jak zwiększyłam ilość mięsa i tłuszczu zwierzęcego.

W tym miesiącu wypada aktywność jajnika z torbielą. Nie boli mnie jednak. Czułam go na początku przed owulacją i w trakcie. W normalne dni poczuję go na chwilę lub wcale i to wszystko.
Jak go nie czuję, to martwię się, że się nie "leczy". Jak go poczuję, to martwię się, że coś złego się dzieje. Błędne koło smile - nie wiem co lepsze.
« Ostatnia zmiana: 18-04-2017, 12:15 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Scorupion
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 8-07-2009 do 31-12-2016
Wiedza:
Wiadomości: 4.497

« Odpowiedz #147 : 20-04-2017, 08:56 »

Cytat
Jak go nie czuję, to martwię się, że się nie "leczy". Jak go poczuję, to martwię się, że coś złego się dzieje. Błędne koło smile - nie wiem co lepsze.
To mi się podoba, porządna kobitka jesteś hehehe.
Ostatnio stosunkowo często spotykam się z przypadkami, że mięso szkodzi. Na ogół u ludzi przewlekle chorych, trzeba wtedy kombinować.
Zapisane

I nic mnie nie obchodzi, bo płynę na popsutej łodzi.
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 56
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.289

« Odpowiedz #148 : 21-04-2017, 06:46 »

Cały szkopuł w tym, żeby leczenie nie było zbyt gwałtowne. smile
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Nika1971
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 46
MO: 20.02.2014
Skąd: Katowice
Wiadomości: 3

« Odpowiedz #149 : 05-05-2017, 01:25 »

http://www.hirsutyzm.fora.pl/leczenie,4/ziola-na-torbiele,333.html
- mieszanka ziołowa wypróbowana na torbieli koleżanki, rezultat pozytywny...






Jedno zdanie - 3 błędy confused.
Rezultat - będziemy Cię mieć "na oku"...
//ArtComp
« Ostatnia zmiana: 05-05-2017, 10:23 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Jus
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01.12.2012
Wiadomości: 28

« Odpowiedz #150 : 09-05-2017, 23:09 »

U mnie też torbiel zniknęła smile. Piłam krwawnik, tasznik i przywrotnik. Robiłam jeszcze ciepłe okłady ze skrzypu w miejscu jajnika.
« Ostatnia zmiana: 10-05-2017, 07:06 wysłane przez Gloria » Zapisane
Goździk
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: czerwiec 2014, KB 06.2014, DPII (MO przerwa od marca 2016)
Wiadomości: 41

« Odpowiedz #151 : 07-06-2017, 11:27 »

Druga torbiel po tych ziołach dalej była.
W kwietniu przeszłam post Dąbrowskiej. W maju udało mi się wprowadzić rozdzielne jedzenie.
Nie wiem jak to nazwać, ale pewnie wiecie o co chodzi. Nie łącze mięsa z kaszami/ziemniakami a z dużą porcją surówek. Mało też mięsa jem - nie mam na nie ochoty. Ewentualnie parówka (taka prawdziwa), skwarki ze słoniny, smalec, czasem kaszanka. Po tym poście nie mam napadów głodu, jem mniejsze porcje i częściej się najadam.
Od początku maja zaczęłam pić MO. Sól himalajską zamieniłam na kłodawską, jodowaną.
W końcu wpadła mi w ręce i kupiłam. Jak zaczęłam solić tą solą, to ból pod pachami zniknął prawie całkowicie. Od dwóch tygodni poczułam coś 2 razy. Dalej biorę kelp. Od początku maja piję zioła Urosan 3 razy dziennie. Tym razem po miesiączce podczas owulacji nawet nic nie swędziało.

Dwa tygodnie temu miałam nagły ból. Nie było mnie w domu. Ból po stronie jajnika z torbielą stawał się coraz silniejszy. Nie mogłam stać, bo robiło mi się słabo. W końcu usiadłam, bo bym zemdlała. Zimne poty z falami gorąca. Ból przeszedł na środek dołu brzucha.
Wszystko trwało jakieś 40 minut i mogłam wrócić do domu. W drodze znowu ból. W domu poszłam do toalety, nie wiedziałam którą stroną pójdzie. Słabo się czułam. Miałam wrażenie jakbym zaraz miała coś urodzić. Udało mi się załatwić i powoli zaczynałam czuć się normalnie.
Od tamtej chwili nie boli mnie ten jajnik. Podczas owulacji lekko go czułam, ale do dzisiaj nic (a jest to ten miesiąc jego aktywności, w którym go czułam prawie cały czas).
W maju też swędziała mi skóra szyi i twarzy, pojawiają się wypryski, duże, brzydkie, sączące się.
Mam 30+ lat, a chodzę w pryszczach jak nastolatka Smutny.
Nastawiam się psychicznie na wizytę u ginekologa. Stresują mnie te wizyty. Dwa tygodnie bez objawów to krótki czas, ale i tak się cieszę.
Białe upławy dalej są.
« Ostatnia zmiana: 08-06-2017, 21:08 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Goździk
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: czerwiec 2014, KB 06.2014, DPII (MO przerwa od marca 2016)
Wiadomości: 41

« Odpowiedz #152 : 19-07-2017, 20:10 »

No dobrze. Byłam na kontroli. Torbiel dalej jest... nie urosła.
Czuję się niezwykle dobrze. Nic mnie nie boli od jajników. Biorę kelp i zauważyłam, że lepiej wstaję rano z łóżka i nie zamulam w pracy. Po poście dr. Dąbrowskiej nie miewam napadów głodu. Jem mniejsze porcje i jestem najedzona. Miesiączki bez zmian, regularne, bezbolesne (no minimalnie coś tam czuję). Więc ogólnie zaskoczyło mnie, że ona dalej jest. We wrześniu będzie rok jak mi towarzyszy. Czy to nie jest zbyt niebezpiecznie długo? Znowu mam zrobić test roma dla ocenienia złośliwości tego.
Jedyne dolegliwości które mam to: wypryski na skórze twarzy, szyi, ramion, które swędzą. Swędząca skóra i coś czuję okolice chyba wyrostka robaczkowego, czasem trochę wyżej.
Rok to szmat czasu...
« Ostatnia zmiana: 28-07-2017, 09:59 wysłane przez Gloria » Zapisane
Strony: 1 ... 6 7 [8]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!