Niemedyczne forum zdrowia
19-10-2018, 04:43 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 24   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Jelitowe problemy  (Przeczytany 206335 razy)
Deidara
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.03.2012
Wiadomości: 290

« : 29-05-2012, 16:22 »

Wiek: 22 lata

Dolegliwości:
-gazy jelitowe, szczególnie po spożyciu warzyw, niektórych owoców, niekiedy mięsa
-częste wypróżnienia (nawet do 6 razy dziennie, średnio 3-4)
-biegunki
-przelewanie w jelitach
-zmęczenie
-mgła umysłowa, otępienie, brak logicznego myślenia (ostatnio rzadko się zdarza, występowało najczęściej po spożyciu niektórych produktów, np. kapusty kiszonej)
-podpuchnięte oczy (bardzo podpuchnięte z rana, w ciągu dnia trochę się poprawia), uczucie senności, zmęczonych oczu
-wypryski skórne na plecach i twarzy
-zwiększona potliwość (już od wielu lat)
-niekiedy zatkany nos
-suche usta (nie zawsze)
-przekrwione oczy (przyczyną może być noszenie soczewek przez 5 lat, przekrwienie zaczęło się 2 lata temu, stwierdzono uczulenie na soczewki, zażywałem przez rok specjalne krople do oczu mające zniwelować rzekome uczulenie. We wrześniu tamtego roku miałem operację laserowej korekcji wzroku, więc soczewek już nie noszę, ale przekrwione oczy pozostały)
-łupież
-niekiedy swędzenie odbytu, uczucie jakby coś mi po nim chodziło
-uczucie "mocnego pulsu" w górnej części klatki piersiowej i jakby w gardle (czuję mocne bicie serca)
-rano (po przebudzeniu się) odczuwam silne parcie na stolec. Następnie po śniadaniu, znów muszę odwiedzić kibel.

Teraz moja historia, czyli jak to wszystko się zaczęło:
Problemy z trawieniem rozpoczęły się 2-3 lata temu. Były to głównie częstsze wypróżnienia (3-4 razy dziennie, zaraz po posiłkach) i zwiększona ilość gazów. Myślałem wtedy, że po prostu szybko trawię pokarm i nie wydawało mi się, że coś jest ze mną nie tak. Od września 2011 do końca roku nie jadłem mięsa (poza rybami). Od tamtego czasu unikałem słodyczy, konserw, żywności z puszek. Starałem się zdrowo odżywiać (choć z dzisiejszego punktu widzenia wcale to zdrowe nie było).
Momentem przełomowym była dla mnie końcówka 2011 roku. Wyjechałem ze znajomymi w góry na sylwestra.
Pobyt tam trwał 5 dni. Mieszkaliśmy w domku, gdzie nie było ogrzewania (poza sypialnią), na drugi dzień brakło też wody - musieliśmy donosić zapasy z pobliskiej rzeki (poprzez to kąpałem się w zimnej wodzie). Dodajmy do tego spore ilości spożywanego alkoholu i raczej kiepskie odżywianie się. Odporność organizmu musiała się zmniejszyć. Przez pierwsze 2 dni czułem się bardzo dobrze, ale dnia trzeciego coś się zaczęło dziać. Poczułem się osłabiony, naszła mnie mgła umysłowa, otępienie. Nie bardzo wiedziałem o co chodzi. Starałem się przespać, ale nie mogłem zasnąć, przeleżałem cały dzień. W noc sylwestrową pojawiła się na całym moim ciele wysypka (jakby wystające grudy). Miałem gorączkę. Wysypka zaczęła znikać po ok. 7 godzinach (Wcześniej też się zdarzało, że miałem wysypkę, ale znacznie mniej nasiloną, pojawiała się po spożyciu określonych produktów. Jestem pewien, że raz wystąpiła po zjedzeniu jabłka). Przez następne dni czułem się bardzo kiepsko, najbardziej dokuczało mi otępienie.
Zaczęło mnie boleć pod lewym żebrem na wysokości wyrostka robaczkowego, miałem bardzo suche usta. Gazy rozpychały jelito.
Po powrocie do domu taki stan utrzymywał się przez jakiś tydzień. Ludzie ze mną rozmawiali, a ja miałem trudności ze ze zrozumieniem ich słów. Po tym czasie stan umysłowy się poprawił. Ale wciąż męczyły mnie jelita.
Zacząłem przekopywać Internet w celu porównania moich objawów z objawami ludzi, którzy doświadczyli czegoś podobnego.
Trafiłem na pojęcie - "grzyb Candida". Pomyślałem sobie: "właśnie to mi dolega". Wszystko się zgadzało, poza tym, że nie spożywałem wcześniej dużych ilości antybiotyków.
Przeczytałem książkę p.Janusa, zdobywałem wiedzę. Do końca stycznia spożywałem dużo błonnika, dużo produktów wspomagających wypróżnianie się. Pod koniec stycznia zacząłem jeść trochę mięsa (tylko ze sprawdzonego źródła). Problemy wciąż trwały.
Z początkiem lutego zacząłem spożywać probiotyki. Następnie trafiłem na stronę "Biosłone". Poczytałem o diecie prozdrowotnej, zacząłem ją stosować. Spożywałem duże ilości kaszy, brązowego ryżu razem z surówkami (najczęściej kiszoną kapustą, lub surową marchewką). Na śniadanie zawsze jajecznica z cebulą na dużej ilości masła, do tego 50g kaszy gryczanej prażonej i trochę kapusty kiszonej. Wciąż miałem problemy.
Z początkiem marca zacząłem stosować Miksturę Oczyszczającą i Koktajle Błonnikowe. Jeśli chodzi o miksturę to jako nośnika używałem od razu oleju z pestek winogron. Doszedłem jednak do wniosku, że całkiem możliwe iż mogę mieć problem ze wcześniejszymi odcinkami układu trawiennego. Na początku kwietnia przerzuciłem się na oliwę z oliwek.
Przeczytałem książki Mistrza. Po 2 miesiącach stosowania Diety Prozdrowotnej (zero glutenu), która mi niestety nie pomagała, zacząłem szukać czegoś innego. Dowiedziałem się o diecie Kwaśniewskiego, którą wdrożyłem do swojego życia. Lekko ją zmodyfikowałem, a mianowicie zamiast zalecanych 50g węglowodanów dziennie, spożywałem ich mniej niż 10g (przypominam, że byłem pewien iż mam drożdżycę jelit - chciałem zagłodzić Candidę). Moje posiłki wyglądały następująco:
Śniadanie: jajecznica z 5 jaj na boczki lub cebuli z dużą ilością masła.
Obiad: mięso wołowe lub wieprzowe z dodatkiem smalcu lub słoniny.
Kolacja: podobnie jak obiad, czasem ser biały z tłustą śmietaną.
Na początku czułem się fantastycznie, jednak po ok. 10 dniach pojawiła się u mnie kwaśnica ketonowa. Przez 5 dni miałem zgagę (od południa aż do momentu zaśnięcia wieczorem). W międzyczasie stosowałem srebro koloidalne i herbatę Pau d'arco.
Dwa tygodnie temu nastąpił przełom. Wpadłem na myśl, iż mogę nie mieć drożdżycy jelit, że może to jakiś inny pasożyt lub bakteria. Zrobiłem test: Zjadłem całą tabliczkę czekolady z orzechami. Nic mi się nie działo, czułem się bardzo dobrze. Zacząłem jeść większe ilości węglowodanów. Okazało się, że z jelitami jest gorzej po spożyciu warzyw i niektórych owoców. Zrobiłem sobie przerwę od KB na 2 tygodnie. Przez cały czas myślałem, ze pogarsza mi się po zjedzeniu węglowodanów, ale nie wziąłem pod uwagę faktu, że spożywałem je zawsze z warzywami.

Podaję listę produktów po których mi się pogarsza:
-buraki
-marchew
-skóra smażonej ryby
-banan
-kapusta kiszona

Jest ich oczywiście więcej, ale powyższych jestem pewien.
Niekiedy po spożyciu mięsa też mam gazy, ale nie aż tak obfite jak przy powyższych produktach.

Jeśli chodzi o owoce, to mogę jeść grejpfruty.
Aktualnie znów zacząłem pić KB z dodatkiem jabłka i miodu, na razie nic mi się po nim nie dzieje.

Od dwóch tygodni nie jem prawie w ogóle warzyw.
Dieta wygląda następująco:
Śniadanie: jajecznica z 4-5 jajek - czysta lub z cebulą.
Przed obiadem zjem trochę chleba z masłem, niekiedy grejpfruta, między głównymi posiłkami przegryzam orzechami lub migdałami.
Obiad: Rosół z ryżem białym lub brązowym, mięso (najczęściej wołowe z tegoż właśnie rosołu)
Prze kolacją trochę chleba z masłem.
Kolacja: Najczęściej ser biały ze śmietaną

Miałem robione badania kału, ale nic nie wykazały. Biorę pod uwagę, że próbka kału była tylko jedna i niewielka, bardzo prawdopodobne, że analizujący mogli czegoś nie zauważyć.

W ten weekend miałem wyjazd studencki, przez 2 dni piłem wieczorami spore ilości alkoholu. Po powrocie przez cały dzień znów czułem otępienie i mgłę umysłową. Wypróżniałem się pięć razy, przy ostatnich czterech przy kale pojawiło się sporo krwi. To było wczoraj.
Dziś czuję się o wiele lepiej. Czy to możliwe, że alkohol zabił jakieś ilości pasożytów/bakterii?

Jutro idę na badanie biorezonansowe. Zdecydowałem się, ponieważ czułem się tak źle, że jestem gotów sięgnąć po wszystkie środki, które mogą mi pomóc.

Możliwe, że nie napisałem o wszystkim, jeśli przypomnę sobie coś ważnego to uzupełnię temat.

Stosuję krople do nosa z alocitu (od miesiąca)

ps.
Zapomniałem dodać, że miałem robione badania cholesterolu.
Wyszedł mi równy 310, przy czym:
LDL = 210
HDL = 96
trójglicerydy = 50

Macie jakieś pomysły? Co mi może dolegać?

« Ostatnia zmiana: 29-05-2012, 16:30 wysłane przez Deidara » Zapisane
Fabularasa
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Luty 2010
Wiedza:
Skąd: Bydgoszcz
Wiadomości: 384

« Odpowiedz #1 : 29-05-2012, 16:34 »

Nie zauważyłem informacji o stosowaniu DP http://www.bioslone.pl/odzywianie/dieta-prozdrowotna, a od tego powinno się zacząć. W Twoim przypadku bardzo dobrym posunięciem będzie zrezygnowanie z chleba (glutenu).
Zapisane
Deidara
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.03.2012
Wiadomości: 290

« Odpowiedz #2 : 29-05-2012, 16:53 »

Stosowałem DP, musiałeś pominąć, bo jest napisane w pierwszym poście.

Zrezygnowałem też z glutenu na 2 miesiące.
Zapisane
Trubadur
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: IV 2012 - VI 2013
NIA: 27.03.2013
Wiedza:
Wiadomości: 891

« Odpowiedz #3 : 29-05-2012, 17:34 »

Rzuć alkohol w diabły, bo to świństwo (a przynajmniej jego "spore ilości").

A ten ser ze śmietaną? Dobrze się po nim czujesz?
I czy ciągle jesz kasze i ryż z surówkami?
« Ostatnia zmiana: 29-05-2012, 17:36 wysłane przez Trubadur » Zapisane
Spokoadam
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 42
MO: 07-04-2011 do 01-06-2013
NIA: 08.02.2013
Wiedza:
Skąd: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 846

« Odpowiedz #4 : 29-05-2012, 19:22 »

Cytat
Jutro idę na badanie biorezonansowe. Zdecydowałem się, ponieważ czułem się tak źle, że jestem gotów sięgnąć po wszystkie środki, które mogą mi pomóc.
No tak, tam Ci poradzą i wybiorą to czego "potrzebujesz" i tak do usranej śmierci.

Wszystko ładnie, ale zdrowia to jeszcze nie masz we własnych rękach, być może jeszcze nie odbiłeś się od dna, stąd te kombinacje alpejskie. Droga do zdrowia jest prosta, jedynie czasem ludzie to niepotrzebnie komplikują.
Zapisane

Dopadło mnie zdrowie.
Fabularasa
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Luty 2010
Wiedza:
Skąd: Bydgoszcz
Wiadomości: 384

« Odpowiedz #5 : 29-05-2012, 19:34 »

Czy w czasie trwania DP zrezygnowałeś z pożywienia, które ewidentnie Ci szkodzi? Dlaczego tylko 2 miesiące?
Zapisane
Deidara
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.03.2012
Wiadomości: 290

« Odpowiedz #6 : 29-05-2012, 20:25 »

Rzuć alkohol w diabły, bo to świństwo (a przynajmniej jego "spore ilości").
Piję rzadko, średnio dwa razy na miesiąc.

A ten ser ze śmietaną? Dobrze się po nim czujesz?
I czy ciągle jesz kasze i ryż z surówkami?
Czuję się bardzo dobrze po serze ze śmietaną, dlatego jem go często.
Nie jem już kasz, ryż tylko do rosołu.
Przez ostatnie dwa tygodnie nie jadłem w ogóle surówek.

Czy w czasie trwania DP zrezygnowałeś z pożywienia, które ewidentnie Ci szkodzi? Dlaczego tylko 2 miesiące?
Okazało się, że szkodziły mi m.in. warzywa, a jednak na DP je spożywałem (wtedy nie wiedziałem, że one stoją za moimi problemami). Prawdopodobnie szkodził mi też KB z dodatkiem buraka i marchewki, a jednak piłem go dwa razy dziennie. Dietę przerwałem po 2 miesiącach, ponieważ nie było poprawy.
Zapisane
Fabularasa
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Luty 2010
Wiedza:
Skąd: Bydgoszcz
Wiadomości: 384

« Odpowiedz #7 : 29-05-2012, 21:45 »

Zacznij więc DP od początku eliminując to co ewidentnie Ci szkodzi. Postaraj się również nie być rasowym pacjentem oczekującym poprawy po 2 miesiącach.
Zapisane
Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.145

« Odpowiedz #8 : 30-05-2012, 21:27 »

Co do warzyw - chory je gotowane, potem blanszowane, na koniec surowe!!
Za dwa miesiące nie ma poprawy, to załamka!!!
Naciśnij na hamulec i skorzystasz, jeśli nie masz czasu, leć dalej.
Zapisane
Deidara
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.03.2012
Wiadomości: 290

« Odpowiedz #9 : 08-06-2012, 15:41 »

Problem w tym, że mam cały czas problem z trawieniem, niezależnie od tego co zjem.

Jak by to opisać?
Powiedzmy, że problemy jelitowe utrzymują się na stałym poziomie. Jednakże po spożyciu niektórych produktów znacznie mi się pogarsza.

Ten "stały poziom" to głównie gazy jelitowe i częstsza chęć wypróżnienia. Niekiedy po nocy się budzę z dziwnymi ruchami w jelicie, jakby przepychanie gazów.
Przede wszystkim rano muszę siąść na kibel i wydmuchać co się da (na dwa razy, drugi 30-60 minut po pierwszym.)
Teraz mam też podpuchnięte oczy, szczególnie po przebudzeniu - w ciągu dnia trochę to przechodzi.


Jeśli chodzi o ten biorezonans.
Nie wykryło mi pasożytów.
Pokazało za to uczulenie na Candidę, cokolwiek to znaczy..

Kupiłem dzisiaj glistnik - może pomoże.

Jeszcze mam pytanko co do MO:
Jestem na oliwie z oliwek od początku kwietnia. Zastanawiam się czy przejść już na olej lniany.
Zauważyłem, że często mi się odbija, jednak nie mam zgagi.
Pozostać jeszcze na oliwie do lipca?
Zapisane
Jack
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: sierpień 2010
Wiadomości: 229

« Odpowiedz #10 : 08-06-2012, 19:29 »

Cytat
Zastanawiam się czy przejść już na olej lniany.
A nie kukurydziany?

Cytat
Pozostać jeszcze na oliwie do lipca?
Ja bym pozostał.
Zapisane

Pacjent - stan umysłu.
Deidara
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.03.2012
Wiadomości: 290

« Odpowiedz #11 : 08-06-2012, 20:06 »

A nie kukurydziany?

Nie mam gdzie dostać kukurydzianego. Na miejscu mogę kupić tylko lniany.
Nie wiem czy opłaca się kupować kukurydziany przez internet, jeśli lniany spełnia taką samą funkcję.
Zapisane
Jack
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: sierpień 2010
Wiadomości: 229

« Odpowiedz #12 : 08-06-2012, 20:21 »

Kukurydziany trafia się w marketach, najczęściej jest w metalowych opakowaniach. Może warto poszukać?
« Ostatnia zmiana: 08-06-2012, 20:28 wysłane przez Jack » Zapisane

Pacjent - stan umysłu.
Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.145

« Odpowiedz #13 : 10-06-2012, 10:09 »

Deidara - piszesz, że Jesteś na oliwie z oliwek od początku kwietnia! Piszesz także, że  problemy z jelitami się utrzymują.
Termin trzymiesięczny to okres orientacyjny, w indywidualnych przypadkach może być roczny, a nawet dwuletni.
Obserwuj organizm i pij nadal oliwe z oliwek.
Zapisane
Deidara
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.03.2012
Wiadomości: 290

« Odpowiedz #14 : 11-06-2012, 12:40 »

Zaobserwowałem, że pogarsza mi się po zjedzeniu truskawek.

Zrobiłem KB z kilkoma truskawkami, jakieś 30-60 minut po wypiciu zaczęło się dziwne burczenie i przelewanie w brzuchu (po lewej stronie - jelito), zaczęły tworzyć się gazy. Proces ten zakończył się po ok. dwóch godzinach.

Zwykle jest tak, że pogarsza mi się godzinę po spożyciu określonych pokarmów.

Cóż to może być?
Zapisane
Travis
« Odpowiedz #15 : 11-06-2012, 14:01 »

Cóż to może być?
Nakarmiłeś drożdżaki. No i zapewne lektyny z truskawek i nie tylko Ci nie służą, co jest wynikiem nadżerek.
DP - innego wyjścia nie ma.
Zapisane
Deidara
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.03.2012
Wiadomości: 290

« Odpowiedz #16 : 11-06-2012, 14:58 »

Drożdżaki mówisz..
W takim razie dlaczego po zjedzeniu dowolnej ilości np. czekolady, gdzie też są cukry proste - nic mi się nie dzieje?
Po zjedzeniu chleba, ryżu, makaronu czy kaszy również nic mi nie dolega.

Gdy zjem grejpfruta, gdzie też jest fruktoza też nic mi nie jest.

Pogarsza mi się za to np. po pomidorach albo kapuście kiszonej, gdzie fruktozy nie ma.

Zapisane
Spokoadam
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 42
MO: 07-04-2011 do 01-06-2013
NIA: 08.02.2013
Wiedza:
Skąd: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 846

« Odpowiedz #17 : 11-06-2012, 19:13 »

Popieram Travisa, bez DP ani rusz.
Zapisane

Dopadło mnie zdrowie.
xxlilithxx
« Odpowiedz #18 : 11-06-2012, 20:38 »

Myślę, że na początek DP, ale tylko produkty lekkostrawne do czasu poprawy. Może by przejść od razu na olej z pestek winogron, skoro to ewidentnie jelita? Truskawki, tym bardziej surowe są absolutnie niewskazane! Kapustę i tym bardziej pomidora też bym odradzała na razie. Polecam za to gotowane warzywa (poza kapustnymi i białymi) i gotowane mięso, lub pieczone w folii, tylko sól i pieprz. Zero glutenu. Trzeba uspokoić jelita. KB też powinno być delikatne na początek, może nawet bez słonecznika.
« Ostatnia zmiana: 11-06-2012, 20:42 wysłane przez Lilithxx » Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #19 : 11-06-2012, 21:08 »

...gotowane mięso, lub pieczone w folii, tylko sól i pieprz.

Nie szkodzimy sami sobie poprzez pieczenie w folii. Proponuję duszenie mięsa.
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=22607.0
Zapisane

Strony: [1] 2 3 ... 24   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!