Niemedyczne forum zdrowia
21-11-2018, 21:21 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3 4 ... 10   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Ciekawostka, kto kogo nie lubi i kto jest wszystkiemu winien...  (Przeczytany 38437 razy)
Antybukmacher
Początkujący
*

Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 19

« Odpowiedz #20 : 18-10-2012, 22:40 »

Skoro nie może podważyć pan tego o czym piszę atakuje mnie pan oskarżeniem przed którym się nie wybronię.
Składy produktów żywnościowych może sprawdzić każdy, a o tym że należy to robić trąbią nawet w telewizji, zawartości pana czy mojej głowy łatwo sprawdzić się nie da.
Zapisane
Travis
« Odpowiedz #21 : 18-10-2012, 22:50 »

Chciałem podzielić się ciekawostką z ludźmi którzy mają problemy ze zdrowiem na tle odżywiania.
Nic w tej ciekawostce nie ma odkrywczego, a i dla Biosłonejczyków jest bezużyteczna. Jakbyś zapoznał się chociaż częściowo z treścią portalu, wiedziałbyś o czym piszę.

Jest prosty sposób by nie męczyć się z czymś takim jak np. candida. Wystarczy tylko zamiast polskiego jedzenia kupować niemieckie. Ja już dłużej nie bawię się w to co mogę jeść a czego nie mogę.
Czy to jest jakaś "Nowsza od Nowej Germańskiej Medycyny Medycyna"?

Jem wszystko na co tylko mam ochotę, chleb, słodycze też. Po jedzeniu nie jestem głodny, nie ma głodu komórkowego.
Rozumiem, niemiecki chleb i słodycze najlepiej "walczą" z candidą, taka niemiecka medycyna naturalna.

To co sprzedają u nas nie nadaje się do jedzenia ponieważ wszystko jest nafaszerowane konserwantami, jak również większość żywności pozbawiona jest tych ważnych witamin i mikroelementów.
Dlatego jest też tak tanio w tesco czy biedronce.
Być może miałeś "szczytny cel", ale wszystko stało się idiotyczne i żałosne, ponieważ pomieszałeś straszne bzdury z rzeczami, które tutaj były znane jak zajadałeś się parówkami z biedronki.

Jak ktoś ma taką możliwość to spróbujcie i żyjcie se normalnie jak ludzie.
Se może portal czytnij trochi.
Zapisane
Antybukmacher
Początkujący
*

Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 19

« Odpowiedz #22 : 18-10-2012, 22:56 »

To, że akurat dostrzegam w różnicę w składach produktów pomiędzy Polską i Niemcami wynika z tego że mieszkam blisko niemieckiej granicy. Podejrzewam jednak, że porównując inne kraje np. Polskę i Japonię czy choćby Polskę i Ukrainę różnica byłaby podobna.
Zapisane
Antybukmacher
Początkujący
*

Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 19

« Odpowiedz #23 : 18-10-2012, 23:04 »

Z portalu wiem np. to że z jednej strony wyłomy w nabłonku jelita grubego powodują konserwanty a z drugiej, że tych konserwantów się za nic nie wystrzegę. To chyba sprzeczność. Jak w takim świetle informacja, że gdzieś sprzedaje się żywność gdzie tych konserwantów jest mniej może być bezużyteczna.
Zapisane
Antybukmacher
Początkujący
*

Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 19

« Odpowiedz #24 : 18-10-2012, 23:07 »

Fragment książki "Oświecenie..." mówi, że i czasami ma się ochotę na to ciastko,  a więc w tym odniesieniu piszę o czekoladzie i batonikach.
Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #25 : 19-10-2012, 06:14 »

A czemu nie lubisz bukmacherów?
Zapisane
Piotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: nie stosuję
Wiedza:
Wiadomości: 1.027

« Odpowiedz #26 : 19-10-2012, 07:43 »

Jak w takim świetle informacja, że gdzieś sprzedaje się żywność gdzie tych konserwantów jest mniej może być bezużyteczna.

Po pierwsze, zrozum, że my nie kupujemy żywności w sklepie, więc Twoja informacja jest dla nas bezużyteczna. Po drugie, to co polecasz jako zdrowszą żywność to dla nas śmieci.
Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #27 : 19-10-2012, 08:27 »


Po pierwsze, zrozum, że my nie kupujemy żywności w sklepie,.

Jacy my? Ja kupuje w sklepie.
Zapisane
Irek
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 13
MO: 10.01.2012
Skąd: Bawaria, kiedyś Strzelce Opolskie
Wiadomości: 576

« Odpowiedz #28 : 19-10-2012, 08:32 »

Piotr miał na myśli, ze nie kupujemy w sklepie internetowym Bioslone. smile
Zapisane

Uwaga! Bywam szczery, aż do bólu i głupi jak but. Oj, raz zapomniało mi się, ze pan Szemeszteyn ma zawsze racje! Stad taki samokrytyczny podpis mam,  zasłużyłem. smile
Kropka
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 10.10.2012
Wiadomości: 42

sky is the limit

« Odpowiedz #29 : 19-10-2012, 09:09 »

Ciekawa sprawa, bywamy często w Niemczech i Austrii i uważam, wręcz odwrotnie, że ich żywność jest wyjątkowo paskudna, a to ich całe "bio" to jedna wielka ściema (to wiem od pracowników tych że plantacji).

W każdym razie jako, że staram się podchodzić do życia z pokorą, proszę o przykłady produktów tych dobrych oczywiście, wraz z dokładnymi składami, jak będę miała okazje to przetestuję.
« Ostatnia zmiana: 19-10-2012, 11:07 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Gibbon
*


Online Online

Płeć: Mężczyzna
MO: 2010
Wiedza:
Wiadomości: 1.152

« Odpowiedz #30 : 19-10-2012, 09:25 »

Polskie BIO lepsze?
Zapisane

"Człowiek, który by po 30 roku życia radził się lekarza, dawałby dowód swojej głupoty, gdyż świadczyłoby to o tym, że do tej pory nie nauczył się żyć rozsądnie." Tyberiusz
PawelM
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2011 - 2014 z przerwami
Skąd: Bełchatów
Wiadomości: 165

« Odpowiedz #31 : 19-10-2012, 09:36 »

PR - owiec się zarejestrował i trochę poczytał (Biosłone ma dużo wejść), a teraz wciska nam reklamę badziewia.

Ja jeżdżę po jedzenie na wieś, chlebek wypiekamy, a słodkie ciasto tylko u babci. Ale jestem frajer, przecież mogę jeść co chcę, byle niemieckie. Jak bym słyszał lekarza - jedz wszystko, a po pigułki do mnie.
Zapisane

Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa.
Kropka
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 10.10.2012
Wiadomości: 42

sky is the limit

« Odpowiedz #32 : 19-10-2012, 09:39 »

Polskie BIO lepsze?
Z tego co wiem, w Polsce jeszcze zdarza się, że rolnicy na prawdę prowadzą sprzedaż produktów, wytwarzanych metodami tradycyjnymi, na natomiast na zachodzie BIO to jest po prostu przemysł, który polega głównie na ominięciu przepisów dotyczących chemii -np. nawozów i środków ochrony roślin wpisanych na listę zabronionych takim cyklu produkcyjnym, w rezultacie konsument otrzymuje jeszcze bardziej zatruty produkt bo traktowany chemię nową, przez nikogo nie przetestowaną.


Ludzie! Piszemy "NAPRAWDĘ", nie "na prawdę".
« Ostatnia zmiana: 19-10-2012, 19:07 wysłane przez Solan » Zapisane
Gibbon
*


Online Online

Płeć: Mężczyzna
MO: 2010
Wiedza:
Wiadomości: 1.152

« Odpowiedz #33 : 19-10-2012, 09:42 »

Chcesz BIO (idiotyczna nazwa) to kupuj u normalnych - ludzkich ludzi.
Zapisane

"Człowiek, który by po 30 roku życia radził się lekarza, dawałby dowód swojej głupoty, gdyż świadczyłoby to o tym, że do tej pory nie nauczył się żyć rozsądnie." Tyberiusz
Kropka
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 10.10.2012
Wiadomości: 42

sky is the limit

« Odpowiedz #34 : 19-10-2012, 09:49 »

Nie zwracam uwagi w ogóle na "hasła reklamowe", czy to BIO czy "bez konserwantów" mnie nie interesuje, zawsze interesuje mnie SKŁAD!
Przykład (niemiecka zresztą) firma produkująca cenione kosmetyki naturalne "Lavera", a w składzie szamponu SLS, więc dziękuję - choć na opakowaniu certyfikatów w bród.
« Ostatnia zmiana: 19-10-2012, 17:48 wysłane przez Agata » Zapisane
Gibbon
*


Online Online

Płeć: Mężczyzna
MO: 2010
Wiedza:
Wiadomości: 1.152

« Odpowiedz #35 : 19-10-2012, 10:06 »

Co lepsze: konserwanty czy pasteryzowanie?
Zapisane

"Człowiek, który by po 30 roku życia radził się lekarza, dawałby dowód swojej głupoty, gdyż świadczyłoby to o tym, że do tej pory nie nauczył się żyć rozsądnie." Tyberiusz
Piotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: nie stosuję
Wiedza:
Wiadomości: 1.027

« Odpowiedz #36 : 19-10-2012, 10:55 »


Po pierwsze, zrozum, że my nie kupujemy żywności w sklepie,.

Jacy my? Ja kupuje w sklepie.

To spróbuj w niemieckim, może będziesz zdrowszy.
Zapisane
Kropka
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 10.10.2012
Wiadomości: 42

sky is the limit

« Odpowiedz #37 : 19-10-2012, 10:58 »

Co lepsze: konserwanty czy pasteryzowanie?
Hmmm, moim zdaniem, na takie pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, zależy od produktu i sytuacji oraz konserwantu, np. jak mam dojrzałe pomidory w ogródku to nie sięgam po pasteryzowany słoik czy puszkę, ale już zimą to co innego, moje pasteryzowane pomidory kontra plastikowe pomidory w sklepach zdecydowanie wygrywają.

Wypowiedź zaczynamy z dużej litery!
« Ostatnia zmiana: 19-10-2012, 11:06 wysłane przez Klara27 » Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #38 : 19-10-2012, 11:15 »


Po pierwsze, zrozum, że my nie kupujemy żywności w sklepie,.

Jacy my? Ja kupuje w sklepie.

To spróbuj w niemieckim, może będziesz zdrowszy.

Co ma piernik do wiatraka. Się po prostu wypowiadaj w swoim imieniu, bo jeszcze ktoś by pomyślał, że rzeczywiście czytelnicy forum kupują żywność wszędzie (?) tylko nie w sklepach.
« Ostatnia zmiana: 19-10-2012, 11:18 wysłane przez Scorupion » Zapisane
Piotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: nie stosuję
Wiedza:
Wiadomości: 1.027

« Odpowiedz #39 : 19-10-2012, 13:18 »


Co ma piernik do wiatraka. Się po prostu wypowiadaj w swoim imieniu, bo jeszcze ktoś by pomyślał, że rzeczywiście czytelnicy forum kupują żywność wszędzie (?) tylko nie w sklepach.

Albo nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi i postaraj się ją zrozumieć, albo udajesz głupiego.
Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4 ... 10   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!