Niemedyczne forum zdrowia
29-04-2017, 21:23 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 3 [4]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Podziękowanie za Miksturę oczyszczającą  (Przeczytany 86937 razy)
Bart-ender
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 03.2010
Skąd: Kujawy
Wiadomości: 142

« Odpowiedz #60 : 05-10-2011, 12:17 »

  Do momentu trafienia na Forum, tj. od urodzenia do wieku 45 lat (ponad 3 lata temu) chorowałem na:
...

33. Skolioza kręgosłupa.
...
 Z tych chorób, w wyniku mojej sztuki leczenia (przyczynowego) bez leczenia, obecnie pozostało mi tylko:
1. Szumy uszne.
2. Częściowo refluks (10% objawów).
3. Częściowa kamica nerkowa/piasek (10-15%).
4. Nawracające infekcje prostaty.
5. Nawracające infekcje dolnej cewki moczowej.
6. Częściowo/bardzo rzadko stany zapalne zatok (10-15%).
7. Częściowo choroba Duhringa (5%).
8. Nawracające zapalenie spojówek.
9. Bruksizm.


Zibi, czy dobrze rozumiem że zniknęła Ci skolioza? Bardzo mnie to ciekawi, gdyż też ją mam i zastanawiam się czy również w moim przypadku jest możliwe cofnięcie w wyniku stosowania MO, KB.
« Ostatnia zmiana: 14-11-2011, 18:27 wysłane przez Zibi » Zapisane

Ci, którzy wiedzą najmniej, są najbardziej posłuszni.
Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #61 : 06-10-2011, 17:40 »

Ja miałem to skrzywienie kręgosłupa w wieku (około lat 10?), dokładnie nie pamiętam. Medycy twierdzili, że jedną z przyczyn było noszenie tornistra w jednym ręku. Dokładnie pamiętam natomiast czasy - kiedy nie modne było noszenie tornistra na plecach (na specjalnych szelkach), a modne było noszenie w jednym ręku. Uważam, że nie byłoby problemu ze mną, gdybym nie nosił tornistra wyładowanego książkami (wszystkie na cały tydzień nauki), lecz nosił te podręczniki, które byłyby potrzebne danego dnia. Ale mnie się nie chciało tego robić i nie miałem czasu, bo po lekcjach, albo na boisku szkolnym, albo na placu zabaw pod blokiem mieszkalnym - musiałem "haratać w gałę".

W tym przypadku - było to szczęście w nieszczęściu. Od czwartej klasy tzw. podstawówki, po uprzednim zdaniu egzaminów sprawnościowych, przeniesiono mnie do klasy B tzw. sportowej. Był to kierunek: Piłka nożna. Prócz początkowej, nudnej dla mnie gimnastyki korekcyjnej zadanej mi przez ortopedę (głównie tzw. kołyski), zacząłem ćwiczyć ogólnorozwojowo oraz ćwiczenia pod kątem treningu piłkarskiego. Chyba też - lepiej zacząłem się odżywiać w tym czasie. Było to wymuszone sytuacją, obciążeniem fizycznym (odzyskałem apetyt, bo wcześniej go nie miałem - cierpiałem m.in. na niedokwaśność żołądka).

I kiedy, przed wstąpieniem do klasy sportowej, najbardziej widoczne było skrzywienie kręgosłupa w okolicach piersiowych, łopatek (prawa łopatka położona asymetrycznie, o 2 cm niżej niż lewa), oraz kiedy zatrzymał mi się wzrost i zaczął mi rosnąc tzw. garb - po rozpoczęciu przygody z piłką nożną (moja pierwsza miłość), po kilku latach - zapomniałem o tym schorzeniu. Piłkę nożną uprawiałem czynnie około 13 lat.

Pozytywy były z tego takie, że zacząłem rosnąć; te krzywizny w trzech płaszczyznach, jakby trochę się wyprostowały; zahamowany został wzrost "garbu". Oczywiście, obecnie wiem - jakie były faktyczne przyczyny tego schorzenia i czynniki współistniejące, a także wiem - kiedy mogę osiągnąć całkowite wyleczenie. Dodam też, że we wczesnym dzieciństwie chorowałem na krzywicę (prawdopodobny efekt karmienia mnie na siłę mlekiem i jego produktami, przy występującej od urodzenia alaktazji).

Nie wiem - na ile mam pozostałości po tej chorobie. Jeśli odczuwam bóle kręgosłupa, obojętnie którego odcinka - to wprowadzam doraźnie sobie pewne ćwiczenia korekcyjne, izometryczne. Najbardziej odczuwam bóle w obrębie odcinka lędźwiowego, lub szyjnego (czyli w odcinkach skrajnych kręgosłupa). Z tymi objawami radzę sobie w ten sposób, że wspomagam się tymi ćwiczeniami i stosuję BPP.

Muszę jeszcze zaznaczyć, że owe ćwiczenia wykonuję wówczas - kiedy mam pewną nadwyżkę energii, i kiedy organizm domaga się tego, czyli wypływa to z wewnętrznej ochoty. Kiedy jestem ospały, apatyczny, nie mam ochoty na wysiłek fizyczny - to nie wprowadzam organizmu w niepotrzebny stres związany z niechcianym przez niego wysiłkiem. Zawsze, kiedy zacząłem robić wbrew temu, czyli zmuszać się do ćwiczeń, w początkowej fazie, zacząłem mocno ziewać. Byłem też po tym wysiłku, po pewnym czasie, jeszcze bardziej zrezygnowany z życia i "sflaczały". Widać organizm dawał sygnały, że wprowadzam go w stres a on się pobudza, ale do uspokojenia, dąży do odpoczynku. Niektórzy zawodowi sportowcy twierdzą, że jest to efekt wytrenowania organizmu... Drugim warunkiem (wg mnie fakultatywnym) do wykonywania tego typu ćwiczeń jest - aby przewód pokarmowy był już w miarę uszczelniony. Czyli najkorzystniej: 6-12 miesięcy od rozpoczęcia picia MO.
« Ostatnia zmiana: 06-10-2011, 19:13 wysłane przez Zibi » Zapisane
Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #62 : 14-10-2011, 20:44 »

http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=2817.msg136765#msg136765
Niedawno był u mnie na wizycie pewien podopieczny, który widać niezbyt dowierzał, że można wyglądać niekorzystnie (ja tak wyglądałem) a patrzeć optymistycznie w przyszłość przechodząc proces detoksykacji patologii przez tkankę oczodołów. Ów podopieczny stwierdził 'autorytatywnie', że, gdy był u mnie rok temu nazad, to wyglądałem bardziej zdrowo. Co to znaczy bardziej zdrowo...

Niektórzy nie mogą zrozumieć, że w tym procesie dochodzenia do zdrowia - jest coś za coś. I w ogólnym rozrachunku, wolę gorzej wyglądać (choć niekoniecznie) i przedłużyć sobie życie, niż umrzeć młody i pięknie, już za życia zmumifikowany od tych wszystkich (np. "supli", środków i terapii alopatycznych).
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=3557.msg141734#msg141734
Cytat
Tymczasem, organizm po dochodzeniu do stanu bliskiego homeostazie obnaża bolesną prawdę: konsekwencje naszego złego traktowania i usuwa wszystko, co jest mu zbędne, oczyszczając się poprzez różne wydzieliny, wydaliny, w tym i toksyczne zęby.

Gdyby tak miało być, to ja rezygnuję z MO. Właściwie, między innymi zaczęłam ją pić, by nie stracić zębów.
  
Doszłam do wniosku, że w moim przypadku, organizm usunął martwego zęba, niczym drzazgę nasączoną currarą.
Gdyby nie Biosłone, to nie rozwiązałbym zagadki filmowej: Dlaczego Indianka zatruta szczała currarą... (tylko proszę nie usiłować poprawiać słowa: szczała)

Zapisane
Sobol
« Odpowiedz #63 : 18-10-2011, 16:41 »

http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=20511.new#lastPost
Zapisane
Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #64 : 18-10-2011, 17:46 »

Ma mądrego ojca. To cieszy, że rośnie kolejne, mądre, zdrowe pokolenie Biosłonejczyków...
Zapisane
Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #65 : 23-10-2011, 14:55 »

http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=18164.msg143168#msg143168
(...)
I tak powolutku dochodzę do siebie.
Wiesz co Zibi, muszę to napisać - wizyta u Ciebie okazała sie jak na razie moją najlepszą inwestycja w zdrowie, a może nawet ogolnie najlepszą smile. Jak myślę o tym ile wcześniej wydałem na leki, terapie itp to już tylko mi się śmiać z tego chce hahaha. To niesamowite, już nie pamiętam kiedy byłem ostatnio w aptece, a jeśli już tam byłem to zdaje się że po sól fizjologiczną smile.
Zapisane
Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #66 : 07-11-2011, 15:13 »

http://www.zbigniewosiewala.pl/forum/viewthread.php?forum_id=2&thread_id=7&pid=60#post_59
Cytat
W piątek zrobiłem kontrolne wyniki po ostatniej wizycie u Zibiego. Wyniki prób wątrobowych wróciły do normy i to wszystkie:-). Coś niesamowitego. Patrzyłem na nie z niedowierzaniem bo od 4 lat nic mi nie pomagało. Cała morfologia wróciła do normy po za Neutrofilami. Myślę ze i to z czasem się wyrówna. Dziękuje bardzo Zibi i pozdrawiam.
Zapisane
Filutek
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 25.02.2005
Wiedza:
Wiadomości: 262

« Odpowiedz #67 : 16-01-2012, 20:13 »

Dołączam gorące podziękowania za MO. Takie podziękowanie powinna złożyć moja córka, ale teraz jest
szczęśliwa i zajęta, że nie ma do tego głowy. O kłopotach mojego dorosłego dziecka dowiedziałam się
przypadkiem. Otóż przez kilka lat małżeństwa nie było dziecka. Córka przygarniała koty, bardzo chciała być mamą, ja to czułam. Podczas rozmowy córka poinformowała, że ma cysty na jajniku i stąd problemy. Na pytanie jak leczy odpowiedziała, że o ponad trzech lat zażywa antybiotyki, a cysty jak były tak są. Moje zdziwienie było wielkie, bo jak można powtarzać takie samo leczenie bez rezultatów. Książkę pana Józefa posiadała od 2005r, bo dostała w prezencie, ale przyznała,że nie czytała. Wykorzystałam fakt ,że
na kilka miesięcy córka z mężem przyjechali do naszego domu i zaczęłam przygotowywać MO i dla nich.
Po tym pobycie, u nas w domu, córka ponownie udała się do ginekologa, tego samego i podczas badania
okazało się, że cysty zniknęły. Lekarz zapytał wprost - co pani zrobiła? Odpowiedziała - proszę zapytać
mamę i autora książki. Po około siedmiu miesiącach od zastosowania MO córka zaszła w ciążę.
A ja, po prawie ośmiu latach od jej ślubu, zostałam szczęśliwą babcią. Obecnie moja wnusia ma 3 lata.
Co przyjedzie do mnie to przypominam sobie jak bardzo pragnęli potomka i komu to zawdzięczają.
« Ostatnia zmiana: 16-01-2012, 20:28 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.276

WWW
« Odpowiedz #68 : 01-04-2012, 13:56 »

Siła do życia! Chociaż teraz z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że już organizm mnie nie męczy, więc siły do życia już mieć nie muszę, ponieważ mam zdrowie, więc do niczego organizmu wytężać nie potrzebuję, czy to do pracy umysłowej, czy fizycznej.

Dawno temu już zapomniałem o swoich przypadłościach, które medycyna do dzisiejszego dnia definiuje jako choroby nieuleczalne. Oto przykłady:

1. Polipy w nosie u mnie akurat (o których mi mówiono a dziś wiem, że kłamano, że są nieuleczalne i ktoś, kto wymyśli lekarstwo na nie, dostanie Nobla) są wyleczone.

2. Zatoki, które leczyłem przez 25 lat, a ich przyczyną były zaburzenia psychoruchowe, uwarunkowania genetyczne, (tak mi wmawiano) ich kondycja jest o "całe lata świetlne" lepsza, niż w trakcie kontynuowania terapii medycznych, niedających i tak przecież gwarancji wyleczenia. Zatoki aktualnie czyszczą się same, zwłaszcza w trakcie kataru. Wedle doniesień wielu pacjentów i praktyki lekarzy laryngologów, po trzech, czterech latach od przeprowadzonej operacji na zatokach szczękowych w znieczuleniu ogólnym, powinienem wrócić na stół, na zabieg, na kolejne czyszczenie, przebijanie zatok. Operację przeszedłem w październiku 2006. Do dzisiejszego dnia  mój organizm nie podpowiedział mi, żebym musiał z powodu jego dolegliwości wrócić na zabieg. Po prostu brak tych dolegliwości.

3. Arytmia serca wedle medycyny nieuleczalna, ustąpiła. Serce bije miarowo, spokojnie.

4. Wysypki na skórze, krosty, przebarwienia, reakcje natychmiastowe typu alergicznego, nieuleczalne wedle medycyny, minęły bezpowrotnie.

5. Napady duszności oskrzelowej, spowodowane kontaktem z alergenami, wedle medycyny nieuleczalnymi, roztocza, kurz, pyłki zbóż i kwiatów, sierść zwierząt, zniknęły, czego potwierdzeniem jest niejednokrotne przebywanie w pomieszczeniach zakurzonych, zwłaszcza podczas sprzątania. Mogę przebywać w lesie, na łące, dotykać psy i koty. Kiedyś wejście do obory, przejście obok kwitnącego zboża, kosztowało mnie natychmiastowym napadem duszności, dziś często podczas pobytu na wsi, wchodzę do obory i nie mam żadnej reakcji.

6. Ciśnienie krwi trwające od 18-ego roku życia, wartości po badaniach 160/100, 150/95, 140/90, bardzo rzadko niższe, dziś waha się pomiędzy 130/80, 120/75.

Dziś 01.04.2012 mija pięć lat od pierwszego wypicia mikstury oczyszczającej, więc dla mnie dzień dzisiejszy jest takim moim, własnym świętem! Nie wiem, ile długości życia straciłem z powodu działań medycznych na moim organizmie. Dla mnie najważniejsze jednak jest to, że mam zdrowie, nie biorę leków, nie biorę suplementów, nie jadam wściekle zdrowej żywności, na szczęście nie zniszczono mi najważniejszych narządów, czego potwierdzeniem jest świetne funkcjonowanie mojego organizmu.
« Ostatnia zmiana: 01-04-2012, 14:02 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 590

« Odpowiedz #69 : 01-04-2012, 18:48 »

Serce rośnie, jak się czyta takie posty:)
Zapisane
Ossa98
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: Nie stosuję
Skąd: Katowice
Wiadomości: 136

« Odpowiedz #70 : 01-04-2012, 20:30 »

Machos! tylko pozazdrościć! gratuluję zdrówka! Mam nadzieję, że mój organizm równie pozytywnie zareaguje na biosłonejskie metody przywracania zdrowia.
Zapisane
Robbxx
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 15-10-2010
Wiadomości: 65

« Odpowiedz #71 : 01-04-2012, 22:33 »

Wielkie Dzięki Machos za post oraz za działalność w radiu Biosłone. Dzięki Tobie, Mistrzowi i innym prowadzącym ten portal ja również uwolniłem się całkowicie od medycyny konwencjonalnej. Nie biorę już żadnych leków i suplementów, problemy z zatokami odeszły w siną dal a inne dolegliwości powoli ale systematycznie ustępują. Życzę dużo zdrowia.
Zapisane
Denver
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 30
MO: 1.01.2013
Skąd: Łódzkie
Wiadomości: 285

« Odpowiedz #72 : 20-01-2013, 13:22 »

Panie Józefie robi pan wiele dobrego dla ludności zdradzając tak cenną wiedzę. Nie zabierając jej do grobu i dzieląc się tym, co dla człowieka jest chyba najważniejsze - Zdrowiem. Przeczesałem wcześniej wiele for, na których wszak są poruszane tematy zdrowia i rzekomo zdrowego stylu życia, ale tak naprawdę nikt nie mówi o żadnych spektakularnych efektach podczas stosowania tych wszystkich diet-cud. Natomiast tutaj ludzie z biegiem lat wychodzą z tak zwanych chorób cywilizacyjnych, co jest godne podziwu.

 Niestety teraz, na co dzień ludzie są oszukiwani przez reklamy telewizyjne i radiowe. Co druga reklama w TV to Leki! Najbardziej rozśmiesza mnie hasło: „Przed zastosowaniem leku zapoznaj się z ulotką bądź skonsultuj się, bla bla bla, gdyż każdy lek nie właściwie stosowany zagraża twojemu życiu lub zdrowiu". A ja się pytam do cholery, po co! Gdyż właściwie stosowany też zagraża życiu i zdrowiu!

Świat został tak zmanipulowany przez koncerny farmaceutyczne, że wierzą w lekarzy ślepo gotowi powierzyć im swoje życie nie widząc absolutnie żadnej innej metody na swoje uzdrowienie poza lekami farmaceutycznymi i niekiedy nożem na sali operacyjnej! To smutne, lecz prawdziwe. Pan daję im dodatkową alternatywę. Szkoda tylko, że Pan i pańska wiedza nigdy nie dostanie się do reklam i nie zostanie tak nagłośniona jak ich kłamliwy przekaz. Nie dotrze Pan do tak wielu ludzi ze swoim forum jak reklama szajki lekarskiej.

Wiele jeszcze jak widać musimy się wycierpieć żeby czegoś się nauczyć, wielu musimy stracić członków w swojej rodzinie. Upaść niemal na samo dno choroby, aby otworzyć oczy i nauczyć się słuchać swojego organizmu. Czasami dla niektórych jest już za późno, nigdy nie otwierają oczu. Wmawiają sobie, że tak musiało być, taki jest ludzki los, Bóg tak chciał itp. Nie wiedza ludzi prowadzi ich w otchłań chorób i cierpienia. Pomyśleć, że to ludzie ludziom zgotowali ten los i zamknęli wiedzę perspektywy zdrowia ukrywając ją z dala od ludzkości. Mówię tutaj o tej prawdziwej wiedzy którą posiadał między innymi Hipokrates. Dzięki za to forum i propagowanie tej wiedzy, a jeśli to działa a pewnie tak jest, bo tylu ludzi nie może się mylić to oznacza, że jest Pan naszym Hipokratesem w XXI wieku, wybawicielem ludności żywionej kłamstwem i obłudą. Jeśli ktoś bardzo chce być zdrowy znajdzie Pana i to forum.

Składam również szczere podziękowania wszystkim moderatorom, profilaktykom zdrowia, osobą wspomagającym finansowo to forum, prowadzącemu z radia Biosłone i wszystkim którzy przyczyniają się do wspierania osób chorych i dokładają swoją cegiełkę aby forum istniało i cieszyło się popularnością.  

Za miksturę oczyszczającą dziękuje oczywiście również, chociaż wiem, że na efekty oczyszczania muszę trochę poczekać. Jeśli takowe nastąpią oczywiście wrócę tu z kolejną wiązanką życzeń.


Aha mam pytanie nie związane z tematem do Mistrza

Zauważyłem, że w tomie pierwszym książki jest ukazana Pana postać z daleka. W tomie drugim jest Pan bliżej. Czy w trzecim zamierza Pan ukazać ludziom swoją twarz? smile
« Ostatnia zmiana: 20-01-2013, 13:26 wysłane przez Denver » Zapisane
Kasandra
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.05.2010
Skąd: Zielona Góra
Wiadomości: 103

« Odpowiedz #73 : 20-01-2013, 20:47 »

Piękne słowa Denver, tak to jest prawda. Nobel dla Pana Józefa Słoneckiego.
Może nie to miejsce  lecz muszę to napisać, źe  mój trzyletni wnuczek po piątkowej konsultacji  laryngolog stwierdził " migdały w dobrym stanie nie potrzeba wycinać pewnie kuracja lekowa zadziałała" he, he. Zła jestem na córkę, że nie powiedziała co pomogło. Oczywiście MO i DP oraz kapucha.
Zapisane
Dusiu70
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.09.2011 Niestety nieregularnie
Wiedza:
Skąd: Skątowni
Wiadomości: 940

« Odpowiedz #74 : 20-01-2013, 20:50 »

Aha mam pytanie nie związane z tematem do Mistrza

Zauważyłem, że w tomie pierwszym książki jest ukazana Pana postać z daleka. W tomie drugim jest Pan bliżej. Czy w trzecim zamierza Pan ukazać ludziom swoją twarz? smile
Denver tu możesz zobaczyć Mistrza. A ten gość obok, to doktor George E. Ashkar twórca metody NIA.

Aha, czyli już nie będzie części – „Oczyszczanie” i „Oświecenie”? Ale wiedza zawarta w nich znajdzie się w między innymi w tomie trzecim? Dobrze pojmuję?
Jeśli chodzi o książki, to wiedza z tomów "Oczyszczanie" i "Oświecenie" jest zawarta w "Zdrowie na własne życzenie" tom 1 i 2.
Cytat
Tom 1 Zdrowia na własne życzenie, wydanie VI, jest zbiorem informacji i zaleceń zawartych w poprzednich emisjach tej serii:

Zdrowie na własne życzenie, mikstura oczyszczająca – lek na choroby cywilizacyjne, wydanie I (2004)
Zdrowie na własne życzenie, mikstura oczyszczająca przeciwko chorobom XXI wieku, wydanie II (2004)
Zdrowie na własne życzenie, 1. Oczyszczenie, wydanie III (2005), IV (2005) i V (2006)
Mikstura oczyszczająca przeciwko chorobom XXI wieku, wydanie I (2007)
Niezbędnik zdrowia, wydanie I (2009)
Cytat
Tom 2 Zdrowia na własne życzenie jest rozszerzeniem Zdrowia na własne życzenie, 2. Oświecenie, wydanie I (2007).
« Ostatnia zmiana: 20-01-2013, 20:53 wysłane przez Dusiu70 » Zapisane

(20)Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz wieku tego? Czyż Bóg nie obrócił w głupstwo mądrości świata? (21) Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości, przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie. (1Kor)
Denver
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 30
MO: 1.01.2013
Skąd: Łódzkie
Wiadomości: 285

« Odpowiedz #75 : 20-01-2013, 22:00 »

Zamówiłem dzisiaj oby dwa tomy. Czekam na przesyłkę. Hehe muszę przyznać, że wyobrażałem sobie Mistrza nieco starzej, w wieku dr Ashkara. No to już wszystko wiem, dziękuje. smile
Zapisane
Strony: 1 2 3 [4]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!