Niemedyczne forum zdrowia
20-10-2018, 10:43 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Stosowanie dziurawca na nerwicę  (Przeczytany 26282 razy)
VVV
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 651

« Odpowiedz #20 : 19-02-2015, 19:38 »

Kiepsko to nowe otwarcie VVV wypadło, bowiem nie na temat.
O jodynie i z nią eksperymentach było już trochę na forum.
Dałem się podpuścić, uniżenie przepraszam, będę bardziej uważał.
Zapisane
Agusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 50
MO: Maj 2010 i syn 11 lat również
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wiadomości: 121

« Odpowiedz #21 : 20-02-2015, 12:26 »

U mnie parametry tarczycowe zawsze wychodziły w porządku, więc niedoborów jodu nie powinnam mieć, ale z ciekawości zrobię ten test z jodyną.

Pozostaje mi ścisłe przestrzeganie DP tak jak dotychczas, bo zauważyłam, że to ona kluczowo wpływa na moje samopoczucie psychiczne. Staram się nawet nie popełniać małych grzeszków jedzeniowych bo zbyt wiele mnie one kosztują (nie mogę jeść w ogóle potraw słodkich nawet owoców i ich nie spożywam).

Ale tak ogólnie to jest nieźle - co jakiś czas pojawiają się choroby infekcyjne, które odchorowuję, układ pokarmowy funkcjonuje dobrze (stolec wzorcowy), więc aby do przodu...
Zapisane

Agata
Anex
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 7.09.2016
Wiadomości: 23

« Odpowiedz #22 : 19-09-2016, 10:38 »

Kobieta, lat 35.
Pozwoliłam sobie na wypowiedź w tym temacie, ponieważ właśnie mnie dotyczy. Od kilku miesięcy zmagam się z depresją i silną nerwicą. W styczniu tego roku trafiłam na stół operacyjny w celu wycięcia kaszaka, niestety rana się nie zagoiła i ponownie trafiłam na stół. Nerwy i stres z tym związany były nie do opisania.I tak znalazłam się u psychiatry, testowano na mnie cztery antydepresanty. W żaden sposób nie jestem w stanie przekonać się do tych leków. Czułam się po nich okropnie, w zasadzie to nic nie czułam. Było coraz gorzej i do dnia dzisiejszego nie jest najlepiej. Lęki uniemożliwiają normalne funkcjonowanie, jestem na urlopie zdrowotnym.
Od dłuższego czasu śledzę forum Biosłone, ale dopiero teraz zdecydowałam się na rejestrację i walkę o siebie. Piję MO i rozpoczęłam pierwszy etap diety. Nadzieją jest dla mnie wypowiedź jednej z osób w broszurze Zaświadczam samym sobą, która pijąc MO wyszła z nerwicy, na którą była leczona wcześniej przez kilka lat. Dla mnie ta wiadomość była jak światełko w tunelu.
Wiem, że jest nas więcej. Bardzo proszę napiszcie jak radzicie sobie z chorobą. Dziurawiec piję, jednak jak na razie bez efektów.
« Ostatnia zmiana: 19-09-2016, 10:53 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 65
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 136

« Odpowiedz #23 : 19-09-2016, 11:36 »


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: 07.07.2011- kwiecień 2012
Wiedza:
Wiadomości: 721

Zobacz profil Prywatna wiadomość (Offline)

   
   
Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
« Odpowiedz #17 : 25-05-2015, 11:10 »
   Odpowiedz cytującCytat
Cytat od: Mbogdan  24-05-2015, 17:49
Nerwica nie jest chorobą i nawet lekarz mówił mi, że na nerwicę nie ma żadnych leków, a wystarczy usunąć przyczynę i nerwica sama ustąpi.

"I to jest diagnoza dla wszystkich, którzy mając nerwicę robią mnóstwo badań. Szukają jakichś innych diagnoz, nie chcąc usunąć przyczyny dolegliwości, czyli ciągłego stresu, powodującego nerwicę."

Mnie leczono na nerwicę, ale efekty były odwrotne od zamierzeń, nerwica się pogłębiała. Dopiero po zrozumieniu przyczyny i usunięciu jej organizm sam się wyleczył z nerwicy bez żadnych leków.
Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #24 : 19-09-2016, 11:43 »

Pilnuj diety, dołącz jeszcze zakraplanie nosa i czekaj, poprawa zwykle następuje powoli.
Antydepresanty działają dopiero po kilku tygodniach ciągłego stosowania. Jak ciężka jest depresja? Jeśli pojawiają się myśli samobójcze, lepiej z leków nie rezygnuj oraz szukaj wsparcia u rodziny, przyjaciół, w ostateczności u psychologa.
Zapisane
Anex
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 7.09.2016
Wiadomości: 23

« Odpowiedz #25 : 19-09-2016, 11:58 »

Dziękuję za odniesienie się do mojej wiadomości.Co do przyczyny,no właśnie ciągły stres,jestem typowym nerwusem i ciężko radzę sobie w sytuacjach stresowych choć wcześniej bywało lepiej,czułam się bardzo silną osobowością(pojawiały się komentarze: No nie,Ciebie tak dopadło? Przecież ty zawsze byłaś taka silna).
U mnie nerwica zaczęła się od uczucia parzenia w nogach - było to bardzo uciążliwe. Lekarze nie mieli pojęcia co się dzieje i tak trafiłam do psychiatry.Potem pojawiły się drętwienia w klatce piersiowej, problemy z koncentracją,odrealnienie,antydepresanty trochę łagodziły objawy fizyczne,ale co z tego skoro po odstawieniu wszystko wróciło.
MO, DP oraz kuracja SM na dzień dzisiejszy plus psychoterapia w celu znalezienia przyczyny. Nie biorę żadnych leków psychotropowych.Czy to dobry kierunek?
Dziękuję Scorupion za odpowiedź.Dołączę zakraplanie nosa,jeśli chodzi o depresję to najgorsze mam za sobą. Tak,były myśli samobójcze,ale również w trakcie brania leków.Teraz trzymam się w miarę,mam wsparcie rodziny i przyjaciół oraz uczęszczam na psychoterapię. Być może są osoby,u których antydepresanty podziałały i nic do tego nie mam,moja pani psychiatra powiedziała,że nerwicę leczą właśnie tymi lekami,szczególnie objawy ze strony ciała (czyli w moim przypadku parzenie nóg plus drętwienie klatki piersiowej);być może za krótko stosowałam te leki,jednak na dzień dzisiejszy nie chcę do nich wracać.



Co to za maniera, żeby przez znakami interpunkcyjnymi „walić” spacje?!
Zwracaj proszę uwagę, żeby pisać zgodnie z zasadami polskiej pisowni.
Niech ułatwieniem dla Ciebie będzie cały blok Dlaczego warto pisać poprawnie poświęcony tym zagadnieniom.
//ArtComp
« Ostatnia zmiana: 19-09-2016, 12:30 wysłane przez Anex » Zapisane
Dużagosia
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: marzec 2010 przerwa od 14.12.2014, powrót do MO 08.2016
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 448

« Odpowiedz #26 : 19-09-2016, 14:36 »

Cytat
choć wcześniej bywało lepiej,czułam się bardzo silną osobowością(pojawiały się komentarze: No nie,Ciebie tak dopadło? Przecież ty zawsze byłaś taka silna).
Czułam się bardzo silną osobowością - a może wcale nie byłaś taka silna, tylko ktoś wymuszał na Tobie taką postawę i w końcu wypaliłaś się. Psychoterapia to bardzo dobry pomysł oraz MO i DP, jednak w Twoim przypadku nie ograniczałabym zbytnio węglowodanów. Może na początek ZZO będą lepsze od DP.
Spróbuj jeszcze melisę.
« Ostatnia zmiana: 19-09-2016, 18:07 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Anex
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 7.09.2016
Wiadomości: 23

« Odpowiedz #27 : 19-09-2016, 17:23 »

Być może tak właśnie było, wcale nie byłam taka silna. Będę trzymać się tych wskazówek, choć coś mi dało do myślenia. Nie biorę teraz żadnych leków i z atakami bywa różnie, jednak przez ostatnie dni czułam się wyśmienicie, gotowałam i nawet za pieczenie się wzięłam a tu nagle ogromne lęki.
Zaczęłam się zastanawiać czy jak zwykle daje znać o sobie nerwica, a może powolutku zaczynają się objawy oczyszczania, ale chyba się trochę zagalopowałam. Na oczyszczanie układu nerwowego chyba za wcześnie.
Z melisą chętnie się zaprzyjaźnię smile.
« Ostatnia zmiana: 19-09-2016, 18:45 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Luciano
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 29
MO: Listopad 2013
Wiedza:
Wiadomości: 725

« Odpowiedz #28 : 19-09-2016, 20:56 »

Z lekami psychotropowymi jest tak, że z biegiem czasu trzeba stosować coraz większe dawki i w najlepszym wypadku człowiek staje się zombie niezdolnym do jakiegokolwiek funkcjonowania. Mój dawny psycholog stwierdził, że nie widział nigdy nikogo, kto wyzdrowiał dzięki lekom psychotropowym. Niemniej jednak na samym początku małe dawki psychotropów mogą być niezbędne, w szczególności jeśli mowa jest o myślach samobójczych. Bezwzględnie należy jednak dążyć do zdrowia poprzez oczyszczanie i liczyć się z tym, że będą temu towarzyszyły okresy pogorszenia. Na początku drogi może warto skorzystać z pomocy jakiegoś rozsądnego psychologa, który będzie stanowił formę wsparcia.
Zapisane

Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.
Anex
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 7.09.2016
Wiadomości: 23

« Odpowiedz #29 : 20-09-2016, 07:27 »

Dziś jest ciężko. Lęk totalnie mnie paraliżuje. Ciężko cokolwiek zrobić, na czymkolwiek się skupić. MO 1/4 dawki, dieta, plus SM. Skąd bierze się tak silny lęk? Tak strasznie boję się leków psychotropowych, nie chcę aby mnie zamknięto w szpitalu psychiatrycznym.
Wiem, że pewnie panikuję, ale ktoś kto ma do czynienia z silną nerwicą wie o czym mówię.
Proszę o radę.
« Ostatnia zmiana: 20-09-2016, 11:03 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Dużagosia
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: marzec 2010 przerwa od 14.12.2014, powrót do MO 08.2016
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 448

« Odpowiedz #30 : 20-09-2016, 17:51 »

Lęk się bierze z długo tłumionej i skierowanej przeciwko sobie agresji. No i oczywiście z toksemii. Nie obojętna też jest gwałtowna zmiana pogody z jaką mamy obecnie do czynienia. Jak dzisiaj jest ciężko, to zostaw wszystko i zrób coś dla siebie, wybierz się na spacer. A jeszcze lepiej na szybki marsz z kijami, to rozładowuje napięcie. Jak jest bardzo ciężko, to ostatecznie od jednej psychotropowej tabletki nie umrzesz.
Zapisane
Anex
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 7.09.2016
Wiadomości: 23

« Odpowiedz #31 : 20-09-2016, 19:01 »

Wielkie dzięki za wskazówki. Udaje się przeżyć dzień bez psychotropów, Luciano doradził zakup Deprim forte więc co szkodzi spróbować. Spacer również wypróbuję.
Dużo czytałam na forum na temat leków psychotropowych i dało mi to do myślenia. I wiem, że skoro chcę wygrać z nerwicą kierując się zasadami Biosłone, jednego muszę się nauczyć a mianowicie cierpliwości. Lęki są, trudno, jakoś to przetrwam. Trzymam się dalej MO i DP. Nikt nie mówił, że będzie lekko.
I taka rada dla wszystkich, którzy czują się zagubieni, ale szukają pomocy i szukają jej tutaj. Wspierajmy się, jesteśmy na właściwej drodze, potrzeba czasu, ale wytrwamy.
Ja póki co się nie poddaję i tego życzę wszystkim rozpoczynającym długą podróż z Biosłone smile.
« Ostatnia zmiana: 20-09-2016, 19:36 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Luciano
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 29
MO: Listopad 2013
Wiedza:
Wiadomości: 725

« Odpowiedz #32 : 20-09-2016, 19:47 »

Cytat
Lęk się bierze z długo tłumionej i skierowanej przeciwko sobie agresji.
Nie sądzę.

Cytat
Nie obojętna też jest gwałtowna zmiana pogody z jaką mamy obecnie do czynienia.
Z tym się akurat zgodzę. Z tego co udało mi się do tej pory zrozumieć to nadmiar toksyn, czyli toksemia - a więc także idące za tym stany zapalne - sprawiają, że jesteśmy nadwrażliwi na choćby lekki wiatr oraz przede wszystkim na zmiany pogody. Te ostatnie powodują u mnie, że wszędzie mnie "łamie", jestem wyczerpany, obniża się nastrój, a nawet pojawiają się ataki paniki. Dzisiejszy dzień to istny koszmar, przynajmniej w rejonie gdzie mieszkam, choć pewnie w całej Polsce nie było kolorowo. Dlatego nie dziwi mnie, Anex, że miałaś dzisiaj "jazdy", ponieważ sam je miałem. Na szczęście nie takie jak kiedyś. I tego się trzymaj - z czasem będzie coraz lepiej, aż w końcu kompletnie odpuści.
Na początku mojej przygody z Biosłone codziennie było źle. Z biegiem czasu zaczęły pojawiać się lepsze dni. Potem było ich coraz więcej, zaś na dzień dzisiejszy czuję się dobrze i tylko czasem zdarzają się okresy pogorszenia.

Cytat
Jak dzisiaj jest ciężko, to zostaw wszystko i zrób coś dla siebie, wybierz się na spacer. A jeszcze lepiej na szybki marsz z kijami, to rozładowuje napięcie.
To dobra rada, aby szukać sposobu na zrelaksowanie się i wyciszenie. Moje ulubione i sprawdzone sposoby to: spacer z muzyką lub podcastem "w uszach", czytanie książek podczas kąpieli, gra w gry komputerowe (świetny reset), oglądanie ulubionych seriali kryminalnych lub komediowych (tych ambitnych, czyli raczej zagranicznych, bo od od polskich to dopiero idzie depresji dostać), kontakt i rozmowa z bliskimi. Co ciekawe, czytanie "Zdrowia na własne życzenie" działa na mnie jak antydepresant, ale to przyszło z czasem, jak zacząłem na prawdę rozumieć o co chodzi z tym wszystkim.

Odnośnie Deprimu należy zaznaczyć, że może zacząć działać dopiero po paru dniach zażywania.
« Ostatnia zmiana: 20-09-2016, 20:38 wysłane przez ArtComp » Zapisane

Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.
Anex
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 7.09.2016
Wiadomości: 23

« Odpowiedz #33 : 21-09-2016, 20:49 »

Jak się ma bioenergoterapia w leczeniu zaburzeń psychicznych? Macie w tym temacie jakieś doświadczenia? Czy warto z nerwicą uderzać do bioenergoterapeuty? Chętnie poznam Wasze opinie.
« Ostatnia zmiana: 23-09-2016, 08:11 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 57
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.316

« Odpowiedz #34 : 23-09-2016, 07:57 »

To załóż osobny wątek.
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Luciano
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 29
MO: Listopad 2013
Wiedza:
Wiadomości: 725

« Odpowiedz #35 : 23-06-2017, 13:10 »

Cytat
Jak się ma bioenergoterapia w leczeniu zaburzeń psychicznych? Macie w tym temacie jakieś doświadczenia? Czy warto z nerwicą uderzać do bioenergoterapeuty? Chętnie poznam Wasze opinie
Miałem dłuższą, bo ponad dwumiesięczna przerwę od zabiegów u Mistrza i ostatni zabieg tylko utwierdził mnie w tym, jak wielki wpływ ma bioenergoterapia w leczeniu zaburzeń psychicznych. Po powrocie do domu przez pierwsze dni (najczęściej dwa) zawsze jestem rozbity i mocno zmęczony, po czym następuje wyraźna poprawa samopoczucia. W ten sposób mogę wracać do picia mikstury i zakraplania nosa, co prędzej czy później doprowadzi do ustąpienia wszelkich objawów. Ten dwumiesięczny okres przerwy od zabiegów był dla mnie bardzo trudny, w szczególności końcówka.
Zapisane

Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.
Luciano
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 29
MO: Listopad 2013
Wiedza:
Wiadomości: 725

« Odpowiedz #36 : 06-05-2018, 20:43 »

Niestety wycofano ze sprzedaży Deprim Forte oraz brak jest dostępnych jakichkolwiek zamienników. Zainteresowanym pozostaje nalewka (?) alkoholowa z dziurawca: https://www.ceneo.pl/7121526.
Zapisane

Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.
Elizka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 193

« Odpowiedz #37 : 06-05-2018, 21:06 »

Ciekawe komu przeszkadzał deprim? Chyba za dobry był bo moja mama sobie go bardzo chwaliła i ludzie zamiast antydepresantów kupowali deprim. Luciano a  wiadomo coś na temat czy jeszcze będzie w sprzedaży?
Zapisane
Luciano
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 29
MO: Listopad 2013
Wiedza:
Wiadomości: 725

« Odpowiedz #38 : 07-05-2018, 09:26 »

Oficjalna wersja, którą usłyszałem od babki w aptece to, że ktoś tam się poparzył na słońcu po dziurawcu i cudowni rządzący zakazali sprzedaży. Nie wiadomo czy Deprim Forte pojawi się znowu w sprzedaży.
Zapisane

Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.
Strony: 1 [2]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!