Niemedyczne forum zdrowia
21-11-2018, 01:16 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czwarty tom "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Erozja szkliwa  (Przeczytany 3118 razy)
JoGa
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 40
MO: 23 sierpień 2008
Skąd: G.K.
Wiadomości: 50

« : 15-02-2016, 15:33 »

Od około 2 lat coś niepokojącego dzieje się z moimi zębami. Dwie górne jedynki są zdarte u nasady dziąseł i pożółkłe. Interesuje mnie czy ktoś z was borykał się z takim problemem i czy się z nim uporał. Stosuje zasady Biosłone od blisko 10 lat. Gluten odstawiony od 5 lat. Co prawda zdarzają mi się jakieś małe grzeszki: słodycze i kawa, z którą niestety nie potrafię się rozstać.
« Ostatnia zmiana: 15-02-2016, 22:45 wysłane przez Gloria » Zapisane
Mariuszek
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.05.2008
Wiadomości: 43

« Odpowiedz #1 : 15-02-2016, 17:28 »

Kiedyś kupiłem sobie szczoteczkę elektryczną. Im silniej czyściłem tym było gorzej, po miesiącu się zorientowałem, że zdarłem sobie szkliwo. Z półtora roku chyba trwała odbudowa szkliwa.
Zapisane
Tachikoma
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 76

« Odpowiedz #2 : 15-02-2016, 17:43 »

Czym myjesz zęby? Jak wygląda twoja śluzówka w jamie ustnej i tylna ściana gardła? Jakie są reakcje na kwaśne jedzenie? Czy masz nadkwasotę?

U mnie pojawił się problem z erozją szkliwa przy dziąsłach w momencie, kiedy zaczęłam mieć masakrycznie wysuszoną śluzówkę. Do tego stopnia, że strzępki śluzówki zaczęły schodzić same. Równocześnie też pojawiły się przebarwienia na nogach. Kiedy wpisałam objawy w wyszukiwarkę, w wynikach był opisany zespół Sjogrena (niszczy się szkliwo zębów w tej chorobie). Laryngolog jak mu o tym mówiłam, też wspomniał, że jeśli gastrolog nie potwierdzi u mnie refluksu żołądka, to trzeba się będzie nad tym zespołem zastanowić. Wtedy była to już moja ostatnia wizyta u lekarza ponieważ zaczęłam wdrażać zasady jakie wyczytałam na Biosłone. Powoli na diecie i eliminacji szkodzących mi produktów spożywczych udało się przywrócić nawilżenie śluzówki. Zanikające szkliwo u mnie równocześnie występowało z problemami przełykania śliny i pokarmów, uczuciem ściskania i ciała obcego w gardle.

Obecnie nie mam problemów z nawilżeniem śluzówki, ale problemy przełyku to już inna sprawa. Potrzeba czasu, by było lepiej.

Czytając forum zwróciłam uwagę na to by nie myć zębów zwykłą pastą z fluorem. Szczotkowałam sodą i szybko zrezygnowałam. Okazało się, że zdarłam rozmiękczone szkliwo. Dodam, że zmiany zachodziły bardzo szybko. Panikowałam, że będę miała mega próchnicę. Przestałam myć sodą, ale w obawie o tarczycę nie wróciłam już do zwykłej pasty do zębów. Zaczęłam myć zęby olejem rokitnikowym i tak mi zostało do tej pory. Oczywiście sody nie winię za wszystko, co się stało z moim szkliwem. Bo obserwowałam, że szkodzą mi coraz bardziej kwaśne pokarmy. Reakcje organizmu były coraz silniejsze na kwasy (trudności z połykaniem i gula w gardle) i wydaje mi się, że wtedy jak suchość w ustach była największa to kwasy rozmiękczały z łatwością szkliwo. Teraz jak śliny mi nie brakuje, to szkliwo przestało się niszczyć. Musiałam jednak wyeliminować wszystko z posiłków, co równocześnie szkodziło na przełyk: cebula, czosnek, jabłka, cytryna, ocet domowej roboty, kiszone ogórki, kiszona kapusta, herbata. Im lepiej się odżywiam tym bardziej widzę, że nawilżenie śluzówki jest lepsze. Wystarczy odstępstwo typu trochę kiszonej kapusty domowej roboty lub szklanka herbaty i już jest gorzej.

W najgorszym momencie miałam na linii dziąseł prawie wszystkich zębów czarny nalot i obłożony język też takim brunatno, szarym nalotem. Ślina też miała brunatny kolor. Zębów się nie dawało domyć z tego nalotu. Mogłam szczoteczką próbować mocniej szczotkować i tak nie pomagało, tylko powodowało, że w końcu dziąsła zaczynały być podrażnione.

Podsumowując to co mi pomogło to ZZO i dokładne obserwowanie tego, co szkodzi oraz olej rokitnikowy do mycia jamy ustnej.



« Ostatnia zmiana: 15-02-2016, 22:45 wysłane przez Gloria » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.524

WWW
« Odpowiedz #3 : 16-02-2016, 06:05 »

Pobadają mi się takie wyczerpujące, podbudowane doświadczeniem, de facto eksperckie wypowiedzi. Sam staram się na nich czegoś nauczyć.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Loret
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 2007-2008. Obecnie nie stosuję.
Wiadomości: 414

« Odpowiedz #4 : 16-02-2016, 08:05 »

Aktualnie mam taką pastę odbudowującą szkliwo, ale ile w tym prawdy trudno powiedzieć:
http://www.dentystapoleca.pl/biorepair-plus-pelna-ochrona-pasta-100ml-id-247.html
Zapisane

Zdrowie to nie egoizm, tylko mądrość.
Shadow
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 28
MO: 23.02.2015
Wiedza:
Skąd: Wrocław/Radomsko
Wiadomości: 537

« Odpowiedz #5 : 16-02-2016, 09:56 »

A nie można szczotkować zębów samą szczoteczką z wodą, aby usunąć osady, a później wypłukać alocitem?
Zapisane
JoGa
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 40
MO: 23 sierpień 2008
Skąd: G.K.
Wiadomości: 50

« Odpowiedz #6 : 16-02-2016, 10:31 »

Zęby myję miękką szczoteczką. Używam pasty na bazie oleju kokosowego z glinką  białą i sodą  lub Ajony. Co do śluzówki w jamie ustnej, na pewno nie jest wysuszona. Utrzymuje się biały nalot na języku. Mam ciągły ślinotok. Cały czas po tylnej ścianie gardła schodzi wydzielina z zatok. Zatoki to mój odwieczny, niekończący się problem. Po wprowadzeniu metod Bioslone jest zdecydowanie lepiej, mogę swobodnie oddychać przez nos. Kiedyś chodziłam ciągłe z otwarta buzią. Niemniej jednak końca problemu nie widać. Czasami się zastanawiam, ile ja mam tej ropy w sobie? Samochód by zatankował. Po zjedzeniu kwaśnych produktów brak reakcji ze strony układu pokarmowego, ale często pojawia się zaczerwienienie na twarzy tzw. motyl.
Zapisane
Karka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05.09.2018
Skąd: East Sussex
Wiadomości: 10

« Odpowiedz #7 : 01-11-2018, 17:56 »


Czy zauważyliście po piciu MO osłabienie szkliwa oraz dziáseł? Pije od 2 miesiecy i zaczęłam miec bardzo wrażliwe zęby nie mówiác już o dziàsłach . Przyznam,że lata mi zajęło , by doprowadzić moje zęby i dziàsła do dobrego stanu, teraz mam wrażenie, że wyrzàdzam im szkodę. Zastanawiam się czy nie przestać, bo nie chcę stracić zėbów. Czy też macie/ mieliście tak ? Czytalam, że po MO ludzie czujà mrowienie w zębach, ja czuje ewidentne oslabienie szkliwa i dziáseł.
Zapisane
Gibbon
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2010
Wiedza:
Wiadomości: 1.151

« Odpowiedz #8 : 01-11-2018, 18:05 »

Pewność zyskasz tylko jeżeli sprawdzisz, czyli odstawisz. W teorii MO mogła odsłonić nadżerki i organizm jest bombardowany lektynami.
Zapisane

"Człowiek, który by po 30 roku życia radził się lekarza, dawałby dowód swojej głupoty, gdyż świadczyłoby to o tym, że do tej pory nie nauczył się żyć rozsądnie." Tyberiusz
Karka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05.09.2018
Skąd: East Sussex
Wiadomości: 10

« Odpowiedz #9 : 01-11-2018, 19:06 »

Chyba tak zrobię, od jutra będę piła MO bez cytryny .
Zapisane
Shadow
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 28
MO: 23.02.2015
Wiedza:
Skąd: Wrocław/Radomsko
Wiadomości: 537

« Odpowiedz #10 : 03-11-2018, 19:43 »

Po co pisać 2x ten sam post w 2 różnych tematach. Pij MO po języku prosto do gardła to nie będzie miało kontaktu z zębami czy dziąsłami. Wykluczysz bezpośrednie działanie cytryny.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!