Niemedyczne forum zdrowia
11-12-2017, 08:43 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Ramówka Radiabiosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 6 7 [8] 9 10 11   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Ciężka alergia na wszystko - błędne koło braku wchłaniania  (Przeczytany 33082 razy)
Elizka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 96

« Odpowiedz #140 : 30-03-2017, 09:01 »

Z moimi jelitami ruszyło troszkę do przodu, bo przez 3 tygodnie dzień w dzień piję mleko zsiadłe oraz rosół 2-3 razy dziennie i jest dobrze - organizm już nie reaguje silnym lękiem i dużym poceniem się (chociaż wielkość posiłku też ma znaczenie). Za to reaguje w trochę inny sposób - kruczeniem jelit i to dosyć dużym. Mam właśnie taki objaw, że im dłużej coś jem, to jest duże kruczenie w jelitach, ból jelit, a raczej jest to ból z uchyłków w jelicie grubym (wyszły na tomografii). Ból był taki duży, że aż zauważyłam krew w kale i potwierdziło się to w badaniu na krew utajoną w kale - i tak jest to lepsze niż te lęki i depresja.
Na te kruczenia znalazłam doraźny sposób - probiotyk Vivomixx (450 miliardów bakterii). Znacznie się te kruczenia zmniejszyły i można normalnie funkcjonować. Już po pierwszej dawce było znacznie lepiej, jak skończyła się rewolucja w moich jelitach - sama się wystraszyłam tym co się w nich działo po spożyciu, jak wielka rewolucja, bo nawet z zewnątrz było widać i słychać to co tam się działo.
Wysłałam też kał do Instytutu Mikroekologii w Poznaniu i za jakieś 2 tygodnie będzie wynik. Jestem ciekawa czy to coś da taka celowana probiotykoterapia, bo teraz nie wyobrażam sobie nie brać tego probiotyku z powodu bólu tych uchyłków.
Jeżeli ktoś miał styczność z taką probiotykoterapią to proszę napisać czy pomogło, czy nie ma co liczyć na jakieś cuda.

Co do diety, to po stosowaniu przez około 2 tygodnie diety gaps, czyli: samo mięso, rosół, woda z kiszonek, marchew, mleko zsiadłe (wg autorki powinien to być jogurt robiony przez 24 godziny, aby całkowicie pozbyć się laktozy), kruczenia nie zmniejszyły w ogóle, ale jelito na pewno się uszczelniło chociaż trochę. Teraz jem mięsa, ale staram się nie jeść codziennie tego samego, trochę kaszy gryczanej, włączam po troszku warzywa, bo mam po nich wzdęty brzuch, jaja za to jem prawie codziennie, bo tak mi smakują. Tłuszczu też sobie nie żałuję i nawet sobie organizm z nim dobrze radzi.

Myślę też nad włączeniem niacyny (500 mg), bo dobrze działała na niepokój, lęki, które jednak nie chcą odpuścić. Co prawda nie są jakieś duże, ale jednak codziennie się pojawiają i ci którzy je mają to wiedzą o czym piszę. Tylko tak zastanawialiśmy się u Mistrza na wizycie czy to czasami ta niacyna nie miała jakiegoś wpływu na to co się stało z tymi jelitami - i trochę się jej obawiam. Chociaż stawiałabym raczej, że to wina antydepresantów zażywanych tyle lat.
Wczoraj próbowałam herbatki z dziurawca i miałam po nim gazy, ale kupię deprim forte i zobaczę reakcje po nim.
« Ostatnia zmiana: 30-03-2017, 14:19 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.445

WWW
« Odpowiedz #141 : 30-03-2017, 09:53 »

Wyniki najnowszych badań pokazują, że chociaż niacyna może przysłużyć się do podniesienia poziomu „dobrego” cholesterolu, nie ma większych dowodów na jej korzystny wpływ na układ sercowo-naczyniowy. Jednocześnie wykazano, że istnieje wiele poważnych skutków ubocznych związanych ze stosowaniem niacyny – na tyle poważnych, by konieczna okazała się hospitalizacja.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Elizka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 96

« Odpowiedz #142 : 30-03-2017, 10:30 »

Teraz to naprawdę zastanawiam się nad tą niacyną. Czyli nie jest taka niewinna, a szkoda, bo bardzo fajnie działała na lęki i depresję.

Najlepszy jest tekst pod koniec artykułu:

Cytat
Zaniepokojeni wynikami badań pacjenci nie muszą się jednak obawiać, że odstawienie niacyny im zaszkodzi – pozostają wciąż STATYNY, z powodzeniem stosowane są w celu obniżenia poziomu „złego” cholesterolu LDL i obecnie są nawet bardziej popularne niż niacyna.

Z dwojga złego nie wiadomo co lepsze.
« Ostatnia zmiana: 30-03-2017, 14:17 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Scorupion
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 8-07-2009 do 31-12-2016
Wiedza:
Wiadomości: 4.569

« Odpowiedz #143 : 30-03-2017, 11:18 »

Uważaj na zapalenie uchyłków. Objawia się krwawieniem, bólem po lewej stronie brzucha i gorączką. Niebezpieczny stan, trzeba śmigać do lekarza.
Zapisane

I nic mnie nie obchodzi, bo płynę na popsutej łodzi.
Elizka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 96

« Odpowiedz #144 : 30-03-2017, 12:41 »

Scorupion, będę miała to na uwadze. Ja mam właśnie ból jelit po bokach (i po lewej, i po prawej stronie), ale gorączki nie mam.

Po rozmowie z kobietą z instytutu dowiedziałam się, że podobno dobierają też probiotyki właśnie na stany lękowe. Ciekawe, może pomoże, bo po tych probiotykach z vivomixxu depresji nie mam wcale.
« Ostatnia zmiana: 30-03-2017, 14:16 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Elizka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 96

« Odpowiedz #145 : 26-04-2017, 09:25 »

U mnie sytuacja wygląda tak, że w końcu codziennie mogę jeść to samo, i są to jajka na śniadanie, mięso z warzywami na obiad i drugi raz na kolację + tłuszcz - raczej zawsze zwierzęcy. Mleko zsiadłe niedawno odstawiłam bo zaczął mnie po nim pobolewać brzuch. Rosół pije dwa razy dziennie, probiotyk Vivomixx 1/2 saszetki, bo po 2 tygodniach mój organizm zbuntował się na pełną dawkę i jelita bardzo kruczały. No chyba w końcu te jelita się uszczelniły trochę.     

Teraz mam problem z pyłkami, bo gdy tylko wyjdę na spacer mam wodnisty katar, zatkany nos i bolą mnie oczy - przede mną chyba jeszcze długa droga do zdrowia.

Mam wyniki z Instytutu Mikroekologii z Poznania i postaram się je tu skopiować, tylko że mam z tym duży problem. Czy ktoś mógłby mi pomóc? 
Zapisane
Shadow
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 27
MO: 23.02.2015
Wiedza:
Skąd: Wrocław/Radomsko
Wiadomości: 456

« Odpowiedz #146 : 26-04-2017, 09:27 »

Napisz w jakim formacie masz te wyniki, na kartce, na płycie plik tekstowy, jak one wyglądają?
Zapisane
Elizka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 96

« Odpowiedz #147 : 26-04-2017, 09:31 »

W pdfie jest plik. Proszę usunąć póżniej tą wiadomość.




Pomijając detal, że później a nie póżniej... ale później - czyli kiedy???
I czemu usuwać?
A odnośnie wyników to mogłaś wkleić tekst jaki chciałaś "upublicznić" albo zrobić z PDFa obrazek, zamazać np. dane osobowe i wtedy umieścić go w wiadomości...
//ArtComp
« Ostatnia zmiana: 26-04-2017, 13:56 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Luciano
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 28
MO: Listopad 2013
Wiedza:
Wiadomości: 605

« Odpowiedz #148 : 26-04-2017, 14:20 »

ArtComp, zluzuj trochę.

Elizka, to gratuluję, bo niemały krok do przodu zaliczyłaś. Oby tak dalej! A co się tyczy pyłków to miałem to samo i pomogło zakraplanie nosa alocitem. Wygląda na to, że w górnych drogach oddechowych uszczelniła się błona śluzowa. Także polecam, aczkolwiek wszystko w swoim czasie. Trzymam kciuki.




Spięty nie jestem, Luciano.
Pomijając przecież pierwszą linijkę mój EDIT był bardzo merytoryczny - i mam nadzieję, że pomocny (pewnie nie tylko dla Elizki). Więc się niepotrzebnie nie spinaj...
//ArtComp
« Ostatnia zmiana: 26-04-2017, 14:51 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Elizka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 96

« Odpowiedz #149 : 26-04-2017, 18:58 »

Wyniki badań









Zapisane
Oceanik
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.07.2012r
Wiadomości: 83

« Odpowiedz #150 : 26-06-2017, 01:04 »

Elizka, napisz co dalej u ciebie. Jaką stosujesz obecnie dietę i czy dalej bierzesz ten probiotyk? Ja miałem identyczne objawy, choć co gorsze nie były one u mnie główną chorobą. Niestety w odróżnieniu od ciebie, ja się złamałem i przerwałem dietę prozdrowotną po prawie dwóch latach (również byłem na III etapie). Żołądek tak się zapalił, że przez trzy miesiące nie byłem w stanie pracować z bólu, miałem do tego przez parę dni gorączkę, a do tej pory mam alergię na sporą część pokarmów (minęło 1,5 roku). Co dziwne te pokarmy nie uczulały mnie przez długi okres diety prozdrowotnej (około 2 lat). Teraz, gdy zjem np. jajecznicę, czuję do następnego dnia jakby to powiedzieć - zarzynanie w jelitach. Cierpię też na bezsenność (o czym świadczy chociażby godzina pisania tej wiadomości smile) i stany lękowe, ale ja walczę nie tylko z tymi dolegliwościami. Obecnie próbuję choć trochę minimalizować spożywanie glutenu, np. obiady bez składników z glutenem, słodyczy i ogólnie cukru również unikam. Ostatnio zauważyłem, że jak mocno docisnę z eliminacją np. węglowodanów co oznacza w moim wypadku odstawienie tylko owoców, bo innych węglowodanów nie spożywam, to jelita znowu zaczynają pobolewać - stają się tak jakby podrażnione. To samo dzieje się po stosowaniu ziół. Czytając twoje posty zaczynam mieć wątpliwości czy ja również nie powinienem przetrzymać ówczesny stan bólowy pozostając na DP, a odstawić jedynie MO i KB.
Dlatego proszę o dalszą relację z twojego powrotu do zdrowia.
« Ostatnia zmiana: 26-06-2017, 14:42 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Shadow
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 27
MO: 23.02.2015
Wiedza:
Skąd: Wrocław/Radomsko
Wiadomości: 456

« Odpowiedz #151 : 26-06-2017, 09:06 »

Jeśli masz zablokowane jelita bądź silny stan zapalny, z którym organizmowi ciężko sobie poradzić to może to zając trochę lub w ogóle nie ruszyć z miejsca. Nie myślałeś wybrać się chociaż na jedną wizytę do Mistrza w Strzelcach czy do naszego Gabinetu w Warszawie? Przy ciężkich przypadkach uważam to za konieczność.
Zapisane
Piotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: nie stosuję
Wiedza:
Wiadomości: 965

« Odpowiedz #152 : 26-06-2017, 13:34 »

Cytat
Ostatnio zauważyłem, że jak mocno docisnę z eliminacją np. węglowodanów co oznacza w moim wypadku odstawienie tylko owoców, bo innych węglowodanów nie spożywam

A co to za bzdura, że nie spożywasz innych węglowodanów? Czy jesteś na diecie Kwaśniewskiego?
Zapisane
Oceanik
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.07.2012r
Wiadomości: 83

« Odpowiedz #153 : 26-06-2017, 13:55 »

Fakt - źle się wyraziłem. Chodziło mi to, że spożywam węglowodany tylko zawarte w warzywach no i obecnie w niezdrowym pieczywie.
« Ostatnia zmiana: 26-06-2017, 14:40 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Elizka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 96

« Odpowiedz #154 : 03-07-2017, 10:54 »

U mnie już było w miarę dobrze, ale zrobiłam straszną głupotę - wzięłam niacynę, a dokładnie 3 tabletki, i się wszystko posypało. Wróciłam do stanu z prawie przed roku, tzn. po posiłku wszystko mi zalega na żołądku - takie uczucie ciężkości, po wszystkim mi się odbija - nawet po wodzie, muszę jeść zmniejszone porcję posiłków, bo mnie piecze w przełyku i przelewa mi się w jelitach jeszcze bardziej. Stan psychiczny też nie ciekawy, ogólnie bardzo osłabiona jestem i dużo odpoczywam.
 
Dieta bardzo monotonna, tzn. rosół, gotowane lub duszone mięso, marchewka. Jajek, smażonych mięs, bananów, jogurtu a nawet probiotyku nie toleruję na dzień dzisiejszy.

Byłam u Mistrza i niestety nie wygląda to dobrze, także wszystko zaczynam od początku.  

Nawet nie przypuszczałam, że ta niacyna potrafi tak namieszać. Teraz to myślę, że to ona mogła uszkodzić mi te jelita.   
Zapisane
Shadow
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 27
MO: 23.02.2015
Wiedza:
Skąd: Wrocław/Radomsko
Wiadomości: 456

« Odpowiedz #155 : 03-07-2017, 12:32 »

Wiesz, im stan gorszy tym trudniej organizmowi poradzić sobie z takim obciążeniem jak niacyna. Ja po sobie widzę, że coś, co było dla organizmu jeszcze 2 lata temu obciążeniem nie do przerobienia, teraz w sumie odbywa się bez odzewu i jest coraz lepiej. Im stan gorszy tym regres większy przy popełnieniu nawet małego błędu, dlatego trzeba się szczególnie pilnować przez pierwsze lata, bo można tak w miejscu stać nawet kilka lat.
Zapisane
Scorupion
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 8-07-2009 do 31-12-2016
Wiedza:
Wiadomości: 4.569

« Odpowiedz #156 : 05-07-2017, 22:05 »

Cytat
Nawet nie przypuszczałam, że ta niacyna potrafi tak namieszać.

Też bym nie przypuszczał. A skąd pewność, że po niacynie?
Zapisane

I nic mnie nie obchodzi, bo płynę na popsutej łodzi.
Elizka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 96

« Odpowiedz #157 : 06-07-2017, 11:17 »

Pogorszenie zdrowia na pewno tym razem było od niacyny, bo po 3 tabletce było źle, ale być może nawet gdyby to była jakakolwiek inna witamina a jelita były w złym stanie, także by stało się z nimi to samo co po niacynie. Chociaż, przez 3 miesiące brałam probiotyk, w którym w składzie jest np. maltoza, i nic złego się nie działo, a teraz przy pogorszeniu ze strony jelit już go nie toleruje.

W tej chwili jest jakaś mała poprawa, bo już nie mam takiego ciężaru na żołądku po jedzeniu, ale bardzo powoli to idzie do przodu.

A jeżeli chodzi o niacynę, to znajoma ma lekarkę, która mówiła, że już od którejś osoby słyszy, że są problemy po niacynie. Jedna jej pacjentka np. poparzyła sobie skórę na słońcu i to mocno, i to własnie po niacynie jak twierdziła.    
« Ostatnia zmiana: 06-07-2017, 11:22 wysłane przez Elizka » Zapisane
Scorupion
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 8-07-2009 do 31-12-2016
Wiedza:
Wiadomości: 4.569

« Odpowiedz #158 : 30-08-2017, 13:32 »

No i co teraz?
Zapisane

I nic mnie nie obchodzi, bo płynę na popsutej łodzi.
Elizka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 96

« Odpowiedz #159 : 30-08-2017, 19:01 »

U mnie sprawa wygląda tak, że na chwilę obecną jem tylko mięso i wodę i to tylko raz dziennie. Ponieważ po jakimś miesiącu po zażyciu tej nieszczęsnej niacyny doszłam do siebie i poczułam się chyba za dobrze, więc napiłam się kawy i znowu się jelita posypały. Znowu przestałam tolerować probiotyki, jogurt, jajka, tłuszcze. Pozostały mięsa i warzywa. I po jakimś czasie zaczęłam się uczulać i na to, tzn. dostawałam ciężkich stanów lękowych i depresyjnych, i zaczęłam jeść tylko raz na dzień, ale naprawdę dużą porcję i okazało się, że mój organizm to w miarę toleruje, bo nie mam takich dużych lęków, a raczej pozostał taki niepokój pojawiający się w czasie dnia i stany depresyjne. Stany depresyjne ustały po wyeliminowaniu warzyw. Kruczenia jelit też w miarę do przeżycia przy takim jedzeniu raz dziennie.

Natknęłam się na stronę https://zerocarbzen.com i pomyślałam, że nie mam nic do stracenia - tylko mięso i woda i jak na razie to chyba najlepsza opcja dla mnie. Teraz dążę do wprowadzenia jak największej ilości tłuszczu, bo na razie trochę ciężko z nim idzie.
Ludzie na tej stronie opisują swoje historie i też po wypróbowaniu wszystkich możliwych sposobów dojścia do zdrowia, odzyskują je po jedzeniu tylko mięsa i piciu wody. Co będzie dalej, zobaczymy, ale ten sposób odżywiania mi odpowiada, bo zawsze lubiłam mięso, chociaż czasami brakuje mi owoców, a szczególnie kiedy stoją koło mnie, jak podam dziecku. No i jajka też bym zjadła, ale myślę, że jeszcze trochę i znowu je będę mogła jeść.
« Ostatnia zmiana: 02-09-2017, 20:17 wysłane przez Gloria » Zapisane
Strony: 1 ... 6 7 [8] 9 10 11   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!