Niemedyczne forum zdrowia
17-11-2017, 22:09 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Radiobiosłone --> www.radiobioslone.pl
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Alicja, córka Glorii - kontynuacja  (Przeczytany 3908 razy)
Gloria
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: luty 2012
Wiedza:
Wiadomości: 370

« : 10-11-2016, 19:26 »

Jest to kontynuacja Alicja, córka Glorii - duszności, kaszel (wątek w dziale Przedszkolaki).
Alicja czwarty rok chodzi już do szkoły, dlatego dalszy ciąg będę opisywała w dziale Dziecko w wieku szkolnym.

Wpisy nie będą już tak częste, ponieważ córka nie choruje już tak często. Za każdym razem stosujemy to samo, więc odchorowywanie infekcji jest w jej przypadku bardzo nudne.

Za kilka miesięcy minie 5 lat, odkąd trafiliśmy na Biosłone i w ciągu tego czasu stan zdrowia mojego dziecka zmienił się z takiego na prawie idealny. Prawie, bo córka ma jeszcze pewne drobne problemy zdrowotne, np. uczulenie na sierść niektórych zwierząt.

Alicja stosuje się do zasad Biosłone - pije MO regularnie; jak zechce, to pije KB; odżywia się wg ZZO; infekcje odchorowuje bez leków (ostatnio chyba ponad rok temu musiałam jej podać lek). W razie potrzeby stosuje również inne zalecane w książkach i na forum metody, np. obecnie pije mieszankę na drogi moczowe (ma drobny problem z cewką moczową).

Zachęcam rodziców do opisywania na forum dochodzenia do zdrowia swoich dzieci. Jest to dobry przykład dla innych. Poza tym czytając własny wątek po kilku miesiącach bądź latach widzi się, jak dziecko z chorowitej kupki nieszczęścia staje się zdrowym człowiekiem - czuje się wtedy wielką dumę z tego, że mimo wielu ciężkich chwil udało się wytrwać oraz wielką radość z tego, że podarowało się swojemu dziecku najcenniejszy prezent - zdrowie, a przy okazji również wiedzę o zdrowiu - bo moja 9-letnia córka o zdrowiu wie więcej niż większość dorosłych.
Zapisane

takie mam konie narowiste, jakie sam wybrałem...
Gloria
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: luty 2012
Wiedza:
Wiadomości: 370

« Odpowiedz #1 : 19-12-2016, 14:35 »

Cytat
Wpisy nie będą już tak częste, ponieważ córka nie choruje już tak często.
Napisałam tak, a córka co chwilę chora...

W listopadzie przez tydzień.

Potem na początku grudnia znowu zachorowała - na szkarlatynę, której towarzyszyła ropna angina.
•   bez antybiotyku
•   najwyższa temperatura 39
•   dużo czopów ropnych w powiększonych migdałkach, intensywnie czerwone łuki podniebienne i gardło
•   bardzo silne bóle gardła, szczególnie przy przełykaniu
•   jeden raz lek przeciwbólowy – na bardzo silny ból gardła uniemożliwiający spanie
•   intensywne nawilżanie powietrza prawoślazem
•   dużo pocenia się, nawet gdy brak gorączki
•   wysypka na całym tułowiu, rękach, nogach, z tyłu szyi, w pachwinach – swędzące miejsca smarowane octem jabłkowy, pozostałe maścią ochronną z wit. A
•   brak malinowego języka i rumieńców na twarzy

Do lekarza poszliśmy, żeby potwierdził moją diagnozę i żeby mieć antybiotyk w razie pogorszenia stanu córki. Na szczęście córka była w dosyć dobrym stanie ogólnym, więc nie zdecydowałam się na podanie antybiotyku.
Skóra do tej pory jej się nie złuszczyła.
« Ostatnia zmiana: 19-12-2016, 14:41 wysłane przez Gloria » Zapisane

takie mam konie narowiste, jakie sam wybrałem...
Gloria
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: luty 2012
Wiedza:
Wiadomości: 370

« Odpowiedz #2 : 10-11-2017, 16:32 »

W tym roku córka choruje sobie od czasu do czasu, jak to ma w zwyczaju.

Dwa razy zablokowaliśmy objawy (gripexem), bo była taka pilna potrzeba - oczywiście później wszystko wróciło ze zdwojoną siłą.

Infekcje dróg oddechowych wyglądają mniej więcej tak samo - różne odmiany kaszlu, zapchane zatoki, swędzące oczy, czasami mała gorączka, kichanie, katar.

W wakacje miała jakąś alergię wziewną i musiała brać często lek antyhistaminowy, bo ją wykańczało ciągłe kichanie, łzawienie i swędzenie.

Czasami pobolewa ją brzuch.

Zamierzam przeprowadzić u niej kilkutygodniową kurację sokiem z czarnej rzepy. Oczywiście trochę zmodyfikuję dawki, żeby dała radę wypić. Zacznę od niewielkiej ilości soku z dużą ilością wody i stopniowo będę dolewać coraz mniej wody. Sok będzie piła jakiś czas po wyciśnięciu, a nie od razu, żeby nie był za ostry. Mam nadzieję, że uda jej się wytrwać.
Ala już się nie może doczekać picia soku, bo u nas w domu od ponad miesiąca piją go 4 osoby, więc i ona chce się przyłączyć. Poza tym nastawiłam ją bardzo pozytywnie do tej kuracji (pracuję nad tym nastawieniem już od kilku miesięcy), więc ma dużą motywację.
Zapisane

takie mam konie narowiste, jakie sam wybrałem...
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!