Niemedyczne forum zdrowia
25-06-2017, 15:48 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 8 9 [10] 11   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Moja korzyść z picia MO  (Przeczytany 132712 razy)
Domi5
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 16-06-2011
NIA: 24-02-2013 - 20-08-2013
Wiedza:
Wiadomości: 1.435

« Odpowiedz #180 : 23-10-2012, 20:33 »

Dużo sukcesów, których można gratulować, ale gdybyś odstawiła gluten na samym początku swojej drogi po zdrowie byłoby jeszcze lepiej. Wykluczenie glutenu, stosowanie ZZO oraz MO to podstawa kuracji zalecanej w książkach, gdyż chory organizm nie uzyska równowagi, jeśli będzie cały czas truty glutenem. Dobrze, że odstawiłaś ten gluten w końcu. Jesteś teraz na dobrej drodze do pełnego wyzdrowienia.
Zapisane
Filutek
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 25.02.2005
Wiedza:
Wiadomości: 262

« Odpowiedz #181 : 23-10-2012, 20:48 »

Ten błąd żywieniowy odnośnie jedzenia posiłków z glutenem uświadomiła mi dopiero obecność na FORUM. Wiedza tu zawarta jest bardzo cenna, na wagę zdrowia.
« Ostatnia zmiana: 23-10-2012, 20:53 wysłane przez Mistrz » Zapisane
Filutek
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 25.02.2005
Wiedza:
Wiadomości: 262

« Odpowiedz #182 : 26-10-2012, 19:24 »

Czy odezwie się ktoś, kto ma lepsze wyniki i większe sukcesy?
Zapisane
Irek
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 11
MO: 10.01.2012
Skąd: Bawaria, kiedyś Strzelce Opolskie
Wiadomości: 576

« Odpowiedz #183 : 02-11-2012, 21:23 »

W poście 188 pisałem o czymś, co miałem, a  już nie mam w oku. Mija miesiąc, dlatego uprzejmie donoszę, że obiekt nie pojawił się ponownie. Odhaczam sprawę.
« Ostatnia zmiana: 02-11-2012, 23:42 wysłane przez Agnieszka » Zapisane

Uwaga! Bywam szczery, aż do bólu i głupi jak but. Oj, raz zapomniało mi się, ze pan Szemeszteyn ma zawsze racje! Stad taki samokrytyczny podpis mam,  zasłużyłem. smile
Halisia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 48
MO: 16-09-2008
Skąd: podlaskie
Wiadomości: 253

« Odpowiedz #184 : 11-11-2012, 22:18 »

Ja nie wiem czy mam prawo się wtrącać po wielomiesięcznej nieobecności, ale spróbuję co mi tam.
Moja nieobecność spowodowana jest po prostu brakiem czasu. Po pewnym czasie od rozpoczęcia picia MO poczułam się na tyle silna, że rozpoczęłam studia.
Aktualnie jestem w trakcie drugiego roku. Wcześniej czasami nie miałam siły wstać z łóżka a cóż dopiero chodzić na zajęcia trwające od rana do wieczora.
Ale w tej chwili nie chcę pisać o sobie, tylko o innym znanym mi przypadku.
Moja przyjaciółka, o której wcześniej już pisałam i która kilka m-cy po mnie rozpoczęła również picie MO (widząc mój stan po tych kilku m-cach), i podawała MO swojemu partnerowi, aktualnie 50- latkowi
On robił to nie do końca świadomie, ale pił. Nawet na początku popijał je wodą bo niezbyt mu smakowało, ale "objechałyśmy" go, a raczej ja ponieważ koleżanka posłużyła się mną w tym celu i od tamtej pory pił może bez większego przekonania, ale już bez popijania wodą.
W skrócie jego sytuacja zdrowotna wyglądała 4 lata temu następująco: nadciśnienie, zmiany miażdżycowe, wieńcówka III stopnia. Ciśnienie górne dochodziło do 220, dolnego nie pamiętam ale też było dość wysokie.
Wczesnym latem tego roku pojawiły się u niego dziwne objawy utraty równowagi, ostatecznie miał wypadek samochodowy spowodowany chyba pęknięciem krwiaka. Trafił na stół operacyjny, miał rozcinaną czaszkę. Lekarz,który go operował był bardzo zdziwiony jak szybko pacjent dochodził do siebie po takim ciężkim zabiegu.
Ciśnienie górne w tej chwili dochodzi co najwyżej do 140, a ostatnio był w szpitalu na jakichś badania kontrolnych, które wykazały brak zmian miażdżycowych. W odstępach kilkutygodniowych na lewym policzku kilkakrotnie rósł mu duży wrzód. Kiedy był już dość "nabrany" z białym czopem koleżanka naciskała go lekko po czym wypływało jak ona mówiła z pół szklanki ropnej wydzieliny. Powtarzało się to chyba ze dwa albo trzy razy, aktualnie jeszcze zmiana na policzku występuje, więc całkiem prawdopodobne, że proces się powtórzy.
Ja aż tak spektakularnych objawów u siebie nie notowałam, ale złapanie ostatnio jakiegoś grypopodobnego wirusa (bolały mnie kostki na dłoniach ale towarzyszyły mu również objawy jelitowe), który wywołał temperaturę ( wcześniej z 15 albo i więcej lat nigdy nie chorowałam z temperaturą) 37,5 poczytuję sobie jako pożądane objawy samoregulacji organizmu.
Przepraszam za długi wywód, ale z powodu o jakim wcześniej wspomniałam nie odezwę się zbyt szybko.

« Ostatnia zmiana: 12-11-2012, 09:14 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 56
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.289

« Odpowiedz #185 : 12-11-2012, 20:21 »

Cytat
nie odezwę się zbyt szybko.
Szkoda, bo chciałam się dowiedzieć jak długo ten facet pił MO?
Cytat
W odstępach kilkutygodniowych na lewym policzku kilkakrotnie rósł mu duży wrzód.
Po jakim czasie wyrósł ten wrzód?
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Halisia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 48
MO: 16-09-2008
Skąd: podlaskie
Wiadomości: 253

« Odpowiedz #186 : 13-11-2012, 22:02 »

Cytat
nie odezwę się zbyt szybko.
Szkoda, bo chciałam się dowiedzieć jak długo ten facet pił MO?
Cytat
W odstępach kilkutygodniowych na lewym policzku kilkakrotnie rósł mu duży wrzód.
Po jakim czasie wyrósł ten wrzód?
Dzisiaj udało mi się dorwać na chwilę do komputera.
Ja zaczęłam we wrześniu 2008 roku, a moja przyjaciółka wraz ze swoim partnerem kilka m-cy po mnie, wydaje mi się, że w grudniu tego samego roku.
Wrzód go dopadł w tym roku, najpierw miał ten wypadek i po kilku tygodniach pojawił się ten wrzód.
Wczoraj go widziałam i wygląda, że już przygasa, bo po poprzednich ekstrakcjach pozostawał taki czerwony jakby zapalny guziołek. A to co widziałam wczoraj to barwy skóry wokół i raczej jak malutka blizna po czymś.
Zapisane
Iwona1
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 12. 11. 2012
Wiadomości: 6

« Odpowiedz #187 : 17-02-2013, 02:35 »

Wystarczyło 3 miesiące picia MO + KB 1 dziennie + odstawienie glutenu, aby:
- wyzdrowiały paznokcie zaatakowane łuszczycą od przeszło 20 lat
- wyciszył się świąd skóry
- minęły wzdęcia i zaparcia
- ustąpiło ciągłe uczucie zmęczenia
- wilczy apetyt na tłuszcze i mięso u osoby, która pół życia unikała tych produktów i miała mdłości na sam widok takiego jedzenia
- niechęć do słodyczy, słodkiej herbaty, nawet owoców ot tak sobie bez żadnych wysiłków z mojej strony
- pojawiła się radość życia, przepełniające uczucie szczęścia.
 
Minusem jest fakt, że nadmiar energii spowodował:
- brak ochoty na odpoczynek i zarywanie nocy na studiowanie książek i forum Biosłone.
- czuję się trochę skołowana i obawiam, czy to nie fata morgana przypadkiem i czy jutro nie zniknie.

Pozdrawiam gorąco.
« Ostatnia zmiana: 17-02-2013, 12:27 wysłane przez Agata » Zapisane
Lodziuniag
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 55
MO: 15.02.2011
Wiadomości: 49

« Odpowiedz #188 : 26-02-2013, 23:24 »

Minęło 2 lata. Rzadko piszę, bo mam stracha, że popełnię błędy, ale zaryzykuję.

Mam ładny język - był okropny, zielono-żółto-biały.
Nie mam zgagi - towarzyszyła mi często.
Po pół roku zniknęła grzybica paznokcia u nogi (miesiąc temu powróciła Smutny ).
Pozbyłam się zbędnych 10 kilogramów (chciałabym jeszcze drugie tyle).
Mam energii za dwoje smile.
Łupież zdecydowanie mniejszy. Są okresy, kiedy o nim zapominam.
Moja skóra jest młodsza o 10 lat smile
Celulit zniknął po zewnętrznej stronie ud, ale po wewnętrzna jeszcze nie. Czekam jeszcze.
Odpadły mi dwa pieprze.
Przed dwoma laty, jak się budziłam, musiałam 5 minut poświęcić na rozruch:), tzn stawy, kości odmawiały posłuszeństwa. Teraz wstaję i nie wiem co to znaczą zastane kości:)

Mąż.
Przestał chrapać, dzięki Mistrzu smile
Może spać na wznak bez uczucia duszności.
Waga 15 kg w dół.
Ma tyle energii,że woli iść na spacer lub popracować w ogródku, niż oglądać TV.
Zniknęła egzema z podudzi. Jak zgrzeszy i zje gluten, to zaraz wraca.
Nie ma już łupieżu, a był olbrzymi.
Był całkiem siwy, a teraz można o nim powiedzieć, że jest lekko, lekko czarnawy smile Ile to radości mu sprawia przy strzyżeniu smile

Córka.
Ma chorą tarczycę (Hashimoto).
Brała 125 Euthyroxu,  teraz 65 i wyniki ma o niebo lepsze smile
« Ostatnia zmiana: 27-02-2013, 00:23 wysłane przez Mistrz » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.398

WWW
« Odpowiedz #189 : 27-02-2013, 00:25 »

Rzadko piszę,
Coś mi się widzi, że ci co rzadko piszą, szybko zdrowieją smile
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Scorupion
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 8-07-2009 do 31-12-2016
Wiedza:
Wiadomości: 4.401

« Odpowiedz #190 : 27-02-2013, 08:36 »

Coś mi się widzi, że ci co rzadko piszą, szybko zdrowieją smile
Albo ci co szybko zdrowieją, rzadko piszą.
« Ostatnia zmiana: 27-02-2013, 11:05 wysłane przez Rif » Zapisane

I nic mnie nie obchodzi, bo płynę na popsutej łodzi.
Poszukująca
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 32
MO: 15.02.2011-z przerwami, 04-07.2012; 01.01.2013, ostateczna rezygnacja ze względu na ciągle pogarszający się stan zdrowia
Wiedza:
Skąd: Ruda Śląska
Wiadomości: 546

« Odpowiedz #191 : 27-02-2013, 22:15 »

Rzadko piszę,
Coś mi się widzi, że ci co rzadko piszą, szybko zdrowieją smile
Oj, to już wiem czemu tak daleko mi do zdrowia (-:
Zapisane

Poszukująca
Żabka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-04-2006
Skąd: Gryfino k/Szczecina
Wiadomości: 118

« Odpowiedz #192 : 13-06-2013, 09:46 »

Moja przygoda z MO zaczęła się w 2006 roku. Nie mogłam pozbyć się grzybicy i szukałam wszystkiego co mogłoby mi pomóc, bo leki tylko zaleczały to cholerstwo.
Zaczęłam pić MO i od tego momentu było już tylko dobrze smile. Stosowałam oczywiście dietę oraz wspomagałam się innymi naturalnymi produktami, np. czosnkiem, czerwonymi grejpfrutami, homełopatią. Tak na dobre pozbyłam się grzybków w jakieś 3 lata od momentu picia MO.
Ale wiem, że trzeba uważać, bo to cholerstwo lubi nawroty. Miałam ze dwa nawroty po 4 latach, ale szybko odeszły, a wynikły z mojego obżerania się słodyczami smile.
Teraz stosuję zakrapianie nosa alocitem, bo łzawiło mi oko z niewiadomych przyczyn. Łzawiło przez 5 dni i nie było poprawy. Zaczęłam więc zakrapiać i wyobraźcie sobie, że po niecałych dwóch dniach przeszło zupełnie. Łzawił mi właściwie kącik oka tylko, a po zakropieniu jakby się coś odblokowało i przez pół dnia łzawiło mi oko równomiernie, po to by zupełnie przestać łzawić smile. Normalnie znów jestem pełna podziwu dla aloesu. Zakrapiam dalej, bo chcę oczyścić zatoki.
« Ostatnia zmiana: 13-06-2013, 10:01 wysłane przez Rif » Zapisane

To jak traktujesz kota, decyduje o Twoim miejscu w niebie.
Gdyby tak skrzyżować człowieka z kotem, człowiek by wiele zyskał, kot tylko ucierpiał.
Nawet najmniejszy kotek, to żywe arcydzieło.
Tashideley
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.03.2013 z przerwami, DP 2.04.2013, KB 15.04.2013
Wiedza:
Wiadomości: 582

« Odpowiedz #193 : 13-06-2013, 12:03 »

Był całkiem siwy, a teraz można o nim powiedzieć, że jest lekko, lekko czarnawy smile.
Za krótko piję MO, żeby zamieścić tu podsumowanie, ale ten fragment zwrócił moją uwagę.
Myślałam, że u mnie to tylko złudzenie, ale jednak nie...
Przed rozpoczęciem BPP miałam kilka siwych włosów na skroniach, które namiętnie wyrywałam. Od jakiegoś czasu już ich tam nie znajduję. Ani jednego!
Zapisane
Trubadur
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: IV 2012 - VI 2013
NIA: 27.03.2013
Wiedza:
Wiadomości: 891

« Odpowiedz #194 : 13-06-2013, 18:38 »

Cytat
Przed rozpoczęciem BPP miałam kilka siwych włosów na skroniach, które namiętnie wyrywałam. Od jakiegoś czasu już ich tam nie znajduję. Ani jednego!
Było nie wyrywać...
Zapisane
Mewa
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 14.07.2013
Wiadomości: 61

« Odpowiedz #195 : 01-12-2013, 01:04 »

Korzyści, co do których jestem pewna, że to w wyniku MO, a nie innych działań prozdrowotnych, to:

-Większa odporność na ból w wyniku oparzeń
Czuję mniejszy ból, co jest dobre i złe. Złe, ponieważ, jak jestem czymś zajęta, to nie czując dużego bólu, nie chce mi się tracić czasu na trzymanie ręki pod strumieniem wody, a jak poparzenie jest duże, to pojawiają się przez to bąble. Co nie zmienia faktu, że cieszy mnie ta odporność.

-Duże wzmocnienie psychiczne i lepszy nastrój
Efekt pojawił się już od pierwszego wypicia mikstury, więc wiem, że to korzyść z MO. Poza tym postanowiłam zrobić sobie kiedyś wolne od MO i widziałam różnicę. Innego dnia zjadłam owoc przed MO i też bez efektu. Grypa żołądkowa (a może jelitowa) i też brak efektu. To wszystko potwierdza mi, że to MO, choć w sumie potwierdzenie nie było mi potrzebne.

-Większa energia do działania, wzrost chęci, aby coś robić
Też od pierwszego łyku mikstury, a zaczęłam od mniejszej dawki niż wskazana. Z tym że ta energia to taka bardziej psychiczna. Bo tak naprawdę do tego, by coś robić, działać, to ja nie miałam ani sił, ani zdrowia. Ale pomimo to przydała mi się ta korzyść, ponieważ jeszcze bardziej wzmocniła mój apetyt na zdrowie, a to przy zdrowieniu bardzo się przydaje, coby nie koncentrować się za bardzo na problemach zdrowotnych, a właśnie na zdrowiu. Kiepsko, kiedy wiele by się chciało, a niemal nic nie można, bo brak sił i energii (tej fizycznej). Nie wiem, czy przypadkiem z tym wzrostem chęci do działania nie przyszło w parze więcej pomysłów na to działanie. Nie pamiętam już niestety, ale to prawdopodobne.

Ja wiedziałam i tak czułam, że od razu mikstura na mnie silnie zadziała, tylko że spodziewałam się czegoś zupełnie innego niż te dwa powyższe punkty. Teraz wiem, że to w sumie typowe. Ale dlaczego tak jest? Dlaczego tak szybko, jak u mnie, to od razu, przy minimalnych dawkach takie pozytywne i silne działanie? Czy to bardziej do tematu pytań naiwnych (dział dla początkujących)?

-Nie muszę jeść śniadań. msn-wink
Nie ma u mnie teraz takiej opcji, aby móc zjeść śniadanie, organizm się nie zgadza. Kiedyś byłby z tym problem, ale teraz mogę wyjść z domu bez śniadania.

Przejścia na taki bardziej nocny tryb życia, które też wiążę z miksturą (intuicyjne odczucie) nie zaliczam do korzyści. Na szczęście udało się mi już z tym pogodzić.
Zapisane

Z całą pilnością strzeż swego serca, bo życie ma tam swoje źródło. Prz 4.23
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.091

« Odpowiedz #196 : 03-01-2014, 17:05 »

Do książki p. Józefa Słoneckiego "Zaświadczam samym sobą":

Jestem zdrowy. Nie przyjmuję żadnych leków. Miksturę oczyszczającą stosuję codziennie od 2008 r., czyli 6 lat. Prawdopodobnie z tego powodu mam bardzo szczelne jelito cienkie, co sprawdziłem tzw. testem absorpcji cukrów, uzyskując wskaźnik przepuszczalności jelitowej 0,002.
To samo badanie przeprowadziłem u 24 pacjentów Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci, wykazując związek między stosowaniem mikstury oczyszczającej przez 80 dni lub dłużej a szczelnością jelita cienkiego.
Dr hab. n. med. Tomasz Dangel
Zapisane
Bunia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2009 r.
Wiedza:
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 299

« Odpowiedz #197 : 03-01-2014, 23:19 »

MO stosuję systematycznie od stycznia 2009r. Rozpoczynając stosowanie mikstury nie tolerowałam glutenu, co objawiało się pękaniem skóry na palcach u dłoni. Nawet minimalna porcja chleba, ciastka, czegokolwiek z mąką powodowała bolesne pęknięcia nawet do godziny od ich zjedzenia. W tej chwili, po pięciu latach przygody z MO, mogę powiedzieć, że gluten mi nie szkodzi, bowiem zrobiłam test. Przez tydzień codziennie jadłam produkty glutenowe, na które organizm w żaden sposób nie zareagował.
Zapisane
MajsterKowiczka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 01.09.2010
NIA: nigdy w życiu
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 7

WWW
« Odpowiedz #198 : 12-02-2014, 00:53 »

Moje korzyści ze stosowania metod Biosłone:
- redukcja wagi początkowo o 14 kg, bez kiwnięcia palcem,
- po pierwszym etapie DP ustąpiła dowcipna drożdżyca (nie stosowałam tamponowania), niestety wróciła,
- od początku stosowania żadnego bólu głowy,
- od początku stosowania żadnego bólu wątroby i pieczenia w gardle,
- od początku stosowania nie miałam zgagi,
- znikł wilczy apetyt,
- złagodzenie ZNP,
- ustępują bolesne menstruacje (albo inaczej: czasami jeszcze są bolesne, przeważnie nie),
- wyhamowanie próchnicy,
- nigdy więcej nie miałam pleśniawek,
- znikła mgła mózgowa,
- stan cery jest o niebo lepszy,
- szybszy wzrost włosów i paznokci,
- na paznokciach nie mam białych plam, płytki paznokci już nie rozwarstwiają mi się,
- choroby trwają coraz krócej, teraz przechodzę je w postaci osłabienia,
- w uszach mi nie piszczy,
- minęły wzdęcia, gazy i zaparcia,
- szybsze gojenie się ran,
- trudniej jest mi się oparzyć,
- pot zmienił zapach jest prawie niewyczuwalny,
- nie odchrząkuję już nim coś powiem,
- znikły piegi,
- już wiem co to jest prawidłowy stolec,
- mam czysty, różowy język,
- nigdy już nie miałam opryszczki na ustach,
- częstomocz znikł,
- nie jest mi przeraźliwie zimno jesienią i zimą
- poprawa wzroku, o ile - nie wiem, rok temu wyrzuciłam okulary;
po całkowitym odstawieniu (wcześniej mocno ograniczone spożycie) produktów pszennych, od stycznia
2014r.:
- znikły problemy z błędnikiem,
- mniej się stresuję,
- przestały mi wypadać włosy,
- zrzucam ostatnie nadprogramowe kilogramy, czyli te które mi przybyły jako pierwsze gdy miałam 14 lat.

Korzyści męża:
- nie chrapie,
- lepiej sypia,
- rano po obudzeniu nie czuje się "połamany",
- przybyło mu czarnych włosów a wcześniej można powiedzieć że już siwiał,
- lepsze samopoczucie,
- nie jest już "zawsze głodny",
- wiele innych jak u mnie.

Rozpoczynając wyliczanie korzyści prozdrowotnych nie pamiętałam, że dolegliwości kiedyś miałam
tak wiele, chyba o niczym nie zapomniałam.

Korzyści niezdrowotne ze stosowania metod Biosłone:
- dużo mniej pieniędzy wydajemy na zakupy spożywcze i znacznie mniej czasu nam one pochłaniają,
- dużo mniej gotujemy a tym samym mniej marnujemy czasu, pieniędzy i zasobów naturalnych.
Zapisane

Król był jedyną osobą w kraju, która nie piła wody ze skażonej studni. Wszyscy poddani byli obłąkani z powodu tej wody. Trzeźwy Król leczony był z "szaleństwa". Zagrożony "medykamentami" zgodził się napić trochę wody ze studni. Wkrótce tak jak wszyscy inni i on oszalał, a cały kraj znów się radował.
Manialub
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.02.2013 1.04.2013 dieta bezglutenowa
Skąd: Kraków
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #199 : 12-02-2014, 10:53 »

Stosuję MO oraz ZZO (bezglutenowe) stosunkowo krótko ale oto korzyści:

- przeszły bóle głowy, już nie wiem co to ibuprom
- skurcze w nogach, palcach zdarzają się bardzo rzadko albo okresowo wcale (bywało że nie spałam w nocy, a rano budziłam się z siniakami spowodowanymi przez skurcze np. łydek)
- nie mam problemów ze wzdęciami, bólem brzucha
- koniec z wielkim głodem, jem dwa, trzy razy dziennie, bywało że jadłam non-stop
- ograniczyłam palenie papierosów, w zasadzie do kilku dziennie bez większego problemu, mam zamiar rzucić w najbliższych miesiącach całkowicie
- dobrze sypiam w nocy, rano budzę się wypoczęta, nie mam problemów z zasypianiem
- odczuwam wewnętrzny spokój mimo codziennych stresów
- po rozpoczęciu picia MO skóra twarzy wyglądała fatalnie, a teraz gładka i bez czerwonych plam, ale jeszcze czekam na lepsze nawilżenie
- waga stabilna
- mniejsze zapotrzebowanie na sen, zniknęła senność w ciągu dnia
- zdecydowanie więcej siły
- bielsze zęby
- nie wiem co to zgaga

Czekam jeszcze na:
- ustąpienie częstych zapaleń pęcherza, na szczęście teraz przechodzę je bez leków, stosuję nasiadówki z wody z octem jabłkowym, pomaga doskonale, ale nadal jest to bardzo męczące
- częste zapalenia uszu rozpoczęły się po wprowadzeniu MO
- zdarzają się bóle zębów - zakładam, że od zatok
- bóle w odcinku lędźwiowym kręgosłupa w połowie cyklu  trwające do rozpoczęcia miesiączki, ból promieniuje aż do kolan
Zapisane
Strony: 1 ... 8 9 [10] 11   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!