Niemedyczne forum zdrowia
18-10-2018, 01:37 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 111   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Znów te szczepienia  (Przeczytany 429386 razy)
Novalijka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05-01-2008
Wiedza:
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 371

« : 14-01-2008, 00:20 »

Przeczytałam wątek o szczepieniach z forum wegadzieciak linkowanego przez Witaminkę. Jest on bardzo długi, ale też i bardzo ciekawy. Są tam przykłady pism dotyczących odmowy szczepień, jakie można dostarczyć przychodni. Jeśli ktoś nie miał czasu poczytać sobie tego forum to wklejam je, można na nich bazować.

Zaświadczenie podpisane przez rodziców:

"Nie wyrażam zgody na obowiązkowe szczepienie mojego syna Maksymiliana ur.
02.02.2006r.
Wg najnowszych badań prowadzonych przez amerykańskich lekarzy, a
rozpowszechnianych w ostatnim czasie w Europie przez lekarzy, jedną z przyczyn
autyzmu są zaburzenia pracy układu immunologicznego, w wyniku złej reakcji
organizmu na szczepionki, zawierające w swym składzie thimerosal czyli rtęć.
Bardzo niebezpieczne są zwłaszcza szczepionki zawierające żywe szczepy oraz
szczepionki skojarzone. Naukowcy zajmujący się profesjonalnie autyzmem
informują, iż niezaprzeczalnie stwierdza się „istnienie związku między
leczeniem dzieci antybiotykami i szczepionkami we wczesnym etapie życia i
późniejszym występowaniem u nich zachowań autystycznych”
(Źródło: PAP - Nauka w Polsce - Waldemar Pławski 04.01.2006)
Ponadto w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 23 grudnia 2002 r. w sprawie
niepożądanych odczynów poszczepiennych. (Dz. U. Nr 241, poz. 2097) czyta się
między innymi o możliwych komplikacjach i efektach ubocznych szczepień. Wśród
nich wymienia się: „encefalopatia, drgawki gorączkowe, drgawki niegorączkowe,
porażenne poliomyelitis wywołane wirusem szczepionkowym, zapalenie mózgu,
zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zespół Guillain-Barre”.
W rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wykazu
obowiązkowych szczepień ochronnych oraz zasad przeprowadzania i dokumentacji
szczepień. (Dz. U. Nr 237, poz. 2018) wynika, iż kwalifikacyjne badanie
lekarskie do szczepień przeprowadza lekarz specjalista posiadający wiedzę o
odczynach poszczepiennych i zaleca je lub stwierdza stałe lub tymczasowe
przeciwwskazanie do szczepień.
Niestety nie udało się dotąd znaleźć lekarza w Polsce, który podpisze
oświadczenie, iż zapewnia o tym, że jakiekolwiek z tych powikłań nie wystąpią
oraz, że szczepienia nie wpłyną negatywnie na dalszy rozwój szczepionych
dzieci, w tym przyczynić się do pojawienia się zachowań autystycznych.
W związku z powyższym – nie wyrażam zgody na szczepienie mojego synka
Maksymiliana.
Uważam, że szczepienia te mogą być niebezpieczne dla jego zdrowia."


Można też krótko i na temat

"W trosce o zdrowie naszego dziecka nie wyrażamy zgody na jakiekolwiek szczepienia ochronne. Jesteśmy świadomi konsekwencji takiej decyzji, jak również wszelkich powikłań poszczepiennych. Nie chcemy narażać naszego dziecka na możliwe komplikacje nimi wywołane, dlatego nie zgadzamy się na ich stosowanie. W związku z tym prosimy o nieprzysyłanie do nas jakichkolwiek zawiadomień o szczepieniach.
Z poważaniem .."


A jeśli takie pisma nadal nie wystarczą i znajdzie się jakiś nadgorliwy lekarz to niech najpierw podpisze takie cuś:

POŚWIADCZENIE SZCZEPIENIA



Ja ........................ oświadczam,że szczepionka (nazwa,producent,nr serii) ............................................ przeciwko ....................... ,którą zaaplikowałem/am dziecku(imię i nazwisko dziecka) ........................................ dnia .......... w (przychodnia,szpital) ........................................ jest szczepionką w pełni bezpieczną dla życia i zdrowia dziecka. Zapewniam, że po zaszczepieniu dziecka nie wystąpi choroba, przeciwko której szczepionka została przygotowana i wykonano szczepienie oraz nie wystąpią żadne inne powikłania bezpośrednie* czy zgon.

Oświadczam, że jako lekarz jestem zaznajomiony/a z ustawą o niekorzystnym wpływie szczepień (Dz.Ust.Nr 241 poz.2097 - ”Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dn. 23.12.2002 r. w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych). W wypadku wystąpienia jakichkolwiek fizycznych lub psychicznych powikłań poszczepiennych i ich następstw jako osoba odpowiedzialna za zaszczepienie zobowiązuję się zapłacić stosowne odszkodowanie w wysokości ...................................zł (jako koszty leczenia, rehabilitacji i opieki) w stosunku do ofiary lub jego rodziców/opiekunów prawnych lub w wypadku niewypłacalności przejąć częściową opiekę nad dzieckiem, które w wyniku tej szczepionki dozna urazów czy upośledzenia.


Niniejsze oświadczenie stanowi również podstawę do dochodzenia pośrednich odszkodowań od firm czy instytucji mogących być powiązanych z tą sprawą na drodze sądowej w oparciu o stosowne przepisy prawa polskiego lub dekretów prawnych Unii Europejskiej.




................................................... ........................................
miejscowość dnia



........................................................ .....................................
podpis lekarza w pełnym brzmieniu pieczątka lekarza




* zapalenia, porażenia lub inne uszkodzenia mózgu (np. autyzm); uszkodzenia nerek; zapalenia wątroby; objawy neurologiczne takich jak encefalopatia, zespół nieustannego płaczu (krzyku), drgawki, zespół hyperaktywno-hypotensyjny; przewlekłe zapalenie stawów; plamica małopłytkowa; poszczepienne porażenne poliomyelitis; nowotwory.



Pozdrawiam smile
« Ostatnia zmiana: 02-03-2011, 21:05 wysłane przez Machos » Zapisane

Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dziś to dar losu, z darów należy się cieszyć smile
Dagles
« Odpowiedz #1 : 15-01-2008, 22:32 »

Novalijka, dzięki za skopiowanie tych pism. Też weszłam na to forum i pomału doczytuję.
Ciekawe, czy wszystkie przedszkola wymagają kalendarza szczepień...  :|
« Ostatnia zmiana: 15-11-2009, 16:12 wysłane przez Solan » Zapisane
taszczyk
« Odpowiedz #2 : 21-01-2008, 11:50 »

Czytałam książkę i wydaje mi się sensowna. Jednak ostatnio zastanowiło mnie jedno zdarzenie z własnego podwórka. Otóż posiadamy stadko kur niosek - ok. 20 sztuk. Zeszłego lata jedna z kurek zapragnęła zostać matką i wychowała 5 piskląt. Pisklęta bardzo ładnie się chowały, ale nie szczepiliśmy ich. Za to kury pochodzą z fermy, także podejrzewam, że przeszły wszystkie rutynowe szczepienia. Wszystkie wyklute u nas pisklęta w wieku dorosłym - od października do stycznia wyzdychały po kolei na jakąś chorobę, natomiast tym kupnym kurom nic nie jest - wydają się na nią odporne. Może jednak właśnie dzięki szczepieniom?
« Ostatnia zmiana: 15-11-2009, 16:13 wysłane przez Solan » Zapisane
hajdi
« Odpowiedz #3 : 21-01-2008, 15:38 »

Cytat od: taszczyk
...natomiast tym kupnym kurom nic nie jest - wydają się na nią odporne. Może jednak właśnie dzięki szczepieniom?
A może to dzięki antybiotykom o przedłużonym działaniu.

Zastanawia mnie taka sprawa: skoro organizm potrafi wytworzyć przeciwciała i zniszczyć wirusy w szczepionce, to dlaczego nie miałby zrobić tego samego, gdyby te same wirusy dostały się z powietrzem?
Poza tym - zanim wirusy dostaną się do organizmu, przebywają różne bariery i wiele z nich ginie już na początku drogi do wewnątrz. Podając szczepionkę omijamy te bariery i od razu umieszczamy je we krwi. Dla organizmu jest to spory szok.
I jeszcze jedno. Ludzie i zwierzęta po podaniu szczepionki często chorują na te choroby, przeciwko którym je zaszczepiono. Oznacza to, że w naturze stałoby się to samo (czyli szczepionka niepotrzebna) albo organizm wcześniej by sobie z tym poradził (też szczepionka niepotrzebna).
« Ostatnia zmiana: 15-11-2009, 16:16 wysłane przez Solan » Zapisane
KaZof
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 13-01-2007, pies: 08-11-2008
Wiadomości: 1.099

« Odpowiedz #4 : 21-01-2008, 16:09 »

Taszczko, Czy próbowałaś podawać kurkom EM-y?
www.emgreen.pl
lub inne probiotyki?
Zapisane

KaZof, "Wszystko, co mnie nie złamie, wzmocni mnie"
kerstink
« Odpowiedz #5 : 23-01-2008, 13:37 »

Książkę "Szczepienia - ..." przeczytałam. Wg mnie jest wartościowa, nie przepadam za stylem pisania.

Sporo dobrej literatury pojawiło się na rynku niemieckojęzycznym. Są również dobre strony internetowe. Wklejam tu niektóre linki, bo może komuś się przyda:

http://www.impfschaden.info/
http://www.impfo.ch/
http://www.impf-informationen.de/
http://www.impfkritik.de/
http://www.impf-report.de/
http://www.individuelle-impfentscheidung.de/
http://www.klein-klein-aktion.de/

Istnieją bardzo dobre książki:
''Impfen - Pro und Contra' Martin Hirte''
http://www.amazon.de/exec/obidos/ASIN/3426872420/impfschadenin-21
Ma bardzo bogatą listę literatury fachowej.

''Impfen. Das Geschäft mit der Angst'' - Gerhard Buchwald
http://www.amazon.de/Impfen-Das-Gesch%C3%A4ft-mit-Angst/dp/3426870312/ref=pd_sim_b_img_1


Pod linkiem:
http://www.impf-informationen.de/
można sobie ściągnąć broszurkę do czytania:
http://www.impf-info.de/index.php?option=com_docman&task=cat_view&gid=57&Itemid=310
Tam krytyczni lekarze analizują temat szczepień pod kątem tak zwanej "Evidence Based Medicine" - i wyjdzie, że kiepsko wypada.

Najbardziej chyba dało mi do myślenia przytoczenie pracy grupy badawczej wokół Koskiniemi (to chyba fińska grupa, w każdym razie skandynawska). Przypomnijmy sobie, że na odrę szczepi się ze względu na możliwość występowania zapalenia mózgu (encephalitis) podczas choroby. Jest to oczywiście poważna sprawa. Koskiniemi i współpracownicy doszli (po przebadaniu 800000 dzieci) do wniosku, że liczba przypadków zapalenia mózgu po wprowadzeniu szczepień się nie zmniejszyła, jednak pod ich wpływem zmieniło się spektrum patogenów wywołujących tę chorobę. Widocznie każda niższa od razu jest wypełniona przez inne, nowe lub stare patogeny.

W tym sensie zgadza się to z tezą książki "Szczepienia...". I my możemy tak naprawdę tylko dbać o czyste wewnętrzne środowisko naszego organizmu, żeby patogeny nie miały pożywki.
« Ostatnia zmiana: 17-11-2009, 18:10 wysłane przez Solan » Zapisane
slonce
« Odpowiedz #6 : 27-01-2008, 23:42 »

Cytat od: Dagles
Niektóre osoby sporządzają specjalne pismo i każą podpisać lekarzowi, że bierze na siebie odpowiedzialność, w przypadku wystąpienia powikłań poszczepiennych. Lekarze nie chcą tego podpisywać. W niektórych przypadkach to przeszło. Też o tym słyszałam. Ciekawe czy lekarka u nas w przychodni by tego nie podpisała  :orany: mam nadzieję, ze to dobry myk.
Przed urodzeniem synka też czytałam o trudnościach dotyczących nieszczepienia - o tym, że czepia się przychodnia, sanepid... Rozmawiałam nawet z prawnikiem, pytałam go, jak to jest. Powiedział, że nieszczepienie jest łamaniem prawa i grożą za to kary itd. Bałam się, jak sobie z tym poradzę. Okazało się, że nie miałam żadnych z tym problemów: nikt się mnie nie czepia, nie muszę stosować żadnych wybiegów. W szpitalu powiedziałam, że nie zgadzam się na zaszczepienie dziecka - i taki wpis mam w książeczce zdrowia. W przychodni chcieli tylko, żebym złożyła im na piśmie, że "nie wyrażam zgody na szczepienie dziecka". Złożyłam i już.
Problem wrócił, kiedy zdecydowałam się zapisać dziecko do żłobka. Byłam przekonana, że tu szczepienia będą warunkiem przyjęcia dziecka. Ale usłyszałam od pani dyrektor, że nie ma żadnego problemu i żebym im tylko przyniosła "ksero tej kartki, którą złożyłam w przychodni".
Myślałam, że może w ostatnim czasie przepisy się nieco zmieniły. Nie sprawdzałam, z czego wynika ta bezproblemowość. Ale gdy czytam Wasze posty, widzę, że nie wszędzie jest tak łatwo. No, ale też nie rozumiem, skąd się biorą te różnice....
Czy ktoś zna aktualny stan prawa w kwestii szczepień?
« Ostatnia zmiana: 21-09-2012, 17:24 wysłane przez Klara27 » Zapisane
akasha
« Odpowiedz #7 : 28-01-2008, 12:06 »

Ja już mam wyrok sądu rodzinnego nakazujący zaszczepienie oraz zostałam ukarana grzywną w wysokości 100 zł za uchylanie się od obowiązku szczepień. W szpitalu gdzie rodziłam złożyłam oświadczenie, że nie wyrażam zgody na szczepienie dziecka ze względów religijnych. Ordynatorka wysłała je faxem do sądu rodzinnego i faxem dostała zgodę na zaszczepienie dziecka.
Podała dziecku szczepionkę przeciw żółtaczce. Natychmiast zabrałam małą ze szpitala i od tej pory użeram się z bezdusznymi instytucjami, które chcą, aby ustawie stało się zadość Smutny
W tej chwili sprawa jest już w sądzie rejonowym. Nie wiem na jakim etapie, bo za radą prawnika nie odbieram wezwań.
Oczywiście nie będę szczepić małej, prędzej wyemigruję z tego chorego kraju...
Cytat od: slonce
No ale tez nie rozumiem skad sie bioro te roznice....
Wszystko zależy od ludzi na jakich trafisz w przychodniach, sanepidzie. Większość nie robi problemu i szanuje wolę rodzica (mam kontakt z wieloma osobami nieszczepiącymi) i nie zgłasza sprawy sądom i sanepidom. Wystarczają oświadczenia dołączone do kart w przychodni. Niestety ja miałam pecha.
Cytat od: slonce
Czy ktos zna aktualny stan prawa w kwestii szczepien?
Ustawa mówi o obowiązku szczepienia. Jeśli się z tym nie zgadzasz, to musisz sądzić się z ustawodawcą - czyli RP.

[ Dodano: 28-01-2008, 11:22 ]
Właśnie się zorientowałam, że na forum jest "Poświadczenie szczepienia" mojego autorstwa   
Nie sądziłam, że tak się rozejdzie w sieci. Ale to dobrze - bardzo się cieszę, że nie jestem sama i coraz więcej rodziców jest świadomych czym są szczepienia.
Lekarze, którym wręczałam ten dokument, po przeczytaniu oddawali mi druk - jakby ich parzył. Nikt nie chciał tego podpisać, nikt nie chciał nawet sobie zostawić egzemplarza; nie chcieli ze mną rozmawiać. Zdarzyło mi się nawet, że przemiła pani pediatra w sekundę stała się, łagodnie mówiąc, niegrzeczna. Tak samo było w sanepidzie. Rozmawiałam z kierownikiem sanepidu (lekarz z 30-letnią praktyką), który twierdził, że nie spotkał się z powikłaniem poszczepiennym. Dużo by pisać...
« Ostatnia zmiana: 17-11-2009, 18:21 wysłane przez Solan » Zapisane
Novalijka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05-01-2008
Wiedza:
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 371

« Odpowiedz #8 : 28-01-2008, 17:07 »

Akasha, współczuję bardzo takiej sytuacji, jaka Wam się przydarzyła.
    Masz rację mówiąc, że wszystko zależy od człowieka. Wam niestety trafiła się jakaś nadgorliwa i bardzo nieżyczliwa pani ordynator. Tacy ludzie są najgorsi - nie patrząc na względy innych, zawsze postawią na swoim.
Na szczęście taki przypadek to jeszcze nie jest powszechne zachowanie. W naszej przychodni są różni lekarze i pielęgniarki, ale jak mają papierek, że rodzic nie wyraża zgody na szczepienie to nie robią problemu.
    Dzięki za puszczenie w obieg "poświadczenia", na pewno przyda się wielu osobom smile
« Ostatnia zmiana: 17-11-2009, 18:27 wysłane przez Solan » Zapisane

Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dziś to dar losu, z darów należy się cieszyć smile
hajdi
« Odpowiedz #9 : 28-01-2008, 23:59 »

Akurat skończyłem lekturę książki Sinclair'a "Szczepienia..." i ...jestem pod wrażeniem. Pod pozytywnym wrażeniem. Pisano tu o włosach stających dęba, o silnych nerwach i tak dalej. U mnie nic takiego nie wystąpiło. Jestem bardzo zbudowany, wręcz uradowany. W moim przypadku było to przekonywanie przekonanego. Jeszcze bardziej utwierdziłem sie w decyzji dbania o zdrowie.
Chociaż ksiażka ma na celu rozprawienie się ze szczepieniami to tak na prawdę podaje rzeczywiste przyczyny choroby. Jakie to? Toksemia Brzmi znajomo? Czytelnicy książek wydawnictwa Biosłone juz to wiedzą.
Na prawdę super ksiażka. Szczerze polecam.
Zastanawia mnie tylko jedna sprawa.
Panie Józefie napisał Pan wczesniej w tym temacie taką rzecz:
Cytat od: Mistrz
Samej idei szczepień nie można niczego zarzucić. Dobrze by było w sposób sztuczny uodpornić się na pewne szczególnie groźne choroby, tj. te, które są objęte powszechnym systemem szczepień. Problem leży w jakości szczepionek, a bierze się stąd, że koncerny farmaceutyczne, nastawione na ilość, sprzedają szczepionki zawierające niebezpieczne bakterie i wirusy, co grozi skutkiem odwrotnym do zamierzonego, czyli zachorowaniem na chorobę, przeciwko której szczepienie jest stosowane. Ponadto szczepionki zawierają ciężkie konserwanty, co w przypadku iniekcji czyni je bardziej niebezpiecznymi od chorób, którym mają zapobiegać. Czyli – jak to w życiu – idee szczytne, a rzeczywistość... skrzeczy.

No właśnie, czy na pewno samej idei szczepień nie można niczego zarzucić?
Sinclair pisze, że gdyby nawet szczepionki były skuteczne i bezpieczne to sama idea szczepień jest chora Zarazki, co Pan sam zreszta powtarza, są naszymi sprzymierzeńcami w walce z toksemią. Gdybyśmy mogli spowodować, aby organizm umiał nie dopuszczać do rozmnożenia się ich to nie byłoby chorób, ale żylibyśmy króciutko. Toksemia by nas zabiła.
P.S.
Panie doktorze przepraszam, że w dziale pytań dla Pana zamiesciłem pytanie do Pana Józefa. Pan Józef wypowiadał się w tym temacie i może dlatego
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.520

WWW
« Odpowiedz #10 : 29-01-2008, 09:56 »

Miałem na myśli ew. możliwość uniknięcia niektórych uciążliwych chorób, np. gruźlicy, w zamian do woli pochorować sobie na grypę czy inne lżejsze choroby. Dokładnie nie wiem które, bowiem to rozważania czysto teoretyczne, gdyż w dzisiejszych realiach szczepienie wydaje się być nieuzasadnionym ryzykiem, tj. takim, którego nie należy podejmować. Systematyczne oczyszczanie przewodu pokarmowego oraz odżywianie zgodnie z zasadami zdrowego odżywiania z pewnością przyniesie nam większe korzyści, na dodatek bez jakiegokolwiek ryzyka powikłań.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
kerstink
« Odpowiedz #11 : 29-01-2008, 11:42 »

Cytat od: hajdi
Sinclair pisze, że gdyby nawet szczepionki były skuteczne i bezpieczne to sama idea szczepień jest chora Zarazki, co Pan sam zreszta powtarza, są naszymi sprzymierzeńcami w walce z toksemią. Gdybyśmy mogli spowodować, aby organizm umiał nie dopuszczać do rozmnożenia się ich to nie byłoby chorób, ale żylibyśmy króciutko. Toksemia by nas zabiła.
P.S.
Panie doktorze przepraszam, że w dziale pytań dla Pana zamiesciłem pytanie do Pana Józefa. Pan Józef wypowiadał się w tym temacie i może dlatego

Jednak przy nadmiarze bakterii/wirusów organizm mógłby się nie wyrobić, bo musi je jednak usunąć. Więc niekiedy szczepienie (w przypadku, gdy się zaraziliśmy poważną chorobą) może być mniejszym złem. Tak może być w przypadku tężca albo też autoszczepionek.
« Ostatnia zmiana: 17-11-2009, 18:25 wysłane przez Solan » Zapisane
hajdi
« Odpowiedz #12 : 29-01-2008, 11:44 »

Cytat od: kerstink

Jednak przy nadmiarze bakterii/wirusow organizm moglby sie nie wyrobic, bo musi je jednak usunac. Wiec niekiedy szczepienie w przypadku gdy sie zarazlilismy powazna choroba moze byc mniejszym zlem. Tak moze byc w przypadku tezca, albo tez autoszczepionek.

Niestety nie ma na to dowodów. Są to raczej pobożne życzenia
Zapisane
kerstink
« Odpowiedz #13 : 29-01-2008, 11:54 »

Cytat od: hajdi

Niestety nie ma na to dowodów. Są to raczej pobożne życzenia


To znaczy na co dokladnie nie ma dowodow ?
Zapisane
hajdi
« Odpowiedz #14 : 29-01-2008, 12:02 »

Cytat od: kerstink

To znaczy na co dokladnie nie ma dowodow ?

Że szczepienia powodują iż organizm poradzi sobie z nadmiarem wirusów. Jeżeli nie potrafi zatrzymać  ich namnożenia (gdy jest ich mało) to jak poradzi sobie gdy jest ich dużo? Jaki mechanizm to powoduje. Poza tym, dlaczego organizm miałby walczyć ze sprzymierzeńcami w oczyszczaniu?
Zapisane
kerstink
« Odpowiedz #15 : 29-01-2008, 12:28 »

Cytat od: hajdi
Że szczepienia powodują iż organizm poradzi sobie z nadmiarem wirusów. Jeżeli nie potrafi zatrzymać  ich namnożenia (gdy jest ich mało) to jak poradzi sobie gdy jest ich dużo? Jaki mechanizm to powoduje. Poza tym, dlaczego organizm miałby walczyć ze sprzymierzeńcami w oczyszczaniu?

Odpowiedź na drugie pytanie jest dla mnie łatwiejsza: żeby nie zginąć z powodów ubocznych tego namnożenia drobnoustrojów, nawet jeśli są dobroczynne. Pierwsze pytanie jest trudniejsze, bo wchodzi już zbyt mocno w immunologię, na której się nie znam. Może takie szczepienie przyspieszy odpowiedź immunologiczną? Trochę jak z homeopatią: leczyć tym samym albo podobnym? Autoszczepionki się jednak stosuje, choć nie nagminnie. I moja lekarka, która odradza szczepić (masowo) jednak autoszczepionkę mi zaleciła na podnoszenie odporności.
« Ostatnia zmiana: 20-11-2009, 17:05 wysłane przez Solan » Zapisane
slonce
« Odpowiedz #16 : 29-01-2008, 17:25 »

Ja też znam lekarzy, którzy - choć są przeciwnikami szczepień - dopuszczają zaszczepienie na niektóre poważniejsze choroby, jak np. polio. I takich, którzy w ogóle nie zalecają wykonywania żadnych szczepień, jednak uznają, że szczepionki działają uodparniająco na te konkretne choroby, przeciw którym są stosowane. Uodparniają jednak kosztem poważnego obciążenia całego układu odpornościowego, ze skutkami często rozłożonymi w czasie. Czyli dają jakby efekt doraźny lub ograniczony - i to za nieopłacalną cenę.

[ Dodano: 29-01-2008, 16:28 ]
Akasha, podziwiam Cię. I życzę, żeby wszystko znalazło jak najszybciej dobre rozwiązanie - może, żeby znaleźli się życzliwsi ludzie, którzy nie będą się czepiać - żeby już odpadł Ci ten problem.  smile
« Ostatnia zmiana: 20-11-2009, 17:08 wysłane przez Solan » Zapisane
akasha
« Odpowiedz #17 : 29-01-2008, 22:41 »

Cytat od: slonce
Akasha, podziwiam Cię. I życzę, żeby wszystko znalazło jak najszybciej dobre rozwiązanie - może, żeby znaleźli się życzliwsi ludzie, którzy nie będą się czepiać - żeby już odpadł Ci ten problem. smile
Dzięki słonce, na szczęście nie jestem sama. W marcu w Warszawie  odbędzie się protest przeciw represjonowaniu rodzin niezgadzających się z prowadzoną polityką państwa w zakresie przymuszania do szczepień oraz kampanii przeciwko przedmiotowemu traktowaniu osób stosujących naturalne metody profilaktyki chorób. Budujące jest to, że w proteście będą uczestniczyć LEKARZE! Oczywiście ci przyjaźnie nastawieni biggrin
« Ostatnia zmiana: 20-11-2009, 17:10 wysłane przez Solan » Zapisane
Novalijka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05-01-2008
Wiedza:
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 371

« Odpowiedz #18 : 29-01-2008, 23:41 »

Trzymam kciuki żeby protest w Warszawie coś pomógł w sprawie przeciwko przymusowemu szczepieniu.
Gdybym mieszkała bliżej Wa-wy też bym się chętnie przyłączyła do protestu.
Akasha a którego ma się odbyć?
Zapisane

Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dziś to dar losu, z darów należy się cieszyć smile
akasha
« Odpowiedz #19 : 30-01-2008, 09:38 »

Cytat od: novalijka
Akasha a którego ma się odbyć?
Jeszcze nie wiem, jak się dowiem dam znać. Też bym chciała się tam zjawić, ale ze Śląska to kawałek, a ja mam jeszcze małą przy cycusiu, więc musiałybyśmy zjawić się razem smile
W sumie to nie mnie chcą szczepić, więc niech też ma swój wkład w ochronę swojego zdrowia biggrin
« Ostatnia zmiana: 20-11-2009, 17:11 wysłane przez Solan » Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 111   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!