Niemedyczne forum zdrowia
20-07-2018, 03:06 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Ramówka Radiabiosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 24   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Nasze dzieci z diagnozą: autyzm  (Przeczytany 155929 razy)
Abi
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 36
MO: 14.04.2008 cała rodzina
Wiedza:
Skąd: Lublin
Wiadomości: 753

WWW
« : 04-03-2009, 01:11 »

Pisałam wcześniej, że pokażę Wam jak wygląda mój autystyczny syn.
Przepraszam, że ciągnę taki temat na tym wątku, wybaczcie.
Właśnie umieściłam na swojej stronie filmiki, na których można zobaczyć jak zachowywał się Krzyś.
Tutaj widać stymulacje Krzysia, filmik nakręcony w lipcu 2008 roku, MO pijemy od kwietnia 2008 roku, Krzyś przyjmował wtedy jedynie kelp i tran, oraz koktajl z błonnika.
Akupresurę wprowadziliśmy dopiero w wrześniu.
http://abi.tla.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=63&Itemid=111
Na innych filmikach możecie obejrzeć jaki był Krzyś jako niemowlę i jak postępuje to zaburzenie, bo jest to "choroba" regresyjna.
Obecnie Krzyś już nie stymuluje aż tak, nie macha przedmiotami, skrzywianie się buzią wystąpiło po zakraplaniu nosa alocitem i już pozostało. W znacznym stopniu stymulacje zniknęły dopiero po odtruwaniu ze szczepionek. Krzyś wcześniej na okrągło wydawał z siebie rożne dźwięki i monosylaby, nawet tuż po obudzeniu, robił to dosyć głośno, teraz gdy wstaje rano jest cicho, w ciągu dnia stymuluje się cały czas, ale są to stymulacje buzią mlaski, dmuchanie, wycie, wydawanie dziwnych dźwięków, robi to już ciszej, są dni kiedy jest ich nawet mało. W gorsze dni przykłada przedmioty do ściany, mebli i własnej ręki.
Jak tylko zgram kolejne filmy z kamery umieszczę i pokażę Wam jak Krzyś funkcjonuje obecnie.
« Ostatnia zmiana: 03-01-2012, 15:23 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane

Mama Szymona i Krzysia (autyzm)
"Łatwiej jest oszukać człowieka niż przekonać go, że został oszukany." Mark Twain
Lacky
« Odpowiedz #1 : 04-03-2009, 01:42 »

Jak się ogląda zachowanie Krzysia to dla osób, które nie miały styczności z tym problemem zachowanie wydaje się takie jak u innych dzieci.

Patrząc na ten film wydaje mi się, że jest dużo dzieci które zachowują się podobnie a ich rodzice traktują to jak normalne zachowanie. Sam znam dziecko, które się tak zachowuje(próbowałem z nimi rozmawiać ale nie chcieli słuchać).

Czy zdarza się tak, że dzieci zachowują się tak jak Krzyś (krzyczą, stymulują itd) a nie mają dolegliwości związanych z autyzmem?
Zapisane
Abi
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 36
MO: 14.04.2008 cała rodzina
Wiedza:
Skąd: Lublin
Wiadomości: 753

WWW
« Odpowiedz #2 : 04-03-2009, 12:20 »

Jeśli chodzi o mojego Krzysia i jego dziwne zachowanie, to przeżyłam z nim już: wrzask i pisk - nawet przez godzinę, każda próba uspokojenia kończyła się jeszcze gorszym wrzaskiem. Jeśli nie otrzymał tego, czego chciał, to rzucał się do tyłu jak kłoda. Modliłam się, żeby nie doznał któregoś dnia urazu. Czasami była autoagresja - uderzanie głową o podłogę, nie komunikował się inaczej jak piskiem - brał moją rękę i coś nią chciał wziąć, jeśli go nie rozumiałam - wrzeszczał, każda jego prośba - nawet naprawienie zabawki - musiała nastąpić od razu, nie mógł czekać nawet chwilkę; spacery to był koszmar - on mi uciekał, nie słuchał się, nie reagował na imię. Zostawiałam Szymona w wózku gdzieś w parku i ganiałam za Krzysiem, który wybiegał na ulicę. To wszystko wygląda jak niekonsekwencja rodziców, ale takiemu dziecku nic nie da się przetłumaczyć, ono nawet nie rozumie co to kara. Jak tylko próbowałam mu pokazać jakieś zwierzątka w książeczce on odwracał głowę, gdy próbowałam się narzucać - piszczał. Na brata nie zwracał uwagi, po zaszczepieniu na pneumokoki dusił go. Bywały też tak rzadkie chwile, jak można zobaczyć na mojej stronie, kiedy Krzyś całuje brata. Jak jeździłam z dziećmi na terapię autobusem to był stres: mały Szymon na rękach i mały Krzyś obok, po wejściu do autobusu od razu musiał usiąść. Nie rozumiał, że wszystkie miejsca są zajęte, jeśli nie usiedliśmy, to kładł się na podłogę i wrzeszczał, musiał siedzieć od strony okna. Nawet niedawno na terapii (przez listopad i chyba grudzień) nie dał się przebrać, nie chciał chodzić na terapię; leżał na podłodze i wrzeszczał, a ja go rozbierałam na siłę i zanosiłam na rękach do sali. Dlatego mam wątpliwości co do terapii. Uważam, że nasze dzieci są chore, a nie głupie. Miałam wyrzuty sumienia, że zaprowadzam go tam na siłę.

Nie jestem psychologiem czy pedagogiem specjalnym (skończyłam resocjalizację smile ) ale uważam, że jeśli występuje jakieś dziwne zachowanie, to są ku temu powody. Mogą to być manie, np. córka znajomej ciągle mówiła o kupie świnki morskiej, po odrobaczaniu mania minęła. Mój Szymon na okrągło gadał o autach, to jego hobby - samochody, ale teraz mówi, naśladuje inne dźwięki i odgłosy, zaczyna budować zdania.
Być może stymulacje mogą występować u całkiem zdrowego dziecka - w rodzinie męża jest dziewczynka, która moim zdaniem ma kompulsje - ciągle mówi "Co robi Madzia" - na okrągło, przez cały dzień. To nie jest normalne, dziecko powinno o coś pytać, a po uzyskaniu odpowiedzi nie powinno zadawać tego pytania na okrągło, tak uważam.
Takie stymulacje, jak widzieliście u mojego Krzysia występują przez cały dzień 7 dni w tygodniu, bez przerwy. Są czasem dni fajniejsze, kiedy stymuluje się rzadziej. Ale autyzm ma nie tylko ze względu na stymulacje - on nie mówi, nie komunikuje się, nie nawiązuje kontaktu, nie bawi się zabawkami adekwatnie. Na mojej stronie są opinie psychologów, można poczytać.

Myślę, że jeśli dziecko mówi i jest komunikatywne, a ma jakieś dziwne manie, nadwrażliwość czy coś innego, to jest uszkodzone po szczepionkach, ma robaki lub jest zatrute.
Jeśli dzieci bawią się przykrywkami od śmietników i nie można ich od tego oderwać, to też nie jest normalne, bo co takie dziecko widzi w pokrywkach? Nie wiem, ale pedagog czy psychiatra może powiedzieć, że to niekonsekwencja rodziców, a terapeuta SI może powiedzieć, że to stymulacja wzrokowa albo słuchowa. Ja się na tym nie znam.
Mój Krzyś macha np. książką przed oczami. Próbowałam zrobić tak samo i bolały mnie oczy, a jego to uspokaja. Stymulacje u autysty oznaczają ból. Delacato napisał o tym książkę, stymulacje są próbą naprawienia kanału ciało - organ - mózg. Są dzieci, które np. uderzają bardzo silnie głową o różne przedmioty, aż do krwi - one słyszą ciągły szum w głowie, wg Delacato - biały szum. Tak zmarł syn Travolty: w nocy rozbił głową lustro w łazience, potem uderzył się o kant wanny. Spowodowało to jakiś zator. Miał 16 lat i autyzm.
Stymulacje nie działają i nie naprawiają kanałów. Dziecko z wiekiem ma coraz gorsze stymulacje, np. nastoletnie dzieci potrafią pluć na rękę i rozcierać sobie to po twarzy, albo sikać na szmatkę i smarować moczem wszystko wokół, albo masturbować się w miejscach publicznych. Terapia uczy nasze dzieci, jak nie okazywać stymulacji wśród ludzi, z różnym efektem - dla mnie to nie jest rozwiązanie problemu.
« Ostatnia zmiana: 28-01-2010, 15:37 wysłane przez Solan » Zapisane

Mama Szymona i Krzysia (autyzm)
"Łatwiej jest oszukać człowieka niż przekonać go, że został oszukany." Mark Twain
Olimpia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: MO od 2008 do 2011
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 391

« Odpowiedz #3 : 04-03-2009, 12:48 »

Zachowania, które opisujesz (nie wszystkie) zauważam u mojego synka, u jego kolegów z klasy. Są to czasami takie głupawe odruchy, pokrzykiwania. Wtedy z mężem chórem stwierdzamy, że za długo grałeś na komputerze albo naoglądałeś się durnych bajek.
Nasz synek czasami przy obiedzie kręci się na krześle, macha nóżkami i trzeba mu przypomnieć, że teraz jest obiad a nie zabawa.
Niepotrzebnie obwiniamy jego zachowanie, bo być może przyczyna jest głębiej. Od zawsze mieliśmy problemy jelitowe, skórne.
Zamierzamy wyczyścić małego ze szczepionek, stosować MO, zdrowe odżywianie.
Bardzo dobrze, że dzielisz się tymi informacjami. Mnie one dają do myślenia.
Zapisane
Amdea
Stały bywalec
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 21-03-2008
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 217

« Odpowiedz #4 : 04-03-2009, 16:43 »

Niczego wam nie przypomina "stymulator" Krzysia - biała rurka z metalową końcówką?
To jest wielka strzykawka!
Zapisane
Abi
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 36
MO: 14.04.2008 cała rodzina
Wiedza:
Skąd: Lublin
Wiadomości: 753

WWW
« Odpowiedz #5 : 05-03-2009, 00:27 »

Amdea rzeczywiście to wygląda ja strzykawka.  eek
I do tego jeszcze Krzyś mówi "tssssyt".
Zapisane

Mama Szymona i Krzysia (autyzm)
"Łatwiej jest oszukać człowieka niż przekonać go, że został oszukany." Mark Twain
Chamomillka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08-10-2007
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 692

« Odpowiedz #6 : 05-03-2009, 10:05 »

Ponieważ problem stymulacji sensorycznych dziecka też nie jest mi obcy, proszę, zwróćcie uwagę na ważny element w zabawie Krzysia: przedmioty znajdują się blisko oczu, chłopczyk wodzi za nimi wzrokiem, kiwa się, obraca, tańczy, ale łyżeczka i rurka ciągle są przed oczkami. Może to świadczyć o niedowrażliwości wzrokowej i dziecko w taki sposób sobie to rekompensuje.

Abi, mój syn robi takie numery z niteczką, tylko przy tym podskakuje w miejscu lub lekko się kołysze i nadrabia buzią, powstają takie grymasy, a Twój Krzyś pięknie się uśmiecha, naprawdę rozbrajająco  smile.

Próbowaliście ćwiczyć metodą Delacato? W wieku Krzysia można uzyskać dobre efekty, pracując tą metodą pod okiem doświadczonego terapeuty.
« Ostatnia zmiana: 28-01-2010, 15:44 wysłane przez Solan » Zapisane

"Zdrowie nie jest wszystkim, ale bez zdrowia wszystko jest niczym"  Ks. Jan Twardowski
Abi
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 36
MO: 14.04.2008 cała rodzina
Wiedza:
Skąd: Lublin
Wiadomości: 753

WWW
« Odpowiedz #7 : 05-03-2009, 11:13 »

Mój Krzyś też przykłada sobie np. linijkę do skroni i tak ją przesuwa do przodu, patrząc na nią kątem oka - typowe wzrokowe stimy.
Prawdziwa zmora to wydawane przez niego dźwięki: wycie, cmoki, ślipania, zabawa śliną i powietrzem. Nie wiem, czy chodzi tutaj o stimy buziowe, że tak powiem, czy może ma to związek ze słuchem - czasem wydaje mi się, że on siebie nie słyszy. Zresztą ma ogromny problem z mową, jeśli już coś mówi, jakiś wyraz, to jest on strasznie niewyraźny. Często dziwnie akcentuje wyrazy. Mówi po prostu nienaturalnie.

Ten uśmiech Krzysia to taki sztuczny uśmiech, ja bym powiedziała raczej, że szczerzenie zębów. Jego prawdziwy uśmiech lub śmiech jest zupełnie inny.

Metodą Delacato nie ćwiczyliśmy, sam autor pisał, że nie na każde dziecko jego metoda działa. Kiedyś miałam podane sekwencje do wykonywania w domu, ale ich nie robiłam. Nie chcę mu dostarczać tych bodźców; chcę, aby przestał odczuwać potrzebę stymulowania się.
« Ostatnia zmiana: 28-01-2010, 15:46 wysłane przez Solan » Zapisane

Mama Szymona i Krzysia (autyzm)
"Łatwiej jest oszukać człowieka niż przekonać go, że został oszukany." Mark Twain
Chamomillka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08-10-2007
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 692

« Odpowiedz #8 : 05-03-2009, 11:34 »

Jeśli stymulacje są tak silne, to nie jest to takie proste, żeby dziecko samo przestało odczuwać potrzebę stymulowania się.
Na stimy buziowe można sprobować masaży twarzy, mój syn uwielbiał też takie naprzemienne przykładanie butelki wypełnionej zimną /gorącą wodą. Na stimy słuchowe robiłam mu masaż pleców i masaż głowy, to tez bardzo lubiał. Tyle, że pracować metodą Delacato zaczęłam z nim gdy miał skończone 10 lat, a w tym wieku już nie uzyskuje się tak spektakularnych efektów jak u młodszych dzieci. Oprócz tego musieliśmy przerwać Delacato, żeby rozpocząć terapię wygaszenia odruchów niemowlęcych i nabywania odruchów prawidłowych, które się nie rozwinęły dotychczas (syn ma 11 lat).
Zapisane

"Zdrowie nie jest wszystkim, ale bez zdrowia wszystko jest niczym"  Ks. Jan Twardowski
Rena26
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 7.01.2008
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wiadomości: 19

« Odpowiedz #9 : 11-03-2009, 00:58 »


Cytat
Prawdziwa zmora to wydawane przez niego dźwięki: wycie, cmoki, ślipania, zabawa śliną i powietrzem. Nie wiem, czy chodzi tutaj o stimy buziowe, że tak powiem, czy może ma to związek ze słuchem - czasem wydaje mi się, że on siebie nie słyszy. Zresztą ma ogromny problem z mową, jeśli już coś mówi, jakiś wyraz, to jest on strasznie niewyraźny. Często dziwnie akcentuje wyrazy. Mówi po prostu nienaturalnie.

Czy ta mowa jest podobna do mowy robota, czy są echolalie? W jaki sposób się komunikuje, jeśli coś chce? Czy chodzicie do logopedy, który specjalizuje się w pracy z dziećmi z autyzmem, bo to bardzo ważne. Napisz jak najwięcej, to może będę mogła pomóc.

« Ostatnia zmiana: 21-09-2012, 10:04 wysłane przez Klara27 » Zapisane

"Życie jest cudowne, wszystko w moim  świecie jest doskonałe, a ja zawsze zdążam w kierunku większego dobra"
Abi
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 36
MO: 14.04.2008 cała rodzina
Wiedza:
Skąd: Lublin
Wiadomości: 753

WWW
« Odpowiedz #10 : 12-03-2009, 00:12 »

Jeśli chodzi o Krzysia - nie, to nie jest raczej echolalia.
Muszę Wam powiedzieć, że to jest różnie, ostatnio jest lepiej.
Najczęściej wydawał z siebie: "titititi", na okrągło i bez znaczenia.
Krzyś katuje nas również: cmokami, dmucha powietrze w buzi, przepuszcza ślinę przez zęby i ociera przy tym językiem o górne podniebienie. Zdarzało się wypowiadanie: "aaaaaaaaa", "ssssss", "wwwwwww". Poza tym występuje mnóstwo monosylab, stękanie, jęczenie, mruczenie. Generalnie on wydaje z siebie te dźwięki przez cały dzień, praktycznie bez żadnych przerw - np., musi dokończyć swoje stimy zanim weźmie do buzi kubek. To jest silniejsze od niego, on nie ma nad tym kontroli. Jak już go bardzo upominam, to potrafi się kontrolować tylko przez kilka minut i to z wielkim wysiłkiem. On zawsze dużo mówił po swojemu, nawet sam do siebie, do swojej dłoni, rozmawiał też z przedmiotami w swoim języku. Zdawało mi się, że wszystko im tłumaczy i komentuje moje słowa. Jego wszystkie "słowa" brzmiały tak samo - to był ciąg sylab i nic poza tym.

Kilka dni temu odstawiłam mu lecytynę, a jednocześnie skończyłam już odtruwanie ze szczepionki pneumovax 23 i mamy rozwój mowy. Poza tym on po raz pierwszy w życiu mówi "boli" i pokazuje gdzie, co dokładnie go boli. Logopeda go dzisiaj chwaliła, dużo mówił na zajęciach i nie było żadnego buntu. Mamy bum mowy, ciągle coś gada, liczy paluszki - potrafi policzyć do 20 wszystkie swoje palce; liczy również owoce w domu oraz pokazuje różne obrazki i nazywa je, przy czym za każdym razem oczekuje ode mnie poprawnej nazwy. Tak samo jest na zajęciach z logopedą, gdzie chce, aby mu wszystko nazywać. Zajęcia z logopedą mamy raz w tygodniu.

Staram się coś kombinować, organizuję dzieciom dzień literek i liczb (np. literka B wydrukowana na kartce, a pod nią banan i balony), uczymy się też pisać: Szymon bazgroli, ale Krzyś ładnie próbuje prowadzić kredkę wg kształtu literki. Wszystko to wieszam im na ścianie, a Krzyś później pokazuje tacie obrazki i je nazywa. Wciąż ma problem z wyraźną wymową, wszystko brzmi podobnie. Szymon jest prawie 2 lata młodszy, ale potrafi powiedzieć wyraźnie "kawa". Jego można uczyć, Krzysia natomiast nie - widzę więc różnicę.
Krzyś skończył niedawno 4 latka. Zobaczymy jak będzie.
« Ostatnia zmiana: 28-01-2010, 15:52 wysłane przez Solan » Zapisane

Mama Szymona i Krzysia (autyzm)
"Łatwiej jest oszukać człowieka niż przekonać go, że został oszukany." Mark Twain
Rena26
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 7.01.2008
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wiadomości: 19

« Odpowiedz #11 : 13-03-2009, 00:13 »

Abi z tego co napisałaś widzę, że Krzyś faktycznie idzie do przodu z mową. Gratuluję. Pomysły z literkami są bardzo dobre. Dzieci przeze mnie prowadzone bardzo dobrze sobie  radzą z nauką literek i czytania bawiąc się klockami z literkami. Jeśli będziesz zainteresowana dokładniej nazwą firmy wg mnie najlepszych klocków lub metodami jakie ja stosuję, to podam na PW. Pozdrawiam dzielną i twórczą mamę.
Zapisane

"Życie jest cudowne, wszystko w moim  świecie jest doskonałe, a ja zawsze zdążam w kierunku większego dobra"
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 745

« Odpowiedz #12 : 17-03-2009, 18:09 »

Abi jak można rozpoznać, że dziecko jest autystyczne?
Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Chamomillka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08-10-2007
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 692

« Odpowiedz #13 : 18-03-2009, 09:50 »

Helusiu, na pewno Abi coś jeszcze doda, ale pozwolę sobie odpowiedzieć na Twoje pytanie  smile.

Więc tak :
Dziecko z autyzmem wykazuje nieprawidłowy lub upośledzony rozwój widoczny przed 3 rokiem życia w kilku obszarach :
- rozwoju mowy;
- utrzymania kontaktu wzrokowego;
- relacji z rowieśnikami (takie dziecko po prostu nie potrzebuje tych kontaktów lub nie potrafi ich nawiązać w sposób prawidłowy);
Występuje też brak spontanicznej zabawy w "udawanie" jak to zwykle jest u dzieci zdrowych, u dzieci z autyzmem zabawę zastępują czynności stereotypowe, rytuały, wszelakie stymulacje, są one też niezwykle przywiązane do przedmiotów lub ich części, zauważąją szczegóły, których inni nie potrafią wychwycić.
- rozwoju ruchowego : zaburzona koordynacja ruchowa, zaburzenia równowagi, odczuwania własnego ciała w przestrzeni;
- rozwoju neurofizjologicznego : mikrouszkodzenia OUN, które uniemożliwiają prawidłowe funkcjonowanie dziecka.

Helusiu, tylko chcę dodać, że wg tych objawów można wysnuć pewne podejrzenia, natomiast głos decydujący czy to autyzm, czy też inne zaburzenie rozwojowe, należy jednak do specjalistów : neurologa, psychologa, logopedy, czasem psychiatry czy też innych specjalistów w razie potrzeby, np. genetyka.
Jest to ważne, bo sam autyzm występuje w kilku odmianach : autyzm dziecięcy, autyzm atypowy, Zespół Aspergera. Np. w Zespole Aspergera nie występuje opóźnienie w rozwoju mowy, jest ona wręcz kwiecista i bogata  smile, niemniej nie ułatwia to prawidłowych relacji z rowieśnikami poprzez niezrozumienie dziecka z tym zespołem, prawidłowych zasad kontaktów społecznych i tego należy go mozolnie uczyć.
« Ostatnia zmiana: 18-03-2009, 10:01 wysłane przez Chamomillka » Zapisane

"Zdrowie nie jest wszystkim, ale bez zdrowia wszystko jest niczym"  Ks. Jan Twardowski
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 745

« Odpowiedz #14 : 18-03-2009, 10:32 »

Czytałam też wiele na ten temat na googlach. Interesuje mnie ten temat ponieważ mam w rodzinie dziecko 4 letnie , które ma niewykształconą mowę tzn na 4 latka mówi niewyraźnie, szybko, skraca wyrazy np. zamiast słonko mówi onko. Trudno go zrozumieć. Ma też zasób swoich własnych słów jak anana, aja itp.Zamiast powiedzieć mama i tata, mówi mama a tata.
Chodzi do przedszkola. Uwielbia zabawy z dziećmi, jest mocno komunikatywny,żywy, ale też bardzo lubi  rozkazywać, grać pierwsze skrzypce, zawsze chce mieć kogoś do zabawy,sam sobą nie bardzo umie się zająć.Jest jedynakiem. Chodzi do logopedy. Logopeda twierdzi że to nie autyzm.
Dlaczego więc tak trudno przychodzi mu ta mowa Smutny  
« Ostatnia zmiana: 18-03-2009, 10:35 wysłane przez Helusia » Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Chamomillka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08-10-2007
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 692

« Odpowiedz #15 : 18-03-2009, 10:39 »

Nie było praktycznie żadnej diagnostyki pod kątem autyzmu, choć autyzm wczesnodziecięcy jako jednostka chorobowa został wyodrębniony przez Leo Kannera już w r. 1943, a Zespół Aspergera przez Hansa Aspergera w 1947 r.
Dodam, że nawet 10 lat temu diagnostyka w Polsce była jeszcze w powijakach, dopiero w latach ostatnich można liczyć na w miarę szybkie i prawidłowe zdiagnozowanie dziecka w tym obszarze.
Co do terapeutów Integracji Sensorycznej, to naprawdę wykwalifikowanych w tym zakresie również jest niewielu.

Helusiu, samo opóźnienie rozwoju mowy, nie świadczy o możliwości występowania autyzmu  smile.
Może warto skonsultować dziecko też u neurologa lub neurologopedy, psychologa.
« Ostatnia zmiana: 02-03-2011, 18:49 wysłane przez Heniek » Zapisane

"Zdrowie nie jest wszystkim, ale bez zdrowia wszystko jest niczym"  Ks. Jan Twardowski
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 745

« Odpowiedz #16 : 18-03-2009, 14:58 »

Chamomillka, jak sądzisz czy rezonans da jakiś obraz. Myślę że dziecko się bada śpiące w znieczuleniu? Czy się mylę?
Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Chamomillka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08-10-2007
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 692

« Odpowiedz #17 : 18-03-2009, 15:15 »

Tak, małe dzieciaczki bada się w znieczuleniu. Rzecz w tym, że często badanie nie wykazuje żadnych niepokojących zmian.
Proponuję najpierw zasięgnąć opinii neurologa i psychologa, tylko niech rodzice poszukają naprawdę dobrych specjalistów w tym zakresie. Niewykluczone, że neurolog zleci badanie EEG, tomografię lub rezonans.
Być może dziecko ma problem z przetwarzaniem słuchowym, wtedy niezbędna jest wizyta u audiologa, ale myślę, że dobry neurolog nakieruje gdzie nalezy się udać, żeby pomóc dziecku.
« Ostatnia zmiana: 18-03-2009, 15:23 wysłane przez Chamomillka » Zapisane

"Zdrowie nie jest wszystkim, ale bez zdrowia wszystko jest niczym"  Ks. Jan Twardowski
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 745

« Odpowiedz #18 : 18-03-2009, 16:33 »

Cytat
Być może dziecko ma problem z przetwarzaniem słuchowym, wtedy niezbędna jest wizyta u audiologa
Właśnie myślę o audiologu.
« Ostatnia zmiana: 21-09-2012, 10:05 wysłane przez Klara27 » Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Abi
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 36
MO: 14.04.2008 cała rodzina
Wiedza:
Skąd: Lublin
Wiadomości: 753

WWW
« Odpowiedz #19 : 19-03-2009, 23:17 »

Dziewczyny super napisały Ci Helusia jak to jest z autyzmem.  thumbsup
U mojego syna w skrócie wyglądało to tak: brak mowy, nie reagował na imię, nie wykonywał poleceń, reagował wrzaskiem, krzykiem i histerią, uderzał głową o podłogę, dzieci traktował jak powietrze, wpadał na nie jakby nie istniały, nie umiał skakać, utrzymywać równowagi, posługiwał się moją ręką jeśli chciał np. pić, nie mogliśmy go nauczyć korzystania z wc, nocnik całkowicie odpadał. Bawił się sam, nie potrzebował naszego towarzystwa.

Badania u naszych dzieci wychodzą prawidłowe.
Słuch - u audiologa wszystko ok, w Kajetanach badaliśmy 2 razy - wszystko ok.
EEG - prawidłowe
Tomografii i rezonansu nie robiliśmy, to jeszcze przed nami, tak samo jak badania metaboliczne.
Neurolog - byliśmy u 3 - wszystko ok.
Wyniki dostępne są na mojej stronie, można popatrzeć.
Tak samo jak opinie psychologów, diagnoza, jak zachowywał się np. rok temu.

Ja proponuję udać się do poradni wczesnej diagnozy. Niestety mam złe doświadczenia z psychologami, na samym początku trafiłam do takiej jednej pani, która nie wiedziała co to jest autyzm, zapytałam ją o to, powiedziała, ze skoro dziecko da się dotknąć i patrzy w oczy to nie ma autyzmu - zgroza! Straciłam przez nią pół roku! Moje dziecko coraz gorzej się zachowywało, to jest równia pochyła, zatrzymać ten koszmar to już sukces.
Zapisane

Mama Szymona i Krzysia (autyzm)
"Łatwiej jest oszukać człowieka niż przekonać go, że został oszukany." Mark Twain
Strony: [1] 2 3 ... 24   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!