Niemedyczne forum zdrowia
17-10-2017, 22:46 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Problemy z jelitem grubym  (Przeczytany 10120 razy)
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.430

WWW
« Odpowiedz #20 : 28-03-2009, 12:27 »

Są takie sytuacje, teoretycznie. Rzecz w tym, że niedobór pewnych substancji manifestuje się objawami niedoboru. Jest to więc sytuacja awaryjna stymulująca organizm do działań awaryjnych. Jeśli zamaskujemy objawy niedoboru atrapą, to z kogo zrobimy głupa?
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Laokoon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
MO: 01-08-2008, z przerwami
Wiedza:
Skąd: pomorskie
Wiadomości: 2.510

« Odpowiedz #21 : 28-03-2009, 20:07 »

Znalazłem odpowiedź w innym wątku. Ciekawiło mnie to ponieważ z jednej strony muszę zgodzić się z Mistrzem a z drugiej wydawało mi się logiczne że suplementacja (uzupełnienie) w niedoborze jest wskazana. No i dylemat mój jest na tyle dla mnie istotny bo dotyczy mojego zdrowia, i w ogóle postępowania w przypadku chorób, czasami kiedy czytam co należy robić a czego nie jestem zakręcony, a jako że nie mam pewności i wciąż dręczą mnie dolegliwości to głupieje i nie wiem co mam robić.
Ale Mistrz w tym innym wątku odpowiedział że właśnie zamiast suplementów lepiej spożywać koktajl błonnikowy. Także o to mi chodziło i jestem spokojny.

No i głupa jak najbardziej nie chcemy robić, zbyt dużo czasu zostało zmarnowane chociaż bywało już że wszystko było na najleszej drodze po to aby później załamać się poważnie. Z jednej strony mam czasami juz wszystkiego serdecznie dosyć a z drugiej chciałbym sobie pomóc. No bywa że jest ciężko, tak jak ostatnimi dniami. Coś się rusza i zmienia ale aktualnie niezbyt fajnie. No jest w tym też trochę niecierpliwości i zrzędzenia ale mój margines tolerancji został dawno wyczerpany a z braku zdrowia jeszcze się nieodnowił. Także bywam bardzo krytyczny do tego co ktoś radzi i szukam dziury w całym jeżeli czegoś nie rozumiem. Idzie o to żeby zrozumieć wtedy wiadomo na czym się stoi i co robić.
« Ostatnia zmiana: 28-03-2009, 20:15 wysłane przez Laokoon » Zapisane
Olimpia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 42
MO: MO od 2008 do 2011
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 391

« Odpowiedz #22 : 28-03-2009, 20:31 »

A może chciałbyś przyjść do żłobka? Do działu dla początkujących?
Rozłożymy Cię na kawałki? msn-wink
Zapisane
Grażyna
« Odpowiedz #23 : 28-03-2009, 21:09 »

Cytat
No jest w tym też trochę niecierpliwości i zrzędzenia ale mój margines tolerancji został dawno wyczerpany a z braku zdrowia jeszcze się nie odnowił.
Gdy ja prawie umierałam z nadciśnienia i szykowałam się do wózka inwalidzkiego z powodu kolan, to na forum głos Mistrza zanikał pod ciężarem recept i suplementów, a często - zwykłego bajdurzenia. Nawet nie pomyślałam, że moje dolegliwości to ciąg dalszy oczyszczania i że z tego wyniknie zdrowie. Reakcje na Miksturę kojarzyłam z "rafinerią" w oskrzelach, o której przeczytałam w I wydaniu "Zdrowia..." Mimo to konsekwentnie piłam Mo. Teraz nie ma porównania - wiedza na forum umocniła się, tylko nie tracić wiary.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.430

WWW
« Odpowiedz #24 : 28-03-2009, 21:18 »

Cytat
na forum głos Mistrza zanikał pod ciężarem recept i suplementów, a często - zwykłego bajdurzenia.
Tak było. I co? Znacie takiego, coby mu te suplementy pomogły? Nabrali się, wydali kupę kasy i... dalej kręcą się w kółko. Ja nie mam uczulenia na suplementy. Chodzi o to, że z pragmatycznego punktu widzenia - jest to działanie pożyteczne jedynie dla producentów i sprzedawców sprzedających złudzenia. Koniecznie Wam tego potrzeba?
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Laokoon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
MO: 01-08-2008, z przerwami
Wiedza:
Skąd: pomorskie
Wiadomości: 2.510

« Odpowiedz #25 : 28-03-2009, 22:44 »

Nawet nie pomyślałam, że moje dolegliwości to ciąg dalszy oczyszczania i że z tego wyniknie zdrowie. Reakcje na Miksturę kojarzyłam z "rafinerią" w oskrzelach, o której przeczytałam w I wydaniu "Zdrowia..." Mimo to konsekwentnie piłam Mo. Teraz nie ma porównania - wiedza na forum umocniła się, tylko nie tracić wiary.

Ok, tylko kiedy ma się te same dolegliwości po tym kiedy na jakiś czas ustąpiły to człowiek zaczyna wątpić, niby nic ale praktycznie to powinienem non stop leżeć.  Wydaje mi się że to ewidentnie toksyny chociaż sam w to nie wierzę bo nie mam jakichś specjalnych odczuć od strony ukadu pokarmowego. Może to jest wskazówka (?).

Ja oczywiście konsekwentnie przyjmuje MO. Trwa to już o dziwo 6 miesięcy co u mnie jest raczej wynikiem wyjatkowym, nie nawet przez to że się zniechęcam tylko rodzaj moich dolegliwości jest taki że po prostu ciężko utrzymać mi systematykę. Trochę tak jak z tym pijakiem co nigdy nie pił i padał pijany przed drzwiami. Miałem tak już w szkole średniej. Głównie to bolą mnie plecy tak że jestem cały zesztywniały i niewiele mi się chce, co dziwne przez to również jestem ociężały, ospały i apatyczny. Czasem przypalam nawet wodę na herbatę.

Ale jest naprawdę lepiej, chociaż ostatnio gorzej. I dlatego trwam przy MO bo póki co nawet gdybym totalnie nie odczuwał działania to przekonuje mnie to co mówi Mistrz. Nie są to tylko jakieś gotowe mądrości i powierzchowne przepisy a rzeczowo przedstawione argumenty.

Może te 6 miesięcy już zrobiło swoje, chociaż przez ten czas przyjmowałem połowę dawki, i teraz czas na złogi. Nie wiem ciężko mi jest to określić, tym bardziej żę dawniej też miewałem te same dolegliwości. Możliwe że to kryzys. Ja nie jestem typem który lubi leżeć i czekać. To by chyba było najlepsze, chociaż mam nadzieję że to przynajmniej na jakiś czas przejdzie. Nie chciałbym odstawiać MO, myślałem wręcz o tym aby coś dołożyć jakieś suplementy żeby nie odczuwać takiego niepokoju, przyspieszonego bicia serca itp.


Znacie takiego, coby mu te suplementy pomogły?

Ja zaczynałem od zaleceń dr. Janusa i po suplementacji czułem się lepiej, nawet bardzo dobrze. Jednak w tym czasie kiedy brałem suplementy zapoznałem się z tym co lansuje Mistrz i po miesiącu odstawiłem wszystko, po następnym miesiącu odczułem że mój organizm wróćił do stanu sprzed suplementacji.

Ale nie dziwie się bo jestem przekonany że mam niedobory.
« Ostatnia zmiana: 28-03-2009, 22:51 wysłane przez Laokoon » Zapisane
Grażyna
« Odpowiedz #26 : 28-03-2009, 23:07 »

Cytat
jestem ociężały, ospały i apatyczny. Czasem przypalam nawet wodę na herbatę.
Mnie się to zdarza raz na tydzień z dokładnie przeciwnego powodu - tak żarliwie potrafię się zająć czynnością, która mnie wciąga, że "budzi" mnie dopiero zapach rozgrzanej emalii.
A minutniki są coraz gorszej jakości. Jak znajdziesz jakiś niezawodny, daj znać.

A wracając do istoty sprawy - tak właśnie to przebiega, że dolegliwości okresowo powracają. Trzeba się wyszykować i wyjść do ludzi albo w celu obserwacji natury, to pozwoli zapomnieć o niepokoju, chyba?
Zapisane
Laokoon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
MO: 01-08-2008, z przerwami
Wiedza:
Skąd: pomorskie
Wiadomości: 2.510

« Odpowiedz #27 : 29-03-2009, 06:20 »

No dobrze, ja też żarliwie oddaje sie każdej czynności, a dokładniej to komputerowi.

Minutnika niestety polecić nie mogę bo obchodzę się bez takich gadżetów. Chyba że jakoś przypadkiem się dowiem to dam znać.

Jeżeli chodzi o dolegliwości to ja nigdy nie narzekałem i nie płakałem z powodu dolegliwości, ale chyba mój zakres tolerancji jest na granicy wyczerpania. Bardziej psychicznie mnie to męczy, na samą myśl że dalej będzie tak samo doprowadza mnie do załamania. Fakt że nie jest tak źle jak w najgorszym okresie ale to żadna pociecha.  Tym bardziej że mam kilka zaległości życiowych i spraw które wymagają działania a do których potrzebne jest to minimum zdrowia do którego jak widać jeszcze mi trochę brakuje.
« Ostatnia zmiana: 29-03-2009, 06:22 wysłane przez Laokoon » Zapisane
flapjack
« Odpowiedz #28 : 29-03-2009, 17:12 »

Nie zrozumieliście mojego małego wywodu. Mistrz pisze, że olej lniany ma jakiś tam wpływ na organizm, no jasne, że ma, a jaka żywność nie ma jakiegoś wpływu na organizm? Dałem go jako przykład,  ale przecież taka MO ma w składzie kilka znienawidzonych "suplementów", na citrosepcie pisze "suplement diety", na soku z aloesu.. za chwilę ktoś powie: "piję MO, taki suplement diety;)", albo "co to jest koktalj z błonnikiem? taki suplement uzupełniający dietę w błonnik" czy to sprawi, że MO będzie szkodliwa, że koktajl będzie szkodliwy? Dla mnie słowo "suplement diety" to jakaś chora plaga, niedługo dajmy na to sok z banana czy kiełki pszenicy albo pesti z dyni  będą się tak nazywały.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.430

WWW
« Odpowiedz #29 : 29-03-2009, 17:24 »

Widzę, że Pan jest w dalszym ciągu ślepy. Nikt tutaj nie nienawidzi suplementów. Pan, jako pacjent, nie potrafi pojąć prostej rzeczy. Otóż środki mające na celu zamaskowanie objawów chorobowych nie są żadnymi suplementami, tylko lekami maskującymi objawy chorobowe. A co to ma do rzeczy, jak się nazywają - suplementy czy leki? Jeśli służbę chorób nazwano służbą zdrowia, to zmienia to jej charakter?
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
flapjack
« Odpowiedz #30 : 29-03-2009, 17:47 »

Pojmuję te sprawy doskonale. Pacjentem nie jestem i być nie zamierzam. Dokładnie, mi chodzi o to, że dziś wiele suplementów nie jest "suplementami" w dobrym tego słowa znaczeniu, tylko "środkami mającymi na celu zamaskowanie objawów chorobowych", stąd wyłania się uzasadniona niechęć do nazwy "suplement diety".
Zapisane
Halisia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 49
MO: 16-09-2008
Skąd: podlaskie
Wiadomości: 253

« Odpowiedz #31 : 29-03-2009, 19:18 »

Cytat
na citrosepcie pisze "suplement diety", na soku z aloesu..
Co do szaleństwa z nazywaniem suplementami diety- kupiłam wczoraj kwiat wrzosu do mieszanki oczyszczającej. Na opakowaniu było "Kwiat wrzosu - suplement diety"
Zapisane
Strony: 1 [2]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!