Niemedyczne forum zdrowia
18-11-2017, 22:38 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Radiobiosłone --> www.radiobioslone.pl
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Moczenie nocne u dziecka  (Przeczytany 10465 razy)
magdam74
« : 20-10-2009, 12:13 »

Po długim podczytywaniu forum, chciała bym sama zwrócić się o poradę.
Mamy problem z moczeniem nocnym synka. Ma 4 latka i systematycznie do tej pory moczy się w nocy (sporadyczne są noce suche). Poza tym zdarza mu się zsikać w majtki w ciągu dnia oraz bardzo często na leżakowaniu w przedszkolu.
Ani my w domu, ani panie w przedszkolu nie robią z tego problemu, chociaż wszyscy mamy tego dość.
Porobiłam nawet podstawowe badania kontrolne - ogólny mocz, posiew moczu, kał na pasożyty, usg brzucha. Wszystko jest w normie. Nie bardzo mam ochotę zagłębiać się w dalszą diagnostykę i biegać z nim po lekarzach (robię to bardzo sporadycznie).
Miał ktoś podobny problem z dzieckiem? Czy coś pomogło, czy po prostu dziecko samo z tego wyrosło?
MO pijemy całą rodziną od marca 2008 r.
Zapisane
Zuza
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-07-2008
Wiedza:
Skąd: Podkarpacie
Wiadomości: 683

« Odpowiedz #1 : 20-10-2009, 14:13 »

Moja starsza córka miała podobny problem. U niej było to związane z dużą nadpobudliwością. Chwilami nawet zastanawiałam się, czy nie ma ADHD. W nocy po prostu nie wybudzała się, żeby się wysikać. Nawet gdy ją wysadzałam, to tak mocno spała, że dosłownie leciała mi przez ręce. Gdy skończyła 4 lata uznałam,że to już za długo i poszłam do lekarza. Dostała jakieś tabletki i w ciągu miesiąca zapomniałam o nocnym moczeniu.
To nie jest rada dla Ciebie, bo to było 8 lat temu, kiedy nie znałam jeszcze Biosłone i MO, myślałam wtedy że jedyną drogą są leki chemiczne.
Przeanalizuj sytuację swojego synka, i może uda Ci się napisać coś więcej, co pomogłoby Ekspertom w udzieleniu Ci jakiejś wskazówki. 
Zapisane

Edyta_dkm
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: marzec 2008
Skąd: świętokrzyskie
Wiadomości: 53

« Odpowiedz #2 : 21-10-2009, 21:44 »

U mojego średniaka po wprowadzeniu diety bezglutenowej to była jedna z pierwszych zmian, które zauważyłam. Wcześniej na noc miał zakładaną pieluchę, bo w sumie często mu się zdarzało, że się nie obudził do sikania. Po wprowadzeniu diety dziecko się uspokoiło i problem z sikaniem  w nocy także się skończył.
Po 10 m-cach wprowadziłam gluten, już minęło ok. 4 m-ce i zdarzyło się może 2 razy, że się w nocy nie obudził ale generalnie wieczorem nie pije już tak dużo i przypominam o wysikaniu się przed spaniem.
Zapisane
magdam74
« Odpowiedz #3 : 22-10-2009, 09:27 »

Zwlekałam z odpowiedzią, bo na wczoraj miałam umówioną wizytę u pediatry i chciałam dopisać, co lekarz na to. Otóż trafiłam na bardzo fajną panią doktor - nasza dotychczasowa nie przyjmuje do odwołania, więc poszłam do innej i chyba przy niej zostanę:-)
Po obejrzeniu tych wszystkich wyników, które zrobiliśmy stwierdziła, żeby na siłę niczego nie szukać. Dać sobie i dziecku (!) czas na wyrośnięcie z tego. Powiedziała, że ona bardzo niechętnie zagłębia się w dalszą diagnostykę tego problemu przed ukończeniem przez dziecko 5 lat (czyli mamy na to jeszcze cały rok kalendarzowy). A i później z oporami, bo tu leczenia jako takiego nie ma (jeśli oczywiście nie ma jakiegoś problemu typowo "medycznego" np. jakiś stan zapalny czy jakieś nieprawidłowości w budowie układu moczowego). Mam uzbroić się w cierpliwość i czekać. U jednych dzieci układ moczowy szybciej dojrzewa u innych wolniej - widocznie moje dziecko potrzebuje jeszcze trochę czasu. Mówiła coś o jakimś leku, nie pamiętam nazwy, który działa jak się go przyjmuje, a w momencie odstawienia problem powraca. Ewentualnie problem znika, jeśli odstawienie leku zbiegnie się z wyrośnięciem dziecka z sikania, co mamusie uważają za zasługę leku. Powiedziała, że to kompletna bzdura, bo to nie jest problem do "wyleczenia". A przeciętna, typowa mamusia nie chce opuścić gabinetu bez recepty.
Tak więc dalej stoimy w punkcie wyjścia i chyba sobie odpuścimy.
Chodzi mi jeszcze po głowie spróbować tej mieszanki oczyszczającej drogi moczowe.
Dieta bezglutenowa też by zapewne na dobre mu wyszła.
Tak jeszcze dodając dwa słowa - dziecko moje jest raczej z tych spokojnych, nie jest nadpobudliwe. W domu panuje normalna atmosfera. Nikt nie robi z tego sikania problemu. I też ostatnio zaobserwowałam, że nie wybudza się - sika przez sen.
Zapisane
Agnieszka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 42
MO: 01.11.2009, DP i KB 01.01.2010
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 690

« Odpowiedz #4 : 10-03-2010, 22:05 »

Magda, jak sytuacja z nocnym siusianiem synka? Czy coś się poprawiło? Zastosowałaś kurację na oczyszczenie dróg moczowych?
Zapisane

Aga smile mama Mateuszka (11 l.), Jasia (8 l.) Mareczka (6 l.), Oli (4 l.) i Łukaszka (2 l.)
Grazyna
« Odpowiedz #5 : 23-03-2010, 13:29 »

Cytat od: Magda
Chodzi mi jeszcze po głowie spróbować tej mieszanki oczyszczającej drogi moczowe.
Cytat od: Agnieszka
Zastosowałaś kurację na oczyszczenie dróg moczowych?
Trzeba się przemęczyć - niektórym dzieciom nauka siusiania do nocniczka zajmuje więcej czasu. Jeśli dziecko nie zgłasza żadnego dyskomfortu (uczucie niepełnego opróżnienia pęcherza), to trzeba jeszcze zaczekać.
U małych dzieci zwykle sama Mikstura oczyszczająca w połączeniu z odpowiednim odżywianiem i odchorowywaniem infekcji bez leków wystarcza do zdrowia. Rzadko są wskazania do innych kuracji.
Zapisane
Bachna
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 09.2010
Wiadomości: 103

« Odpowiedz #6 : 28-02-2017, 22:08 »

Mój syn również moczył się w nocy. Obecnie powoli wychodzimy na prostą.
Pokrótce tak to było. W momencie odstawienia pieluch w dzień ok. 3 roku życia (późno, w porównaniu z jego starszą siostrą), nocne odstawienie pieluch kończyło się niepowodzeniem. Zdarzały się sporadycznie suche noce. Czasami kilka. Ale to przeczekanie do 5 roku życia nic nie zmieniło (lipiec 2016). We wrześniu 2016 r. to moczenie było już nagminne. Skompletowałam zioła na drogi moczowe i wystartowaliśmy w październiku. Niestety infekcja zaraz przerwała nam kurację. Po odczekaniu ok. 2 tygodni wystartowaliśmy ponownie i to był 20.11.2016 r. Syn pił zioła dopiero po południu, po powrocie z przedszkola. Pierwsze suche noce pojawiły się w 5. tygodniu picia ziół (połowa grudnia). I tak do końca roku większość nocy było suchych. Ale jednak nie wszystkie. W przerwie od picia ziół znowu moczenie. Wtedy zaczęłam stosować mu met. Kneippa (2 min. brodził w wodzie. Sprawdzałam ręką temp., czyli mało precyzyjnie) - pomogło! Znowu suche noce. Z tym, że nie wszystkie. Sporadycznie jeszcze są mokre. W momencie zaczęcia drugiej serii picia ziół znowu infekcja. Wysoka gorączka przez 3 dni. Zioła odstawiamy. Przerwa niepicia ziół się wydłuża, ale stosujemy met. Kneippa. Wznawiamy zioła 10 lutego. Na 28 dni lutego mamy tylko 5 mokrych nocy. Uważam, że to nieźle. Kontynuujemy picie ziół i met. Kneippa wieczorem.
Uważam, że gdyby mój synek bardziej sumiennie pił te zioła może już by było po problemie. Gdy jestem w pracy i nawet zadzwonię, aby przypomnieć, to później się okazuje, że niewiele wypił. Picie tych ziół większości wieczorem nie jest dobre, ale myślę, że z czasem będzie coraz lepiej.

Niepokoi mnie fakt, że czasami zdarza mu się popuszczać mocz w ciągu dnia. I mam wrażenie, że robi to bezwiednie. Z tym, że nie codziennie.
I jeszcze taka uwaga, że nie zgłaszał bólu przy oddawaniu moczu.
« Ostatnia zmiana: 01-03-2017, 07:07 wysłane przez Gloria » Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!