Niemedyczne forum zdrowia

BLOK PORAD, POMOCY I WYMIANY DOŚWIADCZEŃ => Alergie => Wątek zaczęty przez: Mmagmma 09-02-2011, 00:32



Tytuł: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 09-02-2011, 00:32
Od około 3 miesięcy na nadgarstku od zewnętrznej strony moja 2,5 letnia córka ma zaczerwienioną i bardzo wysuszoną skórę. Kilka razy zauważyłam, że musiała mocno drapać w nocy - aż do krwi. Zawsze przesypiała spokojnie noc, teraz budzi się bo ją swędzi. Próbowałam sukcesywnie: maść z witaminą A, maść propolisową, okłady z kisielu z siemienia i z Alocitu, przerwanie MO. Dodam, że od urodzenia 2 lub 3 razy w tygodniu robimy kąpiel z dodatkiem oleju. W ciągu dnia nie drapie się ani nie wspomina o rączce, przypomina sobie o niej dopiero, gdy ją smarujemy, ale mówi że nie boli ani nie swędzi. Gluten wprowadzony od około 1,5 roku, ale do dziś w ilości śladowej tak samo jak słodycze.
Sytuację opisałam pokrótce, ale może ktoś zauważy coś co umknęło mojej uwadze i pomoże ulżyć szkrabowi.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: maciej_k 09-02-2011, 01:00
A jakie kosmetyki dla córki? Mówi Ci może coś Sodium Laureth Sulfate? Poczytaj np. tutaj: http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=4020.0 - a nuż coś znajdziesz :).


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 09-02-2011, 01:13
Wszystko od początku mamy "czyste".


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Liwia 09-02-2011, 17:39
Czy dziecko ma zaczerwnioniony jeden czy oba nadgarstki? Z tego co zauważyłam, "uczulenia" są symetryczne i w przypadku zmian na obu nadgarstkach przyczyn doszukiwałabym się w pokarmie. Może wprowadziłaś jakiś nowy pokarm, który dziecku nie służy? Do rozwiązania musisz dojść na drodze obserwacji. Gluten wyklucz całkowicie.
U mnie symetryczne zmiany wokół nadgarstków pojawiły się jesienią. Często swędzą, są suche i zaczerwienione. Zauważyłam, że bledną przy mniejszym spożywaniu mięsa, jednak jeszcze nie udalo mi się ustalić ostatecznej przyczyny.
Organizm w ten sposób usuwa toksyczne substancje, które albo ciągle wnikają do organizmu wraz z pożywieniem, albo wydala złogi zalegających toksyn np. złóż glutenu. Obserwuj, trzymaj się DP.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: maciej_k 09-02-2011, 17:44
Ja po glutenie od zawsze dostaję liszajów tylko na powierzchni grzbietowej prawej dłoni. Na lewej też się zdarzały, ale niewspółmiernie rzadziej i słabsze.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: pollo 09-02-2011, 17:53
Ja odkąd stosuje metody prozdrowotne tj. DP, MO i KB mam czerwone, suche plamy na różnych częściach ciała. Nie zauważyłam, żeby to miało związek z jakimkolwiek pokarmem. Liszaje pojawiają się i znikają. Tak więc suche, czerwone plamy mogą być sygnałem przeciążenia układów wydalniczych i wydalania toksyn przez skórę lub działania lektyn pokarmowych. Liwia ma rację, stosuj DP i obserwuj reakcje organizmu na różne pokarmy.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 09-02-2011, 20:05
Uważnie wdrażam produkty od urodzenia i bacznie obserwuję. Nic nowego w naszym jedzeniu ani śladowej ilości kosmetyków się nie pojawiło. Dlatego wrzuciłam temat na Forum bo sama nie mam już pomysłów. Wróciłam do MO i będę dalej obserwować.

Co do glutenu to są naprawdę śladowe ilości i uczulenie nie pojawiało się wcześniej ani nie jest wzmożone kiedy trochę zje.

Uczulenie nie jest symetryczne, jest tylko na jednej ręce. Natomiast u siebie zaobserwowałam że faktycznie symetria występuje.

Gdyby ktoś miał jeszcze jakieś uwagi to proszę się dołączyć.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Eso75 10-02-2011, 08:11
U mojego Synka takie plamy - liszaje pojawiały się trzy razy w ciągu ostatniego pół roku, tj. od czasu jak zupełnie wyrzuciliśmy z jego diety produkty zawierające gluten. Plamy występowały symetrycznie na dłoniach, w miejscu połączenia kciuka z palcem wskazującym i nad jedną z kostek, nie pamiętam na której nodze. Pierwsze liszaje go swędziały i występowały przez około 2 tygodnie, późniejsze były coraz słabsze i mniej swędzące, znikały również szybciej. Około 2 tygodni temu w tych samych miejscach miał jakby bardziej suchą i trochę zaczerwienioną skórę.
U nas na pewno nie łączy się to ze zmianą pożywienia, ale Synek chodzi do przedszkola i chociaż jego jadłospis jest ograniczony o pokarmy, których mu nie dajemy, to i tak nie mogę być pewna, że czegoś szkodzącego nie dostanie (na pewno nie dają mu glutenu).
Mi te plamy kojarzą się albo z okresowym wydalaniem nagromadzonych toksyn tą drogą. Jakby organizm co jakiś czas mocniej się mobilizował, bo wydaje mi się że wykwity są poprzedzone zwiększoną nerwowością. Mam wrażenie, że kiedy plamy wyjdą Mały jest jakby spokojniejszy. Piszę, że to wrażenie, ponieważ nie do końca potrafię powiązać nerwowość z objawami, które czasami występują dopiero po kilku dniach.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 10-02-2011, 22:28
Niestey bacznie obserwuję Małą i jedyne co udało mi się zauważyć to pogorszenie stanu po kąpieli. Trochę długo to już trwa i dlatego zaczynam się martwić. Nie wspominając o pytaniach otoczenia czy byłam z dzieckiem u lekarza, pomimo że znają moje zdanie na ten temat :hammer:.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 22-02-2011, 16:51
Nadgarstek zaczyna pękać i robią się rany. Skóra jest sucha i zaczerwieniona, to zaczerwienienie rozlewa się coraz bardziej na rączkę. Plamy pojawiają się również na powiece, policzku i w kilku miejscach na nogach. Jeśli to oczyszczanie, to potrzebuję to zablokować. Nie chcę, aby oczyszczanie spowodowało rany na twarzy.
Aktualnie mała nie pije MO, nie je glutenu ani słodyczy. Przecieramy rączkę ALOcitem, a potem maścią z witaminą A.
Mała zaczęła też mokro kaszleć, to chociaż tyle.
Od urodzenia jedynym błędem były dwa szczepienia zalecane z kalendarza szczepień, ale wtedy Mistrz też jeszcze ich nie negował w swojej książce. Odżywiamy się zdrowo (jaja, mięso, warzywa, owoce, orzechy), pijemy koktajle, dużo czasu dziecko spędza na powietrzu. Oprócz kaszlu i kataru kilka razy w swoim 2,5 letnim życiu, nic jej się nie działo. Czy ktoś może mi wyjaśnić mechanizm tego co się teraz dzieje? Dlaczego organizm wybrał właśnie taką drogę?


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Iza38K 22-02-2011, 18:28
Ja bym na te rany sprobowała okładów z moczu dziecka. Co do diety poszłabym tropem Liwii. Warto wprowadzić jaką monodietę.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 22-02-2011, 18:58
Przemywania moczem już próbowałam i też zaogniało rączkę.
Dietę mam pod kontrolą, nic nowego się nie pojawiło a od czasu gdy mamy problem wyeliminowałam "podejrzane" produkty.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Karola 22-02-2011, 19:10
Mój synek też ma 2,5 roku i od mniej więcej miesiąca mamy podobny problem do Twojego. Pije MO od trzech miesięcy; dwa miesiące po jej wdrożeniu zaczęły się pojawiać suche, czerwone, swędzące plamki w różnych miejscach (główne szyja, zgięcia kolan, czyli lokalizacja typowa dla AZS). Podobny problem mieliśmy od zeszłej jesieni do początku lata (tyle że wtedy zmiany były głównie na szyi i w zgięciach łokci). Potem przez ponad pół roku skóra w stanie idealnym, wszystkie zmiany zniknęły jak ręką odjął po kilku kąpielach słonecznych albo czterech homeopatycznych granulkach, które dostał od jednej pani doktor. I teraz dwa miesiące po wdrożeniu MO znowu się zaczęło. Podejrzewam, że to może być cytryna albo olej lniany, bo w którymś momencie zmieniłam z winogronowego. Albo to po prostu oczyszczanie, a wtedy zmiany zablokowała homeopatia? Szkoda mi przerywać MO, bo działa na synka rewelacyjnie. Przed jej wprowadzeniem katary potrafiły wlec się dwa tygodnie, teraz jeden dzień i po katarze.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Iza38K 22-02-2011, 19:15
Mmagmma. Jednak są nadal jakieś lektyny, które uczulają i organizm, to wywala poprzez skórę. Szukaj dalej.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Novalijka 22-02-2011, 19:49
Z MO na pewno delikatnie, rób przerwy i wprowadzaj potem po kropelce, mojego Kacpra po MO sypało bardzo mocno.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: pontotitu 04-03-2011, 16:53
Już wspominałam w innym wątku. Żyworódka (liście lub sok z niej zakonserwowany gliceryną). Pomogło u mojej 6 miesięcznej córeczki.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Amelia 04-03-2011, 22:14
Cytat
Ja odkąd stosuje metody prozdrowotne tj. DP, MO i KB mam czerwone, suche plamy na różnych częściach ciała
Mam ten sam objaw, założenie zegarka jeszcze go potęguje. Maści nie pomagają.


Tytuł: Odp: Kompetencje ekspertów
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 05-04-2011, 22:38

Mmagmma, zamiast czytać dzieło D'Adamo, polecane przez Grażynę, (pobierać krew, analizować lektyny) co tak naprawdę należy robić zgodnie z proponowanymi metodami na Biosłone oprócz picia MO i KB?
No właśnie co Machos według Ciebie? Bo ja zalecenia stosuję u mojego dziecka od urodzenia a mamy duży problem z egzemą który opisuję w innym wątku: http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=17443.0
Zaczynam się obawiać, że to właśnie dopiero MO porobiło jej dziury w jelitach. Żaden z ekspertów nie zainteresował się tematem skąd taki problem u dziecka karmionego do roku mlekiem matki, potem sukcesywnie wprowadzanym zdrowym jedzeniem. Dziecka któremu nigdy nie podaliśmy leków, suplementów itp. Słodycze od święta. Gluten raz na tydzień!?


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Machos 06-04-2011, 00:27
Mmagmma, ile razy od urodzenia dziecko było szczepione?


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Meagi 06-04-2011, 08:22
Mmagmma, ile razy od urodzenia dziecko było szczepione?

Od urodzenia jedynym błędem były dwa szczepienia zalecane z kalendarza szczepień, ale wtedy Mistrz też jeszcze ich nie negował w swojej książce.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Eso75 06-04-2011, 10:42
Ale wychodząc z założenia, że już mleko matki szkodzi dziecku naprawdę zapędzamy się w jakiś zaułek bez wyjścia. Jeżeli rodzice dbają o swojego maluszka w ten sposób, że mama karmi go przez około rok w międzyczasie wprowadzając zdrowe, teoretycznie niealergizujące pokarmy, szczepi tylko dwoma szczepionkami, które biorąc pod uwagę pozostałe prozdrowotne oddziaływaniedawno powinny być wydalone i mimo wszystko zaczynają pojawiać się objawy zbyt dużej toksemii to co o tym sądzić. To znaczy jak dalej postępować? Czekać jeśli objawy nie są zbyt gwałtowne mając nadzieję, że to nieszczelne jelita i w momencie kiedy się uszczelnią będzie dobrze. Czy raczej nie liczyć na to, że będzie dobrze, bo jednak na jelita coś źle oddziałuje i wykluczać dziecku dużą ilość pokarmów próbując trafić. Powiem, że ten drugi sposób potrafi być strasznie męczący, zresztą nie muszę tego pisać, bo każdy kto próbował wyciągnąć dziecko z negatywnych objawów wie o tym doskonale. Sama ciągle staram się doprowadzić swoje dziecko do porządku, jest to okupione wieloma wyrzeczeniami, co nie jest dla niego miłe biorąc pod uwagę fakt, że rówieśnicy żyją troche inaczej. Ale do brzegu - problem dotyczy dziecka, które zalecenia Biosłone ma wdrożone do swojego codziennego życia i jak widać nie do końca to działa. Pytanie do Machosa - radziłbyś czekać czy jednak wykluczać wszystko po kolei?


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Machos 06-04-2011, 11:30
Zaczynam się obawiać, że to właśnie dopiero MO porobiło jej dziury w jelitach.

Odkryło nadżerki po usunięciu śluzu patologicznego.

Poza tym, toksemii po jakimkolwiek szczepieniu organizm pozbywa się przez błonę śluzową układu pokarmowego, co nie jest obojętne dla owej błony.  

Żaden z ekspertów nie zainteresował się tematem skąd taki problem u dziecka karmionego do roku mlekiem matki, potem sukcesywnie wprowadzanym zdrowym jedzeniem.

O mleku, matki również, przeczytasz tutaj http://www.bioslone.pl/odzywianie/podstawy-wiedzy/mleko/nietolerancja-mleka. Wnioski sobie wyciągnij.

Jeżeli rodzice dbają o swojego maluszka w ten sposób, że mama karmi go przez około rok w międzyczasie wprowadzając zdrowe, teoretycznie niealergizujące pokarmy, szczepi tylko dwoma szczepionkami,

I wystarczą dwie, nawet jedna szczepionka a skutki tego mogą być na całe lata, jeśli dziecko szczepienie przeżyje.

Zakładając, że toksyny poszczepienne oddziaływują na funkcjonowanie całego organizmu, w tym wątroby, mogą doprowadzić do niedoboru enzymów wątrobowych. Dochodzi do nietolerancji galaktozy. Galaktoza zdarza się u dzieci z niedoborem enzymu lub kilku enzymów katalizujących, niezbędnych do przemiany w wątrobie galaktozy na glukozę. Nieprzetworzona galaktoza gromadzi się w moczu wywołując chorobę zwaną galaktozemią.

Mama może karmić dzidziusia, nawet nie wiedząc jak szkodzi jej matczyne mleko.

Gluten wprowadzony od około 1,5 roku, ale do dziś w ilości śladowej tak samo jak słodycze.

U dziecka Mmagmmy mogło być tak, że już szkodziło matczyne mleko, obrazu szkód dopełniło wprowadzenie glutenu. Gluten i słodycze całkowicie na bok.

 
To znaczy jak dalej postępować? Czekać jeśli objawy nie są zbyt gwałtowne mając nadzieję, że to nieszczelne jelita i w momencie kiedy się uszczelnią będzie dobrze. Czy raczej nie liczyć na to, że będzie dobrze, bo jednak na jelita coś źle oddziałuje i wykluczać dziecku dużą ilość pokarmów próbując trafić.

Każdy indywidualny przypadek wymaga indywidualnego podejścia.

Powiem, że ten drugi sposób potrafi być strasznie męczący,

Ale skuteczny.

Pytanie do Machosa - radziłbyś czekać czy jednak wykluczać wszystko po kolei?

Wykluczać, bacząc na to, by dziecko nie chodziło głodne. Dla dziecka MO z octem jabłkowym własnej roboty. I tak sterować MO, by nie popędzać, tak więc robić przerwy w piciu.

Proponuję umówić się z Zibim do gabinetu.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 06-04-2011, 23:55
Machos, wzięłam swoje zdrowie i swojego dziecka we własne ręce. Twój post mnie nie przekonuje. Jeżeli na zdrowie swoje własne miałam wpływ dopiero niedawno tak z moim dzieckiem mam je od początku jego poczęcia a nawet wcześniej. Moje macierzyństwo od początku było w pełni świadome i dojrzałe. Jestem w stanie zrozumieć objawy toksemii i oczyszczania bo sama przeszłam ich wiele ba, nadal ich doświadczam. Jednak to nie ta droga w przypadku mojego dziecka. Nikt mi nie wmówi, że to co ma na rączce już cztery miesiące to efekt oczyszczania, wydalania toksyn przez skórę etc. Przy monotonnej diecie od kilku tygodni nic się nie zmienia. Cały czas raz lepiej raz gorzej. Z niczym z pokarmów nie dałam rady tego połączyć.
Czuję się bezradna. :(


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Zuza 07-04-2011, 06:57
Czy próbowałaś kąpać dziecko w wodzie z dodatkiem soli?


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 07-04-2011, 23:48
Czy próbowałaś kąpać dziecko w wodzie z dodatkiem soli?
Tak, bocheńskiej.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Machos 08-04-2011, 13:04
Machos, wzięłam swoje zdrowie i swojego dziecka we własne ręce. Twój post mnie nie przekonuje.

Chcę Ci pomóc, a nie z uporem maniaka do czegoś przekonywać.

MO dziecko pije? Od kiedy? Jakie składniki?

Skoro już czujesz się bezradna, to dokładnie możesz napisać, co dziecko jada na śniadanie, na obiad, na kolację, co jada między głównymi posiłkami?

Jakie choroby miałaś przed rozpoczęciem picia MO w sierpniu 2008 roku?

Nikt mi nie wmówi, że to co ma na rączce już cztery miesiące to efekt oczyszczania, wydalania toksyn przez skórę etc.

Cytat
Ja odkąd stosuje metody prozdrowotne tj. DP, MO i KB mam czerwone, suche plamy na różnych częściach ciała
Mam ten sam objaw, założenie zegarka jeszcze go potęguje. Maści nie pomagają.

U mnie symetryczne zmiany wokół nadgarstków pojawiły się jesienią. Często swędzą, są suche i zaczerwienione.

Ja po glutenie od zawsze dostaję liszajów tylko na powierzchni grzbietowej prawej dłoni. Na lewej też się zdarzały, ale niewspółmiernie rzadziej i słabsze.

Mimo, że nie jadłem już glutenu od dwóch lat, (MO od kwietnia 2007) dopiero po prawie dwóch latach "ciszy" miałem opisywane przez Was objawy na jesieni 2008 i na jesieni 2009. Dłonie miałem zawsze czerwone i popękane, bolące, aż do wiosny. To było wyraźnie widać. Znajomi zwracali na to uwagę, żona patrzyła z rodziną z politowaniem, a ja wtedy nie miałem argumentów na proponowane przeze mnie zdrowie. Na jesieni 2010 roku, sporadycznie między palcami pojawiła się łuska, ale już bez pęknięć. Nikt mi nie wmówi, że to nie było oczyszczanie.

http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=5539.msg85856#msg85856
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=5539.msg85907#msg85907


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 08-04-2011, 21:41
Obecna dieta dziecka:
9.00-10.00 I Śniadanie: ryż/kasza jaglana+jabłko/banan/marchew
13.00 -14.00 II Śniadanie KB+jabłko/gruszka/banan/marchew/pietruszka+łyżeczka soku z malin
17.00-19.00 Obiad: mięso/ryba+ziemniaki/ryż+marchew/pietruszka/ogórek kiszony
21.00 Kolacja: 2 plasterki wędliny

MO nie pije od około miesiąca. W sumie piła 6 miesięcy z kilkidniową przerwą na jakiś katar i kaszel skład zalecany przez Mistrza dla maluchów.

Ja zaczełam pić MO zaraz po porodzie. Dokuczał mi wcześniej katar sienny, zapalenie spojówek, trądzik, częste zapalenie pęcherza.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 08-04-2011, 21:54
Sok z malin bywa uczulający.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 08-04-2011, 22:05
Sok z malin bywa uczulający.
Mistrzu, maliny jadła odkąd miała rok prosto z krzaka, sok robiłam tylko na cukrze. Dodaje go do KB zamiast miodu, bo takiego nieposłodzonego nie chciała pić.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Machos 08-04-2011, 23:01
Sok z malin bywa uczulający.

Odstawiłbym jeszcze banana.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 08-04-2011, 23:07
Też na to wpadłam, od 3 dni nie ma banana. Jest tylko 3 razy dziennie "Mamuniu, zjadłabym bananka"...


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Machos 08-04-2011, 23:18
Dawaj jej jeden owoc, nie wszystkie na raz, bo wtedy nie będziesz wiedziała po czym jest reakcja.

Skoro chce banana, to jej dawaj ale bez jabłka i bez soku z malin i obserwuj.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 08-04-2011, 23:33
Jasne, gdybym teraz miała zaufać jej "chciejstwu", to żywiłaby się kiełbasą wiejską, żelkami Harbio i czekoladą.

Pisałam, że jestem bezradna, bo przez te 4 miesiące obserwowałam co się dzieje i nic nie wychwyciłam :(.
Te składniki, które wymieniłam, je zamiennie. Sprawdzałam również w dłuższych okresach, eliminując np. banana, ale nie widzę związku diety z problemem!


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Machos 09-04-2011, 12:04
Chyba mnóstwo leków wzięłaś w życiu.

Jerry, mnie też z podobnych powodów ginekolodzy faszerowali hormonami, odkąd miałam 15 lat! Włącznie z informacją, że pewnie jestem bezpłodna. Teraz "na szczęście" mam tylko pryszcze, które, mam nadzieję, wkrótce się wyniosą, a od niecałych 4 miesięcy śliczną córeczkę.
Chyba po 2 miesiącach MO dostałam gorączkę 38 stopni, zaczęłam sikać moczem z krwią.

Skoro mama ma problemy, córka przejmuje je po mamie.

Dziś drugi dzień koktajlu. Oczyszczanie? Mała ma cienie pod oczami, jakby się nie wyspała, a przespała noc jak zwykle od 20 do 8 rano. Pojawiła się też lekka wysypka, ale było ciepło i może to tylko potówki. No zobaczymy, co się dalej będzie działo.

Piję MO od 10 miesięcy i nie chcę nic zmieniać. Mam jednak ogromny problem ze skórą na twarzy. Po ciąży dostałam, pewnie w połączeniu z MO, atak trądziku. Teraz jest to myślę opanowane, jednak zostały mi okropne przebarwienia i blizny.

Moje małe skarby ma dwa naczyniaki jamiste, które pojawiły się jakoś w pierwszym miesiącu życia (teraz ma 10 miesięcy). Jeden na głowie na jakieś pół centymetra, drugi na szyi na półtora. Pod względem estetycznym to nie przeszkadza. Ciekawa jestem jednak, skąd to się bierze i czy nie ma się czym przejmować.

Chleb.

Teraz dzidziol je już praktycznie wszystko. Ma skończone 10 miesięcy i jest małym żarłokiem. Ostatnim odkryciem jest chleb. Jak tylko jest na widoku, to jest wrzask :).

Problemy ze skórą mamy.

Piję MO od 10 miesięcy i nie chcę nic zmieniać. Mam jednak ogromny problem ze skórą na twarzy. Po ciąży dostałam, pewnie w połączeniu z MO, atak trądziku. Teraz jest to myślę opanowane, jednak zostały mi okropne przebarwienia i blizny.

Chleb.

Podwieczorek to zwykle owoce, a na kolację to powtórka z obiadu lub kromka chleba z domowym dżemem lub masłem migdałowym.
Wszystko w zastraszających ilościach, dziecko je z pewnością więcej niż ja :).

Chleb, ciastka.

Śniadanie między 9-10 rano, są to zwykle: jajko 3 sztuki w formie jaj na twardo z sałatką z pomidorów i cebuli z oliwą, lub jajecznica na boczku lub smalcu ze skwarkami, czasem kiszka, często potem woła jeszcze o chleb!

Na podwieczorek je owoce, najbardziej smakuje jej banan i winogrona, a z "naszych" skubnie jabłko lub gruszkę.
Kolacja to kromka chleba z domowym dżemem lub powidłem i masłem migdałowym. Czasem ryż z owocami lub dżemem i serkiem śmietankowym.

Uwielbia też żółty ser, który czasem dostaje na kolację z tostem lub sam.

Tak to wygląda w domu, jednak wizyty u dziadków, cioć i znajomych to "ciacho" (herbatnik) i buła (biały chleb lub bułka). Smakuje jej to bardzo.

Gluten ograniczony, ale jest jedzony. Chleb.

Gluten jest ograniczony do minimum, natomiast rodzina jest głucha :( (wydaje mi się jednak, że dzieciak jest zdrowy i radzi sobie z tymi ilościami glutenu). Tymczasem tak uwielbia chleb, że kiedyś zbudziła się w nocy (po raz pierwszy od roku, kiedy przesypia całą noc) i poprosiła o chlebek! Zjadła kromeczkę i poszła spać.

Problemy Magdy ze skórą, wysypka u córki.

Miałam podobny problem. Sama piję MO od tygodnia po porodzie. Miałam silny efekt oczyszczania na skórze, zresztą mam do dziś. MO nie przerwałam.
Mój dzidziol pije MO dopiero od 17 miesiąca życia. Wcześniej chciałam dać jej szansę radzić sobie samej :). Szczęśliwie jedzenie miała "swojskie". Mięso, warzywa i nasiona do KB z wiadomego źródła. Problem z wysypkami i 2 dniową kolką pojawił się po tym jak zjadłam cielęcinę, gdy mała miała około 1-2 miesięcy. Po eliminacji wszystko się uspokoiło. Radzę, aby żona unikała tego źródła białka również.

Problemy Magdy ze skórą.

Wyskoczyło mi kilka pryszczy na plecach i buzi (tu przy wdrożeniu MO był totalny wysyp). Następnie lekki ból szyi i pleców.

Zaczęło się mocniejsze oczyszczanie u dziecka.

U mojej prawie dwuletniej córki również pojawiła się wysypka. Objęła lewą rączkę, nóżkę i lewą stronę brzucha.
Zastanawiam się, czy mogę przygotować wywar ze świeżej pokrzywy, bo zanim ususzę to trochę potrwa, a małą wyraźnie zaczyna drażnić swędzenie.



Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 09-04-2011, 17:17
Machos, no to OK, przypomniałeś co się działo. Popraw mnie jeśli się mylę, ale chcesz udowodnić, że problem to gluten.
Dziecko miało go wprowadzonego dopiero po 10 miesiącu życia w bardzo ograniczonym zakresie. Przecież tu nie chodzi o to, żeby całe życie go nie jeść. Zaczęła pić MO, organizm kilkakrotnie się oczyścił - zarówno przez skórę, jak i kilka infekcji. Za mało? To po mnie w spadku ten liszaj?
Czy może problem nie powstał na przykład z nadmiernej ilości jaj, mięsa i smalcu? Może wątroba już nie daje rady?


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Iza38K 09-04-2011, 18:37
Cytat
Zaczęła pić MO, organizm kilkakrotnie się oczyścił - zarówno przez skórę, jak i kilka infekcji. Za mało?
To organizm decyduje. Nikt poważny nie odpowie Ci na takie pytanie.
Ja widzę po sobie (a popatrz, ile już piję MO, co jest równoznaczne z odstawieniem glutenu), że jeszcze reaguję na gluten. Teraz bardziej niż na początku. Dla mnie to nie jest żaden dramat. Po prostu wiem, że to oznacza jedno: jeszcze nie jestem zdrowa. Widzę to również po córce z problemami skórnymi. Jak tylko poszaleje z glutenem (zje jakieś ciasteczko w gościnie), to na czole wyskakują rożnej maści wypryski. Wnioskuję stąd, że proces oczyszczania jelit ze złogów jednak jest długi. Potem odsłaniają się nadżerki i wiadomo. Ja na przykład ograniczyłam bardzo swoje menu. Jem dosłownie: 3 jajka, kawałek mięsa, surówkę (najczęściej kiszona kapusta z marchewką, cebulą) i czasem kawałek wędliny lub salcesonu z chrzanem. Żeby nie wychudnąć totalnie, do mięsa dodaję sobie łyżkę ziemniaków. I tak prawie cały czas.
Jest plus takiego menu: nie muszę długo stać przy garach :-).
Dzieci jedzą tak samo, tyle, że jedzą zupę, najczęściej prostą jarzynową lub ogórkową.
Oczywiście piję KB na bazie plastra gruszki.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Machos 09-04-2011, 20:03
Przecież tu nie chodzi o to, żeby całe życie go nie jeść. Zaczęła pić MO, organizm kilkakrotnie się oczyścił - zarówno przez skórę, jak i kilka infekcji. Za mało?

Mam wrażenie i chyba nie tylko ja, że dokonałaś jakichś dziwnych obliczeń i wiesz lepiej, niż organizm dziecka, coś Ci w tych obliczeniach nie wychodzi i panikujesz, bo dziecko miało być takie zdrowe, a tu dopiero są objawy.

Za mało, co zresztą widać po opisywanych objawach. Czego Ty byś chciała. Nie podoba mi się Twoje podejście do zdrowia dziecka i do zdrowia w ogóle.

To po mnie w spadku ten liszaj?

A co, może nie? A mama to była zdrowa jak dziecko urodziła? Jeszcze raz powtórzę, masz jakieś dziwne obliczenia, narzucasz swoje ego organizmowi dziecka.

Znam doskonale dziewczynę, co od maja zeszłego roku pije MO, chce mieć bardzo dziecko i teraz zastanawia się, czy w ogóle starczy jej następny rok, żeby z tą ciążą wystartować.

Magda. Absolutnie nie obwiniam Cię o to, że urodziłaś dzidzię w wybranym przez Ciebie czasie, tylko chodzi o to, że i Ty i Twoja córeczka musicie przejść tak zwane zdrowienie i niestety nie jest to zależne od Twojego ego.  

nie widzę związku diety z problemem!

Czy może problem nie powstał na przykład z nadmiernej ilości jaj, mięsa i smalcu? Może wątroba już nie daje rady?

A może z większym spokojem podejdziesz do problemu? Uzbroisz się w cierpliwość i będziesz mieć naprawdę gdzieś ten chleb i te bułki przynajmniej na rok?

Ja widzę po sobie (a popatrz, ile już piję MO, co jest równoznaczne z odstawieniem glutenu), że jeszcze reaguję na gluten.

Ja zacząłem od kwietnia 2007 a po ponad dwóch latach reagowałem arytmią serca po zjedzeniu kawałka chleba. Dopiero na początku tego roku, po czterech latach mogłem sobie pozwalać w granicach przyzwoitości. Nie miałem zamiaru odliczać magicznych trzech lat, bo organizm mówił co innego.



Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: KaZof 09-04-2011, 20:17
Różne wykwity skórne oznaczają jedno: przeciążenie organów wydalniczych toksynami, a w  szczególności wątroby. Od przeciążonej wątroby zaczynają się poważne kłopoty, które na początku są sygnalizowane nam "zewnętrznie". Wtedy powinniśmy pozwolić wątrobie odpocząć i dać jej się zregenerować. Można powiedzieć, że zewnętrzne sygnały źle funkcjonującej wątroby powinny nas cieszyć, bo organizm wybrał drogę ratunkową, która jest mniejszym złem.
W pewnym momencie, gdy nieprawidłowo odbieramy sygnały organizmu i zamiast ujmować, dokładamy mu obowiązków, zaczyna on tracić siły na wybieranie "wody z tonącej łodzi" i... rozpoczynają się niekontrolowane wewnętrzne procesy chorobowe, których sygnały mogą trwać długo, w ukryciu, i na koniec objawić się już postacią nieodwracalnej choroby.
Należy się cieszyć z "mniejszego zła" i możliwości "komunikowania się" z organizmem w czytelnym, zewnętrznym "języku".
Nie kombinuję, jak zamknąć/leczyć swoją czteroletnią ranę na podbiciu (jedyną, jaka została z tych, które otwarły się na początku stosowania MO, a zniknęły bezpowrotnie same, po wykluczeniu glutenu. Ta jedna nie zniknęła, ale tak widocznie chce organizm, to jego wentyl bezpieczeństwa, zewnętrzny upust "ścieku" z toksynami). Jest bardzo prawdopodobnym, że po zamknięciu (na siłę) tej rany zewnętrznej, organizm "otworzyłby" wewnątrz organizmu jakiś niekontrolowany zbiornik na toksyny lub jeszcze większą ranę wewnętrzną, gorszą do pielęgnacji i sprawowania nad nią pewnej kontroli: w momencie rozognienia zewnętrznej rany wiem, że należy się odpoczynek i czas na regenerację mojej wątrobie i tyle.
Warto przypomnieć sobie:
http://www.bioslone.pl/przyczyna-chorob/wydalanie-toksyn

 


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 09-04-2011, 20:52
Czy może problem nie powstał na przykład z nadmiernej ilości jaj, mięsa i smalcu? Może wątroba już nie daje rady?
Widać tutaj brak wiedzy o zdrowiu, którą zastąpiła medyczno-idiotyczna paplanina o zgubnym wpływie tłuszczu na funkcjonowanie wątroby. Prawda jest taka, że wątrobie szkodzi tylko niedobór tłuszczu, gdyż zmusza pęcherzyk żółciowy do magazynowania żółci tak długo, aż zrobi się z niej błoto, zaś zalegająca żółć zacznie trawić cząsteczki tłuszczu stanowiące szkielety komórek wątrobowych.

Wątroba nie produkuje żółci na zamówienie. Produkuje ją, i już. Nie zwiększa ilości żółci z powodu podaży "ciężkostrawnego tłuszczu w pożywieniu większej, niż mogłaby go zemulgować żółć. Mamy wtedy po prostu tłusty stolec, nic ponadto.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: KaZof 09-04-2011, 23:30
Machos, wzięłam swoje zdrowie i swojego dziecka we własne ręce. Twój post mnie nie przekonuje. Jeżeli na zdrowie swoje własne miałam wpływ dopiero niedawno tak z moim dzieckiem mam je od początku jego poczęcia a nawet wcześniej. Moje macierzyństwo od początku było w pełni świadome i dojrzałe. Jestem w stanie zrozumieć objawy toksemii i oczyszczania bo sama przeszłam ich wiele ba, nadal ich doświadczam. Jednak to nie ta droga w przypadku mojego dziecka. Nikt mi nie wmówi, że to co ma na rączce już cztery miesiące to efekt oczyszczania, wydalania toksyn przez skórę etc. Przy monotonnej diecie od kilku tygodni nic się nie zmienia. Cały czas raz lepiej raz gorzej. Z niczym z pokarmów nie dałam rady tego połączyć.
Czuję się bezradna. :(
http://www.bioslone.pl/profilaktyka-zdrowotna/trzy-lata-do-zdrowia
"Noworodek potrzebuje trzech lat na oczyszczenie organizmu z toksyn nabytych w okresie przebywania w owodni, do której jako embrion wydalał produkty przemiany materii. Więc jest rzeczą naturalną, że małe dziecko po prostu powinno wychorować swoje choroby, przy czym nie chodzi tutaj o wykształcenie systemu odpornościowego, na co potrzeba lat trzynastu, lecz o niejako bieżące choroby infekcyjne, czyli proces oczyszczania z toksyn.
I wszystko bierze się chyba z działań medycznych w tym okresie życia, bowiem blokowanie objawów chorobowych u noworodka nie oznacza bynajmniej usunięcia przyczyny chorób, która po prostu w organizmie pozostaje i wciąż wymaga owych trzech lat swobodnego odchorowania. A że w zdecydowanej większości nie daje się dzieciom chorować, to warunkiem sine qua non w profilaktyce zdrowotnej jest odchorowanie chorób zaległych z wczesnego dzieciństwa, co wymaga owych trzech lat."

Czy Twój Skarb przebył już jakieś choroby infekcyjne? Te toksyny nadwyrężyły wątrobę u Twojego dziecka na równi łącznie z toksynami poszczepiennymi i poprzez stan skóry otrzymujesz sygnał ze strony tego maleńkiego organizmu, że organ wydalniczy płynnie nie pracuje.



Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 10-04-2011, 14:38
Czy Twój Skarb przebył już jakieś choroby infekcyjne? Te toksyny nadwyrężyły wątrobę u Twojego dziecka na równi łącznie z toksynami poszczepiennymi i poprzez stan skóry otrzymujesz sygnał ze strony tego maleńkiego organizmu, że organ wydalniczy płynnie nie pracuje.


Kilka razy katar, kaszel, ropiejące oko.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Karola 10-04-2011, 15:12
Wydaje mi się też, że to, iż zaczęłaś pić MO zaraz po porodzie, w trakcie karmienia piersią, także maleństwu nie pomogło. Ja zaczęłam pić MO, kiedy mój synek miał ponad półtora roku, jeszcze go wtedy karmiłam, wprawdzie rzadko, ale jednak. On sam wtedy jeszcze MO nie pił, mimo to chorował razem ze mną, za każdym razem. Przeszliśmy razem kilka infekcji, z katarem i kaszlem, ja cieszyłam się, że tak ładnie się razem ze mną oczyszcza. Teraz myślę, że mógł się na bieżąco oczyszczać z moich toksyn, które kumulowały się w moim mleku. Dodatkowo popsuły mu się wtedy kupki. Odstawiony od piersi w październiku, w listopadzie zaczął pić MO. Po dwóch miesiącach picia mikstury powróciły problemy ze skórą, które mieliśmy już rok wcześniej od jesieni do wiosny (potem od czerwca do stycznia skóra w stanie idealnym, bez najmniejszym zmian). W tej chwili skóra jest w na tyle poważnym stanie, że picie MO musiałam niestety przerwać. Synek nie pije mikstury od dwóch tygodni, poprawa jest, ale stosunkowo niewielka. Wcześniej nie pił MO aż trzy tygodnie, potem przez trzy dni pił i wysypało go momentalnie. Swędzące zmiany głównie pod kolanami, na szyi i w zgięciach łokci. Gdybym mogła cofnąć czas, nie zaczynałabym mojej przygody z MO podczas karmienia piersią, tylko odstawiła synka od piersi wcześniej i wcześniej zaczęłabym podawać mu miksturę. Ty nie przeciągałaś wprawdzie karmienia powyżej roku, tak jak ja, ale zaczęłaś swoje oczyszczanie, kiedy dzidziuś był maleńki i pił duuuużo Twojego mleka. Jeśli miałaś silne reakcje na początku swojego oczyszczania, niewykluczone, że wpłynęło to także na dziecko, np. na jego wątrobę. Tak na zdrowy rozum.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Karola 10-04-2011, 15:30
Ja u mojego synka, który ma teraz dwa lata i 8 miesięcy, naliczyłam już przynajmniej 15 infekcji różnego rodzaju, z czego połowa przypadła na okres od maja do października zeszłego roku - wtedy zaczęłam pić MO, karmiąc jeszcze piersią (synek sam wtedy MO nie pił). Mimo całego mnóstwa przebytych infekcji (zdecydowana większość przebyta bez jakichkolwiek leków), problemy ze skórą niestety mamy  :(. Winą obarczam szczepionki (ostatnią dostał w wieku 11 miesięcy, było to szczepienie odwlekane 5 miesięcy; kolejnych szczepień już nie zrobiliśmy) i zbyt długie karmienie piersią, w dodatku przez intensywnie oczyszczającą się mamę.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 10-04-2011, 23:24
Wracam do MO z octem jabłkowym.
Wyrzuciłam sok malinowy. Wrócę do miodu.
Dalej zero glutenu.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 10-04-2011, 23:29
Miód także bywa uczulający.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 10-04-2011, 23:40
Mistrzu, a może powinnam zacząć u małej MO z oliwą z oliwek?


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 10-04-2011, 23:41
Warto spróbować.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 10-04-2011, 23:46
Z moim uporem maniaka spytam czy według Mistrza bardziej szkodliwe dla niej będzie zjedzenie kromki chleba raz dziennie czy pół godziny spazmów i tłumaczenia, że ma przez to chorą rączkę? Ten stres pewnie też w jakiś sposób odbija się na dochodzeniu do zdrowia.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 11-04-2011, 00:03
Nie znam odpowiedzi na to pytanie.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Kasial_70 11-04-2011, 00:37
Jeżeli Twoje dziecko naprawdę nie może funkcjonować bez chleba, to rozejrzyj się za bezglutenowym. Mnie udało się dotrzeć do piekarza, którego dziecko jest na diecie bezglutenowej, więc piecze chleb na zakwasie ryżowym z mieszaniny mąki ryżowej, gryczanej, kukurydzianej. Jeden maleńki bochenek na tydzień to nawet za dużo dla nas trzech :). Można też kupić (Kaufland) chrupki chlebek kukurydziany, jest naprawdę smaczny, opakowanie kosztuje 1,40. Są też lambasy, wafle ryżowe...pokombinuj. Z własnego doświadczenia jednak wiem, że protesty dziecka wynikają z tego, że Ty sama nie jesteś do końca przekonana co do słuszności odstawienia glutenu i dziecko to wyczuwa. Zdecydowana postawa rodziców powoduje, ze dzieci bardzo szybko akceptują ograniczenia w jedzeniu. Moje nie widziały glutenu (i wielu innych "smakołyków")ponad 1,5 roku i nie słyszę narzekania.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Zuza 11-04-2011, 07:07
Ważne jest też to, żeby w domu w ogóle nie było chleba. Kiedy dziecko nie będzie go widziało to łatwiej o nim zapomni i przyzwyczai się do nowych smaków.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Eso75 11-04-2011, 07:19
Popieram Kasię, tzn. moją przedmówczynię. Trzeba być przekonanym do czegoś i dziecko to zaakceptuje. Podam głupi przykład, ale w niektórych rodzinach to jest również problem - dzieci uwielbiają chipsy i jeśli rodzic nie jest do końca przekonany, to je będzie kupował, mówiąc: a inne dzieci to jedzą, nie chcę, żeby moje czuło się gorzej. Najlepiej jak chleba nie ma w ogóle w domu, ale jeśli tak nie można, to przecież są miejsca, gdzie można go położyć tak, żeby dziecko nie widziało i jeść jak dziecko zaśnie. Jak nie będzie widzieć, powiedz po prostu, że chlebka nie ma. Nie warto dopuszczać do tego, żeby dziecko było głodne, bo wtedy będzie szukać chlebka. A druga sprawa jest taka, że chyba Córeczka od rana je dużo węglowodanów, a mało białka, pierwszy konkretniejszy posiłek dopiero o 17-tej  - zupełny brak jajek. Może warto to trochę zmodyfikować.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 11-04-2011, 07:31
A druga sprawa jest taka, że chyba Córeczka od rana je dużo węglowodanów, a mało białka, pierwszy konkretniejszy posiłek dopiero o 17-stej  - zupełny brak jajek.
Pewnie dlatego ma wypaczony apetyt na chleb.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 11-04-2011, 10:56
Tylko że jajek nie je dopiero od około 2 tygodni, bo chciałam sprawdzić, czy nie po nich jest problem.
Wcześniejsza dieta to były codziennie jajka na śniadanie. Zaraz po odstawieniu była lekka poprawa, ale teraz dalej jest źle, a może nawet gorzej, bo wysypka pojawiła się jeszcze na policzkach.
Do tego jadła dużo mięsa, warzyw, owoców, orzechów, pestek. Apetyt ma jak smok.
Chleba nie ma w domu. Chodzi o sytuacje, kiedy jesteśmy u kogoś, ale z tym sobie poradzę.
Dziękuję za rady.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 15-04-2011, 21:28
Jesteśmy od poniedziałku na DP. Jedynym odstępstwem jest jabłko. Buzia już ładna, rączkę smaruję maścią z żyworódki i też wygląda lepiej. Niestety dalej jest nerwowa i ma zmienne nastroje ale myślę, że ograniczenie węglowodanów przyniesie dobry rezultat. Weekend też pewnie poprawi nam humory.
Dodam jeszcze, że wróciłam do jaj, po których nie ma objawów skórnych!


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 20-04-2011, 22:14
10 dzień DP za nami. Odstępstwo to jabłko dziennie - pól do koktajlu, pół do chrupania. Jeśli chodzi o zachowanie, to wróciło do normy, ale ja też przestałam się litować, bo mi się robiła terrorystka w domu! Co do skóry to żyworódka troszkę goi rączkę, jednak jest jeszcze mocno podrażniona. Apetyt ma jak smok.
Mała pije MO z octem jabłkowym, ALOcitem i oliwą z oliwek. Pomyślałam, że po miesiącu zmienię na olej lniany, a potem wrócimy do oleju z pestek.
W zasadzie z II etapu DP to nie mam co teraz wprowadzać, może ziemniaczki z grilla, mniam! No, chyba że banana do koktajlu.
Czy do przeprowadzenia testu buraczkowego można wypić więcej/mniej soku niż 50 ml?


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 27-04-2011, 22:27
U nas bez zmian.
Do diety wprowadziłam pieczone ziemniaki i banana.
Niestety zjadła kilka orzechów laskowych, po których na drugi dzień pojawiła się dodatkowo swędząca wysypka na buzi i sucha skóra na jednej powiece.
Ciekawi mnie, czy jest sens robienia testu buraczkowego tak małemu dziecku, które nie ma jeszcze do końca ukształtowanego układu pokarmowego.
Mistrzu, jak mam traktować te kłopoty skórne. Czy to u malucha objaw niewydolności innych narządów wydalniczych - taka awaryjna droga, czy też właśnie łatwość pozbywania się toksyn przez skórę z racji jeszcze naturalnie nieszczelnych jelit i być może bez nadżerek?


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 01-05-2011, 00:02
Od dwóch dni nie je jaj i KB. Jest lepiej z rączką. Jednak wyraźnie po południu się pogarsza. W trakcie drzemki się drapie i rączka jest rozogniona. Mała jest ciągle głodna.
Dziś bez KB stolec był inny niż zwykle. Pół jak należy, pół jak błoto z kawałkami jabłka.
Co przegapiam?


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 01-05-2011, 11:40
Mistrzu, jak mam traktować te kłopoty skórne. Czy to u malucha objaw niewydolności innych narządów wydalniczych - taka awaryjna droga, czy też właśnie łatwość pozbywania się toksyn przez skórę z racji jeszcze naturalnie nieszczelnych jelit i być może bez nadżerek?
Fizjologiczna nieszczelność jelit występuje wówczas, gdy noworodek jest karmiony siarą. Trwa to z reguły dobę, góra dwie.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 09-05-2011, 23:25
Rączka bez zmian...
Proszę o ewentualną korektę diety:
- śniadania: jajecznica lub jaja na miękko/placuszki (mąka gryczana i jaglana, jajo woda)/kasza gryczana lub jaglana z jabłkiem
- II śniadanie: zupa na wywarze z kury z zieloną i żółtą fasolką i groszkiem (mrożonki) i kaszą gryczaną/ryżowe, chrupki posmarowane cienko serem śmietankowym ze szczypiorkiem/koktajl (pestki z dyni, siemię i ostropest + jabłko+ śladowa ilość miodu)
-obiad: mięso i marchewka/marchewka z jabłkiem/ogórek kiszony/pieczarki/cukinia, czasem pieczony ziemniak
- kolacja: ryba (łosoś/pstrąg z zieloną i żółtą fasolką i groszkiem (mrożonki)

W ciągu dnia zje kilka żelków Haribo, ciasteczko amarantusowe z miodem i sezamem.

Z przypraw używam: soli, tymianku, bazylii, kurkumy i czosnku.
Do picia: woda, kompot z własnych mrożonych śliwek i czasem łyk czerwonej lub zielonej herbaty.

Samopoczucie dziecka super, sama już tłumaczy "obcym", że czegoś nie może jeść.
Zauważyłam, że kiedy zje na śniadanie placuszki, to nie jest głodna nawet przez 5 godzin! Czy to normalne? W domu jest zasada, że jemy wtedy, gdy jesteśmy głodni, więc nikt na siłę jej nie karmi.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Zuza 10-05-2011, 06:25
Ja bym jeszcze odstawiła miód.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 10-05-2011, 08:27
Ja bym jeszcze odstawiła miód.
Nie jadła go przez ponad miesiąc i było bez zmian. Nie wypije koktajlu bez niego.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 10-05-2011, 08:39
Na jakieś dwa tygodnie wyeliminowałbym miód (nawet te śladowe ilości), który można zastąpić cukrem, i jajka.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 10-05-2011, 08:47
Na jakieś dwa tygodnie wyeliminowałbym miód (nawet te śladowe ilości), który można zastąpić cukrem, i jajka.
Panie Józefie, przerabiałam to już bez efektów :(


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 10-05-2011, 09:04
W takim razie pozostaje działanie miejscowe. Na początek można spróbować okładów z octu jabłkowego.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Loret 10-05-2011, 09:15
Mmagmma - czy próbowałaś kiedykolwiek posypać rączkę córeczki mąką ziemniaczaną lub moczyć w kisielu z tej mąki?

        


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 10-05-2011, 13:17
Miejscowo smaruję maścią z żyworódki i na noc robię opatrunek z takiego roztworu żyworódki z gliceryna. Trochę łagodzi.
Krochmal też już przerabiałam.
Czyli dieta ok? Pozostaje łagodzić objawy i cierpliwie czekać aż organizm sam sobie poradzi?
Rączkę widział pediatra i stwierdził AZS i zakażenie grzybiczne wciskają mi recpetę na protopic i clotrimazol :hammer:


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 12-05-2011, 21:35
Przez dwa dni Mała dostała MO. Pojawiła się wysypka w różnych miejscach na ciele, a rączka trochę zbladła i wygoiły się zadrapania. Wczoraj "złapała" trochę słońca i swędziała ją cała ręka i szyja. Dziś chciałam jej zrobić kąpiel z olejem, ale jak tylko weszła do wanny i zamoczyła rączkę, to musiałam ją zaraz wyciągać, tak bardzo zaczął nadgarstek swędzieć. Zrobiłam jej na noc okład z kisielu z mąki ziemniaczanej.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 16-05-2011, 21:18
Czy tęgoryjec brazylijski zamieszkujący skórę jest równie pożądanym pasożytem jak te siedzące w układzie pokarmowym?


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 17-05-2011, 18:11
Nie znam pasożyta, który by był pożądany.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 17-05-2011, 21:27
Panie Józefie, źle się wyraziłam. Miałam na myśli, że pasożyty w układzie pokarmowym awaryjnie pomagają w wydalaniu toksyn. Ten tęgoryjec brazylijski natomiast /z tego co udało mi się znaleźć w sieci/ potrafi przedostać się przez nienaruszony naskórek. Ponoć może dawać właśnie takie objawy na skórze jak ma moja córka. Tylko czy też należy to traktować jako awaryjne wydalanie toksyn?


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 20-06-2011, 00:17
Nikogo nie zainteresował tęgoryjec :) może i dobrze. Nam snu z powiek też nie ściągał. Od miesiąca MO z octem jabłkowym i olejem lnianym. Do tego maść z wit. A lub masło shea. Łapka swędzi tylko, gdy się złości, ale obstawiam, że to już jest psychosomatyczne "cwaniactwo: :) mojego dziecka. Zmiany są jeszcze widoczne, ale jest coraz lepiej. Słońce mocno operowało, do tego stopnia, że z ramion zeszła jej trochę skóra. Po wprowadzeniu takiego zestawu MO na brzuchu pojawiło się kilka wyprysków.
Dietę od około tygodnia urozmaiciłam ;). Oprócz normalnego jedzenia, Mała zjadła bułkę, czekoladę, loda. Nie wywołało to kompletnie żadnej reakcji skórnej.
Obstawiam, że środek gojący działa i wreszcie damy radę.


Tytuł: Odp: Suchy i zaczerwieniony nadgarstek
Wiadomość wysłana przez: Mmagmma 13-03-2016, 15:09
Po kilku latach ZZO i pięknej skóry koszmar powrócił, zaczęło się od zagięcia w jednym łokciu, potem drugi. Teraz od pasa w górę wyłączając skórę pod włosami na głowie. Test buraczkowy negatywny. Dziecko po opisanych w poprzednich postach kłopotach skórnych przeszło 2 choroby wieku dziecięcego i jakieś drobne infekcje. Żyjemy bez leków, suplementów. Mija 3 tydzień DP I, smarujemy rozcieńczonym sokiem z aloesu. Rano pije też roztwór aloesu. Jest poprawa, jednak wyraźnie zaostrza jej stan bardzo ciepła potrawa, kąpiel, mimo że z olejem i z całą pewnością stres. Ma też często lodowate dłonie i stopy, delikatny biały nalot na języku. Będę pomału rozszerzać dietę i obserwować.