Niemedyczne forum zdrowia

BLOK PORAD, POMOCY I WYMIANY DOŚWIADCZEŃ => Alergie => Wątek zaczęty przez: JoanaS 22-03-2011, 17:30



Tytuł: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 22-03-2011, 17:30
Bardzo proszę o pomoc i wskazówki jak poradzić sobie z problemami jakie ma moja córka Waleria. Poniżej opisałam jej przypadek.  

Wiek - 14 lat
Rodzaj dolegliwości - wzdęcia, gazy po każdym posiłku, egzema w okolicach nosa, wysypka/krosty na twarzy, swędzenie nóg w nocy, pocenie rąk i stóp, skóra jakby spuchnięta/gruba i bardzo wrażliwa, nawracająca rana na małżowinie usznej (w załamaniu)
 
Historia choroby - w dzieciństwie chorowała mało, czasem brała antybiotyki. Zawsze lubiła cukier i słodycze. W domu gotowało się typową kuchnię Polską czyli schabowy i kapustę, gołąbki, gulasze, ziemniaki, kopytka, pierogi, makarony, chleb, wędlina, sery.  Okazjonalne wyjścia na "fast food", raz na miesiąc. Problemy zaczęły się jakieś cztery lata temu, najpierw wzdęcia i wystający brzuch, potem problemy ze skórą. Leków farmakologicznych żadnych nie używała na te problemy. Brała enzymy i probiotyki przez 6 miesięcy, leki ziołowe na pasożyty przez 1 miesiąc.
Trzy lata temu przeszła dietę przeciw candida Janusa przez 6 tygodni + Candida Clear i Paraprotex. Równocześnie lub w zbliżonym czasie po diecie zaczęła pić MO.  
 
Od tej pory nie je cukru, krowiego nabiału, glutenu i przetworzonych pokarmów. Na krótki czas, jakieś pół roku, problemy z trawieniem i skórą ustąpiły. W miarę poszerzania diety, problemy wróciły.
Półtora roku temu zaczęla DP, etap I i II. W drugim etapie córka próbowała dietę opartą na grupie krwi (ma grupę A, nie jadła mięsa zwierzęcego) plus cytrynowy KB. Po 5 miesiącach problemy ze skórą ustąpiły, a trawienie się poprawiło, test buraczkowy był negatywny.  
Zaczęła jeść mięso i wprowadzać produkty z etapu III. Po miesiącu wszystko powróciło z nasileniem. Przestała jeść znowu mięso i wróciła to etapu I, potem II, KB z cytryną przez 6 miesięcy, ale nic nie pomogło. Brała też Czarny Orzech przez 4 tygodnie.
Próbowała nie jeść surowych warzyw, tylko gotowane przez 3 tygodnie, nie dało to żadnych efektów.  
 
Sposób odżywiania - półtora roku nie je nabiału, produktów mącznych, cukru, kasz i innych wypełniaczy. Je warzywa, jajka, jabłka (2 dziennie), kiszoną kapustę (4 lub 5 razy w tygodniu), indyka, gotowaną lub pieczoną cielęcinę, soczewicę, ryby, fasolę, migdały i orzeszki ziemne, miód, KB z cytryną i ostropestem (1 łyżka stołowa), musztardę i majonez. Do smażenia używany jest tylko smalec (jajecznica, cebula, warzywa, ryby), a oliwy są dodawane do surówek (oliwa z oliwek, olej z pestek winogron, olej z konopi). Warzywa są gotowane na parze lub lekko duszone na smalcu (cebula z cukinią i gotowanym zielonym groszkiem). Owoce je osobno, poza posiłkami. Do każdego posiłku je surowe warzywa (surówka z białej lub kiszonej kapusty, sałata, surowa marchew, kalarepa, szpinak, seler naciowy). Mięso jest kupowane w sklepach ze zdrową żywnością lub gospodarstwach ekologicznych (bez hormonów i antybiotyków), jaja wiejskie, warzywa i owoce bio/organiczne lub własne. Kosmetyki i środki do czyszczenia w domu są naturalne.
 
Rodzaj wykonywanej pracy - uczeń, ćwiczy także gimnastykę (4 razy w tygodniu po 4 godziny)
 
Inne niekorzystne czynniki środowiskowe - brak
 

Bardzo proszę o pomoc. Córka jest bardzo załamana wyglądem jej skóry i problemami trawiennymi, i traci już nadzieję, że kiedyś to przejdzie.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 29-03-2011, 22:50
Sądzę, że Waleria jeszcze raz powinna  wdrożyć dietę prozdrowotną od pierwszego etapu, a potem się zastanowimy, co dalej.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 30-03-2011, 01:22
Mistrzu - dziękuję serdecznie za odpowiedź.  Mam pytanie: to byłoby już trzecie wdrożenie pierwszego etapu DP, czy nie muszę coś zmienić/dodać, aby efekty były inne tym razem? Może odłożyć MO na razie? Już trzy lata pije MO z cytryną. Może lepiej zastąpić cytrynę octem z jabłek, podczas pierwszego etapu DP?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mayko 30-03-2011, 06:12
W miarę poszerzania diety, problemy wróciły.
Napisz dokładnie co wdrażałyście poszerzając dietę. Myślę, że powinnyście wdrażać bardzo powoli - po jednym składniku.
Może córa skusiła się w szkole na coś o czym nie wiesz? Każdy z nas ma chwile słabości.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 30-03-2011, 06:17
Tak. Najlepiej będzie odstawić miksturę oczyszczającą i przygotować się na jej wdrożenie z octem jabłkowym. Tymczasem najważniejsza jest dieta monotematyczna, mająca uzyskać punkt wyjściowy do ostrożnego urozmaicania posiłków. W zasadzie w tym etapie diety powinno się jeść mięso zrównoważone surówkami oraz jajka. Nic ponadto.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 30-03-2011, 19:25
Dieta była poszerzona o mięso: schab, wołowina, kurczak, a także pomidory (w małych ilościach), jagody, borówki, maliny, mango, nabiał kozi i owczy (ser żółty raz w tygodniu).

Jestem pewna, że Waleria nie oszukuje na diecie. Upomina mnie nawet, jak ja chcę, żeby coś nowego dodała do diety. Waleria zrobiłaby wszystko, żeby się wyleczyć. Ona widzi reakcje jej organizmu na to co je (jej skóra i wzdęcia). Ostatnio prosiła, żeby już nie robić cielęciny, bo zawsze skóra się pogarsza. Przestała też jeść swoje ulubione sardynki z tego samego powodu.

Myślę, że etap pierwszy DP + dieta zgodna z grupą krwi, odłożenie MO oraz KB z cytryną, byłoby dobre na start.

Nie wiem, czy robienie jakichkolwiek oczyszczań (jak oczyszczanie wątroby), byłoby też wskazane?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mayko 30-03-2011, 19:54
1. Żółty ser (nasz organizm nie trawi tego specyfiku) i inne odmiany twarogu ze sklepu otrzymuje się z mleka pasteryzowanego - nie posiada więc przyswajalnego wapnia. Organizm musi zużyć swoje - aby zneutralizować truciznę.
2. Mango - ogranicz się do jabłek i gruszek - te owoce są krajowe i zawierają dzienną porcję witamin.
3. Pomidory - zawierają silne lektyny i często są sprawcami uczuleń. Jedz je tylko w sezonie i potraktuj jako ostatnie na liście do wdrożenia.
3. Z mięs: indyk gotowany.
4. Ryby - absolutnie nie z puszki - sardynki. Nie ma w nich wapnia - są sterylizowane - nic w nich już nie ma. Jesz ryby gotowane na parze lub pieczone w papierze - koniecznie bez obcego tłuszczu. Jeśli w czasie obróbki dodasz tłuszczy - stracisz wszelkie omega.
5. Zamiast herbat i kawy serwuj tylko wodę: 1/2 h przed posiłkiem i minimum 2h po posiłku - nigdy nie w trakcie.

Powodzenia.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 30-03-2011, 20:15
Od około 4 miesięcy jest na drugim etapie DP, więc nie ma już pomidorów, mango ani serów (te które jadła były z niepasteryzowanego owczego mleka).

Nie zdawałam sobie sprawy, że nie wolno dodawać tłuszczu do gotowania ryb.

Z mięsa je tylko indyka i cielęcinę, ale widzę reakcje na cielęcinę, więc zostaniemy przy indyku parę razy w tygodniu.

Waleria pije wodę między posiłkami i rano po MO, ale przed śniadaniem.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 30-03-2011, 23:21
Widzę tutaj totalne niezrozumienie zasad postępowania w chorobie, które są zupełnie inne niż zasady postępowania w zdrowiu. O ile w zdrowiu posiłki powinny być w miarę zróżnicowane, to w chorobie powinno być akurat odwrotnie - posiłki jak najprostsze.

Jeśli chcemy dojść do jakiegoś ładu, to należy wdrożyć Walerii restrykcyjny I-szy etap diety prozdrowotnej, w skład której powinny wchodzić wyłącznie:

1. codziennie mięso indycze i/lub królicze
2. surówki z świeżej albo kiszonej kapusty
3. jajka

Tak monotematyczna dieta jeszcze nie gwarantuje, że nie ma w niej lektyn wywołujących reakcje przewodu pokarmowego, ale pozwala na wprowadzenie korekt.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 31-03-2011, 00:21
Czy można dodać marchewkę i cebulę do surówki?

Proszę zdanie rozpoczynać dużą literą. To chyba nie za trudne?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 31-03-2011, 00:24
Na razie lepiej nie dodawać niczego, co mogłoby zagmatwać obraz, który próbujemy zbudować. Także żadnych przypraw poza solą lepiej nie dodawać.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mariam_38 01-04-2011, 19:39
Cytat
Już trzy lata pije MO z cytryną.

Czegoś tu nie rozumiem. Podobno w ciągu trzech lat sama MO rozprawia się z candidą, a człowiek dochodzi do zdrowia. U Walerii stan się pogarsza, jak to interpretować? Jako oczyszczanie? Ileż można...?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mayko 01-04-2011, 20:08
Zadałam kiedyś podobne pytanie - podsumowując info o candidzie. Mało kto przestrzega ściśle diety, oczyszczania mieszankami ziołowymi itp. Prosta odpowiedź znajduje się na portalu w artykule: "Dlaczego niektórzy nie mogą wyzdrowieć?"


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mariam_38 01-04-2011, 20:46
Owszem, to też może być odpowiedź. Jednak według tego, co pisze Joanna, jej córka dość rygorystycznie przestrzegała diety.
Cytat
Od tej pory nie je cukru, krowiego nabiału, glutenu i przetworzonych pokarmów

Mimo tej diety nie udało się zapanować nad kłopotami Wery. Mnie zalecenia Pana Józefa pomogły, mimo iż miewałam chwile słabości, ale chyba są też bardziej zaawansowane chorobowo przypadki, do których należałoby podejść ze specjalną troską. Zdumiewa mnie, że organizm Walerii, bardzo młody, nie poradził sobie dotychczas. A co jeśli kolejne wdrażanie DP zawiedzie?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Iza38K 01-04-2011, 21:28
Cytat
A co jeśli kolejne wdrażanie DP zawiedzie?
Jak ja bym tak miała podchodzić do życia, to chyba bym musiała wziąć prześcieradło i położyć się obok męża na cmentarzu.

Joana, a co masz na myśli, pisząc KB cytrynowy? Taki klasyk z całej cytryny? Dlaczego nie KB z jakichś naszych owoców?
Ja również myślę, że najlepsze wyjście to proste menu w ramach DP i odstawienie cytryny.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 02-04-2011, 00:58
KB robiłam z całej cytryny, dodawałam łyżkę ostropestu i łyżkę miodu. Ten nam wszystkim najlepiej smakuje. Można było zauważyć, że zawsze po KB miałyśmy z Walerią większe wzdęcia po posiłkach, zjedzonych tego samego dnia. Jak przestałyśmy pić KB na kilka dni, wzdęcia się zmniejszyły.

Proszę pisać staranniej i nie robić niepotrzebnie spacji.//Apollo


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Machos 02-04-2011, 08:35
Zdumiewa mnie, że organizm Walerii, bardzo młody, nie poradził sobie dotychczas.

Jak nie poradził sobie, jak właśnie to robi. Radzi sobie. Ma do czynienia z ubocznym efektem działania leków po latach, więc musi się tego pozbyć.

Cytat
Brała enzymy i probiotyki przez 6 miesięcy, leki ziołowe na pasożyty przez 1 miesiąc.
Trzy lata temu przeszła dietę przeciw candida Janusa przez 6 tygodni + Candida Clear i Paraprotex. Równocześnie lub w zbliżonym czasie po diecie zaczęła pić MO.


Historia choroby - w dzieciństwie chorowała mało, czasem brała antybiotyki.

Ileż to osób mówi o swoich dzieciach, kótre "zdrowo" się chowają, ale kiedy pada pytanie, co robią w trakcie infekcji, to odpowiedź jest taka: - Absolutnie żadnych leków, tylko domowe sposoby.

Moje przechodzą bez niczego infekcję co najmniej dwa, trzy razy do roku.

Czy córka standardowo była szczepiona? Stosowaliście kiedykolwiek homeopatię?


Czegoś tu nie rozumiem. Podobno w ciągu trzech lat sama MO rozprawia się z candidą, a człowiek dochodzi do zdrowia. U Walerii stan się pogarsza, jak to interpretować? Jako oczyszczanie? Ileż można...?

Trzy lata temu przeszła dietę przeciw candida Janusa przez 6 tygodni + Candida Clear i Paraprotex. Równocześnie lub w zbliżonym czasie po diecie zaczęła pić MO.

Mówiąc kolokwialnie, to od roku, do dwóch lat w plecy po tych lekach, zanim ogłupiony organizm zaczął podejmować jakiekolwiek działania prozdrowotne.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mayko 02-04-2011, 13:41
Mariam_38
jej córka dość rygorystycznie przestrzegała diety.
Dopiero gdy poprosisz o szczegółowe odtworzenie zjadanych posiłków - okazuje się, jak to jest w rzeczywistości. Z poprzednich postów widać, że żywienie było jednak dalekie od doskonałości. Poza tym - każdego może uczulać coś innego - reagujemy różnie na różne lektyny i wtedy należy wrócić do kilku prostych składników - o których pisał Mistrz i wdrażać pomału kolejne.

Poza tym Joanna napisała, że córa pije koktajl z cytryn z miodem. Miód bywa silną przyczyną uczuleń u osób z nieszczelnym układem pokarmowym. Cytryna oraz miód przyczyniają się do silniejszego oczyszczania organizmu - więc jeśli pojawiają się silne oznaki tego oczyszczania na skórze - to nie rozumiem zdziwienia. Koktajl cytrynowy jest dla osób, które nie mają już żadnych objawów i chcą się dodatkowo oczyścić.

Mimo tej diety nie udało się zapanować nad kłopotami Wery. Mnie zalecenia Pana Józefa pomogły,
Co to w ogóle za podejście - każdy organizm jest inny i każdy z nas inaczej wyczuwa jego potrzeby, każdy z nas - bez względu na czas stosowania MO - reprezentuje inny poziom wiedzy "biosłonejskiej" - więc inaczej z niej korzysta.

Zdumiewa mnie, że organizm Walerii, bardzo młody, nie poradził sobie dotychczas.
Dzisiaj małe dzieci chorują na białaczkę i czyja to jest wina? Co za różnica - skupmy się na tym co możemy zrobić. Analizujmy dokładnie co w siebie wrzucamy - pisząc o tym dokładnie - tak jak to zrobiła Joanna - tylko tak można dojść do jakiegoś konstruktywnego rozwiązania.

Mayko, w ogóle piszemy osobno ;) // Solan
Ups...


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Iza38K 02-04-2011, 18:53
Tak w propos KB cytrynowego. W książce Mistrz napisał, że jest on dla dorosłych i dzieci powyżej 15 roku życia. Chciałabym się dowiedzieć, z jakiego założenia Mistrz wyszedł: czy, że za mocno działa na dzieci, czy też nie ma takiej potrzeby stosować go u dzieci, bo one jeszcze nie mają tak zanieczyszczonego toksynami organizmu?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Monya 03-04-2011, 10:26
Trzy lata temu przeszła dietę przeciw candida Janusa przez 6 tygodni + Candida Clear i Paraprotex. Równocześnie lub w zbliżonym czasie po diecie zaczęła pić MO.

Mówiąc kolokwialnie, to od roku, do dwóch lat w plecy po tych lekach, zanim ogłupiony organizm zaczął podejmować jakiekolwiek działania prozdrowotne.

Trzy lata temu było ostatnie leczenie  - chyba te trzy lata po miały służyć odchorowaniu leczenia i osiągnięciu homeostazy? A nie cztery czy pięć lat - oczywiście według założeń, choć zgadza się, że każdy organizm jest inny.
Myślę, że nie ma tu co zwalać niepowodzenia w leczeniu na leki brane przed tym okresem, dieta dziewczynki również wydaje się restrykcyjna i zdrowa (bez glutenu, przetworzonej żywności). Mnie też niepokoi myśl, że to jednak za długo trwa.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 04-04-2011, 20:29
Cytat
Czy córka standardowo była szczepiona? Stosowaliście kiedykolwiek homeopatię?
Była szczepiona, nie stosowaliśmy nigdy homeopatii.
W tym roku przeszła dwie grypy z gorączką, katarem i kaszlem.  Nie ingerowaliśmy wcale, ani lekami ani domowymi sposobami.  Choroby przechodzi bez ingerencji od dwóch lat.

Chcę też dodać że mieszkamy w Stanach i wszystkie warzywa i owoce są tu sprowadzane z Kalifornii, Florydy i Meksyku.  Lokalne mam tylko w lecie, swoje warzywa i brzoskwinie w jesieni.

Cytat
Poza tym Joanna napisała, że córa pije koktajl z cytryn z miodem. Miód bywa silną przyczyną uczuleń u osób z nieszczelnym układem pokarmowym. Cytryna oraz miód przyczyniają się do silniejszego oczyszczania organizmu - więc jeśli pojawiają się silne oznaki tego oczyszczania na skórze - to nie rozumiem zdziwienia. Koktajl cytrynowy jest dla osób, które nie mają już żadnych objawów i chcą się dodatkowo oczyścić.

Koktajl cytrynowy był wdrożony po dwóch latach picia MO, gdzieś w czerwcu 2010, wtedy nie było żadnych oznak oczyszczania, problemów z trawieniem ani skórą.  Problemy wróciły w sierpniu 2010.
Aby sprawdzić czy to z powodu miodu, piła KB bez miodu przez 3 tygodnie.  
Podobne eksperymenty robiłyśmy z owocami (nie jadła przez 3 tygodnie), orzechami (nie jadła przez 2 miesiące), jajka (3 tygodnie) - ale nie było widać efektów.

Opisałam też jej jadłospis przez ostatnie parę miesięcy:

Śniadania (jedno z poniższych):
Jajecznica - smalec + cebula + cukinia + 2-3 jajka (żółtka nie są smażone) do tego surowa marchewka + szpinak lub kalarepa
Omlet - 2 jaja, smalec + cebula + cukinia + mrożony groszek zielony
Sałatka jarzynowa bez ziemniaka + 1 jajo na trawdo i marchew/szpinak
Albo zamiast śniadania KB z cytryną i 1 Lyżką miodu
smalec + cebula + cukinia + mrożony groszek zielony - to jest jej ulubiony dodatek do potraw
sardynki
 
Drugie śniadanie do szkoły (jedno z poniższych):
Masło migdałowe + masło orzechowe (orzechy ziemne) + seler naciowy + jabłko + marchewka
Zupa jarzynowa na indyku + cielęcina
Sałatka jarzynowa
Gotowana marchewka z groszkiem
 
Obiad (jedno z poniższych):
Pieczony indyk + surówka lub sałata (sos do sałaty: wersja zimowa: oliwa z oliwek, sok z limonki lub cytryny, miód, musztarda, wersja letnia: oliwa z oliwek + zioła z ogrodu, musztarda)
Gulasz z indyka + surówka lub sałata
Cielęcina z rosołu + surówka lub sałata
Pieczona Ryba + surówka z kiszonej kapusty (niektóre ryby robie smażone na smalcu z cebulą albo panierowane w drobno krojonych migdałach + jajko + mąka kukurydziana)
Soczewica gotowana ze smażoną cebulą + surówka z kiszonej kapusty
Kotlety z fasoli białej i surówka z kiszonej kapusty
Zupa jarzynowa na indyku + cielęcina
Miesiąc temu dodałam jej kaszę gryczaną gotową + gotowana kapusta biała z jabłkiem + surowka z kapusty pekińskiej z zielonym ogórkiem (zaprawa: oliwa z oliwek + ocet jabłkowy + miód + koperek)
 
Kolacja (jedno z poniższych):
KB z cytryną
Owoce + orzechy
Soczewica
Sardynki + marchew
 
Mięso jadła dwa lub trzy razy w tygodniu.
 
Z owoców jadła jabłka, czasem gruszki i mandarynki.

Przy tej diecie, jak to może być Candida jak ona nie je cukru, ziemników, chleba, mąki, kaszy, owoce są limitowane do 2 razy dziennie.

Tydzień temu przestała pić MO i KB.  Dieta prosta, indyk, warzywa, surówki, soczewica, orzechy, jabłka, kiszona kapusta.  Jadła kilka razy surówkę z kapusty i kiszonej kapusty też, a obydwie są dla niej szkodliwe wg diety dla grupy krwi A (nie wolno jeść kapusty, kiszonej kapusty, żadnego octu, więc musztardy też nie).  Skóra trochę się poprawiła ale nie aż tak znacznie.   Trawienie znacznie się poprawiło, dużo mniej wzdęć i gazów.

Myślę że jak już robić jej DP etap pierwszy to ostatni raz, ona ma już dość eksperymentów, więc chcę to połączyć z dietą dla jej grupy krwi.  Kapusta i kapusta kiszona nie są polecane dla grupy krwi A, ja bym ją zastąpiła sałatą romaine albo szpinak i marchew. Łosoś jest też dobry z ryb dla jej grupy krwi.

Wczoraj zaczeła DP.  Na kolację miała dwa jajka i dzisiaj rano skóra była gorsza.

Może dawać jej indyka, łososia, sałatę albo marchewkę?  Myślę żeby nie dawać jej jajek.





Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Iza38K 04-04-2011, 22:20
Jak dla mnie wszystko jasne! Sama popatrz! Wprowadziłaś KB i do tego silny, bo cytrynowy - odsłoniły się nadżerki w jelitach i .....
Do czasu wygojenia nadżerek, lektyny sobie będą krążyły. Nastaw ocet jabłkowy.
Wiesz Joana, kiedyś Lacky napisał fajną rzecz, a Twoja córka jest tego dowodem. On napisał, że po 2 - 3 latach zaczyna się "jazda". Ona może trochę potrwać Joana, jednak wydaje mi się, że jesteście bliżej, niż dalej na drodze do sukcesu.
Wprowadź bardzo monotematyczną dietę i obserwuj na co dziecko reaguje pogorszeniem stanu skóry. Wspomagałabym też wątrobę ostropestem. Przecież możesz go dosypywać do surówki.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Machos 04-04-2011, 23:27
Trzy lata temu było ostatnie leczenie  - chyba te trzy lata po miały służyć odchorowaniu leczenia i osiągnięciu homeostazy?
Skoro trzy lata temu zastosowano leczenie na sześć tygodni, to już nie ma mowy o pełnych trzech latach do osiągnięcia homeostazy. Czas zaraz po drugim już leczeniu, to tak zwany czas stagnacji. Jeżeli po takim leczeniu był spokój, (na to wskazuje opis Joanny) to znaczy, że leki skutecznie zablokowały dążenie organizmu do homeostazy.

Pominęłaś Monya fakt brania enzymów i probiotyków już wcześniej przez sześć miesięcy. Przecież to nie śniadanie, ani tym bardziej obiad, czy kolacja. To kolejne leki, które już wcześniej zastępowały organizm w pełnieniu przez niego samodzielnych funkcji.

Cytat
Problemy zaczęły się jakieś cztery lata temu, najpierw wzdęcia i wystający brzuch, potem problemy ze skórą. Leków farmakologicznych żadnych nie używała na te problemy. Brała enzymy i probiotyki przez 6 miesięcy, leki ziołowe na pasożyty przez 1 miesiąc.
To nie był tydzień, czy dzień, to było pół roku!  

Po leczeniu po jakimś czasie objawy wystąpiły znowu, więc przeszła kolejne leczenie.
Cytat
Trzy lata temu przeszła dietę przeciw candida Janusa przez 6 tygodni + Candida Clear i Paraprotex. Równocześnie lub w zbliżonym czasie po diecie zaczęła pić MO.

Po drugim leczeniu wreszcie skuteczniej załatwiono organizm, więc dopiero choroby przechodzi od dwóch lat.

Choroby przechodzi bez ingerencji od dwóch lat.
I problemy ze skórą i z trawieniem wróciły sprzed czterech lat, bo wreszcie organizm dostaje szansę odchorowania.  

Podsumowując Monya Twoje książkowe trzy lata, to jeszcze rok pozostał do wyraźnej poprawy, bez spektakularnych objawów.
oczywiście według założeń, choć zgadza się, że każdy organizm jest inny.

Koktajl cytrynowy był wdrożony po dwóch latach picia MO, gdzieś w czerwcu 2010, wtedy nie było żadnych oznak oczyszczania, problemów z trawieniem ani skórą.  Problemy wróciły w sierpniu 2010.
A czego się spodziewałaś? Po co wdrożyłaś koktajl z cytryną? Po to, bo czekałaś oznak oczyszczania. No i zaczęło się oczyszczanie, a Ty widzisz je jako problemy. Przecież o to Ci chodziło, o oczyszczanie, zastanawiam się tylko, jak Ty sobie to wyobrażałaś. Bez objawów?  

Masło migdałowe + masło orzechowe.
To jest badziewie.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 05-04-2011, 00:55
Cytat
A czego się spodziewałaś? Po co wdrożyłaś koktajl z cytryną? Po to, bo czekałaś oznak oczyszczania. No i zaczęło się oczyszczanie, a Ty widzisz je jako problemy. Przecież o to Ci chodziło, o oczyszczanie, zastanawiam się tylko, jak Ty sobie to wyobrażałaś. Bez objawów?

W tym miejscu nie rozumiem, jakie ona ma objawy oczyszczania? Przez wzdęcia, gazy, zatrzymywanie wody, egzemę... Rozumiem oczyszczanie jak przechodzi grypy, katary albo ropienie oczu, czy coś takiego. Mnie bardziej się wydaje, że u niej jest problem z trawieniem, nadżerki i problem z wątrobą. Że trzeba to wyleczyć, żeby mogła się wreszcie oczyścić.  Ale może się mylę.

Cytat
Masło migdałowe + masło orzechowe.
To jest badziewie.

Co jest złego ze zmielonymi w domu, nieprażonymi, surowymi migdałami z dodatkiem oliwy z oliwek? Zrobione rano przed szkołą. Na pewno traci wartości po zmieleniu, ale nie myślę, że jest złe.

Co do diety, jaką teraz ma mieć, czyli bardzo ograniczonej, zastanawia mnie, czy próbujemy ograniczyć węglowodany i cukry, by rozprawić się z Candida? Czy też dobrać produkty, które jej nie uczulają i dać jej czas się zagoić. Czy też chcemy osiągnąć obydwa cele w tym samym czasie? Martwię się, że może ona nie trawi białka zwierzęcego dobrze (przynajmniej teraz), a ja jej będę dawać mięso od rana do wieczora. Jeśli nie muszę myśleć o Candida, to może dieta mogłaby się składać z soczewicy, indyka, łososia i sałaty. Na pewno jadłaby to z większym apetytem. Z drugiej strony im więcej produktów, tym trudniej dowiedzieć się, co ją tak uczula...


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Zosia_ 05-04-2011, 01:51


Wiek - 14 lat
Rodzaj dolegliwości - wzdęcia, gazy po każdym posiłku, egzema w okolicach nosa, wysypka/krosty na twarzy, swędzenie nóg w nocy, pocenie rąk i stóp, skóra jakby spuchnięta/gruba i bardzo wrażliwa, nawracająca rana na małżowinie usznej (w załamaniu)
...

Joanna, może kluczem jest wiek i trudny okres dojrzewania? :)
To jest czas, w którym organizm dziewczynki przechodzi zupełnie naturalną burzę hormonalną, biochemiczną. Wszystko się zmienia, organizm pracuje pełną parą choć tego nie widać. To zupełnie naturalne :)
Nie wiem czy w  tym czasie jest sens ustalać co uczula, co podrażnia, bo teraz chyba nie ma nic stałego, sytuacja może zmieniać się z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień.
Może niech je na co ma ochotę (w granicach rozsądku), niech wybiera co jej organizm dyktuje? Może warto tylko zadbać o przewiewną bieliznę, zmieniać w nocy przepoconą, przemywać twarz czymś delikatnym aby krosty nie zostawiły śladów, korzystać ze spacerów i zadbać o dobry nastój?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Iza38K 05-04-2011, 07:44
Cytat
Czy też dobrać produkty które ją nie uczulają i dać jej czas się zagoić.
O to właśnie chodzi. Co nas obchodzi jakaś Candida? Ona jest tylko objawem złej kondycji organizmu. My z nią nie walczymy!
Popatrz się jeszcze raz na definicję choroby według Hipokratesa: Choroby są procesem pozbywania się toksyn z organizmu. Objawy są naturalną ochroną organizmu. Nazywamy je chorobami, lecz w rzeczywistości leczą one choroby. Wszystkie choroby mają jedną przyczynę, choć objawiają się w różny sposób, w zależności od miejsca, w którym występują.
Powtórzę jeszcze raz: w celu ograniczenia lektyn, wprowadziłabym monotematyczną dietę i wróciła do MO, ale bez cytryny. Jak nie masz octu jabłkowego to go zrób (przepis na forum). Do tego czasu podawaj MO bez cytryny - sam olej i alocit. Jeżeli nie ma wzdęć po KB, to zastosuj, ale nie na miły Bóg cytrynowy!


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 05-04-2011, 10:43
Co do diety jaką teraz ma mieć, czyli bardzo ograniczonej, zastanawia mnie czy próbujemy ograniczyć węglowodany i cukry by rozprawić się z Candida?  Czy też dobrać produkty które ją nie uczulają i dać jej czas się zagoić.
O Candidzie w ogóle teraz nie myślimy, a jedynie próbujemy ustalić, co uczula, a nade wszystko, co wywołuje wzdęcia po posiłku. To jest najważniejsze, dlatego nie możemy kombinować, co by tu jeszcze dodać, tylko co ująć. Radziłbym na kilka dni dodatkowo wyeliminować jajka, bo niewykluczone, że to one właśnie uczulają Walerię.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 05-04-2011, 14:45
Wzdęcia się zmniejszyły jak przestała pić KB.  Wczoraj nie miała wzdęć ani gazów wcale.  Dzisiaj rano skóra wkoło nosa taka sama, ale mniej krost na policzkach.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mayko 05-04-2011, 15:57
W tym miejscu nie rozumiem, jakie ona ma objawy oczyszczania? Przez wzdęcia, gazy, zatrzymywanie wody, egzemę...
Właśnie Joano - cały czas nie rozumiesz. Jeśli organizm się oczyszcza, to "śmieci" które trzeba w trakcie tego procesu wydalić - podrażniają przewód pokarmowy i tenże choruje. Jeśli odsłoniły się kolejne nadżerki - jw. Niektóre "śmieci" ewakuują się w trybie natychmiastowym przez skórę i masz egzemę.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 05-04-2011, 16:26
Wzdęcia się zmniejszyły jak przestała pić KB.  Wczoraj nie miała wzdęć ani gazów wcale.  Dzisiaj rano skóra wkoło nosa taka sama, ale mniej krost na policzkach.
O taki punkt wyjściowy właśnie chodziło. Niech Waleria pobędzie na tej diecie jeszcze dwa tygodnie, a potem będziemy ją ostrożnie urozmaicać, aż dojdziemy do zasad zdrowego odżywiania. Może to potrwać długo, ale jakie to ma znaczenie? Gdy już wszystko będzie dobrze, to i tak zapomni o wszystkich tych niedogodnościach, a na dodatek będzie zdrowa.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 06-04-2011, 16:35
Wczoraj jadła pieczoną pierś z indyka ze sałatą na pierwsze i drugie śniadanie.  Na obiad i kolację miała pieczony dorsz atlantycki + sałata + jedna marchewka.  Do wszystkich posiłków dodałam sól i oliwę z oliwek.  Nie spytałam wcześniej czy mogę jej dodawać oliwę z oliwek lub olej z siemienia lnianego.

Nie miała wzdęć any gazów, brzuch miękki.  Skóra bez poprawy.  W nocy swędziały ją nogi.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 06-04-2011, 16:57
Więc trzeba ustalić, od czego swędziały ją nogi - dorsza, marchewki czy oliwy.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 07-04-2011, 14:45
Wczoraj cały dzień jadła gotowaną soczewicę (przyprawioną tylko solą).

Gazy sporadzyczne (3 razy w ciągu dnia), bezwonne i małe.  Brzuch miękki, bez wzdęć.
Skóra wokół nosa wczoraj po szkole była lepsza, wysypka zbladła i nie była "rozogniona".  Dzisiaj rano skóra koło nosa była czerwona jak zawsze, bez poprawy.  Rano jest mi ciężko określić bo pod wplywem wody ta wysypka/egzema zawsze jest bardzo czerwona.
Skóra na policzkach dużo lepsza, bardzo mało krost.  
W nocy nogi nie swędziały.
Samopoczucie lepsze.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 07-04-2011, 14:55
pod wpływem wody ta wysypka/egzema zawsze jest bardzo czerwona.
Dobrze by było nie używać wody do mycia, a zamiast niej zastosować ocet jabłkowy z obierek jabłek http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=4602.msg132499#msg132499 Ma przyjemny zapach, więc nie powinno być problemu.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 07-04-2011, 15:24
Ocet nastawiłam wczoraj, za dwa tygodnie powinien być gotowy.

Nawet jak smaruje tą skórę koło nosa maścią ochronną z witaminą A żeby się to nie łuszczyło to też jest bardzo czerwone.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 07-04-2011, 23:27
Na pierwsze i drugie śniadanie Waleria miała dzisiaj znowu soczewicę.  W szkole zaczeły się gazy, bezwonne, bezbolesne, ale częste.  Brzuch nie jest twardy ani napięty, nie ma wzdęć, ale gazy są.  Skóra nieznacznie poprawiła się.
Ręce przestały się pocić, ale stopy dalej się pocą.

Od czasu kiedy zaczeliśmy tą dietę córka wypróżnia się co drugi dzień.

Dodam jeszcze że ogólnie jej skóra na twarzy bardzo pogarsza się w czasie stresu (nerwy, płacz).


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 08-04-2011, 00:21
Wniosek stąd, że nie należało jeszcze wprowadzać soczewicy.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mayko 08-04-2011, 11:06
Po strączkowych wszyscy mają gazy - chyba, że jedzą regularnie (kilka razy w tygodniu) i są przyzwyczajeni (jedzą od dłuższego czasu).


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: eljot 08-04-2011, 13:11

Nie miała wzdęć any gazów, brzuch miękki.  Skóra bez poprawy.  W nocy swędziały ją nogi.

Interesuje mnie miejsce swędzenia nóg Walerii. Czy to są stopy, łydki, czy golenie?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 08-04-2011, 14:41
Cytat
Interesuje mnie miejsce swędzenia nóg Walerii. Czy to są stopy, łydki, czy golenie?
Tej nocy swędziały ją golenie.

Problem swędzenia nóg zaczoł się kilka miesięcy temu (jakieś 4 miesiące), najpierw swędziały ją tylko uda, potem zaczeły też swędzieć golenie.  Stopy nigdy ją nie swędziały.
Z tego co widzę to egzema/wysypka koło nosa jest najgorsza zawsze rano, po kontakcie z wodą i w czasie stresu.

Wczoraj na obiad jadła łososia pieczonego tylko z odrobiną soli i do tego sałatę z jedną łyżeczką zmielonego ostropestu.  
Gazów ani wzdęć nie miała.
Skóra na twarzy dzisiaj rano bez zmian, krost nie przybyło.
Wysypka koło nosa była czerwona i łuszczyła się.  Waleria nakłada maść z witaminą A chociaż wie że to jeszcze spowoduje że skóra będzie czerwona przez jakiś czas ale woli to niż łuszczenie się tej skóry.

I czy to łuszczenie to znak podrażnienia czy gojenia się?

Czy można coś innego kłaść na tą wysypkę jak się łuszczy rano?  
W domu mam kupny ocet z jabłek, ale jest on pasteryzowany, nie wiem czy można takim rozcieńczonym octem smarować.

Chciałam też dodać że ta wysypka koło nosa nigdy ją nie swędzi.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: eljot 08-04-2011, 16:07
Widzę pewną analogię z przypadkiem Walerii.
Od wielu lat mam problem ze swędzeniem goleni. Podejrzewałem o przyczynę raczej proszki do prania. Teraz wiem, że to toksyny. Nie umiem tylko wytłumaczyć sobie. Związek między czekoladą, mrozem i intensywnym chodzeniem (np. po górach). Te trzy rzeczy powodują silne swędzenie, najbardziej czarna gorzka czekolada. Czy ktoś widzi związek? :(
Do tego dochodzi kłopot ze skórą twarzy, a szczególnie okolic górnej wargi pod nosem. Czasem jest w miarę spokojnie, a czasem mam czerwoną i łuszczącą się, zwłaszcza rano po goleniu. Tutaj przyczyny nie mogę wyłapać. Ale tutaj raczej ma wpływ ogólna moja kondycja, a ostatnio coś nie tak. Generalnie odkąd ocet jabłkowy jest trendy, to przynosi ulgę. Przemywam nim twarz i pomalutku idzie na lepsze.
 
I czy to łuszczenie to znak podrażnienia, czy gojenia się?

Czy można coś innego kłaść na tę wysypkę jak się łuszczy rano?  

To łuszczenie to raczej 2 w 1, ale nie jestem w tym temacie ekspertem.

Ja rano smaruję twarz kremem Nivea i jest w miarę ok. :)


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 09-04-2011, 04:33
Do tego dochodzi kłopot ze skórą twarzy, a szczególnie okolic górnej wargi pod nosem.   

Waleria ma tą wysypkę w tym samym miejscu.  Eljot, jak długo ty już masz tą wysypkę?

Na śniadanie Waleria miała pieczoną pierś indyka, sałatkę ze świeżej cykorii, pół łyżeczki mielonego ostropestu.
Na drugie śniadanie w szkole miała indyka + sałatę
W szkole miała gazy i wreszcie się wypróżniła (po trzech dniach, zatwardzenie).
Nie wiem czy te gazy dzisiaj i wczoraj to przez tą soczewicę, czy przez zatwardzenie.  Może jutro będzie lepiej...

Skóra bez zmian.
Gazy ustąpiły około godziny trzeciej.
Obiad - indyk + sałata + pół łyżeczki oleju z siemienia lnianego (niefiltrowany i nierafinowany).
Kolacja - indyk + sałata

Czy mogę jej dawać jakieś gotowane warzywa jak zielony groszek?  Czy trzymać się indyka, łososia i sałaty?




Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mayko 09-04-2011, 09:21
Joano a skąd Ty masz o tej porze zielony groszek? W tak trudnym przypadku trzymałabym się tylko sezonowych warzyw i owoców. Sałata o tej porze?  - same pestycydy. Łosoś w Polsce? Świeży - norweski jest rewelacyjny. Ale kupiony w foli - oleju itp. musi być czymś zakonserwowany. Nie wiemy na co reaguje córka - na konserwanty, a może na pestycydy. I masz rację, że powodem gazów mogą być zarówno strączkowe jak i zatwardzenie.

W moim odczuciu powinnaś zrezygnować na razie ze strączkowych w ogóle. Jeśli w posiłku będzie przeważać mięso zamiast surówki - dalej będą zatwardzenia. Powinnaś przejść na proste jedzenie: to co rośnie sezonowo w naszej strefie klimatycznej i jest nieprzetworzone (przemysł tego nie zafoliował).
- przed śniadaniem: 2 szklanki ciepłej wody (myjesz przewód pokarmowy od środka, po 10 min wody w przewodzie już nie ma);
Jedzenie co 3-4 godziny:
- śniadanie: jajko z zielonym warzywem np. papryką;
- drugie śniadanie: jabłko lub gruszka;
- obiad: kasza, cebula, indyk i surówka z warzyw okopowych (marchewka, seler itp.)
- kolacja: płatki jęczmienne, na zmianę (co 2 tygodnie) z owsianymi z jabłkiem lub gruszką - aż do zastąpienia ich np. koktajlem błonnikowym.
Pół godziny przed każdym posiłkiem - szklanka ciepłej wody. Żadnej kawy, herbaty i soków.

Do smażenia: biały smalec gęsi;
Do sałatek: (na razie) rafinowany olej rzepakowy.

Nie stwierdzisz po jednym dniu czy powyższe pomogło. Dwa tygodnie będą miarodajne. Wiem, że to trochę więcej niż kilka składników, które proponował Mistrz, ale Ty i tak się tego nie trzymasz.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Partycja 09-04-2011, 10:23
Wtrącę, że Joana i Waleria mieszkają w Stanach:

Cytat od: Joana
Chcę też dodać że mieszkamy w Stanach i wszystkie warzywa i owoce są tu sprowadzane z Kalifornii, Florydy i Meksyku.  Lokalne mam tylko w lecie, swoje warzywa i brzoskwinie w jesieni.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mariam_38 09-04-2011, 11:46
Co do swędzących goleni, dopisuję się. Tylko, że u mnie swędzi i się łuszczy. Mróz bardzo temu sprzyja. Wygląda to, jak jakaś egzema, nie ma w tym stanu zapalnego, nic z tego się nie sączy, dlatego nie wiem czy to oczyszczanie. Po occie jabłkowym jest poprawa. Zauważyłam też, że swędzenie nasiliło się po wprowadzeniu PMO.
Machos nie mogę się z Tobą zgodzić w kwestii terminu powrotu do zdrowia. Przecież sam byłeś pacjentem z licznymi dolegliwościami i nie potrzebowałeś wielu lat, aby teraz cieszyć się dobrą formą. Ja, co prawda, nie jestem jeszcze w pełni zdrowa, ale jeżeli w ciągu 1 roku stosując zasady biosłone miałam wzrost produkcji przeciwciał o 1 punkt procentowy, to już jest coś. Dla tych co nie wiedzą, to nadmienię, że od 12 lat nie produkuję immunoglobulin w wystarczającej ilości, tj. tyle aby przeżyć, i przez te wszystkie lata wzięłam co najmniej 50 serii antybiotyków, a może i więcej. Zgodnie z Twoją teorią, biorąc pod uwagę swój wiek, nie mam żadnych szans na oczyszczenie się.




Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 09-04-2011, 14:52
Cytat
Wiem, że to trochę więcej niż kilka składników, które proponował Mistrz, ale Ty i tak się tego nie trzymasz.
Staram się trzymać wskazań Mistrza jak mogę, jedzenie musi smakować i jak Waleria płacze przed talerzem albo że w szkole wszyscy mają coś dobrego a ona zawsze to samo to próbuję coś dodawać/zmieniać ale nie więcej jak jedną rzecz.  Ona jest na różnych dietetychnych próbach wyeliminowania alergentów już od roku i ma tego dość.

Dzisiaj skóra wokół nosa bez zmian.  Krost mniej na policzkach, ogólnie wygląda lepiej. 

Szklankę wody rano Waleria pije już od trzech miesięcy.  Będę dawać jej trochę więcej wody rano.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Machos 09-04-2011, 15:49
Machos nie mogę się z Tobą zgodzić w kwestii terminu powrotu do zdrowia. Przecież sam byłeś pacjentem z licznymi dolegliwościami i nie potrzebowałeś wielu lat, aby teraz cieszyć się dobrą formą.

Bo nie wziąłem w moim trzydziestoletnim życiu tylu leków, co Ty.

Zgodnie z Twoją teorią, biorąc pod uwagę swój wiek, nie mam żadnych szans na oczyszczenie się.

Z jaką znowu teorią?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Liwia 09-04-2011, 15:52
Cytat
kolacja: płatki jęczmienne, na zmianę (co 2 tygodnie) z owsianymi z jabłkiem lub gruszką - aż do zastąpienia ich np. koktajlem błonnikowym

Jęczmień i owies zawierają gluten, którego należy unikać przy nadwrażliwości śluzówki jelit.

Cytat
Wiem, że to trochę więcej niż kilka składników, które proponował Mistrz, ale Ty i tak się tego nie trzymasz.

Okazuje się jednak, że warto się trzymać prostych zasad i uczyć tego pociechy. Obserwuję ten wątek od początku i razem z Wami zaczęłam się wyzerowywać. Idzie mi bardzo szybko i sprawnie.
Kiedy jem tylko mięso i warzywa i piję wodę ( ostatnio też piję Słotwinkę ) z dnia na dzień wszystkie wysypki wyparowują. Uregulowanie jelit to druga strona tego samego procesu, tutaj trudniej mi osiągnąć homeostazę niż ze skórą, ale widzę że zachodzą zmiany w stronę unormowania. Dlatego, może po prostu niech Waleria się przyzwyczaji do prostego jedzenia, bo przy takiej nietolerancji innej drogi na razie nie znam.

Waleria dużo ćwiczy, to też ma wpływ na wygląd skóry, można by trochę zwolnić z treningami, organizm jest teraz i tak przeciążony.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Machos 09-04-2011, 16:00
Okazuje się jednak, że warto się trzymać prostych zasad i uczyć tego pociechy. Obserwuję ten wątek od początku i razem z Wami zaczęłam się wyzerowywać. Idzie mi bardzo szybko i sprawnie.

Bo o zdrowie jest naprawdę łatwo zadbać. Aż trudno niektórym w to uwierzyć.

Liwio, tylko tak trzymaj.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Monya 09-04-2011, 16:50
W którymś wątku wyczytałam o stosowaniu żyworódki na podrażnioną skórę - kupiłam maść i zaczęłam smarować policzki mojej córki, które od kilku miesięcy są szorstkie, zaczerwienione - po kilku dniach stosowania skóra wygląda pięknie. Nie wiem czy tak już zostanie, ale wydaje mi się, że czasem takie zmiany skórne wymagają jakiejś pomocy z zewnątrz - nie mówię tu o sterydach czy antybiotykach, ale właśnie o takich naturalnych specyfikach.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: eljot 09-04-2011, 17:42
Do tego dochodzi kłopot ze skórą twarzy, a szczególnie okolic górnej wargi pod nosem.  
Waleria ma tę wysypkę w tym samym miejscu.  Eljot, jak długo Ty już masz tę wysypkę?

To nie jest wysypka, ani egzema (typowa). To wrażliwa skóra, która szybko się łuszczy i po goleniu jest czerwona. W ciągu dnia dochodzi do siebie, a rano znowu pokryta jest złuszczonym naskórkiem. I nie ma wyraźnej granicy tej wrażliwości. Objawy uwypukliły się po moich kontaktach z medycyną (sterydy, antybiotyki) parę lat temu. Jedno jest pewne. Stan mojej skóry twarzy jest odzwierciedleniem stanu mojego układu pokarmowego. Jak ćmi w podbrzuszu, to od razu wiem, że skóra twarzy będzie wrażliwa, a w szczególności okolice nosa i węzłów chłonnych. Teraz i tak jest o niebo lepiej niż dwa lata temu :).


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: KaZof 10-04-2011, 01:10
Joana:
Cytat
Martwię się, że może ona nie trawi białka zwierzęcego dobrze (przynajmniej teraz), a ja jej będę dawać mięso od rana do wieczora
Gorzej trawimy i przyswajamy raczej białko roślinne, którego macie sporo w jadłospisie.

Silnym alergenem jest amigdalina, znajdująca się m.in. w: migdałach, siemieniu lnianym, pestkach jabłek. Waleria w menu ma wymienione masło migdałowe.
Reakcja alergiczna na amigdalinę może mieć jeszcze związek z wyganianiem przez organizm jakichś pasożytów.
Wspominam o takiej możliwości, gdyż prawdopodobną konsekwencją kuracji preparatami Candida Clear i Paraprotex (Zentel?) mogło być usunięcie oportunisty candidy i zasiedlenie powstałych "pustostanów" przez groźniejszych lokatorów, z którymi dopiero teraz organizm robi porządki.

PS W związku z pojawiającymi się problemami alergicznymi po wieloletnim stosowaniu MO, pojawiły się próby interpretowania problemu poza naszym Forum:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,30155,123611446,123853820,Re_moj_problem_IDENTYKO_Objawy_mam_.html
Winowajcą ma być długotrwale, systematycznie stosowany aloes.
W takim przypadku Mistrz powinien być jedną wielką raną alergiczną po 11 latach używania swojego MO.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Machos 10-04-2011, 18:45
PS W związku z pojawiającymi się problemami alergicznymi po wieloletnim stosowaniu MO, pojawiły się próby interpretowania problemu poza naszym Forum:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,30155,123611446,123853820,Re_moj_problem_IDENTYKO_Objawy_mam_.html
Winowajcą ma być długotrwale, systematycznie stosowany aloes.

Przeczytałem. Na tym forum gazety MO traktują jako kolejny preparat z wielu, do stosowania na dolegliwości a zwłaszcza do walki z grzybicą. Z takim podejściem a la pacjent to oni się zajadą, a zdrowia nie odzyskają. Przede wszystkim nie ma tam żadnej wiedzy, zwłaszcza że piszą o rotacji citroseptu z aloesem co dwa miesiące, plus inne preparaty do tego.

W takim przypadku Mistrz powinien być jedną wielką raną alergiczną po 11 latach używania swojego MO.

Trzy godziny temu po obiedzie zjadłem paczkę słodkich sezamków i dwa słodziutkie cukierki, "Michałki". Żadnej negatywnej reakcji organizmu. To sobie na niedzielę zrobiłem święto, a jakie samopoczucie? Samo zdrowie.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 12-04-2011, 16:11
Ostatnie 3 dni Waleria jadła tylko:
- pieczona pierś indyka
- łosoś (jeden raz dziennie na obiad)
- sałata
- surowa marchew
- cykoria (miała raz do szkoły sałatkę z cykorii i indyka)
- sól

Skóra na buzi poprawiła się, jest mniej krost, ale jeszcze całkiem nie zeszły.
Ręce pocą się dużo mniej, prawie wogóle.  Stopy pocą się dalej, ale już dużo mniej.
Brzuch miękki, nie ma wzdęć.  Gazy 2-3 razy dziennie, bezwonne (to chyba normalne).
Skóra wokół nosa nieznacznie zaczyna się poprawiać od wczoraj, uczulenie jest mniej czerwone, nie poszerza się, nie jest "rozognione", wyglada trochę lepiej.
Waleria dalej ma zatwardzenie.
Samopoczucie lepsze.

Przy tej diecie powinna dużo chudnąć ale nic nie widać żeby traciła wagę, to mnie trochę dziwi.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 14-04-2011, 14:55
Waleria dalej na diecie indyka i sałaty.  Dzisiaj nie będzie marchewki żeby zobaczyć czy gazy całkiem przestaną występować.

Skóra na twarzy wokół nosa znacznie się poprawiła, jest mniej czerwona i obszarowo się zmniejsza.  Dzisiaj rano było widać dużą poprawę   :clap:

Zostały jej jeszcze dwa dni żeby zakończyć dwa tygonie diety, ona nie może się już doczekać.  Jest bardzo zadowolona że wysypki już prawie nie widać i będzie mogła jeść coś innego. 

Mistrzu - Co wprowadzać pierwsze? i jak często wprowadzać nowe produkty?   Wiem że musimy zwracać uwagę na gazy i wzdęcia i zmiany na skórze, ale mogą być produkty które gazów nie wywołują i od razu na skórę nie działają.  U mnie było tak z jajkami, po wprowadzeniu jajek, po 4-5 tygodniach test buraczkowy się psuje i reaguje na inne produkty (wysyka po kurczaku).


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 15-04-2011, 14:16
Waleria wstała dzisiaj rano z gęstym, zielonkawym katarem.
Dieta ta sama, indyk, sałata, łosoś, odrobina ostropestu.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Iza38K 15-04-2011, 14:32
To dobrze według mnie. "Coś" puszcza w końcu. Głowa do góry.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 17-04-2011, 22:54
Dziś mija 2 tygodnie diety na indyku, sałacie i cykorii.  Waleria przestała też jeść łososia bo czuła się po nim zmęczona i skóra się nic nie poprawiała.

Co dalej?  Jakie produkty są najmniej uczulające?  Czy zaczynać od warzyw?  Kapusta, kiszona kapusta, marchew, cebula, cukinia, rzepa, kalarepa, mrożony zielony groszek.  Czy może kasze gryczaną wprowadzać?  Chciałabym wprowadzić jakiś owoc żeby można było pić KB z siemieniem lnianym i ostropędem. 

Bardzo proszę o rady.



Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 17-04-2011, 23:27
Teraz można wprowadzić kapustę, a za tydzień owoc do koktajlu, np. jabłko albo banan.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 18-04-2011, 02:01
Dziękuję za szybką odpowiedź.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 18-04-2011, 14:13
Czy dawać Walerii tyko białą i czerwoną kapustę czy kiszoną kapustę też?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 18-04-2011, 14:34
Tylko białą, może być kiszona lub gotowana.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 19-04-2011, 14:45
Wczoraj jadła białą kapustę, nie było wzdęć ani gazów.

Skóra koło nosa nie poprawia się więcej.  Oczy rano miała bardzo przekrwione.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 19-04-2011, 15:19
Na skórę radzę spróbować ocet jabłkowy.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 19-04-2011, 15:41
Jutro mija 2 tygodnie od nastawienia octu jabłkowego, jest bardzo delikatny, lekko kwaskowaty.  Nie ma na nim pleśni ani kożucha.
Myślę że już dzisiaj na noc mogę zacząć go używać to przemywania twarzy.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 19-04-2011, 22:09
Dzisiaj rano na śniadanie Waleria miała pierś indyka, kiszoną kapustę i sałatę.  Trzy godziny później miała rozwolnienie.  Przy jej zatwardzeniu to duża zmiana (to było jej wypróżnienie po trzech dniach). 

Czy dawać jej dalej kiszoną kapustę, tylko w małych ilościach? Czy przestać na jakiś czas?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 20-04-2011, 00:22
Tak, kiszoną kapustę podawać nadal.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 20-04-2011, 14:53
Wczoraj jadła pierś indyka, ciemne mięso indyka (udo), białą kapustę, kiszoną kapustę, sałatę i cykorię.
Na noc przemyłam jej buzię octem jabłkowym.

Gazów ani wzdęć nie miała (miała rozwolnienie po kiszonej kapuście).  Brzuch jest płaski i miękki.
Skóra nieznacznie się pogarsza wokół nosa już od Niedzieli, zamin jeszcze do diety była dodana kapusta.  Jedynie co było inne w jej diecie to ilość tłuszczu.  Objadała sie skórą z piersi indyka po upieczeniu, wczoraj też to mięso ciemne miało więcej tłuszczu niż pierś którą normalnie jada.  Czy to może mieć jakiś efekt na jej skórze?

W nocy swędziały ją nogi - nie wiem czy to coś w jedzeniu czy to że zmarzła w szkole.
Waleria dostaje też coraz więcej pryszczy na pośladkach, czerwone z białym środkiem, jak trądzik.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mayko 20-04-2011, 16:07
Waleria dostaje też coraz więcej pryszczy na pośladkach, czerwone z białym środkiem, jak trądzik.
Przyczyna pochodzi z wewnątrz, ale sprzyja takim pryszczom noszenie zbyt ciasnej i nieprzepuszczalnej powietrza odzieży. Likwidują ten problem (działanie tylko objawowe) kąpiele perełkowo - ozonowe.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 20-04-2011, 17:00
Nie jest uzasadnione podawanie na tym etapie diety cykorii .


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 20-04-2011, 17:04
W takim razie przestanę dawać jej sałatkę z cykorii.  Jadła ją na przemian ze sałatą przez ostatnie dwa tygodnie.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 22-04-2011, 14:39
Ostatnie dwa dni Waleria jadła pierś z indyka, kapustę białą i sałatę. 
Dzisiaj do śniadania dam jej kiszoną kapustę, tylko w mniejszej ilości niż ostatnio.

Nie miała gazów ani wzdęć ale narzekała na ból brzucha.  Ten ból brzucha utrzymuje się po tym rozwolnieniu po kiszonej kapuście trzy dni temu.  Skóra nie poprawia się, może nawet troszkę się pogorszyła.

Czy można wprowadzić jakieś nowe warzywo?  Może marchewkę? 


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 25-04-2011, 14:59
Waleria przestała jeść białą kapustę i ból brzucha przeszedł.  Zamiast kapusty wprowadziłyśmy surową marchew.  Nie miała wzdęć any gazów, skora wokół nosa zaczeła się znów poprawiać. 

W sobotę zaczeła jeść jabłka, surowe i zagęszczane.  Ile może jeść jabłek dziennie?
Jej dieta teraz to pieczony indyk (pierś lub udko), sałata, marchew, jabłka i małe ilości kiszonej kapusty.

Wczoraj wieczorem skóra na małżowinie usznej zrobiła się zaczerwieniona i wilgotna (nawracający problem od wielu lat), krost na twarzy już prawie nie ma.  Skóra wokół nosa jakby minimalnie pogorszyła się dzisiaj rano, będę widzieć lepiej po szkole.  Nie ma wzdęć, gazów ani bólu brzucha.  Zatwardzenie ma dalej, nie wypróżniała się od czterech dni.

Czy dawać jej dalej jabłko, i w jakiej ilości?  czy zastąpić je jakimś innym owocem lub warzywem?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 25-04-2011, 17:00
Teraz należałoby spróbować wprowadzić zmielone siemię lniane, by zlikwidować zaparcia. Taki koktajl - siemię + marchew + jabłko. Można dosłodzić odrobiną cukru, w razie potrzeby.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 25-04-2011, 17:35
Ile jabłek w ciągu dnia ona może jeść? Jedno, dwa? czy zacząć pomału i obserwować?

Koktajlu nie trzeba będzie słodzić.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 25-04-2011, 17:38
Sądzę, że na początek jedno jabłko wystarczy, tylko należy pamiętać, żeby obrać, jeśli będzie miało czerwoną skórkę.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 26-04-2011, 22:13
Wczoraj na kolację piła koktajl, dwie szklanki (4 łyżki siemienia lnianego, jabłko, marchewka) i dzisiaj na śniadanie tak samo.  
KB z samego siemienia wychodzi bardzo gęsty, więc na 3-4 łyżki stołowe siemienia musiałam rozcieńczyć na dwie szklanki. W szkole miała dużo gazów, bezwonnych. Nie wypróżniła się dalej, to już dzień #6.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 26-04-2011, 22:18
Jest to już jakiś problem, ten brak wypróżnień, toteż należy rozpatrzyć potrzebę zastosowania lewatywy.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 26-04-2011, 23:22
Skóra na twarzy pogarsza się z każdym dniem teraz. Nie wiem, czy to przez jabłka które były wprowadzone, czy też przez brak wypróżniania się.  To znowu powoduje jej psychiczne załamanie, że ta dieta już nie działa.

Kilka pytań (widać w nich moją panikę teraz):

1.  Czy surowa marchewka może powodować zatwardzenie? Je dość dużo marchwi.
2.  Czy są inne opcje niż lewatywa? Może dawka probiotyków, albo szklanka wody z kiszonej kapusty? Albo jakieś zioło?
3.  Może wprowadzić więcej warzyw, może to pomoże się jej wypróżniać na przyszłość? Co innego mogłoby też pomóc? Będziemy robić dalej KB też.
4.  Jak można urozmaicić trochę dietę żeby poprawić jej psychikę, ona jest już zestresowana tym samym jedzeniem przez 3 tygodnie. Może kasza gryczana?
5.  Jaka może być przyczyna tych zatwardzeń? Je mięso i warzywa, wagowo pół na pół. W sobotę i niedzielę miała po trzy jabłka na dzień, to powinno ją było "ruszyć"...  Chyba że się tutaj mylę i jabłka jej w niczym nie pomogły.
6.  Czy to normalne, że KB powoduje gazy po każdym posiłku tego samego dnia?
7.  Czy miałoby jakiś sens sprawdzenie hormonów tarczycy przy tych zaparciach, zimnych dłoniach i stopach?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 27-04-2011, 02:45
Jednak strach czyni cuda, tak się przestraszyła tej lewatywy, że aż się wypróżniła; no chyba że kłamie, bo właśnie jest na treningu i nie mam jak tego sprawdzić.
Może to za dużo informacji, ale rozmiarowo to wypróżnienie na pewno nie było wystarczające jak na 6 dni jedzenia.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 27-04-2011, 14:18
Co teraz wprowadzić następne żeby urozmaicić dietę i pomóc się wypróżniać? 

Jakieś warzywo?  to by pomogło w gotowaniu zup - seler, pietruszka, pory

Albo może mrożony zielony groszek jako dodatek do posiłku - jej ulubione warzywo

Albo kasza, ryż lub soczewica żeby zastąpić czasem mięso?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 27-04-2011, 15:52
Sądzę, że groszek będzie najwłaściwszy. Za to na jakiś czas wyeliminowałbym jabłka, gdyż one mogą uczulać.

Do zup wymienioną zieleninę można spróbować dodać, ale nie od razu. Najpierw należy sprawdzić, jak zareaguje przewód pokarmowy na wprowadzenie groszku.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 30-04-2011, 03:55
Groszek je od trzech dni (około 40 dkg na dzień), wypróżnia się teraz codziennie, skóra pomału się poprawiała przez pierwsze dwa dni, dzisiaj jest trochę gorzej.  Dwa dni temu i wczoraj wzdęć nie miała, ale miała dalej gazy (4-5 razy dziennie), dzisiaj więcej gazów, brzuch nie boli i nie jest wydęty, dobre samopoczucie.  

Nie wiem jak do tego nakłada się stres, wczoraj miała ciężki dzień (pochowaliśmy kota), dzisiaj więcej gazów i skóra gorsza.

Czy coś nowego już teraz możemy wprowadzić, czy obserwować co po tym groszku jeszcze parę dni? Może ryby (dorsz atlantycki) albo kaszę gryczaną lub zupę z jarzynami?

Pytanie od Walerii - dlaczego w ogóle ma gazy przy tej diecie?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 30-04-2011, 11:49
W tej chwili Waleria otrzymuje pełnowartościowe posiłki, więc z ich urozmaiceniem nie ma potrzeby się śpieszyć.

Przyczyną gazów jest fermentacja błonnika z jednej strony, i zasiedlenie jelita grubego przez drobnoustroje fermentacyjne (bakterie i/lub drożdże) z drugiej. Pozostanie na dotychczasowej diecie powinno zmienić skład flory bakteryjnej na niekorzyść drobnoustrojów fermentacyjnych.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 02-05-2011, 05:17
Waleria miała coraz więcej gazów po surowej marchwi, więc przestała ją jeść.  Ilość gazów zmalała lecz nie znikneła całkiem.  Dalej po każdym posiłku ma parę gazów.  Dzisiaj ograniczyła gotowany groszek żeby zobaczyć czy będą gazy też, no i były, jak zawsze, kilka na dzień, nawet jak je tylko sałatę i pieczonego indyka.

Jest jej bardzo ciężko przez tą monotonie i odmawianie sobie wszystkiego.  Jest też ciągle głodna, ale nie wiem czy to przez apetyt na wszystko co nie może jeść, czy przez rozmiar posiłków.  Myślę dodać zupę jarzynową i rybę.

Natępne pytanie od Walerii - jak długo weźmie żeby flora bakteryjna się zmieniła? dni? tygodnie? miesiące?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 02-05-2011, 05:21
Jest też ciągle głodna,
To błąd. Nie powinna być głodna. Niech je po prostu więcej.

Jeśli chodzi o odbudowanie flory bakteryjnej, to w praktyce następuje ono w ciągu trzech tygodni racjonalnego odżywiania.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 02-05-2011, 05:43
Waleria jest już na tej diecie 4 tygodnie.  Czy przez wprowadzenie jabłek tydzień temu zepsuliśmy postęp w odbudowie flory?  Czy teraz zaczynamy od początku?  Czy to u niej tylko poprostu dłużej trwa?

Nie wiem też czy mogę dać jej zupę z gotowaną marchewką, która w pierwszym etapie DP jest niedozwolona.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 02-05-2011, 07:40
Równowaga flory bakteryjnej jest dynamiczna, więc jednym posiłkiem, czy też kilkoma, nie można spowodować trwałych zmian - czy to negatywnych, czy pozytywnych.

Można spróbować zaserwować Walerii zupę, obserwując reakcję.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: K'lara 02-05-2011, 09:49
Jabłka. Po całkowitym wykluczenie jabłek, które wcześniej jadłam w dużych ilościach, zniknęły gazy, wzdęcia i ciężkość w brzuchu. Nie łączyłam tego (poprawa trawienia) jednak z jabłkami ale z restrykcyjną dietą (mięso, jaja, surówki), którą od paru tygodni stosuję. Przedwczoraj i wczoraj zjadłam po kilka jabłek i od wczoraj znów gazy wzdęcia, ociężałość. Ewidentnie jabłka mi szkodzą.
Groszek. Czy groszek zielony, który je Waleria codziennie to groszek surowy, który jest przez Ciebie gotowany? Czy jest to przetworzony, gotowy do konsumpcji groszek? Gotowy do konsumpcji, gotowany groszek zawiera sztuczne substancje, które nadają mu atrakcyjny zielony kolor. Jeśli nie dodano by tych substancji (barwników) to produkt miałby szarą, nieciekawą, choć naturalną, barwę.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Loret 02-05-2011, 11:05
Klaro -  na pewno piszesz o jabłkach surowych, a czy kiedykolwiek próbowałaś zrobić je na parze lub w piekarniku?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: K'lara 02-05-2011, 11:14
Klaro -  na pewno piszesz o jabłkach surowych, a czy kiedykolwiek próbowałaś zrobić je na parze lub w piekarniku?
Zawsze jadłam tylko surowe. Tylko takie lubię. Dzięki Loret :).


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 02-05-2011, 15:16
Zauważyłam że jak jej wprowadzam nowe jedzenie to pierwsze dwa dni jest wszystko dobrze a na trzeci dzień zaczynają się gazy i pogarsza się skóra.  Jabłka jadła wtedy trzy dni, po 3 jabłka na dzień i jeszcze jabłka zagęszczane.  Nie wiem tylko czy ona tak reaguje na surowe warzywa i owoce czy ogólnie na wszelkie węglowodany i błonnik.  Czy też może na konkretne warzywa/owoce.

Zaczniemy teraz zupy i ryby ale pomalutku.

Mam też pytanie o jednym z jej symptomów - jej stopy, zawsze zimne i wręcz bordowo-fioletowe, mam nadzieję że i to się poprawi jak układ trawienny się wyleczy, ale chciałam zapytać z czego to się wzieło? Czy to słabe krążenie czy coś innego?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 02-05-2011, 20:14
Mistrzu - czy na te fioletowe, zimne stopy można coś zaradzić? Nie wyglądają one zdrowo.  Czy pomogą okłady ze soli na kość krzyżową?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 02-05-2011, 20:44
Tak, okłady z gorącej soli na kość krzyżowa nogą doraźnie pomóc, aczkolwiek gruntownej poprawy należy oczekiwać po odciążeniu wątroby, które jest związane z ustąpieniem toksemii.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 02-05-2011, 20:53
Waleria chce też wprowadzić mielony ostropest, może jako dodatek do gotowanych warzyw albo zupy w czasie jedzenia oczywiście, nie gotowania.

Drętwieją jej też palce u jednej stopy, czy to niedobór magnezu?  Czy to też jest przez złe krążenie?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 05-05-2011, 15:05
Od trzech dni Waleria je gotowane parę minut warzywa do mięsa lub ryby -  seler naciowy i korzeń, pietruszka, pory i cukinia.  Na obiad je dorsza atlantyckiego pieczonego z warzywami i sałątą.  Na kolację ma zupę z indyka i warzyw - seler, pietruszka, cukinia, pory, botwinka.  Gazy większe niż po samej sałacie i indyku ale mniejsze niż po surowej marchewce albo jabłkach.  Gazy zwiększyły się wczoraj wieczorem, jak zawsze po trzech dniach jedzenia czegoś nowego.  Zielony groszek przestała jeść bo wydawało się że gazy były większe niż po innych warzywach.  Do potraw dodaje też mielony ostropest już podczas jedzenia (jakieś 2-3 łyżeczki dwa razy dziennie).  Rano pije dwie szklanki wody.  Wypróżnia się codziennie ale ma zatwardzenie.  Wczoraj piła rano rumianek zamiast wody i dzisiaj rano było lekkie rozwolnienie.

Ogólnie samopoczucie dużo lepsze jak może jeść więcej potraw.  Zagoiły się wszystkie przyszcze na pośladkach.  Brzuch płaski.  Gazy dalej są, najczęściej zaraz po jedzeniu. 

Skóra na buzi poprawiła się jak wróciła do maści z nagietka, już po pierwszej nocy było widać poprawę.  Szkoda tylko że maść nie leczy przyczyny...


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Iza38K 05-05-2011, 16:58
Dajcie sobie czas. Skupcie się na pozytywach. Idziecie właściwą ścieżką, tylko zalecam więcej wiary w pomyślność!  :D


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 05-05-2011, 19:32
Czy mogę dodawać oliwę z oliwek do potraw?  

Czytałam też na forum parę przepisów na naturalne probiotyki na bazie kiszonej kapusty i czosnku, czy jest to coś wartego uwagi, czy po prostu dać więcej czasu?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 05-05-2011, 19:54
Widzę, że nie do końca rozumie Pani nauki Biosłone. Rozumuje Pani jak pacjent, że chorobę powoduje niedobór czegoś - jeśli nie badań i leków, to jakichś specyfików albo wściekle zdrowej żywności. Proszę przyjąć do wiadomości, że przyczyną wszelkich chorób, w tym także objawów niedoboru, jest  zawsze nadmiar: http://www.bioslone.pl/profilaktyka-zdrowotna/dlaczego-niektorzy-nie-moga-wyzdrowiec Lepiej niech się Pani skupi na tym, co jeszcze można wyeliminować, żeby wyzdrowieć, nie zaś na tym, co by tu jeszcze wziąć, żeby wyzdrowieć.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 05-05-2011, 20:03
Myślę że większym problemem jest maja chęć pośpieszenia procesu zdrowienia...  Wynika to z tego że już 5 tygodni prawie na indyku i sałacie i gazy dalej po wszystkim są.  Ja nie wiem co mogę jeszcze wyeliminować?  Warzywa gotowane?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 05-05-2011, 20:07
Cytat
Od trzech dni Waleria je gotowane parę minut warzywa do mięsa lub ryby -  seler naciowy i korzeń, pietruszka, pory i cukinia.  Na obiad je dorsza atlantyckiego pieczonego z warzywami i sałątą.  Na kolację ma zupę z indyka i warzyw - seler, pietruszka, cukinia, pory, botwinka.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 08-05-2011, 15:06
Wyeliminowłyśmy ostropest i ograniczyłyśmy trochę gotowane warzywa.

Śniadanie to indyk gotowany w kawałkach z małą ilością wody, odrobina pietruszki, i małe ilości cukini i selera naciowego.  Warzywa zmieniły trochę smak mięsa a ilościowo jest ich bardzo mało w stosunku do ilości mięsa.  Do tego je miseczkę sałaty.
Drugie śniadanie to plasterki indyka pieczonego ze sałatą.
Obiad - dorsz atlantycki pieczony i sałata, trochę szpinaku.
Kolacja - zupa jarzynowa i sałata.

Gazy całkiem ustąpiły, są teraz pojedyncze po posiłkach i bezwonne.  Widać dużą poprawę.  Waleria wypróżnia się codziennie.
Skóra poprawia się, samopoczucie lepsze.  Wyszło trochę krost na brzuchu (nie wiem czy to krosty czy nie) skóra trochę chropowata ale nie jest to jakimś problemem.  Dłonie i stopy nie pocą się.  Palce u stóp dalej czerwone/fioletowe. Środkowe palce u stóp na które dawniej narzekała że nie ma w nich czucia i są zdrętwiałe, teraz są bardziej czerwone i trochę jakby spuchnięte.

Co robimy dalej?  Jak długo trzymać tą dietę zanim można coś wprowadzać?  Waleria rozmawia wyłącznie o jedzeniu i planach na przyszłość co będzie mogła jeść, jest dużo bardziej optymistyczna.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 08-05-2011, 16:24
Ja bym tutaj postawił na czas. Obecna dieta w gruncie rzeczy w zupełności zapewnia dostarczenie organizmowi niezbędnych składników pokarmowych, toteż można ją stosować z powodzeniem przez resztę życia. Oczywiście nie zapewnia ona wszystkich doznań smakowych, toteż nadal ten sposób odżywiania zwiemy dietą, w przeciwieństwie do zasad zdrowego odżywiania, które zapewniają urozmaicenie pożywienia, a tym samym czerpanie z jedzenia przyjemności.

Pierwszą rzeczą, którą bym zalecał powoli i ostrożnie wprowadzać, to ostropest. Jego zadaniem jest wzmocnienie wątroby, od pracy której z kolei zależy krążenie w najdłuższych naczyniach krwionośnych, usytuowanych w palcach stóp.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 08-05-2011, 16:29
Zaczniemy więc od małej dawki, może jedna łyżeczka ostropestu na dzień.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 08-05-2011, 16:32
Zaczniemy więc od małej dawki, może jedna łyżeczka ostropestu na dzień.
Za tydzień pół łyżeczki na próbę.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 11-05-2011, 23:22
Trzymamy się tej samej diety. Skóra na twarzy nie polepsza się ani nie pogarsza. Gazów mało, raczej zaraz po posiłku. Otworzyła się jej znowu rana w załamaniu małżowiny usznej, jest zaczerwieniona i jadzi się (troszkę czystego płynu, nie ma krwi). Tę ranę ma od małego dziecka, sama zasycha na jakiś czas i potem się znów się otwiera.  Nic z tym nie robię. Czy powinnam to czymś smarować? Mam nadzieję, że i to przejdzie raz na zawsze, jak układ pokarmowy się "naprawi".


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 11-05-2011, 23:32
Tak, ta rana świadczy, że organizm ma swoje zawory bezpieczeństwa, więc jej ostateczne samowygojenie się będzie najlepszym świadectwem uzyskania czystości wewnątrz organizmu.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 17-05-2011, 16:41
Kilka dni temu skóra na twarzy zaczeła się znowu goić, Waleria jadła pierś z indyka ze sałatą na pierwsze i drugie śniadanie, a na obiad i kolację zupy (nie jadła dorsza przez parę dni bo się jej znudził).  W sobotę wprowadziła pół łyżeczki ostropestu do śniadania.  Miała też dorsza z warzywami na obiad.  Skóra przez weekend pogorszyła się troszeczkę, nie wiem czy to przez dorsza czy ostropest.  Odłożyła dorsza, ostropest dalej dodaje, będziemy obserwować czy skóra zacznie się znowu poprawiać.

Gazy większe po posiłkach do których dodaje ostropest (5 - 6 razy po posiłku), ale nie ma wzdęć ani gazów przez resztę dnia.

Jest jej ciągle zimno i czuje się zmęczona i bez energii, bez większej zmiany przez ostatnie kilka miesięcy, nie poprawiło się podczas jej diety.  Uległam więc jej naleganiu i zrobiłam jej test krwi na hormony tarczycy.  Wyszła niedoczynność tarczycy, wyniki nie są tragiczne, T4 jest w normie ale T3 jest nisko i TSH za wysoko:

T4 - 4.9 (norma 4.5 -12.0)
T3 - 51 (norma 71 - 180)
TSH - 5.440 (0.450 - 4.500)

Nie wiem czy ta tarczyca u Walerii spowodowana jest problemem z tarczycą czy niedoborami organizmu w minerały (jod) czy jakimś innym skutkiem złego trawienia.  Nie planuję ją pchać do endokrynologa.  Muszę przyznać że nie wiem co teraz robić.  Spróbuję zioła na wspomaganie tarczycy (thyroid activator który ja też brałam), ale nie wiem czy powinnam czekać aż trawienie się poprawi czy zacząć zioła już teraz.  Niedoczynność nie pomaga też w jej zatwardzeniach.

Moje problemy z tarczycą zaczeły się po urodzeniu Walerii (diagnoza - Grave's).  Przez 10 lat brałam leki, najpierw na nadczynność a potem na niedoczynność bo po kilku latach zaczeła się huśtawka hormonów.  Jakieś 5 lat temu zbuntowałam się w strachu o moją wątrobę i zaczełam się więcej interesować dietą i oczyszczaniem.  Zmieniłam dietę, zrobiłam kilka oczyszczań (podobnych do głodówka bez głodowania), potem trafiłam też na Biosłone i zaczełam MO, DP.  Brałam też zioła (Cleavers na nadczynność) i ziołowy zestaw na wspomaganie tarczycy (Thyroid Activator na niedoczynność) w zależności od poziomu hormonów.  Wszystko się unormowao po dwóch latach, teraz nie potrzebuję nic na tarczycę, wyniki są perfect i guzy na tarczycy też same znikły.

Thyroid activator zawiera: Chrząstnica, kelp, Czarny orzech, pietruszka, sarsaparilla, Rukiew wodna, Płucnica islandzka (Irish moss, kelp, black walnut, parsley, sarsaparilla, watercress, Iceland moss).  Mogłabym też zamiast tego zestawu dodać do diety Kelp i rukiew wodną.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 17-05-2011, 19:06
Zestaw ziół w Thyroid activator jest dobry, a skoro wypróbowany, to można z powodzeniem je stosować. Niedoczynność tarczycy najprawdopodobniej spowodowana jest zwiększeniem zapotrzebowania organizmu na hormony anaboliczne.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 17-05-2011, 19:47
Będziemy trzymać się diety + zioła na tarczycę, zobaczymy jak Waleria będzie sobie radzić z ostropestem (zwiększone gazy) i czy skóra się poprawi jak nie będzie jeść dorsza i ciemnego mięsa z indyka.  Czy można coś dodać na przyszły tydzień? oliwę z oliwek albo olej z siemienia?  Mogłaby wtedy mieć sos do sałaty.  Może inne warzywa albo groch dla urozmaicenia?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 17-05-2011, 19:52
Tak, jedną z tych rzeczy można dodać, poza grochem.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 20-05-2011, 01:10
Gazy zwiększyły się, skóra się nie poprawia, przekrwione oczy, krosty na całym ciele, rana otworzyła się na drugim uchu.  Dzisiaj Waleria ma totalne załamanie psychiczne i płacze bez opamiętania.  Już długo nie miała takiego dołka.  Ja nie umiem jej odpowiedzieć czy to tak ma być i jak długo to weźmie.  Ostropest przestała brać wczoraj bo miała po nim gazy.  Muszę obserwować czy po tych ziołowych tabletkach na tarczycę też ją gazuje (inne/dodatkowe składniki w tych ziołach to celuloza, stearynian magnezu, silica, żelatyna).


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 20-05-2011, 02:26
Żelatyna to białko, a więc może być uczulająca, a nawet wywołać anafilaksję: http://pl.wikipedia.org/wiki/Anafilaksja


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Monique 20-05-2011, 08:48
Dzisiaj Waleria ma totalne załamanie psychiczne i płacze bez opamiętania.  Już długo nie miała takiego dołka. 

Joana, sama sobie odpowiedziałaś na pytanie co jest nie tak. Waleria jest zestresowana i skonfliktowana. Dojrzewająca nastolatka może czuć się jak osaczona z tak restrykcyjną dietą i tyloma ograniczeniami.
Obawiam się, że sprawa się nie poprawia ponieważ stan psychiczny Waleri na to nie pozwala.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Eso75 20-05-2011, 09:26
Ja też myślę, że tak restrykcyjna dieta nie sprzyja psychice Walerii. Tym bardziej, że nie ma na razie efektów dających nadzieję. Z tego co piszesz to jej organizm zapewne się oczyszcza, tylko warto tu przemyśleć czy jeżeli on będzie się w ten sposób oczyszczał przez dłuższy czas, to czy Waleria to wytrzyma. Może Mistrz, bądź któryś z Ekspertów widzi jakąkolwiek inną drogę, może spowolnienie na jakiś czas. Nie chodzi mi oczywiście o taką drogę, która miałaby zaprzepaścić dotychczasowe poświęcenie, bo jeżeli miałoby tak być to może warto się jeszcze trochę pomęczyć.
Jest tylko małe ale. U Walerii dieta trwa już dosyć długo, a przez ten czas nastolatka może nabawić się niezłego doła. A Mama Walerii mimo tak restrykcyjnego podejścia nadal nie wie co ją tak naprawdę uczula w pokarmie. Ponadto chyba drastyczne ograniczenie węglowodanów na tak długi czas może mocno tego doła wspomóc. Czy nie byłoby możliwe dodanie do jadłospisu np. bananów, może nie byłoby po nich niepożądanych efektów. Tak tylko gdybam, ponieważ uważam że moja wiedza na ten temat jest zbyt mała.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Monique 20-05-2011, 11:36
Joana - Twoje cytaty:
"Tydzień temu przestała pić MO i KB.  Dieta prosta, indyk, warzywa, surówki, soczewica, orzechy, jabłka, kiszona kapusta.  Jadła kilka razy surówkę z kapusty i kiszonej kapusty też, a obydwie są dla niej szkodliwe wg diety dla grupy krwi A (nie wolno jeść kapusty, kiszonej kapusty, żadnego octu, więc musztardy też nie).  Skóra trochę się poprawiła ale nie aż tak znacznie.   Trawienie znacznie się poprawiło, dużo mniej wzdęć i gazów.

Myślę że jak już robić jej DP etap pierwszy to ostatni raz, ona ma już dość eksperymentów

Wczoraj zaczeła DP.  Na kolację miała dwa jajka i dzisiaj rano skóra była gorsza.

W tym miejscu nie rozumiem, jakie ona ma objawy oczyszczania? Przez wzdęcia, gazy, zatrzymywanie wody, egzemę... Rozumiem oczyszczanie jak przechodzi grypy, katary albo ropienie oczu, czy coś takiego. Mnie bardziej się wydaje, że u niej jest problem z trawieniem, nadżerki i problem z wątrobą. Że trzeba to wyleczyć, żeby mogła się wreszcie oczyścić.  Ale może się mylę.

Wzdęcia się zmniejszyły jak przestała pić KB.  Wczoraj nie miała wzdęć ani gazów wcale.  Dzisiaj rano skóra wkoło nosa taka sama, ale mniej krost na policzkach.

Dodam jeszcze że ogólnie jej skóra na twarzy bardzo pogarsza się w czasie stresu (nerwy, płacz).

Z tego co widzę to egzema/wysypka koło nosa jest najgorsza zawsze rano, po kontakcie z wodą i w czasie stresu.

Staram się trzymać wskazań Mistrza jak mogę, jedzenie musi smakować i jak Waleria płacze przed talerzem albo że w szkole wszyscy mają coś dobrego a ona zawsze to samo to próbuję coś dodawać/zmieniać ale nie więcej jak jedną rzecz.  Ona jest na różnych dietetychnych próbach wyeliminowania alergentów już od roku i ma tego dość.

widać dużą poprawę   
Zostały jej jeszcze dwa dni żeby zakończyć dwa tygonie diety, ona nie może się już doczekać.  Jest bardzo zadowolona że wysypki już prawie nie widać i będzie mogła jeść coś innego.

Jednak strach czyni cuda, tak się przestraszyła tej lewatywy, że aż się wypróżniła; no chyba że kłamie, bo właśnie jest na treningu i nie mam jak tego sprawdzić.

Nie wiem jak do tego nakłada się stres, wczoraj miała ciężki dzień (pochowaliśmy kota), dzisiaj więcej gazów i skóra gorsza.

Jest jej bardzo ciężko przez tą monotonie i odmawianie sobie wszystkiego.  Jest też ciągle głodna, ale nie wiem czy to przez apetyt na wszystko co nie może jeść, czy przez rozmiar posiłków.

jej stopy, zawsze zimne

Ogólnie samopoczucie dużo lepsze jak może jeść więcej potraw.

Jest jej ciągle zimno i czuje się zmęczona i bez energii, bez większej zmiany przez ostatnie kilka miesięcy, nie poprawiło się podczas jej diety"



Joana, jeśli potrzebujesz podpowiedzi jak rozmawiać z córką na męczące ją tematy to bardzo polecam EFT, techniki emocjonalnej wolności. Uwalniasz negatywne emocje, „przerabiasz” je i kończysz pozytywnym ustawieniem.
Ja stosuję to na sobie oraz na dzieciach. Szczególnie taka technika rozpracowywania złych wspomnień z przedszkola / żłobka, problemów dziecięcych jest w moim przekonaniu dobrą formą kontaktu z dzieckiem, rozładowywania emocji, dowiedzenia się czegoś o emocjach dziecka.
http://instytuteft.com/

Chciałabym Ci jeszcze napisać o Germańskiej Nowej Medycynie, zgodnie z którą Twoja córcia jest w fazie aktywnej konfliktu (faza zimna) i zapewne tych konfliktów jest kilka – wątroba, skóra, jelita, rana na uchu, tarczyca…

przykład: wątroba: konflikt – "strach przed wygłodzeniem". Przykład ze strony GNM: Pewna pięcioletnia dziewczynka przeżyła strach przed wygłodzeniem, jak niedaleko sklepu spożywczego jej rodziców zaczęto budować market spożywczy. Ojciec jej biadolił od rana do nocy: „O mój Boże, umrzemy z głodu”. Dziecko to potraktowało słowa ojca na serio.
Czy widzisz jakąś zbieżność z Twoimi cytatami powyżej?

Nie namawiam Cię do zapoznawania się z GNM, bo przecież każdy z nas wierzy w co innego, chciałam cię przekonać, że stres ma wpływ na kondycję naszego organizmu.
Ciało Walerii  daje konkretne sygnały, czemu uparcie trzymasz się czegoś co nie przynosi rezultatu, mało tego – jeszcze bardziej ją konfliktuje i wprowadza w jeszcze większy stres.
Tu nie są ważne ostropesty, sresty (nie wiem co to, w Wikipedii nie znalazłam, ale to słówko na forum już się utarło :) ), KB, DP itd. Itp…… tu ważne jest to jak ona to postrzega i ile nerwów i stresów ją to wszystko kosztuje. Piszesz, że płacze i stresuje się – przecież nie płacze bez powodu.
Gdybym ja borykała się z takim problemem, zaczęłabym od psychiki dziecka. 
Psychiki nie wolno traktować oddzielnie!
Trzymajcie się ciepło :)


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 20-05-2011, 12:23
W rzeczywistości są to fanaberie, że człowiek powinien koniecznie mieć pożywienie zróżnicowane. Zwierzęta w naturze odżywiają się monotematycznie bądź sezonowo, i tak też odżywiali się nasi przodkowie, toteż nasze organizmy są dobrze przystosowane do takiego właśnie odżywiania. Dlatego uważam, że mama Walerii zbyt szybko wprowadza nowe produkty żywnościowe, nie dając organizmowi czasu na solidną regenerację. Inną sprawą jest psychika nastolatki. Z tym znacznie gorzej się uporać. Może ona zależeć od poziomu glukozy, toteż należałoby do diety dołączyć węglowodany w postaci ziemniaków.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Andrzejkowy 20-05-2011, 14:11
Joana - Twoje cytaty:
Jest jej ciągle zimno i czuje się zmęczona i bez energii, bez większej zmiany przez ostatnie kilka miesięcy, nie poprawiło się podczas jej diety"

Na zimno najlepszy jest ruch, a na zmęczenie i brak energii, najlepsza jest pasja.

http://sciaga.nauka.pl/index.php/id=index/dept=54/cath=221/sc_id=7969/title=Ruch_znaczenie_ruchu_i_formy_aktywnosci_ruchowej

http://megaslownik.pl/slownik/synonimy_antonimy/14572,pasja




Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Eso75 20-05-2011, 14:33
A na ruch i pasję potrzebna jest energia i chęci do życia  :thumbup:.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: K'lara 20-05-2011, 15:06
Gazy zwiększyły się, skóra się nie poprawia, przekrwione oczy, krosty na całym ciele, rana otworzyła się na drugim uchu. 
Czy jesteś pewna, Joano, że Waleria nie podjada poza domem?

... należałoby do diety dołączyć węglowodany w postaci ziemniaków.
Ja poleciłabym dojrzałe awocado. Najlepsze to z czerwoną skórką.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Monique 20-05-2011, 15:21
Czy jesteś pewna, Joano, że Waleria nie podjada poza domem?

Czemu nakręcacie to błędne koło? Ludzie, opamiętajcie się!


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 20-05-2011, 15:58
Ja bym żadnego awokado nie polecał, bo niby po co?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 20-05-2011, 16:55
Joana - Twoje cytaty:
Jest jej ciągle zimno i czuje się zmęczona i bez energii, bez większej zmiany przez ostatnie kilka miesięcy, nie poprawiło się podczas jej diety"

Na zimno najlepszy jest ruch, a na zmęczenie i brak energii, najlepsza jest pasja.


Waleria trenuje gimnastykę, ma dość ruchu.  Jeśli czegoś jej brakuje to snu, a nie ruchu.

Brak energii, jej stan psychiczny, ospałość, to że jest jej zimno to też mogą być symptomy tarczycy -  ja miałam dokładnie to samo jak miałam niedoczynność tarczycy.  Wszystkie te problemy zaczeły się kilka miesięcy temu, jeszcze przed tą dietą.

Co do jej stanu psychicznego to ta ścisła dieta nie pomaga na pewno, ale nie dlatego że jest taka ścisła ale dlatego że nie ma natychmiastowych efektów.  Ona patrzy na inne dzieci które jedzą dziadostwo i są zdrowe a ona je perfekt i ma problemy, to jest dla niej najbardziej frustrujące i niesprawiedliwe.  Jakby miała jakiś plan albo gwarancję że tak długo musi być na diecie i to i to może jeść i wszystko się unormuje to byłoby inaczej, ale ja nie wiem jak długo to będzie i dlaczego dalej ma gazy i problemy ze skórą. 

Jej psychika jest taka od tamtego lata kiedy zaczeła jeść wszystko i zaczeły się problemy.  Wtedy była załamana wyglądem swojej skóry na buzi, tym że tyła bez powodu, jej gazami i wzdęciami.

Po raz kolejny dodam że Waleria nie podjada poza domem na 100%.  Ona kontroluje dietę i to co je, interesuje się dietą wg grupy krwi i ostrożnie debatuje co może wprowadzić.  Jej ostatnia propozycja to przez weekend jeść więcej warzyw a mniej mięsa i zobaczyć czy będzie coś lepiej.  Druga propozycja to wprowadzenie łososia.  Jedyny czas kiedy było dobrze to rok temu kiedy jadła dużo rub, warzyw, soczewicę i dużo sałaty, dlatego chce jeszcze raz wypróbować taką dietę + indyk.  Problem w tym że im więcej je warzyw tym więcej ma gazów.

Ona też chciałaby wprowadzić kaszę gryczaną zamiast ziemniaków.  Po ziemniakach zawsze miała gazy.  Kasza daje jej więcej możliwości na urozmaicenie posiłków.

Zgadzam się też że za szybko wprowadzałyśmy nowe "niewiadome" do diety i to w dużuch ilościach.  Teraz jak coś wprowadzimy to będzie to raz dziennie i nie codzień, trzeba też odczekać kilka dni i obserwować.

Ogólnie dużo się też poprawiło - nie pocą się jej dłonie ani stopy, poprawiło się krążenie bo nie ma już bordowych rąk ani stóp, bardzo wychudła, skóra na ciele wygląda już normalnie, nie jest taka gruba jak opuchnięta.  Nie ma wydętego brzucha, brzuch jest zawsze płaski i miękki, nie swędzą ją nogi po nocach, poziom energii utrzymuje się taki sam przez cały dzień gdzie dawniej miała ogromny spadek pod koniec dnia.

Nie możemy się uporać z jej gazami po wszystkim co je.  Pogorszenie skóry na buzi i dołki psychiczne idą zawsze w parze ze zwiększeniem gazów.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 20-05-2011, 18:04
Nie możemy się uporać z jej gazami po wszystkim co je. 
Spróbujcie wyeliminować je coca-colą.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Andrzejkowy 20-05-2011, 18:58
A na ruch i pasję potrzebna jest energia i chęci do życia  :thumbup:.

Pasja wyzwala chęci do życia.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: K'lara 20-05-2011, 19:23
Ja bym żadnego awokado nie polecał, bo niby po co?

Jeśli jest głodna to jest to owoc sycący (30% łatwo przyswajalnych tłuszczów, białko, witaminy). Jest to też owoc smaczny, więc jeśli Waleria chce jeść coś nowego, to warto spróbować. U mnie ten owoc świetnie się sprawdza.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Andrzejkowy 20-05-2011, 22:59

 Problem w tym że im więcej je warzyw tym więcej ma gazów.

Ona też chciałaby wprowadzić kaszę gryczaną zamiast ziemniaków.  Po ziemniakach zawsze miała gazy.  Kasza daje jej więcej możliwości na urozmaicenie posiłków.

Nie możemy się uporać z jej gazami po wszystkim co je.  Pogorszenie skóry na buzi i dołki psychiczne idą zawsze w parze ze zwiększeniem gazów.


Nadmierne, bezwonne gazy jelitowe, mogą świadczyć o niestrawności jelitowej, fermentacyjnej.
Przyczyna tej dolegliwości, może być nadmierne spożywanie węglowodanów, lub brak odpowiedniej ilości kwasu solnego w żołądku.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 21-05-2011, 04:00
Dzisiaj jest lepiej, samopoczucie lepsze, sama stwierdziła że jest dzisiaj bardziej "szczęśliwa".  Gazy dalej są, trochę śmierdzące.

Martwi mnie za to, że zaczyna się skarżyć na ból po prawej stronie jamy brzusznej, na wysokości biodra.  Czy to może być wyrostek robaczkowy?  Nie boli cały czas, ale boli ją jak się rozciąga, pod wpływem ucisku i zaraz po usunięciu ucisku.  Brzuch w tym miejscu wydaje się twardszy i wydęty.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 23-05-2011, 15:03
Trzy dni temu Waleria wypiła KB z siemienia i selera, potem na wieczór wypiła wygotowane suszone śliwki.  Wypróżniła się dwa razy, za drugim razem ją przeczyściło.  Stolec był bardzo ciemny i śmierdzący.
Przez następne dwa dni miała mniej mięsa (pierś z indyka raz dziennie), jeden raz miała małą porcję łososia, reszta to gotowane warzywa z dodatkiem oliwy z oliwek i sałata z ogrodu.  Wczoraj spróbowała plasterek ananasa.  Cały czas bierze też zioła na tarczycę.

Gazy dużo mniejsze.

Rany na uszach zaschły całkiem.  Skóra na buzi dużo się poprawiła, jest już prawie zagojona.  Samopoczucie lepsze.

Czy dawać jej KB co kilka dni?

Czy zamiast ziemniaka można spróbować ryż albo kaszę?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 23-05-2011, 15:21
Ziemniaki w mundurkach są bardziej wartościowe od kasz, nie mówiąc o ryżu, który żadnych wartości odżywczych nie ma.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 23-05-2011, 15:25
Czy dawać jej KB (siemie lniane i seler) co 2-3 dni?  Te wygotowane suszone śliwki chyba są za bardzo drastyczne.

Jeśli będzie mieć wzdęcia po ziemniakach czy może gotowane buraki warte są spróbowania?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 23-05-2011, 15:29
No, tutaj po prostu trzeba podjąć decyzję samemu, obserwując objawy.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 23-05-2011, 15:32
Te suszone śliwki to była dla niej fantastyczna odmiana, były słodkie i smaczne.  Dostała wtedy porcję około 8-10 śliwek, to na pewno było za dużo.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 23-05-2011, 15:54
Wypytuję czym zastąpić gotowanego ziemniaka bo przez weekend jak chciałam jej wprowadzić ziemniaka to nie chciała próbować go mówiąc że dla jej grupy krwi jest szkodliwy.  Ona nie chce "ryzykować" jej szansy na wprowadzenie czegoś nowego jak jest ryzyko że może się pogorszyć (Waleria patrzy na swoją historię i na dietę wg grupy krwi).  Ta ostrożność bierze się z tego że jak coś jej szkodzi to trwa minimum tydzień albo dwa zanim może spróbować coś nowego.  Tak właśnie urodził się pomysł kaszy albo gotowanego buraka.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Machos 23-05-2011, 18:59
jak chciałam jej wprowadzić ziemniaka to nie chciała próbować go mówiąc że dla jej grupy krwi jest szkodliwy.  Ona nie chce "ryzykować" jej szansy na wprowadzenie czegoś nowego jak jest ryzyko że może się pogorszyć (Waleria patrzy na swoją historię i na dietę wg grupy krwi). 
Kto Wam tak w głowie namieszał? Co to za głupoty? Ręce opadają.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Andrzejkowy 23-05-2011, 19:49

  Ta ostrożność bierze się z tego że jak coś jej szkodzi to trwa minimum tydzień albo dwa zanim może spróbować coś nowego.  Tak właśnie urodził się pomysł kaszy albo gotowanego buraka.
Bardzo dobrze. Ważna jest wiara w to co się myśli i robi. Wprowadzanie czegoś wbrew swojej woli, zawsze przynosi negatywne skutki.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 23-05-2011, 20:47
jak chciałam jej wprowadzić ziemniaka to nie chciała próbować go mówiąc że dla jej grupy krwi jest szkodliwy.  Ona nie chce "ryzykować" jej szansy na wprowadzenie czegoś nowego jak jest ryzyko że może się pogorszyć (Waleria patrzy na swoją historię i na dietę wg grupy krwi).  
Kto Wam tak w głowie namieszał? Co to za głupoty? Ręce opadają.

Mówiąc "swoją historię" miałam na myśli jej doświadczenie jeszcze zanim wprowadziliśmy obecną dietę, po ziemniakach miała śmierdzące gazy, po cielęcinie zawsze skóra się pogarszała itd...  Przez jakiś czas obserwowałyśmy reakcje organizmu na różne produkty, Waleria prowadziła zeszyt i notowała co jej wyraźnie szkodzi.  Problem był taki że nigdy nie "wyzerowałyśmy" organizmu i zawsze było za dużo niewiadomych.

Dieta wg grupy krwi jest dopuszczalna w czasie choroby żeby wyeliminować jedzenie które uczula aż organizm się zregeneruje i nadżerki się zagoją.

Cytat z portalu: http://www.bioslone.pl/przyczyna-chorob/lektyny
"Toteż dietę zgodną z grupą krwi – jak każdą dietę – należy stosować w czasie choroby. Ale ten czas powinno się wykorzystać na usunięcie przyczyny choroby, którą są nadżerki w nabłonku jelitowym, by żadne niestrawione resztki pokarmowe nie miały możliwości wniknięcia do organizmu. Wówczas możemy nie przejmować się jakimikolwiek korelacjami między tym, co jemy, a naszą krwią, bowiem żadne lektyny nie wnikną do naszego organizmu, by „skontrolować” jej grupę."


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 31-05-2011, 05:11
Przez ostatni tydzień Waleria jadła dużo mniej mięsa.  Próbowałyśmy rotację ryby, mięsa i kaszy gryczanej.  Jeden dzień miała indyka, drugi dzień miała łososia a na trzeci dzień miała kaszę gryczaną - jeden lub dwa razy dziennie.  Do mięsa lub kaszy jadła warzywa gotowane na parze lub pieczone w piekarniku, sałata z oliwą z oliwek, koperek i oregano z ogrodu.  Na obiad i kolację miała zupę jarzynową.  Często jadła cukinię podpiekaną w piekarniku (przypomina grilowaną cukinię). 

Waleria miała duże wzdęcia po KB z siemienia lnianego i selera, KB nie pomagał na zatwardzenie. 
Dzisiaj żeby zobaczyć po którym warzywie ze zupy ją tak gazuje gotowałyśmy osobno warzywa po kolei i okazało się że to seler był przyczyną ciągłych gazów.  Trzba będzie jeszcze raz spróbować KB z owocem zamiast selera.

Waleria dalej ma zatwardzenie, jej stolec to przeważnie "bobki".  Gotowane suszone śliwki działają w dawce 15 śliwek i czyści ją po nich.

Skóra na buzi znacznie się poprawiła, są dni że jest prawie zagojona.  Żeby zobaczyć jak reaguje na indyka, łososia i kaszę robimy tą dzienną rotację potraw. 

Waleria ma troszkę więcej energii, palce u nóg nie są już bordowe, rana na uchu dalej się otwiera i wycieka płyn.  Samopoczucie jest dużo lepsze, nie ma już ataków płaczu.

Nowe rzeczy wprowadzone to kalarepa do zupy, oliwa z oliwek, kasza gryczana.  Przestaniemy dodawać selera do zupy i gotowanych warzyw, może gazy ustąpią całkowicie.

Wygląda na to że zmniejszenie ilości mięsa bardzo szybko wpłynęło na stan skóry, ale czym to mięso zastąpić żeby nie była głodna i dostarczyć co potrzeba?  Na razie je mięso 3-4 razy w tygodniu, ryby 4-5 razy w tygodniu.  Czy można spróbować inną kaszę albo soczewicę?  Myślałam wprowadzić kalafior albo brokuły do zupy ale jak ma gazy po selerze to nie wiem jak zareaguje na te warzywa.  Czy można wprowadzić owoce?  Sporadycznie  (3 razy) miała małe ilości ananasa przez ostatnie dwa tygodnie.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 01-06-2011, 00:57
Czy można coś wprowadzić nowego, czy może to za szybko?  Dobrze by było gdyby mogła jeść jajka, ale skóra się pogarszała po nich na początku diety.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 01-06-2011, 02:27
No, ale po co coraz to wprowadzać coś nowego?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 01-06-2011, 02:46
Pytałam w imieniu Walerii, ona aż się pali do soczewicy i arbuza (tutaj teraz w sezonie).  Jak usłyszy że Mistrz powiedział że jeszcze za wcześnie to poczeka.  Zawsze się pyta czy jest jakaś odpowiedź na forum.  :)
Odczekamy więc jeszcze trochę i będziemy obserwować jak się stan poprawia.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 01-06-2011, 05:14
No cóż. Ja jestem zwolennikiem diety monotematycznej w chorobie (raczej ująć niż dodać) i, jak do tej pory, nie mam argumentów umożliwiających mi zmianę zdania.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 13-06-2011, 23:03
Waleria wczoraj próbowała trochę soczewicy ale gazy się zwiększyły więc jeszcze nie czas na soczewicę. 

Jej dieta dalej taka sama - gotowany indyk 3-4 razy w tygodniu, pieczony łosoś 4-5 razy w tygodniu, sałata, cukinia, pory, pietruszka, botwinka, oliwa z oliwek, olej lniany, oregano, bazylia i koperek, sporadycznie trochę ananasa.  Nie je też kaszy gryczanej bo stwierdziła że ma po niej więcej gazów.  Zastąpila kaszę gryczaną amarantusem, je go jakieś dwa razy w tygodniu, lepiej się po nim wypróżnia (nie wiem czy to normalne czy nie że widzi niestrawione ziarenka amarantusa w stolcu)

Dwa razy przez ostatnie dwa tygodnie piła kefir z wiejskiego, niepasteryzowanego mleka koziego.  Nie miała gazów ani wzdęć, po kefirze na drugi dzień wypróżniła się "normalnie" pierwszy raz od dwóch miesięcy, bez zatwardzenia i bez rozwolnienia.  Skóra na buzi też znacznie się poprawiała po kefirze ale nie na stałe. 

Ogólnie jest dobrze, bierze cały czas zioła na pobudzenie tarczycy, skóra wokół nosa nie polepsza ani nie pogarsza się.  Nie ma krostów na twarzy.  Poziom energii lepszy w ciągu dnia.  Rana na uchu jest duża i cały czas się jadzi, wycika żółtwy płyn, dwie takie małe ranki zrobiły się też w jedniej dziurce od nosa.

Czy mogę jej dawać kefir z koziego wiejskiego mleka?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 13-06-2011, 23:58
Jeśli jej ów kefir służy, to oczywiście może pić.
Na trudno gojące się zmiany skórne polecam ocet jabłkowy: http://www.bioslone.pl/node/360


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 14-06-2011, 04:38
Pytanie tylko czy te rany to organizm sam otwiera by wydalać toksyny?  I jeśli tak to czy mamy walczyć z nimi żeby je zamknąć czy dać organizmowi samemu decydować kiedy je zamknąć?  Ja nigdy nie wiedziałam z czego się wzieły te rany na uszach, czy to jakieś grzybowe zmiany czy coś innego, bo jeśli to jakiś grzyb to można by spróbować ocet z jabłek albo krem z propolisem.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Iza38K 15-06-2011, 16:09
Krem z propolisem to nie jest najlepszy pomysł. Spróbujcie okładów z octu. Poczytaj o właściwościach octu jabłkowego i propolisu, a wtedy zrozumiesz różnicę.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 15-06-2011, 16:29
Wczoraj zaczeła zmarować ucho octem jabłkowym.

Przez ostatnie trzy dni ma gazy cały czas.  Nie bardzo tego rozumiem bo nic nowego nie je, wypróżnia się codziennie i to w miarę dobrze (stolec dobrze uformowany).  Skóra na buzi nie pogorszyła się.  Wczoraj miała też dużą migrenę, nie wiem dlaczego bo ona nie ma problemów z bólami głowy.  Pewnie znowu trzeba będzie jeść wszystko pojedynczo i osobno żeby zobaczyć co powoduje gazy.

Ból głowy wrócił dzisiaj rano, Waleria nie chce brać tabletek przeciw bólowych.  Może pomoże jak wymasuję jej szyję i ramiona.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Andrzejkowy 15-06-2011, 22:02
  Może pomoże jak wymasuję jej szyję i ramiona.

Ważne są też przyczepy mięśni, znajdujące się w dolnej części czaszki.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Zosia_ 16-06-2011, 22:39
Może wreszcie złapała jakiegoś wirusa? Będzie szansa odchorować? :)


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 17-06-2011, 14:59
Na treningu dostała tabletki przeciwbólowe, ale niewiele pomogły.  W domu wypiła dość dużą porcję wody i wymasowałam jej szyję i ramiona i wszystkie mięśnie, które bolały po treningach.  Wymasowałam jej też brzuch.  Ból głowy przeszedł całkiem tego dnia.  Przeszły też wzdęcia i gazy.  Na wieczór wzięła kąpiel z solą morską, olejem i olejkiem z lawendy.

Waleria je teraz wszystko osobno, na razie jadła indyka, łososia, sałatę, cukinię, kabaczek, oliwę z oliwek, koperek, oregano, kefir z mleka koziego i mleka owczego.  Gazów ani wzdęć nie ma.  Zobaczymy, czy to jakieś jedzenie, czy może te tabletki ziołowe.

Choroby jak nie było, tak nie ma... Tylko te wyciekające rany na uszach.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 24-06-2011, 15:56
Wyeliminowałyśmy botwinkę, bo okazało się, że powoduje wzdęcia u Walerii. Jej dieta to indyk, łosoś, sałata, cukinia, żółty kabaczek, pietruszka, pory, kozi i owczy kefir robiony w domu z niepasteryzowanego, wiejskiego mleka, oliwa z oliwek i zioła z ogrodu (koperek, oregano, bazylia). Nie ma gazów ani wzdęć. Trzymamy się tej diety. Przestała brać zioła na tarczycę.

Po odstawieniu kaszy gryczanej i amarantusa wraca teraz zatwardzenie. Po KB z siemienia lnianego z kefirem miała gazy.

Skóra na twarzy wygląda bardzo dobrze, prawie już zagojona i nie widać wysypki/egzemy koło nosa. Uszy smaruje octem z jabłek, ale nie widać poprawy, dalej wycieka żółtawy płyn.
Samopoczucie dobre, wraca do "normalnej" Walerii, uśmiecha się dużo i jest zadowolona, mimo że chciałaby jeść więcej urozmaiconą dietę. Ma też więcej energii.  


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 10-07-2011, 20:28
Waleria dalej trzyma się diety. Rany na uszach były coraz gorsze, więc zrobiła parę doświadczeń w tym tygodniu. Przeszłyśmy przez wszystkie nasze posty i zauważyłyśmy, że jak zmniejszała ilość mięsa, to uszy się poprawiały. Przez tamten weekend nie jadła więc mięsa wcale, uszy znacznie się poprawiły i rany zaczęły zasychać. Na trzeci dzień miała zupę na skrzydle indyka i już tej samej nocy rany zaczęły się jadzić. Odstawiła więc mięso całkowicie na resztę tygodnia. Uszy są prawie zagojone.  

Mamy teraz duży dylemat, bo nie wiemy co jeść... Po mięsie rany na uszach się otwierają, po rybach skóra wokół nosa się pogarsza, po kaszach ma wzdęcia. Obecnie je sałatę, cukinię, żółtego kabaczka, zieloną i żółtą fasolkę, zielony mrożony groszek, pory, pietruszkę, kefir z mleka koziego i owczego, oliwę z oliwek, olej lniany, bazylię, oregano, koperek, małe ilości arbuza. Nie ma gazów ani wzdęć. Wprowadziłyśmy parę warzyw i nie ma gazów, wygląda na to, że może wzdęcia i gazy już się zmniejszyły, i może będzie można coś więcej wprowadzić.

Waleria przeszła też jakąś chorobę na początku tygodnia - ból gardła, zatkany nos i wysypka w jamie ustnej wokół ust. Ale nie było gorączki ani jakiś większych objawów, była śpiąca i zmęczona.

Po kefirze ma "kluchę w gardle" przez jakieś dwie godziny - czy to normalne, czy dawać jej kefir dalej?

Co dalej? Skóra wygląda bardzo dobrze, uszy suche, krost nie ma wcale, gazy i wzdęcia ustały, wszystko dobrze, ale nie je mięsa ani ryb.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 11-07-2011, 06:19
Ziemniaki gotowane w mundurkach z tłuszczem powinny dostarczyć sporą dawkę substancji odżywczych.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 11-07-2011, 15:17
Czy za wcześnie jeszcze na cebulę albo zieloną cebulkę jako dodatek?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 11-07-2011, 16:38
Można spróbować, ale ostrożnie.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 01-08-2011, 14:10
Po cebuli Waleria miała gazy.

Nie może też jeść zielonej fasolki, ucho cieknie parę godzin po zjedzeniu.  Odstawiona bazylia, fasolka i arbuz ze względu na pogarszanie skóry.  Nie wiem czy ona może różnie reagować na różne gatunki fasolki zielonej/żółtej, dlatego nic jej nie było po żółtej fasolce, a jak zjadła zieloną taką bardzo cienką to ucho sie jadziło zaraz bardzo i bulgotało jej w brzuchu przez dwa dni.

Spróbowała znowu pierś z indyka, nic się nie dzieję jak je pierś parę razy w tygodniu.  Mięso musi być białe i bez skóry, bo po skórze zaraz się jej ucho jadzi. 

Jej dieta to cukinia, kabaczek, sałata, oliwa z oliwek + koperek, mięta, oregano i zielona pietruszka, kefir z mleka owczego lub koziego, pierś z indyka w bardzo małych ilościach.  Jak się trzyma tego to skóra jest ładna, ale dalej nie może nic wprowadzać bo albo nos albo ucho zaraz się psuje, albo ma wzdęcia, gazy i bulgotanie w brzuchu.  Mam nadzieje że indyka będzie mogła jeść i nie zacznie reagować po jakimś czasie na niego też.  Dieta jest bardzo monotonna i Waleria ciągle pyta kiedy się to poprawi żeby więcej jeść.

Włosy bardzo jej wypadają.  Zaczeła nieznacznie przybywać na wadze.
Bierze znowu zioła na tarczycę (Thyroid Activator) i Kelp (raz dziennie).


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Andzia 01-08-2011, 14:56
Z moich doświadczeń wynika, że pokarm spożywany codziennie zaczyna mnie uczulać po pół roku i aby się "odczulić" muszę zrobić półroczną przerwę w jego spożywaniu. Dla mnie najlepszym wyjściem jest spożywanie pokarmów, które nie wywołują uczulenia w systemie rotacyjnym, tj. mam opracowane menu na 3 dni, tak aby dany produkt nie powtarzał się każdego dnia, ale trzeba przyznać, że mam szerszy wybór niż Waleria, ponieważ mogę spożywać każdego rodzaju mięso, trochę gorzej z warzywami.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 01-08-2011, 15:08
Cytat
ieta jest bardzo monotonna i Waleria ciągle pyta kiedy się to poprawi żeby więcej jeść.
No i po co się tak z tym śpieszyć? Więcej niech je tego, co może.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 01-08-2011, 15:51
Parę pytań:
1.  Robi się jej zielony osad na zębach, chyba z tych świeżych ziół do sałaty, jest to dziwne, bo my wszyscy jemy ten sam sos (oliwa i zioła) i nikomu zęby tak nie zmieniły koloru (co prawda ona je to 4 razy dziennie...).  Czy coś można na to zaradzić?

2.  Czy byłby to dobry pomysł zacząć ssać olej? Myślę tu o oczyszczaniu przysadki mózgowej, która może być odpowiedzialna za te wahania hormonów tarczycy i samopoczucia?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 01-08-2011, 16:18
Tak, ssanie oleju to bardzo dobry pomysł.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 01-08-2011, 16:32
Czy dawać jej oliwę z oliwek którą teraz je, czy spróbować z olejem słonecznikowym, tak jak jest zalecane?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 15-08-2011, 16:45
Waleria wprowadziła ziemniaki do diety. Przez pierwsze parę dni nie było reakcji.  Po paru dniach jak zjadła w dużej ilości z kefirem to miała gazy, ale każdy miałby gazy po całym talerzu ziemniaków z kefirem.

Już przez czwarty dzień Waleria ma jęczmień na oku, ale nic na to nie robimy.

Ssanie oleju bardzo pogarsza skórę na nosie. Wzięła kilka dni przerwy, żeby skóra się zagoiła na pewne okazje/wyjścia i jak zaczęła znowu ssać olej, to przez dwa dni ssania skóra na nosie znowu bardzo się pogorszyła.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 19-08-2011, 19:21
Jęczmień się zagoił, ale zaczęły się problemy z brzuchem.

Już czwarty dzień Waleria przechodzi jakiś wirus żołądka, boli ją brzuch, nie ma apetytu, jest bardzo osłabiona, przez pierwsze dwa dni miała biegunkę.  Pije wodę, je trochę warzyw gotowanych (cukinia, kabaczek, pory, pietruszka, marchew i ziemniak). Wczoraj jadła tylko śniadanie, resztę dnia piła wodę i spała. Dzisiaj zaczyna być głodna, ale jak coś zje, to boli ją brzuch. Nie wmuszam w nią jedzenia, je tylko jak jest głodna i to w niewielkiej ilości.  


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 02-09-2011, 16:23
Problemy z żołądkiem ustąpiły po pięciu dniach.

Po ziemniakach zaczęła się pogarszać skóra na nosie, a po gotowanej marchewce otwierała się rana na uchu. Jesteśmy więc z powrotem na podstawowej diecie na bazie piersi z indyka, sałacie, cukinii, kabaczka, oliwy z oliwek, pietruszki, pora i kefiru z mleka koziego. Stan Walerii się nie poprawia, nos nigdy nie jest do końca zagojony, teraz jakby oczy znowu zaczerwienione i brzegi powiek czerwone, nie wiem, czy znowu te rany na powiekach się otwierają. Myślałam że po całym lecie takiej diety wszystko się unormuje i Waleria będzie mogła już mieć bardziej urozmaiconą dietę.

Ostatni tydzień jest bardzo zmęczona, na treningach nogi ma jak z waty, więc wychodzi wcześniej, bo nie daje rady ćwiczyć.

Bierze zioła na wspomaganie tarczycy. Wyniki ma w normie, ale raczej na niskiej granicy poziomu hormonów.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Liwia 09-10-2011, 22:06
Cytat
Ostatni tydzień jest bardzo zmęczona, na treningach nogi ma jak z waty, więc wychodzi wcześniej, bo nie daje rady ćwiczyć.

Chyba dobrym pomysłem byłoby odstawienie treningów, skoro Waleria nie ma siły. Może jej organizm nie ma czasu na regeneracje i stąd brak poprawy? Moje wysypki szybciej bledną gdy więcej odpoczywam.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Monya 09-10-2011, 22:11
Chyba dobrym pomysłem byłoby odstawienie treningów, skoro Waleria nie ma siły. Może jej organizm nie ma czasu na regeneracje i stąd brak poprawy? Moje wysypki szybciej bledną gdy więcej odpoczywam.
No tak, tylko czy kolejne wyrzeczenie nie wpłynie znów źle na psychikę dziewczynki, a to również ma znaczenie.
JoanaS, co u Was? Mam nadzieję, że podzielisz się jakimiś dobrymi wiadomościami.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 10-10-2011, 14:35
Przeszedł okres zmęczenia.  Pod względem psychiki jest lepiej, jest uśmiechnięta i poziom energii jest w normie.  W szkole też się już unowmowało, wciągła się już w ten rytm nauki i treningów.  Sama decyduje kiedy nie może iść na trening bo jest zmęczona albo ma naukę.  Chcę żeby ona czuła się że to jest jej decyzja co będzie robić i na co chce mieć czas.

Dieta to ziemniaki, cukinia, kabaczek, gotowana marchewka, zupa (z ziemniaków, marchwi, pietruszki i pora), małe ilości kefiru, sałata, oliwa z oliwek i zielony koperek.  Bierze zioła na tarczycę.

Rana na uchu się wygoiła, ale za to jest otwarta rana w nosie i na powiekach.

Nos jest bez zmian, zacherwieniona skóra, gorsza niż dawniej.

Nie widzę jakieś większej poprawy, wydaję mi się że dieta kontroluje problemy skórne i trawienne ale jej gojenie i poprawa jest teraz mało widoczna.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Jola 24-10-2011, 20:04
JoannaS, czy jesteś pewna, że produkty, które wymieniasz w diecie swojej córki, są przez jej organizm przyswajalne? Pytam, bo u mojej córki uczulająco na skórę działają:  kabaczek, pietruszka, marchewka, por, kefir, oliwa z oliwek oraz indyk. Moja córeczka  co prawda jest jeszcze uczulona na bardzo wiele produktów i ma jeszcze mocne reakcje alergiczne, ale może nasze obserwacje będą mogły również Wam pomóc. 


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Koni 15-12-2011, 23:39
Może warto wyeliminować gotowaną marchew. Zauważono, że u dzieci autystycznych, które mają problemy z jelitami, po zjedzeniu gotowanej marchewki następuje pogorszenie. Tłumaczone jest to tym, że marchew po ugotowaniu jest ciężkostrawnym węglowodanem. Jestem mamą dziecka autystycznego, któremu gotowana marchew również szkodzi.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 16-12-2011, 16:14
Waleria ma trochę urozmaiconą dietę i służy jej to dużo lepiej.  Je teraz chleb Ezekiela (domowej roboty albo kupny bez dodatku glutenu), quinoa, amaranth, gotowane jabłka, sałata, zupa jarzynowa, ananas, arbuz, rodzynki, oliwa z oliwek, zioła/przyprawy (pietruszka, koperek, kolendra), od czasu do czasu (1 - 2 razy w tygodniu) ryba (tilapia), kiszone ogórki, owczy lub kozi kefir i ser, masło, placki/wafle ryżowe, gorzka czekolada.

Wszyskie rany są zagojone, skóra wokół nosa jest prawie zagojona, nigdy całkiem zaczerwienienie nie znika, ale jest już prawie niewidoczne.  Widać wyraźną reakcję na stress, zawsze skóra pogarsza się i ma niestrawności.  Ogólnie samopoczucie bardzo dobre.

Miesiąc temu miała kontuzję przez gimnastykę - pęknięta z przeciążenia  kość krzyżowa, nie ćwiczyła przez miesiąc i teraz zaczyna powoli trenować znowu.

Wygląda też na to że jej organizm walczy aby przybrać na wadze, może przez to że jest to wiek dojrzewania i musi wreszcie "dojrzeć".  Czekamy cierpliwie kiedy to przyjdzie i hormony unormują się.

Podczas dni kiedy ma więcej stresu pije zioła na niestrawność stresową. Pije też czasem hebatę miętową.  Dalej bierze kelp i zioła na wspomaganie tarczycy (po jednej tabletce na dzień).


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 16-12-2011, 19:43
Miesiąc temu miała kontuzję przez gimnastykę - pęknięta z przeciążenia  kość krzyżowa, nie ćwiczyła przez miesiąc i teraz zaczyna powoli trenować znowu.
Przecież jeden błąd nie wystarczy, by nabrać rozumu.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Spokoadam 16-12-2011, 20:17
Cytat
Przecież jeden błąd nie wystarczy, by nabrać rozumu.
No tak, jak wyląduje na wózku do dopiero załapie o co chodziło.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Loret 17-12-2011, 10:59
Cytat
gotowane jabłka,
Smaczniejsze i bardziej aromatyczne są jabłka robione na parze. Należy jabłko razem ze skórką pociąć na ćwiartki, a później delikatnie zdjąć nożem skórkę.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 18-12-2011, 06:41
Robimy jabłka pieczone w całości w piekarniku, na parze i sos z jabłek.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka 04-04-2012, 18:08
Joanno!
Jestem ogromnie ciekawa postępów Walerii w drodze do zdrowia. Jak się czuje? Jak oczyszczanie, alergia? Proszę, napisz co u niej.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 21-06-2012, 13:49
Waleria ma się bardzo dobrze.  Dieta bardzo urozmaicona, nie ma gazów ani wzdęć, rany na uszach zagojone i otwierają się sporadzycznie jak je niektóre surowe warzywa.  Egzema na nosie nie jest już widoczna wcale.  Pokazuje się trochę po rybach, kiszonej kapuście, kiszonych ogórkach i jak ma jakiś stres.

Dodam że chodziła na akupunkturę przez cztery miesiące i w tym samym czasie dalej trzymała dietę.

Teraz je ryby, sporadycznie jajka (do naleśników z mąki gryczanej), warzywa raczej gotowane, duszone lub podsmażane, pieczarki, chleb i makaron Ezekiela, ryż brązowy, quinoa, kasza jaglana, orzechy włoskie, migdały, rodzynki, czekoladę ciemną, owoce (ananasy, jabłka pieczone, mango, truskawki, maliny, borówki, avokado), masło i sery kozie i owcze, oliwa z oliwek, zioła/przyprawy, ocet jabłkowy, musztadę, miód (w małych ilościach), fasolę, groch, soczewicę.  Nie je glutenu, krowiego nabiału i mięsa, wszysko jest przygotowywane w domu.   Eksperymentuje z jedzeniem coraz więcej i nie ma jakiś wielkich reakcju ani problemów.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Liwia 22-06-2012, 17:17
Cytat
Nie je glutenu, krowiego nabiału i mięsa

Dlaczego zrezygnowałyście z mięsa?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 22-06-2012, 18:10
Po mięsie pogarszała się egzema i otwierały się rany na uszach. Rany otwierały się też po kefirze (kozim i owczym) więc też zrezygnowała z niego. Myślę że niedługo problemy te się całkiem skończą i będzie mogła jeść mięso i więcej ryb. Problem tylko że Waleria nie chce jeść ani mięsa ani ryb.  


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 13-02-2013, 00:48
Waleria ma się dobrze, je już dużo więcej i problemów prawie nie ma. Jak przestała trenować gimnastykę stan bardzo się poprawił, przestała się stresować i denerwować. Zrobiłyśmy też kuracje Slow-Magiem i to rozwiązało bóle mięśni i poprawiło trawienie. Stan jest teraz bardzo dobry, egzemy nie ma, jest czasem zaczerwienienie ale też szybko znika. Unika bananów bo po nich rany na uszach się otwierają, unika też chleba Ezekiela bo ma po nim wzdęcia (czego dawniej nie było jak go jadła).


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: scorupion 13-02-2013, 08:33
I proszę jak miło, bierzcie przykład.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Liwia 14-02-2013, 15:11
Waleria ma się dobrze, je już dużo więcej i problemów prawie nie ma. Jak przestała trenować gimnastykę stan bardzo się poprawił, przestała się stresować i denerwować. Zrobiłyśmy też kuracje Slow-Magiem i to rozwiązało bóle mięśni i poprawiło trawienie. Stan jest teraz bardzo dobry, egzemy nie ma, jest czasem zaczerwienienie ale też szybko znika. Unika bananów bo po nich rany na uszach się otwierają, unika też chleba Ezekiela bo ma po nim wzdęcia (czego dawniej nie było jak go jadła).
Joanno. Może napisałabyś takie podsumowanie, co stosowałyście od początku drogi by pomóc Walerii. Pamiętam, że stosowałyście zestaw ziół na tarczycę. Czy korzystałyście także z zabiegów bioenergoterapii, akupunktury lub może jakichś innych metod pomocniczych?


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: JoanaS 08-10-2013, 14:25
Stosowałyśmy dietę eliminacyjną aby dowiedzieć się na co reaguje. Stosowała też przez jakiś czas akupunkturę i bioenergoterapię. Wyeliminowanie jedzenia na które reagowała i stresu bardzo pomogło. Waleria spalała się też przez stare zadry z koleżankami, pomogło przebaczenie i świeże spojrzenie na siebie i innych. 

Teraz je to co chce (w granicach zdrowej diety), staram się jej urozmaicać jak mogę ale ona jak się czegoś uczepi to je to aż się jej znudzi. Lubi też piec, więc od czasu do czasu je wypieki z mąki zwykłej, zastępujemy tylko cukier miodem i stevią.

Unikamy stresu, je to co jej smakuje i na co ma ochotę. Robi też drugi raz kurację Slow-Magiem.


Tytuł: Odp: Waleria - problemy z trawieniem i skórą
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 14-10-2013, 12:09
Cytat
Teraz je to co chce (w granicach zdrowej diety), staram się jej urozmaicać jak mogę ale ona jak się czegoś uczepi to je to aż się jej znudzi.
Widać zachowała zdrowy instynkt. Wszystkie stworzenia tak się odżywiają. Także ludzie odżywiali się w ten sposób, zanim medycyna stworzyła nową specjalność - dietetykę: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dietetyka