Niemedyczne forum zdrowia

BLOK PORAD, POMOCY I WYMIANY DOŚWIADCZEŃ => W drodze do zdrowia - pytania, wątpliwości => Wątek zaczęty przez: Ola 14-08-2011, 15:27



Tytuł: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 14-08-2011, 15:27
Nie potrafię tego wytłumaczyć, że po prawie roku od stosowania MO dopiero teraz zaczęłam się czuć naprawdę źle. Osłabienie, zawroty głowy. Wybieram się na zrobienie morfologii. Mąż zaznacza w kalendarzu kropkami dni, kiedy się czuję źle i wychodzi, że cala masa /swoja drogą wściekłam się na to niesamowicie i że zaznacza, i na ta swoją słabość/. Próbuję to jakoś pojąć. Nie piłam ostatnio koktajli, przyznaję.
Wyczytałam w wątku Anastazji, że trzeba więcej pić przy oczyszczaniu, więc się tez do tego mobilizuję /dosłownie, bo mój organizm nie lubi przesadnego nawadniania/.
Mimo wszystko jeszcze tak źle nie było /wiem, że tak pisałam przy gwałtownych reakcjach organizmu :), ale teraz to osłabienie.../. Czy powinnam przerwać picie MO?
Od wczoraj narzuciłam reżim typu:
1/ 3 x dziennie KB z bananem plus pestki
2/ rosół na "szczęśliwej" kurze plus mięso z tejże kury
3/ picie wody w zwiększonych ilościach z sokiem z cytryny
Idę w dobrym kierunku? Czy coś przegapiłam? Proszę o radę.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 14-08-2011, 19:45
Dzięki. Zmniejszę dawkę. Coś jest na rzeczy, też jestem na oleju kukurydzianym. Z tym, że zapotrzebowanie na wodę u mnie nie wzrosło. Dla spokoju ducha zrobię jednak wyniki.
Poza tym mam przed sobą egzaminy i nie mogę tak egzystować sobie a muzom  :crybaby:.



Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 25-08-2011, 15:39
Wyniki morfologii wyszły ledwie w normie - 12.1 hemoglobina, hematokryt niski 35.5, MCV 81.8, EOS 1.1, IMG 0.01 Ret M 5.0; dla odmiany powyżej normy BAS-bazocyty.
Czy ktoś może mi pomóc w interpretacji?


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: scorupion 25-08-2011, 16:01
Czy ktoś może mi pomóc w interpretacji?

Mendycyna i kalekarze ci pomogą.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 09-09-2011, 08:22
Osłabienie organizmu. Morfologia na granicy anemii /jeden lekarz powiedział, że potrzebna suplementacja, drugi, że nie będzie mnie niczym faszerował, żebym jadła produkty bogate w żelazo/.
A teraz pojawił mi się w piersiach... pokarm, w maleńkich ilościach, a jednak.
Wysoki poziom prolaktyny. Nie mam pojęcia skąd się u mnie wziął. Nie biorę leków hormonalnych, leków w ogóle. Mam zlecone badania hormonów, już wkrótce będę wiedziała więcej. Czy to ma jakiś związek z wynikami morfologii? Gin twierdzi, że nie. Jest dobrym lekarzem, ale wierzy tylko w farmaceutyki. Czy można naturalnie unormować poziom prolaktyny? Proszę o pomoc.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Stamar 09-09-2011, 08:46
...Czy można naturalnie unormować poziom prolaktyny? Proszę o pomoc.

Można. Należy zastosować długoterminowo standardowe dawki MO, KB oraz wprowadzić DP.
Zapomniałem dodać, że w powyższej "recepcie" należy uwzględnić dużo spędzonego czasu na czytaniu forum Biosłone.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Eso75 09-09-2011, 09:33
A zanim zastosuje się rady przedmówcy, szczególnie ostatnią, należy dokładnie w dużych dawkach zapodać sobie lekturę podstawową, do czasu aż się dobrze zrozumie co autor tam natworzył.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Euroscan 09-09-2011, 11:14
I nie trzeba robić dalszych badań laboratoryjnych tylko czytać to forum ?
Jak tak można dalej ŻYĆ.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Amelia 09-09-2011, 11:20
Zgadzam się z przedmówcami. Też miałam podwyższoną prolaktynę, co skutkowało nieregularnymi cyklami, na szczęście hormony się unormowały. Remont strutego organizmu trwa długo i trzeba go przetrwać. Ja wspomagam się octem jabłkowym (piję 2 łyżki na czczo rozcieńczony w wodzie). Gdy nie mam siły, ucinam sobie drzemkę lub piję słabą kawę.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: scorupion 09-09-2011, 11:25
Mam zlecone badania hormonów, już wkrótce będę wiedziała więcej..

Tak, tak, na pewno. Podziel się z nami tą wiedzą.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Dusiu70 09-09-2011, 12:39
Jest dobrym kalekarzem, ale wierzy tylko w farmaceutyki.
To zdanie powinno brzmieć: Jest dobrym kalekarzem, ponieważ wierzy tylko w farmaceutyki.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 17-09-2011, 23:44
Zgadzam się z przedmówcami. Też miałam podwyższoną prolaktynę, co skutkowało nieregularnymi cyklami, na szczęście hormony się unormowały. Remont strutego organizmu trwa długo i trzeba go przetrwać. Ja wspomagam się octem jabłkowym (piję 2 łyżki na czczo rozcieńczony w wodzie). Gdy nie mam siły, ucinam sobie drzemkę lub piję słabą kawę.
Amelia, jak to łączysz z MO? Chodzi mi o kolejność w piciu na czczo.
Dzięki za dobre słowo, zaczynam już się wstydzić tej słabości organizmu, ciągłego złego samopoczucia, wyjaśniania wszystkiego remontem generalnym.
Dlaczego ocet jabłkowy?


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 17-09-2011, 23:45
I nie trzeba robić dalszych badań laboratoryjnych tylko czytać to forum ?
Jak tak można dalej ŻYĆ.
Zdrowy rozsądek podpowiada, że aby zrozumieć trzeba też badać i obserwować siebie. Badać też. Dlatego zrobiłam test.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 17-09-2011, 23:47
A zanim zastosuje się rady przedmówcy, szczególnie ostatnią, należy dokładnie w dużych dawkach zapodać sobie lekturę podstawową, do czasu aż się dobrze zrozumie co autor tam natworzył.
Z całym szacunkiem studiuje wnikliwie wszystkie książki Biosłone jakie się pojawiły. Nie znalazłam niczego o huśtawce hormonów. Eso 75, jeśli masz namiar na link do wymiany zdań na ten temat będę zobowiązana.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 18-09-2011, 10:20
Mam zlecone badania hormonów, już wkrótce będę wiedziała więcej..

Tak, tak, na pewno. Podziel się z nami tą wiedzą.

Jest dobrym kalekarzem, ale wierzy tylko w farmaceutyki.
To zdanie powinno brzmieć: Jest dobrym kalekarzem, ponieważ wierzy tylko w farmaceutyki.

Scorupion i Dusiu - to wspaniale, że macie tyle czasu i energii, ale warto by je spożytkować jakoś efektywniej.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: scorupion 18-09-2011, 13:49
I vice versa.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Amelia 18-09-2011, 14:16
Olu
Ocet wspomaga działanie mikstury, pomaga szybciej wydalić toksyny krążące we krwi - także metale ciężkie. Nie jestem ekspertem, mogę się mylić. Dużo na ten temat pisała KaZof. Ocet możesz wypić, np. godzinę po MO, w niczym to nie szkodzi. Trzeba jednak pamiętać, że najlepsze efekty w odzyskaniu zdrowia daje dieta i mikstura.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Eso75 19-09-2011, 08:39
Olu, nie mam namiaru na link dotyczący huśtawki hormonów. Chodzi konkretnie o to, że prawidłowe wydzielanie hormonów jest skutkiem prawidłowo funkcjonującego organizmu. Jak chyba zauważyłaś, bo napisałaś, że studiujesz wnikliwie lekturę podstawową, Mistrz nigdy i nigdzie nie dzieli chorób tak jak robi to służba chorób. U jednego będą problemy z jelitami, u drugiego z hormonami.
Stan z granicy anemii rewelacyjnie "leczy" się zwiększoną ilością podrobów (wątróbki) w pożywieniu, dodatkowo mnie np. pomagał sok z buraka (w ciąży). Musisz zrozumieć, że wyniki dadzą Ci to, że bardziej się zdenerwujesz, szczególnie jeśli będziesz je robić w kółko i cały czas o nich myśleć, bo wtedy wywołujesz w sobie stres. Negatywny stres to dodatkowe toksyny do zneutralizowania. To są banały, ale dopóki nie przestawisz myślenia, ja obstawiam, że nie poczujesz się lepiej, przede wszystkim dlatego, że oczyszczanie to gorsze samopoczucie i często zaburzenia w gospodarce hormonalnej. A jeśli się bardzo wystraszysz, to zaraz zaczniesz brać na to leki.
Co do dużych negatywnych objawów, ograniczaj wtedy MO, wspomagaj się octem i przede wszystkim dobrze się odżywiaj - to jest potrzebne do odbudowy komórek i dojścia w końcu do dobrego samopoczucia.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Aisha 19-09-2011, 14:43
Bardzo sprawnie podnosi poziom hemoglobiny pity codziennie sok z marchwi i buraka (jednakże najlepiej z sokowyciskarki, nie sokowirówki). Polecam również koktajl z natki pietruszki (cała nać) + sok z połowy cytryny + łyżeczka octu jabłkowego + pół szklanki letniej wody + łyżka dobrej jakości miodu - zmiksować wszystko i wypić. Dobre rezultaty daje również picie herbatki z pokrzywy z dodatkiem soku z dzikiej róży (można kupić w sokach zielarskich sok pt. "Polska róża. Naturalna witamina C"), lub po prostu z sokiem z cytryny - żelazo wchłania się przy obecności wit. C. Powodzenia.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Alinka12 20-09-2011, 07:40
Olu, u mnie problem z prolaktyną występuję od dawna, tzn. kiedyś przypadkiem po naciśnięciu na piersi zauważyłam,że sączy mi się mleko, wtedy jeszcze nie piłam MO, lekarz zrobił mi wyniki i wyszło, prolaktyna bardzo podwyższona, chciał mi wcisnąć bromergon, silny lek hormonalny, recepta poszła do kosza! Ale wiem, że ten problem z hormonami, to odzwierciedlenie naszego organizmu, dużo dają koktajle, których ostatnio zaprzestałam pić- ale od kilku dni znów zaczęłam! U mnie przed okresem występowały również delikatne plamienia, ale jak piłam regularnie koktajl, to plamienia ustały. Więc koktajle są zbawienne! Prolaktyną się nie przejmuj, wróci do normy, jak stan naszego organizmu się poprawi! Musimy czekać cierpliwie. A i nerwy mam zszargane, wewnętrznie chodzę jak atom, może powinnam brać żelazo?


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Rif 20-09-2011, 08:31
A i nerwy mam zszargane, wewnętrznie chodzę jak atom, może powinnam brac żelazo?

Na nerwy slow-mag czerwony, a żelazo oczywiście pod postacią wątróbki.

Więcej czytać, zdobywać wiedzę, to i nerwów będzie mniej.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Aisha 20-09-2011, 09:04
Rif czasami nerwowość jest jako takim kryzysem ozdrowieńczym, gdy wątroba wywala toksyny.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Alinka12 20-09-2011, 10:35
Czytam, czytam, tylko brakuje silnej woli!


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 20-09-2011, 20:09
Eso, Aisha, Alinka - dziękuję.
Soki piję /z marchwi/, bo polepszają mi apetyt. Włączę buraka, choć nie przepadam. Pokrzywę mam ususzoną, zbieraną na wsi. Nie myślałam, że można łączyć z sokiem z cytryny.
Zacznę pić. Pokrzywa jest pyszna /jakieś dwa miesiące temu przez miesiąc piłam 3x dziennie po szklance/.
Te wyniki robię bardziej dla wszystkich wokół, bo są przerażeni tym, co się dzieje. Alinko, oczywiście lekarz już mi przepisał Bromergon.
Nie ma mowy... Leżąc na oddziale ginekologicznym /badania hormonalne/ napatrzyłam się na mnóstwo młodych dziewczyn, które po leczeniu lekami hormonalnymi trądziku, leczą teraz ... niepłodność. Te, które leczyły niepłodność z kolei są w ciąży ... mnogiej albo też w bardzo mnogiej np. z czworaczkami...
Ingerowanie zewnętrzne w poziom hormonów, wychodzi więc bardzo różnie.

Swoją drogą na oczyszczanie /tak jak na ciążę :)/ nigdy nie ma dobrego momentu...
Jakieś zobowiązania, egzaminy, a tu kiepska forma.
KB ostatnio nie piję, bo jem pestki słonecznika /pożeram całe słoneczniki :)/ i dyni z działki plus cały czas owoce, dynia. Staram się przebywać na świeżym powietrzu, ile się da.
Ostropest mam kupiony i jakoś się zabieram do niego, jak pies do jeża... Pora zacząć.

Ocet jabłkowy spróbowałam do tej pory tylko zewnętrznie, ale już doczytałam jak się "nastawia", więc już po egzaminie startuję.
KB to dla mnie przyjemność, więc wrócę niebawem do tej formuły.
Mnóstwo recept - zacznę je realizować sukcesywnie i wtedy napiszę. Czasem wydaje mnie się, że już tyle robiłam, że odżywiam się dobrze, a tu ciągle brak spektakularnych efektów.
Cierpliwości, gdzie ty? :)



Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Sobol 20-09-2011, 20:45
Na wszystko przyjdzie czas, na cierpliwość również. :-)


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Alinka12 21-09-2011, 07:54
Dokładnie, ja też staram sie nauczyć byc cierpliwą!


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Eso75 21-09-2011, 07:58
Oczekiwanie na spektakularne efekty to jakby droga nie tędy ... No chyba, że dla kogoś spektakularne będzie poczucie się któregoś dnia dobrze :).


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 11-10-2011, 22:16
Picie octu rzeczywiście wzmacnia, piję po łyżeczce na szklankę wody z miodem rano i wieczorem (i nie do wiary, że nawet polubiłam ten smak - nauczyłam się pić tak, żeby nie poczuć zapachu octu). Mój ocet dopiero "nastawiłam".
Wątróbkę próbuję na różne sposoby. Czuję się zdecydowanie lepiej.
Fakt, że jestem po egzaminie i że go zdałam będąc w takim stanie sprawia, że czuję się herosem :).


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Alinka12 12-10-2011, 10:45
To super! Tak trzymaj!


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 20-10-2011, 22:44
Właśnie przeszłam ekspresowe oczyszczanie zatok czołowych. Niesamowicie lepka wydzielina koloru morelowego jak poetycko określiła moja córka, momentami z przewagą zieleni, zablokowała mi całkowicie nos. Przeżyłam parudniowe czuwanie, bo w nocy nasilały się objawy. Pierwszego dnia wyglądałam jak na pobycie w łagrze z głową okutaną czym się dało - czapka uszatka, ale luźna, więc pod nią druga z podwójnym otokiem na czole /a i tak nie mogłam jej dogrzać, to ucha, to czoła, jakby migdały też, więc na szyi szalik/. Sama nie dowierzałam własnym oczom mijając lustro... Od poniedziałku właściwie do dziś wydaliłam z siebie całą masę paskudztwa. Pomogły parówki z szałwią, Mistrzu dziękuję.
Byłam już bardzo bliska pielgrzymki do apteki po ibuprom zatoki...
Tymczasem dziś wszystko się skończyło.
Czasem myślę, żeby coś zwolnić, spowolnić to tempo oczyszczania, żeby jakoś funkcjonować, a tu się okazuje, że bywa intensywnie krócej niż się mogłoby wydawać.
Mam nadzieję, że już po balu.
Pozdrawiam


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Alinka12 21-10-2011, 08:36
U mnie Olu z  kolei pojawiły sie jakieś zawroty głowy co mnie przeraziło i bóle w podbrzuszu!
Pewnie też oczyszczanie!


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Grawo 21-10-2011, 08:45
Jeśli oczyszczanie ma przebieg gwałtowny, odstawiamy miksturę, i zaczynamy po ustąpieniu objawów od kropelki, po co się katować, oczyszczanie może być przyjemne, pod warunkiem, że będziesz słuchac swego organizmu.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 25-10-2011, 11:39
Tak, to prawdziwy huragan, który nawiedza mnie od czasu do czasu. Mam wrażenie, że teraz po ponad rocznym stosowaniu MO zaczął się okres intensywnego oczyszczania. MO wprowadzam teraz po kropelce. Piję dalej ocet jabłkowy. I wbrew pozorom nie mam wcale ochoty na takie fajerwerki...


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 04-11-2011, 10:59
Wczytuję się w forum coraz bardziej. Moja ostatnia grypa i w pewnym odstępie czasu jelitówka, którą zaraziłam się w przedszkolu malucha przyspieszyły powrót do zdrowia. Po konsultacji z Zibim zmniejszyłam dawkę MO /ze względu za rozregulowanie poziomu hormonów/. Liganany w KB - czyli próba uregulowania ich poziomu przez siemię lniane. Swoją drogą nawet nie byłam na wizycie z wynikami. Zgłoszę się za jakiś czas, żeby potwierdzić, że już nie mam :), albo dam w ogóle spokój. Czuję się dobrze. Osłabienie minęło, inne objawy świadczące o podwyższonym poziomie też.
Odstawiłam też picie octu, chociaż polubiłam smak i zapach "domowego" :), gdyż moje stawy dają znak, że pora zbastować.
Czas się zregenerować przed dalszym oczyszczaniem. Przyznaję, że picie KB zawsze dość bagatelizowałam, poza tym robiłam zbyt wodniste i piłam z przymusu. Teraz robię pyszniuchy :) i mam nadzieję, że malucha też namówię.

Tymczasem co dobrego: zatoki czołowe i boczne nosa oczyszczone niemal zupełnie. Czuję jeszcze spływającą wydzielinę, ale zdarza się to już dość sporadycznie. Katar jeśli w ogóle się pojawia jest już przezroczysty. Bóle głowy - czoło, skronie - ustąpiły. Dalsze oczyszczanie nastąpiło w trakcie i tuz po jelitówce, kiedy to zaczął się ból tylnej części głowy /byłam bliska tabletki/, który następnie przesunął się na szyję, a potem na plecy. Przy lekkim kaszlnięciu czułam się /przypuszczam, z całym szacunkiem/ jak pacjent oddziału gruźliczego tak bolało wszystko w obrębie całego korpusu. Po dwóch dniach jak ręką odjął.
Po tych dwóch infekcjach, niemal identycznie jak w przypadku opisywanym przez Lacky`iego poprawił się stan skóry. Od jakiegoś czasu stosuję dodatkowo zewnętrznie ocet jabłkowy z wodą 1:1, który działa niemalże jak kwasy w gabinecie kosmetycznym /to tez kwas, chodzi o kwestię stężenia/. Dane mi były zabiegi z kwasami na twarz i na skórę pleców ale efekt był krótkotrwały, nie mówiąc o dość nieprzyjemnym zabiegu. Wcieranie octu z wodą polecam, bo jest i przyjemne /kwestia zapachu rzecz osobna/ i pobudza ukrwienie. Dość szybko regeneruje skórę, nie powstają nowe niespodzianki, rozjaśnia ewentualne przebarwienia. Dodam, ze nie stosuję na twarz. Może pokombinuję z mniejszym stężeniem, zdecydowanie bardziej polecam na twarz jako tonik alocit.
Ale jak mówię, ocet był dodatkiem, infekcje wirusowe zrobiły główną robotę.

Jeszcze słowo o córeczce. Pije MO w dawce 2 łyżeczki rano /resztę pije mąż/. Chodzi do przedszkola cały czas. Lekko pokasłuje, miewa katar, który pojawia się i znika /układam jej głowę wysoko na noc na poduszce w sytuacjach zawalenia nosa na amen, po czyszczeniu z sola fizjologiczną przed snem/. Co wieczór wygląda na bardzo przeziębioną /zaczerwienione oczy, pokasływanie, pogłębione zmęczenie organizmu co u niej objawia się płaczliwością/. I kiedy wieczorem już kombinuję, że zatrzymam ją rano w domu - rano wstaje jak szczygiełek, sama się ubiera i jest gotowa do przedszkola bez kaszlu, z minimalnym katarem, w dobrym humorze. Ten stan trwa już ponad tydzień. Dodam, że nie podaję jej żadnych syropów, wzmacniaczy. Nie gorączkuje. Nie chce się przekonać do KB, więc codziennie je co najmniej dwa owoce, dieta w przedszkolu jest bardzo dobra /system motywacyjny dla dzieciaków sprawia, że jedzą nawet zupy porowe, brokułowe, surówki/, redukuję nawet żelki Haribo.
Mąż, który był dość sceptycznie nastawiony do oczyszczania malucha sam jest zdziwiony tym stanem. Dodam, że jego udział w sprawie jest symboliczny :), tzn "wypiję z twoich rąk nawet truciznę, MO? ok, powerdrink? oczywiście". Podsuwanie literatury pod nos nie pomaga, więc dałam spokój.
Ocet jabłkowy piją również marynarze, więc po żeglowaniu po Bałtyku z uznaniem potwierdził, że więcej jest przekonanych i nawet z ciekawością się zaznajomił z książką o occie jabłkowym.
Zastanawia mnie to, że o dziwo tylko ja złapałam jelitówkę, ani maluch ani mąż nie? Co to oznacza? Że mój organizm już wytyczył ścieżkę czyszczenia i skorzystał z okazji a ich są albo zbyt odporne, albo jeszcze na tyle zanieczyszczone?



Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 04-11-2011, 11:04
Swoją drogą nie wiem tylko czy dobrze zrobiłam radząc sobie z biegunką colą i bananami? Nie znalazłam biosłonejskiego przepisu, a sytuacja była, że tak powiem nagła.
W zeszłym roku jedząc tymczasem sucharki i pijąc miętę /plus mineralna/ trafiłam pod kroplówkę z powodu odwodnienia. Teraz wolałam nie ryzykować. /Włączyłam: marchwiankę, rozgotowany ryż, picie gorącej przegotowanej wody - redukowały bóle żołądka i tyle/.
Nie stosowałam węgla, borówek nie miałam - to sposoby, które wygooglałam.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Spokoadam 04-11-2011, 11:17
Cytat
Zastanawia mnie to, że o dziwo tylko ja złapałam jelitówkę, ani maluch ani mąż nie? Co to oznacza? Że mój organizm już wytyczył ścieżkę czyszczenia i skorzystał z okazji a ich są albo zbyt odporne, albo jeszcze na tyle zanieczyszczone?
To nie jest istotne, bardziej istotne jest to że jesteś na drodze do zdrowia.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 07-11-2011, 22:31
Właśnie przeczytałam o ziołach, które wpływają na zmniejszenie poziomu prolaktyny!!! To: niepokalanek mnisi i karbieniec europejski... A zaczęło się od szukania info o kozieradce.
Coś zamiast Bromergonu do czasu gdy organizm sam sobie na dobre nie poradzi ze skokiem prolaktyny. Teraz sklep zielarski i szukanie :)


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 17-11-2011, 19:40
Martwi mnie stan mojego dziecka. Jest ciągle zmęczona. Ma podsiniałe oczy. Trochę pokasłuje, ma katar. Ale nie ten stan nie zmienia się w jakiś bardziej poważny, z temperaturą czy wzmożonym kasłaniem czy katarem. Jakby miała problemy z błędnikiem? Potrafi się przewrócić prawie w miejscu. Daję jej 1 łyżkę MO. Ma zapalenie pochwy, macerującą się śluzówkę odbytu. Tu pomagam doraźnie alocitem, maścią. Doraźnie pomaga. Rodzina nastaje, że robię jej krzywdę do tego wszystkiego. Koktajli nie pije. Zjada owoce. Co do diety to tylko wieczorem je w domu. W przedszkolu odżywia się przez większość dnia. Lekkie wzdęcia utrzymują się cały czas. Do tego jakaś mała narośl w nosku, która ciągle rośnie /urywana przez malucha, bo w tym miejscu bardzo ją drażni... Wymrozić to? Martwię się coraz bardziej. Czy powinnam jej przerwać podawanie MO?


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Eso75 21-11-2011, 14:44
Olu zastanów się raczej poważnie nad całokształtem. Co da samo przerwanie podawania MO?


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 26-11-2011, 19:24
Eso, wznowiłam u malucha MO. U mnie jeszcze przerwa. Od początku listopada mam trzecią jelitówkę? Ta o dziwo objawia się zupełnie inaczej. Ból żołądka nie do wytrzymania, musiałam aż sięgnąć po No-spę. I dalej żołądek jest jakby ociężały, bolący ale nie ma wymiotów, ani biegunek. Więc może tym razem to coś innego.
Przez jelitówki, spadek wagi znów nastąpiło osłabienie organizmu i pojawiły się objawy huśtawki hormonów. Byłam bliska sięgnięcia po jakiś produkt ziołowy z niepokalankiem. Ale udało się bez. Od początku listopada nie piję MO, tymczasem mam różne wędrujące bóle /do granic wytrzymałości/, początkowo myślałam, że to korzonki, potem przeniósł się wyżej, jakby nerka, a teraz druga strona. Plus żołądek aktualnie. Bóle stawów. Mam przed sobą kolejny egzamin i marzę o zebraniu się jakoś do intensywniejszego trybu...


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 27-11-2011, 11:53
To była najprawdopodobniej kolka wątrobowa. Czy raczej atak wątrobowy. Dopiero czwarta No-spa pomogła mi przestać zwijać się z bólu i jakoś funkcjonować. Zauważyłam, że mogę normalnie jeść posiłki i nie powodują one żadnej rewolucji -stąd wyeliminowałam jelitówkę i zaczęłam szukać, objawy wskazały jednoznacznie na wątrobę. Moje otoczenie jest coraz bardziej sceptyczne, a tymczasem parę dni po "ataku" czuję się jak nowo narodzona. Remont trwa w najlepsze, chociaż nie piję MO. Piłam cały czas wtedy kiedy trzeba było zrobić przerwę lub zmniejszyć dawkę - tak to sobie tłumaczę?


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Amelia 27-11-2011, 12:05
Olu, wracaj powoli do picia mikstury. Nie warto robić zbyt dużych przerw w piciu. Lepiej zmniejszyć dawkę. Kolka wątrobowa jest normalnym objawem oczyszczania. Świadczy o przeciążeiu wątroby, która próbuje przefiltrować krew z toksyn. Po usunięciu kamieni, śluzu i uregulowaniu stolca, wątroba trochę "odetchnie", ale to może trwać nawet dwa lata. Wszystko wskazuje na to, że zbliżam się do tego etapu :), choć są dni, kiedy nie radzę sobie z objawami. Dobrze wtedy jeść ostropest, nawet 1 łyżkę dziennie. A jak u ciebie z dietą i KB?


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Spokoadam 27-11-2011, 13:06
Olu - Twój organizm reaguje dynamicznie, na Twoim miejscu zmniejszy bym dawkę MO, żeby się nie męczyć za bardzo.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 27-11-2011, 20:08
DP stosuję cały czas. Zdarza się szaleństwo typu: ciasto cynamonek posypane pudrem, ale to od wielkiego dzwonu. Na co dzień jajecznica, ryby wędzone, mięso typu: szyja indycza do zup, wątróbka drobiowa, surówki ze Śmietaną, owoce, chleb z masłem /wrócę do pieczenia, bo zupełnie przestało mi smakować pieczywo sklepowe oprócz cebularzy/ i placuszki na zsiadłym mleku z dynią i zmielonymi migdałami, orzechami, siemieniem; też pasztet i pierogi z soczewicy, która mi bardzo smakuje. KB z ostropestem minimum jeden -maksymalnie dwa. Piję ciepłą wodę, skrzyp, dziurawiec, zieloną herbatę, wodę z sokiem z aronii.
Staram się wszystko sama gotować, nawet dawne przepisy mamy przestały mi jakoś odpowiadać, pierogi ruskie są zbyt twarogowe, zupy zbyt kwaśne - zwyczajnie to odchorowuję. Po sałatce wielowarzywnej z majonezem być może miałam kolkę wątrobową - to możliwe ?
Dobrze się czuję po zupach kremach i wszystkim z soczewicą i dynią. Szukam nowych przepisów, ciągle mam ochotę na zakazane drożdżówki, kawę z mlekiem, ale wiem jak to się kończy, więc trzymam się...


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Lavenda22 27-11-2011, 22:22
No właśnie, ta kawa z mlekiem nieszczęsna. Nie potrafię się powstrzymać!


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 30-11-2011, 21:21
Narośl u malucha w nosku jakby ciemnieje - końcówka !!!! Wygląda fatalnie, niczym wisząca koza w nosie... Pocieszam się, że to droga do ewakuacji...


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Fabularasa 30-11-2011, 21:29
Od siebie dodam coś co ma związek z treścią tematu tego wątku. Wczoraj czułem ogólne osłabianie, łamanie w kościach, coś jakby bóle mięśnie, dlatego położyłem się spać o 22:00. W nocy nastąpiło wypocenie i dziś nie ma śladu tego typu objawów. Mam tylko nadzieję, że to oznaka, iż mój organizm powalczył i wywalczył to co było do osiągnięcia.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 30-11-2011, 22:44
Fabularasa, świetnie to znam. Czy zauważyłeś u siebie zmianę termoregulacji po takich kryzysach ozdrowieńczych? Bo ja po kilku takich seriach, może kilkunastu nawet wypoceń /kiedy to minęło?/ przestałam marznąć np będąc na dworze bez puchowej kurtki przy takiej pogodzie listopadowej skrobiąc rano szybę w samochodzie. Ogrzewanie w domu ustawione jest niemal na zero. Nie mam bóli gardła... Idzie ku lepszemu, czuję to. Amelio, wracam jutro do MO po kropelce.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 07-01-2012, 12:53
A teraz coś, o czym na rożnych wątkach jest, ale to moje małe podsumowanie etapu.:)
Właściwie odstawiłam już kosmetyki drogeryjne. Alocit stosuję jako tonik, a olej pokrzywowy jako krem, balsam do ciała również.

Olej pokrzywowy – Oleum Urticae: 1 część świeżej lub suchej pokrzywy (ziele) zalać 3 częściami ciepłego oleju winogronowego, makowego lub oliwy z pierwszego tłoczenia, odstawić na 2 tygodnie. Przecedzić.

Plus ocet jabłkowy dodawany do płukania włosów i jamy ustnej /wybiela ząbki również/.

Na wiosnę myślę jeszcze spróbować soku z brzozy i do picia i zewnętrznie np. na włosy.
http://www.youtube.com/watch?v=cfKknRBaqTY
Trochę mnie martwi zniszczenie drzew, więc jeszcze będę czytać o zabezpieczeniu, bo brzozy uwielbiam, a mam teraz kilka ponad 10 letnich na działce obok starego sadu.

Czytałam już trochę, ze gliną się zalepia otwory, nawet plasteliną? albo stosować maść propolisową? Co jest najlepsze? Ktoś ma doświadczenie w tym temacie?



Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Et 07-01-2012, 14:02
I jak się sprawdza olej pokrzywowy jako krem?


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 07-01-2012, 20:29
Jeśli chodzi o działanie jest bardzo skuteczny - łagodzi, goi wszelkie zmiany skórne w szybkim tempie. Jakąś godzinę po nałożeniu wmasowuję to, co się nie wchłonęło. Ewidentnym minusem, oprócz tego, że jest tłusty :) jest to, że jego zapach - mówiąc oględnie - nie zachęca (moja siostra jest innego zdania, może to kwestia indywidualna). Dodam, że można go stosować na włosy również, brwi (olejek rycynowy tez działa nieźle). Eksperymentuję co by dodać, żeby działał dalej, a ładnie pachniał, bo dla nie to ważne (taka odrobina luksusu też w wersji natural :)). Ktoś coś w tym temacie robił? Jakiś olejek eteryczny? Jeszcze nie wiem ale coś wymyślę, bo działa rewelacyjnie. Polecam.

PS. Et, pijemy MO jakby równo :)


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Et 22-01-2012, 20:44
Cytat
Olej pokrzywowy – Oleum Urticae: 1 część świeżej lub suchej pokrzywy (ziele) zalać 3 częściami ciepłego oleju winogronowego, makowego lub oliwy z pierwszego tłoczenia, odstawić na 2 tygodnie. Przecedzić.

Chciałabym zapytać, jak odmierzyć owe części?

Klaro! Jak sądzisz, czy takie pokrzywowe oleum nadaje się do olejowania włosów?
Kupiłam ostatnio mydło (ponoć na bazie wyłącznie naturalnych składników) do mycia włosów i przyznam, że jestem zadowolona (włosy ładnie się kręcą, są nieco sztywniejsze i chyba mocniejsze)


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: K'lara 22-01-2012, 21:17
Ponieważ specyfik ma być używany do pielęgnacji ciała (duży 'obszar działania') i czas wytworzenia jest długi (minimum 2 tygodnie), to przyjęłabym takie proporcje:
1 szklanka ziela pokrzywy (suche bo jest zima, choć świeże byłoby lepsze)
3 szklanki oleju. Z tego powinno być około pół litra oleju pokrzywowego.

Do włosów może być jak znalazł ale to trzeba zwyczajnie wypróbować samemu.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: KaZof 23-01-2012, 02:47
Eksperymentuję co by dodać, żeby działał dalej, a ładnie pachniał, bo dla nie to ważne (taka odrobina luksusu też w wersji natural :)). Ktoś coś w tym temacie robił? Jakiś olejek eteryczny?
Można dodać do oleju gałązkę rozmarynu lub laskę cynamonu, wanilii; goździki; suszone skórki z pomarańczy, jabłek itd.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 24-01-2012, 15:38
Dzięki KaZof, wypróbuję.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Rubens17 25-01-2012, 18:51
Od około 2 miesięcy, z przerwami 5-4 dniowymi, miałem gorączkę podczas snu. Rano, kiedy wstawałem, byłem cały mokry -  po gorączce nie było ani śladu. Potem do toalety i zawsze miałem biegunkę. Zawsze kiedy miałem gorączkę w nocy, rano była biegunka fermentacyjna. Dzisiaj się to powtórzyło, tylko że z dużą ilością krwi w stolcu. Także, mam ciągłe pieczenie w lewym dolnym rogu brzucha. i ogólne pieczenie jelita grubego. Myślę że mam wrzodziejące zapalenie jelita. Trochę się dzisiaj załamałem bo stosowałem wszystkie wytyczne Bioslone. Jestem teraz w takim stanie, że nie mogę praktycznie jeść żadnych owoców ani skrobi. Same gotowanie warzywa i mięso. Koktajl błonnikowy piję tylko z 3 łyżek pestek dyni inne nasiona powodują wzdęcia. Czego powinienem unikać? I jak mogę siebie postawić na nogi. Za 6 dni mam sesję, więc muszę jakoś funkcjonować a jestem totalnie wyczerpany.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: K'lara 25-01-2012, 21:23
Odstaw MO i odstaw KB. Jesz dobrze - mięso i gotowane warzywa. Dodaj ciepłe ugotowane ziemniaki. Popijaj galaretkę z siemienia lnianego:
http://www.bioslone.pl/faq


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 09-02-2012, 13:06
A teraz z innej beczki. Aktualnie jestem bardzo przeziębiona. Więc odstawiłam MO. Wszyscy zastopowaliśmy - mąż ma przeziębienie, córeczka - geograficzny język, który po odstawieniu MO przestaje być zaczerwieniony (swoją drogą zastawiam się czy nie ma to związku z nową pastą do zębów Oral-B, którą jak odkryłam lubi podjeść...).
Natomiast kulinarnie - zaczynam gotować bigosy. 2kg kiszonej kapusty, starta marchew i żeberka czy szyje indycze lub jakie mięso akurat mam. Zasmażka do tego na smalcu. Palce lizać. Dwa tygodnie temu ugotowałam pierwszy w życiu bigos z kiszonej kapusty. Aktualnie to już piąty :).


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka 10-02-2012, 12:21
Olu, jak się czujesz? Czy poziom prolaktyny zmienił się? Jak twoje zatoki - oczyszczają się?


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 10-02-2012, 23:06
Cytat
Olu, jak się czujesz? Czy poziom prolaktyny zmienił się? Jak twoje zatoki - oczyszczają się?
Agnieszko, poziom prolaktyny się unormował bez stosowania Bromergonu, tzn lignany (siemię lniane parzone i w koktajlu) zrobiły swoje plus dieta, koktajle. Nic więcej nie stosowałam. Bałam się nawet stosowania kozieradki, którą polecał Lacky za Kneipp`em do regeneracji wszystkich uszkodzeń, żeby znów nie naruszyć równowagi hormonalnej (sprawdziłam ją pod tym względem, jak i masę różnych innych produktów, dla pewności czy sobie w tym momencie nie zaszkodzę). Mogłabym zrobić badania, żeby sprawdzić aktualny poziom prolaktyny ale to bardzo nieprzyjemne testy i sporo kosztują, więc ograniczam się tylko czy AŻ do obserwacji organizmu. A on tak jak wtedy wskazywał, że prolaktyna jest za wysoka (m.in. bardzo złe samopoczucie, wahania nastrojów, mlekotok) tak teraz mi mówi, że jest w normie - o wszelkich dolegliwościach na tym tle zapomniałam. Zatoki nadal się oczyszczają, ale powoli, już bez stanów zapalnych, bóli głowy itd.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 11-02-2012, 18:53
Zastanawiam się co zrobić z nadmierną potliwością dłoni i stóp u córeczki. Pojawiła się jakiś miesiąc temu. Podawać kelp? Przeczekać?


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka 19-02-2012, 06:28
I tak sobie myślę, że dzięki oczyszczaniu zatok doszło do oczyszczenia przysadki mózgowej (odpowiedzialnej m.in. za wydzielanie prolaktyny - hormonu uruchamiającego produkcję mleka). Największe trudy z odgrzybianiem jamy nosowej za Tobą!
I po raz kolejny sprawdza się, że słuchanie organizmu i nieprzeszkadzanie mu lekami jest najlepszą drogą do zdrowia. :)


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Alinka12 21-02-2012, 08:23
Olu, ile koktajli dziennie piłaś? I ile porcji siemienia lnianego i jakiego - mielonego, że tak ładnie Ci się to uregulowało?


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 22-02-2012, 21:42
Olu, ile koktajli dziennie piłaś? I ile porcji siemienia lnianego i jakiego - mielonego, że tak ładnie Ci się to uregulowało?
Alinko, nie wiem czy to ma aż takie znaczenie, ale kupiłam złociste siemię lniane - "budwigowe", które do parzenia się nie nadaje (wg mnie - zupełnie nie smakuje), ale do mielenia jak najbardziej. Dodawałam po łyżce na koktajl, jak i po garści orzechów włoskich - nie wiem czy to ma związek bezpośredni, pośredni wpływając na powrót witalności na pewno (dodawałam ze względu na stawy). Co najmniej jeden koktajl dziennie piłam. Surówki z jabłka, marchewki jadłam w dużych ilościach, bo na takie miałam największy apetyt.  Niby nic specjalnego, ale objawy niepostrzeżenie minęły.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Alinka12 24-02-2012, 09:50
Dziekuję Olu za odpowiedź, ja ostanio zaprzestałam picia koktajli, ale muszę do nich wrócić.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 30-04-2012, 18:43
Od pewnego czasu przechorowuję dla odmiany anginy. Ta jest wyjątkowa pod tym względem, że uparcie gorączkuję. Poza tym przy okazji zaczęły mnie bolec, czy raczej piec jakby w środku uszy.
Takie gorączkowanie pamiętam z dzieciństwa (anginy, rzadkie z resztą też z tamtego czasu jedynie). Potem ogromna większość infekcji odbywała się przy stanie podgorączkowym, a potem osłabieniu. I tyle. Kiedy w upale jechałam samochodem z gorączką postanowiłam zbić ją jednak apapem dwa dni temu. Poza tym cały czas nie szkodząc, czyli picie dużej ilości płynów, tj gorąca herbata z miodem, macerat wodny prawoślazu. Apetyt niewielki. Przełom nastąpił po inhalacji. Zastanawiam się skąd te ilości ropnego kataru? Może to jeszcze zatoki ruszyły przy okazji?
Znajomi wokół kibicują, że przechorowuję bez antybiotyku. Wokół anginy są leczone dożylnie antybiotykami (zmienianymi dwu lub trzy krotnie). Sama nie wiem czy to takie bohaterstwo, raczej wybór. Dziwna ta angina w porównaniu do grypy. Złudne wrażenie dobrego samopoczucia utrzymuje się dość długo. Przy czym pojawiają się tak silne bóle np łokci, że niemal wyłam z bólu. Przeczekane. Lacky pisał, że jego żona pozbyła się bóli migrenowych odczuwając je zdecydowanie podczas angin.
Swoją drogą pamiętam stomatologa, który straszył pacjentów, że po każdej grypie organizm jest znacznie osłabiony i osłabiają się wówczas znacznie zęby... Wryło mi się to w pamięć i w swoim czasie łykałam dużo witamin, żeby nie chorować i mieć zdrowe ząbki.

Zbliżam się do wyzdrowienia upragnionego. Teraz mam tak silny kaszel, ze niemal na granicy wymiotów. Osłabiona się czuję, jeszcze ten upał wokół. Angina w takie lato to jak żart.

Zaczęłam na cerę olej rokitnikowy. Efekty są zdumiewające. W aptece w niezłej cenie widziałam ostatnio 100 ml, ale to olejek z nasion. Rzeczywiście musi być z pulpy? Ktoś wie?


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: K'lara 30-04-2012, 18:55
W aptece w niezłej cenie widziałam ostatnio 100 ml, ale to olejek z nasion. Rzeczywiście musi być z pulpy? Ktoś wie?

Olej rokitnikowy jest tłoczony z owoców rokitnika. Najlepszy olej pochodzi z Ukrainy.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 01-05-2012, 22:07
Sprawdzę jeszcze raz ten apteczny pod kątem pochodzenia. Dzięki Klaro.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 12-05-2012, 08:49
Trochę zaszarżowałam. Właściwie przez nawał spraw nie położyłam się do łóżka wcale, tylko chodziłam z ropnym katarem pokasłując. Kajam się, wiem, że głupie to było. Po 2 tygodniach chorowania skapitulowałam. Kilka dni pod kołdrą i masę parówek dziennie pomogło. Poszłam do lekarza na osłuchanie, bo poczułam, że bolą mnie plecy i bałam się czy nie ma zmian w płucach, na dole pobolewały mnie nerki przy kaszlu (wygrzałam poduszką elektryczną i przeszło). Lekarz był zdumiony, że leczyłam się tylko parówkami na zatoki, maceratem wodnym prawoślazu i lipą. Kilka razy pytał "macerat"? że jak? Żadnych zmian w płucach, to były bóle mięśniowe najwyraźniej. Dostałam na wszelki wypadek 3-dniowy antybiotyk na "doleczenie". Skoro odchorowałam bezantybiotykowo do tej pory - stwierdziłam, że nie ma to żadnego sensu.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: K'lara 12-05-2012, 10:49
... na dole pobolewały mnie nerki przy kaszlu (wygrzałam poduszką elektryczną i przeszło).

Olu, w przyszłości nie stosuj poduszki elektrycznej. Ma swoje pole elektromagnetyczne, które jest szkodliwe dla organizmu ponieważ zaburza aurę organizmu. Przy częstym stosowaniu poduszek elektrycznych bardzo sobie szkodzimy.
Ciepły okład, który polecamy to gorący okład z soli - rozgrzewa i uzdrawia. :)
http://www.bioslone.pl/porady-medycyny-ludowej/oklady-z-goracej-soli


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 12-05-2012, 16:19
Klaro, zrobiłam to z czystej wygody, przyznaję. Nie ogarnęłam jeszcze tego tematu organizacyjnie, woreczek itd. Następnym razem zadziałam na ludowo czy po ludowemu :). Fascynująca jest obserwacja własnego organizmu i świadomość, że można zrozumieć jego mechanizmy i mu pomóc.
Dodam, że język mojej córeczki zrobił się na powrót ślicznie różowy, zniknęły wszelkie nadżerki. Przy okazji równocześnie zaczęła bardzo rozrabiać. Może to oznacza powrót do formy? :)


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 25-05-2012, 11:18
A teraz mój maluch przechodzi zapalenie ucha. Skarży się na ból, cały nos ma zawalony ropiejącym katarem. Podaję nurofen. Zaczynamy zakraplanie moczem. Niestety nie mam geranium. Czy to zielony kwiatek doniczkowy pachnący jak kredki świecowe?


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka 25-05-2012, 12:08
Mnie raczej pachnie cytryną, ale może to kwestia osobista.... :)
http://zdroworodzinni.blogspot.com/2009/02/geranium-anginek.html (http://zdroworodzinni.blogspot.com/2009/02/geranium-anginek.html)


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: K'lara 25-05-2012, 12:09
Czy to zielony kwiatek doniczkowy pachnący jak kredki świecowe?

Nie. Pachnie cytryną a po roztarciu listka w palcach bardzo intensywnie.
http://galeria.swiatkwiatow.pl/zdjecie/geranium-anginek,39311,1360.html
Niektórzy mylą (i Ty chyba też, Olu) z pelargonią.
http://www.sloatgardens.com/geranium.htm

A teraz mój maluch przechodzi zapalenie ucha. Skarży się na ból, cały nos ma zawalony ropiejącym katarem. Podaję nurofen. Zaczynamy zakraplanie moczem.

Zamiast moczu można zakraplać octem jabłkowym, tak samo działa.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 26-05-2012, 22:07
Dzięki Klaro, spróbuję z octem.
Nie, myślałam o tym anginku, nie o geranium. Moja mama miała kiedyś  ten kwiatek na parapecie i dla mnie zawsze pachniał kredkami świecowymi :). Teraz nie miałam z nim styczności, może inaczej odbiorę. Poruszyłam niebo i ziemię za nim. Może jutro będzie już  nas.
Dziwne to zapalenie ucha, zupełnie bez gorączki a ból ucha pojawił się tylko pierwszego dnia. Poza tym córeczka ma chrypkę, ropny katar. Jest trochę osowiała.
Jutro mamy zaplanowany grill. Sama nie wiem czy jechać czy zostać z maluchem w domu w tych okolicznościach.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 26-05-2012, 22:16
Jeśli chodzi o mnie tymczasem nawiedzają mnie bóle głowy. Niemal o tej samej porze. 13-14. Czasami są tak silne, że muszę się położyć. Wrażliwość na hałas, światło. W okolicach skroni. Czuję się przemęczona, więc może stąd ta głowa? Kolejne podejrzenie to zatoki, ciągle pojawia mi się katar i czuję spływanie ropnej wydzieliny po ścianie gardła. MO na chwilę wstrzymane, jestem wagowo kurczakiem, więc po każdym silnym odchorowaniu potrzebuję regeneracji.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 29-05-2012, 06:47
Tak, to dalej oczyszczanie zatok. Kleisty katar nie daje o sobie zapomnieć, choć jest go niemal symbolicznie w porównaniu do tego co się działo w okolicach weekendu majowego.
Maluch tymczasem dobrze znosi zapalenie ucha. Właściwie nie podaję nawet leku przeciwbólowego, bo się nie skarży. Gorączkę mierzę profilaktycznie, ale temperaturę ma w normie. Z anginowcem nie idzie tak łatwo, niemal wszyscy powyrzucali go, bo uczulał, śmierdział :) itd. Dziś, mam nadzieję, dotrze do mnie kilka listków. Zakraplam ocet jabłkowy do uszka. Jedną kroplę rano, jedną wieczorem. Czy to dobra dawka?


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: K'lara 29-05-2012, 09:00
Zakraplam ocet jabłkowy do uszka. Jedną kroplę rano, jedną wieczorem. Czy to dobra dawka?
Tak, dobra.
U małych dzieci stosuje się też, w przypadku bólu ucha, parówkę octową. Robi się ją tak:

Wodę z octem (w stosunku 1:1) podgrzać. Za pomocą plastikowego lub silikonowego lejka (silikonowy jest miękki) kierować opary octowe do ucha. Zabieg powtarzać 2-3 razy dziennie po kilka minut.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 29-05-2012, 12:49
Dzięki Klaro. Zrobimy jeszcze dziś. Maluch jest widocznie wycieńczony coraz bardziej infekcją. Niestety nie mogę z nią zostać na dłużej w  domu, więc podleczona pomaszeruje do przedszkola jutro...


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 04-06-2012, 00:33
Po zapaleniu ucha ani śladu, uff. A anginowca już mam na parapecie. Swoją drogą zapachy z dzieciństwa mają w sobie dużo z magii - skąd te kredki świecowe - nie mam pojęcia dziś, ale kiedyś tak odbierały go moje receptorki.
Ja tymczasem z innej beczki. Przymierzam się do wyrzucenia z diety glutenu. Myślę o poważnym remoncie stawów. Dodam, że od półtora roku nie byłam na żadnej rehabilitacji kolan, nie skorzystałam z zabiegu wstrzykiwania do torebki stawowej płynu mającego zastąpić płyn maziowy, "nasmarować" staw i regenerować chrząstkę (polecany profilaktycznie co roku - po corocznym USG kolan - osobom objętym dożywotnia opieką ortopedyczną -> brr brzmiało jak wyrok, do razu mi się to nie spodobało :)). Raz mu się poddałam w grudniu 2010 - preparat Orthovisc. Ale wtedy byłam mocno zajęta innymi sprawami, nie miałam pojęcia o wodolecznictwie, o wpływie oczyszczania na stawy, które wg lekarzy się nie regenerują. Od paru miesięcy z przerwami stosuję polewanie zimna wodą. Zauważyłam krótkotrwałe i rwące bóle, ale i powracającą swobodę ruchu. Mogę biegać na nowo! Nie robię tego z zapałem maratończyka (to już było :), chodzi o podbieganie, swobodne bieganie, podskakiwanie w ogóle. Wiem co to znaczy nie móc tego robić bez bólu, więc teraz śpiewam radosne Alleluja :). To jest najpiękniejszy prezent jaki sobie sama podarowałam od bardzo dawna. Dziękuję za istnienie tego forum Mistrzu.
Włączam kozieradkę. Bałam się czy nie naruszy równowagi hormonalnej, więc długo czekała w szafce. o efektach napiszę. C.d.n.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 18-06-2012, 11:44
A teraz zaczęło się dziać coś takiego, czego nie odczuwałam nawet w ciąży. Puchną mi palce, niewiele, ale na tyle, żebym nie mogła nosić biżuterii. Na początku łączyłam to z pracą w ogrodzie. Ale to nie ma związku. Poza tym nogi, są ociężałe i bolą. Trochę pomaga polewanie zimną wodą. O ile ból nóg ze względu na pajączki i początki żylaków jest zrozumiały, skąd to puchnięcie palców?


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Irek 18-06-2012, 12:07
Wielu ludziom puchną nogi, kończyny latem pod wpływem wysokich temperatur. Oznaka zdrowia to nie jest, ale dasz rade. :) Organizm zatrzymuje wodę. Spacery, jeśli dużo siedzisz i pij wodę. Podobno pomaga, doraźnie. Ale co jest przyczyna to wiadomo, oczywiście.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 18-06-2012, 12:22
Tak, wiem Irku, z tym, że to puchnięcie palców u rąk nie jest związane z temperaturą. Pojawiło się sporo przed upałami. Kolejny etap oczyszczania, to jasne. Próbuję sobie wytłumaczyć patrząc po objawach co tym razem. Nerki?


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Irek 18-06-2012, 13:01
Ola, ja bym raczej olał i nie wnikał, bo po co masz się zamartwiać niepotrzebnie jeśli i tak wiesz o co chodzi. Gdyby palce np. zaczęły odpadać, o to było by coś. :)


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 20-06-2012, 22:48
Zmyłam lakier z paznokci i zamarłam z zachwytu. Po niecałych 2 latach oczyszczania pozbyłam się wreszcie z paznokci mnóstwa białych poprzecznych pasków i plamek. Od lat nie chodziłam bez lakieru na paznokciach. Teraz mam ochotę. Co tam palce. Irek, czuję się zdrowsza po Twoim poście, że tak powiem tematycznie "od ręki" :). Pozdrawiam.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 05-07-2012, 13:09
I kolejna angina. Tym razem dużo łagodniej ją przechodzę i bez gorączki. Nawet ból łokcia, który znów się pojawił był też symboliczny. Piję gorącą herbatę z miodem w ten ukrop i nawet wskoczyłam na trochę do łóżka. Co fala upałów to nowa angina, jakaś nowa świecka tradycja :). Statystyka mi się zagęszcza. Po pięciu dniach wrócił mi wreszcie apetyt. Więc jem wątróbkę, brokuły, to tzatziki i robię kompot z rabarbaru. Oswajam anginę. Anginę pod pierzynę. Ja mam ochotę pobuszować w ogrodzie...


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Alinka12 09-07-2012, 10:39
Dziewczyny czy może tak być, że przy zmianie oleju na oliwę z oliwek, mam częste bóle głowy, jakbym miała ołów w głowie, bolące  oczy. Co robić, jak sobie pomóc? Coś jakby zatoki! Czuje się zmęczona, senna. Długo byłam na oleju winogronowym, ale teraz postanowiłam, że przejdę na olej z oliwek.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: scorupion 09-07-2012, 10:52
Cytat
Długo byłam na oleju winogronowym, ale teraz postanowiłam,że przejdę na olej z oliwek.

Nie lepiej było odwrotnie?


Cytat
mam częste bóle głowy, jakbym miała ołów  w  głowie, bolące  oczy, co robić,

Zakraplać i ssać


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Alinka12 09-07-2012, 11:19
Ale wcześniej byłam na oliwie  z oliwek, potem lniany i teraz  długo na winogronowym, bo czułam, że jelito wymaga dłuższego leczenia. Ok będe ssała oliwę.Dziękuję.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 14-10-2012, 17:53
Teraz pora na oczy. Z reguły noszę szkła kontaktowe zamiast okularów. -2.25 lewe oko, -2 prawe oko. Białka oczu od dłuższego czasu mam żółte, tudzież przekrwione. O białości sprzed paru lat już zapomniałam. W ostatnich dniach w ogóle przestałam nosić szkła, gdyż jedno oko przestało tolerować jakąkolwiek ingerencję w jego obrębie.

Zaczęłam zakraplanie nosa kroplami (już 3 dzień) na przemian lewe i prawe oko. Dziś w ogóle nie założyłam nawet okularów (nie lubię :). O dziwo, zauważyłam, że bez szkieł i okularów widzę znacznie lepiej niż zwykle! Nie mogę znaleźć wątków o osobach, którym za pomocą tej metody poprawił się wzrok. Ktoś je czytał? Oczy niewiele ropieją. Zakraplanie jest nadal nieco bolesne i nieprzyjemne. Po zakropleniu pierwszą wersją kropli myślałam, że umieram (z bólu). W wersji z solą fizjologiczną jest nadal dość nieprzyjemnie ale już znośniej.  C.d.n.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Domi5 14-10-2012, 18:40
Ola, może tego wątku szukałaś?

http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=2332.0
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=10635.0



Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 15-10-2012, 09:48
Dzięki Domi. Nie to, że ich nie widziałam :). Wygrzebałam z szuflady okulary z czasów studiów, czyli -1,5 i - 1,75!!! I widzę bardzo dobrze. Nie zakładam już szkieł kontaktowych. Dam oczom jeszcze trochę czasu i na badanie wzroku wybiorę się za jakieś dwa tygodnie lub trzy.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Alinka12 15-10-2012, 10:55
Ja miałam na lewe oko -0,75 i prawe -0,5 i jak ostatnio robiłam badania okresowe to okulistka była zaskoczona, że poprawił mi się wzrok i faktycznie widzę dobrze i nie potrzebuję już do komputera okularów. To wszystko pewnie dzięki MO, ale zauważyłam, że jak tylko zjem coś z glutenem to mam chwilowe pogorszenie wzroku.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 06-11-2012, 20:06
Dziś miałam pierwszą wizytę u okulisty. Badanie lewego oka pod kątem suchości, całkowitej nietolerancji na soczewkę, łzawienia nic nie wykazało... Badanie ciśnienie oka, dna oka... Na następnej wizycie badanie wzroku z zakraplaniem przed. Wkurzona to mało powiedziane. Za całość 235 zł. Zwykłe naciągactwo. Dalej będę zakraplać. W pakiecie za podaną cenę zostało jeszcze badanie pod kątem ewentualnej korekcji obecnych dioptrii. O komentarzu na temat zakraplania nie wspomnę. Gdybym nie nosiła soczewek (kontrola stanu siatkówki, rogówki) łukiem szerokim omijałabym takich specjalistów. A może i tak powinnam? Noszący soczewki dajcie głos.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Poulet 06-11-2012, 21:20
Ja noszę soczewki od 3 lat, i jak dotąd nie miałam żadnych większych problemów, raz tylko, pół roku temu, trafiłam do okulisty z zaczerwienionym i łzawiącym okiem. Okulista jednak nie był w stanie stwierdzić, czy rogówka została uszkodzona mechanicznie przez mnie, czy to bakterie i wirusy z powietrza uszkodziły rogówkę. W każdym razie przepisał antybiotyk, którego nie wzięłam, samo przeszło po dwóch dniach przemywania oka solą fizjologiczną. Okulista stwierdził, że rogówka jak nowa. Sama do dzisiaj nie wiem, czy to ja uszkodziłam mechanicznie rogówkę, czy było to wynikiem oczyszczania. Do okulisty na kontrolę wzroku chodzę raz w roku i nie robię żadnych dodatkowych badań.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Kozaczek 06-11-2012, 22:10
Cytat
Ja noszę soczewki od 3 lat
Co musi się stać, by ludzie zrozumieli!


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka 07-11-2012, 15:27
Zakraplanie jest nadal nieco bolesne i nieprzyjemne. Po zakropleniu pierwszą wersją kropli myślałam, że umieram (z bólu). W wersji z solą fizjologiczną jest nadal dość nieprzyjemnie ale już znośniej.

Olu, jakie stężenie alocitu stosowałaś? Może powinnaś dolać więcej wody? W kroplach do nosa na oczyszczanie twarzoczaszki proporcje mogą być nawet 1:10 (1cm - aloes, 10cm - wody).

http://portal.bioslone.pl/krople_do_nosa (http://portal.bioslone.pl/krople_do_nosa)


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 07-11-2012, 17:51
Poluetku, Kozaczku, stosowałyście w czasie noszenia soczewek zakraplanie (tzn. zakraplanie po zdjęciu szkieł)? Przestawiłam się na okulary... niestety, póki co tak musi być. Nie mam pojęcia co się dzieje z lewym okiem. Od czasu gdy nie toleruje soczewki w okolicy tego oka - pod, nad - nawet w okolicach łuku brwiowego pojawiło się sporo wyprysków, małych i bolesnych. Traktuję to więc jako objaw oczyszczania oczodołu, gdyż inaczej nie umiem tego ocenić.

Na prawej brwi miałam w swoim czasie coś w rodzaju łupieżu przez długi czas dla odmiany. Minęło, miejmy nadzieję na dobre.

Agnieszko, wersji z wodą już nie próbuję nawet w takim stężeniu. Zdecydowanie wolę z solą fizjologiczną w stężeniu 1:10. I nawet ten roztwór, robię przerwy ze względu na pojawiające się wzmożone łzawienie przy stosowaniu codziennym na jedno oko (na noc), po przerwach parudniowych powoduje lekkie pieczenie. MO też stosuję w dawce dla dzieci  i dla mnie jest w sam raz tak a propos :).

Generalnie tak mnie martwi pieprzyk mojego malucha, nietypowy, nowy (pisałam w dziale o pieprzykach), że już moje oczy w tym wszystkim to pan pikuś.



Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Kozaczek 07-11-2012, 19:28
Cytat
Kozaczku, stosowałyście w czasie noszenia soczewek zakraplanie
Oleńko - to był cytat Poulet. Nigdy nie nosiłam soczewek.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 14-11-2012, 09:34
Wyniki po trwającym dwie wizyty badaniu lekarsko - optometrycznym (dwukrotne badanie komputerowe wzroku, badanie pod mikroskopem, badanie ciśnienia gałki ocznej). Poprawił mi się wzrok o -0,25 w każdym oku. Miałam wrażenie, że więcej, ale i tak to jest niespotykane przy krótkowzroczności. Okulista ocenił, że jest to raczej fluktuacja, wprawdzie rzadko występująca, lecz możliwa. Nie jest to poprawa zdrowia oka, gdyż ta poprawa nie wynika ze zmian na rogówce, tylko tak jakby z dna oka. Przypadek atypowy.
Uzasadnienia:
1. mniej typowy układ naczyń, skierowanych w moim przypadku jakby bliżej skroni,
2. powodem takiej fluktuacji może być np. przesunięcie komórek tłuszczowych w obrębie dna oka.

Okulista (ze stopniem dr n. m. i 30 letnią praktyką) po przemyśleniu mojego przypadku i początkowym rozbawieniu zaciekawił się zakraplaniem i wynikami obserwacji. Umówiliśmy się, że zbada ponownie moje oczy za rok (przez cały czas ciągłego zakraplania), żeby wychwycić różnice.

Co do soczewek - to jednak one zawiodły. Noszę różne moce i wygląda na to, że soczewkami z kompletu na lewe oko było wadliwe. Stąd dolegliwość tylko na  lewym oku. Założyłam nowe soczewki i wymiksowałam się ze świata okularników na nowo. Wspaniałe uczucie.


Tytuł: Odp: Ogólne osłabienie organizmu
Wiadomość wysłana przez: Ola 26-11-2012, 16:10
Teraz moja córeczka.
Generalnie od lata pojawiły się u niej dwa spore pieprzyki w okolicach klatki piersiowej i jedne na ramieniu.
Dalej obserwuję ten na ramieniu, w środku którego pojawiła się czarna kropka. Wydaje mi się, że coś się zbiera pod nią. Obserwuję, pilnuję, staram się nie okazywać tego strachu dziecku kiedy codziennie "oglądam ramionko".
Trwające długi czas zaparcia ostatnio ustąpiły. Włączyłam też do naszej diety jagody (eliminują dość szybko zaparcia), również ze względu na siebie (białka oczu mam wtedy bielsze). Pije MO. Jaki olej powinnam podawać dziecku? Pytam dla pewności, podawałam do tej pory winogronowy, chwilkę lniany (taki akurat miałam). Co do KB to udało się włączyć "naturalny jogurt" - tzn. zsiadłe mleko zmiksowane z owocem, z nasionami nie rusza nawet. Na razie i tyle dobrze.
Dalej utrzymuje się stan zapalny w obrębie narządów rodnych, przemywam alocitem, "zaleczam" można powiedzieć, na chwilę. "Dzień dziecka" z myciem i zaczyna się na nowo.
Do tego strzelanie stawów. Je żelki.
Obecnie widzę znaczne osłabienie u córeczki. Jest blada, a temperaturę ciała ma na poziomie 35,5 stopni Celsjusza. Więc będzie grypa lub przeziębienie. Nawet się cieszę na to. Tylko jutro grupa ma wyjazd do teatru, a ona się niemal przewraca, więc sama nie wiem czy ją puścić. Czekała na ten wyjazd miesiąc.