Niemedyczne forum zdrowia

RODZICE, DZIECI, RODZINA => Karmienie naturalne => Wątek zaczęty przez: Galapagos 27-11-2011, 23:30



Tytuł: Zwiększenie laktacji
Wiadomość wysłana przez: Galapagos 27-11-2011, 23:30
Mam pytanie odnośnie metod aby zwiększyła się laktacja. Ogólnie nie jest źle, mała przybiera na wadze i jak na 3,5 miesiąc waży ok 7 kg. Ale popołudniami wydaje mi się że się już nie najada/nie dojada bo ciągle jest marudna, kręci się i wkłada nom stop piąstki do buzi.

Czy można jakoś sobie dopomóc? Piję dużo ( czy to ma wogóle znaczenie?) Co najlepiej pić?
Czy melisa i anyż pomagają?


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 27-11-2011, 23:40
Dawniej dobrze sprawdzała się bawarka.


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Galapagos 27-11-2011, 23:44
Rozumiem że chodzi o herbatę z mlekiem? Ja nie piję mleka zgodnie z bioslone, ale czy tutaj warto? I mleko krowie dodawać?


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Timajos 28-11-2011, 19:02
Laktację zwiększa się poprzez częstsze przystawianie dziecka do piersi. Prawo podaży i popytu. Ogólnie jest kilka takich okresów kiedy dziecko zwiększa swoją masę i potrzebuje automatycznie więcej pokarmu. Z tego co pamiętam dziecko należy nawet przystawiać co godzinę i częściej a w takim okresie po ok 24h zwiększa się ilość pokarmu.
A czy pijesz mleko krowie czy nie, nie ma większego znaczenia chyba, że chodzi o wapń bo przecież pokarm nie tworzy się z mleka krowiego.


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 28-11-2011, 21:20
Rozumiem że chodzi o herbatę z mlekiem? Ja nie piję mleka zgodnie z bioslone, ale czy tutaj warto? I mleko krowie dodawać?
Tak, oczywiście, chodzi tutaj o herbatę z mlekiem.


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Sally 28-11-2011, 23:25
Fikusowo, czy Twoja córcia się ślini? Moja wnuczka też ma niecałe 4 miesiące waży ok. 6 kg,  zachowuje się podobnie i do tego leci jej ślinka, więc to pewnie swędzą dziąsełka. Jak nie zaśnie po godz. 16-tej to marudzi do późnego wieczora.


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Eso75 29-11-2011, 11:16
Potwierdzam wypowiedź Timajosa - przy okazji to całkiem fajne jak facet udziela takich rozsądnych rad - laktacja może zostać przede wszystkim zwiększona przez częstsze przystawianie dziecka, można wspomóc laktatorem, co daje właściwie taki sam efekt. Zdanie w tym zakresie mam mocno ugruntowane, ponieważ gdy mój pierwszy synuś miał 3,5 miesiąca mocno chciałam go dokarmiać, bo miałam w głowie zakodowane, że mam za mało mleka, a on przez to marudzi (tu kłania się szkodliwość lektury dla młodych mam). Położna mi to odradzała, ale powiedziała, że dla świętego spokoju mogę spróbować. Świętego spokoju nie doświadczyłam, bo Mały po podaniu sztucznego mleka darł sie przez godzinę, czym mnie z dalszych prób skutecznie wyleczył. Drugie dziecko potwierdziło zasadę - większy popyt, większa podaż. Wystarczy na to doba, może dwie.


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Timajos 29-11-2011, 11:45
Jak sobie przypomnę nasze przeboje, które trwały ok miesiąca od porodu żeby syn zaczął ssać ponieważ nie został prawidłowo przystawiony to stwierdzam, że przy tej wiedzy jaką przyswoiliśmy wtedy równie dobrze mógłbym byc doradcą laktacyjnym hihi. Było to prawie 14 lat temu a nadal stwierdzam, że pediatrzy ciągle w tym temacie są niedouczeni i opowiadają totalne bzdury. Choć pewnie sa chlubne wyjątki.
Taką rozsądną ksiązką, którą wtedy wałkowaliśmy to była "Sztuka karmienia piersią" co do zasad i technik to nie sądzę żeby się wiele zmieniło.


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Eso75 29-11-2011, 11:54
Ja mam wrażenie graniczące z (prawie) pewnością, że większość zapaleń piersi po porodzie wynika z totalnego olania młodej mamy przez połozną, której zadaniem w szpitalu jest m.in. pokazanie jak przystawić maluszka, żeby mleczko wypijał, a nie zostawiał w środku. Przy pierwszym prawie się tego nabawiłam, na szczęście na trzeci dzień przyszła taka z lepszym charakterem, popsioczyła na tę, która jako pierwsza "uczyła" mnie karmienia i jakoś poszło. Pewnie jakby nie zabierali maluszka od razu po porodzie do mycia i zawijania, to natura sama rozwiązywałaby takie dylematy. Dziecko w ogóle jest bardzo proste "w obsłudze" :), tylko niepotrzebnie miesza sie ludziom w głowach, żeby stworzyć z posiadania potomstwa najbardziej stresogenny czynnik życia.


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Tomasz_Dangel 29-11-2011, 13:39
Cytat
Prawo podaży i popytu.
Niezupełnie. Tu działa fizjologia (odruchy), a nie ekonomia i prawa rynku.

Cytat
Odruch wytwarzania pokarmu (prolaktynowy):
Ssanie piersi powoduje pobudzenie zakończeń nerwów czuciowych znajdujących się w skórze brodawki i otoczki. Bodźce są przekazywane do podwzgórza, a następnie do przedniego płata przysadki mózgowej, skąd uwalniana jest prolaktyna, która pobudza pęcherzyki mleczne do wytwarzania pokarmu.

Odruch wypływu pokarmu (oksytocynowy):
Drażnienie brodawki piersiowej i ssanie piersi powoduje pobudzenie zakończeń nerwów czuciowych znajdujących się w skórze brodawki i otoczki. Bodźce są przekazywane do podwzgórza, a następnie do tylnego płata przysadki mózgowej, skąd uwalniana jest oksytocyna, która kurcząc komórki mięśniówki gładkiej wokół pęcherzyków i przewodów, powoduje wypływ mleka z piersi.
http://www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=5&Itemid=8


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 29-11-2011, 13:56
No, ale to jest w jakimś sensie prawo popytu i podaży...


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Tomasz_Dangel 29-11-2011, 15:16
Można użyć takiej metafory.
Żeby jednak zrozumieć mechanizm, potrzebna jest znajomość fizjologii, a nie ekonomii.


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Galapagos 29-11-2011, 23:33
Jejku, jest mi strasznie miło że tak wiele osób się włączyło w dyskusję. Możliwe że rzeczywiście mogą Małej iść ząbki bo często wkłada piąstki do buzi i tak jak piszesz, Sally, jeśli nie zaśnie na pół godziny chociaż koło 17 to do wieczora nie daje już  mi spokoju - praktycznie ciągle marudzi. Prawo popytu i podaży także ma tutaj zastosowanie - im częściej ją przystawiam tym więcej leci to fakt.


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Eso75 30-11-2011, 08:52
Z tymi ząbkami to jest różnie. Moje maluchy od wczesnych miesięcy pierwszej połowy życia mocno się śliniły, starszy po 17-stej zawsze był marudny, wkładał piąstki do buzi, a zęby u obydwu wyszły około 9 miesięcy później od rozpoczęcia takiego zachowania. Także nie ma reguły co "drażni" niemowlaczki. To może być napełniony po całym dniu brzuszek, wrażenia z nowości, z którymi się stykają. Dorosły, który pracuje, zajmuje sie domem też po 17-stej jest zmęczony, czasami totalnie bez powodu.


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Lilly 30-11-2011, 16:19
Powiem z własnego doświadczenia, bo mam córcię 1,5 roczną i od kiedy mała skończyła 6 tygodni zaczęły się u mnie problemy z karmieniem piersią. Bywały dni lepsze i gorsze. Robiłam wszystko, co mogło zwiększyć laktację, ale bez skutku. Nie chciałam również dziecka niczym dokarmiać. Koniec końców poddałam się,gdy mała miała 8 miesięcy i żałuję, że tak długo się starałam. Po prostu chora matka nie jest w stanie wykarmić swojego dziecka i tyle. Myślę, że moja córcia na tym niestety zdrowotnie straciła. Obecnie niby świetnie się rozwija, ale ma dopiero 3 ząbki, co jak na jej wiek jest dziwne.
Pierwsze dziecko urodziłam 7 lat wcześniej i wszystko szło gładko. W życiu bym  nie przypuszczała, że można mieć problemy z laktacją. Myślałam, że jak się chce, to po prostu mleko płynie.
Myślę, droga Fikusowo, że nie masz takiego problemu. Twoje dziecko ma świetną wagę, a ślinienie jest zupełnie naturalne u niemowląt.


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Galapagos 30-11-2011, 23:07
Dzięki za słowa otuchy. Widzę że Mała przybiera na wadze ale i tak wydaje mi się że może chciałaby więcej zjeść, ale nie panikuję z tego powodu.
Przy pierwszym dziecku męczyłam się  i ja i on i szybko dałam za wygraną, teraz widzę że idzie o niebo lepiej i oby jak najdłużej.
Zastanawia mnie jeszcze jedno, czy naprawdę im więcej się pije chociażby wody mineralnej niegazowanej, tym więcej ma się pokarmu czyli że ma się z czego produkować. Jak myślicie? Czy chodzi najbardziej o zasadę "im więcej przy piersi tym więcej pokarmu"?


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Jusder 01-12-2011, 01:02
Zastanawia mnie jeszcze jedno, czy naprawdę im więcej się pije chociażby wody mineralnej niegazowanej, tym więcej ma się pokarmu czyli że ma się z czego produkować. Jak myślicie? Czy chodzi najbardziej o zasadę "im więcej przy piersi tym więcej pokarmu"?

Obstawiam to drugie. Mleko powstaje z krwi. Nie z wody ...
Duże znaczenie ma technika ssania. Jeśli dziecko źle chwyta otoczkę piersi, nie są one dostatecznie stymulowane do wytwarzania odpowiedniej ilości pokarmu. I stąd też może brać się powolne i stopniowe zanikanie laktacji.
Ale w Waszym przypadku może to być po prostu zgłaszanie przez dziecko zwiększających się potrzeb. Za parę dni piersi powinny zacząć produkować "pod zapotrzebowanie".


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Eso75 01-12-2011, 08:46
Zastanawia mnie jeszcze jedno, czy naprawdę im więcej się pije chociażby wody mineralnej niegazowanej, tym więcej ma się pokarmu czyli że ma się z czego produkować. Jak myślicie? Czy chodzi najbardziej o zasadę "im więcej przy piersi tym więcej pokarmu"?

Jeśli uda Ci się znaleźć gdzieś skład mleka ludzkiego, to zrozumiesz czy większa podaż wody, to więcej mleka. Może przy braku wody, kobieta wyprodukowałaby bardziej zagęszczony pokarm, ale Tobie chyba wody nie brakuje.
Odpowiedź była w poniższym poście.

Odruch wytwarzania pokarmu (prolaktynowy):
Ssanie piersi powoduje pobudzenie zakończeń nerwów czuciowych znajdujących się w skórze brodawki i otoczki. Bodźce są przekazywane do podwzgórza, a następnie do przedniego płata przysadki mózgowej, skąd uwalniana jest prolaktyna, która pobudza pęcherzyki mleczne do wytwarzania pokarmu.

Odruch wypływu pokarmu (oksytocynowy):
Drażnienie brodawki piersiowej i ssanie piersi powoduje pobudzenie zakończeń nerwów czuciowych znajdujących się w skórze brodawki i otoczki. Bodźce są przekazywane do podwzgórza, a następnie do tylnego płata przysadki mózgowej, skąd uwalniana jest oksytocyna, która kurcząc komórki mięśniówki gładkiej wokół pęcherzyków i przewodów, powoduje wypływ mleka z piersi.
http://www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=5&Itemid=8


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Syrenka 02-12-2011, 00:41
1. Jedz dużo i kalorycznie.
2. Daj dobie dzień całkowitego odpoczynku, w którym wykonujesz tylko niezbędne czynności i dużo leżysz.


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Galapagos 02-12-2011, 15:13
1. Jedz dużo i kalorycznie.
2. Daj dobie dzień całkowitego odpoczynku, w którym wykonujesz tylko niezbędne czynności i dużo leżysz.

Rada świetna i chętnie bym z niej skorzystała ale oprócz Malej na głowie mam także energicznego rozbrykanego 2-latka. I nikogo do pomocy więc odpoczynek - ja to nie wiem co to już jest;P


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Timajos 02-12-2011, 16:11
Z tego co wiem to jest stan przejściowy, nie obejrzysz się a Twoje dzieci juz będą miały własne zajęcia bez udziału mamy.


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Galapagos 02-12-2011, 16:14
Wiem  o tym doskonale i powtarzam to sobie codziennie - czas leci nieubłaganie! Czasami po prostu czuje się takie wyczerpanie psychiczne :)


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Eso75 02-12-2011, 16:26
Nie jesteś sama. A najbardziej fantastyczne jest to, że mimo dni, momentów kiedy czuje się totalne wyczerpanie psychiczne, jest mnóstwo takich, które sprawiają, że bilans wychodzi stanowczo na plus :).


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Pacio 03-12-2011, 16:48
Co sądzicie Państwo o karmieniu butelką na przemian z piersią i mrożeniu odciągniętego (laktatorem lub muszelką)  pokarmu na czas kiedy przestanie ssać pierś?

Chodzi mi o to kiedy dziecko śpi najedzone mlekiem matki z piersi sączy się mleczko, można je zbierać specjalną muszelką lub odciągać laktatorem i przechowywać w lodówce i podgrzewać w nocy kiedy mama śpi i z buteleczki karmić?

Ja myślę by oszczędzone mleczko zamrozić na rok czasu, by dziecko ssało tylko pierś matki do czasu zaniknięcia laktacji i przejścia na buteleczki.

Lecz przeczytałem w sieci, że mleko matki rozwija się wraz z dzieckiem i dostosowuje się do jego potrzeb, tak więc zamrożone mleko jest, że tak powiem  niedorozwinięte, gdyż pochodzi z wcześniejszego okresu karmienia... Jak traktować taką wiadomość?

Cytat
Proszę jednak pamiętać, że co prawda pokarm w zamrażarce "wytrzymuje" 6 miesięcy, to w tym czasie potrzeby żywieniowe Pani synka zmienią się. Pokarm w piersi dostosowuje się do tego na bieżąco, ale pokarm z zamrażarki nie. Nie warto więc tak długo przechowywać pokarmu (myślę, że najwyżej 2 miesiące), raczej postarać się tak ułożyć sobie plan karmień w ciągu dnia, żeby jak najczęściej karmić synka bezpośrednio z piersi lub jeżeli to możliwe podawać mu pokarm, odciągnięty poprzedniego dnia.

Tak więc jest sens oszczędzania mleka, którego dziecko nie jest w stanie wypić? Czy darować sobie nadmiar mleka i... samemu wypić? :D
 
Jeżeli była już o tym mowa, to proszę mnie nakierować bo nie mogę znaleźć ;)


Tytuł: Odp: Zwiększenie laktacji?
Wiadomość wysłana przez: Timajos 03-12-2011, 23:06
Jak dziecko zacznie pić mleko z butelki to bardzo szybko zakończy ssać pierś ponieważ zmienia się sposób picia. Dziecko które ssie pierś de facto masuje języczkiem pierś a jak dostaje butelkę to wystarczy jak zaczyna przygryzać smoczek i mleko już leci, dodatkowo mniej sie przy tym męczy. Stąd jak dziecko dostanie butelkę to w większości przypadków max. do 3 miesięcy kończy się karmienie piersią.
Oczywiscie, mozna karmić dziecko strzykawką i palcem ale to strasznie żmudne przy większym dziecku nie zdaje egzaminu.
Nie mam pojęcia czy można zamrażać mleko.

Dobrze przeczytałeś, że mleko zmienia się wraz z dzieckiem. A wypić hmm jak dla mnie to mydłem zalatywało choć fakt na początku jest słodkie.