Niemedyczne forum zdrowia

RODZICE, DZIECI, RODZINA => MO - zastosowanie u dzieci => Wątek zaczęty przez: iwona 77 13-12-2007, 15:32



Tytuł: Zabawny początek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iwona 77 13-12-2007, 15:32
Dziś moi synkowie i córka (Gucio - 4,5 lat, Tymek - 6,5, Ala - 2,5) wypili pierwszy raz miksturę. Plan była taki - oni wypijają, a potem przez pół godziny jestem tylko dla nich i robimy, co chcą (oprócz jedzenia i picia). Oczywiście była też opowieść o tym, że mikstura to takie cudowne picie: leczy ich brzuszki i dzięki temu będą zdrowi... ale jest bardzo kwaśna. Tymek tak przechylił kieliszek (mówię do niego, żeby na raz i do buzi), że zawartość wylała mu się na twarz. To mówię Ali, by wypiła - początkowo nie chciała, ale to zrobiła. Gucio wypił z powodzeniem, zawołał o jeszcze i powiedział, że wcale nie jest kwaśna :D Potem Tymek mówi do Gucia (wyszłam z pokoju na chwilę i słyszałam to z korytarza): jak będziesz to pił, to nigdy nie umrzesz. :D  

Tak więc - mamy dobry początek. Trzymajcie kciuki, żeby nie odeszła im ochota i żeby powstał nawyk.


Tytuł: Re: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Dagles 13-12-2007, 18:05
Cytat od: iwona 77
jak będziesz to, pił to nigdy nie umrzesz. :D  
Hahaha, super!
U mnie na razie porażka... wszystko wypluła. :/
No, ale będę próbować. :)


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Nela_23 13-12-2007, 19:00
U mnie najmłodszy (2,5 roku) krzyczał, że "klaśne", a teraz tylko sobie mlaska i mówi "mmm, dobre".


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iwona 77 13-12-2007, 22:05
Ja już miałam parę nieudanych podejść. A tym razem wiele o tym myślałam: że jest to najlepsza rzecz, jaką mogę dać dla moich dzieci i nie może wobec tego nie udać się. Wcześniej było trochę na siłę i bez wiary. Teraz najpierw przygotowanie - czyli rozmowa na temat, a potem realizacja. Kradnie mi to trochę snu, ale daje też trochę bezcennego czasu tylko dla dzieci. Dzieciaki wolą, jak im to przelewam tuż przed wypiciem na łyżkę - wychodzi trochę mniej (co najstarszy z satysfakcją zauważył) i pewnie nie do końca powinno tak być.

Dagles - z niemowlakiem nie mam doświadczeń.


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: taszczyk 17-12-2007, 13:08
W żaden sposób nie mogę namówić synka ( 5l) na picie mikstury.


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Dagles 17-12-2007, 13:49
taszczyk, no to jest problem... bo z jedzeniem nie wolno, ani z wodą. Mam to samo...  :(


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iwona 77 17-12-2007, 17:39

U mnie wyłamuje się najmłodsza (2,5 r.) - pije w kratkę, przy braciach chętniej. Najstarszy wypił dziś z duuużymi oporami - wieczorem zamierzam o tym pogadać, tj. zapytać się, co może mu pomóc to wypić i co potem (zanim coś zje/napije się) chce ze mną robić (no trzeba ten czas atrakcyjnie wypełnić, żeby te przyjemności przeważyły szalę). Może opowiem też bajkę o cudownej miksturze - takie rzeczy działają na dzieci :) Któregoś dnia dałam im wybór - albo mikstura, albo jakieś niedobre krople (takie homełopatyczne na kaszel - nie cierpią ich) - i wybrali miksturę. Zresztą stawianie wyborów jest podstawową rzeczą w uczeniu dzieci samodzielności, no i dzieci nie czują się też tak stłamszone (przymuszone).
Oj... nie jest łatwo.


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iwona 77 28-12-2007, 23:22
Moje dzieciaki piją MO już codziennie - same przybiegają do sypialni rano i przypominają.  Nawet w Święta nie zmieniliśmy dobrego zwyczaju :)


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: taszczyk 23-01-2008, 12:40
Mój uparciuch już pije ale jeden łyk - czeka mnie jednak zakup traktorka. Coś za coś.


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Shpeelka 23-01-2008, 12:43
Cytat od: iwona 77
stawianie wyborów jest podstawową rzeczą w uczeniu dzieci samodzielności, no i dzieci nie czują się też tak stłamszone (przymuszone).

Bardzo ważna sprawa. Wprawdzie sama nie mam dzieci, ale wiem po sobie jak ważne jest, aby rodzice nauczyli dziecko podejmować decyzje samemu. To rzutuje na późniejsze życie, pewność siebie i samodzielność.


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: taszczyk 23-01-2008, 17:05
Moje są chyba za stare na bajkę - wysmiałyby matkę.


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 23-01-2008, 17:08
Pomysł przedni, ale w bajkach nie czuję się najlepiej. Za to chętnie z funduszy wydawnictwa Biosłone przyznam jakąś nagrodę dla najlepszej. Zdrowie dzieci szczególnie leży mi na sercu, bowiem właśnie one mają największe szanse na życie bez chorób. Dobrze by było tej szansy nie zmarnować.


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iwona 77 24-01-2008, 23:24
No ja już nie pamiętam jak to było.... :D
Teraz będę musiała wymyślić nową bajeczkę - mieliśmy grypę i idzie 2 tydzień bez miksturki - jutro albo pojutrze wznawiam.
O jak te moje dzieciaczki pochudły.  :(


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Piotrb111 25-01-2008, 10:56
No ja miałem bardziej drastyczny pomysł na picie MO. Ponieważ zanim dotarłem na forum i do informacji o zdrowiu moje dzieci były w szpitalu. Nie będę opisywał tych traumatycznych dla nich przeżyć, ale jak córka 2 letnia wtedy nie chciała pić to wystarczyło powiedzieć, że jak nie będzie piła to pojedzie do szpitala bo zachoruje. Wiem, że to drastyczne podejście, ale po dwóch miesiącach tłumaczenia wystarczyło i teraz piją oboje bez problemu codziennie rano.
A z doświadczenia wiem, ze przy takich małych dzieciach im więcej kombinacji, z przelewaniem na łyżeczkę do strzykawki to jeszcze gorzej bo potem wymyślają co by tutaj zrobić, żeby nie wypić tego bo w gruncie rzeczy o to chodzi.


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iwona 77 25-01-2008, 18:15
Piotr, ja uważam że trzeba zrobić wszystko dla zdrowi dziecka ale tak by nie  łamać jego psychiki. Ty sobie tak poradziłeś - ale straszenie szpitalem jednak nie jest najdoskonalszym sposobem...co będzie jak kiedyś trzeba będzie odwiedzić szpital? Może dziecko wtedy powie: Tato, a mówiłeś... Dlatego ja gimnastykuję umysł i wiem że potem jak już jest zwyczaj to nie trzeba bajek odpowiadać (na ten temat)...

A co do sposobu podania -  mój najstarszy syn woli łyżkę - ma już prawie 7 lat.


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Piotrb111 25-01-2008, 19:01
Po pierwsze jak na razie to ze zdrowiem u nich jest coraz lepiej. Z ostatnimi dwoma infekcjami pod rząd w moim rejonie ludzie leżą po tydzień z jedną a one poradziły sobie w 2 dni z pierwszą i 2,5 dnia z drugą więc nie jest źle. Po drugie ona miała wtedy 2 latka więc jeżeli nawet coś takiego jak mówisz się wydarzy to będzie starsza i nie będzie pamiętała moich słów więc spokojnie to było przemyślane, a naprawdę inne sposoby wtedy nie działały. Syn bez problemu się mu wytłumaczyło a kobiety są uparte.


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iwona 77 26-01-2008, 14:14
Z moich doświadczeń wynika że dziewczynki łatwiej przekupić ;)
A tak na serio - Ty decydujesz jak wychowujesz własne dzieci.... Jak człowiek zdesperowany to brzytwy sie chwyta - wierzę że Twoje postępowanie jest na plus... Tak naprawdę i mi się zdarzyło postraszyć szpitalem (akurat w sprawie brania lekarstwa)... ale jednak było mi głupio, że nie znalazłam innego sposobu. Bo jednak jest to droga na skróty...dzieci nie wiedzą, że to nie w porządku (i może nie wypomną bo nie zapamiętają) ale my dorośli tak. Z dzieckiem trzeba duuużo rozmawiać, tłumaczyć. My np. mamy podział na rzeczy do jedzenia: które są zdrowe i przyjemne (smaczne - owoce, niektóre warzywa), które są tylko zdrowe (mięso - czasem dzieciaki nie chcą jeść, niektóre warzywa) i które są tylko przyjemne (słodycze, białe bułki). Oczywiście podział jest umowny - żeby urosnąć dzieciaki wiedzą że trzeba jeść czasem tylko zdrowe, a przyjemne jest tylko dla przyjemności bo od tego powstają "złe bakterie" w brzuszku, między ząbkami i mogą spowodować chorobę.  Dzieciaki wiedzą że mają prawo do niezbyt zdrowych przyjemności czasem, ale pod warunkiem ze jedzą rzeczy z pozostałych grup (czyli ew. deser po obiedzie). I tak się to u nas kręci. A mikstura jest poza podziałami...

[ Dodano: 26-01-2008, 13:42 ]
Moja wersja bajki o miksturze

Była sobie królewna, która bardzo się złościła i to każdego dnia. Złościła się jak tylko wstała - mamo ubierz mnie jest zbyt zmęczona żeby ubrać sie sama, mamo boli mnie brzuszek, mamo daj mi pić bardzo słodkiego picia, mamo ja nie chcę iść do przedszkola.... A po powrocie z przedszkola zaczynało się od nowa... Mama księżniczki była zmartwiona - dlaczego moja mała księżniczka ciągle jest zmęczona - nie chce sprzątać zabawek, nie chce się ubierać, nie chce iść spać.... Aż w końcu pojawił się mały krasnal, z samego rana, zanim mam wstała i postawił koło łóżeczku królewny mały kubeczek a obok położył kartkę. Mała królewna podbiegła do kubeczka patrzy - a tam w - środku jest odrobina soczku - nie wiedziała skąd się tu wziął. Wtedy postanowiła Go spróbować - zanurzyła usta w płynie..."Eeee....ale kwaśny...." -  zezłościła się i pobiegła z kartką do mamy.
- "Mamo, powiedz, co tu jest napisane?"
-  "Jak wypijesz tą miksturę, przestanie Cię boleć brzuszek, będziesz miała siłę żeby się sama ubrać i szybko urośniesz". Jest jeszcze podpis "Krasnal-strażnik Mikstury oczyszczającej" - przeczytała mama
- Dlaczego strażnik mikstury? - zapytała królewna
- Pewnie  dlatego że jest cenna i tylko on może ją komuś dać... - odpowiedziała mama
- No tak, ale gdzie jest ta mikstura? - zapytała królewna
- A nie ma kubeczka koło Twojego łóżka? - zapytała mama
- Jest, piłam ją - jest okropnie kwaśna -  powiedziała królewna.
- Mikstura musi być kwaśna - inaczej nie wygoni złych bakterii z Twojego brzuszka - odpowiedziała mama
- Królewna zastanowiła się chwilę... - No dobrze spróbuję.
Przyniosła miksturę do mamy i powoli zaczęła pić - mam dopingowała: "No, ale jesteś dzielna, już prawie, jeszcze tylko kropelka - udało się!".
Od tej pory mikstura była koło łóżeczka królewny każdego dnia, dziewczyna tylko nigdy nie zobaczyła krasnala - strażnika mikstury - "Pewnie ma do rozniesienia miksturę wielu dzieciom..." - pomyślała królewna.


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Jurek56 26-01-2008, 21:04
iwona 77, Takiego talentu do pisania nie można marnować! Będzie na Forum bajkopisarz - czekam na bajki "Jak dbać o zdrowie" A odnośnie praw autorskich - czy można tę bajeczkę rozpowszechniać?


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Novalijka 26-01-2008, 23:57
Super bajka! I super sposób na malucha. Iwono gratuluję talentu bajkopisarza:)
Ja jestem dumna ze swojego szkraba, ze zaakceptował Miksturę za pierwszym razem.  Najpierw ja wypiłam a potem nalałam mu do kieliszka i powiedziałam że to jest soczek, który się pije żeby być zdrowym.Wypił i powiedział: "dobry soczek" i już kilka tygodni pije bez oporów :)  
Może dlatego polubił Miksturę, ze dla niego kwaśny smak  był znany dużo wcześniej, często dawałam my plasterek cytryny do ssania i mały lizał go tak jak dzieci liżą lizaki, herbatkę też pije z cytryną.Ponieważ smak słodyczy nie jest mu znany do tej pory to pewnie dlatego kwaśny sok nie jest dla niego taki straszny:)


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iwona 77 27-01-2008, 00:10
Dzięki za pochwały :)  Nie spodziewałam się, że tak się spodoba. Kiedyś co wieczór musiałam opowiadać wymyślaną bajkę z serii - pewnego razu krasnoludek poszedł na spacerek i... się wyrobiłam trochę. Polecam wymyślanie bajek - można tam wpleść problemy z jakimi boryka sie dziecko, pozwolić mu przeżyć bójkę z kolega w bezpiecznych ramionach mamy... No od razu pisze że ja tego nie wymyśliłam - metodę poleciła mi psycholog kiedyś.

Niestety moje dzieciaki znają smak słodyczy - choćby na deser przedszkolny czasem jest wafelek :( i pewnie dlatego wymaga to ode mnie więcej zabiegów. No trudno, liczę na to, że jako dorośli nauczą się rezygnować mimo że będzie im smakować. Ja uwielbiam czekoladę - choć wybitnie mi nie służy....

[ Dodano: 26-01-2008, 23:11 ]
Aaaa bajka oczywiście do dyspozycji wszystkich - jeśli komuś pomoże będę bardzo szczęśliwa.


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: azamsa 01-02-2008, 21:50
Dziś pierwszy raz dałam moim dzieciom MO. Synek (4 l.) stwierdził  "kwaśne", a córeczka (2 l.) "doble". Nie było tak źle, ale to była bardzo mała ilość na początek, myślę, że przy zwiększeniu porcji nie będzie już tak dobrze.


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Paweł 01-02-2008, 22:58
Sam (jeszcze) dzieci nie posiadam, ale wpadłem na następujący pomysł (myślę, że podziała na małych fanów Asterixa): można Dziecku powiedzieć, że to ten sam magiczny napój, który daje takiego "kopa" Asterixowi :) Ciekawe, czy zadziała? Może ktoś spróbuje?


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: azamsa 14-02-2008, 16:23
Dzieci piją miksturę, na razie 1/4 dawki dla dorosłego. Synek bardzo chętnie (spodobało mu sie picie s kieliszka), chcę mu zwiększyć dawkę do 1/2 dawki dla dorosłego, córeczka natomiast bardzo niechętnie, wręcz muszę jej niemalże na siłę wlewać do gardła. Może się przyzwyczai ale na razie pozostanę przy dawce 1/4. Może macie jakieś propozycje jak zachęcić 2-latkę do picia mikstury, ja już chyba próbowałam wszystkiego :( .


Tytuł: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: iwona 77 14-02-2008, 18:35
U mojej małej Ali (2,5 l.) dziewczynki działa obietnica, że jak wypije miksturkę dostanie picie (tego domaga sęe zaraz po wstaniu), choć po wypiciu MO domaga się od razu picia (czasem awantura z płaczem), ale jakoś przetrzymujemy pół godziny.

Są już efekty picia Mo u Ali. Polepszył jej się apetyt i lepiej się wypróżnia. Jestem bardzo zadowolona, bo to było to na czym zależało mi najbardziej. Druga rzecz to są choroby, sporo chorujemy ostatnio... Katar już od tygodnia na topie. No i pojawiły się szorstkie wysypki  - u całej trójki. Łagodzi kąpiel z olejem z pestek winogron. Tak więc trochę jeszcze przed nami tego oczyszczania.


Tytuł: Odp: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: diplodo 27-05-2009, 12:33
Kurczę, jak ja bym chciała, żeby moje dzieciaki chciały to brać.
 
Ale one są takie, że nawet panadol truskawkowy w soku truskawkowym wyczują. Z drugiej strony ja sama mam odruch wymiotny po zażyciu mikstury i trudno mi przekonać je do smaku. Pewnie przyjdzie mi czekać aż nabiorą rozumu?

Ten aloes ma taki ohydny smak - ale może akurat na taki trafiłam?
Może różne preparaty z różnych odmian mają nieco łagodniejszy smak?


Tytuł: Odp: Zabawny pocztek picia mikstury u dzieci
Wiadomość wysłana przez: Slawekgo 27-05-2009, 13:35
Cytat
Ten aloes ma taki ohydny smak - ale może akurat na taki trafiłam?

A stosujesz aloes polecony przez Mistrza? Ja nie zauważyłem, żeby wstrętnie smakował.
Zresztą jego właściwy smak i tak zmienia cytryna oraz olej. Zamiast eksperymentować wypróbuj sprawdzone produkty