Niemedyczne forum zdrowia

BLOK PORAD, POMOCY I WYMIANY DOŚWIADCZEŃ => Zdrowie psychiczne na własne życzenie => Wątek zaczęty przez: Kozaczek 23-01-2013, 23:47



Tytuł: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Kozaczek 23-01-2013, 23:47
Robert Whitaker, amerykański dziennikarz i historyk medycyny, zajmujący się genezą, historią i współczesną rolą biologicznego modelu psychiatrii odkrywa karty:
- http://nowadebata.pl/2013/01/20/narodziny-ideologii/


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Lagopio 28-01-2013, 15:45
Psychiatria to jedna wielka ściema. Moim zdaniem psychiatrzy prowadzą eksperymenty na ludziach, choć pewnie większość z nich wierzy, że pomaga swoim pacjentom. Tak naprawdę z mojego doświadczenia wynika, że psychiatra nigdy nie wie, jak pacjent zareaguje na dany lek, więc przypisuje mu go w ciemno i jeśli objawy są kiepskie, to zmienia lek na inny. Ja przez ponad rok brałem leki psychotropowe i jestem przekonany, że podstawowy sposób w jaki mi pomagały polegał na tym, że wierzyłem, że musi być lepiej. Teraz jestem pewien, że zatruły mi organizm i pogłębiły uzależnienie od medycyny. Czas się z tego wyrwać!


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Kozaczek 28-01-2013, 22:57
Cytat
Psychiatria to jedna wielka ściema.
Z artykułu wyraźnie wynika, że trzeba brać zdrowie we wlasne ręce.
Cytat
Czas się z tego wyrwać!
Lagopio - przyznaj, że już jest lepiej.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Calisia 28-01-2013, 23:08
Mnie 3 lata temu, kiedy miałem głęboką depresję i kwestionowałem sens swojego życia, psychiatra zaproponował psychotropy "żeby uspokoić myśli". Nawet pomimo swojego beznadziejnego stanu wtedy, głęboko się roześmiałem do siebie i zapytałem ją w stylu "czy pani jest poważna?". Skończyło się na sesjach u terapeuty (gdyby ktoś nie wiedział - koleś, który słucha co mamy do powiedzenia), co było wielokrotnie lepsze niż chemiczne blokowanie problemów w sobie.

Sory, ale ja bym ten syf z miejsca zarównał z ziemią i posypał solą. Psychotropy są jak każde inne lekarstwa - modyfikują tylko zamiast ciała - umysł, a więc sprowadzając go na nienaturalny tok funkcjonowania. Wystarczyło mi wziąć odpowiedzialność za siebie, stanąć twarzą do swoich problemów, a nie uciekać od nich. Jestem tutaj. Dzięki psychiatrom byłbym raczej w czarnej d...


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Kozaczek 28-01-2013, 23:13
Cytat
ja bym ten syf z miejsca zarównał z ziemią i posypał solą
A biznes gdzie? Przecież to dla firm farmaceutycznych żyła złota.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Lagopio 29-01-2013, 11:52
Lagopio - przyznaj, że już jest lepiej.

W pewnym sensie jest lepiej, bo już się nie łudzę, że usuwając objawy i faszerując się lekami można odbudować sobie zdrowie. Jednak obecnie czuję się, jak wrak człowieka i trochę mnie to przeraża. :(


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Kornelia 23-02-2013, 14:49
Moim zdaniem psychiatrzy prowadzą eksperymenty na ludziach, choć pewnie większość z nich wierzy, że pomaga swoim pacjentom. Tak naprawdę z mojego doświadczenia wynika, że psychiatra nigdy nie wie, jak pacjent zareaguje na dany lek, więc przypisuje mu go w ciemno i jeśli objawy są kiepskie, to zmienia lek na inny. Ja przez ponad rok brałem leki psychotropowe i jestem przekonany, że podstawowy sposób w jaki mi pomagały polegał na tym, że wierzyłem, że musi być lepiej. Teraz jestem pewien, że zatruły mi organizm i pogłębiły uzależnienie od medycyny. Czas się z tego wyrwać!
Zgadzam się z Tobą w 100% i miałam niemal tak samo. Różnica między nami jedynie taka, że ja brałam owe leki kilka lat.
Co do samego eksperymentowania na pacjentach to od zawsze mam tak z neurologami, co niestety jest przykre i zarazem nienormalne. Mam nieraz wrażenie, że w trakcie wizyty myślą "Eneduerabe, jakim lekiem otruć ową babę".


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Tashideley 10-03-2013, 15:23
IMHO ci wszyscy wielcy psychiatrzy sami wymagają leczenia na głowę.
Pamiętam jak jeden mówił mi kiedyś, że często podaje Hydroksyzynę swojemu 3-letniemu synkowi, żeby go 'trochę uspokoić'. Drugi, proponując mi kiedyś silnego psychotropa, przekonywał żebym się nie martwiła licznymi skutkami ubocznymi, bo na każdy z nich poda mi dodatkowy lek łagodzący niepożądane objawy.

Tylko raz trafiłam na psychiatrę, który tam gdzie się dało zalecał metody niefarmakologiczne. I co się okazało? Nazbierał sobie sporo opinii negatywnych w rankingach internetowych, jako ten, który nie rozumie pacjentów i odstawia im leki.

Przykre to, ale dopóki nie zmieni się świadomość pacjentów, dopóty psychiatria eksperymentująca na ludziach będzie kwitnąć.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Strzyga 15-11-2013, 17:11
Mojej mamie pomogły psychotropy bo miała bardzo silną nerwicę. Tak jak ja mam silną. Tylko, że ona ma inną sytuacje. Ma skutki uboczne i jest czasem otępiała, ale czasami chodzi o mniejsze zło.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Tashideley 15-11-2013, 19:39
Zapewne pomogły jakoś funkcjonować, ale raczej wątpliwe by pomogły w odzyskiwaniu zdrowia. Gdy nerwica jest bardzo silna to powinno się łagodzić jej objawy, ale zaraz potem myśleć o odstawieniu leków.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Yasmine 15-11-2013, 21:47
Zgadzam się całkowicie z Tashideley.
Z własnego doświadczenia powiem, że "zabawa z psychotropami", które psychiatrzy i nie tylko psychiatrzy serwują pacjentom namiętnie, mogą skończyć się tragicznie.

Ja chyba tylko cudem wyszłam z uzależnienia od psychotropów, trwało to kilka lat, testowano na mnie kilka, albo kilkanaście tego rodzaju specyfików. Moje uzależnienie i tolerancja urosły do tego stopnia, że aby w miarę normalnie funkcjonować, musiałam zamiast 10mg, wziąć cały blistr (200mg). Gdy dostałam się na odwyk i przyznałam się lekarzowi dyżurującemu ile biorę, nie chciał mi uwierzyć, gdyż twierdził, że taka dawka, konia by powaliła. Na odwyk trafiałam jeszcze kilka razy, kilka razy otarłam się o śmierć.

Wyjście z uzależnienia od leków psychotropowych jest szalenie trudne, a bywa, że niemożliwe.

Będąc kilka razy na odwyku w ośrodkach dla narkomanów, zauważyłam, że w trakcie tamtejszej "terapii", podawali osobom uzależnionym od heroiny czy amfetaminy środki, od których ja byłam uzależniona! I co ciekawe, podczas, gdy narkomanowi z długim stażem, będącemu na głodzie narkotycznym psychotrop przyniósł widoczną, dosyć szybką ulgę, mnie nic nie mogli podać...bo od psychotropów przecież byłam uzależniona. Męczyłam się strasznie, miałam halucynacje, drgawki, myślałam, że straciłam rozum...długo, długo trwało, zanim dotarło do mnie, że to nie ja zwariowałam, ale że to efekt uzależnienia od tego świństwa. Zresztą wtedy mój stan psychiczny był 100 razy gorszy niż przed rozpoczęciem tej całej "kuracji".  

Sztucznie wyprodukowane, chemiczne preparaty działające na system nerwowy, na stan mózgu, to straszne świństwo, a nie żaden lek, dużo gorsze od środków narkotycznych występujących w naturze.

 Oczywiście, są sytuacje, kiedy przepisanie takiego leku jest konieczne. Jednak mój błąd polegał na tym, że zaufałam lekarzom, że wiedzą co robią, niestety, NIE WIEDZĄ! To wszystko się dzieje na zasadzie prób i błędów, człowiek jest po prostu takim "królikiem doświadczalnym". Teraz już nigdy nie oddam własnego zdrowia, ani zdrowia swoich bliskich w ręce medyków.

To wszystko napisałam nie po to, żeby kogokolwiek straszyć, bo jeśli ktoś sięga po taki lek, to najpewniej jest w złej kondycji psychicznej i potrzebne mu wsparcie, ale raczej ku przestrodze, by być bardzo ostrożnym, i nie brać na słowo tego co mówi lekarz.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Udana 17-11-2013, 21:55
A co zrobić jak są omamy, mania prześladowcza, głosy itp. Przeżyłam to w rodzinie, tu dieta i zdrowe jedzenie, i myślenie nie pomaga! Nie da się zastosować! Tu jest ogromny strach, panika, przerażenie itp.

Kuracja psychotropami trwała pół roku. Wszystkie objawy minęły, teraz można rozmawiać o zmianie diety i racjonalnie myśleć. Lekarz psychiatra oprócz leków, kazał pić codziennie rano olej lniany, pojednać się, przebaczyć.
Wyjście z psychotropów było łagodne. Także naprawdę nie należy upraszczać.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Motyl 17-11-2013, 22:19
Zgadzam się, Udana. Czasami taki lek ratuje życie. Dieta od razu nie pomoże, a pomoc jest potrzebna szybko, gdy chory ciągle myśli o samobójstwie i nie sposób pilnować go 24 godziny na dobę. Gdy stan się polepszy, można myśleć o innych metodach odzyskania zdrowia.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Yasmine 17-11-2013, 23:01
Dziewczyny, też się z Wami zgadzam, chciałam tylko zwrócić uwagę, by być ostrożnym.

Poza tym w ciągu kilkunastu lat miałam okazje przyjrzeć się psychiatrom i ich pracy, i moje wnioski są takie, że 90% z nich jest kompletnie nieodpowiedzialnych, a duża ich część chodzi po prostu naćpana. Jak więc komuś takiemu powierzyć własne zdrowie i życie?

Bardzo dobrze, jak chora osoba ma kogoś bliskiego, kto będzie trzeźwym okiem patrzył, co dzieje się z chorym, podczas leczenia, ale nie zawsze tak jest.

Straciłam kilka lat z życia, kilka najlepszych lat młodości, przez to, że wśród lekarzy u których szukałam pomocy i ratunku, nie było takiego o jakim pisze Udana.  


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Motyl 17-11-2013, 23:47
Lekarze psychiatrzy są tacy sami jak inni lekarze. To oczywiste, że trzeba pamiętać, iż najlepiej o siebie zadbamy my sami.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 18-11-2013, 00:18
Ale my o tym trąbimy na okrągło - że konieczność ratowania życia jest dostatecznym powodem wdrożenia leków.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Strzyga 18-11-2013, 13:29
No, ja straciłam także kilka lat życia i wiedziałam, że tracę, ale to przez rodzinę. Tzn. takie myślenie jakie zawarłam w pierwszym zdaniu jest krzywdzące i dla mnie i dla nich, bo liczy się tu i teraz, czyli co mogę zrobić teraz. Ale chodzi mi o to - że wcześniej można było zauważyć problemy. Ale nie chciano. Tak to jest gdy dorośli są dziećmi. Ja też jestem dlatego takim 21 letnim dzieckiem.

Co do leków - ja i tak ciągle szukam czegoś naturalnego. Może i to podejdzie pod narkotyk, ale u mnie ssri już raz spowodowały siekę, już 2 raz tak nie chcę.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Atena 18-11-2013, 13:49
Tak to jest gdy dorośli są dziećmi. Ja też jestem dlatego takim 21 letnim dzieckiem.

To masz szczęście, że organizm w taki sposób zareagował na tę destrukcję, którą rodzina Ci zafundowała. Zaburzone relacje z autorytetami, czyli z matką, ojcem, kończą się też zachorowaniem nieuleczalnym, jak stwardnienie rozsiane. Esemowcy cofają się w rozwoju fizycznym. Zaburzenia, później utrata chodu, nietrzymanie moczu, utrata zdolności mowy nawet. To są objawy tej choroby, które czynią z powrotem dziecko z osoby dorosłej, bo w podświadomości tkwi tęsknota za dzieciństwem, którego nie było. Normalnie, rodzic jest oparciem dla dziecka, które ma czas na bycie dzieckiem fizycznie i psychicznie. Jeśli tego zabraknie, konsekwencje bywają straszne. Można powiedzieć, że masz szczęście w nieszczęściu.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Spokoadam 18-11-2013, 14:43
To są objawy tej choroby, które czynią z powrotem dziecko z osoby dorosłej, bo w podświadomości tkwi tęsknota za dzieciństwem, którego nie było.
Większych bredni nie widziałem.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Atena 18-11-2013, 15:02
Cytat
To są objawy tej choroby, które czynią z powrotem dziecko z osoby dorosłej, bo w podświadomości tkwi tęsknota za dzieciństwem, którego nie było.
Większych bredni nie widziałem.

Jakieś argumenty na poparcie tej oceny?


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: scorupion 18-11-2013, 15:44
To jest tak głupie, że żadnych argumentów nie potrzeba.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Atena 18-11-2013, 15:58
Zazwyczaj głupim nazywa się to, czego się nie zna albo nie rozumie.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: scorupion 18-11-2013, 16:25
Nie ma co się upierać i dorabiać dziwaczne tłumaczenia do dziwacznych teorii. Głupie i tyle.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Greyhound 17-07-2014, 09:20
Zapewne pomogły jakoś funkcjonować, ale raczej wątpliwe by pomogły w odzyskiwaniu zdrowia. Gdy nerwica jest bardzo silna to powinno się łagodzić jej objawy, ale zaraz potem myśleć o odstawieniu leków.

Wachlarz leków stosowanych w psychiatrii nie ma za zadanie łagodzić objawów silnej nerwicy czy depresji. Ma to wyeliminować ze społeczeństwa, ograniczyć zdolność umysłu i ciała.
Kiedyś kolonizatorzy z Europy poili Indian wódką. Indianie uzależniają się od alkoholu bardzo szybko. Eliminowało ich to bardzo skutecznie. Przestawali sprawiać kłopoty tym którzy zajmowali ich ziemię. Do dziś po kilkuset latach alkoholizm jest największym problemem rdzennych mieszkańców obu Ameryk.

Pierwszym krokiem w leczeniu nerwic powinny być próby odbudowywania u chorego zaburzonych relacji rodzinnych i ogólnie społecznych. Psychiatrzy dobrze wiedzą że bez tego taki ktoś nigdy nie wyjdzie z choroby.
Nawet jeśli jakimś cudem odbuduje poczucie własnej wartości bez wsparcia rodziny czy innych osób to i tak będzie musiał jakby zbudować swój świat na nowo przystosowujac się do zmieniających się okoliczności a do tego potrzebne jest wsparcie grupy ludzi a nie psychotropy.

Jeśli silna nerwica ma podłoże somatyczne to też są na to sposoby aby obejść się bez psychotropów. Zauważyłem dość ciekawą rzecz. Zielarze wespół w zespół z farmacją lecą sobie w kamyczki ze społeczeństwem.
Najsilniejsza znana mi roślina eliminująca objawy nawet silnej nerwicy nie mająca żadnych skutków ubocznych jest przedstawiana jako roślina ozdobna. Czy to są jakieś jaja?

Polemonium czyli Wielosił, działa dziesięciokrotnie mocniej niż Kozłek nie powodując otępienia i nie ogranicza motoryki.

Kozłek, dziurawiec, serdecznik, melisa są za słabe w przypadku silnej nerwicy.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Darko 17-07-2014, 17:12
Podeśle ktoś linka do sklepu internetowego z wielosiłem? Nie mogę znaleźć.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Margoled 17-07-2014, 18:23
Proszę:
http://www.futuregardens.pl/wielosil-blekitny-polemonium-caeruleum.html


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Dużagosia 17-07-2014, 18:42
Dobrze mówisz Greyhound, 25 lat temu chorowałam na nerwicę. W tamtych czasach medycyna wyglądała trochę inaczej ale mimo tego moja psychiatra nalegała abym brała psychotropy albo antydepresanty. Właśnie wtedy pojawił się na polskim rynku Prozac. Ja jednak recepty brałam i wyrzucałam do śmieci. Od urodzenia mam awersję do farmaceutyków. Oprócz leków w tamtych czasach nerwicę leczono przy pomocy terapii zbiorowej. Mnie ta forma bardzo pomogła, ludzie z podobnymi problemami pomogli mi odkryć a ja pózniej odbudować zaburzone relacje rodzinne. Wiem, że dzisiaj takie ośrodki już nie istnieją, zostały zamknięte, niby nie rentowne. A szkoda, bo dzięki temu dzisiaj żyję, mam rodzinę i jestem szczęśliwym człowiekiem. I komu to przeszkadzało?


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Greyhound 17-07-2014, 20:08
Dobrze mówisz Greyhound, 25 lat temu chorowałam na nerwicę. W tamtych czasach medycyna wyglądała trochę inaczej ale mimo tego moja psychiatra nalegała abym brała psychotropy albo antydepresanty. Właśnie wtedy pojawił się na polskim rynku Prozac. Ja jednak recepty brałam i wyrzucałam do śmieci. Od urodzenia mam awersję do farmaceutyków. Oprócz leków w tamtych czasach nerwicę leczono przy pomocy terapii zbiorowej. Mnie ta forma bardzo pomogła, ludzie z podobnymi problemami pomogli mi odkryć a ja pózniej odbudować zaburzone relacje rodzinne. Wiem, że dzisiaj takie ośrodki już nie istnieją, zostały zamknięte, niby nie rentowne. A szkoda, bo dzięki temu dzisiaj żyję, mam rodzinę i jestem szczęśliwym człowiekiem. I komu to przeszkadzało?

Gdybyś jednak wtedy sięgnęła po owe pigułki szczęścia, nie mając punktu oparcia w innych ludziach, to pigułki stały by się takim punktem oparcia i celem samym w sobie.
Na tym polega szatański plan. Najlepszymi klientami farmacji i służby zdrowia są osoby niemające oparcia w bliskich, przyjaciołach. Są nimi wtedy lekarz i lekarstwa.

Należy pamiętać, że zioła pełnią tylko funkcję pomocniczą do momentu wyeliminowania przyczyn nerwicy czy depresji. Plusem na przykład Wielosiłu jest to, że nie zaburza postrzegania wszystkiego takim jakim ono jest. Nie zaburza oceny sytuacji i nie uspokaja poprzez hamowanie tego, co nas napędza do życia.
Wszystko to odbierają leki syntetyczne i o to chodzi farmacji. Nie masz myśleć trzeźwo i realizować własne cele. Dla nich istotne są ich interesy. Według nich masz się odżywiać "zdrowo", czyli tak jak lansują media. Marne odżywianie i stymulacja do wytwarzania hormonów odpowiedzialnych za dobry nastrój powoduje, że organizm sięga po wszystko, z czego można te hormony wytworzyć. Zamiast przywrócić równowagę hormonalną prawidłowym odżywianiem, powoduje się wyrzut i tak już marnych zasobów hormonów wyprodukowanych z trudem przez organizm.
Po latach organizm takiego człowieka wygląda jak kiedyś Drezno po bombardowaniu przez aliantów.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Greyhound 17-07-2014, 20:22
Proszę:
http://www.futuregardens.pl/wielosil-blekitny-polemonium-caeruleum.html
Podeśle ktoś linka do sklepu internetowego z wielosiłem? Nie mogę znaleźć.

Podaję tylko nazwę ziół. Nie podaję linków ze względu na to że była by to reklama. Każdy niech wybiera sam gdzie te zioła kupi.
Staram się podawać nazwy ziół z naszego klimatu.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 17-07-2014, 20:40
Cytat
Nie podaję linków ze względu na to że była by to reklama.
My nie mamy nic przeciwko reklamowaniu dobrych rzeczy. Wręcz przeciwnie - zachęcamy do ich reklamowania.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Greyhound 17-07-2014, 21:05
Cytat
Nie podaję linków ze względu na to że była by to reklama.
My nie mamy nic przeciwko reklamowaniu dobrych rzeczy. Wręcz przeciwnie - zachęcamy do ich reklamowania.

Będę więc podawał źródła i postaram się żeby były to te najbardziej wiarygodne z dokładnym opisem właściwości.

Zielem o podobnym działaniu do Wielosiłu jest Tarczyca Bocznokwiatowa. Jest to już jednak roślina z kontynetu amerykańskiego.
Jej stosowanie jest już obostrzone wieloma warunkami. Bezwarunkowo jest zakazana dla kobiet w ciąży.
Z tego co pamiętam najdokładniejszy opis jest na stronie   www.magicznyogrod.pl
Warto o tej roślinie poczytać choćby jako o ciekawostce.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Darko 18-07-2014, 07:03
Proszę:
http://www.futuregardens.pl/wielosil-blekitny-polemonium-caeruleum.html

Ale to są nasiona. Chciałem zioło.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Greyhound 18-07-2014, 08:17
Proszę:
http://www.futuregardens.pl/wielosil-blekitny-polemonium-caeruleum.html

Ale to są nasiona. Chciałem zioło.

Spróbuj na   www.iglaki24.pl


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Greyhound 18-07-2014, 17:45
Zostanę jednak przy podawaniu nazw ziół i opisie jak i na co działają. Dużą ich cześć można zbierać samemu a prawie cała reszta jest dostępna w sklepach zielarskich. Jeśli zaś niektóre są dostępne przez internet to każdy może znaleźć jeśli zna nazwę rośliny.
Najistotniejsze jest to że zioła są alternatywą dla produktów farmacji i jeśli mają jakieś skutki uboczne to są znikome a niejednokrotnie są dużo skuteczniejsze od syntetycznych wytworów farmacji.
W przypadku Wielosiłu problemem było to że jest to ziele mało znane ale za to bardzo skuteczne.
Prawdopodobnie ta skuteczność spowodowała że została zepchnięta gdzieś w niebyt.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Tashideley 19-07-2014, 00:55
Zastanawia mnie fakt, że zmagając się z nerwicą od lat nigdy wcześniej nie natrafiłam na informację o ziele Wielosił. A szukałam różnych metod, które byłyby pomocne...
Śmiać mi się chce jak sobie przypomnę wizytę u psychiatry, podczas której dałam jasno do zrozumienia, że nie interesuje mnie leczenie farmakologiczne i otrzymałam odpowiedź, że w takim razie niepotrzebnie przyszłam, bo on nie ma mi nic do zaoferowania.
Pierwszym krokiem w leczeniu nerwic powinny być próby odbudowywania u chorego zaburzonych relacji rodzinnych i ogólnie społecznych.
Myślę, że jest w tym dużo racji, choć pozostaje jeszcze kwestia pewnych mechanizmów reagowania na określone sytuacje, które bardzo trudno jest zmienić.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Greyhound 19-07-2014, 07:46
kwestia pewnych mechanizmów reagowania na określone sytuacje, które bardzo trudno jest zmienić.

Chaos w głowie spowodowany nerwicą wcale tego nie ułatwia. Nie ułatwia tego tez otępienie umysłu na psychotropach.
Zmiany takie trwają latami i istotnie są bardzo trudne choć dla kogoś kto w takiej sytuacji nie był wydają się łatwe.
Tobie się jednak udało.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Greyhound 19-07-2014, 08:06
Zastanawia mnie fakt, że zmagając się z nerwicą od lat nigdy wcześniej nie natrafiłam na informację o ziele Wielosił. A szukałam różnych metod, które byłyby pomocne...
Śmiać mi się chce jak sobie przypomnę wizytę u psychiatry, podczas której dałam jasno do zrozumienia, że nie interesuje mnie leczenie farmakologiczne i otrzymałam odpowiedź, że w takim razie niepotrzebnie przyszłam, bo on nie ma mi nic do zaoferowania.
Pierwszym krokiem w leczeniu nerwic powinny być próby odbudowywania u chorego zaburzonych relacji rodzinnych i ogólnie społecznych.
Myślę, że jest w tym dużo racji, choć pozostaje jeszcze kwestia pewnych mechanizmów reagowania na określone sytuacje, które bardzo trudno jest zmienić.

Wielosił należy do grupy tzw ziół rzadkich. Być może dlatego informacje o nim są dość skąpe.

Kwestia druga. Psychiatra uczy się jak stosować farmaceutyki, a nie zioła. Pacjent jest królikiem doświadczalnym i niczym więcej.
Inne metody terapii są czasochłonne, więc nic w tym dziwnego, że nie były one w kręgu zainteresowań pana doktora.
Przecież przyczyn nerwicy jest tyle ilu ludzi, którym nie daje ona normalnie funkcjonować. Po co pan doktor ma dociekać tej przyczyny, skoro ma magiczne pigułki, które działają prawie na każdego tak samo?


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: scorupion 19-07-2014, 08:53
Cytat
Przecież przyczyn nerwiy jest tylu ilu ludzi którym nie daje ona normalnie funkcjonować. Po co pan doktor ma dociekać tej pszczyny skoro ma magiczne pigułki które działają prawie na każdego tak samo?
Piszesz coraz bardziej niechlujnie, coś takiego jak przecinek to dla ciebie nie istnieje?
Poczytaj tu: http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=16391.0


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Greyhound 19-07-2014, 09:27
Mości Scorupionie. Słowa danego cofnąć nie mogę. Tak więc pobyt mój tutaj, wielką ignorancją twojej osoby odznaczać się będzie, póki trzech głów tatarskich jednym cięciem miecza nie strącę. Jeno Król od danej obietnicy zwolnić mnie może ;)

Błędy poprawione.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 19-07-2014, 09:42
Cytat
Błędy poprawione.
Widać niedokładnie, bo te na czerwono to moje poprawki.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Nieboraczek 19-07-2014, 11:27
Śmiać mi się chce jak sobie przypomnę wizytę u psychiatry, podczas której dałam jasno do zrozumienia, że nie interesuje mnie leczenie farmakologiczne i otrzymałam odpowiedź, że w takim razie niepotrzebnie przyszłam, bo on nie ma mi nic do zaoferowania.

Ja usłyszałam coś podobnego: niech pani nie myśli, że będę słuchał tych opowieśi, bo nie mam czasu. Jestem od tego, żeby pani zapisać leki.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Greyhound 19-07-2014, 11:54
Śmiać mi się chce jak sobie przypomnę wizytę u psychiatry, podczas której dałam jasno do zrozumienia, że nie interesuje mnie leczenie farmakologiczne i otrzymałam odpowiedź, że w takim razie niepotrzebnie przyszłam, bo on nie ma mi nic do zaoferowania.

Ja usłyszałam coś podobnego: niech pani nie myśli, że będę słuchał tych opowieśi, bo nie mam czasu. Jestem od tego, żeby pani zapisać leki.

Zapewne chodzi o zmniejszanie dystansu między lekarzem a pacjentem ;)
Jeśli lekarz na samym początku określi jakie jest miejsce pacjenta w tym systemie to ów pacjent nie ma wielkich oczekiwań i postawą roszczeniową nie wywołuje niepotrzebnych napięć.
To ma iść taśmowo. Czas lekarzy jest cenny.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Asia61 19-07-2014, 13:15
Śmiać mi się chce jak sobie przypomnę wizytę u psychiatry, podczas której dałam jasno do zrozumienia, że nie interesuje mnie leczenie farmakologiczne i otrzymałam odpowiedź, że w takim razie niepotrzebnie przyszłam, bo on nie ma mi nic do zaoferowania.

Ja usłyszałam coś podobnego: niech pani nie myśli, że będę słuchał tych opowieśi, bo nie mam czasu. Jestem od tego, żeby pani zapisać leki.

Zapewne chodzi o zmniejszanie dystansu między lekarzem a pacjentem ;)
Jeśli lekarz na samym początku określi jakie jest miejsce pacjenta w tym systemie to ów pacjent nie ma wielkich oczekiwań i postawą roszczeniową nie wywołuje niepotrzebnych napięć.
To ma iść taśmowo. Czas lekarzy jest cenny.

Kiedyś trafiłam do bardzo młodej pani doktor psychiatry, więc miałam nadzieję, że coś się u nich zmieniło pod względem podejścia do właściwego żywienia. Zapytałam co powinnam jeść, aby wesprzeć swój organizm w mojej sytuacji chorobowej. Na to ona, z przemiłym uśmiechem i 100% pewnością w głosie: "Ależ może Pani jeść wszystko co Pani tylko chce. To nie ma zupełnie żadnego znaczenia."


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Dużagosia 19-07-2014, 13:40
A to ignorantka ta pani doktor psychiatra.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Greyhound 19-07-2014, 14:23
Powrót do tego, ażeby na studiach medycznych podchodzono do zagadnienia zdrowia w sposób holistyczny, lub jak kto woli całościowy, jest już niemożliwy z wielu powodów.
Przykro ale taka jest prawda.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Darko 21-07-2014, 17:49
Zioło Wielsiłu jak przygotowuje się? Które części wykorzystać, kiedy zbierać?
Greyhound, napisałeś, że stosoanie Tarczycy ma obostrzenia. Wyczytałem tylko, że kobiety w ciąży nie mogą stosować. Wiesz o innych przeciwskazaniach?


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Greyhound 21-07-2014, 19:34
Zioło Wielsiłu jak przygotowuje się? Które części wykorzystać, kiedy zbierać?
Greyhound, napisałeś, że stosoanie Tarczycy ma obostrzenia. Wyczytałem tylko, że kobiety w ciąży nie mogą stosować. Wiesz o innych przeciwskazaniach?
Z korzenia Wielosiłu.

Informacje na temat Tarczycy Bocznokwiatowej znajdziesz na www.tajemniczyogrod.pl. Wystarczy wpisać nazwę w wyszukiwarce na tej stronie. Z tym zielem ostrożnie. To roślina z Ameryki Północnej i nie znam wszystkich jej właściwości. Działa podobnie do Wielosiłu, ale jeśli się ją przedawkuje to powoduje otępienie.
Wspomniałem o Tarczycy Bocznokwiatowej raczej jako o ciekawostce.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Darko 21-07-2014, 20:00
Stronę, którą podałeś to zajazd z noclegami.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Greyhound 21-07-2014, 21:24
Stronę, którą podałeś to zajazd z noclegami.
Jeśli jeszcze mają dziewczyny do towarzystwa to też niezły sposób na nerwicę ;)

Nie przyszło Ci do głowy żeby wpisać w google - tajemniczyogrod.pl zioła?



Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Greyhound 22-07-2014, 19:11
Zioło Wielsiłu jak przygotowuje się? Które części wykorzystać, kiedy zbierać?
Greyhound, napisałeś, że stosoanie Tarczycy ma obostrzenia. Wyczytałem tylko, że kobiety w ciąży nie mogą stosować. Wiesz o innych przeciwskazaniach?
https://hipokrates2012.wordpress.com/2014/07/16/ziola-rzadkie-wielosil/


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Darko 30-07-2014, 12:57
W sklepie ziołowym mi powiedziano, że Wielosił jest pod ochroną i nie jest w sprzedaży.


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Wera 02-12-2015, 16:27
Czy komuś udało się zakupić ten wielosił?


Tytuł: Odp: Psychiatria, psychika itp.
Wiadomość wysłana przez: Tashideley 03-12-2015, 02:16
Ja kupiłam tarczycę, ale jeszcze jej nie wypróbowałam. Osoby z podobnymi do moich somatycznymi objawami nerwicy bardzo sobie chwalą herbatkę z tarczycy właśnie.