Niemedyczne forum zdrowia

BLOK PORAD, POMOCY I WYMIANY DOŚWIADCZEŃ => NIA - kontrolowana rana wg dra Ashkara => Wątek zaczęty przez: Baird 23-06-2013, 21:01



Tytuł: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Baird 23-06-2013, 21:01
18 czerwca rozpocząłem testowanie na sobie metody NIA. Na lewej nodze umieściłem pierścień plastikowy z czosnkiem i na drugi dzień miałem gotowy piękny pęcherz wypełniony limfą. Pęcherz wyciąłem małymi nożyczkami i umieściłem w tym miejscu ziarno cieciorki. Wykonałem przepisowy opatrunek i umocowałem go plastrem, aby się nie przesuwał. Opatrunek zmieniam od 3 do 5 razy dziennie w zależności od potrzeby. Kiedy jest potrzeba? U mnie przebiega to tak, że po prostu czuję delikatny dyskomfort w miejscu ranki. Do tej pory nic nie bolało i nie wiązało się z żadnymi nieprzyjemnościami. Wycieki są dość obfite. Składają się z limfy lub krwi z limfą. Częściej jest to krew z limfą, sama limfa wystąpiła kilka razy. Ranka stale się pogłębia, ale na razie ziarenko zagłębiło się nieznacznie. Testuję opatrunki zakładane delikatnie i dość mocno zawiązane.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Yasmine 23-06-2013, 23:32
Baird, fajnie, że opisujesz, jak to u Ciebie przebiega. Mam zamiar zastosować tę metodę, i będzie mi raźniej czytając, jak to wygląda u Ciebie :).


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Baird 21-07-2013, 10:34
Minął nieco ponad miesiąc z NIA. Na razie wszystko przebiega sprawnie, ranka się formuje jak należy. Są dni kiedy otoczenie rany staje się twarde i źle reaguje na dotyk. Kilka razy zdarzyło mi się o coś zawadzić i dość mocno bolało, ale krótko. Poza tym rana nie jest kłopotliwa na co dzień i nie boli. Trochę swędzi skóra pod bandażem elastycznym. Pomaga na to ocet jabłkowy.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Savage7 21-07-2013, 11:05
A jak psychika? Nie opuścisz nas jak inni ;)?


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Baird 21-07-2013, 18:08
Cytat
A jak psychika? Nie opuścisz nas jak inni msn-wink ?
Spokojna głowa. Nigdzie się nie wybieram. Moja psychika jest w coraz lepszym stanie. Właściwie to nigdy nie miałem z nią problemów oprócz reakcji Herxheimera, która już jest za mną.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Baird 23-08-2013, 08:47
Kolejny miesiąc z NIA minął bardzo spokojnie. Ranka jest uformowana i w żaden sposób nie dokucza. Opatrunki zmieniam od trzech do pięciu razy dziennie. Zastosowałem opatrunek z którym pływałem w jeziorze i jest całkowicie szczelny. Na rankę zakładam normalny opatrunek czyli chusteczkę, na nią liść kapusty i znowu chusteczkę. Zawijam nogę folią spożywczą od kostki do kolana i na to wszystko zakładam bandaż elastyczny z zapinką. Pod folię nie przedostała się nawet kropelka wody.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: scorupion 23-08-2013, 09:39
A efekty?


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Baird 23-08-2013, 16:10
Na razie żadnych nie zauważyłem.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Helen 23-08-2013, 22:50
Po wielu miesiącach stosowania zapinek na bandażu odkryłam tzw. rękaw opatrunkowy siatkowy. Można dostać go w różnych rozmiarach więc dobranie do grubości łydki nie stanowi problemu, poza tym jest elastyczny. Jest to naprawdę wygodne rozwiązanie, nie ma niebezpieczeństwa, że zapinka odpadnie. Obcinam z całości (a całość to 25 metrów) taki odcinek, żeby po nałożeniu na nogę sięgał od kolana do kostki i po zabandażowaniu naciągam. Tak jest najlepiej, bo noga jest uciskana równomiernie i nie puchnie a ja jestem spokojna, że nie będzie żadnej awarii w postaci odwijającego się bandaża. W takim opatrunku, szczelnie przylegającym do ranki spokojnie można brać kąpiel. Po kąpieli zdejmuję od razu mokry opatrunek i wymieniam na nowy.
W czasie mojej dość długiej przygody z NIA nauczyłam się nie wpadać w panikę. Wygląd ranki, wyciek, obrzęk wokół ranki - to wszystko zmienia się. Przed tygodniem zastanawiałam się nad zrobieniem jej w nowym miejscu, zaczęło się wyraźne zasychanie, żadnego wycieku, skóra wokół bez żadnego obrzęku.
Minęło parę dni i od dwóch dni akcja ruszyła od nowa. I to jak! Pewnie "wewnętrzny lekarz" robi sobie co jakiś czas urlop.

Baird, mam nadzieję, że źle Cię zrozumiałam ale napisałeś, że na rankę zakładasz chusteczkę, na nią liść kapusty i znowu chusteczkę. Na rankę, po umieszczeniu w niej cieciorki, przykładać powinieneś liść kapusty umocowany w chusteczce a lepiej w ręczniku papierowym z "okienkiem". To liść kapusty ma bezpośrednio stykać się z ranką, papierowy ręcznik ma stanowić asekurację dla nadmiaru wydostającego się płynu. Mam nadzieję, że źle zrozumiałam.
 


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Baird 24-08-2013, 08:39
Cytat
To liść kapusty ma bezpośrednio stykać się z ranką, papierowy ręcznik ma stanowić asekurację dla nadmiaru wydostającego się płynu. Mam nadzieję, że źle zrozumiałam.
Testuję różne konfiguracje.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: JerzyP 18-09-2013, 00:13
Baird! Jesteś w tym wątku najważniejszy. Wszyscy na Ciebie patrzymy. Bardzo dobrze, że wszystko dokładnie opisujesz krok, po kroku. patrząc na Twoje posty, świeży cieciorkowiec idzie jak po sznurku, bo trudno popełnić błąd, mając taki opis. Dzięki Ci za To.

Od dawna zaglądam do tego watku. Widzę, że jesteś obecnie, jego jedynym bohaterem. Powiem szczerze, interesuję się metodą NIA. Ty zaś jutro będziesz na etapie kwartału. To jest czas, po którym zaczynają nasuwać się, już konkretne wnioski.

Twój przypadek jest bardzo szczególny. Mówię Ci to dlatego, bo będzie Ci trudno obserwować, w organizmie zmiany, które można będzie, zdecydowanie przypisać działaniu NIA. Jesteś czystym biosłonejczykiem. Dzięki Ci, za ten eksperyment jak sam to określiłeś, bez głupawek.

 Patrząc przez pryzmat moich doświadczeń, powiem szczerze, że ja miałem łatwiej. Po prostu mój stan zdrowia, był dla mnie najlepszym wskaźnikiem i drogowskazem. To organizm dawał i znać, czy wszystko idzie dobrze i informował mnie o skuteczności NIA.

Tobie jest znacznie trudniej. Byłeś i jesteś zdrowy. Trudno to oceniać przez pryzmat zdrowia, bo nawet jak Ci się poprawi, to trudno będzie to skonkretyzować. Chodzi przecież o to aby Twoje poświęcenie miało wymierny sens.

Dlatego musisz być bardzo czujny. Obserwować organizm i zapisywać wszystkie zmiany, bo po zakończeniu eksperymentu Ty, będziesz jedynym co wie wszystko. Wszyscy bedziemy ciekawi Twoich relacji. na pewno teraz już doskonale wiesz, że na ranę idzie kapusta a potem ręcznik. Chodzi o to abyś nie cierpiał, przy wyjmowaniu przyschniętej cieciorki.

Reszta, to już kwestia Twojej inercji w postrzeganiu nawet minimalnych zmian. Jeszcze raz powiem, że postawiłeś sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Nie będzie Ci łatwo powiedzieć stanowczo, czy NIA poprawiła stan Twojego zdrowia. Czy to wyraźnie i w jaki sposób odczuwasz. Czy polecisz to innym zdrowym, w celu oczyszczenia. Albo powiesz, że jest brak konkretnych symptomów.

Na koniec chciałbym zapytać, jak długo masz zamiar, prowadzić ten eksperyment. Czy sam ograniczysz go w czasie, czy poczekasz aż organizm da Ci znak. W moim przypadku, mogę śmiało powiedzieć, że sam organizm wręcz kazał mi zakończyć NIA po 13-u m-cach. Było to bardzo znamienne i może dla Ciebie, też być jakąś wskazówką. Polegało na tym, że normalnie cieciorkę "wyciskałem " z rany, bo była ok. 3mm poniżej linii skóry. Sama rana była głęboka, w kształcie gruszki z najwęższą częścią przy powierzni skóry.

Ja sam nie mogłem uwierzyć, że cieciorka urośnie do takich rozmiarów wewnątrz rany. Mogę śmiało powiedzieć, że średnica cieciorki usuwanej, była trzy razy większa niż świeżej. (a nawet, czasami wiecej). Musiałem za każdym razem wyciskać ją z gruszkowatej rany. Nie było to takie straszne, bo była pokryta limfą. Na tyle była śliska, że po wprawnym uciśnięciu rana węcz ją wypluwała, bezboleśnie.

Natomiast pod koniec, ta nabrzmiała cieciorka, najpierw trochę, potem coraz bardziej i większą powierznią, przysychała do wnętrza rany. Uznałem, że to jest początek końca, znak organizmu do zakończenia NIA. Od tej chwili utrzymywałem cieciorkę, jeszcze może 4-5 dni. Z każdym dniem z wyciśnięciem cieciorki było coraz trudniej. Pod koniec było już tak ciężko, że ją po prostu wyrywałem. Po tym rana mocno krwawiła, a na cieciorce było wyraźnie widać kawałeczki ciała. W czasie leczenia, krew pojawiała się tylko na początku, przy formowaniu rany. Potem do końca, jej nie widziałem. Gdy przestałem wkładać cieciorkę, rana zagoiła się w trzy dni. Może to bedzie dla Ciebie, jakaś wskazówka.

Przyznam się szczerze, że żadnych "szmonców" nie było, wycieków ropy też. Dlatego trochę się martwiłem, że rana nie zadziała, bo nic z niej spektakularnego nie schodzi. Pomyślałem, że jej działanie polega na czymś zupełnie innym. Moje wątpliwości, do reszty rozwiał Mistrz pisząc o NIA. Wyniki i stan zdrowia potwierdzały, że NIA działa. Dlatego życzę Ci Baird by spełniła Twoje oczekiwania, czym podzielisz się z nami - czekamy!


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: JerzyP 24-09-2013, 23:53
Baird! Jak twoja rana NIA. Czy są jakieś nowe informacje? Boję się, że zapomniałeś o nodze, bo mocno angażujesz się w wątrobę. Przy okazji, ostropest nie jest pomysłem!


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Kamil 14-11-2013, 12:23
Baird, jak Twoja rana? Żyjesz z nią jakoś?


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Baird 14-11-2013, 14:56
Żyję i mam się dobrze. Nie piszę, ponieważ nie ma za bardzo o czym. Nic ciekawego się nie dzieje. Opatrunki zmieniam 3-5 razy dziennie. Ranka nie jest uciążliwa w życiu codziennym.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Beza 14-11-2013, 17:09
Baird jesteśmy z Tobą! :)


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Ania‬ 14-11-2013, 20:58
Bezo, myślę, że nie musimy być z Bairdem, bo z tego co wiem, to Baird jest zdrowy, ma się dobrze, a NIA przeprowadza u siebie w ramach eksperymentu. ;)

Baird, piszesz, że nic ciekawego się nie dzieje, więc domyślam się, że metoda jak na razie nie przynosi korzyści zdrowotnych. Mało coś tych pozytywnych opinii. Jak długo zamierzasz utrzymywać ranę?


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Baird 14-11-2013, 22:32
Cytat
Jak długo zamierzasz utrzymywać ranę?
Myślałem o tym by spróbować utrzymać przez rok. Jeżeli po tym czasie mi się nie sprzykrzy to może pociągnę dalej.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Ania‬ 14-11-2013, 22:40
Ciekawe. Co Cię do tego motywuje?


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Baird 15-11-2013, 09:58
Cytat
Ciekawe. Co Cię do tego motywuje?
Często jest tak, że przy opisach różnych doświadczeń można się spotkać ze skrajnymi opiniami. Ponieważ właśnie tak było z NIA postanowiłem to sprawdzić zgodnie z zasadą, że jak chcesz żeby coś było zrobione dobrze to zrób to sam. Poza tym odczuwam głęboką wdzięczność dla Pana Józefa oraz forum i chciałem dołożyć swoją cegiełkę.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 15-11-2013, 11:01
Dzięki. Doceniamy to wszyscy, bowiem tym sposobem zdobywamy wiedzę praktyczną o tej dość kontrowersyjnej metodzie, bez wpadania w chwilowe euforyczne skrajności, po których wszystko wraca do normy.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: scorupion 15-11-2013, 14:18
Kontrowersyjna jest, przyglądam się od dłuższego czasu i trudno znaleźć kogoś wiarygodnego, komu pomogła.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Tomek12 16-11-2013, 12:38
Pomaga, tylko jak każda metoda może działać na każdy organizm inaczej.
Ja np. dzięki tej metodzie nie choruję, nie mam bólu pleców w związku z siedzącą pracą przy komputerze. Zauważyłem też, że ruchliwość stawów zwiększyła się, podobnie wydolność.
Oczywiście są skutki uboczne tej metody, ale jaki sposób nie ma wad :)


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Kaja18 17-11-2013, 23:00
A jakie dokładnie skutki uboczne?


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Tomek12 17-11-2013, 23:10
NIA działa dzięki bakteriom. Ja rozumiem, że to one przerabiają toksyny. Jeżeli się oczyszczasz poprzez NIA to populacja tych bakterii (tak naprawdę chorobotwórczych) rozrasta się, co może powodować np. jakieś niekontrolowane infekcje. Nie wiem czy dobrze myślę.
U mnie myślę, że efektem NIA są ogniska zapalna na skórze, takie ranki, które trudno goja się. Może się mylę, ale myślę, że to zasługa NIA.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Baird 20-11-2013, 10:49
W ostatni czwartek moja starsza córka (9lat) około godziny 15 w szkole dostała silnych objawów jelitówki. Zwróciła obiad i była bardzo osłabiona. Po powrocie do domu poszła spać i spała do rana. W piątek już było lepiej a w sobotę już czuła się normalnie. W niedzielę to samo spotkało moją żonę z tym, że nie miała nudności a jedynie bóle brzucha. W poniedziałek od samego rana moja młodsza córka (5lat) poszła w ślady starszej. Wczoraj już było dobrze ale z kolei ja od godziny 15, po zjedzeniu obiadu poczułem się tak jakby 5 cm poniżej pępka zaczął rosnąć mi obcy. Złe samopoczucie, bóle brzucha i jelit, osłabienie, sprawiły, że położyłem się do łóżka. Po około godzinie dostałem silnych torsji i oddałem wszystko to co zjadłem od rana. Przećwiczyłem w toalecie 4 serie po 5-6 powtórzeń. W trakcie zastanawiałem się kiedy ja to wszystko zjadłem. Po raz pierwszy w życiu doświadczyłem gwałtownych i bardzo szybkich zmian ciepłoty ciała. Przed "ekstrakcjami" czułem się jakbym wykąpał się w przeręblu z dzwonieniem zębami włącznie a bezpośrednio po nich, w ciągu dosłownie 1,5 sekundy czułem się jak na pustyni gdy słońce jest w zenicie. I tak 4 razy. Kiedy już byłem pusty temperatura skoczyła do 38,5'C a ja się trząsłem jak w febrze. Za to obcy z brzucha się ulotnił. W nocy temperatura dochodziła do 39'C ale czułem się dobrze poza delikatnym, ćmiącym bólem głowy przy skroniach i delikatnym bólu dolnej części pleców. Położyłem się spać w kalesonach i bluzie bo pomimo tego, że w pokoju było 25 stopni to trząsłem się z zimna. W nocy poczułem, że pływam. Byłem cały mokry. Rano obudziłem się w dobrej kondycji ale odwodniony.
Nie wiem na ile ma to wszystko związek z NIA ale od kilku dni ranka dość mocno mnie pobolewała. Natężenie bólu zmieniało się tak, że momentami ból był uciążliwy a momentami ledwo odczuwalny. Domyślałem się, że coś będzie na rzeczy tym bardziej, że od trzech tygodni ranka zaczęła się przesuwać w dół. Robiłem wszystko by wróciła na swoje miejsce, bandażowałem bardzo mocno od dołu a lżej od góry nogi i nic. Wyglądało to tak jakby organizm podjął taką decyzję na przekór wszystkiemu. Wieczorem gdy zmieniałem opatrunek ranka przestała boleć.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Jack72 22-11-2013, 02:23
Baird, też tak miałem przy NIA że rana się przesunęła, jakby wydłużyła. Zamiast okrągłego otworu zrobił się jajowaty. Też próbowałem utrzymać cieciorkę w miejscu ale organizm przesuną ja na wygodniejszą pozycję:)


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Baird 22-11-2013, 07:50
Cytat
Baird, też tak miałem przy NIA że rana się przesunęła, jakby wydłużyła. Zamiast okrągłego otworu zrobił się jajowaty.
U mnie ranka nie zmieniła się ani trochę tylko przesunęła.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Baird 21-02-2014, 09:48
8 miesięcy minęło i wciąż bez fajerwerków. Ranka przesunęła się o 11 cm i mam wrażenie, że się ustabilizowała. Bywały okresy, że ranka pobolewała a bywało i tak, że bolało jak cholera. Teraz jest spokój i co najwyżej od czasu do czasu odczuwany jest delikatny dyskomfort. Jak jest spokój to nawet jak mi dzieci w czasie zabawy skoczą na nogę to nic mi nie jest.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: scorupion 21-02-2014, 10:39
Masz jakieś konkretne dolegliwości, których chcesz się pozbyć?


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Baird 21-02-2014, 18:29
Cytat
Masz jakieś konkretne dolegliwości, których chcesz się pozbyć?
Mam sporo pieprzyków na całym ciele.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Kozaczek 21-02-2014, 19:15
Cytat
Mam sporo pieprzyków na całym ciele.
Trochę mnie zatkało.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Yasmine 22-02-2014, 00:25
A czy to nie jest objaw przeciążenia wątroby, te pieprzyki?


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Baird 26-06-2014, 20:50
Zdecydowałem się na zamknięcie rany. Nie widzę żadnych korzyści z niej płynących za to jest dość uciążliwa w życiu codziennym. W te wakacje chciałbym normalnie popływać w morzu bez cudowania z owijaniem nogi.
Od razu odpowiem na ewentualne pytania. Nie cierpię na żadne choroby przewlekłe czy okazjonalne a metodę zastosowałem w ramach eksperymentu. Nie twierdzę, że metoda jest nieefektywna ale w moim przypadku obeszło się bez wodotrysków. Jakich na przykład? Nie wiem, po to właśnie był eksperyment żeby sprawdzić czy u zdrowych takowe występują. Wszelkie wycieki i napęczniałe nasionko były bezwonne. Może to świadczyć o tym, że poziom toksyn w moim ciele jest niski.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 27-06-2014, 06:23
Ja osobiście dziękuję za przeprowadzenie tego eksperymentu, który ugruntował moją wiedzę co do skuteczności i w ogóle sensu stosowania tej metody.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: KaMaEl 27-06-2014, 11:45
Baird nie zniechęcaj się co do twojego eksperymentu efekt na pewno jakiś osiągniesz, wiem to po sobie. Sama zdecydowałam się na założenie cieciorki i przez pół roku utrzymywałam ziarenko "przy życiu". Nie widząc efektów pod koniec marca tego roku zamknęłam dziurkę, nigdy nie miałam dużych wycieków. Jednak nie do końca jest bez efektów, teraz po czasie widzę efekt w postaci mniej spuchniętych nóg, powiem szczerze nawet dużo mniej (problem mam od 30 lat, nigdy nie chodziłam w sukienkach bo nie podobały mi się moje spuchnięte nogi, a teraz pierwszy raz od własnego ślubu, po 29 latach założyłam sukienkę na ślub swojej córki i uważam, że było całkiem ok. a jakie zdziwienie innych, którzy znają mnie tylko w spodniach). Planuję na jesień znowu w drugiej nodze założyć cieciorkę, ale może ktoś się wypowie czy tak szybko można. Myślę, że ziarenko robi swoją dobrą robotę nawet bez widocznych zewnętrznych efektów.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: scorupion 01-07-2014, 13:14
Ja osobiście dziękuję za przeprowadzenie tego eksperymentu, który ugruntował moją wiedzę co do skuteczności i w ogóle sensu stosowania tej metody.
No i jakie wnioski?
Na forum poświęconym NIA nic już się nie dowiem, albowiem forum to umarło. Cześć pamięci.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 01-07-2014, 14:48
Tak jak uważałem na początku, tak też uważam i teraz. Metoda NIA ma pewne uzasadnienie w leczeniu raka. No, może rozszerzyłbym ją także na RZS i jakąś inną poważną chorobę, ale właściwie nie wiem, jaką. Bynajmniej jako działanie profilaktyczne bym jej nie polecał .


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: scorupion 03-07-2014, 12:59
Mam podobne spostrzeżenia.

(problem mam od 30 lat, nigdy nie chodziłam w sukienkach bo nie podobały mi się moje spuchnięte nogi, a teraz pierwszy raz od własnego ślubu, po 29 latach założyłam sukienkę na ślub swojej córki i uważam, że było całkiem ok. a jakie zdziwienie innych, którzy znają mnie tylko w spodniach).
A mówili coś o bliźnie, czy sukienka zakryła?


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: KaMaEl 03-07-2014, 23:38
Blizny praktycznie nie ma, na tą chwilę jest tylko mała lekko fioletowa kropka wielkości 2 groszówki.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Domi5 04-07-2014, 07:47
Moja blizna jest większa i ciemna, zapadnięta trochę - muszę ją chronić przed słońcem, żeby nie zrobiła się jeszcze ciemniejsza. Zaczęłam stosować maść cebulową i po miesiącu prawie nic nie pomogła, więc od dwóch dni stosuję maść "Blizny" i blizna zrobiła się jaśniejsza i mniej widoczna.


Tytuł: Odp: NIA bez głupawek. Eksperyment.
Wiadomość wysłana przez: Dymion 07-10-2014, 10:53
Baird chyba nie jesteś najlepszą osobą do takiego eksperymentu i wyciągania z niego wniosków skoro nie cierpisz na nic "poważnego", co może jednoznacznie potwierdzić pewne efekty. Swoją drogą jeśli jedyny problem to pieprzyki to rozumiem, że po latach stosowania MO ich ilość się nie zmniejszyła więc istotne tu jest pytanie czy po NIA powstawanie nowych pieprzyków zmalało lub stare jakieś zniknęły?