Niemedyczne forum zdrowia

BLOK PORAD, POMOCY I WYMIANY DOŚWIADCZEŃ => Analizy prozdrowotnych procesów chorobowych => Wątek zaczęty przez: Mbogdan 10-05-2015, 17:24



Tytuł: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 10-05-2015, 17:24
Już od dawna chciałem przedstawić swoją sytuację zdrowotną, bo potrzebuję pomocy, ponieważ edukację szkolną zakończyłem w czasach Gomułki na szkole zawodowej i z polskiego ledwo wyciągałem na dostateczny, a tutaj jest wymagana poprawna pisownia, więc stąd to opóźnienie.

Jak mi się wydaje, żeby uzyskać prawidłową pomoc, to powinienem przedstawić w miarę możliwości dosyć dokładnie mój obecny stan i jak do tego doszedłem. Ponieważ mam dużo do opisania, to będę starał się tylko skrótowo przedstawić najistotniejsze, moim zdaniem, sytuacje zdrowotne.

W 1980 r. przeszedłem bardzo silne przeziębienie. W poniedziałek rano miałem gorączkę 39.7 stopni, byłem bardzo słaby i widziałem przez mgłę. Żona poszła do felczera po leki i zwolnienie. Felczer mógł dać zwolnienie tylko na trzy dni, więc w czwartek rano musiałem być w NRD w pracy. Jak wszyscy wiedzą, takiej choroby nie da się wyleczyć w dwa dni, a w środę musiałem już wyjeżdżać, więc na pewno to nie zostało wyleczone i od tego czasu już do pełni zdrowia nie doszedłem. Po tej chorobie byłem osłabiony i po jakimś czasie zaczęły się problemy z kłuciem w okolicach serca, problemy z oddychaniem, jakieś mrowienia w okolicy mięśnia sercowego. Poszedłem do lekarza.
Przeprowadzono wiele badań i, ponieważ nie znaleziono nic niepokojącego w moich wynikach, uznano, że to są lekkie problemy nerwicowe. Dokładnie tak samo opisuje pan Janus w swojej książce NIE DAJ SIĘ ZJEŚĆ GRZYBOM CANDIDA. Na pierwszej stronie jest opis jakby mojej choroby. Mnie leczono na nerwicę, a brata na schizofrenię, a dzisiaj jestem przekonany na 100%, że to w obydwu przypadkach była candida. Brat nie żyje od pięciu lat, był w zakładzie zamkniętym i na koniec dorobił się raka płuc i mózgu. Ja byłem leczony przez pół roku, ale mój stan ciągle się pogarszał, dochodziło do tego, że traciłem przytomność siedząc na krześle. Wtedy poszedłem prywatnie do dyrektora szpitala i on położył mnie w szpitalu w celu pełnej diagnostyki. Po tygodniu powiedział, że właściwie jestem zdrowy. Do tej pory uważałem, że lekarz jest wybitnym człowiekiem od zdrowia i wszystkie leki zażywałem dokładnie tak jak przepisywali, ale od tego czasu pomyślałem: TO WY, ŁOBUZY, FASZEROWALIŚCIE MNIE PSYCHOTROPAMI I INNYM ŚWIŃSTWEM PRZEZ PÓŁ ROKU I TERAZ DOWIADUJĘ SIĘ, ŻE NIEPOTRZEBNIE.

Pomyślałem, że już nie wezmę żadnej tabletki - i tak zrobiłem. Pamiętam, że przez miesiąc byłem strasznie przymulony, ale później jakoś organizm sobie poradził i z "nerwicy" zostałem wyleczony nieleczeniem. Przyczyna moich problemów zdrowotnych to candida, a leczenie na nerwicę jeszcze pogorszyło moje zdrowie fizyczne i psychiczne.
Od tej pory szukałem pomocy w leczeniu naturalnym. Czytałem Uzdrawiacze, chodziłem do bioenergoterapeuty Ryszarda Bąka, następnie był SZAMAN, Urszula Kapała­ - irydolog, zielarka (najlepiej rozumiała organizm i choroby infekcyjne uważała za lecznicze), Tombak, Małachow. W 2002 r. byłem w Szczyrku na oczyszczaniu wątroby z Tombakiem. Było tam 100 osób i ja miałem najwięcej zielonych kuleczek jako efekt oczyszczania. Wszyscy mi zazdrościli, że tak dobrze mi poszło, a na korytarzu jak rozmawiałem z Tombakiem to powiedział, że się dziwi, że ja żyję, bo tyle mi wyszło z wątroby. Później byłem jeszcze trzy razy na oczyszczaniu i sam przeprowadziłem je sześć razy. Zawsze wychodziły mi zielone kuleczki. Te kuleczki w krótkim czasie się roztopiły, więc żeby je na dłużej przetrzymać, wkładałem je do słoiczka z zimną wodą i na drugi dzień te kuleczki się zabieliły - według mnie świadczyło to o tym, że wątrobę też mam przerośniętą grzybicą.
Jakieś 10 lat temu wpadła mi w ręce książka Andrzeja Janusa NIE DAJ SIĘ ZJEŚĆ GRZYBOM CANDIDA i po przeczytaniu pierwszej strony byłem pewny, że to mnie dotyczy. Z tej książki się dowiedziałem o MO pana Słoneckiego i "tak to się zaczęło". Kupiłem książki pana Słoneckiego i po jakimś czasie zacząłem pić MO, bo to było najprostsze. Kilka lat stosowałem MO i nie miałem większych sensacji. Miałem chodzące bóle, ubytek wagi, większy apetyt, ale to wszystko mały pikuś w porównaniu z tym, co było później. Jak zacząłem stosować MO i KB, to miałem ciągle zapchany nos, a największy problem był w nocy, bo nie potrafię spać z otwartymi ustami, więc były też problemy z oddychaniem. Nie wiem, z jakiej przyczyny, ale miałem takie sytuacje, że nagle w momencie zasypiania podnosiło mnie z łóżka i miałem całkowite niedotlenienie mózgu.
Zgłaszałem się na pogotowie, ale po pobieżnym badaniu nic nie wykazano. Zdarzyło się tak kilka razy. Oczywiście byłem przestraszony, bo to było zagrożenie życia. Raz to niedotlenienie (brak przytomności) miałem takie, że wyrzuciło mnie z łóżka i postawiło na nogi i dopiero odzyskałem przytomność. Przy tych niedotlenieniach instynktownie kręciłem głową. Zgłaszałem lekarzom o tym problemie z niedotlenieniem w momencie zasypiania i zrobili badania: TK głowy i doppler tętnic dogłowowych, z których się dowiedziałem, że mam różnej grubości tętnice, bo jedna jest grubości 4.1 mm, a druga 1.7 mm. Byłem przerażony, bo myślałem, że tę jedną mam zapchaną w 80%, ale później się dowiedziałem, że w tej cieńszej żyle nie ma "istotnych zmian histopatologicznych" i lekarz powiedział, że jest 10% społeczeństwa, które mają tak nierówne tętnice dogłowowe, ale to jest od urodzenia, i pewnie dlatego miałem problemy z językiem polskim, ale za to z matematyki miałem 5 bez uczenia, bo miałem jedną półkulę bardziej rozwiniętą. Te niedotlenienia mózgu po kilku tygodniach się skończyły, ale ja zdecydowałem się na zabieg na przegrodę nosową, bo miałem duże skrzywienie. Przed zabiegiem musiałem zrobić szczepienie przeciw WZW. Pamiętam, że dostałem zlecenie na szczepienie za późno i pielęgniarka nie chciała mi tego szczepienia wykonać, jednak lekarz wyjaśnił, że to jakiś tryb przyspieszony i że tak będzie dobrze. Zabieg na przegrodę nosową polegał na zeskrobywaniu pogrubiałej śluzówki sitowia, natomiast skrzywiona przegroda nie została ruszona.

Jakiś miesiąc po tym zabiegu zaczęły się problemy. Byłem jakiś osłabiony, miałem bóle w stawach, spuchły mi nogi na szerokości 10 cm nad kostką, w nocy miałem skurcze w łydkach, takie, że musiałem wstawać, żeby to odblokować. Stawy skokowe stały się sztywne, przy chodzeniu zaczęła mi opadać prawa stopa, miałem bóle podudzi, szczególnie z przodu przy kościach, miałem problemy z utrzymaniem równowagi przy chodzeniu, sąsiadka pytała żonę co ten twój chłop się tak rozpił, że od rana się zatacza. Zgłaszałem te problemy u lekarza, ale po przeprowadzeniu wielu badań u różnych specjalistów (naczyniowiec, chirurg, reumatolog, neurolog) nie znaleziono przyczyny. Ten stan ciągle się pogarszał, tak, że w ciągu roku z trudem chodziłem. CHODZIŁEM NA STAWACH biodrowych i kolanowych, jakby mięśnie nie działały, ja to interpretowałem w ten sposób, że to może być głębokie oczyszczanie, bo taki opis znalazłem w książce pana Słoneckiego. Na saunie dowiedziałem się, że można zrobić badanie metodą Volla i z tego skorzystałem. Z badania wyszło mnóstwo grzybów pasożytów, bakterii, ale najgorsza to była BORELIOZA. Przyszedłem do domu i zacząłem się dowiadywać co to jest i jakie są skutki - oczywiście byłem przerażony, przez dwie noce nie mogłem spać, ale później pomyślałem, że trzeba chwytać byka za rogi, bo strach niczego nie rozwiąże. Zrobiłem badanie z krwi ELISA i WB IgG. ELISA - wynik ujemny, WB IgG - pozytywny­ p31. OspA (p31) 118. Problem z leczeniem był taki, że ja nie wiedziałem, ile lat ten krętek i inne świństwo mnie niszczą, być może nawet 30 lat, a od roku mnie tak atakuje, bo po szczepieniu na WZW i antybiotykach system odpornościowy był wyłączony, co umożliwiło boreliozie się rozrosnąć nie do opanowania. Sposoby leczenia boreliozy są różne. Chcąc wybrać ten najlepszy dzwoniłem do znajomych znających tematykę zdrowotną.
Sposobów leczenia było więcej, ale leczenie dwuletnie trzema antybiotykami odrzuciłem od razu, miałem leczyć się MMS­em, suplami od KORALA. Pani Grela od SZAMANA poradziła mi wybrać leczenie biorezonansem w Tychach, a że uważałem ją za najlepiej zorientowaną w temacie, to tę opcję wybrałem. Wziąłem BIOTRAKSON przez dwa tygodnie i jednocześnie wybijałem biorezonansem w Tychach, bo chciałem jak najszybciej to świństwo wybić. Wybijanie boreliozy szło dobrze, (tak pokazywały wyniki badań biorezonansem i badania z krwi), ale mój stan ciągle się pogarszał, więc spróbowałem leczenia w Szpitalu Zakaźnym w Warszawie. Diagnoza była taka, że boreliozę mam, ale jeżeli antybiotyk nie przyniósł żadnej poprawy, to znaczy, że przyczyny moich problemów z chodzeniem są inne. Wtedy chodziłem już o kulach. Zgłosiłem się jeszcze do Kliniki Neurologii na Bródnie i do Kliniki leczenia mięśni na Banacha, na przyjęcie do szpitala czekałem ponad rok. Ponieważ nikt nie potrafił mi zaproponować nic w zamian biorezonansu, to postanowiłem dalej wybijać do całkowitego wybicia tego krętka (bo co cię nie zabije, to cię wzmocni).
Leczenie biorezonansem odbywało się od września 2012 do września 2013. Wynik z biorezonansu wskazywał całkowite wybicie krętka i form pośrednich oraz wszystkich wirusów. Badanie z krwi: wynik był graniczny, ale dr Stasiak twierdził, że to nic nie znaczy, bo przeciwciała tak szybko nie znikną.
Leczyłem się jeszcze u dr Wandela: akupunktura, masaże i homeopatia. 31.03.2001 r. wynik ujemny WB IgM, WB IgG graniczny. Ostatnie badanie 01.­10­.2014 r. Borrella IgM RNAT ujemny, Borrella IgG RNAT ujemny.
W szpitalu na Banacha miałem punkcję z rdzenia kręgowego i aktywna borelioza została wykluczona, więc należy uznać, że obecne problemy to nie borelioza, ale powikłania, uszkodzenia i toksyny.
Do szpitala na Banacha już byłem na wózku. Jeszcze chciałem przedstawić, jak wyglądała moja praca zawodowa. Po szkole praca na tokarce od 1971 r. do ­1973 r., praca w kopalni na dole - tam na pewno złapałem grzybicę stóp. Później praca na budowach, budownictwo przemysłowe. Od 1989 r. renta na depresję (leków żadnych nie brałem), od 1991 r. uprawa pieczarek, gdzie najwięcej toksyn, dwutlenku węgla i ciężka fizyczna praca, przerzucanie widłami 15 ton obornika. Uprawę pieczarek zakończyłem w 2006 r. i wtedy miałem czas zająć się swoim zdrowiem, przyspieszanie zdrowienia jest szkodliwe. W 2007 r. zabieg na zaćmę na prawe oko, na które nie widziałem całkowicie od pięciu lat. Po skończeniu uprawy pieczarek miałem czas na uprawę warzyw, jeździłem rowerem na działkę dwa razy dziennie 30 km. Jak nie jechałem na działkę, to rano marszobieg 5 km do lasu. Chodziłem na basen i saunę dwa razy w tygodniu. Całą długość basenu potrafiłem przepłynąć pod wodą, na czwarte piętro wbiegałem, krótko mówiąc byłem bardzo sprawny do czasu szczepień przeciw WZW i zabiegu na przegrodę nosową.
Od początku leczenia boreliozy przeprowadziłem DP, KB z przerwami wprowadzałem od 2010 roku.
Dieta bezglutenowa niby od wprowadzenia DP, ale byłem na kuracjach i w szpitalach, a tam niestety był chleb, no i czasami w domu zjadłem dwie grzanki z roztartym ząbkiem czosnku, posmarowane masłem - bardzo mi to smakowało na kolację. Całkowity brak glutenu w mojej diecie jest od 07­.11­.2013 r.
Na śniadanie jem 3 jajka smażone na boczku lub maśle, 2­3 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej.
Po godzinie tabletki Penester i MYDOCALM 50 mg.
Następnie jedno jabłko.
Koło 11­-tej KB.
Obiad o godzinie 13­-14:00: mięso gotowane lub duszone z surówką, jeden ziemniak w mundurku lub zupa z mięsem.
Kolacja 17-18:00: mięso z kaszą gryczaną i surówką lub KB.
Godzinę po kolacji OMSAL 0.4 mg i MYDOKALM 50 mg.

Moja surówka składa się z jednej marchewki, ogórka kiszonego, trochę kapusty kiszonej, kawałka selera, łyżki oleju lnianego tłoczonego na zimno lub oliwy z oliwek tłoczonej na zimno od ZŁOTOPOLSKICH.

Jak wiadomo, przyczyną wszystkich chorób jest toksemia, a u mnie ona występuje zwielokrotniona, bo 40 lat. Candida, praca ciężka (zwyrodnienia stawów i kręgosłupa), borelioza i powikłania, toksyny załatwiły mnie całkowicie. Ja przypuszczam, że mój organizm nie może sobie poradzić z toksynami i mam cały czas reakcję Herxheimera, więc potrzebuję pomocy w ustaleniu jak najmniej obciążającej diety i jakichś ziół pomocnych do oczyszczania lub innych podpowiedzi, jak z tej sytuacji wyjść.
Jak chodziłem na wybijanie boreliozy do Tych, to tam propagowałem ideę Biosłone - przedstawiałem, że można wyleczyć grzybicę ogólnoustrojową przez DP i że jest to jedyny sposób (jak przypuszczam, Santanders dowiedziała się ode mnie o Biosłone), ale jak z moim chodzeniem było coraz gorzej, to przestałem promować, bo nie byłem dobrym przykładem efektywności Biosłone.

Największym moim problemem jest uszkodzony UKŁAD NERWOWY. Pamiętam, że od bardzo dawna miałem z nerwami kłopot. Teraz mam tak, że drobnostka mnie wyprowadzi z równowagi, mam jakąś nadwrażliwość. Dotyk w piętę powoduje bardzo silną reakcję, dźwięk telefonu potrafi mnie wystraszyć, że aż podskoczę, a jak chodziłem o kulach, to dzwonek od domofonu powodował takie wystraszenie, że się przewróciłem.
Mam świadomość, że nie w pełni przedstawiłem moją sytuację zdrowotną, ale jak będą zapytania, to na nie odpowiem i jeszcze lepiej naświetlę moją sytuację.

Jeśli będą konieczne wyniki badań i wypisy ze szpitala, to podeślę.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Nieboraczek 11-05-2015, 10:26
Zaimponował mi Pan. Dołożył Pan tyle starań, żeby napisać niezwykle poprawną wypowiedź. Nie wszyscy użytkownicy, a raczej mało kto, wykazują taki szacunek dla naszego forum.

Jest Pan następnym potwierdzeniem, że choroby infekcyjne trzeba odchorować. A piszczą, że grypa zabija, i szczepionki trzeba. Jeśli przechodzona, może zabić. Toksemia, jak Pan napisał o sobie, jest przyczyną tych dolegliwości, więc nasza profilaktyka prozdrowotna jest wskazana bardzo.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Shadow 11-05-2015, 12:06
Mbogdan,

"TO WY, ŁOBUZY, FASZEROWALIŚCIE MNIE PSYCHOTROPAMI I INNYM ŚWIŃSTWEM PRZEZ PÓŁ ROKU I TERAZ DOWIADUJĘ SIĘ, ŻE NIEPOTRZEBNIE."

Bardzo łagodne określenie kogoś, kto zabił Panu brata w zakładzie zamkniętym w zasadzie w mękach i cierpieniu z powodu raka.
A mogło być tak: http://portal.bioslone.pl/droga_przez_pieklo

Co do jedzenia, które najmniej obciąży Pana organizm to MO + KB + DP i proszę jeść tylko, jeśli jest Pan głodny. Po prostu, jeśli nie czuje Pan głodu, to proszę nie jeść, bo być może wtedy organizm wykonuje inną operację i nie potrzebuje dodatkowego obciążenia trawieniem jedzenia. Chce się Panu pić, proszę się napić, a jak ma Pan ochotę akurat teraz na jabłko zamiast obiadu, to proszę zjeść jabłko, a chęć na obiad pewnie przyjdzie za chwilę.

Z jadłospisu wywaliłbym kaszę jaglaną podawaną do jajecznicy. Jajecznica na boczku to wystarczający posiłek rano, a taka paczka węglowodanów to niepotrzebny balast z rana. Pana organizm potrzebuje teraz dużo budulca i witamin do usuwania toksyn oraz odbudowy uszkodzonych tkanek, a tego nie ma w węglowodanach.

Kaszę gryczaną na kolację tym bardziej bym wyrzucił. Można jej zjeść trochę zamiennie z ziemniakiem w mundurku na obiad w bardzo małej ilości, ale sam osobiście nie jem.

Kasz czy ziemniaków nie jem w ogóle, ponieważ uważam, że na mój siedzący tryb życia wystarczą KB z owocami i miodem 3x dziennie.

Penester, MYDOCALM, OMSAL - nie wiem, co to za środki i czy są niezbędne Panu do funkcjonowania, ale jeśli nie, to proponowałbym z nich zrezygnować. Każda rzecz kupiona w sklepie, która została sztucznie wyprodukowana lub przetworzona (szczególnie leki!) ma w sobie sporo chemii, która nie przyśpiesza Pana zdrowienia, a niestety może powodować zastój toksemii w tym samym punkcie.

Proszę poczekać też na opinie innych, bo być może mają coś do dodania lub może radzę coś źle, gdyż Pana przypadek może nie należeć do najłatwiejszych. Choć nie takie przypadki już tutaj były, polecam poczytać:
http://forum.bioslone.pl/index.php?board=8.0


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 11-05-2015, 18:25
To ja pół roku się zbierałem do opisania mojej sytuacji zdrowotnej, bo się obawiałem, że będzie nagana, a tu jest pochwała. Jestem mile zaskoczony, ale córka trochę poprawiała błędy. Chciałbym sprostować jedną informację z mojej diety, bo wkradł się błąd. Ja jem 2 lub 3 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej, a nie 23 łyżki. Jeżeli chodzi o leki to jestem zmartwiony i chciałbym jak najszybciej z nich wyjść. Dwa leki są na prostatę. Wcześniej przeprowadziłem kurację na oczyszczanie dróg moczowych, ale częstomocz dalej pozostał, więc chciałem wdrożyć kurację nefroseptem. Zaraz w pierwszym dnu po wyjściu ze szpitala wziąłem 4 dawki i popijałem szklanką wody z łyżeczką sody oczyszczonej. Na drugi dzień musiałem jechać do banku. W banku chciałem skorzystać z toalety, ale nie było możliwości, więc mówię, że tą godzinkę może wytrzymam, tym bardziej, że po nefrosepcie zmniejszał mi się częstomocz. W drodze powrotnej był straszny korek i zrobiła się druga godzinka, a mnie silnie naciskało, jak się zrobiła możliwość skorzystania z toalety to ja miałem zatrzymanie, wiedziałem, że to poważna sprawa, więc  jechaliśmy na pogotowie. Na pogotowiu nie chcieli mnie przyjąć i wysyłali do przychodni. Po godzinie zjawił się lekarz i chciał założyć cewnik, ale nie udało się, więc wypisał skierowanie do drugiego szpitala na urologię. Karetką jechałem godzinę i oczywiście cały czas bardzo duży ból i parcie jak przy porodzie. Cały czas myślałem, że będą mi robić operację, bo jak się nie da założyć cewnika to jedynie rozciąć pęcherz. Na pogotowiu znowu czekanie i męki porodowe, ale na szczęście znalazł się urolog, który założył cewnik i po sprawie. Od tego czasu biorę te leki. Ponieważ w nocy mam kaczkę to zauważyłem, że ten mocz po nefrosepcie był zdecydowanie ciemniejszy, więc poprosiłem żonę, żeby zaniosła do analizy. PH moczu było 9 . Po jakimś czasie doczytałem, że powinienem używać pół łyżeczki sody oczyszczonej. Opisałem to, bo może się komuś przyda niech z moich błędów ktoś skorzysta.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Opiotr 11-05-2015, 19:42
No to zgodnie z nową modą odkwasiłeś się do granic... Czas zacząć jeść kiszonki.
Te leki też jakieś zabójcze: Mydocalm zgodnie z dec. 4, 5, 6, 7, 8 i 10 został wycofany: http://leki-informacje.pl/1,bezpieczenstwo,leki_wycofane,13.html http://leki-informacje.pl/forum,temat,416,mydocalm_forte.html


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 12-05-2015, 10:47
Opiotr

Z tym PH-9 to był jednorazowy incydent, wcześniej stosowałem Nefrosept, ale raz, lub dwa razy na dzień. Przeczytałem, że skuteczność Nefroseptu jest najlepsza przy PH-8.
Mam pytania:
1.Czy jest dobre spożycie drożdży piekarskich dla pozyskania witamin B, czy trzeba sparzyć.
2.Cz w moim przypadku jest wskazane korzystanie z Vioforu. Pan Stasiak twierdzi, że można wyleczyć stwardnienie rozsiane korzystając 4 razy dziennie z Vioforu.
3. Czy powinienem korzystać z kąpieli słonecznych 15 minut dziennie. Otwieram okno od południa, rozbieram się do pasa i się opalam. Jakie godziny najlepsze?


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Nieboraczek 12-05-2015, 12:21
Być może są stany, w których już się nie da, ale w takiej sytuacji pomaga masowanie pęcherza. Ja tak miałam i po kilku masażach wysikałam się, a zatrzymanie moczu trwało kilka godzin.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 22-05-2015, 13:41
Wysyłam ostatni wynik przeprowadzenia wegetatywnego testu rezonansowego

Badanie nr 1



https://picasaweb.google.com/115353653128780124100/Pictures?authkey=Gv1sRgCNPC_6_IgczadQ#6149803919655774706



Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 22-05-2015, 13:46
Wyniki badań ze szpitali
Badanie cz2
https://picasaweb.google.com/115353653128780124100/Pictures?authkey=Gv1sRgCNPC_6_IgczadQ#6149802899584470850
Wypis_Szpital Bródnowski cz1
https://picasaweb.google.com/115353653128780124100/Pictures?authkey=Gv1sRgCNPC_6_IgczadQ#6149804337070307394
Wypis_Szpital Bródnowski cz2
https://picasaweb.google.com/115353653128780124100/Pictures?authkey=Gv1sRgCNPC_6_IgczadQ#6149804990325674962
Wypis Szpital Banach cz1
https://picasaweb.google.com/115353653128780124100/Pictures?authkey=Gv1sRgCNPC_6_IgczadQ#6149805542368356434
Wypis Szpital Banacha cz2
https://picasaweb.google.com/115353653128780124100/Pictures?authkey=Gv1sRgCNPC_6_IgczadQ#6149805705257432514


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 22-05-2015, 17:50
Nieboraczku, nie wiem, czy powinienem się odnosić do Twoich sugestii odnośnie odblokowania pęcherza, bo nie jestem specjalistą od pęcherzy, a tym bardziej damskich. Wydaje mi się, że u mnie to wystąpiła inna sytuacja, bo u mężczyzn na początku cewki jest gruczoł krokowy zwany prostatą i masowanie pęcherza raczej by nie pomogło. Poprosiłem córkę, żeby przedstawiła wyniki ze szpitali i z badania rezonansem, bo jak mi się wydaje wtedy będzie można lepiej ocenić mój stan i coś zaradzić. Profilaktykę biosłonejską znam, ale inaczej się postępuje w zdrowiu, a inaczej w chorobie, więc chciałbym prosić o podpowiedź, jak postępować w mojej sytuacji?


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Nieboraczek 23-05-2015, 10:11
Nieboraczku nie wiem czy powinienem się odnosić do Twoich sugestii odnośnie odblokowania pęcherza, bo nie jestem specjalistą  od pęcherzy, a tym bardziej damskich.

Ja też nie jestem. To moje doświadczenie, z sobą samą.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Melikson19 23-05-2015, 10:51
Ja też przez 3 lata brałem rispolept i antydepresanty na nerwicę i depresję.
I teraz tak mam problem z częstym oddawaniem moczu - 30-40 razy dziennie, w grudniu 2014 prolaktyna wynosiła 1190, po lekach na obniżenie spadła do 190 norma, ale 2 dni temu odebrałem wyniki i znowu jest 440 teraz, żadnych leków nie biorę, wiec dziwne, że wzrosła bez żadnych leków, wiec wzrasta. Teraz nie wiem, czy mam robić rezonanas przysadki mózgowej czy czegoś innego, piszczy mi w potylicy z tyłu głowy i jak podnoszę rękę prawą albo lewą,  to mam szuranie z tyłu głowy. Bylem z tym na pogotowiu 4 razy i mnie odsyłali z kwitkiem, że nic mi nie jest.

Przesyłam wyniki badań z 18 maja - moczu i morfologii

http://www.ufast.eu/pics/140915wynikibadan.JPG

Proszę, pomóżcie mi, muszę trafić z diagnozą.

Przepraszam też, że napisałem w tym temacie, ale zauważyłem też problem z częstomoczem, na pogotowiu nie chcieli mi zrobić rezonansu, jak patrzę na światła lamp albo samochodów, to obraz jest rozczepiony, jak tęcza. Przepraszam też, że nie używam interpunkcji, ale bardzo ciśnie mnie na pęcherz znowu, żaden lekarz nie chce mi pomoc. Doradźcie czy na pewno robić rezonans przysadki jak uważa endokrynolog. Tarczyca w grudniu była lekko podwyższona 4,30, a norma to 4,20. Brałem też eutyrox, tarczyca w normie, 18 maja badana. Cierpię już 5 miesięcy z częstym oddawaniem moczu i nikt nie chce mi pomoc. Przepraszam bardzo za post z błędami. :(

PS: dalej mam napompowane sutki, wygląda to strasznie, są napompowane jak balony. :(

PS2: mam też straszny trądzik na buzi, jestem cały w pryszczach od 2 miesięcy.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 24-05-2015, 14:42
Proszę, pomóżcie mi, muszę trafić z diagnozą.
Wszedłeś na mój wątek, bo zauważyłeś, że u mnie występują podobne problemy, ale w rzeczywistości to nasze problemy są bardzo różne. Ja sam potrzebuję pomocy, ale na razie się nie doczekałem, więc może Tobie odpowiem.
To forum nie zajmuje się diagnozą, więc jej nie otrzymasz.
Nie jestem upoważniony, ani nie mam wiedzy, żeby podpowiadać, ale spróbuję, jak zrobię źle to mnie ochrzanią i się zacznie dyskusja. Powinieneś się zająć zdobyciem podstawowej wiedzy o sposobie odzyskania zdrowia, czyli MO, DP, KB, z diety wyłączyć produkty zawierające gluten.
Przyczyną wszystkich chorób jest toksemia, a profilaktyka biosłonejska powoduje oczyszczanie organizmu, czyli powrót do zdrowia. Podaj swój wiek.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Melikson19 24-05-2015, 16:08
22 lata. jak zrobić tą miksturę? dziękuje bracie za odpowiedz! i przepraszam ze napisalem w twoim wątku.

PROSZĘ ZACZYNAĆ ZDANIA DUŻĄ LITERĄ.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 24-05-2015, 16:49
Całe życie przed Tobą, więc głowa do góry i przestań się zajmować chorobami, a zajmij się zdrowiem. Jak czytałeś w jaki sposób się wyleczyłem z nerwicy, to już wiesz, że leki tylko zamulają mózg i pogłębiają problemy. Informację jak zrobić miksturę masz na wyciągnięcie ręki, więc musisz to znaleźć sam, bo Ty sam musisz wziąć odpowiedzialność za swoje zdrowie. Nerwica nie jest chorobą i nawet lekarz mówił mi, że na nerwicę nie ma żadnych leków, a wystarczy usunąć przyczynę i nerwica sama ustąpi.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Udana 24-05-2015, 19:22
Nie jestem upoważniony, ani nie mam wiedzy, żeby podpowiadać, ale spróbuję jak zrobię źle to mnie ochrzanią i się zacznie dyskusja. Powinieneś się zająć zdobyciem podstawowej wiedzy o sposobie odzyskania zdrowia, czyli MO DP KB z diety wyłączyć produkty zawierające gluten.
Przyczyną wszystkich chorób jest toksemia, a profilaktyka biosłonejska powoduje oczyszczanie organizmu, czyli powrót do zdrowia. Podaj swój wiek.
Za takie rady na Biosłone nie ochrzaniają, ale nawet medale dają.:)
Cytat
prosze pomozcie mi musze trafic z diagnoza
Melikson19 my tutaj diagnoz nie stawiamy tylko proponujemy konkretną, długą metodę powrotu do zdrowia. Musisz, tak jak poradził Ci Mbogdan, poczytać Portal, ale też zacząć pisać stosując zasady ortografii i interpunkcji, inaczej nie będzie chętnych do pomocy, takie mamy zasady. Dla nas wszystko jest ważne.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Melikson19 24-05-2015, 21:12
Ok, jutro postaram się zrobić miksturę. Tylko cały czas mnie ciśnie na pęcherz. :(


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Nieboraczek 25-05-2015, 10:10
Nerwica nie jest chorobą i nawet lekarz mówił mi, że na nerwicę nie ma żadnych leków, a wystarczy usunąć przyczynę i nerwica sama ustąpi.

I to jest diagnoza dla wszystkich, którzy mając nerwicę robią mnóstwo badań. Szukają jakichś innych diagnoz, nie chcąc usunąć przyczyny dolegliwości, czyli ciągłego stresu, powodującego nerwicę.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Melikson19 25-05-2015, 13:54
No tak, prolaktyna sama wzrosła ponad 120 pod norme :) a sikam na koniec dnia , przezroczystą wodą już a nie żółtym moczem.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 28-05-2015, 10:08
Od pierwszego czerwca rozpoczynam rehabilitację w Buzku w sanatorium Krystyna i w związku z tym potrzebuję podpowiedzi, w jaki sposób się przygotować, żebym mógł być na diecie bezglutenowej.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Udana 28-05-2015, 11:47
Najlepiej chyba zgłosić po przyjeździe, że się jest uczulonym na gluten i poprosić o dietę bezglutenową. Wiele sanatoriów już ma takie możliwości.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 28-05-2015, 12:58
Na pewno zgłoszę, że jestem na diecie bezglutenowej, ale jak byłem w szpitalu na Banacha, to też zgłosiłem. Dieta jaką mi serwowano, to na śniadanie chleb kukurydzany i odrobinę masła, czasami jakieś dwa plasterki wędliny. Obiad był całkowicie bez przypraw, mięso to kawałek podeszwy, której nie dało się zjeść, na kolację trzy kromki chleba kukurydzanego i odrobinę masła, czasami trzy plasterki wędliny. Gdybym musiał być na takiej diecie, to lepsza by była głodówka, ale żona donosiła mi jedzenie codziennie, więc było dobrze. Teraz takiej możliwości nie ma.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Udana 28-05-2015, 14:30
O sanatorium napisano, że
Cytat
Posiłki są przygotowywane na miejscu.
to jest nadzieja, że nie będzie źle. 
http://www.ubz.pl/index.php/szpital-krystyna
Zawsze możesz sobie przygotować pasztet domowy i mięso w słoikach. Można wziąć swoje kiszonki. Na miejscu też możesz dokupić jakieś wyroby regionalne, ogórki kiszone i jakoś przetrwasz. Może będzie jakiś bar z normalnym jedzeniem? 
Ja posiadłam, na wyjazdach bez kuchni, technikę gotowania jajek na twardo i na miękko też...grzałką, ale to może być ryzykowne dla kogoś, kto tego nie robił. :)


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Opiotr 28-05-2015, 15:28
Ja posiadłam, na wyjazdach bez kuchni, technikę gotowania jajek na twardo i na miękko też...grzałką, ale to może być ryzykowne dla kogoś, kto tego nie robił. :)
Jajka to można bezproblemowo połykać na surowo (zwłaszcza żółtka) i ryzyko niepotrzebne...


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Poziomek 28-05-2015, 15:44
Zapewne na śniadania i kolację będziesz dostawać zestaw chleb, masło, parówka.
Polecam zatem zaopatrzyć się w duży zapas wafli ryżowych.
Całkowicie nie unikniesz glutenu, jeśli jesteś skazany na tamtejszą kuchnię.
Jeśli masz taką możliwość, weź ze sobą blender i nasiona do koktajli.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 28-05-2015, 16:22
Jajka też gotowałem grzałką, więc ze śniadaniem jakoś będzie. Mam możliwość wziąć blender, bo zawiozą mnie samochodem, ale czy będzie można go używać? Gdybym był na chodzie, to by nie było problemu.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: VVV 29-05-2015, 13:06
ocenić moją sytuację zdrowotną
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=29929.0
Stwardnienie zanikowe boczne. Znałem dobrze jeden taki przypadek, ale w podeszłym wieku. Z perspektywy czasu mogę ocenić, że to czego zabrakło, to rwania i rozwiercania kanałów zębów, bez opamiętania, bezkompromisowo, wszystkich, póki się jeszcze dało, tych, które były traktowane amalgamatem.

Wpływ plomb amalgamatowych:
https://www.youtube.com/watch?v=oQlUsg5Uib4

Paradoksalnie prosta dieta bezzbożowa i bezmleczna, D3, koloidalne złoto, koloidalne srebro przynosząc złagodzenie objawów uśpiły czujność w temacie amalgamatów. Niezwykle ważny jest ruch, bez męki, ale z wysiłkiem przynoszącym zadowolenie, taki, by poruszać wszystkimi mięśniami na ile to tylko możliwe, codziennie, zaniedbania będą skutkować zanikiem i brakiem możliwości. Uważaj na poziom potasu, ma być nie za niski, łatwo przeoczyć pierwsze objawy jego niedoboru maskujące się w ogólnym stanie zdrowia.

Z ciekawszego jedzenia: odmoczona z cukru żurawina jako dodatek do dań, łagodząco na jelita i drogi moczowe, podroby, zwłaszcza wątroba, serca, zwłaszcza wieprzowe, leciutko duszone, mogą być blendowane na pasztet nawet z odmoczoną z cukru żurawiną. Obserwować, co sprzyja szybkiemu przesuwaniu treści w jelitach, może sok z kiszonej kapusty, może ziemniaki, będzie to ważne, by uniknąć zaparć. Jak smakują Ci surówki, to bardzo dobrze, na pewno wspomagają one oczyszczająco organizm.
Młody jesteś! Dasz radę!

Zawsze uważnie czytam Twoje wpisy.
Powodzenia.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 29-05-2015, 16:18
W ostatnich dwóch latach byłem w trzech szpitalach i za każdym razem inna diagnoza, więc ja nie przyjmuję tej ostatniej, tym bardziej, że przy wypisie powiedzieli mi, że to jest prawdopodobnie taka diagnoza. Nie jest ważne, co jak się nazywa. Ważne jest, żeby wiedzieć, jak postępować i dbać nawet o to słabe zdrowie.

Ćwiczenia wykonuję codziennie, ale jak przesadzę, to od razu odczuwam osłabienie, więc jak przypuszczam to ruch jest konieczny, ale uwzględniając możliwości organizmu. Wypożyczyłem Viofor, który ma wspomagać odbudowę układu nerwowego, jeżeli masz wiedzę na ten temat, to chętnie bym skorzystał z Twojej opinii, lub może Nieboraczek ma wiedzę na ten temat.

Jelita są bardzo ważne, bo tam podobno jest 75% odporności, więc należy odpowiednio postępować. Mam pytanie: od jakich płynów należy rozpocząć dzień, czyli co pić przed śniadaniem? Ostatnio piłem szklankę ciepłej wody z miodem i octem jabłkowym, następnie jakąś herbatę: rumianek, czystek, pokrzywę. Doszedłem do wniosku, że powinienem zmienić i zaczynać dzień od kisielku lnianego.

Moja diagnoza jest taka, że mam uszkodzenia i przede wszystkim mnóstwo toksyn. Toksyny zbierałem całe życie, a przy wybijaniu boreliozy dostałem dodatkowy pakiet, z którym mój organizm nie może sobie poradzić, więc powinienem mieć dietę jak najmniej obciążającą i stymulującą do oczyszczania. Nie wiem, czy to jest prawda, ale gdy u mnie ta borelioza była nawet 30 lat, to krętki wniknęły do komórek, a w takim przypadku wybijanie prądami powoduje rozwalanie komórek i dlatego u mnie te uszkodzenia.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: VVV 30-05-2015, 05:14
Wypożyczyłem Viofor, który ma wspomagać odbudowę układu nerwowego, jeżeli masz wiedzę na ten temat, to chętnie bym skorzystał z Twojej opinii, lub może Nieboraczek ma wiedzę na ten temat.

Akurat z tym aparatem to doświadczeń nie mam. Do wszelkiej stymulacji elektomagnetycznej, od magnesików po światło, przez wszystkie częstotliwości po drodze zasada jest jedna, ma być uchwytnie lepiej po zabiegu, czy kilku zabiegach, a nie chwilowo gorzej, że potem się może poprawi. Stymulacje elektromagnetyczne mogą pobudzać do regeneracji, ale to jak z jedzeniem, zależy jakie, kto i kiedy. Tak jak jedzenie "nasila ruch w interesie", tak i stymulacje elektromagnetyczne, jeśli w dobrym kierunku, to dobrze.
(http://forum.bioslone.pl/Themes/bisdakworldgreen/images/bbc/img.gif)


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Nieboraczek 30-05-2015, 10:23
Wypożyczyłem Viofor (...)  może Nieboraczek ma wiedzę na ten temat.

Nie znam tego urządzenia i nie mam o nim wiedzy. Mam za to doświadczenia z kilkoma "aparatami". Albo mi zaszkodziły, albo nie zrobiły nic.

Serca wieprzowe i inne podroby nie są dobrym pomysłem. Podroby mają bardzo dużo szczawianów. Kryształki kwasu moczowego z pokarmu zawierającego szczawiany, po jakimś czasie odkładają się w stawach powodując ból, w mięśniach powodując obrzęki. Podrażniają też układ moczowy. Odkąd przestałam jeść podroby, przestały mnie boleć ramiona, łokcie, i uszy po godzinie, półtorej leżenia na boku.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 30-05-2015, 15:30
Ja też specjalnie nie mam wiedzy na temat Vioforu, ale wiem, że stosuje się tę aparaturę w rehabilitacji. Jak byłem w 2012 r. w Buzku, to miałem 10 zabiegów leżenia na macie Viofor, a jak byłem w Goczałkowicach, to miałem podobne zabiegi, ale tutaj było stosowane koło. Korzystanie z takich zabiegów w domu miało polegać na tym, że korzysta się 4 razy dziennie i to miało leczyć stwardnienie rozsiane. Dobrze, że podzieliłaś się efektami spożywania podrobów, bo już dawno miałem zalecane nawet codzienne spożywanie podrobów, a tu się okazuje, że trzeba z nimi ostrożnie, lub zrezygnować całkowicie.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 18-08-2015, 14:49
Przesyłam fragment z książki "Naturalne leczenie boreliozy" Wolf-Dieter Storl

Podrozdział :Trucizna dla nerwów i tłuste szczątki bakterii

"Kiedy później dotarłem do pouczającej książki Moniki Falkenrath Volkskrankheit Borreliose, w której autorka opisuje swoje doświadczenia związane z borelioza i jej naturalnym leczeniem, moje intuicyjne wątpliwości wobec kuracji antybiotykowej potwierdziły się.
Falkenrath cytuje amerykańskiego lekarza Richiego C. Shoemakera, który twierdzi, że to niekoniecznie borelie wywołują rozmaite objawy i dolegliwości, lecz wydzielane przez nie produkty przeminą materii, tak zwane bio- lub neurotoksyny. Neurotoksyny uruchamiają nadmierne wydzielanie cytokin sprzyjających stanom zapalnym ( protein, które sterują intensywnością i czasem trwania obry ) (Shoemaker 2001:3). Biotoksyny wchodzą w organizm w synergiczne reakcje z metalami ciężkimi i substancjami szkodliwymi dla środowiska naturalnego i wywołują reakcje alergiczne ( Klinghardt 2005 :5). Jeśli to prawda, to terapie odgrywające – środki pochodzenia roślinnego pobudzające przemianę materii w wątrobie, takiej jak multiplasan dra Ortha, Liv 52, a przede wszystkim szczeć, do której jeszcze wrócimy – byłyby faktyczne bardzo rozsądną metodą leczenia.
Shoemaker pisze, że antybiotyki wprawdzie zwalczają borelie, ale nie produkowane przez nie neurotoksyny. Dlaczego wizja wyleczenia boreliozy w toku trzytygodniowej kuracji antybiotykowej nie ma według niego sensy (Shoemaker 2001:10). Zakłada on, że neurotoksyny gromadzą się w tłuszczu i uczestniczą w obiegu wątrobowo-jelitowym, to znaczy, że są resorbowane przez jelita przez przemianę tłuszczu w pęcherzyku żółciowym (Klopfer 2006: 21). Innymi słowy, ciężko jest się pozbyć neurotoksyn z organizmy: po prostu krążą i krążą w nim, wywołując reakcje zapalne.
Neurotoksyny składają się głównie z białek peryferyjnych (BLP), a gdy bakterie obumrą – z ich szczątków.  Te rozpuszczalne w tłuszczu toksyny wywołują kaskadę reakcji immunologicznych i nadmiernie stymulują wydzielanie cytokin, co z kolei powoduje złożone reakcje zapalne w tkankach i narządach: bóle mięśni kości, jak również deficyty neurologiczne, endokrynologiczne i immunologiczne ( BLP uaktywniają, toll-like receptors (TLR2) i powodują syntezę wywołującej stan zapalny cytokiny pod nazwą interleukin -1B (II -1B)). Są to przede wszystkim te lipoproteiny, które odpowiadają niemal za wszystkie objawy boreliozy (Scott Taylor, LYM Dieseas, 2004) . Toksyny te zaburzają porządek wśród neurotransmiterów, neurony są pobudzane, ale niedokładnie przekazują komunikaty; powodowane przez nie stany zapalne mogą blokować naczynia włosowate, w tkankach może więc dojść do niedotlenienia. Jeśli wskutek działania antybiotyków lub pod wpływem innych środków więcej krętków boreliozy zostanie uśmierconych, następuje wzmożone uwalnianie się toksycznych BLP; krążą one we krwi co z kolei prowadzi do dalszego zaostrzenia objawów. To pogorszenie nazywamy reakcją Jarischa-Herxheimera akbo herksem.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 18-08-2015, 15:21
Mnóstwo mondrych słów, które do tej bajeczki jakoś nie przystają...


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 19-08-2015, 09:07
Czy mam rozumieć, że opis jest mądry, ale nie dotyczy to mojego przypadku?


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 19-08-2015, 09:35
Opis zachowania krętków borelii autor zapewne ściągnął  z jakiejś kreskówki.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 19-08-2015, 12:02
Na stronie 187 tej książki jest opis: Czym żywią się krętki? Energię czerpią z kolagenów, białek zawartych w tkance łącznej, ścięgnach, powięzi (elastycznej otoczce mięśni), wiązadłach, chrząstce, otoczce mielinowej, a także płynie mózgowo-rdzeniowym oraz cieczy wodnistej oka. Krętki wykorzystują nawet reakcje immunologicznego układu odpornościowego, aby rozmiękczyć galaretowatą tkankę chrzęstną i czerpać z niej substancje odżywcze.

Czy ta informacja to też wygląda jak z kreskówki?
Ja nie polemizuję tylko pytam.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 19-08-2015, 12:31
No tak, to jest scenariusz kreskówki.

(https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTwlWWoBK38BhZEswcYgWJB-N6OTfYkfbfuh08o7VJ7PGPZBkNRVQ)


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 10-10-2015, 15:33
Rozpoczęła się bardzo "przyjemna" dyskusja na temat logo, więc może podrzucę inny temat.

Byłem po raz drugi przyjęty do szpitala na Banacha celem postawienia ostatecznej diagnozy.

Rozpoznanie poprzednie zostało potwierdzone: Choroba neuronu ruchowego: stwardnienie zanikowe boczne. Choroba zwyrodnieniowa stawów kręgosłupa. Przerost gruczołu krokowego.

Mam wiele problemów, ale zgłaszałem problem z zatykaniem nosa przez wysychającą flegmę i że to mi utrudnia oddychanie szczególnie nocą. Zrobiono Tomograf CT twarzoczaszki zatok: Zgrubienia błony śluzowe głównie z zachyłkach zębowych zatok szczękowych do 10 mm grubości po stronie prawej oraz 7 mm po lewej. Poza tym dyskretne zgrubienie śluzówki w górnych częściach zatok szczękowych oraz lewej zatoce czołowej (zatoki czołowe hypoplastyczne). Poza tym zatoki przynosowe prawidłowo powietrzne. Kompleksy ujściowo-przewodowe drożne. Lewostronne skrzywienie przegrody nosowe.    
Przepisałem wynik badań z wypisu jak mi się wydaje z błędami.

Mam problem szczególnie w nocy, gdy mi wysycha flegma i nie mogę oddychać. Próbuję odblokować dziurki nosowe solą morską w aerozolu, a jak to nie pomaga, to muszę użyć otrivin. Jak mi się wydaje, to nie jest dobra metoda, szczególnie otrivin i dlatego proszę o podpowiedź, czym można rozpuścić wysychający śluz w nosie.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 29-11-2015, 15:49
Na śniadanie jem 3 jajka smażone na boczku lub maśle, 2-­3 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej.
Po godzinie tabletki   MYDOCALM 50 mg.
Następnie jedno jabłko.
Koło 11­-tej KB.
skład KB: łyżka lnu, łyżka ostropestu, łyżeczka maku, łyżeczka pestek dyni, trochę buraczka, trochę selera, małego ogórka kiszonego, cztery łyżki wody od ogórków, 3 orzech włoskie.
Obiad o godzinie 13­-14:00: mięso gotowane lub duszone z surówką, jeden ziemniak w mundurku lub zupa z mięsem.
Kolacja 17-18:00: mięso z kaszą gryczaną i surówką lub KB, lub zupa z obiadu.
Godzinę po kolacji OMSAL 0.4 mg i MYDOKALM 50 mg.

Moja surówka składa się z jednej marchewki, ogórka kiszonego, trochę kapusty kiszonej, kawałka selera, łyżki oleju lnianego tłoczonego na zimno lub oliwy z oliwek tłoczonej na zimno od ZŁOTOPOLSKICH.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Shadow 29-11-2015, 16:28
Pisałeś, że problemem są zaparcia.

Jak długo je masz i od kiedy? Czemu używasz maku zamiast słonecznika, jest jakiś powód, czy po prostu tak wolisz?
Na śniadanie spróbuj wyłączyć kaszę i zostawić samą jajecznicę z boczkiem, ew. jakieś warzywo lub surówka do tego. Spróbuj to jabłko przenieść zaraz po tym, jak wypijesz KB, a najlepiej to po KB, który pijesz na kolację i sprawdź, czy coś się zmieni. Możesz też wyłączyć chwilowo orzechy i sprawdzić reakcję.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Asia61 29-11-2015, 22:19
Przy zaparciach ważne jest również to, co i ile się pije. Szczególnie rano, przed śniadaniem. Ja wypiłabym szklankę wody z sokiem z 1/2 cytryny. Nieźle aktywuje jelitka.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Gloria 01-12-2015, 10:26
Tom 1, strona 208 – "Gdy na przykład mamy problem z zaparciami, do koktajlu stosujemy dwie łyżki siemienia lnianego i po pół łyżki pestek dyni i słonecznika."

Piłabym 3 KB dziennie – każdy wg powyższego przepisu + ostropest + wcześniej namoczone suszone śliwki razem z wodą, w której były moczone. Pomyślałabym również o szklance ciepłej wody jakiś czas przed śniadaniem. Zwiększyłabym też ilość zjadanych warzyw.

zaparcie..............(tom/strona).......................... 1/35; 208 ▪ 2/86; 214 ▪ 3/91; 107; 120; 124 ▪ 4/23


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Luciano 01-12-2015, 11:47
Cytat
Piłabym 3 KB dziennie – każdy wg powyższego przepisu + ostropest + wcześniej namoczone suszone śliwki razem z wodą, w której były moczone.
Gdybym tak zrobił, to dopiero bym się zakorkował! Na początku stosowałem KB co drugi dzień i dopiero jak zaparcia przeszły, zwiększyłem do jednego dziennie. Jak mnie z jakiegoś powodu zatka (najczęściej przez fajki), to znowuż piję co drugi dzień. Ostatnio miałem akurat z tym problem, więc wróciłem do picia KB z bananem i śmietanką i jest dobrze. Ostatnio dorwałem kapustę kiszoną z dobrego źródła i się nią zajadam i to zdaje się nie pozostaje bez wpływu na te nieszczęsne zaparcia, gdyż wspomaga utrzymanie homeostazy w jelitach.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 03-12-2015, 17:11
Zadałem pytanie, a nie odpowiadam na podpowiedzi, więc z mojej strony należą się przeprosiny.

Jak widać cztery osoby odpowiedziały (wszystkie z medalami), a odpowiedzi są różne.
Jeżeli jest mi wolno ocenić, to na 6 odpowiedziała Gloria. Sposób na zaparcia przedstawiony przez Glorię jest znany wszystkim medalistom łącznie ze mną, więc nie pozostaje nic innego jak go wdrożyć, chociaż częściowo, czyli dwa koktajle, bo brakuje mi czasu na więcej.

Jak miałem grzybicę w jelitach, to miałem codzienne wypróżniania rano i stolec był rzadki. W trakcie stosowania profilaktyki biosłonejskiej się zmieniało na lepsze, bo stolec był książkowy, czyli takie kiełbaski (parówki). Gdy wdrożyłem DP i jednocześnie wybijałem boreliozę biorezonensem, to na pewno zaszkodziłem sobie, bo wybiłem grzybicę, ale bakterie również. Miałem zalecane stosowanie probiotyków, ale ich nie stosowałem. W każdym razie od tego czasu mam większe lub mniejsze problemy z wypróżnianiem. Moje wypróżnienia są co trzy dni, stolec jest gruby i twardy.

Shadow proponujesz zrezygnować z kaszy na śniadanie, ale moim zdaniem to by pogorszyło sytuację, bo kasza jaglana nie jest zapierająca, a chyba odwrotnie.
Dodawanie maku zasugerował mi Mistrz, a że len, ostropest, dynia wydają mi się konieczne, to rezygnacja ze słonecznika, a jeżeli chodzi o orzechy, to też chyba są rozwalniające. Pamiętam, jak wcześniej lubiłem orzechy nowe w dużych ilościach, to było na rzadko.

Do trawienia białek i tłuszczów jest potrzebna podpałka, więc ja to tak rozumiem, że trochę węgli jest potrzebne, jeżeli się mylę, to proszę o wyprowadzenie mnie z błędu.

Przed śniadaniem zawsze wypijam dwie szklanki płynów. Wodę z OJ, jakieś zioło :rumianek,  pokrzywę, kisielek, wodę mineralną.

Podejrzewam, że pierwsze śniadanie (po długiej przerwie) jet korkujące, więc chciałbym zaczynać od KB, czy są jakieś przeciwwskazania?


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Shadow 03-12-2015, 17:20
Zadałem pytanie, a nie odpowiadam na podpowiedzi, więc z mojej strony należą się przeprosiny.

Jak widać cztery osoby odpowiedziały (wszystkie z medalami), a odpowiedzi są różne.
Jeżeli jest mi wolno ocenić, to na 6 odpowiedziała Gloria. Sposób na zaparcia przedstawiony przez Glorię jest znany wszystkim medalistom łącznie ze mną, więc nie pozostaje nic innego jak go wdrożyć, chociaż częściowo, czyli dwa koktajle, bo brakuje mi czasu na więcej.
Kiedy zadałeś mi to pytanie, to napisałeś, że wiesz o zmianie proporcji koktajlu. Napisałeś, że już to stosujesz i że nie przynosi to efektu jakiego oczekiwałeś, czyli dalej masz zaparcia i szukasz czegoś jeszcze w zmianie diety, więc wykluczyłem tę podpowiedź.

Proszę nie motać: http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=30219.msg221550#msg221550

Głupotą jest również nic nie zmieniać i oczekiwać innych rezultatów, więc jeśli obecne żywienie powinno być takie rozwalniające, to czemu takie nie jest?

Odpowiedzi są różne, bo nie dotyczą tego samego tematu. Podpowiedź o piciu wody rano nijak ma się do ilości nasion w koktajlu czy wyłączeniu kaszy z rana. Wszystkie można zastosować i obserwować reakcje organizmu. Gdybyśmy wszyscy reagowali książkowo w taki sam sposób i w takim samym czasie na wszystko, to byłoby dużo łatwiej, ale tak nie jest.

Cytat
Podejrzewam, że pierwsze śniadanie (po długiej przerwie) jet korkujące, więc chciałbym zaczynać od KB, czy są jakieś przeciwwskazania?
Ja od pół roku dzień zaczynam od KB jakąś 1-2 h po miksturze i jest ok. Myślę, że jak zwiększysz ilość lnu (bo nie wiem, czy w końcu to zrobiłeś, czy nie), to powinno się sporo poprawić.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 03-12-2015, 19:11
Jeżeli jest mi wolno ocenić, to na 6 odpowiedziała Gloria. Sposób na zaparcia przedstawiony przez Glorię jest znany wszystkim medalistom łącznie ze mną, więc nie pozostaje nic innego jak go wdrożyć, chociaż częściowo, czyli dwa koktajle, bo brakuje mi czasu na więcej.
Wydaje mi się, że nie powinieneś się obrażać, że oceniłem odpowiedz Glorii na 6, bo jednocześnie zaznaczyłem, że wszyscy to znają, czyli Ty też masz 6.

Obecnie piję jeden KB, więc w całodziennej diecie to była mała część. Jak zauważyłeś lnu stosuję łyżkę, a dyni łyżeczkę, więc częściowo proporcję zmieniłem. Z moich obserwacji wynika, że stolec z KB jest prawidłowy, ale zapierająca jest surówka.
Jak mi się wydaje to dołożę drugi KB i pokombinuję z surówka, może dołożę oleju.

szukasz czegoś jeszcze w zmianie diety
Właśnie o to mi chodziło, ale wykluczenie ze śniadania kaszy chyba by nie poprawiło sytuacji, może się mylę.

Do trawienia białek i tłuszczów jest potrzebna podpałka, więc ja to tak rozumiem, że trochę węgli jest potrzebne, jeżeli się mylę, to proszę o wyprowadzenie mnie z błędu.
Jeżeli ktoś by zechciał mi udzielić odpowiedzi, czy właściwie rozumiem sprawę podpałki, to będę wdzięczny.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 04-12-2015, 05:34
Cytat
Do trawienia białek i tłuszczów jest potrzebna podpałka
Nie do trawienia, tylko do spalenia, i tylko tłuszczów.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 04-12-2015, 09:20
Nie do trawienia, tylko do spalenia, i tylko tłuszczów.
Nie za bardzo rozróżniam trawienie od spalania, ale chodzi mi o to, że gdy na śniadanie jem jajecznicę na boczku, to do spalania jest potrzebna podpałka w postaci węgli.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Shadow 04-12-2015, 09:40
Mistrzowi chodzi o to, że nadmiar tłuszczu jest po prostu spalany, bo przecież tłuszcz się nigdzie nie odkłada tak jak węglowodany a jego nadmiar jest spalany na energię, dzięki czemu czujemy ciepło. Dlatego zimą zaleca się zjadanie sporej ilościu tłuszczów typu np smalec. Z resztą, zawsze warto mieć pod ręką smalec :)

Właśnie do takiego spalania tłuszczu w energię cieplną używane są węglowodany. Generalnie do spalenia 2 jednostek tłuszczu potrzeba 1 jednostki węglowodanów jeśli można to przedstawić w postaci proporcji. Uważam więc, że nie ma konieczności opychania się węglowodanami na siłę do towarzystwa dla tłuszczów, bo węglowodany z warzyw zjedzonych z posiłkiem powinny wystarczyć.

Oczywiście trzeba pamiętać, że jeśli baaardzo przegniemy z ilością tłuszczu w jednej porcji to organizm wykrywając jego zbyt duży nadmiar w jelitach wywoła biegunkę w celu pozbycia się tego nadmiaru. Nigdy mi się to jeszcze nie zdarzyło choć nie żałuję sobie smalcu :)

Umiar we wszystkim.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 04-12-2015, 10:15
bo węglowodany z warzyw zjedzonych z posiłkiem powinny wystarczyć.
Jakoś nie mam ochoty na jedzenie warzyw do jajecznicy na śniadanie, więc kasza jest potrzebna, chyba że się mylę.

Inaczej wygląda sprawa, jeżeli się zaczyna jedzenie od KB warzywnego.

Przepraszam, że drążę ten temat, ale chciałbym mieć jasność w tej sprawie.

Zresztą, zawsze warto mieć pod ręką smalec :)
Czy smalec jest lepszym tłuszczem od masła? Oczywiście nie chodzi o używanie do smażenia.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Shadow 04-12-2015, 10:40
Jak zrobisz sobie jajecznicę z cebulą, to już coś. Ja do tego przegryzam czasem marchewkę czy cokolwiek innego, kwestia na co kto ma ochotę. Kasza też może być, jeśli nie jest jej za dużo i czujesz się po niej dobrze. Mój dzień akurat zaczyna się od KB z miodem jakąś godzinę czy dwie po miksturze.

Jeśli masło masz ze wsi, ubite z wiejskiego mleka, to ok. Jeszcze rok temu moja mama takie robiła, ale ubijała chyba mikserem, dobrze nie pamiętam procesu przygotowania. Przepyszne :)

Smalec oczywiście również najlepiej jak sami sobie wytopimy.

W smalcu masz po prostu więcej tłuszczu, bo to tłuszcz sam w sobie.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 28-03-2016, 14:22
https://goo.gl/photos/M5MFJiemuqTcoQ1L7


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Domi5 28-03-2016, 17:22
Co się stało Tobie z nogami?


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 30-03-2016, 14:09
Poprosiłem córkę, żeby nagrała filmik i pokazała moje nogi, bo może ktoś by podpowiedział, jak pomóc organizmowi usunąć toksyny z tego rejonu.

Przypomnę, że atak boreliozy zaczął się od stawów skokowych w 2011 r. i cały czas mój stan się pogarszał mimo leczenia, a może dlatego, że się niewłaściwie leczyłem, bo po roku od pierwszych poważnych objawów ustaliłem, że mam boreliozę. W okresie tego roku mój stan tak się pogorszył, że nie potrafiłem chodzić i chodziłem na stawach kolanowych i biodrowych.

Byłem leczony zapperem, antybiotykiem, a dopiero po tym się dostałem do Tych, bo dr Jaśkiewicz mówił, że jego biorezonans wybija wszystkie formy boreliozy, tak, że nie trzeba za rok powtarzać leczenia.

Wszystkie badania wskazują, że boreliozy nie mam. WB IgG, IgM i punkcja pokazują całkowity brak boreliozy.

W trakcie wybijania boreliozy biorezonansem (trwało to 12 miesięcy) cały czas mój stan się pogarszał, więc można wnioskować, że przyczyną moich problemów są toksyny powstałe w czasie wybijania boreliozy.

Zapperem i biorezonansem wybijałem nie tylko boreliozę, ale wszystkie bakterie i grzyby, a grzybami miałem przerośnięty cały organizm.

Tak trochę przypomniałem, bo nie każdy czytał opis mojej sytuacji zdrowotnej. Te stopy mam opuchnięte od dwóch lat, ale jakiś rok temu na jednej nodze zaczęła się robić jakby ranka, a po pół roku na drugiej nodze zaczął się robić taki liszaj, a następnie to się powiększało.
Moim zdaniem przez te ranki organizm próbuje zwiększyć wydalanie toksyn.
Potrzebuję podpowiedzi, jak pomóc organizmowi usunąć z tego rejonu toksyny.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Luciano 30-03-2016, 14:55
Cytat
Zapperem i biorezonansem wybijałem nie tylko boreliozę, ale wszystkie bakterie i grzyby, a grzybami miałem przerośnięty cały organizm.

Nie wiem, na ile te metody są skuteczne, lecz należy mieć na uwadze, że jeśli na siłę wybijemy oportunistów, takich jak Candida Albicans, to ich miejsce najprawdopodobniej zajmą inne zarazki, które tym razem są w pełni chorobotwórcze. Przykładem takiego zarazka może być gronkowiec złocisty.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Domi5 30-03-2016, 21:08
Tworzące się ranki, to może być takie naturalny odpowiednik dla NIA. Może organizm szuka drogi do uwolnienia toksyn? Czy te rany ropieją?


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Asia61 30-03-2016, 22:41
Jak obecnie oceniasz stan swoich nerek i wątroby?


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 31-03-2016, 10:56
Nie wiem, na ile te metody są skuteczne, lecz należy mieć na uwadze, że jeśli na siłę wybijemy oportunistów, takich jak Candida Albicans, to ich miejsce najprawdopodobniej zajmą inne zarazki, które tym razem są w pełni chorobotwórcze. Przykładem takiego zarazka może być gronkowiec złocisty.

Gronkowiec złocisty towarzyszył mi od wielu lat.
Jakieś 20 lat temu miałem intensywne swędzenie po wypróżnieniu i chodziłem z tym do lekarzy. Zrobiono mi badanie z wymazu z tych okolic, okazało się, że mam jakieś trzy bakterie z gronkowcem na czele. Zastosowano antybiotyk na podstawie antybiogramu i podwójna kuracja nie zniszczyła gronkowca, natomiast zniszczyła florę bakteryjną w jelitach tak, że byłem strasznie osłabiony i mój stolec był bardzo wodnisty, z próby pozbycia się gronkowca musiałem zrezygnować. Robiłem jeszcze wymazy z okolic jamy ustnej i gardła, bo to jest obszar, w którym gronkowiec najczęściej przebywa, ale wymaz był ujemny.

Dlaczego zastosowałem biorezonans w leczeniu boreliozy, to napisałem w pierwszym opisie mojej sytuacji zdrowotnej.

Skuteczność wybijania biorezonansem sprawdzałem wielokrotnie i jest ona potwierdzona badaniami biorezonansu i wielokrotnymi badaniami WB i punkcją z kręgosłupa.

Moim problemem nie jest gronkowiec (przypuszczam, że został skutecznie zniszczony jak krętek borelii) tylko toksyny powstałe po wybijaniu boreliozy, jak również TOKSYNY powstałe ze zlikwidowania grzybicy i mnóstwo innych pasożytów.

Moim celem było zlikwidowanie boreliozy, która w ciągu roku zrobiła ze mnie kalekę, a wybicie pozostałych pasożytów dostałem nadprogramowo i to w sumie daje obraz mojej sytuacji zdrowotnej.

Jeżeli w wodzie pływało mnóstwo kaczek, bo było mnóstwo pożywienia, a te kaczki zostały wybite (prądem), pożywienia jest jeszcze więcej, ale kaczki nie żyją (stanowią dodatkowe źródło toksyn), więc nie ma kto przerobić tego pożywienia, które dla mojego organizmu jest nadmiarem toksyn trudnym do usunięcia. Dodatkowo mam uszkodzenia po boreliozie.

Ktoś może powiedzieć, że to niemożliwe, żeby borelioza dokonała takich zniszczeń, tysiące osób się zaraża  i nic takiego się nie dzieje. Ja tę boreliozę być może mam 30 lat i jakoś sobie organizm radził, ale przy sprzyjających warunkach (dla niej szczepienie przeciw WZW nieprawidłowe i dodatkowo antybiotyki), wyszedł z kości i innych zakamarków i rozwinął się tak, że organizm sam nie mógł sobie z tym krętkiem poradzić.

 


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 31-03-2016, 12:28
W odpowiedzi na zapytanie:
Jak obecnie oceniasz stan swoich nerek i wątroby?
przesyłam zdjęcia ostatniego wypisu ze szpitala, gdzie były wykonywane szczegółowe badania

https://picasaweb.google.com/112940578385218147919/31032016?authkey=Gv1sRgCIXq6bDb0ouGhAE#6268171210269567042


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 01-04-2016, 15:47
Tworzące się ranki, to może być takie naturalny odpowiednik dla NIA. Może organizm szuka drogi do uwolnienia toksyn? Czy te rany ropieją?

Tak też myślę, że organizm szuka sposobu usunięcia toksyn poprzez te rany, ale ropa nie wycieka. Ciekawostką jest, że na tej starszej rance włosy rosną gęściejsze i czarne.

Myślałem kiedyś o NIA, ale widzę, że te eksperymenty zanikły, bo nie były efektywne, a może powinienem wprowadzić NIA?


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Asia61 01-04-2016, 15:58
Wśród moich znajomych jest mnóstwo ludzi, którzy stosowali NIA z różnych powodów. Wszyscy twierdzą, że ta metoda była skuteczna. Tzn. powodowała wyciek brudnej limfy, poprawiając jednocześnie samopoczucie.
Myślę, że na Twoim miejscu spróbowałabym ponosić cieciorkę około roku. Martwi mnie tylko fakt, że prowadzisz siedzący tryb życia, więc Twoja limfa pewnie bardzo wolno się porusza po organizmie. Bierne, systematycznie wykonywane ćwiczenia nóg bardzo się przydadzą.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 02-04-2016, 10:15
Moim zdaniem ja potrzebuję NIA jak mało kto, bo mam szczególnie dużo toksyn w podudziach jak i w całym organizmie. Problem polega na tym, że córka nie może patrzeć na zdjęcie z ranką, a co dopiero wymieniać cieciorkę. Już myślałem, jak by można ją oswoić z taką raną i wpadłem na pomysł, żeby zrobić duże zdjęcie i powiesić na ścianie tak, żeby codziennie patrzyła na taką ranę kilka godzin, to by się oswoiła z takim widokiem.

Mój tryb życia jest siedzący z konieczności, ale moje nogi nie są całkowicie bez ruch, bo ja codziennie wstaję z wózka ze 100 razy i na nogach stoję ze dwie godziny dziennie, samo golenie i mycie zajmuje mi pół godziny na stojąco. Od czasu pierwszego pobytu w szpitalu na Banacha wykonuję codziennie ćwiczenia nóg i rąk na leżąco jakieś pół godziny, ale już od trzech miesięcy mam silne bóle w obrębie pasa biodrowego i kręgów lędźwiowych, więc nie mogę samodzielnie ćwiczyć, ale mam dwa razy w tygodniu rehabilitanta. Poprosiłem go, żeby raz w tygodniu wykonywać masaż całego kręgosłupa i to, jak przypuszczam, przyspieszyło proces naprawczy i stąd te bóle.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 07-05-2016, 15:16
http://www.tvn24.pl/czarno-na-bialym,42,m/czarno-na-bialym-ciezka-choroba,641719.html
Film o boreliozie 


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 11-06-2017, 11:03
https://photos.google.com/photo/AF1QipMI9ij5lINjFB0nxmY_bw_5ZKL7Dmt9WvEhIiXA
https://photos.google.com/album/AF1QipMkWfQDmZmRT56o3CAIWxYxkQOI5SS3Djakdgf1/photo/AF1QipNGQXofW_YgGY3qzpBrO-4ogmhmpsyRwohigWJF


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 08-04-2018, 17:34
Tutaj są moje pierwsze badania na boreliozę

https://www.fotosik.pl/zdjecie/78ba60c23afbb96f


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 18-04-2018, 10:15
Cytat
Przesyłam fragment z książki "Naturalne leczenie boreliozy" Wolf-Dieter Storl

Podrozdział :Trucizna dla nerwów i tłuste szczątki bakterii

"Kiedy później dotarłem do pouczającej książki Moniki Falkenrath Volkskrankheit Borreliose, w której autorka opisuje swoje doświadczenia związane z borelioza i jej naturalnym leczeniem, moje intuicyjne wątpliwości wobec kuracji antybiotykowej potwierdziły się.
Falkenrath cytuje amerykańskiego lekarza Richiego C. Shoemakera, który twierdzi, że to niekoniecznie borelie wywołują rozmaite objawy i dolegliwości, lecz wydzielane przez nie produkty przeminą materii, tak zwane bio- lub neurotoksyny. Neurotoksyny uruchamiają nadmierne wydzielanie cytokin sprzyjających stanom zapalnym ( protein, które sterują intensywnością i czasem trwania obry ) (Shoemaker 2001:3). Biotoksyny wchodzą w organizm w synergiczne reakcje z metalami ciężkimi i substancjami szkodliwymi dla środowiska naturalnego i wywołują reakcje alergiczne ( Klinghardt 2005 :5). Jeśli to prawda, to terapie odgrywające – środki pochodzenia roślinnego pobudzające przemianę materii w wątrobie, takiej jak multiplasan dra Ortha, Liv 52, a przede wszystkim szczeć, do której jeszcze wrócimy – byłyby faktyczne bardzo rozsądną metodą leczenia.
Shoemaker pisze, że antybiotyki wprawdzie zwalczają borelie, ale nie produkowane przez nie neurotoksyny. Dlaczego wizja wyleczenia boreliozy w toku trzytygodniowej kuracji antybiotykowej nie ma według niego sensy (Shoemaker 2001:10). Zakłada on, że neurotoksyny gromadzą się w tłuszczu i uczestniczą w obiegu wątrobowo-jelitowym, to znaczy, że są resorbowane przez jelita przez przemianę tłuszczu w pęcherzyku żółciowym (Klopfer 2006: 21). Innymi słowy, ciężko jest się pozbyć neurotoksyn z organizmy: po prostu krążą i krążą w nim, wywołując reakcje zapalne.
Neurotoksyny składają się głównie z białek peryferyjnych (BLP), a gdy bakterie obumrą – z ich szczątków.  Te rozpuszczalne w tłuszczu toksyny wywołują kaskadę reakcji immunologicznych i nadmiernie stymulują wydzielanie cytokin, co z kolei powoduje złożone reakcje zapalne w tkankach i narządach: bóle mięśni kości, jak również deficyty neurologiczne, endokrynologiczne i immunologiczne ( BLP uaktywniają, toll-like receptors (TLR2) i powodują syntezę wywołującej stan zapalny cytokiny pod nazwą interleukin -1B (II -1B)). Są to przede wszystkim te lipoproteiny, które odpowiadają niemal za wszystkie objawy boreliozy (Scott Taylor, LYM Dieseas, 2004) . Toksyny te zaburzają porządek wśród neurotransmiterów, neurony są pobudzane, ale niedokładnie przekazują komunikaty; powodowane przez nie stany zapalne mogą blokować naczynia włosowate, w tkankach może więc dojść do niedotlenienia. Jeśli wskutek działania antybiotyków lub pod wpływem innych środków więcej krętków boreliozy zostanie uśmierconych, następuje wzmożone uwalnianie się toksycznych BLP; krążą one we krwi co z kolei prowadzi do dalszego zaostrzenia objawów. To pogorszenie nazywamy reakcją Jarischa-Herxheimera


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 18-04-2018, 13:44
Cytat
Na stronie 187 tej książki jest opis: Czym żywią się krętki? Energię czerpią z kolagenów, białek zawartych w tkance łącznej, ścięgnach, powięzi (elastycznej otoczce mięśni), wiązadłach, chrząstce, otoczce mielinowej, a także płynie mózgowo-rdzeniowym oraz cieczy wodnistej oka. Krętki wykorzystują nawet reakcje immunologicznego układu odpornościowego, aby rozmiękczyć galaretowatą tkankę chrzęstną i czerpać z niej substancje odżywcze.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 18-04-2018, 14:54
Minęło trochę czasu od wybicia boreliozy  innych patogenów biorezonansem, łącznie z gronkowcem złocistym i wszelką grzybicom. Wydawało mi się, że stopniowo będzie powracała do mnie sprawność, ale jak widać to nie takie łatwe, bo w mojej sytuacji nie wystarczy sama PB. (do jamy ustnej grzyby wróciły  i to ze zwiększaną siłą, bo jest więcej o pożywki)

Zdecydowałem się coś napisać i przybliżyć, moją sytuację zdrowotną, bo szukam dobrego zielarza, który potrafiłby tą moją sytuację zrozumieć i coś podpowiedzieć.

Wkleiłem dwa fragmenty z książki o leczeniu boreliozy, bo uważam, że mnie to dotycz i ,może się znajdzie jakiś fachura, który potrafi temu zaradzić.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: scorupion 19-04-2018, 09:44
Łatwo z tobą nie jest, bo chyba sam nie nadążasz za swoim tokiem myślenia.
Przy boreliozie bardzo wskazane jest zjadanie nóżek i szpiku.
W twoim wypadku należałoby włączyć serię masaży uciskowych. Pod Warszawą mogę dać kontakt, porządnie cię zmaltretują.
Z całą pewnością masz złogów i toksyn dwa razy więcej niż ważysz i pewnie wszędzie gdzie to możliwe. Więc koktajle cytrynowe, rozgniatanie tych złogów oraz bioenergoterapia. Tu akurat gdzie potrzebna to natrętny polecacz Shadow siedzi cicho. Na niektórych bioenergo działa. Zawsze to budzi we mnie bezgraniczne zdumienie, ale jak działa to działa i nie ma co się wygłupiać. Udaj się Bogdanie M do Poziomka. I nie raz tylko kilka, a potem serię powtórzyć, bo złogi lubią się ponownie odkładać w tych samych miejscach.
Dwa razy dziennie weź łyżeczkę spiruliny, z dziesięć tabletek chlorelli, łyżeczkę węgla leczniczego, popić szklanką wody, a po pół godzinie zjeść coś tłustego. Cały ten zestaw powinien nieco pomóc.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Tachikoma 19-04-2018, 10:22
Cytat
Dwa razy dziennie weź łyżeczkę spiruliny, z dziesięć tabletek chlorelli, łyżeczkę węgla leczniczego, popić szklanką wody, a po pół godzinie zjeść coś tłustego.
Spirulina, chlorella, węgiel to na toksyny? do czego tłuszcz?


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: scorupion 19-04-2018, 21:34
Te trzy składniki wchłaniają toksyny, tłuszcz potrzebny do wyrzutu żółci.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 20-04-2018, 18:28
Od jutra te trzy składniki wdrożę. Do Poziomka wybieram się w lipcu, bo będę w Warszawie. Mam zamiar jeździć do Mistrza, bo jak jeździłem wcześniej to było widać efekty, tylko muszę znaleźć kierowcę. 


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: scorupion 21-04-2018, 14:10
Myślałem, że jesteś z Warszawy.
Rezonans nie powybijał krętków. Lipa. Zresztą borelioza lubi nawracać i jest wyjątkowo ciężka do leczenia.
Przeczytałem ten twój cały wątek i nasuwa się koncepcja, że możesz mieć nerwy oblepione toksynami.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 22-04-2018, 15:03
Cytat
że możesz mieć nerwy oblepione toksynami.
Z tym się zgadzam.  
Cytat
Rezonans nie powybijał krętków. Lipa.
Z tym się nie zgadam.
Cytat
Zresztą borelioza lubi nawracać i jest wyjątkowo ciężka do leczenia.
Do mnie nie wróciła. Przez ostatnie kilka lat zrobiłem 4 razy WB IgM i IgG .Wynik ujemny.
Jak byłem w szpitalu, to już miałem WB ujemne i dlatego jak mówiłem o boreliozie, to nie chcieli słuchać, bo dla nich wynik ujemny to temat boreliozy z głowy.

Byłem dwa razy na Banacha w sumie 5 tygodni, więc coś musieli orzec i padło na STWARDNIENIE ZANIKOWE BOCZNE.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: scorupion 22-04-2018, 18:41
Nerwy możesz mieć też pozlepiane i zwłókniałe. Patrząc na wiek i historię choroby raczej będziesz takie miał.
Na temat biorezonansu już nie chce mi się gadać, mogę podjąć z kimś zakład o kasę.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 23-04-2018, 16:29
Cytat
Na temat biorezonansu już nie chce mi się gadać, mogę podjąć z kimś zakład o kasę.

Chciałbym zapytać czy czterokrotny ujemny wynik badania boreliozy WB IgG i IgM może być rozstrzygający i punkcja z rdzenia kręgowego, a jeżeli nie to co może być rozstrzygające ten zakład.





Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 23-04-2018, 17:09
https://scr.hu/vv1mMg
https://scr.hu/gZ1P7p
https://scr.hu/Rg5q7a
https://scr.hu/am5N7J
https://scr.hu/vv1mXn


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: scorupion 23-04-2018, 21:34
Cytat
Chciałbym zapytać czy czterokrotny ujemny wynik badania boreliozy WB IgG i IgM może być rozstrzygający i punkcja z rdzenia kręgowego, a jeżeli nie to co może być rozstrzygające ten zakład.
Z tobą jest niełatwa rozmowa. bo walniesz coś ni z gruchy, ni z pietruchy beż żadnego związku i bądź tu mądry.
Zakład wyglądałby z następujący sposób. Bierzemy zawodnika z zakażeniem potwierdzonym klasycznymi badaniami, choćby gronkowcem, robimy w trzech różnych miejscach biorezonans i porównujemy wyniki. Już będzie ciekawie hehehe. Ale jedziemy dalej. Gdyby wykazało tego gronkowca to wybijamy go i ponownie robimy badanie w trzech różnych miejscach oraz badanie klasyczne. Na koniec oczywiście kolejne porównanie.
A teraz muszę cię zmartwić. Wyniki WB, które zamieściłeś w połączeniu z objawami pokazują, że masz nadal boreliozę.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: scorupion 25-04-2018, 11:29
Nikt nie chce się zakładać. Nie to nie.

W trakcie wybijania boreliozy biorezonansem (trwało to 12 miesięcy) cały czas mój stan się pogarszał, .
Wybijanie krętka wygląda zupełnie inaczej. Następuje chwilowe pogorszenie, a po nim poprawa. Im większy herx tym większa poprawa. I tak w kółko.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 25-04-2018, 14:33
Cytat
A teraz muszę cię zmartwić. Wyniki WB, które zamieściłeś w połączeniu z objawami pokazują, że masz nadal boreliozę.

Nie zmartwiłeś mnie, a wręcz przeciwnie, ucieszyłeś, bo jeżeli mam boreliozę to znaczy, że nie mam STWARDNIENIA ZANIKOWEGO BOCZNEGO, na które mam od grudnia 2015 r opiekę paliatywną i dzięki temu mam trzy razy w tygodniu masażystę.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: scorupion 25-04-2018, 21:16
Często mylą boreliozę ze stwardnieniem. Dla lekarzy borelioza jest zupełnie nieznaną chorobą, wypytują pacjentów o co chodzi hehehe. A co ten masażysta robi, głaszcze cię?
Jak jesteś w stanie to napisz konkretnie jakie masz teraz wszystkie objawy.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Asia61 27-04-2018, 06:23
Panie Bogdanie, czy wie Pan o stosowaniu kannabinoidów (olejek CBD z konopi siewnych) w przypadkach takich jak Pana?

http://dobrekonopie.pl/kategoria/cbd/cbd-olejki-cbd-olejki-pasty/




Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 27-04-2018, 12:32
Chciałbym zapytać czy jest ktoś kto uważa że mam boreliozę, lub ktoś się odważy i powie, że wynik WB jest JEDNOZNACZNY.

Pierwszy wynik WB jest pokazany. Drugi wynik robiłem po trzech miesiącach i długość tego paska była 60. W trzecim badaniu długość paska wynosiła 30, następny wynik był GRANICZNY I KOLEJNE  4 UJEMNY.

 Pokazałem wynik badania REZONANSEM . Pierwszy wynik zagubili.Pierwszy miał znacznie więcej patogenów.

WYNIKI BADAŃ BIOREZONANSEM I WB POKRYWAŁY SIĘ, więc nie ma żadnej wątpliwości, że boreliozy nie mam. Szpital na  Banacha zrobił punkcję z kręgosłupa i konsultowali się ze szpitalem zakaźnym w Warszawie (gdzie byłem wcześniej).  Na moje wspomnienie o boreliozie dostawali szału. Ja im nie mówiłem, że mam boreliozę tylko, że miałem i wybijanie boreliozy biorezonansem mogło spowodować takie zniszczenia w moim organizmie.

DLA MNIE TEMAT BORELIOZY JEST ZAMKNIĘTY, a STWARDNIENIE ZANIKOWE BOCZNE NIGDY NIE OTWARTY.

Pozostaje tylko odpowiedzieć na jedno proste pytanie: dlaczego jestem w takim stanie?


Mam prośbę jeżeli ktoś nie rozumie o czym piszę i nie przyjmuje do wiadomości JEDNOZNACZNYCH WYNIKÓW BADAŃ to niech chociaż na miesiąc wstrzyma się z komentarzem, bo będzie mi utrudniał przedstawienie mojej sytuacji zdrowotnej, a jak widać sprawa jest nieco skomplikowana.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: scorupion 27-04-2018, 13:55
No wiesz, mogę zupełnie powstrzymać się z doradzaniem, natomiast komentarze wedle uznania, jesteśmy na forum edukacyjnym i zgadzasz się brać w tym udział.
A czy ci to pomoże w przedstawieniu nieco skomplikowanej sytuacji zdrowotnej szczerze wątpię. Zdaję się od czterdziestu lat taką masz bez mojego udziału.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 10-05-2018, 11:21
IgG Epstein Barr wirus VCA

wynik badania: 33.10

Norma

niereaktywny    S/Co              0.75

graniczny          S/Co   0.75 do 1

reaktywny         S/Co               1



Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 10-05-2018, 11:26
Na pewno są różne biorezonansy, ale ten co jest w Tychach skutecznie likwiduje całkowicie boreliozę. Sprawdzałem to wielokrotnie, bo chciałem się przekonać czy nie ma powrotu. Miałem robioną punkcję w Warszawie w Szpitalu Klinicznym na Banacha i borelioza została wykluczona. Wybijałem boreliozę od września 2012 r do września 2013 r. Do Tych przyjeżdżało starsze małżeństwo z Warszawy i zadałem im  pytanie: Czy w Warszawie nie ma biorezonansu, w odpowiedzi usłyszałem, że takiego nie ma.
 
Skorupion przedstawiał jakie są problemy z usunięciem toksyn po zastosowaniu antybiotyku na boreliozę.

Ja miałem 40 lat wirusa EBV, boreliozę i wszystkie ko-infekcje, gronkowiec złocisty, grzybicę ogólnoustrojową zarówno wewnętrzną i skórną. Te wszystkie patogeny w momencie osłabienia organizmu wzmacniały swoją pozycje i niszczyły mój organizm.

Jak robiłem zabieg na przegrodę nosową to musiałem zrobić szczepienie przeciw WZW. Szczepionkę dostałem za późno, więc system odpornościowy nie zdążył się odbudować, a przy zabiegu i długo po brałem antybiotyki i wtedy borelioza i wirus EBV się rozszalały.

Te wszystkie wirusy, bakterie i grzyby wybiłem biorezonansem i dlatego mój organizm wygląda jak Warszawa po powstaniu. Usuwanie gruzów (toksyn) i odbudowa potrwa kilka lat.

Mistrz kiedyś powiedział, że ja nie jestem dobrym przykładem do naśladowania, ale Antaress może być dobrym przykładem do naśladowania.

Zapytaj ją jakie miała wyniki przy pierwszym badaniu w Tychach.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 10-05-2018, 13:18
TU muszę powiedzieć, że MO, moczenie stóp w aloesie, ssanie oleju zacząłem od 2007 r. Na ssanie oleju zużyłem 5 l oleju słonecznikowego. 

 Moja diagnoza jest taka, że te wszystkie patogeny mogłem mieć 40 lat, a stosowanie MO wyciągnęło te groźne patogeny z ukrycia i osłabienie układu odpornościowego poprzez niewłaściwe użycie szczepienia na WZW i antybiotyki osłabiło układ odpornościowy. Osłabiony organizm już nie był w stanie utrzymać w ryzach boreliozy, która była pochowana w całym organizmie. Borelioza zaatakowała, ale gronkowiec też, się rozszalał, no i oczywiście niewinny wirus EBV . SIŁA ZŁEGO NA JEDNEGO.

Zdiagnozowałem boreliozę i zacząłem ją wybijać najpierw zapperem, ale dowiedziałem się, ze to lipa to wziąłem antybiotyk i zacząłem wybijanie tego świństwa w Tychach biorezonansem. Wybijanie nigdy nie odbywa się bez szkody dla organizmu, bo wybija się wszystkie drobnoustroje i tym samym rujnuję się układ odpornościowy. 

Wbijałem ponad pół roku i antybiotyk, a mój stan się pogarszał więc pojechałem do zakaźnika w Warszawie, tam mi powiedzieli, że boreliozę mam, ale jeżeli po antybiotyku nie był poprawy to przyczyna moich problemów jest inna.

Jak wiadomo przyczyną wszystkich chorób jest toksemia, a ja tych toksyn miałem  mnóstwo, a wybijanie wszystkich patogenów i nie patogenów zwielokrotniło ilość toksyn. Organizm składa się z komórek, a między komórkami jest wolna przestrzeń i dlatego człowiek jest elastyczny. U mnie te wolne przestrzenie zostały zajmowane przez toksyny z wybijania biorezonansem (bombardowanie Warszawy w czasie powstania) i dlatego mój stan w czasie wybijania się ciągle pogarszał, bo ja sztywniałem tak jakby każda komórka była zespawana.

 Moim zdaniem to ta inna przyczynna moich problemów zdrowotnych to był wirus EBV. Wydaje mi się, że pomimo wybicia boreliozy to coś mnie atakowało. Jak mi się wydaje to wysoki wynik IgG wirusa EBV świadczy o tym, że organizm długo z nim walczył.   

Dowiedziałem się, że zielarka ma się zapoznać z moją sytuacją zdrowotną i postanowiłem coś dopisać.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 10-05-2018, 18:40
W sobotę byłem u Mistrza po  ponad rocznej przerwie i niewiele podyskutowaliśmy, bo moja mowa jest nie zrozumiała. Moja interpretacja jest taka, że organizm musi usunąć toksyny powstałe ze szczątków wirusa EBV, szczątków gronkowca, i innych patogenów, więc zaprosił do sprzątania grzyby.

Jak dostałem opiekę paliatywną.

Mówiłem żonie, że ja umrę nie z powodu choroby, bo jej nie mam tylko z powodu braku tlenu, bo w nocy mam zatkany nos i nie mam jak oddychać. Jakiś młody neurolog powiedział, że przy mojej diagnozie należy się opieka paliatywna, a oni mają aparat tlenowy. Przy pierwszej wizycie lekarz powiedział, że ja nie wymagam aparatu tlenowego i tak  już zostało. Z oddychaniem trochę się poprawiło, bo stosowałem płukanie roztworem soli morskiej. Na początku to tak się oczyszczały zatoki że leciało mi z nosa i z ust takie sznury, że się ciągnęły na pół metra. Na takie oczyszczanie zużyłem 2 kg soli morskiej w ciągu roku.

Teraz organizm oczyszcza grzybami inne rejony i dlatego moja mowa jest niezrozumiała.

Mam wiele problemów, ale zgłaszałem problem z zatykaniem nosa przez wysychającą flegmę i że to mi utrudnia oddychanie szczególnie nocą. Zrobiono Tomograf CT twarzoczaszki zatok: Zgrubienia błony śluzowe głównie z zachyłkach zębowych zatok szczękowych do 10 mm grubości po stronie prawej oraz 7 mm po lewej. Poza tym dyskretne zgrubienie śluzówki w górnych częściach zatok szczękowych oraz lewej zatoce czołowej (zatoki czołowe hypoplastyczne). Poza tym zatoki przynosowe prawidłowo powietrzne. Kompleksy ujściowo-przewodowe drożne. Lewostronne skrzywienie przegrody nosowe.   
Przepisałem wynik badań z wypisu jak mi się wydaje z błędami.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 17-06-2018, 14:23
Cytat
TU muszę powiedzieć, że MO, moczenie stóp w aloesie, ssanie oleju zacząłem od 2007 r. Na ssanie oleju zużyłem 5 l oleju słonecznikowego.

 Moja diagnoza jest taka, że te wszystkie patogeny mogłem mieć 40 lat, a stosowanie MO wyciągnęło te groźne patogeny z ukrycia i osłabienie układu odpornościowego poprzez niewłaściwe użycie szczepienia na WZW i antybiotyki osłabiło układ odpornościowy. Osłabiony organizm już nie był w stanie utrzymać w ryzach boreliozy, która była pochowana w całym organizmie. Borelioza zaatakowała, ale gronkowiec też, się rozszalał, no i oczywiście niewinny wirus EBV . SIŁA ZŁEGO NA JEDNEGO.

Zdiagnozowałem boreliozę i zacząłem ją wybijać najpierw zapperem, ale dowiedziałem się, ze to lipa to wziąłem antybiotyk i zacząłem wybijanie tego świństwa w Tychach biorezonansem. Wybijanie nigdy nie odbywa się bez szkody dla organizmu, bo wybija się wszystkie drobnoustroje i tym samym rujnuję się układ odpornościowy.

Wbijałem ponad pół roku i antybiotyk, a mój stan się pogarszał więc pojechałem do zakaźnika w Warszawie, tam mi powiedzieli, że boreliozę mam, ale jeżeli po antybiotyku nie był poprawy to przyczyna moich problemów jest inna.

Jak wiadomo przyczyną wszystkich chorób jest toksemia, a ja tych toksyn miałem  mnóstwo, a wybijanie wszystkich patogenów i nie patogenów zwielokrotniło ilość toksyn. Organizm składa się z komórek, a między komórkami jest wolna przestrzeń i dlatego człowiek jest elastyczny. U mnie te wolne przestrzenie zostały zajmowane przez toksyny z wybijania biorezonansem (bombardowanie Warszawy w czasie powstania) i dlatego mój stan w czasie wybijania się ciągle pogarszał, bo ja sztywniałem tak jakby każda komórka była zespawana.

 Moim zdaniem to ta inna przyczynna moich problemów zdrowotnych to był wirus EBV. Wydaje mi się, że pomimo wybicia boreliozy to coś mnie atakowało. Jak mi się wydaje to wysoki wynik IgG wirusa EBV świadczy o tym, że organizm długo z nim walczył.   

Dowiedziałem się, że zielarka ma się zapoznać z moją sytuacją zdrowotną i postanowiłem coś dopisać.

Długo czekam na zielarkę (dietetyk), ale zależało mi na tej zielarce, bo jest od SZAMANA i jak przypuszczam to będzie rozumiała moją sytuację zdrowotną. Dr Stasiak reklamował biorezonans na łamach SZAMANA, a teraz nie wiem czy biorezonans jeszcze istnieje więc.........


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 23-10-2018, 18:44
https://photos.google.com/search/_tra_/photo/AF1QipOnrn-yLy9lVNlyGorUgA1fn_2YACsDfiuSW2sJ
https://photos.google.com/photo/AF1QipOodIyZAnd9Xf5qGWGpw61kGlRitNlhPXe2mU-J


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Asia61 24-10-2018, 08:00
Nie otwierają się te podglądy.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 25-10-2018, 14:59
https://zapodaj.net/91436b7def330.png.html
https://zapodaj.net/b6d307a5ae57d.png.html


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Asia61 25-10-2018, 17:45
Jak się Pan czuje po pijawkach Panie Bogdanie?


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 20-01-2019, 23:12
U Pana Bogdana te stopy to bartonella. A pijawki bartonelli mogą naskoczyć.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 22-01-2019, 15:57
Stopy, stawy skokowe, podudzia, piszczele i okolice to ulubione miejsce, które atakuje bartonella. U Mbogdana jeszcze teraz celowany antybiotyk sporo by pomógł. Na otępienie też, bo i w mózgu bartonella miesza.   


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 25-01-2019, 14:35
Z pijawkami mam doświadczenie kilkuletnie. Jak zaczęły się problemy z chodzeniem to jeździłem do Częstochowy na stawianie pijawek, ale jak zdiagnozowałem boreliozę to fachura od pijawek powiedział, że w takiej sytuacji pijawki są nie wskazane.
Do pijawek wróciłem na wiosnę 2015 r, gabinet zabiegowy był na pierwszym piętrze, a ja na wózku to był poważny kłopot. Od jednej pijawki brał 25 zł i za postawienie 25 zł, czyli postawienie czterech pijawek kosztowało 125 zł.
Znalazłem producenta pijawek i kupiłem książkę jak stosować te pijawki. Jak przyjedzie syn, albo zięć to zamawiam. Cena pijawki 15 zł a stawianie darmowe. 


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Bunia 25-01-2019, 18:13
jak zdiagnozowałem boreliozę to fachura od pijawek powiedział, że w takiej sytuacji pijawki są nie wskazane.
 

To po co Ci te pijawki?


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 25-01-2019, 19:12
Bo przecież BogdanM twierdzi, że nie ma już boreliozy. A oczywiście ma ją w najlepsze.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 26-01-2019, 12:10
W kwietniu mam wizytę w przechodni szpitalnej na Banacha. Jeżeli masz wiedzę jakie trzeba zrobić badania żeby potwierdzić bądź wykluczyć u mnie boreliozę to bardzo chętnie skorzystam.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 26-01-2019, 13:31
Przecież wiesz, że badania, szczególnie w starej boreliozie, zawodzą. Zrób sobie koniecznie panel na koinfekcje, jeśli nie dadzą ci panelu to samą bartonellę.
Najlepszym badaniem na boreliozę jest reakcja na leczenie.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 26-01-2019, 16:13
To co opisałem w pierwszym poście to były problemy po silnym przeziębieniu, ale jak zacząłem kojarzyć wcześniejsze objawy to przypuszczam, że boreliozę miałem 10 lat wcześniej, więc NA PEWNO moja borelioza jest stara, a badania najpierw zapperem następnie WB i biorezonansem dawały jednoznaczny pozytywny wynik. Badanie WB i biorezonansem robiłem ośmiokrotnie i dokładnie badanie WB pokrywały się z badaniami biorezonansem, więc nie mogę potwierdzić, że u mnie badania zawodzą.
Podaj namiary gdzie mogę zrobić panel na koinfekcje prywatnie.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 26-01-2019, 18:20
WYNIKI BADAŃ BIOREZONANSEM I WB POKRYWAŁY SIĘ, więc nie ma żadnej wątpliwości, że boreliozy nie mam. Szpital na  Banacha zrobił punkcję z kręgosłupa i konsultowali się ze szpitalem zakaźnym w Warszawie (gdzie byłem wcześniej).  Na moje wspomnienie o boreliozie dostawali szału. Ja im nie mówiłem, że mam boreliozę tylko, że miałem i wybijanie boreliozy biorezonansem mogło spowodować takie zniszczenia w moim organizmie.

DLA MNIE TEMAT BORELIOZY JEST ZAMKNIĘTY, a STWARDNIENIE ZANIKOWE BOCZNE NIGDY NIE OTWARTY.

Mam prośbę jeżeli ktoś nie rozumie o czym piszę i nie przyjmuje do wiadomości JEDNOZNACZNYCH WYNIKÓW BADAŃ to niech chociaż na miesiąc wstrzyma się z komentarzem, bo będzie mi utrudniał przedstawienie mojej sytuacji zdrowotnej, a jak widać sprawa jest nieco skomplikowana.



Tu mnóstwo badań, są panele jest l sama bartonella:
http://wielkoszynski.pl/badania-2/

Tu sama bartonella:
https://diag.pl/sklep/badania/choroba-kociego-pazura-bartonella-henselae-bartonella-quintana-igg-igm/


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 30-01-2019, 11:43
Dzięki za namiary. Bartonellę zrobię na pewno.
 Jak wiać w badaniu biorezonansem to była u mnie obecna.
Dla mnie jest największym problemem, że nikt nie rozumie mojej sytuacji zdrowotnej. Na temat boreliozy jest tu dużo informacji, ale ja przytoczę jeszcze raz dwa fragmenty z książki: Naturalne Leczenie Boreliozy.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 30-01-2019, 11:45
Cytat
Przesyłam fragment z książki "Naturalne leczenie boreliozy" Wolf-Dieter Storl

Podrozdział :Trucizna dla nerwów i tłuste szczątki bakterii

"Kiedy później dotarłem do pouczającej książki Moniki Falkenrath Volkskrankheit Borreliose, w której autorka opisuje swoje doświadczenia związane z borelioza i jej naturalnym leczeniem, moje intuicyjne wątpliwości wobec kuracji antybiotykowej potwierdziły się.
Falkenrath cytuje amerykańskiego lekarza Richiego C. Shoemakera, który twierdzi, że to niekoniecznie borelie wywołują rozmaite objawy i dolegliwości, lecz wydzielane przez nie produkty przeminą materii, tak zwane bio- lub neurotoksyny. Neurotoksyny uruchamiają nadmierne wydzielanie cytokin sprzyjających stanom zapalnym ( protein, które sterują intensywnością i czasem trwania obry ) (Shoemaker 2001:3). Biotoksyny wchodzą w organizm w synergiczne reakcje z metalami ciężkimi i substancjami szkodliwymi dla środowiska naturalnego i wywołują reakcje alergiczne ( Klinghardt 2005 :5). Jeśli to prawda, to terapie odgrywające – środki pochodzenia roślinnego pobudzające przemianę materii w wątrobie, takiej jak multiplasan dra Ortha, Liv 52, a przede wszystkim szczeć, do której jeszcze wrócimy – byłyby faktyczne bardzo rozsądną metodą leczenia.
Shoemaker pisze, że antybiotyki wprawdzie zwalczają borelie, ale nie produkowane przez nie neurotoksyny. Dlaczego wizja wyleczenia boreliozy w toku trzytygodniowej kuracji antybiotykowej nie ma według niego sensy (Shoemaker 2001:10). Zakłada on, że neurotoksyny gromadzą się w tłuszczu i uczestniczą w obiegu wątrobowo-jelitowym, to znaczy, że są resorbowane przez jelita przez przemianę tłuszczu w pęcherzyku żółciowym (Klopfer 2006: 21). Innymi słowy, ciężko jest się pozbyć neurotoksyn z organizmy: po prostu krążą i krążą w nim, wywołując reakcje zapalne.
Neurotoksyny składają się głównie z białek peryferyjnych (BLP), a gdy bakterie obumrą – z ich szczątków.  Te rozpuszczalne w tłuszczu toksyny wywołują kaskadę reakcji immunologicznych i nadmiernie stymulują wydzielanie cytokin, co z kolei powoduje złożone reakcje zapalne w tkankach i narządach: bóle mięśni kości, jak również deficyty neurologiczne, endokrynologiczne i immunologiczne ( BLP uaktywniają, toll-like receptors (TLR2) i powodują syntezę wywołującej stan zapalny cytokiny pod nazwą interleukin -1B (II -1B)). Są to przede wszystkim te lipoproteiny, które odpowiadają niemal za wszystkie objawy boreliozy (Scott Taylor, LYM Dieseas, 2004) . Toksyny te zaburzają porządek wśród neurotransmiterów, neurony są pobudzane, ale niedokładnie przekazują komunikaty; powodowane przez nie stany zapalne mogą blokować naczynia włosowate, w tkankach może więc dojść do niedotlenienia. Jeśli wskutek działania antybiotyków lub pod wpływem innych środków więcej krętków boreliozy zostanie uśmierconych, następuje wzmożone uwalnianie się toksycznych BLP; krążą one we krwi co z kolei prowadzi do dalszego zaostrzenia objawów. To pogorszenie nazywamy reakcją Jarischa-Herxheimera


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 30-01-2019, 21:22
I po co przesyłasz? Myślisz, że nie masz już bakterii tylko same toksyny poboreliozowe? Żebyś się nie zdziwił. Nie wiem o co im chodzi w tym cytacie. Wybije się bakterie to nie będą tworzyły toksyn, chyba beznadziejnie proste?

Cytat
Zakłada on, że neurotoksyny gromadzą się w tłuszczu i uczestniczą w obiegu wątrobowo-jelitowym, to znaczy, że są resorbowane przez jelita przez przemianę tłuszczu w pęcherzyku żółciowym (
Tego nie rozumiem. Może ktoś rozumie. Drogi żółciowe mają swoje ujście w dwunastnicy, stąd żółć wędruje przez jelita na zewnątrz zabierając ze sobą toksyny. Jeśli drogi żółciowe są drożne wszystko śmiga aż miło. U kleszczobiorców niestety różnie z tym bywa. Wspomagają się węglem i chlorellą  Dużo lepszym rozwiązaniem może być wątrobianka. Niestety nieraz tak się zatka, że potrzebna jest interwencja chirurgiczna, to jeden z kolejnych przypadków, o których wspominałem.

Zrób badania, jeśli będą pozytywne podpowiem ci jaki antybiotyk, idź potem do ogarniętego lekarza, najlepiej ILADS, on ci przepisze i przypilnuje stosowania. Zobaczysz reakcję na nogach. Te stopy to dla mnie ewidentnie czynne bakterie.
Oczywiście innych toksyn też sporo posiadasz, po tak długim przebiegu boreliozy nie może być inaczej.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Piotr 30-01-2019, 22:12
Cytat
Zakłada on, że neurotoksyny gromadzą się w tłuszczu i uczestniczą w obiegu wątrobowo-jelitowym, to znaczy, że są resorbowane przez jelita przez przemianę tłuszczu w pęcherzyku żółciowym (
Tego nie rozumiem. Może ktoś rozumie. Drogi żółciowe mają swoje ujście w dwunastnicy, stąd żółć wędruje przez jelita na zewnątrz zabierając ze sobą toksyny.

Wtórne kwasy żółciowe biorą następnie udział w procesie trawienia i w procesie krążenia jelitowo-wątrobowego są wchłaniane w jelicie krętym i kierowane do wątroby. Straty w procesie zwrotnego wchłaniania sięgają 2%, a ubytki ilości kwasów żółciowych są odtwarzane w syntezie pierwotnych kwasów żółciowych w wątrobie z cholesterolu.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wt%C3%B3rne_kwasy_%C5%BC%C3%B3%C5%82ciowe


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 30-01-2019, 22:55
No to wtórne kwasy tłuszczowe. Ile ich jest, a ile żółci. Ile wątroba produkuje żółci, a ile zostaje wydalonej na zewnątrz organizmu. I co, z tych kilku gramów kwasów tłuszczowych wątroba nie wyłuska toksyn?

Cytat
to znaczy, że są resorbowane przez jelita przez przemianę tłuszczu w pęcherzyku żółciowym (
Ni w ząb nie rozumiem.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 31-01-2019, 11:27
Cytat
Na stronie 187 tej książki jest opis: Czym żywią się krętki? Energię czerpią z kolagenów, białek zawartych w tkance łącznej, ścięgnach, powięzi (elastycznej otoczce mięśni), wiązadłach, chrząstce, otoczce mielinowej, a także płynie mózgowo-rdzeniowym oraz cieczy wodnistej oka. Krętki wykorzystują nawet reakcje immunologicznego układu odpornościowego, aby rozmiękczyć galaretowatą tkankę chrzęstną i czerpać z niej substancje odżywcze.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 31-01-2019, 13:24
No może się tym żywią i co z tego. W  ogóle za tobą nie nadążam. Bakterie odkleszczowe nie są w organizmie po to, aby posprzątać słabe komórki tylko po to by psocić. Skoro system odpornościowy poległ to trzeba mu pomóc, bo inaczej będzie jak u ciebie. Czyli tłuczemy bakterie.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 31-01-2019, 15:43
Przeczytaj jeszcze raz i postaraj się zrozumieć co jest napisane.
Nigdzie nie jest napisane, że bakterie od kleszczowe są po to aby posprzątać słabe komórki.
Te zaczerwienia co mam na stopach to są bakterie, które się żywią toksynami, które organizm stara się wydalić przez skórę.
Ja bakterie wytłukłem.
W pierwszym przytoczonym fragmencie książki jest napisane jakie problemy są w organizmie jeżeli zostanie wybita duża ilość krętka.
W drugim fragmencie tej książki jest napisane czym się żywi (co u mnie zeżarł.)

Zapper nie likwiduje boreliozy.
Antybiotyk (BIOTRAKSON) miałem stosowany dożylnie przez dwa tygodnie.
Chyba nie muszę nikomu tłumaczyć, że zapper ani antybiotyk nie zlikwidował boreliozy.
Biorezonans wytłukł wszystko.
PROBLEM NA TYM POLEGA, ŻE TĄ BORELIOZĘ MIAŁEM 40 LAT I ONA BYŁA POCHOWANA PO CAŁYM ORGANIZMIE, A BIOREZONANS wybił nawet boreliozę pochowaną w kościach.

Nie będę się wypowiadał do czasu zrobienia badań bartonelli. 


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 31-01-2019, 17:43
Świętą cierpliwość mam do ciebie, nie wiem skąd takie pokłady się wzięły.

Cytat
W pierwszym przytoczonym fragmencie książki jest napisane jakie problemy są w organizmie jeżeli zostanie wybita duża ilość krętka.
Normalny herx, z 90% albo więcej kleszczobiorców ma przy wybijaniu. Jedni większy inni mniejszy, jeszcze inni koszmarny. Co zauważyłeś nadzwyczajnego u siebie?

Cytat
W drugim fragmencie tej książki jest napisane czym się żywi (co u mnie zeżarł.)
Jakby zeżarł to co napisałeś to już by ciebie nie było hehehe.

Cytat
Zapper nie likwiduje boreliozy.
Cytat
Biorezonans wytłukł wszystko.
A byłbyś łaskawie uprzejmy pouczyć mnie czym się różni wybijanie krętka Zapperem, a Biorezonansem?

Cytat
Nie będę się wypowiadał do czasu zrobienia badań bartonelli.
Badanie-sradanie. W boreliozie zawodne, nie ma żadnego pewnego. Są objawy, więc na twoim miejscu już dawno sieknąłbym olejkami i obserwował reakcje. Strasznie to trudne co?


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 01-02-2019, 08:53
Z Mbogdanem jest ciężki kontakt, bo choroba poczyniła spustoszenia również w mózgu. Spróbujmy przeanalizować sytuację edukacyjnie.
Po tak długim czasie organizm musi być pełen toksyn w rozumieniu mistrzowskim. Poodkładały się w wielu miejscach, niektóre złogi są jeszcze do usunięcie, inne pewnie nie. Tylko kto miałby to zrobić. Tytaniczna praca.
Są też toksyny wytwarzane na bieżąco przez bakterie odkleszczowe. Tu najpierw trzeba wybić bakterie.
Są uszkodzenia spowodowane boreliozą. Niektóre znikną po antybiotykach, inne być może po interwencjach medycznych, głównie chirurgicznych, inne może po bioenergoterapii, mogą być też takie nie do cofnięcia.
Brak kolagenu. No pewnie, że bardzo prawdopodobny. Są sposoby, aby interweniować, jest sposób mistrzowski, jest buhnerowski.
Wygląda, że choroba postępuje. Jeśli mam rację Mbogdan za jakiś przestanie gadać, a potem jeść samodzielnie. No niestety tak to przebiega.
Co można z tym wszystkim zrobić.
Zacząć od sieknięcia robali, sprawdzić empirycznie czy jest reakcja na olejki albo antybiotyki, jeśli jest leczyć wedle tego co pisałem, a może nawet wedle lekarza ILADS, bo tu mamy strasznie długą historię.
W czasie leczenia wspomagać się czym możliwe, w zależności od sytuacji. Też opisane.
Gdyby leczenie przynosiło efekty, w pewnym momencie należy zakończyć i przejść z głową na BPP, ze wszystkimi wątkami pobocznymi.
Optymistyczne i proste, nie? Bardzo, ale żeby to wykonać to daj Panie Boże zdrowia, kasy, samozaparcia, no i wiedzy.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Antaress 02-02-2019, 15:08
Cytat
Optymistyczne i proste, nie? Bardzo, ale żeby to wykonać to daj Panie Boże zdrowia, kasy, samozaparcia, no i wiedzy.

Optymistyczne na pewno, ale czy proste?

Z autopsji powiem, że tego samozaparcia i wiary w co się robi, trzeba najwięcej! Moja borelioza była zapewne też bardzo leciwa, zanim się zorientowałam, że to ona spustoszyła mój organizm.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 02-02-2019, 15:30
Jak już jesteś pod ręką to potwierdź, że biorezonans ten w Tychach wybijał całkowicie wszystko.
Możesz to zrobić, bo sama doświadczyłaś i znajomi.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Antaress 02-02-2019, 15:46
Lista końcowa była pusta, ale myślę, że to nie oznacza wyzdrowienia do końca, na 100%. O konstans trzeba dbać potem samemu. Krętki mogą obudzić się w każdym momencie no i klops. Bardziej tutaj chodzi o zasilenie odporności, aby organizm sobie samodzielnie z nimi radził.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 02-02-2019, 16:16
Puste to ludzie głowy mają, a szczególnie Mbogdan. Ten mityczny Cudowny Biorezonans Tychowiecki co wybija wszystko jak leci działa dokładnie na tej samej zasadzie co Zapper. Zapper jest po prostu firmową nazwą biorezonansu. Ten Cudowny Tychowiecki pewnie miał jeszcze kilka bajerów, żeby do reszty ogłupić i tak już skołowanych dostarczycieli kasy.
U Antaressowej najprawdopodobniej akcja rozegrała się w następujący sposób. Kilkumiesięczne branie antybiotyków przetrzebiło bakterie. Później, o ile pamiętam, blisko dziewięciomiesięczne morowanie zmieniło środowisko, w którym przebywała reszta bakterii, osłabiając tym samym ich aktywność. Korzystając z tego w tym samym czasie mikstura i reszta BPP wzmocniła na tyle organizm, że sobie radzi. Amen.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 02-02-2019, 17:05
Puste to ludzie głowy mają, a szczególnie Mbogdan. Ten mityczny Cudowny Biorezonans Tychowiecki co wybija wszystko jak leci działa dokładnie na tej samej zasadzie co Zapper. Zapper jest po prostu firmową nazwą biorezonansu. Ten Cudowny Tychowiecki pewnie miał jeszcze kilka bajerów, żeby do reszty ogłupić i tak już skołowanych dostarczycieli kasy.
U Antaressowej najprawdopodobniej akcja rozegrała się w następujący sposób. Kilkumiesięczne branie antybiotyków przetrzebiło bakterie. Później, o ile pamiętam, blisko dziewięciomiesięczne morowanie zmieniło środowisko, w którym przebywała reszta bakterii, osłabiając tym samym ich aktywność. Korzystając z tego w tym samym czasie mikstura i reszta BPP wzmocniła na tyle organizm, że sobie radzi. Amen.
Jestem tego samego zdania!


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Antaress 03-02-2019, 10:29
Właśnie tak było, a mój organizm radzi sobie, ponieważ ani na chwilę nie odpuszczam nabytym wtedy nowym zasadom. Po prostu dbam o zdrowie.




Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Piotr 03-02-2019, 11:52
Później, o ile pamiętam, blisko dziewięciomiesięczne morowanie zmieniło środowisko, w którym przebywała reszta bakterii, osłabiając tym samym ich aktywność.

W jaki sposób morowanie zmienia środowisko?


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 03-02-2019, 13:05
Prąd stały o niskim napięciu i małym natężeniu powoduje elektrolizę płynów ustrojowych.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 05-02-2019, 08:41
Ktoś mocno zainteresowany? Proszę bardzo:

Uprzejmie informujemy, że istnieje możliwość zakupu lub długoterminowego najmu maszyny terapeutycznej BioRife.
Koszt zakupu - 100 000 zł. brutto - wyłącznie do użytku domowego. W cenie przeszkolenie, 12 miesięczna opieka BioRife oraz 2 letni abonament na aktualizację oprogramowania.



(http://fotoo.pl//out.php?i=1231819_gio.jpg)


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Elizka 05-02-2019, 10:13
Jak ktoś wierzy w czary mary to proszę bardzo hehe - cena na każdą kieszeń. I znowu najlepiej zarabia się na chorujących.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Piotr 05-02-2019, 14:17
Czy to aparat do morowania? Przecież Skorupion napisał na poprzedniej stronie, że to pomogło Antaress.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 05-02-2019, 14:59
Trochę nie zrozumiałeś, ale nie szkodzi, przecież nie chorujesz na boreliozę  Podsumowując temat gabinetów i zabiegów tego typu aparatami to będę wywalał wiadomości polecające, ponieważ jest to lipa wyciągająca ostatnią i niemałą kasę od ciężko chorych ludzi, którzy często już nie mogą pracować.
 


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 05-02-2019, 17:00
No i wiele się nie różni od prototypu sprzed stu lat:

(https://borderlandsciences.org/journal/vol/25/n02/Oscilloclast_(FDA_143).jpg)


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Gibbon 05-02-2019, 17:05
Ale raczej nie miał "abonamentu na aktualizację oprogramowania".



Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 05-02-2019, 17:17
Ale migoczącą lampkę już miał.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 06-02-2019, 15:13
Ja zdjęć nie zabierałem (nie potrafię tego zrobić). Nie wiem dlaczego zniknęły.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 06-02-2019, 23:34
Mogły się zestarzeć.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 16-05-2019, 16:31
https://zapodaj.net/3203d78af647b.png.html


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 16-05-2019, 22:39
Dla mnie masz bartonellę, idź z tym do lekarza ILADS, ale ILADS, żadnego innego.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Piotr 17-05-2019, 08:10
Przecież wynik wyszedł ujemny.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Dejmon 17-05-2019, 08:28
Doczytaj punkt 3. pod wynikiem.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 17-05-2019, 08:29
Nie do końca ujemny. Przy podobnych wynikach widziałem bardzo dobrą reakcję na leczenie. BogdanaM musi zobaczyć na własne oczy ktoś kto się zna na leczeniu boreliozy i zdecydować.W ogóle jeśli komuś leczenie boreliozy idzie ciężko to zwrócić uwagę właśnie na bartonellę i babeszję. Obie mocno utrudniają.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Elizka 17-05-2019, 10:02
Bo trzeba zacząć leczenie od pierwotniaków czyli babesji bo inaczej to można się leczyć do usranej śmierci. Najlepiej krew wysłać do Świnoujścia do Janowicza, badanie nie jest drogie i warto zrobić jak komuś nie idzie leczenie bo możliwe że go blokuje pierwotniak. 


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Piotr 17-05-2019, 13:11
Wynik jest jednoznacznie ujemny, można najwyżej badanie powtórzyć. Można leczyć objawy, wtedy żadne wyniki nie są potrzebne.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 17-05-2019, 14:35
Przeczytaj sobie punkt pierwszy psycholu, skoro o niczym nie masz pojęcia i się nie wcinaj jak koszula w tyłek. Chyba, że zależy ci, aby BogdanM całkiem został uwiązany do wózka, a w po jakimś czasie w ogóle nie mógł jeść.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Piotr 17-05-2019, 19:25
Matole jak każesz leczyć komuś objawy, to powiedz to otwarcie. Ludzie nie są takimi baranami, żeby im wciskać każdy kit, który sobie wymyślisz.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 17-05-2019, 20:41
Przestań Piotrusiu. Jak osoba o zdolnościach poznawczych średnio rozwiniętego szympansa może cokolwiek zrozumieć z tych wyników badań i ogólnie z tego co jest w tym wątku.
A wątek Mbogdana jest dosyć pouczający dla szerokiej publiczności, mamy klasyczny przebieg boreliozy z koinfekcjami i tragiczne skutki tegoż.
Na pocieszenie niektórych niebawem zakończę boreliozową odyseję. Zostało do opisania jeszcze kilka przypadków reakcji na leczenie i szlus.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 20-05-2019, 07:46
Dzisiaj mam wizytę lekarską. Poproszę pana doktora i interpretację wyników.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 21-05-2019, 10:12
Niestety lekarz nie potrafi zinterpretować tych wyników, ale to jest normalne bo on nic nie wie o boreliozie, a tym bardziej o koinfekcjach.
Nie wszyscy wiedzą, że mam domową opiekę paliatywną.
Ta opieka polega na tym, że mam co dwa tygodnie wizytę lekarską, dwa razy w tygodniu wizytę pielęgniarską i dwa razy w tygodniu fizjoterapeutę.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 21-05-2019, 11:25
Ho ho ho! Żyjesz jak wielkie panisko. Chociaż z drugiej strony może daj komuś to do przeczytania:

idź z tym do lekarza ILADS, ale ILADS, żadnego innego.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 21-05-2019, 13:24
Tego badania nie zrobiłem dla siebie, bo ja w tej sprawie mam jasne stanowisko. Wydawało mi się, że moje stanowisko jasno opisałem i udokumentowałem.
Nikogo nie mam zamiaru przekonywać, że czarne jest czarne.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 21-05-2019, 19:00
I dlatego jesteś tu gdzie jesteś.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 25-05-2019, 10:33
Wynik jest jednoznacznie ujemny, można najwyżej badanie powtórzyć. Można leczyć objawy, wtedy żadne wyniki nie są potrzebne.

Moja interpretacja jest podobna.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 17-08-2019, 19:06
https://zapodaj.net/ff3a9dbeecd34.jpg.html
https://zapodaj.net/b78f70cdf4e32.jpg.html


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 08-09-2019, 12:45
https://zapodaj.net/aef3809d5900b.jpg.html
https://zapodaj.net/a10c7f8c6e5ff.jpg.html
https://zapodaj.net/a08693e7c4454.jpg.html
https://zapodaj.net/c1f5dfd223e59.jpg.html


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Asia61 19-09-2019, 06:37
Jakie są efekty hirudoterapii Panie Bogdanie?


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 20-05-2020, 14:55
<Mam coraz gorszą sprawność w nogach, moim zdaniem to wynika z tego że nie mam ograniczony przepływ informacji do nóg więc prosiłbym żeby ustawić  ten przepływ w  pasie biodrowym czyli nie robimy nóg tylko cały wysiłek kładziemy na luzowanie pasa biodrowego

Pan mówił że musimy zrobić generalny remont to ja się na to zgodziłem , ale widzę że jest coraz gorzej
Ja mam sztywny  pas biodrowy i nie mogę funkcjonować , jak idę do ubikacji to mięśnie nóg wo-gule nie działają
Najlepiej by było robić rehabilitację na tym drugim wózku w taki sposób żeby nogi wieszać do góry na szelkach i robić rozciąganie żeby ten pas biodrowy powoli się stabilizować można do tego użyć tego podnośnika
  ostatnio pogorszył mi się stan że nie jestem w stanie wstać z łyżka    niech się pan zapyta  żony

To co piszę to nie jest moje widzimisię tylko ostatni KRZYK ALBO POPRAWIMY FUNKCJONOWANIE ALBO  EUTANAZJA BO MAM BÓL FIZYCZNY I PSYCHICZNY NIE DO ZNIESIENIA
Najlepiej  żeby to pan kupił i damy na to kasę
  Najlepiej by było kupić oryginalne
Żona nic nie rozumie a jak w nocy mi pomaga o mnie od HUJA WYZYWA TO JA WOLĘ UMRZEĆ


Proszę nic nie pisać w moim wątku, bo to będzie pogarszało moją sytuację, a chyba nikomu nie zależ żeby kopać leżącego.
Będę miał pytania to będę pytał.

To napisałem do fizjoterapeuty i wkleiłem.



































Na stronie 187 tej książki jest opis: Czym żywią się krętki? Energię czerpią z kolagenów, białek zawartych w tkance łącznej, ścięgnach, powięzi (elastycznej otoczce mięśni), wiązadłach, chrząstce, otoczce mielinowej, a także płynie mózgowo-rdzeniowym oraz cieczy wodnistej oka. Krętki wykorzystują nawet reakcje immunologicznego układu odpornościowego, aby rozmiękczyć galaretowatą tkankę chrzęstną i czerpać z niej substancje odżywcze.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Asia61 22-05-2020, 17:24
Panie Bogdanie, bardzo proszę o kontakt telefoniczny Pana lub Córki . Tel. 609852121 Rok temu i dziś wysłałam do Pana wiadomości prywatne.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 29-05-2020, 09:37
Ten lewy staw biodrowy mnie boli, bo ja muszę w nocy wstawać 7 razy do sikania. Moje wstawanie wygląda w ten sposób, że rękoma zginam lewą nogę w kolanie i przewracam się na lewy bok, prawą ręką chwytam się za brzeg wersalki i w ten sposób wstaję.
Wydaje mi się, że jest bardzo duży nacisk na lewy staw biodrowy, bo ciężar ciała razy ramię to jest wielokrotnie większy nacisk,. Zauważyłem, że noga w kolanie nie chce się sprostować, przypuszczam, ze to wynika z tego, iż ta lewa komora stawowa jest ściśnięta.
To wstawanie jest nie tylko do sikania, ale muszę wstać, żeby uruchomić mięśnie.
Teraz jest tak, że żona musi mnie podnosić, ale lepiej  by było żebym ja sam się podnosił, ale musiałby mieć linkę zamocowaną w suficie.
Nie wiem czy to co piszę jest zrozumiałe, ale najlepiej by było jakbym pokazał.
To przemaglowanie ostatnie  na wersalce było dobre/.



Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 31-05-2020, 18:24
To napisałem do dzieci:
Ja rozumiem, że nic nie rozumiecie z mojej sytuacji zdrowotnej, bo ja gdybym był na Waszym miejscu też bym nic nie rozumiał.
Denerwowanie nie sprawia mi przyjemności, a sprawia mi przykrość i niszczy moje zdrowie, a ja robię wszystko co możliwe żeby wyjść z tej sytuacji, natomiast ze strony żony mam codziennie niszczenia nerwów, powód zawsze się znajdzie zazwyczaj bardzo błahy .                       . 
Ogłoszenie trzeba dać do sąsiedniego bloku:
Jestem osobą niepełnosprawną, poruszam się na wózku i potrzebuję pomocy. Najważniejszą sprawą jest kąpanie co drugi dzień. Do tej czynności nadaje się każdy chętny, bo mam podnośnik do wkładania do wanny. Za pomoc płacę 20 zł na godzinę. Na pomoc mogę wydać 1500 zł miesięcznie w zależności od możliwości opiekuna i moich potrzeb.
To było przed świętami BOŻEGO NARODZENIA
To chyba trzeba zostawić na nowy rok, bo do świąd już nie wiele czasu.
 


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 15-06-2020, 15:20
Ja porównałem stan mojego organizmu do ruin w Warszawie po wojnie i dlatego uważam, że trzeba usunąć gruzy i dopiero odbudowywać. Okłady z oleju rycynowego, okłady z kapusty, moczenie nóg w wodzie z solą, w wodzie mydlanej.Te zabiegi nie są tak efektywne, ale jak by było robione przez  5 lat to ja bym był w zupełnie innej sytuacji.
Jest mi trudno pisać, ale jest mi ciężko żyć w kłamstwie jakie rozpowszechnia moja żona, więc chciałby przedstawić trochę faktów.
Już tutaj pisałem jak dostałem opiekę paliatywną. Mówiłem żonie że ja umrę z powodu braku tlenu, bo mam ciągle zapchany nos a szczególnie w nocy bo nie mam jak oddychać.
Na zapchany nos najlepiej stosować aliocit, ale ja potrzebowałem całą butelkę 30 mil. Mogłem to stosować rano jak byłem jeszcze rozebrany. Kilka razy robiliśmy tak, że żona podawała napełniane miarki i ja przemywałem nos. Ja o 6 już nie mogłem spać bo nie miałem jak oddychać i miałem sztywne nogi. Kilka razy żona mi podawała, ale kiedyś zrobiła awanturę,że nie będzie podawać bo musi sobie poleżeć. To płukanie nosa trwało 5 min  i mogła iść do łóżka  bo byłem wtedy samoobsługowy.
Ja mam opiekę paliatywną i wstaję w nocy 7 razy, a opiekun nie może raz podać mi alocit, bo musi sobie poleżeć. To nie było zrozumiałe, ale ustąpiłem, bo uznałem, że to jest choroba.
Dzisiaj rano musiałem wstać bo nie mogłem oddychać, ale żona nie przyjdzie, a ja nie mogę samodzielnie wstać,  bo boli mnie to biodro.
Żona mnie nienawidzi i jest zainteresowana żebym szybko umarł i po mnie dostanie emeryturę.
Ja mam emeryturę 3000 zł netto więc by dostała 2500 zł, a teraz ma najniższą.
WIELOKROTNIE proponowałem jej rozwód, bo mnie nienawidzi i jest jej trudno mnie obsługiwać.
Dlatego prosiłem żeby dać ogłoszenie do sąsiedniego bloku.
Jestem właścicielem połowy mieszkania i dobra emerytura, więc nie jestem bez szans.
Jak teraz mi pomaga wstać to jest taka zła, że mówi jak ją jeszcze raz zawołam to udusi mnie poduszką.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 16-06-2020, 15:18
Jest trudno donosić na żonę. Ja nie mówię, a żona codziennie rozmawia z dziećmi (telefonicznie) i KŁAMIE NA MÓJ TEMA, więc postanowiłem podać konkretne fakty. W wojsku byłem dowódcą drużyny, w pracy byłem brygadzistą i nigdy nie splamiłem się donoszeniem, (byłem zachęcany ze strony przełożonych). Nigdy nie miałem problemu, żeby pogodzić się z moją obecną sytuacją zdrowotną, ale nie przypuszczałem, że żona może mi nie podać parę kropel lekarstwa z tego powodu, że musi sobie poleżeć. Możliwość płukania nosa była tylko rano jak byłem rozebrany. Ja mam opiekę paliatywną, muszę wstawać w nocy 7 razy w każdej chwili mogę się przewrócić i samodzielnie nie jestem w stanie wstać(kilka razy się przewróciłem). Jak miała podać te krople to ze strony żony  była taka agresja, że się przestraszyłem i uznałem, że to zachowanie wynika z jakiejś choroby.
Po ostatnim pobycie w szpitalu jesteśmy zdani tylko na siebie i żona codziennie się ze mną kłóciła i niszczyła mi nerwy. Mówiłem wielokrotnie, żeby tego nie robiła, ale ona tego nie rozumiała. Nie rozumiałem jak można nie rozumieć coś co mamy powtórzone 100 razy. Ponieważ nie mogę dyskutować z kimś kto nic nie rozumie to moja obrona była ty kretynie.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Udana 16-06-2020, 15:53
Trudno coś napisać...ludzie ludziom zgotowali ten los...

A może załatwiłby Pan pobyt w jakimś ośrodku gdzie mógłby mieć Pan opiekę i życzliwość?
Nie są to miejsca idealne ale zdarzają się całkiem w porządku. Mam znajomych w takich miejscach (np.jeżdżą na wózku i nie mają rodziny) i bardzo nie narzekają na swój los, są pogodni  i pogodzeni. Ale wiadomo idealnie nie jest.
Może jeśli nie na stałe, to chociaż na jakiś czas byście odpoczęli od siebie i nie niszczyli się dalej.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 19-06-2020, 11:34
Ja rozumiem, że nic nie rozumiecie z mojej sytuacji zdrowotnej, bo ja gdybym był na Waszym miejscu też bym nic nie rozumiał.

To powiedziałem do dzieci, ale proszę to potraktować, że jest skierowane do wszystkich, również do tego forum. Oczywiście  nie mam prawa mówić komukolwiek, że czegoś nie rozumie, ale prosiłem żeby nie pisać w moim wątku, bo to będzie dla mnie kopanie leżącego.
 Twojego wpisu nie odbieram jak kopanie leżącego, ale ponawiam prośbę żeby przez jakiś czas nie pisać w moim wątku. 


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 21-06-2020, 11:28
Nie chcę żeby powstał fałszywy obraz o moich dzieciach i o żonie. Do czasu ostatecznej diagnozy w 2015 r wszyscy mi pomagali.
STWARDNIENIE ZANIKOWE BOCZNE to jest wyrok. Jest tylko kwestie czasu kiedy będzie wykonany, a mój wiek i zniszczenie organizmu ciężką pracą i boreliozą, wskazywał, że nastąpi to szybko. Nie wiem co na temat wykonania wyroku mówili rodzinie, ale zacząłem odnosić wrażenie, że mówią do mnie według lekarzy ty już powinieneś nie żyć, a ty masz pretensje i do tego co ja mówiłem nie przywiązywali wagi.
JESTEM PEWNY, że żona jest chora.
Żona nie przeczyta nawet jednego zdania.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 21-06-2020, 15:54
Żona nie przeczyta nawet jednego zdania. Z MOJEGO WĄTKU.
Nie wszyscy śledzą to co piszę to przypomnę, że tej diagnozy nigdy nie zaakcentowałem, bo znam swój.
Będę bardzo skrótowo przedstawiał to co mam do napisania, bo sprawność w rękach mam ograniczoną i nie zostało mi dużo czasu.   
Pierwsze "spotkanie" z boreliozą miałem w 1972 r.Objawy to zakażenie jamy ustnej. Jak na stołówce jadłem gorącą zupę to bardzo mi ciekło z nosa, miałem trudności poznawcze, chudłem.
Druga fala objawów to miałem całe plecy obsypane strupami,(były tam bakterie grzyby i wirusy).
Nie wiem z jakim problemem poszedłem do lekarza, ale dał mi jakiś lek i po tym leku bardzo byłem opuchłem na twarzy i byłem bardzo czerwony. Po jakimś czasie na kręgosłupie miałem trzy duże trzy-raki.
To by było tyle jakie zapamiętałem widoczne objawy.
Cały czas wiedziałem, że coś we mnie siedzi.
W pierwszym poście opisałem objawy po silnym przeziębieniu, ale jestem pewien, że wtedy uruchomiła się borelioza.







Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 30-06-2020, 13:08
Ja porównałem stan mojego organizmu do ruin w Warszawie po wojnie i dlatego uważam, że trzeba usunąć gruzy i dopiero odbudowywać. Okłady z oleju rycynowego, okłady z kapusty, moczenie nóg w wodzie z solą, w wodzie mydlanej.Te zabiegi nie są tak efektywne, ale jak by było robione przez  5 lat to ja bym był w zupełnie innej sytuacji.
Jest mi trudno pisać, ale jest mi ciężko żyć w kłamstwie jakie rozpowszechnia moja żona, więc chciałby przedstawić trochę faktów.
Już tutaj pisałem jak dostałem opiekę paliatywną. Mówiłem żonie że ja umrę z powodu braku tlenu, bo mam ciągle zapchany nos a szczególnie w nocy bo nie mam jak oddychać.
Na zapchany nos najlepiej stosować aliocit, ale ja potrzebowałem całą butelkę 30 mil. Mogłem to stosować rano jak byłem jeszcze rozebrany. Kilka razy robiliśmy tak, że żona podawała napełniane miarki i ja przemywałem nos. Ja o 6 już nie mogłem spać bo nie miałem jak oddychać i miałem sztywne nogi. Kilka razy żona mi podawała, ale kiedyś zrobiła awanturę,że nie będzie podawać bo musi sobie poleżeć. To płukanie nosa trwało 5 min  i mogła iść do łóżka  bo byłem wtedy samoobsługowy.
Ja mam opiekę paliatywną i wstaję w nocy 7 razy, a opiekun nie może raz podać mi alocit, bo musi sobie poleżeć. To nie było zrozumiałe, ale ustąpiłem, bo uznałem, że to jest choroba.
Dzisiaj rano musiałem wstać bo nie mogłem oddychać, ale żona nie przyjdzie, a ja nie mogę samodzielnie wstać,  bo boli mnie to biodro.
Żona mnie nienawidzi i jest zainteresowana żebym szybko umarł i po mnie dostanie emeryturę.
Ja mam emeryturę 3000 zł netto więc by dostała 2500 zł, a teraz ma najniższą.
WIELOKROTNIE proponowałem jej rozwód, bo mnie nienawidzi i jest jej trudno mnie obsługiwać.
Dlatego prosiłem żeby dać ogłoszenie do sąsiedniego bloku.
Jestem właścicielem połowy mieszkania i dobra emerytura, więc nie jestem bez szans.
Jak teraz mi pomaga wstać to jest taka zła, że mówi jak ją jeszcze raz zawołam to udusi mnie poduszką.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 30-06-2020, 14:34
Ja wiedziałem, że żona nie jest w stanie mnie podnosić 5 razy, a potrzeba więcej.
Nie będę opisywał jaki horror przeżywam, bo i tak tego nikt nie zrozumie. Rozumiem, że dla żony jest to trudna sprawa. Żona mnie nienawidzi i jak ma coś przy mnie zrobić to zachowuje się tak jak ćpun na głodzie (niszczy swoje i moje zdrowie). Proponowałem żeby pierwsze dwa razy podnosił mnie wnuk (5-10 zł za jedno podniesienie) Wnuk i tak do 2 h siedzi przy komputerze. Sylwia wiedziałaś jak było u Ciebie ze wstawaniem, więc nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Do ośrodka się nie nadaję, ani nie chcę iść. Żona dzisiaj mi oświadczyła, że podniesie mnie 3 razy.

To napisałem do dzieci:
Ja rozumiem, że nic nie rozumiecie z mojej sytuacji zdrowotnej, bo ja gdybym był na Waszym miejscu też bym nic nie rozumiał.
Denerwowanie nie sprawia mi przyjemności, a sprawia mi przykrość i niszczy moje zdrowie, a ja robię wszystko co możliwe żeby wyjść z tej sytuacji, natomiast ze strony żony mam codziennie niszczenia nerwów, powód zawsze się znajdzie zazwyczaj bardzo błahy .                       .
Ogłoszenie trzeba dać do sąsiedniego bloku:
Jestem osobą niepełnosprawną, poruszam się na wózku i potrzebuję pomocy. Najważniejszą sprawą jest kąpanie co drugi dzień. Do tej czynności nadaje się każdy chętny, bo mam podnośnik do wkładania do wanny. Za pomoc płacę 20 zł na godzinę. Na pomoc mogę wydać 1500 zł miesięcznie w zależności od możliwości opiekuna i moich potrzeb.
To było przed świętami BOŻEGO NARODZENIA
To chyba trzeba zostawić na nowy rok, bo do świąd już nie wiele czasu.
 
To napisałem w 2018 r-było  zignorowane.
Teraz nie ma większego problemu z kąpaniem.

Jestem właścicielem połowy mieszkania i mam prośbę żeby dać ogłoszenie do sąsiedniego bloku.
Mam prośbę żeby zadzwonić do braci, bo jest potrzeba rozwiązania opieki nad moją skromną osobą.
Żona mnie straszy, że mnie odda do psychiatryka no i oczywiście niszy mi zdrowie.
Zdecydowałem się opisać moją sytuację żeby nie było wątpliwości kto powinien iść do psychiatryka.

Propozycja rozwiązania:  Ten mały pokój trzeba przerobić tak żeby się zmieściła ta wersalka ze stołowego, bo tylko na tej wersalce mogę funkcjonować. (proponowałem to wielokrotnie)
Teraz jak piszę to rośnie napięcie, nogi  mam sztywne i nie wiadomo jak będzie w nocy.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 05-07-2020, 14:53
Te zioła z liści parzy  się całą dobę i trzeba wszystko wylać.
Ja muszę pić ostrożnie, bo bolał mnie ząb, będę pił tylko jeden łyk na dzień. Mówiłem żeby zaparzać w małym termosie.
To mówiłem do żony, wywołało to ogromną furię, ale mówiła sama do siebie.
Te zioła działają pozytywnie na mnie, bo mniej się denerwuję, ale..............


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 13-07-2020, 10:55
O tym parzeniu ziół napisałem do żony, dużymi literami, bo ma jaskrę i słabo widzi. Poczekałem kilka dni i się nie doczekałem. Postanowiłem wkleić na mój wątek, bo może dzieci przeczytają i jej podpowiedzą, ale się nie doczekałem. Dzisiaj przyszła córka i jej pokazałem powyższy post. Żona kłamie że mi parzy. Córka powiedziała, że ona będzie mi parzyć.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 13-07-2020, 15:20
Zauważyłem litrowy termos przy kuchni, można przypuszczać, że żona zaparzyła zioła, ale jak.....


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 15-07-2020, 15:11
Dzisiaj dostałem kubek ziół. Parzyły się dwie doby, ale ile wody i ile ziół to nawet nie pytam, bo będzie agresja i prawdy się tak nie dowiem.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 16-07-2020, 10:44
Cytat
Ja wiedziałem, że żona nie jest w stanie mnie podnosić 5 razy, a potrzeba więcej.
Nie będę opisywał jaki horror przeżywam, bo i tak tego nikt nie zrozumie. Rozumiem, że dla żony jest to trudna sprawa. Żona mnie nienawidzi i jak ma coś przy mnie zrobić to zachowuje się tak jak ćpun na głodzie (niszczy swoje i moje zdrowie). Proponowałem żeby pierwsze dwa razy podnosił mnie wnuk (5-10 zł za jedno podniesienie) Wnuk i tak do 2 h siedzi przy komputerze. Sylwia wiedziałaś jak było u Ciebie ze wstawaniem, więc nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Do ośrodka się nie nadaję, ani nie chcę iść. Żona dzisiaj mi oświadczyła, że podniesie mnie 3 razy.

To napisałem do dzieci:
Ja rozumiem, że nic nie rozumiecie z mojej sytuacji zdrowotnej, bo ja gdybym był na Waszym miejscu też bym nic nie rozumiał.
Denerwowanie nie sprawia mi przyjemności, a sprawia mi przykrość i niszczy moje zdrowie, a ja robię wszystko co możliwe żeby wyjść z tej sytuacji, natomiast ze strony żony mam codziennie niszczenia nerwów, powód zawsze się znajdzie zazwyczaj bardzo błahy .                       .
Ogłoszenie trzeba dać do sąsiedniego bloku:
Jestem osobą niepełnosprawną, poruszam się na wózku i potrzebuję pomocy. Najważniejszą sprawą jest kąpanie co drugi dzień. Do tej czynności nadaje się każdy chętny, bo mam podnośnik do wkładania do wanny. Za pomoc płacę 20 zł na godzinę. Na pomoc mogę wydać 1500 zł miesięcznie w zależności od możliwości opiekuna i moich potrzeb.
To było przed świętami BOŻEGO NARODZENIA
To chyba trzeba zostawić na nowy rok, bo do świąd już nie wiele czasu.
 
To napisałem w 2018 r-było  zignorowane.
Teraz nie ma większego problemu z kąpaniem.

Jestem właścicielem połowy mieszkania i mam prośbę żeby dać ogłoszenie do sąsiedniego bloku.
Mam prośbę żeby zadzwonić do braci, bo jest potrzeba rozwiązania opieki nad moją skromną osobą.
Żona mnie straszy, że mnie odda do psychiatryka no i oczywiście niszy mi zdrowie.
Zdecydowałem się opisać moją sytuację żeby nie było wątpliwości kto powinien iść do psychiatryka.

Propozycja rozwiązania:  Ten mały pokój trzeba przerobić tak żeby się zmieściła ta wersalka ze stołowego, bo tylko na tej wersalce mogę funkcjonować. (proponowałem to wielokrotnie)
Teraz jak piszę to rośnie napięcie, nogi  mam sztywne i nie wiadomo jak będzie w nocy.
   Zgłoś do moderatora   185.79.242.105
Strony: 1 ... 6 7 [8] 9   Do góry    
     Odpowiedz  |  Powiadamiaj  |  Zaznacz jako nieprzeczytane  |  Wyślij ten wątek  |  Drukuj    
 
Skocz do:
 
+ Szybka odpowiedź
W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.    



Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 16-07-2020, 10:52
Propozycja rozwiązania:  Ten mały pokój trzeba przerobić tak żeby się zmieściła ta wersalka ze stołowego, bo tylko na tej wersalce mogę funkcjonować. (proponowałem to wielokrotnie)

W małym pokoju jest zamocowana szyna do podnośnika i można zamocować drabinkę żebym się samodzielnie podnosił.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 26-07-2020, 10:26
Cytat
Żona nie przeczyta nawet jednego zdania. Z MOJEGO WĄTKU.
Nie wszyscy śledzą to co piszę to przypomnę, że tej diagnozy nigdy nie zaakcentowałem, bo znam swój.
Będę bardzo skrótowo przedstawiał to co mam do napisania, bo sprawność w rękach mam ograniczoną i nie zostało mi dużo czasu.   
Pierwsze "spotkanie" z boreliozą miałem w 1972 r.Objawy to zakażenie jamy ustnej. Jak na stołówce jadłem gorącą zupę to bardzo mi ciekło z nosa, miałem trudności poznawcze, chudłem.
Druga fala objawów to miałem całe plecy obsypane strupami,(były tam bakterie grzyby i wirusy).
Nie wiem z jakim problemem poszedłem do lekarza, ale dał mi jakiś lek i po tym leku bardzo byłem opuchłem na twarzy i byłem bardzo czerwony. Po jakimś czasie na kręgosłupie miałem trzy duże trzy-raki.
To by było tyle jakie zapamiętałem widoczne objawy.
Cały czas wiedziałem, że coś we mnie siedzi.
W pierwszym poście opisałem objawy po silnym przeziębieniu, ale jestem pewien, że wtedy uruchomiła się borelioza.





Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 29-07-2020, 11:09
Przypomniałem o pierwszych objawach, bo chcę powiedzieć jakie zalecenia dawała pani Kapała (irydolog zielarka)/. Na cały kręgosłup przyklejać plastry rozgrzewające, przed przyklejeniem należało na te plastry nałożyć czosnek. Tak samo należało przyklejać na okolice nerek, wątroby i żołądka. Plastry rozgrzewały tą okolicę i wychodziły bakterie grzyby i wirusy, a czosnek je zabijał.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 29-07-2020, 14:52
Na plecy zalecała stawiać bańki cięte, a jak mówiłem, że nie mogę znaleźć kogoś kto takie bańki potrafi stawiać to powiedziała, że wystarcz postawić zwykłe bańki i igłą zrobić zadrapania na tej  bańce, przypuszczam, że chodziło żeby krew się wylała i w ten sposób organizm przypomni sobie o patologi w organizmie i nabędzie odporność na dany patogen.   


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 01-08-2020, 15:39
Na głowę zalecała okłady z następującej mikstury: zmieloną łyżkę czarnej gorczycy zalać letnią wodą macerować godzinę w wodzie, namoczyć chusteczkę i założyć na głowę, założyć czapkę, wodę wypić. Na oskrzela robić okłady z ugotowanych, rozgniecionych ziemniaków.
Poco to piszę? Chcę w ten sposób powiedzieć, że DOBRY irydolog widzi cały organizm i potrafi coś doradzić. Zioła piłem i na żołądek, wątrobę przyklejałem te plastry i jeszcze niektóre zalecenia stosowałem, ale jak się poprawiło to odpuściłem, nie muszę mówić, że do stosowania tego potrzebna była pomoc drugiej osoby.
Nie miałem zielonego pojęcia, że moja sytuacja zdrowotna jest tak poważna


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 02-08-2020, 15:18
Tutaj opisałem, że dobry irydolog potrafi ocenić stan organizmu i coś na to poradzić.
Znam dobrego irydologa z Warszawy i mam prośbę, żeby mnie umówić na wizytę do pani Nikiszyny.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 05-08-2020, 11:10
Pani Nikiszyna bywała na targach zdrowia w Katowicach organizowanych przez miesięcznik SZAMAN. Jak byłem na kuracji w Busku to poprosiłem córkę żeby znalazła panią Nikiszynę i przedstawiła moją sprawę i poprosiła o poradę. Pani Nikiszyna zaleciła i sprzedała mnóstwo suplementów. Na forum suplementy były krytykowane i nie stosowałem ich.   


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 05-08-2020, 15:55
Najlepiej jest jak organizm czerpie wszystkie potrzebne składniki z diety, ale w moim przypadku jest to nie możliwe i właśnie dlatego wróciłem do spróbowania suplementacji, ale ktoś kto potrafi ogarnąć moją nieco skomplikowaną sytuację i doradzić. Miałem umówiona wizytę na siódmego kwietnia, ale nie przyjmowała. Postanowiłem ponownie się umówić, ale jakoś była niedostępna. W ubiegłym tygodniu żona mówi, że córka znalazła Nikiszynę i że będę miał wizytę w sierpniu. W poniedziałek przychodzi Justyna i mówi, że zielarka miejscowa przyjdzie i zbada jaki mam poziom krzemu i przepisze suplementację, ale ja mówię, że nie tylko krzem jest mi potrzebny i że chcę do Nikiszyny, to ona mówi, że nie można się dodzwonić i nie wiem co mam o tym myśleć.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 08-08-2020, 10:36
W czwartek wieczorem wróciła żona od córki i mówi, że będzie wizyta Nikiszyny, ale będzie zdalna, czyli ja mam powiedzieć czego oczekuję, a córka przekaże pani Nikiszynie. Podobną wizytę przerabialiśmy siódmego kwietnia. Ja miałem napisać o co mi chodzi i żona przekaże telefonicznie pani Nikiszynie. Ja opisałem, a żona powiedziała, że dzwoniła pani Nikiszyna i powiedziała, że aby  udzielić porady to musiała by mnie widzieć. Co mam o tym myśleć?


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 09-08-2020, 10:49
Cytat
Na głowę zalecała okłady z następującej mikstury: zmieloną łyżkę czarnej gorczycy zalać letnią wodą macerować godzinę w wodzie, namoczyć chusteczkę i założyć na głowę, założyć czapkę, wodę wypić. Na oskrzela robić okłady z ugotowanych, rozgniecionych ziemniaków.
Poco to piszę? Chcę w ten sposób powiedzieć, że DOBRY irydolog widzi cały organizm i potrafi coś doradzić. Zioła piłem i na żołądek, wątrobę przyklejałem te plastry i jeszcze niektóre zalecenia stosowałem, ale jak się poprawiło to odpuściłem, nie muszę mówić, że do stosowania tego potrzebna była pomoc drugiej osoby.
Nie miałem zielonego pojęcia, że moja sytuacja zdrowotna jest tak poważna

Wkleiłem to ponownie, bo jestem przekonany, że dobry irydolog może pomóc
Tak mi się przypomniało, że żona odkryła w piersiach dwa guzki, przerażenie, bo to często oznacza poważną sprawę, więc zawiozłem żonę do pani Kapały. Pani Kapała zaleciła zioła i inne zabiegi i została sprawa rozwiązana pozytywnie. Było to na początku lat 90-tych.
 


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 09-08-2020, 15:53
Piszę o tym, bo próbowałem skłonić psychologa żeby poradziła coś na stan emocji żony, a ona po rozmowie z żoną zadała mi pytanie: co ja robię dla żony? To dla psychologa powinno być oczywiste, że opiekun pomaga osobie mającej opiekę paliatywną a nie odwrotnie. Żona ma od wielu lat jaskrę i rentę z tego tytułu. Prawdopodobnie przez "pomoc" sąsiedzką żonie rentę odebrali. Złożyła ponowie papiery o rentę, ale biegły sądowy zajął stanowisko, że się renta nie należy. Dla sądu stanowisko biegłego sądowego jest święte. Tak walczyłem, że biegły sądowy musiał zmienić stanowisko.  Zaciągałem porady u prawników i każdy mówił, że z biegłym sądowym nie wygram, a jednak się mylili.     








 


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 10-08-2020, 09:32
Ja rozumiem, że nic nie rozumiecie z mojej sytuacji zdrowotnej, bo ja gdybym był na Waszym miejscu też bym nic nie rozumiał.
Denerwowanie nie sprawia mi przyjemności, a sprawia mi przykrość i niszczy moje zdrowie, a ja robię wszstko co możliwe żeby wyjść z tej sytuacji, natomiast ze strony żony mam codziennie niszczenia nerwów, powód zawsze się znajdzie zazwyczaj bardzo błachy .                       . 
Ogłoszenie trzeba dać do sąsiedniego bloku:
\tutaj cały czas i wtedy byśmy mogli robić to co jest potrzebne, bo bardzo ważne jest masowanie pasa biodrowego, ale trzeba to robić trzy razy dziennie to będzie efekt. Z kręgów leńdzwiowych i krzyżowych wychodzą przekażniki nerwowe które decydują o komunikacji z mięśniami nóg. Potrzebny jest codzienny masaż stóp (taki jak robi pielengniarka) MARIANNA NIE ZROBIŁA ANI RAZ, CHOCIAŻ PIELEGNIARKI MÓWIŁY ŻE ŻONA BY MOGŁA TO ROBIĆ CODZIENNIE. Potrzebny jest okład z oleju rycynowego, na pas biodrowy i na to czerwone na nogach, bo tam jest najwięcej toksyn, a olej rycynowy poprawia krążenie i wyciąga toksyny.
Trzeba zadwonić do Józka i powiedzieć, że Marianna chce wyjechać do Roberta, ale potrzebny jest ktoś z rodziny żeby był ze mną. Jak przyjadą to się zobaczy czy Szymon by się nadawał.
Józek to moj brat.        Nie chodzi o przeczytanie ale o realizację.                                                       
Jest napisane co jest potrzebne.
Czy ja mam prawo do wizyty brata?Ja pisałem żeby przyjechał brat a <Marianna mówiła, że nie odbiera telefon  Na pewno kłamała, bo dzwonili naświęta ale ona nawet nie powiedzała Spytaj  jej czy dzwonił Czy brat d
Ona nawet nie chciała mi pokazać mojej emerytury tylko KŁAMAŁA ŻE NIE PRZYSZ
m{u
to napisałem przed swiętami w 2018 r  w nocy ci nikt nie pprzydzie
tUTAJ SĄ OSOBY NA EMERYTURŻE  i bez problemu ktoś będzie miał

Jak wziołem ten plaster to wydawało mi się że jest dobrze bo miałem lużniejsze nogi i ból mi ustąpił, ale w nocy nie mogłem wstać do sikania, bo nie były sprawne nogi i miałem zatrzymane oddawanie moczu. Nogi miałem coraz bardziej sztywne i zaczęły się problemy z oddychaniem tak jakby mięsień przepony nie dzałał. Byłem na półprzytomny i musiałem o  4 h wstać oczywiście ze strony żony były wyzwiska, że zgłupiałem do reszty i nie pozwalam jej spać.
Ona nic nie robi a swoją głupotą i agresją niszcz mi nerwy, które jak wiadomo mam poważnie uszkodzone. Musiałem wstać, bo brakowało mi tlenu i mógłby dostać udaru. Jak siedziałem na wózku to tak samo miałem problemy z oddychaniem. Miałem taki kródki odech i coś blokowało  do głębszego oddechu. Byłem na półprzytomny i kazałem dzwonić po pogotowie. Dopiero koło południa zaczęlo się trochę poprawiać, a przed wieczorem wróciłem do normy.
 W tym starym bloku jest dużo osób co bez problemu przyjdą bo ma najniższą emeryturę to
 tyO BYŁO PISANE I ROZMOWA WIĘC NIE WSZYSTKO WYGLĄDA SENSOWNIE.
jAK ja coś do żony mówię to nażonę to działa jak czerwona płachta na byka , bo ona nic nie rozumie i jest agresywna. Może pani nie uwieżyć, bo przecież ona jest taka miła i uczynn, to mnie cieszy bo dzieci wieżą tylko żonie a codziennie na mnie nadaje przez telefon, a ja nic nie mogę sprostować.Ona tak kłamie na mój temat i sama w te kłamstwa uwieżyła, bo pani wie, że kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą nawet do osoby która  świadomie kłamała.
Zona robi jedzenie ( nie takie jak powinna) a jak próbuję jej coś powiedzieć to mówi żebym sobie zrobił  sam i tak można merytorycznie  z nią podyskutowa. Rano  pomoże mi się ubrać i wieczorem rozebrać.
Ona taka nie była wydaje mi się że ona ma depresję ,bo nie radzi sobie z tą sytuacjją, ale gdyby miała odrobinę empatii to by jej  było lżej.
Ja teraz nie jestem w stanie nic robić i nie wiele wymagam/

Całe życie ciężko pracowałem bo miałem troje dzieci na utrzymaniu i niepracującą zonę jakby  taraz poswięciła mi pół godziny to chyba nie jest wygórowane żadanie
Ja w nocy muszę wstawać 7 razy  do sikania, a z uwagi mojej niesprawności  to jest trudn i ryzykowna, że się przewrócę. Dwa lata temu jeszcze jak się ubierałem sam to prosiłem żonę żeby mi podała aloes do zakrapiania nosa  bo miałem zatkany nos i nie miałem jak  oddychac a ona mi zrobiła awantórę , że ona musi sobie pleżec .
 To wtedy uznałem że ona jest chora psychcznie bo nie wmówi mi pani, że osoba będąca na opiece paliatywnej  musi wstawać 7 razy a opiekunka nie może wstać raz żeby pomóc..
O 6 rano musiałem wstać a tylko jak jestem  rozebrany była możliwość zakrapiania nosa  to trwało 5 min i  mogła się położyć i spać do  12. Jak ja coś chcę od żony to działa na nią jak czerwona płachta na byka, mówiłem to jusz raz, ale muszę  pwtóżyć bo w to tródno uwieżyć.
Zona ma depresję w stosónku do mnie bo webec innych się zachowuje normalnie
Następną wizytem proponowałbym żeby pani odbyła z żoną, bo wydaje mi się że problem przedstawiłem  dosyć dokładnie,  więc jakby pani pogadała z żoną to ona lepiej by to zrozxumiała, bo jak ja jej tłumaczę najprostrzą sprawe to ona to traktuje jak atak i  od razu szczeka, a to szczekanie mi  niszczy nerwy.

Niech się pani zapyta czy zamówiła ten nowy wózek  bo jest mi bardzo potrzebny.Była umówiona i chyba  o tym zapomniała, albo  nie poszła, a ja nie mam  możliwości pojść.
Mówię pani wielokrotnie jak ja cooś mówię to ona szczeka na mnie a na panią nie będie szczekać bo  ona tylko  NA MNIE SZCZEKA.

Ile kosztuje  ten plaster. Jeżeli jest wmasowana oliwa ,czy maść to trzeba  to robić   LEKKO, bo chodzi o to żeby w dane miejsce  dać środek goojący, a nie zaogniać stan zapalny.Tamten plaster terz kup..MARIAANNA MIAŁA ZAŁATWIĆ TEN NOWY WÓZEK,  on jest bardzo potrzebny, o by uruchomione było  odbudowę stawu biadrowego.     TEN WÓZEK JEST NIEZBĘDNY bo  muszę zacząć porządną rechabilitację albo eutanazja
Taki wózek który ma odchlenie  90 stopni i on  by był tylko do rechabilitacji
NAPISAŁEM, ZE  ROZUMIEM, IŻ NIC NIE ROZUMIECIE JAKA JEST MOJA SYTUACJA ZDROWOTNA, CZYLI nie rozumiecie jak mi pomóc.
Jak był kupywany poprzedni wózek to się upierałem żeby był wózek z odchleniem na 90 stopni, ale się okazło że nie będę mógł samodzielnie jeżdzic
Miała jusz poł roku temu iść

TO ŻE NIE MOGĘ WSTAWAĆ TO WINA MARIANNY, bo bym był w innej sytuacji
TERAZ  MAM TAKI BÓL ŻE NIE MOGĘ WTAWAĆ TO NIECH WIE, ŻE MOŻNA BY TEMU ZAPOBIEC PRZEZ POŻĄĄDNĄ RECHABILITACJ
to co robi łukarz to jest dobre ale dwa  razy w tygodniu to jest zdecydowanie za mało bo  lekarz mówi, że oni się nie zajmują rechabilitacją. Od
Sylwia z rechabilitantem uzgodnię co mi jest potrZEBNE
jAKBYM MIAŁ TEN WÓZEK TO MOGĘ BEZ PROBLEMU SIĘ POŁOŻYĆ ,nogi można zawiesić na linkach i  wtedy są zluzowane stawy biodrowe i kręgi LĘDZWIOWE (ten ból kręgosłupa jest dlatego,że mam w kręgach lędzwiowych zwyrodnienia) i można robić rozciąganie mięśni i będzie następowała odbudowa stawów biodrowych i kręgów lędzwiowych.
Proszę się nie wkużać ale odnoszę wrażenie, że nie rozumiecie co ja piszę!!!!!!!!!!!
Ja muszę w nocy wstać 5-7 razy, a widzałaś jaki mam z tym problem.
1.   Potrzebuję wózek do rechabilitacji to można załatwić u Bzowej, ale ja nie pujdę a  Mariannie się proszę od pół roku.  TAIE SĄ FAKTY.
2. DO ODBUDOWY JEST POTRZEBNY BÓDULEC WIĘC MUSZĘ POJECHAĆ DO NIKISZYNY.
3. Z RECHABILITANTEM UZGODNIMY CO JEST MI POTRZEBNE.
WKLEJ  MI TO DO OPIEKI.
To napisałem rok temu gdyby było zrealizowane to byłbym jusz samodzielny.
Kiredy jedziesz?
NO MÓWIŁAŚ ŻE NAPISZEMY I DAMY OGŁOSZENI
A kiedy tą dietę od  zielarki  przeczytasz i wydrukujesz?
Ja botrzebuję okłady z oleju rycynowego na podudzia trzy razy w tygodniu, a w które dni to dla mnie jest obojętnie.    najlepiej 14
okłady z kapusty na uda. zaraz po okładach z oleju
wcieranie oleju dwa razy dziennie na kręgi lędzwiowe­-zaraz po okładach  z kapusty
zielarka mówiła żeby kupić NITRIBULET z  MANGO I  ROBIĆ KOOKTAJLE WAŻYWNE  i owocowe
kąpanie jak będzie robiła Marianna to nie trzeba zamawiać
te spodnie mam takie ciasne że nie jestem w stanie je ubrać
niech odpowie na proste pytanie dlaczego  mi niszczy nerwy bez powodu ona jest psycholem  w stosunku do mnie. ona nic nie rozumie bezemnie ni
 Ten
Ja nie mogę się skupic jak jest hałast bo mam uszkodzony system nerwowy.
muszę do Nikiszyny bo tylko ona jest w stanie ocenić sta mojego organizmu  TO JEST SPRAWA BARDZO SKOPLIKOWANA I tylko ona potrafiła by to ocenić i zaproponować pomoc, bo naprzyład żle dzała śledziona i trzustka Nikiszyna możeć jak wspomudz organizm
potrzebuję krzem  na mięśnie i jak  wygasić stany zapalne,  WYDAJE SIĘ ŻE JA BREDZĘ ALE JA CHCĘ SIĘ PODDAĆ OCENIE SPECJALISTY
mnie nie jest potrzebny wykres tylko rzetelna ocena -ddiagnoza i zastosowanie leku- supli
Te zioła z liści parzy  się całą dobę i trzeba wszystko wylać.
Ja muszę pić ostrożnie, bo bolał mnie ząb, będę pił tylko jeden łyk na dzień. Mówiłem żeby zapażać w małym termosie.

























Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 10-08-2020, 13:11
Powyższy post, był na rozmowy wewnętrzne. Jest to bardzo chaotyczne, bo ja nie potrafi się skupić na pisaniu i rozmawiać, a tak to wyglądało, że  ja staram się przekazać o co mi chodzi, rozmówca nic nie rozumiał i to mnie wkurzało i pogłębiało problem. Rano pisałem 2 h i nagle wyłączył się komputer i wszystko na mare.  Dlatego proszę mi pozwolić pisać krótkie posty. Żona ma iść na operację i jest problem co ze mną. Wielokrotnie mówiłem, że trzeba dać ogłoszenie, ale córka  chce mnie koniecznie oddać do zakładu opiekuńczego.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 10-08-2020, 13:18
Ogłoszenie następującej treści:
Opiekuję się niepełnosprawnym męże, ale muszę iść na operację i potrzebna jest całodobowa opieka. Mąż ma do dyspozycji 3000 zł emerytury netto.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 10-08-2020, 13:43
Wielokrotnie prosiłem żeby dać ogłoszenie tej treści do sąsiedniego bloku, bo tam mieszkają samotne kobiety z najniższą emeryturą i chętnie by skorzystały z tej okazji. Najstarsza córka odmawia dać ogłoszenie i koniecznie chce mnie dać do domu opieki, ale ja się nie nadaję nataką opiekę, bo to oznacza dla mnie wyrok ŚMIERCI. Ja mam skrzywioną przegrodę nosową i przed kolacją udrażniam nos żeby się w nocy nie udusić.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 10-08-2020, 13:59
Prosiłem żeby zadzwonić do braci i powiedzieć żeby przyjechali, bo chcę się spotkać przed śmiercią.
Nawet wielokrotny morderca ma prawo do obrońcy, a ja nie mam. Syn załatwił specjalne łózko żebym był w nocy samoobsługowy, ale ten temat ucichł, bo  najstarsza córka chce nie uśmiercić i temat łózka zniknie.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 10-08-2020, 14:14
Przepraszam, że tak DOBITNIE stawiam sprawę, ale kiedyś myślałem, że żona jest chora bo nie rozumie najprostszych oczywistości, ale zrozumiałem, że żona jest tylko wykonawcą córki.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 12-08-2020, 10:57
Cytat
Ogłoszenie następującej treści:
Opiekuję się niepełnosprawnym męże, ale muszę iść na operację i potrzebna jest całodobowa opieka. Mąż ma do dyspozycji 3000 zł emerytury netto.

Wklejałem moje posty wielokrotnie, bo nikt nie rozumie o czym piszę i wszystko było ignorowane.
Czy to krótkie ogłoszenie jest zrozumiałe?
Żona się nie odnosi do treści tylko się kłuci, że jak ja mogłem tak napisać.

Przedstawiłem tyko fakty!!!!!!
Żona wielokrotnie kłamała. Kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą nawet do tego co świadomie kłamie.
Mówi, że mam duże wymagania, ale ja nie oczekuję od żony żeby cokolwiek zrozumiała, bo ja wstawałem 7 razy w nocy, a żona nie chciała mi podać rano kropli do nosa bo musi sobie poleżeć


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 12-08-2020, 15:25
Cytat
Nie chcę żeby powstał fałszywy obraz o moich dzieciach i o żonie. Do czasu ostatecznej diagnozy w 2015 r wszyscy mi pomagali.
STWARDNIENIE ZANIKOWE BOCZNE to jest wyrok. Jest tylko kwestie czasu kiedy będzie wykonany, a mój wiek i zniszczenie organizmu ciężką pracą i boreliozą, wskazywał, że nastąpi to szybko. Nie wiem co na temat wykonania wyroku mówili rodzinie, ale zacząłem odnosić wrażenie, że mówią do mnie według lekarzy ty już powinieneś nie żyć, a ty masz pretensje i do tego co ja mówiłem nie przywiązywali wagi.
JESTEM PEWNY, że żona jest chora.
Żona nie przeczyta nawet jednego zdania.
To ostatnie zdanie jest już nie aktualne, bo dzisiaj przeczytała dwa  ostatnie posty.






Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 12-08-2020, 19:13
Chciałem, żeby pani Nikiszyna oceniła mój organizm i coś poradziła, ale się okazało, że to niemożliwe i to mnie dobiło. Jak powiedziałem Justynie żeby powiedziała Sylwii, że nie chce spełnić być może ostatniej prośby to odmówiła bo będzie jej przykro.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 22-08-2020, 10:42
Wywiad dla NIkiszyny
1. Jaka prace wykonywales?



2. Od kied masz objawy?


3. Jakie to byly objawy? Jakie byly pierwsze ( nogi, rece, mowa)
 

4. Od kiedy masz problemy z mowa?


5. Bolerioza


6. Czy miales grype i nie wyleczyles jej do konca? Kiedy to bylo i ile trwalo?


7. Czy czujesz kiedy oddajesz mocz? Czy czujesz ze juz jest koniec moczu?


8. Zatoki? Zatkany nos? (Inhalacjach i jak je wykonujesz? Czy cos tam dodaje? I jakie leki?)

9. Od kiedy jestes na wozku inwalidzkim?

10. Czy cwiczysz i co cwiczysz? Jak lepiej I sie cwiczy na wozku czy na stoljaco, albo jakos inaczej? Czy mozesz cwiczyc jak siedzisz?


11. Samopoczucie? Jak sie czujesz?


12 Woda? Ile pijesz plynow? Dlaczego pijesz czy odczuwasz pragnienie czy poprosptu masz zaplanowana ilosc plynow i dlatego pijesz?


13. Sen. Jak zasypiasz, czy latwo czy masz problemy ze snem?Ile razy wstajesz w nocy? Dlaczego wstajesz w nocy, czy to skurcze, czy oddanie moczu albo problemy z oddychaniem bądź inna przyczyna? Ile godzin spisz?

BO

prześlij jej te cztery posty i ona będzie wiedzieć o co pytać?, bo bez tej wiedzy wyjdzie FAŁSZYWY OBRAZ ŻECZYWISTOŚCI. BIOREZONANS zniszczył boreliozę, ale  powstały uszkodzenia, bo biorezonans wybił boreliozę, ale zniszczył komórkę tą gdzie była borelioza.
Nie wszyscy śledzą to co piszę to przypomnę, że tej diagnozy nigdy nie zaakcentowałem, bo znam swój.
Będę bardzo skrótowo przedstawiał to co mam do napisania, bo sprawność w rękach mam ograniczoną i nie zostało mi dużo czasu.   
Pierwsze "spotkanie" z boreliozą miałem w 1972 r.Objawy to zakażenie jamy ustnej. Jak na stołówce jadłem gorącą zupę to bardzo mi ciekło z nosa, miałem trudności poznawcze, chudłem.
Druga fala objawów to miałem całe plecy obsypane strupami,(były tam bakterie grzyby i wirusy).
Nie wiem z jakim problemem poszedłem do lekarza, ale dał mi jakiś lek i po tym leku bardzo byłem opuchłem na twarzy i byłem bardzo czerwony. Po jakimś czasie na kręgosłupie miałem trzy duże trzy-raki.
To by było tyle jakie zapamiętałem widoczne objawy.
Cały czas wiedziałem, że coś we mnie siedzi.
W pierwszym poście opisałem objawy po silnym przeziębieniu, ale jestem pewien, że wtedy uruchomiła się borelioza.
Przypomniałem o pierwszych objawach, bo chcę powiedzieć jakie zalecenia dawała pani Kapała (irydolog zielarka)/. Na cały kręgosłup przyklejać plastry rozgrzewające, przed przyklejeniem należało na te plastry nałożyć czosnek. Tak samo należało przyklejać na okolice nerek, wątroby i żołądka. Plastry rozgrzewały tą okolicę i wychodziły bakterie grzyby i wirusy, a czosnek je zabijał.
Na plecy zalecała stawiać bańki cięte, a jak mówiłem, że nie mogę znaleźć kogoś kto takie bańki potrafi stawiać to powiedziała, że wystarcz postawić zwykłe bańki i igłą zrobić zadrapania na tej  bańce, przypuszczam, że chodziło żeby krew się wylała i w ten sposób organizm przypomni sobie o patologi w organizmie i nabędzie odporność na dany patogen.   
 Boreliozę miałem 40 lat i cały czas czułem że coś mnie niszczy . Jak się dowiedziałem i boreliozie to powybijałem ją biorezonansem. Ponieważ ta borelioza była w cały organizmie ja nie pamiętam co mam zrobić.
 


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 22-08-2020, 13:30
Przypuszczam, że ten wywiad córki wymyśliły same. Jeżeli ja byłbym nie obecny to potrzebny jest wywiad. Ja chcę żeby pani  dr Ludmiła Nikiszyna zajrzała w oczy, bo żaden wywiad nie będzie mówił o moim stanie organizmu.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 24-08-2020, 15:07
Proszę żeby córki wytłumaczyły Mariannie, że ten kolagen co jest na główkach kości należy zeskrobać nożem i zblendować razem z mięsem. Żona ten kolagen wyrzuca, a ja biorę kolagen w suplach i żona narzeka, że płaci 200 zł. Na temat kolagenu jest na forum dużo informacji.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 26-08-2020, 10:03
Przypuszczam, że ten wywiad córki wymyśliły same. Jeżeli ja byłbym nie obecny to potrzebny jest wywiad. Ja chcę żeby pani  dr Ludmiła Nikiszyna zajrzała w oczy, bo żaden wywiad nie będzie mówił o moim stanie organizmu.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 31-08-2020, 11:16
Ogłoszenie następującej treści:
Opiekuję się niepełnosprawnym męże, ale muszę iść na operację i potrzebna jest całodobowa opieka. Mąż ma do dyspozycji 3000 zł emerytury netto.

Czy to ogłoszenie jest zrozumiałe?
Pytam, bo załatwili panią do kąpania. Przyjechała z wioski oddalonej o 12 km i nie wiem co mam o tym sądzić. Zapytam lekarza co o tym sądzi?


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 31-08-2020, 15:03
Żona nie przeczyta nawet jednego zdania. Z MOJEGO WĄTKU.
Nie wszyscy śledzą to co piszę to przypomnę, że tej diagnozy nigdy nie zaakcentowałem, bo znam swój.
Będę bardzo skrótowo przedstawiał to co mam do napisania, bo sprawność w rękach mam ograniczoną i nie zostało mi dużo czasu.   
Pierwsze "spotkanie" z boreliozą miałem w 1972 r.Objawy to zakażenie jamy ustnej. Jak na stołówce jadłem gorącą zupę to bardzo mi ciekło z nosa, miałem trudności poznawcze, chudłem.
Druga fala objawów to miałem całe plecy obsypane strupami,(były tam bakterie grzyby i wirusy).
Nie wiem z jakim problemem poszedłem do lekarza, ale dał mi jakiś lek i po tym leku bardzo byłem opuchłem na twarzy i byłem bardzo czerwony. Po jakimś czasie na kręgosłupie miałem trzy duże trzy-raki.
To by było tyle jakie zapamiętałem widoczne objawy.
Cały czas wiedziałem, że coś we mnie siedzi.
W pierwszym poście opisałem objawy po silnym przeziębieniu, ale jestem pewien, że wtedy uruchomiła się borelioza.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 31-08-2020, 15:23
Każde objawy, które miałem przy pierwszym zakażeniu są teraz widoczne, bo te bakterie grzyby i wirusy weszły do komórek, a biorezonans niszcząc bakterie grzyby i wirusy spowodował, że komórki w których jest toksyna trzeba usunąć.   
Myślę, że widzi to pan dr na moich plecach, tam nie ma wo-gule tkanki miękkiej tylko same kości.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 31-08-2020, 18:26
Ten post należy czytać w połączeniu z poprzednim.

Nie chcę się wymądrzać na temat funkcjonowania organizmu zwłaszcza z lekarzem, ale z moich obserwacji tak to wynika. Jeżeli organizm usuwa zużytą komórkę to jej miejsce zajmuje sąsiednia komórka, która się dzieli, a jeżeli wszystkie komórki nadają się do usunięcia to co?
Toksyną są martwe bakterie.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 31-08-2020, 18:42
Moim zdaniem w moim przypadku należy pomóc organizmowi usunąć toksyny. To co robi pielęgniarka to jest dobre, bo przesuwa toksyny ze stóp i poprawia krążenie, ale to jest robione 3 razy na dwa tygodnie, a jakby było robione codziennie i do tego chciałabym wykorzystać panią z opieki. Najtrudniej jest usunąć toksyny z kości, ale pomocne by były okłady z oleju rycynowego.   


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 07-09-2020, 10:24
Ogłoszenie następującej treści:
Opiekuję się niepełnosprawnym męże, ale muszę iść na operację i potrzebna jest całodobowa opieka. Mąż ma do dyspozycji 3000 zł emerytury netto.

Czy to ogłoszenie jest zrozumiałe?
Pytam, bo załatwili panią do kąpania. Przyjechała z wioski oddalonej o 12 km i nie wiem co mam o tym sądzić. Zapytam lekarza co o tym sądzi?                                                                         

Ogłoszenie dali do gazety, że potrzebna jest osoba do kąpania.
Druga pani przyjechała z oddalonego  miasteczka o 8 km. Widać, że się stara i by była zainteresowana, mogła by się nauczyć, ale jaki sens jest jechać do pracy 8 km a praca trwa godzinę i powrót.
Piszę o tym, bo dla mnie to jest bez sensu. Jak napiszę to będzie czarno na białym co jest nie tak i kto jest temu winien. Głupota zawsze mnie denerwuje a jak napiszę to jest mi lżej.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 14-09-2020, 11:13
Jutro będzie lekarz to mogę przedstawić jak wygląda poszukiwanie opiekuna dla mnie, bo uważam, że działanie opiekunów moich polega na tym żeby nie znaleźć nikogo do pomocy i powiedzieć że to moja wina. Powiedzą: tobie nic nie pasuje i nikt się tobą nie zaopiekuje.

Mam nadzieję, że lekarz będzie rozumiał o co chodzi. 

Treść ogłoszenia powtarzam wielokrotnie, i trzeba to ogłoszenie dać do sąsiedniego bloku, bo ja nie potrzebuję żeby był cały czas ktoś przy mnie. Żona jak jedzie do Katowic to mi przygotuje śniadanie i obiad i może jechać na cały dzień.

Ogłoszenie następującej treści:
Opiekuję się niepełnosprawnym męże, ale muszę iść na operację i potrzebna jest całodobowa opieka. Mąż ma do dyspozycji 3000 zł emerytury netto.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 14-09-2020, 15:12
Nie mogę mówić to staram się pisać czytelnie, ale nie wiem dlaczego to co piszę jest niezrozumiałe, więc chciałbym jednoznacznie zamknąć temat opieki i proszę lekarza żeby zapytał żonę:
1. Dlaczego szukają kogoś do kąpania i to jeszcze w taki sposób żeby nikogo nie znaleźć?
Informuję, że odkąd mamy podnośnik do kąpania to nie ma żadnego problemu w tym temacie.
2. Dlaczego nie chcą dać ogłoszenia z treścią sugerowaną przez moją skromną osobę? Opiekun powinien być blisko, bo to jest sensowne rozwiązanie.

Żona idzie na operację w Listopadzie, więc jest wystarczający czas żeby nowy opiekun się nauczył co potrzebne.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 15-09-2020, 11:32
Dzisiaj żona pyta mnie czy bierzemy panią z opieki do pomocy do kąpania. Ja napisałem co o tym myślę, ale nie mam nic przeciwko pomocy z opieki. Jedna godzina będzie kosztowała 26.50 zł a pani która przyjeżdżała z Żarek dawała 20 zł.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 16-09-2020, 11:13
Niestety lekarz też nie rozumie o czym piszę. Nie podejrzewam lekarza, że nie potrafi czytać ze zrozumieniem prostego, krótkiego tekstu. Problem polega na tym, że jeżeli ktoś ma inne przekonanie to nie trafiają do niego żadne argumenty.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 19-09-2020, 11:43
Jutro będzie lekarz to mogę przedstawić jak wygląda poszukiwanie opiekuna dla mnie, bo uważam, że działanie opiekunów moich polega na tym żeby nie znaleźć nikogo do pomocy i powiedzieć że to moja wina. Powiedzą: tobie nic nie pasuje i nikt się tobą nie zaopiekuje.

Mam nadzieję, że lekarz będzie rozumiał o co chodzi.

Treść ogłoszenia powtarzam wielokrotnie, i trzeba to ogłoszenie dać do sąsiedniego bloku, bo ja nie potrzebuję żeby był cały czas ktoś przy mnie. Żona jak jedzie do Katowic to mi przygotuje śniadanie i obiad i może jechać na cały dzień.

Ogłoszenie następującej treści:
Opiekuję się niepełnosprawnym męże, ale muszę iść na operację i potrzebna jest całodobowa opieka. Mąż ma do dyspozycji 3000 zł emerytury netto.

Żona pyta: po co piszesz te 3000 zł. Odpowiadam: Każdy podejmując się jakiejkolwiek  pracy chce wiedzieć na co może liczyć. Dla każdego jest oczywiste, że oprócz pomocy podopieczny ma inne wydatki.
 
   


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 24-09-2020, 11:09
Doczekałem się wizyty u pani dr Nikiszyny, a tak właściwie to pani dr była u mnie, w mieszkaniu córki. Mam mieszane uczucia, bo zgadzam się jej oceną mojego organizmu, ale ma medyczne podejście do boreliozy i biorezonans chyba jest jej obcy. Powiedziała, że córka długo ją nękała telefonami, więc córce należą się przeprosiny. Zadawała pytania na mój temat, ale...................


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Skorupion 24-09-2020, 11:19
A bierzesz pod uwagę, że z lekka ci się w głowie pomerdało i piszesz głupoty?


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 25-09-2020, 11:01
Boreliozę miałem 40 lat i cały czas czułem że coś mnie niszczy . Jak się dowiedziałem o boreliozie to wybijałem ją biorezonansem.
NIE mogę się skupić,  więc potrzebuję trochę czasu żeby napisać prawdziwy wywiad. Mój przypadek jest nieco skomplikowany i od  prawdziwej diagnozy zależy  moje zdrowie i życie. Wiesz  dobrze, że byłem w trzech szpitalach i każdy szpital wydał inną diagnozę, wszystkie były błędne. Ostatni Szpital Kliniczny badał mnie 5 tygodni i wydał  BŁĘDNĄ  diagnozę. Gdybym zgodził się z tą diagnozą i zażywał ten lek co mi zapisali to już dawno bym nie żył.

Poproś panią dr Ludmiłę Nikisznę o  trochę cierpliwości.
Przeczytaj pani dr to co napisałem, lub prześlij.

To napisałem do córki.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 27-09-2020, 14:02
Myślałem jak przedstawić to co wiem o moim organizmie, ale doszedłem do wniosku, że to jest niemożliwe przedstawić to w taki sposób żeby to było zrozumiałe.
Pani dr prawidłowo oceniła stan mojego organizmu, więc proszę STOPNIOWO wspomagać mój organizm do samo-naprawy
Na pierwszym miejscu bym umieścił trzustkę żeby poprawić trawienie białek.
Na drugim śledzionę, bo tam są zaburzenia.
Ogólnie poprawić trawienie.

Sylwia to są moje podpowiedzi, ale pani dr wie co ma robić.
.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 04-10-2020, 15:57
Mam połowę mieszkania i do opiekuna będzie należał drugi pokój.  MAMA MA  ja mam uszkodzony układ ner


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 05-10-2020, 10:54
W dzień mam zakładane pieluchomajtki, a na noc pieluchę. W dzień do sikania zdejmuję majtki, a w nocy pieluch nie zdejmuję przez całą noc.
W sobotę żona założyła pieluchę źle, mówiłem jej, ale ona się wydarła, że jak ci nie pasuje to sobie sam zakładaj. W nocy o pierwszej wstaję i sikam obok pieluchy. Wołam żonę żeby zmieniła pieluchę, ale ona jest w takim amoku, że nic nie rozumie. Po długich problemach doszło do zmiany pieluchy, ale w niedzielę żona stosowała kary za złe zachowanie.
Po południu przyszła córka to jej opisałem to jak było i kazałem przeczytać głośno, bo żona jak jest w amoku to nie zdaje sobie sprawy z tego co robi, ale żona nie chciała słuchać i tak zostało.

Ten powyższy post to przez przypadek.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 06-10-2020, 11:33
Ogłoszenie następującej treści:
Opiekuję się niepełnosprawnym męże, ale muszę iść na operację i potrzebna jest całodobowa opieka. Mąż ma do dyspozycji 3000 zł emerytury netto.

Czy to ogłoszenie jest zrozumiałe?
Pytam, bo załatwili panią do kąpania. Przyjechała z wioski oddalonej o 12 km i nie wiem co mam o tym sądzić. Zapytam lekarza co o tym sądzi?


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 07-10-2020, 10:53
Przedyskutowaliśmy poszukiwania opiekuna dla mnie. Córka mówi do mnie: nikt ci nie przyjdzie na godzinę do kąpania. Takie proste zdanie doprowadziło mnie do białej gorączki, bo ja z uporem maniaka powtarzam mój sposób rozwiązania i wykazuję, że postępowanie opiekunów jest skrajnie głupie a teraz córka mi mówi, że się nie da. (przewidywałem, że tak powiedzą wystarcz przeczytać to co pisałem)
Ponieważ dbam o prawdomówność to muszę napisać, że powiedziałem do córki: wy obydwie jesteście kretynki.
To córka dała ogłoszenie do gazety.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 07-10-2020, 14:27
Cytat
Ogłoszenie następującej treści:
Opiekuję się niepełnosprawnym męże, ale muszę iść na operację i potrzebna jest całodobowa opieka. Mąż ma do dyspozycji 3000 zł emerytury netto.

Czy to ogłoszenie jest zrozumiałe?
Pytam, bo załatwili panią do kąpania. Przyjechała z wioski oddalonej o 12 km i nie wiem co mam o tym sądzić. Zapytam lekarza co o tym sądzi?                                                                         

Ogłoszenie dali do gazety, że potrzebna jest osoba do kąpania.
Druga pani przyjechała z oddalonego  miasteczka o 8 km. Widać, że się stara i by była zainteresowana, mogła by się nauczyć, ale jaki sens jest jechać do pracy 8 km a praca trwa godzinę i powrót.
Piszę o tym, bo dla mnie to jest bez sensu. Jak napiszę to będzie czarno na białym co jest nie tak i kto jest temu winien. Głupota zawsze mnie denerwuje a jak napiszę to jest mi lżej.
   Zgłoś do moderatora   185.79.242.105
Mbogdan
***



Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 07-10-2020, 15:01
Cytat
Dzisiaj żona pyta mnie czy bierzemy panią z opieki do pomocy do kąpania. Ja napisałem co o tym myślę, ale nie mam nic przeciwko pomocy z opieki. Jedna godzina będzie kosztowała 26.50 zł a pani która przyjeżdżała z Żarek dawała 20 zł.

Pani, która przyjechała 8 km do kąpania dała 20 zł, a pni z opieki do kąpania będzie kosztować 53 zł bo liczą koszt dojazdu, czyli 2 h.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 11-10-2020, 11:08
Żona powiedziała, że będzie pani do opieki na dwie godziny i mam napisać co ma robić.
Odpowiadam:

Trzeba zaprosić osoby zainteresowane na pokazywanie na czym polega opieka.
1. Ubieranie i śniadanie to musisz ty pokazać.

To jej nie pasuje, więc nie wiem o co chodzi?

Ale mam napisać jak ciebie nie będzie, czy jakie zabiegi ma robić przy mnie na przykład to co robi pielęgniarka.

Niedowidziałem się o co chodzi.
Może dzieci przeczytają i powiedzą o co chodzi.


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 16-10-2020, 10:30
Cytat
Jutro będzie lekarz to mogę przedstawić jak wygląda poszukiwanie opiekuna dla mnie, bo uważam, że działanie opiekunów moich polega na tym żeby nie znaleźć nikogo do pomocy i powiedzieć że to moja wina. Powiedzą: tobie nic nie pasuje i nikt się tobą nie zaopiekuje.

Mam nadzieję, że lekarz będzie rozumiał o co chodzi.

Treść ogłoszenia powtarzam wielokrotnie, i trzeba to ogłoszenie dać do sąsiedniego bloku, bo ja nie potrzebuję żeby był cały czas ktoś przy mnie. Żona jak jedzie do Katowic to mi przygotuje śniadanie i obiad i może jechać na cały dzień.

Ogłoszenie następującej treści:
Opiekuję się niepełnosprawnym męże, ale muszę iść na operację i potrzebna jest całodobowa opieka. Mąż ma do


Tytuł: Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
Wiadomość wysłana przez: Mbogdan 18-10-2020, 10:20
Cytat


   
   
Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
« Odpowiedz #176 : 10-08-2020, 09:32 »
   Odpowiedz cytującCytat
Ja rozumiem, że nic nie rozumiecie z mojej sytuacji zdrowotnej, bo ja gdybym był na Waszym miejscu też bym nic nie rozumiał.
Denerwowanie nie sprawia mi przyjemności, a sprawia mi przykrość i niszczy moje zdrowie, a ja robię wszystko co możliwe żeby wyjść z tej sytuacji, natomiast ze strony żony mam codziennie niszczenia nerwów, powód zawsze się znajdzie zazwyczaj bardzo błahy .                       .
Ogłoszenie trzeba dać do sąsiedniego bloku:
\tutaj cały czas i wtedy byśmy mogli robić to co jest potrzebne, bo bardzo ważne jest masowanie pasa biodrowego, ale trzeba to robić trzy razy dziennie to będzie efekt. Z kręgów lędźwiowych i krzyżowych wychodzą przekaźniki nerwowe które decydują o komunikacji z mięśniami nóg. Potrzebny jest codzienny masaż stóp (taki jak robi pielęgniarka) MARIANNA NIE ZROBIŁA ANI RAZ, CHOCIAŻ PIELĘGNIARKI MÓWIŁY ŻE ŻONA BY MOGŁA TO ROBIĆ CODZIENNIE. Potrzebny jest okład z oleju rycynowego, na pas biodrowy i na to czerwone na nogach, bo tam jest najwięcej toksyn, a olej rycynowy poprawia krążenie i wyciąga toksyny.
Trzeba zadzwonić do Józka i powiedzieć, że Marianna chce wyjechać do Roberta, ale potrzebny jest ktoś z rodziny żeby był ze mną. Jak przyjadą to się zobaczy czy Szymon by się nadawał.
Józek to mój brat.        Nie chodzi o przeczytanie ale o realizację.                                                       
Jest napisane co jest potrzebne.
Czy ja mam prawo do wizyty brata?Ja pisałem żeby przyjechał brat a <Marianna mówiła, że nie odbiera telefon  Na pewno kłamała, bo dzwonili na święta ale ona nawet nie powiedziała Spytaj  jej czy dzwonił Czy brat d
Ona nawet nie chciała mi pokazać mojej emerytury tylko KŁAMAŁA ŻE NIE PRZYSZ
m{u
t
 

To jest ostatnie przypomnienie o co prosiłem, jak pomagać organizmowi wyjść z tej trudnej sytuacji.
Gdyby to było robione to dzisiaj byłbym zupełnie innej kondycji i nie potrzebowałbym podnoszenia w nocy.
Ciągle narzekam, ale jest dobra wiadomość, bo ostatnio w nocy wstaję 2 lub 3 razy. Jest zasadniczy powód dlaczego nastąpiła poprawa, ale tego nie mogę obecnie zdradzić.