Niemedyczne forum zdrowia

TEMATY NIEZWIĄZANE Z NURTEM BIOSŁONE => Kącik trola-psychola => Wątek zaczęty przez: Gobel23 13-01-2016, 23:28



Tytuł: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Gobel23 13-01-2016, 23:28
http://portal.bioslone.pl/odzywianie/podstawy-wiedzy/zasady-zdrowego-odzywiania#ewolucja_czlowieka

Czytałem. I co z tego wynika? Nikogo z nas tam nie było. To, co wiemy na temat tak odległej przeszłości, to domysły. Zresztą, z tego wynika mnogość teorii, które nie wiele wnoszą do nauki o zdrowiu.
Dzisiaj też jesteśmy w stanie karmić zwierzęta, które powinny jeść surowe jedzenie, przetworzonym jedzeniem, także termicznie. Jak to wpływa na ich zdrowie? Tak jak na nasze.

Ten fragment filmu rzuca pewne światło na warunki tegoż eksperymentu: https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=V4t-we5SJL8#t=725

Dobrze, że przez to poszukiwanie jedzenia z głodu nie umarli (dobrze, że był sklep). Już ich problemy pokazują, jak bardzo do takiego sposobu żywienia nie jesteśmy przystosowani.

Już taki eksperyment przeprowadzono. Jedna grupa zeszła na ziemię, druga pozostała na drzewach.

Ja wciąż jestem ciekaw takiego eksperymentu. Mistrz nie?


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 14-01-2016, 02:24
Ja też jestem ciekaw takiego eksperymentu, ale hominidom stwarzamy warunki porównywalne do tych, jakie panowały w poprzednich tysiącleciach. Grupie ochotników dajemy jedną świnię na tydzień i pozbawiamy ich lodówki. Ja stawiam, że nie przeżyją pierwszych upałów, czyli że ulegną selekcji naturalnej. No i dobrze! Przynajmniej nie będą nam truć dupy swoimi fanaberiami.


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: scorupion 14-01-2016, 09:31
Zwolennikom unikania małpowania z internetu i ogólnie zainteresowanym bardzo polecam do przeczytania książkę "Trzeci szympans" Jareda Diamonda. Stara pozycja, ale cały czas warta uwagi, można zapoznać się z inną hipotezą niż tu zaprezentowana, a oprócz tego jest tam mnóstwo różnego materiału do przemyśleń, a nie tylko zacytować z internetu, czy podać tytuł książki.

Ku rozwadze Scorupionowi polecam niniejsze zalecenie: "Groch żółty na poligonach służy jako podstawowa potrawa. I okazuje się, że nawet ciamajdowaty chłopak w wojsku nabiera energii życiowej. Przybywa mu rozumu, a po przyjeździe do domu jest pełen siły i wigoru. Niestety, po trzech miesiącach bez grochówki na stole, znów robi się z niego ciamajda życiowa."


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 14-01-2016, 11:17
No i co z tego? Będziemy teraz popisywać się, kto ma jaką książkę do zaproponowania? Tutaj chodzi o to, żeby jadać zupy, by mieć własny rozum i potrafić się nim posługiwać, czyli mieć coś do powiedzenia od siebie, a nie tylko zacytować cytat z Internetu, czy podać tytuł książki.

Ku rozwadze Scorupionowi polecam tę przestrogę Ojca Grande: Groch żółty na poligonach służy jako podstawowa potrawa. I okazuje się, że nawet ciamajdowaty chłopak w wojsku nabiera energii życiowej. Przybywa mu rozumu, a po przyjeździe do domu jest pełen siły i wigoru. Niestety, po trzech miesiącach bez grochówki na stole, znów robi się z niego ciamajda życiowa.


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: scorupion 14-01-2016, 11:41
Pewnie, pewnie, ale przy odpowiedziach na zadane pytania w tym wątku, każda próba odpowiedzi własnymi słowami, a nie cytatami, kończy się dezawuacją wiedzy i samego odpowiadającego.
W ogóle te dyskusje zbyt często zbaczają w kierunku oceny stanu umysłowego dysktutantów, zamiast koncentrować się na przedmiocie dyskusji.

Co do meritum. Hipotez powstania człowiek rozumnego jest kilka, może kilkanaście, nikt z nas tutaj raczej nie jest w stanie udowodnić tej prawdziwej. Człowiek od zarania zjadał pożywienie obrobione termicznie i skoro do tej pory ma się dobrze, a wręcz zawładnął planetą, to pożywienie takie musi mu służyć.
Książkę mimo to polecam, bo stanowi znakomity punkt wyjściowy do własnych przemyśleń.

Zaraz, zaraz, ja nie zaprzeczam dobremu wpływowi gotowanego jedzenia, wręcz przeciwnie.
Natomiast co do wojska to sam wiem najlepiej, spędziłem tam ponad dwa lata i nikomu takich przeżyć nie życzę.


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 14-01-2016, 11:50
Czyli iż nie ma się co zachwycać, że szympansy są takie inteligentne właśnie dlatego, że to surojady...


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: scorupion 14-01-2016, 11:54
A nie wiem jak jest z karmieniem szympansów w niewoli, dają im obrobione termicznie pożywienie? Mogą w ogóle takie jeść?


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 14-01-2016, 11:59
Rumpelstiltskinowi nie dają.


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Gobel23 14-01-2016, 14:45
Człowiek od zarania zjadał pożywienie obrobione termicznie i skoro do tej pory ma się dobrze, a wręcz zawładnął planetą, to pożywienie takie musi mu służyć.

To tak jakby powiedzieć, że hodowanym zwierzętom służy powszechnie używana pasza, gdyż dzięki temu jest ich więcej, niż kiedykolwiek. Z jakiegoś powodu takich zwierząt jeść nie chcecie. Ciekawe, jak z ich zdrowiem?

Przetwarzanie termiczne poszerzyło tylko dostępność pożywienia (w sposób tak znaczny, że można było przetrwać niemalże wszędzie), niestety obniżyło jego jakość.

A na ziemi jest mnóstwo organizmów, które były tu przed nami i pewnie będą tu długo po nas.


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 14-01-2016, 14:49
Ciekawy jestem, w jakim celu pisze Pan te swoje pierdu, pierdu.


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Gobel23 14-01-2016, 15:01
W celu wymiany poglądów, a Pan?


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: scorupion 14-01-2016, 15:13
To tak jakby powiedzieć, że hodowanym zwierzętom służy powszechnie używana pasza, gdyż dzięki temu jest ich więcej, niż kiedykolwiek. Z jakiegoś powodu takich zwierząt jeść nie chcecie. Ciekawe, jak z ich zdrowiem?

Niedobre porównanie, bo hodowla zwierząt jest zamierzona przez człowieka, a sam człowiek rozwinął się i przystosował do przetworzonego termicznie pożywienia ewolucyjnie, w drodze doboru naturalnego.

Nie tylko takich zwierząt jeść nie chcemy, nie chcemy również jeść powszechnie używanej paszy.


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 14-01-2016, 15:14
Aby wymieniać poglądy, trzeba wprzódy je mieć. Czy pierdu, pierdu to Pańskie poglądy?


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Gobel23 14-01-2016, 15:32
Kiedy Mistrz chce uniknąć odpowiedzi na jakieś pytanie, wtedy atakuje niemerytorycznie.
Jak Mistrz na moje pytanie nie odpowie (z jakiegoś powodu nie chce) to się nie obrażę, zrozumiem. Nie obrażę się też, gdy będzie miał inne zdanie.

To tak jakby powiedzieć, że hodowanym zwierzętom służy powszechnie używana pasza, gdyż dzięki temu jest ich więcej, niż kiedykolwiek. Z jakiegoś powodu takich zwierząt jeść nie chcecie. Ciekawe, jak z ich zdrowiem?

Niedobre porównanie, bo hodowla zwierząt jest zamierzona przez człowieka, a sam człowiek rozwinął się i przystosował do przetworzonego termicznie pożywienia ewolucyjnie, w drodze doboru naturalnego.

Nie tylko takich zwierząt jeść nie chcemy, nie chcemy również jeść powszechnie używanej paszy.

Porównanie jest dobre. Tak działa ewolucja. Dzisiaj na świecie jest więcej zwierząt hodowlanych niż kiedykolwiek, pomimo tego, że jedzą syf i z ich zdrowiem nie jest najlepiej. Ale mają dostępne jedzenie (co z tego, że słabe jakościowo, ale dużo i bez wysiłku). Gdyby cała planeta produkowała syfną paszę, to czy krów nie byłoby dużo. Tak jak powiedziałem, obróbka termiczna dała nam dostęp do takiej paszy.
Więc skorzystaiśmy.


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: scorupion 14-01-2016, 15:38
Konkretnie dobór naturalny działa inaczej. Zwierzęta są hodowane intensywnie w celu szybkiego osiągnięcia wagi, zabicia i zeżarcia przez człowieka. W warunkach naturalnych wyginęłyby z powodu, jak sam napisałeś, słabego zdrowia.


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Gobel23 14-01-2016, 15:49
Obniżenie jakości jedzenia nie sprawi, że gatunek wyginie (oczywiście zależy to też od stopnia spadku jakości). To sprawić może ograniczenie dostępu do jedzenia.

Nawet dzisiaj widać, że człowiek jedząc byle co, może dożyć 30/40 lat, we w miarę dobrej formie (przy odpowiednich bodźcach bardzo dobrej). Potem jakość jego życia gwałtownie spada, ale to co miał zrobić, już zrobił (spłodzić i wykarmić potomstwo). Ile mógłbym mieć potomstwa, gdybym miał swobodny dostęp do jedzenia?



Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 14-01-2016, 15:50
To co w końcu - wymieniamy poglądy, czy zadajemy pytania?


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 14-01-2016, 15:57
Obniżenie jakości jedzenia nie sprawi, że gatunek wyginie (oczywiście zależy to też od stopnia spadku jakości). To sprawić może ograniczenie dostępu do jedzenia.

Nawet dzisiaj widać, że człowiek jedząc byle co, może dożyć 30/40 lat, we w miarę dobrej formie (przy odpowiednich bodźcach bardzo dobrej). Potem jakość jego życia gwałtownie spada, ale to co miał zrobić, już zrobił (spłodzić i wykarmić potomstwo). Ile mógłbym mieć potomstwa, gdybym miał swobodny dostęp do jedzenia?
A według Pana, jeśli będzie jadł to, co je, ale na surowo, to pożyje dłużej?


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Gobel23 14-01-2016, 16:15
Nie.
Ponieważ często obrabiamy termicznie rzeczy, których na surowo jeść nie powinniśmy, lub nie dalibyśmy rady.
Dlatego tak ważne jest, aby określić, które pokarmy są dla nas naturalne. I jeżeli skutecznie to określimy, to tak, twierdzę, że jedząc te pokarmy, na surowo, będziemy cieszyli się dłuższym życiem, w lepszym zdrowiu.

To co w końcu - wymieniamy poglądy, czy zadajemy pytania?

Czy w wymianie poglądów nie ma miejsca na pytania?


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 14-01-2016, 16:42
Cytat
Czy w wymianie poglądów nie ma miejsca na pytania?
Tak.


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: scorupion 14-01-2016, 17:28
Cytat
Dlatego tak ważne jest, aby określić, które pokarmy są dla nas naturalne. I jeżeli skutecznie to określimy, to tak, twierdzę, że jedząc te pokarmy, na surowo, będziemy cieszyli się dłuższym życiem, w lepszym zdrowiu.

A kto to wie, nie masz jak udowodnić, tylko gdybanie. Ewolucja jest procesem bardzo skomplikowanym, z wieloma zmiennymi, rozwiniętym w czasie. Natomiast istnieje bezsporny fakt, że człowiek odniósł niebywały sukces ewolucyjny, jedząc żywność przytworzoną termicznie.


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Gobel23 14-01-2016, 17:40
Sukces gatunku nie musi oznaczać szczęścia jednostki. To też w procesie ewolucyjnym jest oczywiste. Krowy odniosły sukces ewolucyjny jako gatunek (zdobywają pożywienie bez wysiłku, jest ich bardzo dużo - przypominam, że mimo wszystko jesteśmy częścią natury), jednak poszczególne krowy nie są chyba najszczęśliwsze i najzdrowsze.
Tak jak pisałem już wielokrotnie. Zdecydowała ilość jedzenia.
Każdy człowiek w coś wierzy, na podstawie danych, jakie udało mu przeanalizować. Kto był bliżej prawdy, być może zobaczymy za kilkadziesiąt lat.


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 14-01-2016, 17:44
Idzie bowiem o to, żeby biorąc się do wymiany argumentów, mieć te argumenty, chociaż jeden, a nie tylko serię głupich, niepowiązanych ze sobą pytań.


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 14-01-2016, 17:46
Sukces gatunku nie musi oznaczać szczęścia jednostki. To też w procesie ewolucyjnym jest oczywiste. Krowy odniosły sukces ewolucyjny jako gatunek (zdobywają pożywienie bez wysiłku, jest ich bardzo dużo - przypominam, że mimo wszystko jesteśmy częścią natury), jednak poszczególne krowy nie są chyba najszczęśliwsze i najzdrowsze.
Tak jak pisałem już wielokrotnie. Zdecydowała ilość jedzenia.
Każdy człowiek w coś wierzy, na podstawie danych, jakie udało mu przeanalizować. Kto był bliżej prawdy, być może zobaczymy za kilkadziesiąt lat.
Głupiś bratku, ot co.


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 14-01-2016, 17:50
Nawet dzieci wiedzą, co można, a nawet należy jeść na surowo.

(https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTXx1SCq9cmU1-zckyTaIxcqnB5W3hYR3458dxijvDNkiG3tizT2w)


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Gobel23 14-01-2016, 19:44
Sukces gatunku nie musi oznaczać szczęścia jednostki. To też w procesie ewolucyjnym jest oczywiste. Krowy odniosły sukces ewolucyjny jako gatunek (zdobywają pożywienie bez wysiłku, jest ich bardzo dużo - przypominam, że mimo wszystko jesteśmy częścią natury), jednak poszczególne krowy nie są chyba najszczęśliwsze i najzdrowsze.
Tak jak pisałem już wielokrotnie. Zdecydowała ilość jedzenia.
Każdy człowiek w coś wierzy, na podstawie danych, jakie udało mu przeanalizować. Kto był bliżej prawdy, być może zobaczymy za kilkadziesiąt lat.
Głupiś bratku, ot co.

Rozumiem, że argument o dostępności jedzenia (większa dostępność dzięki obróbce termicznej) jest głupi według Mistrza.
Czy może, że każdy człowiek w coś wierzy?
Krowy są tylko uproszczonym przykładem. Mądry zrozumie, a głupiemu nie warto tłumaczyć.


Biorą
Idzie bowiem o to, żeby biorąc się do wymiany argumentów, mieć te argumenty, chociaż jeden, a nie tylko serię głupich, niepowiązanych ze sobą pytań.

Na takie liczyłem, zadając pytania. Niestety się nie doczekałem.


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 14-01-2016, 20:40
Cytat
Krowy są tylko uproszczonym przykładem. Mądry zrozumie, a głupiemu nie warto tłumaczyć.
Widać muszę być głupi, bo nijak nie rozumiem przykładu z krowami. Jeśli Pan stawia je za wzór, to pogratulować...


Tytuł: Odp: Jak zostać kapuścianym głąbem
Wiadomość wysłana przez: Gobel23 14-01-2016, 22:58
Wręcz przeciwnie. Nie stawiam. Kolejny zupełnie nieuzasadniony wniosek.
Mistrz prowokuje. Rozumiem. Taki styl. Nie przeszkadza mi.

To nie ja zacząłem uzasadniać korzyść jedzenia przetworzonych termicznie pokarmów sukcesem ewolucyjnym. Ja tylko twierdzę, i tego jak na razie nikt sensownie nie podważył, że sukces w postaci rozrostu populacji nie musi się wiązać z jakością jedzenia. Wystarczy, że jakość jedzenia przekroczy wymagane minimum, ale będzie go pod dostatkiem i populacja będzie rosnąć. U ludzi wraz z poszerzaniem się koszyka produktów zdatnych do spożycia w każdych warunkach i o każdej porze roku, rosły populacje (naturalna regulacja powinna przynieść wzrost konkurencji, przy zmniejszeniu ilości dostępnych pokarmów). Ludzie zasiedlali kolejne tereny i doskonalili sposoby pozyskiwania pokarmów, aż do momentu, gdy te metody przyniosły wydajność, która pozwoliła na bardzo szybki przyrost populacji w krótkim czasie, czego efekty widzimy dzisiaj (ludzie, królowie planety - karmieni przez innych ludzi paszą - a jednak się mnożą i ewolucyjnie, jak niektórzy twierdzą, odnoszą sukces).