Niemedyczne forum zdrowia

BLOK PORAD, POMOCY I WYMIANY DOŚWIADCZEŃ => Wziąłem zdrowie w swoje ręce => Wątek zaczęty przez: Beast 10-12-2017, 23:44



Tytuł: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Beast 10-12-2017, 23:44
Od dwóch dni nie mogę prawidłowo oddychać, wykonuję głębokie wdechy i mimo tego czuję, że mój organizm jest niedotleniony, mam wrażenie, jakbym za chwilę miała się udusić. Do tego dochodzą zawroty głowy, nieraz mroczki przed oczami, drętwienie i uczucie ciężkości nóg. Tydzień wcześniej przeżyłam ostrą kłótnię, po której wystąpiły duszności, piski w uszach i kłucie w klatce piersiowej.
Dzisiaj prawie zemdlałam w autobusie, więc poszłam do lekarza. Wyniki badań w normie, astma wykluczona.  Stwierdził nerwicę i przepisał mi Atarax oraz wizytę u psychologa. Przez cały dzień wahałam się czy truć swój organizm czy nie. Wieczorem tak już mi było duszno, że wzięłam jedną tabletkę, ale nie odczułam poprawy.
Rok wcześniej bardzo mało sypiałam, bo intensywnie się uczyłam. Któregoś dnia dostałam właśnie takich objawów - duszności, piski i szumy uszne, zawroty głowy, mdłości, a w dodatku zupełna utrata równowagi (nie mogłam nawet wstać z łóżka) i ból brzucha. Wszystko minęło po tygodniu leżenia. Nie poszłam wtedy do lekarza.
W tym roku znowu uczę się intensywnie, ale lepiej się wysypiam. Trudno mi uwierzyć w to, że przyczyną mogą być nerwy i stres. Paradoksalnie denerwuję się na myśl, że nie jestem w stanie wyjść z domu i iść na uczelnię - to błędne koło. Piję MO i unikam glutenu, mam jednak sobie do zarzucenia brak DP. Jeżeli ktoś ma jakiś pomysł, co możnaby doraźnie zastosować (naprawdę, nie mogę siedzieć w domu w nieskończoność), byłabym wdzięczna.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Tachikoma 11-12-2017, 08:10
W nocy budzą cię duszności?


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Beast 11-12-2017, 10:58
Nie, mogę normalnie spać.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Shadow 11-12-2017, 12:12
A jak z sercem? Pracuje w porządku, nie czujesz jego pracy, nie ma żadnych zachwiań w regularnym jego cyklu?


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Beast 11-12-2017, 13:57
Miałam robione EKG, badania płuc i mierzone ciśnienie - wszystko wzorcowe.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Luciano 11-12-2017, 14:23
No wygląda to na typową nerwicę oraz ewentualnie inne zaburzenia psychiczne, dla których nie ma sensu szukać nazw, bo przyczyna jest i tak jedna. Dobra wiadomość jest taka, że da się z tego wyjść, zaś złą jest to, że trochę to zapewne potrwa. Wprowadź dietę prozdrowotną, ja różnicę odczułem od razu. Dodatkowo możesz wspomagać się dziurawcem w postaci suplementu diety Deprim Forte. Kolejna sprawa to zakraplanie nosa, które może okazać się niezbędne. Jeśli pijesz kawę to możesz spróbować ją odstawić. Miksturę odstawiaj jeśli objawy się nasilą i staną się nieznośne. Właściwie dla nerwicowców picie MO to nie lada wyzwanie, bo co chwilę trzeba przerywać i ogólnie jechać na małych dawkach, przez co proces zdrowienia się wydłuża, ale czas i tak płynie, więc należy się jedynie uzbroić w cierpliwość.

Jeszcze na koniec mała rada. Nie próbuj tych myśli racjonalizować, jakoś sobie to wszystko tłumaczyć, bo stan, w którym się znajdujesz jest patologiczny, tymczasowy i po jakimś czasie, w miarę jak organizm będzie coraz bliżej stanu zwanego homeostazą, to wszystko wróci do normy.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Beast 14-12-2017, 14:46
Zrobiłam na wszelki wypadek morfologię z polecenia dwóch lekarzy i okazało się, że mam ciężki niedobór witaminy D, za niski cholesterol HDL oraz parę innych nieprawidłowości. Jutro idę do lekarza z wynikami, ale chciałabym wiedzieć, co mogłabym brać naturalnego (poza odpowiednim jedzeniem ;)), żeby wrócić do żywych. DP rozpoczęłam.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 14-12-2017, 15:13
Zamiast witaminy D można wypić energy drink. Na jedno wyjdzie.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Luciano 14-12-2017, 19:32
Cytat
Jutro idę do lekarza z wynikami, ale chciałabym wiedzieć, co mogłabym brać naturalnego (poza odpowiednim jedzeniem msn-wink), żeby wrócić do żywych.

Co lekarz wie na temat zdrowia? Sama odpowiedziałaś na to pytanie- nic. Bo żeby wiedział, co jest dobre dla zdrowia to byś już raczej jego zapytała, a nie tu na forum. Gdyby lekarze potrafili wyleczyć to w ogóle nie byłoby tu żadnego ruchu. Ergo: nie da się wrócić do zdrowia ciągając się po lekarzach.

Poczytaj co sądzimy tutaj na temat tego całego zamieszania z tą witaminą D.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Beast 22-12-2017, 02:24
Okazało się, że brakowało mi też potasu. Lekarz przepisał mi tabletki i po kilku dniach wszystko przeszło, czuję się normalnie. Byłam u psychiatry i stwierdził, że nic mi nie jest, tylko miałam objawy niedoboru. Mam znajomą, która dusiła się tak samo i również brakowało jej potasu, więc dostała kroplówkę i jej przeszło.
Przeczytałam artykuł na temat witaminy D (jak i mnóstwo innych) i rozumiem, że nie mam się czym martwić z tej strony, ale chyba lepiej było wziąć kilka kapsułek i stanąć na nogi niż nie móc funkcjonować i szukać lekarstwa albo drogiego terapeuty na nie istniejącą nerwicę. Myślę, że w tym przypadku korzyści wynikające z doraźnej pomocy lekarskiej przewyższały szkody, jakie wywołałby stres związany z wydumaną chorobą. Nie twierdzę, że problem nie wróci.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: scorupion 22-12-2017, 11:33
Za nerwicę i nawet stany depresyjne często odpowiada niedobór elektrolitów. Dlaczego ich jest za mało to już inna para kaloszy.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Piotr 22-12-2017, 13:54
Okazało się, że brakowało mi też potasu. Lekarz przepisał mi tabletki i po kilku dniach wszystko przeszło, czuję się normalnie.
To teraz myśl intensywnie, dlaczego miałaś niedobory i co musisz zmienić w swoim życiu jeśli chcesz być zdrowa.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Beast 12-02-2018, 17:33
Jestem na drugim etapie DP już od miesiąca i niestety czuję się coraz gorzej. Cokolwiek bym nie zjadła, dostaję mdłości, bólu brzucha, ciągle mi się odbija i o dziwo właśnie wtedy najczęściej wracają duszności. Jem więc coraz mniej, ale i to nie pomaga, bo nawet po zwykłej herbacie nasilają się objawy. Ciągle też robię się blada, sinieją mi usta. Najgorzej czuję się po spożyciu mięsa albo tłustego posiłku. To by sugerowało refluks, ale objawy są nietypowe. Raz faktycznie po mięsnym posiłku  wymiotowałam całą noc. Wróciłam do MO z oliwą z oliwek. Duszności wracają też po wysiłku fizycznym. Po treningu sportowym nie mam siły przez kilka dni, a muszę trenować, bo w przeciwnym wypadku nie zaliczę wfu. Myślałam o przejściu na żywienie węglowodanowe, żeby zminimalizować objawy, ale nie wiem, jak to się odbije na organizmie.
Czasami pojawia się też uczucie "kluchy w gardle". Miewałam je w przeszłości po pikantnych potrawach albo sokach.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Shadow 12-02-2018, 18:21
Jeśli masz takie ostre objawy po jedzeniu danych produktów, to może spróbuj diety monotematycznej.
http://portal.bioslone.pl/przyczyna-chorob/dietamonotematyczna
Dodatkowo może spróbuj odstawić na chwilę MO i zobacz, czy objawy przejdą, jeśli tak, wróć do MO z mniejszą dawką. Przy takich objawach załatwiłbym sobie zwolnienie z WF-u. Forsowanie się dla wyników nie jest teraz dla Ciebie wskazane, szczególnie, że masz duszności.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: scorupion 12-02-2018, 19:13
Przebieg i zestaw objawów jak najbardziej upoważnia do zainteresowania się boreliozą. Ten objaw na przykład jest typowy dla odkleszczowej koinfekcji - anaplazmozy:
Cytat
Od dwóch dni nie mogę prawidłowo oddychać, wykonuję głębokie wdechy i mimo tego czuję, że mój organizm jest niedotleniony, mam wrażenie, jakbym za chwilę miała się udusić.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Beast 12-02-2018, 19:33
Nigdy w życiu nie ukąsił mnie kleszcz.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: scorupion 12-02-2018, 19:42
Aha, no to jesteś już druga obok Kfiatki, której w życiu nie ukąsił żaden kleszcz. Z czystym sumieniem możesz zapomnieć o poradzie hehehe.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Beast 12-02-2018, 19:50
Wiem, że boreliozę mogą roznosić też komary, ale takie same objawy mogą dawać inne choroby. Morfologia, którą robiłam w grudniu wykazała u mnie rozszalały układ immunologiczny. Gdyby nie prawidłowa hemoglobina, miałabym wyniki jak przy białaczce. Nie wiem już co mi jest...


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: scorupion 12-02-2018, 20:02
Z boreliozą można się urodzić, są przypadki, że troje dzieci i matka chorują. To akurat trudny do wykumania fakt, ale żeby mieć pewność, że nigdy w życiu nie ukąsił nas kleszcz, że kontrolujemy wszystko przez cały czas, również nimfy, trzeba naprawdę mieć ograniczone myślenie.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Shadow 12-02-2018, 23:30
Borelioza tu, borelioza tam... Generalnie każdy nowy, który opisze swoje objawy ma boreliozę.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: scorupion 13-02-2018, 00:25
Dobry przykład niemądrego postu. Poszczególne choroby mają swoje typowe objawy. Inne są przy grzybicy, inne przy Hashimoto, jeszcze inne przy guzie trzustki itp., itd., dzięki temu je rozróżniamy. Borelioza ma swoje objawy bardzo charakterystyczne oraz dość typowy przebieg w czasie. Ktoś kto je dobrze zna może w razie ich wystąpienia podejrzewać chorobę, co nie jest przecież jednoznaczne z pewnością.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Beast 15-02-2018, 00:55
Borelioza przede wszystkim objawia się bólami stawów, a nie dusznościami. Powinno to być dla Ciebie oczywiste.
Dopiero dzisiaj dowiedziałam się, że refluksowi często towarzyszą właśnie duszności. To by się w sumie zgadzało - cała choroba zaczęła się u mnie po posiłku. Najpierw miałam mdłości i ból brzucha, dopiero potem całą resztę. Ale równie dobrze może to być dalszy niedobór elektrolitów, trudno powiedzieć. Zrobię ponowne badania, porównam wyniki. MO odstawiłam, na razie bez spektakularnych efektów.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: scorupion 15-02-2018, 09:26
Ty nie powinnaś się interesować boreliozą, bo przecież nigdy nie ukąsił cię żaden kleszcz. Kieruj się poradami profilaktyków, badaniami  i co ci tam do głowy przyjdzie. Dalej możesz nie czytać co napiszę, muszę coś edukacyjnie sprostować.

Cytat
Borelioza przede wszystkim objawia się bólami stawów, a nie dusznościami. Powinno to być dla Ciebie oczywiste.
Dla mnie jest oczywiste, że takie wyobrażenie panuje w powszechnej, mglistej opinii. Natomiast w rzeczywistości bóle stawów przez długi czas mogą być incydentalne, nie do skojarzenia. Wiodące objawy są wtedy zupełnie inne.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Beast 19-02-2018, 11:36
Lekarz stwierdził u mnie refluks i przepisał IPP. Mam jednak opór przed szprycowaniem się. DP mi jak na razie nie pomogła, ale będę się jej nadal trzymać. Po odstawieniu MO jest trochę lepiej. Mogę jeść, chociaż niewiele i często pomijam kolację. Myślę, że może jem za tłusto i to tylko pogarsza sprawę. Poza tym nadal nie trzyma mi się to wszystko kupy, bo wszystko łączy się z tymi dusznościami, zawrotami głowy, zimnymi kończynami, wyczerpaniem, obniżoną temperaturą... Często czuję, jakbym miała infekcję, chociaż nie mam nawet kataru. Mam wtedy wrażenie, jakby moje ciało było zmęczone, nie umiem tego nawet określić. Dostałam też skierowanie do kardiologa, bo za wolno mi bije serce. Nerwicy raczej nie mam, psychiatra odesłał mnie z powrotem do internisty.
Oczywiście rozważę w przyszłości test na boreliozę, ale na razie nie chcę popadać w panikę. Sama jestem sobie winna, bo przez wiele miesięcy jadałam codziennie na mieście. Moje zajęcia na studiach trwają codziennie od 9 do 20, z godziną przerwą. W pełni zasłużyłam na swoją chorobę. Teraz przygotowuję już posiłki samemu. Chciałabym wiedzieć, co mogę jeść, a czego nie, żeby pozbyć się refluksu. Czy mam całkowicie zrezygnować ze smażonych produktów?


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 19-02-2018, 12:25
Cytat
Moje zajęcia na studiach trwają codziennie od 9 do 20, z godziną przerwą.
A cóż to za studia, że trwają tak długo?


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Kalina 19-02-2018, 12:46
Znam osoby, które pozbyły się refluksu stosując dietę bez glutenu.

Tak na marginesie to jesteś kobietą czy mężczyzną?


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Beast 19-02-2018, 17:14
Cytat
Moje zajęcia na studiach trwają codziennie od 9 do 20, z godziną przerwą.
A cóż to za studia, że trwają tak długo?
Artystyczne
Znam osoby, które pozbyły się refluksu stosując dietę bez glutenu.

Tak na marginesie to jesteś kobietą czy mężczyzną?
Nie jem glutenu od kilku lat, czasami oczywiście z mniejszymi lub większymi grzeszkami, ale od pół roku ściśle. Jakoś wcale mi to nie pomogło.
Płeć jest w profilu użytkownika.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Tachikoma 19-02-2018, 20:07
Jesteś na malarstwie?


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Beast 19-02-2018, 20:33
Precyzując, tak.
Może dodam jeszcze, że dzisiaj wyjątkowo lepiej oddychałam. Lekarze wmawiali mi, że kręci mi się w głowie i spada temperatura od hiperwentylacji. Tymczasem mimo unormowanego oddechu, cały dzień miałam dziwne wrażenie "odrealnienia", nadal mi się kręciło w głowie, a stopy i ręce mam zimne.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Tachikoma 19-02-2018, 20:40
Pomyślałam o tym. Jakich farb używasz i rozpuszczalników? Może od tego te duszności.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Beast 19-02-2018, 21:21
To na pewno nie od tego, bo tak jak napisałam w pierwszym poście, wszystko zaczęło się rok temu od trwającego tydzień zasłabnięcia, w którym wszystkie objawy skumulowały się maksymalnie. Tak jak znikąd się pojawiły, tak też zupełnie zniknęły na rok. Wtedy jeszcze nawet nie malowałam. Objawy miałam też podczas ferii. Robiłam również badania spirometryczne oraz morfologię u lekarza medycyny pracy. Wiem, że są one niewiele warte, ale raczej ewentualna alergia zostałaby wykryta... Używam farb olejnych i olejku terpentynowego, czasami terpentyny bezzapachowej.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Poziomek 19-02-2018, 23:02
Tydzień wcześniej przeżyłam ostrą kłótnię, po której wystąpiły duszności, piski w uszach i kłucie w klatce piersiowej.
Tutaj bym szukał przyczyny i myślę, że bioenergoterapia sprawdza się tu najlepiej.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Dużagosia 20-02-2018, 11:53
Cytat
Lekarz stwierdził u mnie refluks i przepisał IPP
Przede wszystkim ustal ilość kwasy w żołądku, czy refluks wynika z jego braku czy nadmiaru. Ipp to świńskie tabletki, które nic nie leczą a tylko maskują przyczynę choroby. Zrób test na Hp. Jeżeli masz zbyt mało kwasu, to DP będzie powodowała zgagę, aby strawić białko potrzebna jest odpowiednia ilość kwasu, jeśli jest go mało to w żołądku proces trawienia trwa długo i treść zarzucana jest do przełyku. Kiedyś myślałam, że refluks związany jest z wiekiem i rozluznieniem zwieracza przełyku. Ale przecież Ty masz 19 lat. Co za ignorancja ze strony konowałów.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Beast 09-03-2018, 00:28
Zamiast łykać IPP, zaczęłam pić 2-3 razy dziennie siemię lniane. Refluks nie ustąpił, ale przynajmniej nie mam już takich mdłości i bólu brzucha po każdym posiłku. Duszności znacznie się zmniejszyły, ale mam ciągle zawroty głowy. Poprzedza je parominutowy pisk w uszach i "wędrujący" ból czy może raczej ciśnienie w głowie. Często wtedy ciało robi się strasznie ciężkie i tracę równowagę.
Internista jeszcze raz obejrzał morfologię i jest pewien, że mam infekcję pasożytniczą lub ostrą alergię pokarmową. W sumie to wszystko składa się w logiczną całość. Poprzedni lekarz w grudniu stwierdził, że poza hemoglobiną mam wynik jak przy białaczce. Pierwsze wytłumaczenie, jakie mu przyszło do głowy, to bardzo niski poziom witaminy D, ale rzecz jasna suplementacja na nic się nie zdała.
Półtora roku temu, kiedy miałam ów tygodniowy atak objawów, wcześniej przez dobre 2 miesiące sypiałam po 2-4 godziny, ponieważ dużo się uczyłam. Byłam tak wycieńczona, że najwyraźniej zaburzyłam równowagę organizmu i być może jakieś pasożyty zaczęły "przejmować kontrolę". Chociaż przez ponad rok od tamtej sytuacji nie miałam już żadnych objawów, infekcja mogła się rozwijać. W tym roku byłam zabiegana, zaczęłam semestr od dwóch kierunków, pewnie znowu byłam przez to osłabiona, mniej i mniej sypiałam, więc wszystko wróciło, tylko już przewlekle. A co do nerwów, to moja mama stwierdziła, że wyglądam, jakbym była bardzo chora (miałam między innymi straszne sińce pod oczami) dzień przed kłótnią. Myślę zatem, że stres był już tylko wisienką na torcie.
Od kilku lat wypróżniam się 2, nawet do 5 razy dziennie. Zazwyczaj gołym okiem widać jedzenie, tak jakby nic się nie trawiło, stolec jest rzadki. Myślałam głupio, że mam taką szybką przemianę materii. Regularnie też znajduję w kale białe kulki. Śmiałam się zawsze, że mam robaki.
Jeszcze w październiku miałam duszności w czasie snu, o czym dowiedziałam się od współlokatorki, która w takiej sytuacji wahała się czy mnie nie wybudzić.
Kazano mi zrobić badania kału i powtórzyć morfologię, ale mam pewne wątpliwości. O ile się orientuję, te badania są bardzo mało skuteczne, trudno jest trafić akurat na cykl lęgowy. Musiałabym je powtarzać kilkukrotnie, a i tak nie mam żadnej gwarancji, że wynik będzie poprawny. Poza tym nie wiem czy warto się leczyć farmakologicznie, czy może dać organizmowi czas na samodzielne uporanie się z problemem, przecież to wszystko wina osłabienia.  Takowe pasożyty i tak wcześniej czy później by wróciły, wszystko zaczęłoby się od nowa. Z drugiej strony, obawiam się, że więcej szkód od samych leków, może narobić tak długo trwające zakażenie.
Na razie i tak co najmniej przez tydzień nie wykonam badań, bo dostałam pierwszej infekcji grypopodobnej od bodajże roku... Co oczywiście mnie cieszy, może wreszcie coś ruszyło, szczególnie z uszami, bo czuję, jakby były podrażnione, często się zatykają. Nie mam nawet kataru, tylko bóle mięśni, stawów oraz stan podgorączkowy, ale to już jakiś postęp. Piję nadal MO z oliwą z oliwek.
Czym mogę się jeszcze "pochwalić", to picie alkoholu przez 7 dób w wakacje, prawie bez snu, po którym biegunki stały się jeszcze częstsze. Naprawdę wstyd mi, że doprowadziłam siebie do takiego stanu, każdy by się chyba pochorował... Nie znam nikogo, kto by spał tak mało. W zasadzie całą klasę maturalną spałam po 2-4 godziny, nawet po tym, jak zmogło mnie na tydzień i organizm dosłownie uniemożliwił wstanie z łóżka. Nie chcę zaburzać obrazu tego, że to wszystko wzięło się znikąd, bo może tak początkowo to opisałam. Nie szanowałam do tej pory zupełnie swojego zdrowia, wydawało mi się, że jak jestem młoda, to mam siłę na wszystko, mogę robić 5 rzeczy naraz.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Janek 09-03-2018, 09:35
Widać, że zaczynasz brać zdrowie we własne ręce :) . Jesteś świadoma swoich problemów i przyczyn które mogły je wywołać. Zapoznałaś się z oferowaną przez Biosłone wiedzą i zaczynasz ją rozumieć. To jest fundament, na którym można zacząć budować :) . Uzbrój się tylko w cierpliwość i wytrwałość.

Moim zdaniem powinnaś baczną uwagę zwrócić na dietę.
Od kilku lat wypróżniam się 2, nawet do 5 razy dziennie. Zazwyczaj gołym okiem widać jedzenie, tak jakby nic się nie trawiło, stolec jest rzadki. Myślałam głupio, że mam taką szybką przemianę materii.
Pisałaś, że jesteś na II etapie DP. Rozważ powrót do pierwszego lub to o czym pisał wcześniej Shadow.
Jeśli masz takie ostre objawy po jedzeniu danych produktów, to może spróbuj diety monotematycznej.
http://portal.bioslone.pl/przyczyna-chorob/dietamonotematyczna


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Beast 09-04-2018, 17:26
Zapisałam się do psychologa, żeby leczyć się z ewentualnej nerwicy. Tymczasem już na pierwszej konsultacji wyraził co do niej wątpliwości i zalecił mi badanie na boreliozę... Już się zupełnie gubię. Zrobię za kilka tygodni Westernblot. Wydaje mi się jednak, że przyczyną choroby może być stres. Czy ktoś z użytkowników forum miał tak ostrą nerwicę? Dodam, że nie mam żadnych lęków, większych stresów chyba też nie. Może jest to jakieś podświadome napięcie? Od dłuższego czasu zupełnie się nie wysypiam, jestem permanentnie wyczerpana. Poza tym mam regularne nawroty przeziębienia, a stan ogólny raczej się nie poprawia. Myślałam, że może się przepracowuję, ale najgorszej czuję się właśnie w czasie wolnym, nauka odwraca moją uwagę od problemu. Biegunki występują o dziwo częściej, kiedy odpoczywam.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Udana 10-04-2018, 10:19
Beast, nerwicę rozpoznają najczęściej jako chorobę wytrych wszystkim kogo nie potrafią zdiagnozować. Ale widać trafiłaś na mądrego psychologa, więc się Go trzymaj. :)

A jeszcze dopiszę... Scorupion radzi Ci diagnostykę boreliozy, Poziomek radzi Ci bioenergoterapię, bo takie mają doświadczenia i wiedzą, że to może pomóc. Ale Ty ciągle po swojemu i kolejnej rady oczekujesz.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Janek 13-04-2018, 11:07
O stresie trafnie pisze Mistrz w tym artykule:
http://portal.bioslone.pl/przyczyna-chorob/stres

Na samopoczucie psychiczne może mieć wpływ grzybica jamy nosowej.
http://portal.bioslone.pl/przyczyna-chorob/grzybica-jamy-nosowej
Mogę ja to potwierdzić, jak i wątki na tym forum.

Może tak być, że masz gorsze samopoczucie podczas odpoczynku. Organizm wybiera sobie takie momenty na porządki. Często tak miewam, że najgorzej podczas tygodnia czuję się w niedzielę, kiedy nie pracuję.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: scorupion 13-04-2018, 11:58
Cytat
Może tak być, że masz gorsze samopoczucie podczas odpoczynku. Organizm wybiera sobie takie momenty na porządki. Często tak miewam, że najgorzej podczas tygodnia czuję się w niedzielę, kiedy nie pracuję.
Na jakie porządki. U Beast jest symultaniczna patologia.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: scorupion 05-07-2018, 09:15
Cisza nastała jak makiem zasiał. Ciekawe dlaczego.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: scorupion 25-08-2018, 21:25
Już się zupełnie gubię. Zrobię za kilka tygodni Westernblot.
Jak Gloria myślisz, zrobiła ten test? A jeśli zrobiła to czy wynik może być przyczyną ciszy?


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Gloria 25-08-2018, 23:08
Tak. Tak.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: scorupion 26-08-2018, 08:42
Może, tylko domysły, bo wątek jak wiele innych na forum urywa się nagle. Nie pozwala tym samym wyciągnąć wniosków i robi w balona biorących w nim udział.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Elizka 28-08-2018, 10:40
No szkoda, pełno jest takich urwanych wątków. Chyba, tylko ja się tak produkuje w moim wątku, ale jest to dla mnie swego rodzaju notatnik co się działo i kiedy i jak będę czegoś potrzebowała to zerknę i już wszystko wiem co brałam i kiedy, co się działo. Nie chce mi się tego spisywać nigdzie indziej a może się kiedyś komuś przyda.


Tytuł: Odp: Duszności, nerwica
Wiadomość wysłana przez: Beast 13-08-2019, 11:12
Przepraszam za niedomówienie. Porzuciłam ten temat i długo nie miałam motywacji, aby coś napisać, bo był to dla mnie tak jakby zamknięty rozdział w życiu. To, co oznajmię będzie jednak bardzo pozytywne.
Nie, nie mam żadnej boreliozy, za to wyleczyłam się z nerwicy w około 10 miesięcy - bez leków, z pomocą psychologa i ludzi, którzy sami przez to przeszli.
Wszystkie objawy zniknęły. To doświadczenie uświadomiło mi jak wielki wpływ ma stres na nasze zdrowie - w końcu byłam tak zestresowana, że nawet wyniki krwi były złe i wskazywały jakąś chorobę. Radzę wielu ludziom, którzy zmagają się z jakimiś objawami długi czas zastanowić się czy nie żyją we wzmożonym napięciu, zanim zaczną się martwić czy nie są na coś chorzy. Nerwica bowiem na tym właśnie polega - człowiek sam się nakręca i wyszukuje mnóstwo chorób, staje się hipochondrykiem. Bardzo ciężko jest wytłumaczyć samemu sobie, że to tylko iluzja umysłu. Tutaj nie chodzi nawet o stały czynnik stresujący - wystarczy jedno zdarzenie, które uruchamia koło nerwicy, z którego ciężko jest wyjść.