Niemedyczne forum zdrowia
23-01-2019, 02:34 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 10
 1 
 : Dzisiaj o 00:12 
Zaczęty przez scorupion - Nowe: wysłane przez Poziomek
Przydałyby się  jakieś egzaminy dla osób chcących pisać książki.
Wysyp takich książek powoduje tylko to, że ludzie wracają do lekarzy.

 2 
 : Wczoraj o 23:17 
Zaczęty przez scorupion - Nowe: wysłane przez Skorupion
Pani Anita w rozdziale o saunie pisze głównie o gorączce. Nie wiem dlaczego i jaki to może mieć związek.
Co ja wiem. Podczas leczenia boreliozy, szczególnie tej o ciężkim przebiegu, wydziela się ogromna ilość toksyn powodując koszmarne bóle. Trzeba robić wszystko co możliwe, żeby toksyny usuwać. Mokra sauna jest jednym ze sposobów, natomiast boreliozy nie leczy. Sauna infrared działa objawowo na mięśnie, łagodzi bóle stawów, oczywiście krętków też nie zabija. I w takim sensie można je używać. O ile na ma kłopotów z sercem.

Książka jest napisana w sposób, którego bardzo nie lubię. Przedstawię na przykładzie:
Pięć rozwiązań na pięć problemów boreliozy.
1. Wszystkie głęboko ukryte obszary infekcji są dostępne dla terapii falowej.
2. Zabija ona wszystkie formy krętka.
3. Nie uruchamia reakcji obronnej patogenów.
4. Jest bezpieczna w porównaniu z innymi terapiami.
5. Można ją stosować przez kilka miesięcy, a nawet lat.
Warunkiem uzyskania pozytywnych rezultatów leczenia jest regulacja przepływu energii w całym organizmie. Ustabilizowanie krążących impulsów między meridianami, otwarcie wszystkich 7 głównych czakr. Kluczowe jest zastosowanie terapii w splocie słonecznym.

Taaa, ble bleble, poproszę sześc stówek i zapraszamy za dwa tygodnie.

 3 
 : Wczoraj o 22:53 
Zaczęty przez Edit.mazur - Nowe: wysłane przez Lukre
Dlaczego tak uważasz? Sucha osiąga wartość prawie 110 stopni C, a w tej temperaturze wiele bakterii ginie. Dlatego najlepszy wydaje się seans w infrared, poprawiony w suchej saunie.

 4 
 : Wczoraj o 22:28 
Zaczęty przez Edit.mazur - Nowe: wysłane przez Asia61
Nie byłaby lepsza.

 5 
 : Wczoraj o 21:56 
Zaczęty przez scorupion - Nowe: wysłane przez Lukre
Oczywiście, że prośba. Podzielisz się?

 6 
 : Wczoraj o 16:00 
Zaczęty przez scorupion - Nowe: wysłane przez Skorupion
Co ty Lukre, prośba, groźba czy może egzamin?
Niestety, w książce pani Anity nie znalazłem nic istotnego czego bym nie wiedział.

 7 
 : Wczoraj o 15:57 
Zaczęty przez Mbogdan - Nowe: wysłane przez Skorupion
Stopy, stawy skokowe, podudzia, piszczele i okolice to ulubione miejsce, które atakuje bartonella. U Mbogdana jeszcze teraz celowany antybiotyk sporo by pomógł. Na otępienie też, bo i w mózgu bartonella miesza.   

 8 
 : 21-01-2019, 18:16 
Zaczęty przez scorupion - Nowe: wysłane przez Lukre
Skorupion napisz mi co pani Anita Szczepaniak pisze o saunach i jaka jest Twoja wiedza z tego zakresu.

 9 
 : 21-01-2019, 18:09 
Zaczęty przez Edit.mazur - Nowe: wysłane przez Lukre
Kilka tygodni temu dopadł mnie najgorszy katar jaki miałam. Kilka kropel olejków sprawiło, iż katar troszkę zgęstniał, a skutkiem ubocznym był za to większy ból głowy. Jednak dało się już funkcjonować. Miałam też okazję, wiec skusiłam się na skorzystanie z sauny infrared. Po seansie samopoczucie poprawiło się, katar niemalże całkowicie ustąpił. Tydzień później powtórzyłam seans, po którym samopoczucie było jeszcze lepsze niż po 1 seansie. Katar całkiem zniknął. W kolejnym tygodniu już raczej bez większych zmian samopoczucia. Choć któregoś dnia z rana po przebudzeniu strasznie kręciło mi się w głowie. Dobrym skutkem jest też widoczna poprawa skóry, co prawda krostki nie zniknęły, ale jest ona taka bardziej elastyczna, nie wysuszona tak mocno jak zwykle, ewidentnie ładniejsza. W sumie jestem po 4 seansach co tygodniowych. Zastanawiam się nad kontynuacją. Zna ktoś efekty długotrwałego korzystania z tej sauny? Może jednak lepsza byłaby sprawdzona sauna sucha?

 10 
 : 21-01-2019, 12:43 
Zaczęty przez scorupion - Nowe: wysłane przez Asia61
Ja u siebie również widzę starą, zaleczoną neuroboreliozę. Nie będę tego sprawdzać. Bo i po co? Jest teraz nieźle, dawne objawy odeszły w niepamięć, staram się dbac o siebie,  o odporność.
A jeżeli chodzi o to, czy się oczyściłam, to przecież wiesz Skorupionku, że oczyszczać należy się permanentnie. Ze względu na masę toksyn środowiskowych i ciężkie życie. Nie mam obecnie silnych herksów. No chyba, że mi się zachce pobudzać układ immunologiczny do wytężonej pracy. Czasem jak nudą wieje, (czyli objawów oczyszczania nie czuję), to sobie coś tam piję, czy jem pobudzającego. I wystarczy spora surówka, ocet jabłkowy w małych ilościach, masaż, żeby znowu ruszyło. Jak przeżywam silne emocje, to na drugi dzień również toksynki uwalniane są do krwi i węzły czuję. Moje jelitko jest nie do końca szczelne, bo pozwalam sobie na kawę, która ewidentnie mi szkodzi. Stąd to przedłużające się oczyszczanie. smile

Generalnie borelioza tłumaczyłaby tzw. "delikatność" mojego organizmu.

Strony: [1] 2 3 ... 10
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!