Niemedyczne forum zdrowia
24-10-2020, 21:36 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czwarty tom "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Smarowanie się jodyną  (Przeczytany 88729 razy)
Maluch1
« : 15-08-2007, 06:33 »

Mistrzu,
Pozwalam sobie wrócić do tego tematu z powodu braku odpowiedzi.
Spotkałam sie z ciekawym sposobem uzupełniania jodu w organizmie poprzez malowanie kawałka skóry np na udzie jodyną. Obrazek po kilku godzinach znika co ma być dowodem na wchłoniecie jodu przez organizm.
Czym większy niedobór tym obrazek szybciej znika.
Z ciekawości wypróbowałam ten sposób malując wieczorem na udzie koniczynę. Rano nie było po niej śladu.
Dla porównania tej samej wielkości koniczynę pomalowałam 10 letniemu sąsiadowi . Następnego dnia rano miał obrazek o tym samym kolorze.
Co Mistrz o tym myśli?
« Ostatnia zmiana: 14-01-2016, 12:31 wysłane przez Gloria » Zapisane
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 748

« Odpowiedz #1 : 17-08-2007, 08:33 »

Namalowałam wczoraj na przedramieniu i na udzie. Na przedramieniu dzisiaj nie ma śladu, a na udzie jest lekka plamka.
« Ostatnia zmiana: 14-01-2016, 12:31 wysłane przez Gloria » Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Doris
« Odpowiedz #2 : 20-08-2007, 12:16 »

Maluch a skąd masz informację na temat tej jodyny i jak ona dokładnie brzmi. Tzn jaką powierzchnie należy pomalować.
spróbowałam na mojej rodzince 3 dorosłych i 2 dzieci. Wszystkim prawie znikło. Ale nie wiem jak to interpretować. Może taka już uroda jodyny, że znika.
Może ktoś kto zażywa kelp by spróbował.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.610

WWW
« Odpowiedz #3 : 20-08-2007, 12:32 »

Tak. Temat jest bardzo interesujący. Warto by pogłębić wiedzę o informację, jak ma się wchłanianie jodyny w przypadkach stwierdzonego niedoboru hormonów T3 i/lub T4 w stosunku do przypadków, gdy owe hormony są w normie, albo powyżej.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 748

« Odpowiedz #4 : 20-08-2007, 14:39 »

Wczoraj wysmarowałam szyję w miejscu tarczycy jodyną tak ok. 10 cm średnicy i rano nie było śladu po jodynie
Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
hajdi
« Odpowiedz #5 : 23-09-2008, 09:33 »

Cytat od: "Doris"
Maluch a skąd masz informację na temat tej jodyny i jak ona dokładnie brzmi. Tzn jaką powierzchnie należy pomalować.

Ja wyczytałem to w książce Pana Sławomira Nowakowskiego "Uroda i zdrowie" Należy malować placek wielkości dłoni, każdego dnia w innym miejscu. Gdy przestanie się wchłaniać oznacza to, że tarczyca nie przyjmuje już jodu. Pan Nowakowski pisze o tym w kontekscie odchudzania.
 W ogóle książka jest ciekawa. Poglądy dosyć podobne do "Mistrzowskich" (oprócz nadżerek), pisana z humorem. No i nie zostawia suchej nitki na służbie zdrowia.
Tak sobie nawet niedawno myślałem, że gdyby się obaj panowie spotkali to mogłoby się z tego coś fajnego "zrodzić"  msn-wink
Zapisane
Franka
« Odpowiedz #6 : 23-09-2008, 09:50 »

Zważywszy na to, że "grzybki" ponoć nie lubią jodu - było by to dwa w jednym?
Zapisane
Zazula
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 22-08-2008
Skąd: Łódź
Wiadomości: 221

Myślę, więc jestem samotna...

« Odpowiedz #7 : 23-09-2008, 12:21 »

No! To jest pomysł! Dziś wypróbuję i dam znać z jakim efektem.  
Zapisane

uśmiech to połowa pocałunku smile
Lucy
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15-12-2006
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 299

« Odpowiedz #8 : 23-09-2008, 17:16 »

Hajdi,
książkę p. Nowakowskiego polecałam tu na forum. Istotnie, czyta się ją świetnie. We wstępie do czytelnika jest napisane:
Co robić żeby nie zachorować i jak uchronić się przed:
*niedouczonymi lekarzami,
*nietrafnymi diagnozami,
*szkodliwymi badaniami,
*zabójczymi operacjami itd
Istotnie ,jak bym czytała wypowiedzi Mistrza.

Swego czasu robiłam u siebie test z jodyną (posmarowałam udo).Jodyna nie została wchłonięta, widocznie organizm jej nie potrzebował.
Zapisane

Wyimaginowane dolegliwości są nieuleczalne.
Rysiek
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 31-05-2008
Skąd: Stąd
Wiadomości: 1.810

« Odpowiedz #9 : 24-09-2008, 07:37 »

Ja nasmarowałem sobie wieczorem udo jodyną i dziś rano pozostał w tym miescu tylko jakby cień. Przypadkowo ubrudziłem sobie trochę palec ręki tą jodyną i rano nadal jest ufarbowany tak jak wieczorem.
Zapisane

Zazula
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 22-08-2008
Skąd: Łódź
Wiadomości: 221

Myślę, więc jestem samotna...

« Odpowiedz #10 : 25-09-2008, 06:21 »

Wczoraj wieczorem posmarowałam udo jodyną i dzisiaj rano nie ma już śladu. Zamierzam robić to codziennie, ciekawe, czy za jakiś (jaki?) czas przestanie się wchłaniać. Wówczas napiszę. :mysli:
Zapisane

uśmiech to połowa pocałunku smile
Rysiek
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 31-05-2008
Skąd: Stąd
Wiadomości: 1.810

« Odpowiedz #11 : 26-09-2008, 07:14 »

Ja wczoraj nasmarowałem drugą nogę, tym razem na dużo większej powierzchni. Rano nie było już po tym śladu... Dziś spróbuję może na brzuchu.

Dodano
No to na brzuchu również brązowo-żółta plama w nocy zniknęła... Nic, smaruje się dalej msn-wink
Zapisane

Zazula
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 22-08-2008
Skąd: Łódź
Wiadomości: 221

Myślę, więc jestem samotna...

« Odpowiedz #12 : 20-11-2008, 14:23 »

Witajcie Kochani Eksperymentatorzy!
Czy ktoś z Was jeszcze do dziś wytrwał w smarowaniu się jodyną? Ja wytrwałam...
I od tygodnia już mi się nie wchłania  blink, tzn. zostaje na skórze żółty placek do rana a nawet dwie doby. Zrobiłam przerwę i znów posmarowałam i znów się nie wchłonęło.
Co Wy na to?  eek
Bardzo jestem ciekawa komentarzy i wniosków.
Moim zdaniem mój organizm mam dość jodu i tyle.
Od dziś zaprzestaję smarowanka.

Innych "dodatków" też mój organizm już nie chce, np. znudziła mi się herbatka ze skrzypu, którą od lat piłam zapamiętale i zawsze z wielkim apetytem. Herbatka z bratka też już jakoś mi nie wchodzi. Została jeszcze pokrzywa, o! ta mi smakuje bardzo!  biggrin
Na dodatkowe witaminki, które jeszcze do niedawna sobie aplikowałam (i mam ich spory zapas), też ostatnio nie mogę patrzeć... chyba się zestarzeją msn-wink
Zapisane

uśmiech to połowa pocałunku smile
Rysiek
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 31-05-2008
Skąd: Stąd
Wiadomości: 1.810

« Odpowiedz #13 : 20-11-2008, 14:48 »

Ja przestałem się smarować, bo..... mi się znudziło nie potrafię tak w kółko przyjmować jakichś preparatów, dlatego nigdy nie lubiłem brać żadnych leków. Ale może znów trochę się posmaruję przez jakiś czas...
Zapisane

hajdi
« Odpowiedz #14 : 20-11-2008, 14:54 »

Cytat
I od tygodnia już mi się nie wchłania  , tzn. zostaje na skórze żółty placek do rana a nawet dwie doby. Zrobiłam przerwę i znów posmarowałam i znów się nie wchłonęło.
Moim zdaniem mój organizm mam dość jodu i tyle.
Wniosek słuszny.
Zapisane
Zazula
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 22-08-2008
Skąd: Łódź
Wiadomości: 221

Myślę, więc jestem samotna...

« Odpowiedz #15 : 05-12-2008, 21:42 »

Ha, ha!
Spróbowałam ponownie, na brzuchu ładnie się wchłania - tłuszczyk lubi jodynę? msn-wink
Zapisane

uśmiech to połowa pocałunku smile
Boja
« Odpowiedz #16 : 05-12-2008, 21:50 »

Ja tak od tygodnia jodynuję, lubię experymenty. Z Hashimoto, więc jestem ciekawa czy przestanie się wchłaniać.
Zapisane
Marlenka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 53
MO: 12-08-2007
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 335

« Odpowiedz #17 : 06-12-2008, 15:23 »

Boju, ja właśnie  ze względu na Hashimoto boję się stosować jodynę. Różńe opinie słyszałam w tej kwestii.
Zapisane
Boja
« Odpowiedz #18 : 08-12-2008, 09:06 »

No właśnie, są sprzeczne informacje. Zobaczymy, chociaż nie jestem taka pewna co do wchłaniania jodyny, bo może być to zależne od producenta. pamiętam jak smarowałam mężowi głowę jodyną i się wchłaniała (p/grzybicy) a potem kupiłam nową - i nie! chyba logiczniej byłoby na odwrót w/g teorii
Cytat
co ma być dowodem na wchłoniecie jodu przez organizm.
Zapisane
Boja
« Odpowiedz #19 : 29-12-2008, 21:39 »

Ok 1 grudnia zaczęłam eksperyment z jodyną, może parę dni w ciągu miesiąca zapomniałam. Rano nie było śladu po jodynie, ale od 2 dni zostaje lekka smużka, kontynuuję i zobaczę co dalej. Czyżby była to prawda?
Zapisane
Strony: [1] 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!