Niemedyczne forum zdrowia
18-05-2021, 12:44 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 13 14 [15] 16 17 ... 21   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Przegrywam walkę z rodziną o infekcję bez leków  (Przeczytany 321195 razy)
Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 588

« Odpowiedz #280 : 01-12-2011, 13:42 »

Moja córka miała kaszel ponad dwa tygodnie, trochę mnie to niepokoiło.
Nie podałam jej żadnego leku, co poczytuję za sukces:) Jednak presja mojej rdziny jest na tyle duża, że dla świętego spokoju poszłam do lekarza, żeby ją osłuchał. Wszystko jest w porządku, problemem są powiększone migdały. Smaruję jej szyję wikiem, ale niewiele pomaga. Trzymamy się też diety, żeby przyspieszyć zdrwienie. Mąż, widząc, że córka odchorowuje przeziębienia bez leków, ma coraz lepsze nastawienie do opisanych tu metod prozdrowotnych.
Pewnie migdałki nie znikną szybko...
« Ostatnia zmiana: 01-12-2011, 13:44 wysłane przez Amelia » Zapisane
Ironman
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 19
MO: Listopad 2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 13

« Odpowiedz #281 : 01-12-2011, 13:48 »

Cały czas boli mnie gardło, ale już trochę lepiej. Tata mi wytłumaczył, że tak musi być. Choruję już drugi tydzień, ale nie byłem u lekarza. Jeżeli kiedyś chcę być zdrowym człowiekiem, to muszę odchorować infekcje bez lekarzy.

Wczoraj, kiedy taty nie było w domu, to reszta rodziny chciała mnie zaciągnąć do lekarza, ale się nie dałem. Namawiali mnie, ale mi się udało. Mówiłem cały czas nie.

Zmichal mów swojej córce, tak jak mi mówi tata, bo ja mam 9 lat i już dużo rozumiem.
Zapisane

Moje zdrowie jest dla mnie najważniejsze.
Marooned
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 40
MO: 15-03-2011
Wiedza:
Wiadomości: 369

« Odpowiedz #282 : 01-12-2011, 14:07 »

Cytat
Wczoraj, kiedy taty nie było w domu, to reszta rodziny chciała mnie zaciągnąć do lekarza, ale się nie dałem. Namawiali mnie, ale mi się udało. Mówiłem cały czas nie.
A Ty słuchaj taty, bo chce dla Ciebie naprawdę dobrze i widać, że Cię bardzo kocha!
Zapisane
Kalina
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08.03.2009
Wiedza:
Skąd: lubuskie
Wiadomości: 963

« Odpowiedz #283 : 01-12-2011, 17:43 »

Zmichal, nie wiem czy Cię to pocieszy, ale nie tylko Ty się zmagasz z różnym podejściem do zdrowia w rodzinie.
Ja myślałam, że jestem twarda, ale to co przeszłam ostatnio z synem to horror.
Cztery dni choroby z bardzo wysoką gorączką znosiłam w spokoju, ale jak wysoka gorączka utrzymywał się w następnych dniach to ciśnienie w domu przekroczyło czerwoną kreskę.
W 9 dniu poszliśmy do lekarza, diagnoza zapalenie płuc, lekarstwa oczywiście antybiotyk.
Awantura w domu była karczemna, i uległam, podałam antybiotyk. Jak się trochę uspokoiłam, zaczęłam czytać Biosłone i następne dawkowanie wyglądało tak, co 12 godzin brałam antybiotyk, dodawałam probiotyk zawijałam w papier i wyrzucałam tam, gdzie ich właściwe miejsce.
Dziękuję koleżance z forum za pomoc i podpowiedz, że można postawić bańki. Ciekawą sprawą jest, że Pani stawiająca bańki miała wątpliwości, twierdziła, że przy zapaleniu płuc ślady po bańkach są dużo ciemniejsze?

Po 14 dniach syn wstał z łóżka. Przyznam, że były to najczarniejsze dni w moim życiu, jeszcze nigdy tak się nie bałam.

Bardzo pomocny był wątek:
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=5007.0

Poniższe słowa powtarzałam sobie na okrągło:
Gdy się blokuje objawy chorób infekcyjnych, mających charakter prozdrowotny (i odrobacza), może dojść do uszkodzenia ważnych dla zdrowia organów i układów. Inaczej być nie może!
http://forum.gazeta.pl/forum/w,15954,73911462,,czosnek.html?v=2
Trochę się rozpisałam, ale korzystam z doświadczeń innych, może komuś przydadzą się moje doświadczenia.
Zapisane
Isia
Częsty gość
**

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 53
MO: 29.o1.2011
Skąd: Bydgoszcz
Wiadomości: 76

« Odpowiedz #284 : 01-12-2011, 18:01 »

Ironman, jesteś wyjątkowym, mądrym chłopcem i mam nadzieję, że rozumiesz, że nie tylko tata Ciebie kocha, ale i mama, i reszta rodziny. Może nie umieją dbać o siebie, a co za tym idzie również Tobie nie potrafią przekazać zasad zdrowego życia, ale na pewno chcą dla Ciebie dobrze. Myślę, że przy Twoim dobrym i zdrowym podejściu do życia i dzięki wiedzy, którą zdobyłeś głównie dzięki wytrwałości taty, masz również zrozumienie dla ludzi, którzy wiedzą mniej, ale przecież kochają Ciebie :-) Bardzo Cię podziwiam :-) No i zdrowiej, zdrowiej :-)
Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.300

WWW
« Odpowiedz #285 : 01-12-2011, 18:34 »

Cztery dni choroby z bardzo wysoką gorączką znosiłam w spokoju, ale jak wysoka gorączka utrzymywał się w następnych dniach to ciśnienie w domu przekroczyło czerwoną kreskę.
Ile stopni?

Awantura w domu była karczemna
Walcz każdego dnia!

Ciekawą sprawą jest, że Pani stawiająca bańki miała wątpliwości, twierdziła, że przy zapaleniu płuc ślady po bańkach są dużo ciemniejsze?
Nawet kobieta nielekarz poddała pod wątpliwość diagnozę. I nie ma się jej co dziwić.
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Kalina
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08.03.2009
Wiedza:
Skąd: lubuskie
Wiadomości: 963

« Odpowiedz #286 : 01-12-2011, 18:51 »

Cztery dni choroby z bardzo wysoką gorączką znosiłam w spokoju, ale jak wysoka gorączka utrzymywał się w następnych dniach to ciśnienie w domu przekroczyło czerwoną kreskę.
Ile stopni?
Rano 39, wieczorem 40 stopni(w nocy 2 razy omamy) i tak przez 11 dni, w późniejszych dniach spadło do 38 stopni. 
Zapisane
Fabularasa
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Luty 2010
Wiedza:
Skąd: Bydgoszcz
Wiadomości: 384

« Odpowiedz #287 : 01-12-2011, 19:28 »

Wczoraj wieczorem walka o głupią parówkę - pokazuję małej na opakowaniu te wszystkie literki E, które liczyliśmy razem (było ich 8!, oprócz innych siuwaksów w składzie), jednak ona się uparła na parówkę.

Są mamusie, które nawet parówki nie dadzą (nie mówię o tych najtańszych z marketu), ale za to chleb posmarowany wyrobem czekoladopodobnym.

... zawsze może być gorzej.
Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.300

WWW
« Odpowiedz #288 : 06-12-2011, 17:55 »

Zmichal mów swojej córce, tak jak mi mówi tata, bo ja mam 9 lat i już dużo rozumiem.
Tata dużo się nagadał, robił awantury ze wszystkimi, a walczył o Damiana i o Wikę, bo oboje jeszcze, trzeci tydzień chorują. Nie jestem ze stali, więc odczułem na sobie tę walkę. Teraz chyba uda mi się powoli wrócić do normalności.

Dużo rozmów odbyłem z żoną ponownie, bo nie wytrzymywała nacisków z obu stron. Non stop w rozkroku z powodu braku wiedzy. Z jednej strony to tylko infekcja, bo tak jest, ale z drugiej, czy aby się nie udusi, bo to już tak długo trwa (babcie nakręciły niepewność podczas moich nieobecności w domu). Kolejny raz przeszedłem szkołę życia, bo jestem ekspertem zdrowia, ale kiedy prosiłem o czas dla organizmów, które wiedzą co robią w trakcie brzydkich infekcji, przestawałem być wiarygodny. "Zrób coś", czyli daj prochy, a najlepiej pójdź do kalekarza.

Żona była wczoraj u kalekarza, ale po zwolnienie, potrzebne do szkoły. Ten słuchał dłuuugooo i nic nie wysłuchał (ja nie musiałem słuchać, wystarczy, że rękę kładłem pod łopatkami, na żebrach, by czuć jak wydzielina bulgocze przy każdym wdechu), ku zdziwieniu pacjentów z mojej rodziny pewnie, bo myśleli o zapaleniu płuc, oskrzeli, a przede wszystkim o lekach, no bo jak tak można dziecko męczyć. Dwa lata temu przy takim bulgotaniu kalekarka stwierdziła zapalenie płuc. Jak to mendycyna, nie znaleźli nic, no to łup, dali skierowanie do laryngologa. Żona dziś rano miała pójść, a ja wczoraj cały czas się pytałem, po co. Nie wiem, co spowodowało, że dziś nie poszła. Mogę jednak się domyślać, że stan Damiana, bo gdyby było gorzej, to kto wie. Tym skierowaniem tak się przejąłem, że całej nocy nie przespałem, ale w pewnym momencie pomyślałem: "Trudno, już wiele razy tłumaczyłem, zrobiłem, co mogłem". Na szczęście obeszło się bez gównianego szukania diagnozy.

Damian poza tym, że miał i ma jeszcze, choć nieco lżej już odkasłać wydzielinę, chodzi, bawi się, odrabia lekcje, ma apetyt. Wika teraz "zachorowała" mocniej, ale i tak łatwiej przechodzi infekcję.

Najważniejsze, najcenniejsze dla mnie, że dzieci nie wzięły przez ten cały czas nawet złamanej witaminki! Po prostu nic! Trwa to już trzeci tydzień i chyba zaczyna organizm Damiana powoli wychodzić z kolejnego sprzątania. Na czas trwania "chorób" u moich szczęść, wywalczyłem niedawanie chleba.
« Ostatnia zmiana: 06-12-2011, 17:58 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Dusiu70
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.09.2011 Niestety nieregularnie
Wiedza:
Skąd: Skątowni
Wiadomości: 937

« Odpowiedz #289 : 06-12-2011, 23:17 »

Czytam posty o tym, jak zgrzyta pomiędzy rodzicami, kiedy dzieci chorują i dziękuję Bogu za swoją żonę. Od momentu jak ją poznałem, wiedziałem, że jest wyjątkowa i co rzadko się zdarza - piękna i mądra zarazem (na Biosłone są tylko takie kobiety msn-wink). Oczywiście są konflikty mniejsze i większe, przecież my jesteśmy z Marsa, a one z Venus http://www.youtube.com/watch?v=Wl7gep9f16M&feature=related. Wiele jednak razem przeszliśmy (19 lat małżeństwa) i to nas scaliło.
Ostatnio nasza córa (9 lat) przechodziła infekcję. Zaczęło się w czwartek po szkole. Silny ból gardła, gorączka 38 stopni i mocno zaropiałe migdały - angina. Ewa chciała jechać do przychodni, ja byłem innego zdania, powiedziałem, że do kalekarza zawsze można podjechać. Ona chciała tylko "ulżyć" Natalii w cierpieniu. Postanowiliśmy jednak, że wstrzymamy się. Natalia wypiła gorącą herbatę z miodem i zasnęła. Temperatura wzrosła do 39 stopni. Po przebudzeniu się, daliśmy jej tylko herbatę z miodem i prawoślaz. W czasie infekcji mało jadła, dużo spała i leżała, oczywiście prawoślaz i herbata na podorędziu. Po czterech dniach nie było śladu po anginie. Bez jednego leku! To już jest piąta infekcja w domu bez leków (żona dwie, syn jedna, ja jedna i teraz Nati). Małymi kroczkami uczymy się słuchać i obserwować nasze organizmy. Wiem, że Ewa mi ufa (przynajmniej w sprawach dotyczących dzieci smile), dlatego potrafię ją przekonać do innego spojrzenia na zdrowie, niż mendyczne. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że czym innym jest kilkudniowa gorączka u dziecka, czym innym kilkunastodniowa. Mniejsze ciśnienie u rodziców.
Rano 39, wieczorem 40 stopni(w nocy 2 razy omamy) i tak przez 11 dni, w późniejszych dniach spadło do 38 stopni.
Tym bardziej cieszę się, że u nas to idzie ewolucyjnie, małymi kroczkami.
« Ostatnia zmiana: 06-12-2011, 23:21 wysłane przez Dusiu70 » Zapisane

(20)Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz wieku tego? Czyż Bóg nie obrócił w głupstwo mądrości świata? (21) Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości, przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie. (1Kor)
Rif
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 39
MO: 1/12/2010
Wiedza:
Wiadomości: 500

« Odpowiedz #290 : 07-12-2011, 09:47 »

Cytat
Oczywiście są konflikty mniejsze i większe, przecież my jesteśmy z Marsa, a one z Venus http://www.youtube.com/watch?v=Wl7gep9f16M&feature=related

Gimnastyka twarzy wykonana. Dobrze, że nie połknąłem oleju (w połowie filmu dałem pauzę i wykonałem zabieg opróżniający jamę ustną z oleju).
Zapisane
Dusiu70
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.09.2011 Niestety nieregularnie
Wiedza:
Skąd: Skątowni
Wiadomości: 937

« Odpowiedz #291 : 07-12-2011, 12:19 »

http://www.empik.com/mezczyzni-sa-z-marsa-kobiety-z-wenus-gray-john,prod5710542,ksiazka-p
Nie czytałem, ale podobno warto. Może się skuszę. Nawet jak jest dobrze w związku, to trzeba o niego dbać. Analogicznie jak ze zdrowiem.
Zapisane

(20)Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz wieku tego? Czyż Bóg nie obrócił w głupstwo mądrości świata? (21) Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości, przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie. (1Kor)
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.300

WWW
« Odpowiedz #292 : 21-02-2012, 00:39 »

SOS Radiabiosłone – Damian.

http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=20746.msg152756#msg152756
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.300

WWW
« Odpowiedz #293 : 25-02-2012, 12:03 »

Wreszcie znajduję trochę sił na opisanie sytuacji, w której znajdujemy się z żoną i z Wiką i z chorującym Damiankiem. Trzy tygodnie temu zaczęło się bardzo ostro i przestrzegam przed niefrasobliwym oszukiwaniem dziecka łakociami w trakcie oczyszczania, a tak stało się  przypadku Damianka. Niestety sam dzieci nie wychowuję. Damian dostał tak silnej reakcji, ataków kaszlu podczas mojej nieobecności w domu, że trzeba było ratować obrzęk krtani w szpitalu, żeby się nie udusił.
 
Dużo by opisywać, co musieliśmy z żoną przejść, żeby wrócić ze stanem dziecka jako takim do stanu normalnego życia. W szpitalu oddzielić ziarno od plew. Żona między młotem mną, a kowadłem jej matką i moimi pacjentami. Nareszcie powoli udało mi się przekonać i ustalić, co dziecko ma jeść, żeby nie doszło do kolejnej przykrej reakcji. DP to po prostu podstawa. Eliminacja, a nie dodawanie. Walka o to, żeby ewentualnie dać lek, ale nie przesadzać.
 
Damian aktualnie od tygodnia mimo brania leków przeciwbólowych, mówi, że gardło ciągle go boli. Dostaje raz, albo dwa razy dziennie lek przeciwbólowy, a organizm, ten mądry organizm i tak robi swoje i boli. Gdyby on był starszy, ale jak to dziecko, ciężko mu zrozumieć, że poprzez ból do zdrowia i ma po prostu ciężko.
 
Zasypia i mówi: "Boli...". Rano otwieramy oczy i słyszymy pierwsze słowa Damiana: "Boli..." Nie macie pojęcia, jak czekam, żeby to bolące gardło, krtań, tchawica, wreszcie wyropiały choć trochę, żeby mógł choć trochę sobie ulżyć, odkaszlnąć. Raz ta wydzielina jest bardziej mokra, ale i tak nie jest w stanie tego wyrzucić, a drażni tchawicę strasznie.
 
Tak więc MO odpadło, co oczywiste, na mieszankę czekam, bo i tak organizm cały czas coś robi, walczę o niepodawanie zbyt pochopne leków. W szpitalu końskie dawki sterydów i antybiotyk może i zniwelowały obrzęk (sterydy przede wszystkim) ale cały czas suchy kaszel, co słychać w audycji i boli i boli...
 
Teraz Damian czasem zakaszle tak sucho właśnie, ale jest już wyciszony, spokojniejszy, tłumaczę mu, żeby się nie spinał, nie potęgował paniką ataku kaszlu, więc się trzymamy. Wyciszony, ale nie po lekach. Nawet nie podaję Hydroksyzyny, bo co to da, kiedy jego organizm tym bólem cały czas sygnalizuje, że pracuje nad stanem zapalnym.
 
Skorzystałem z pomocy naszego Mistrza, za co serdecznie dziękuję i dalej zastosuję się do jego wskazówek.
 
Dziś przypomniałem sobie o bańkach, bo przecież w tym wątku piszę, o tym jak ciężko miał zakaszleć, wyrzucić wtedy z oskrzeli jakąkolwiek wydzielinę, żeby to w ogóle ruszyć i się udawało, ale po ostatnich wydarzeniach moja żona bardziej boi się czegokolwiek. Sam dziecka nie wychowuję, więc czekam na siłę jego organizmu. Ech, żadnej gorączki, choć z pewnością gdyby mógł przetrwać ten ból bez przeciwbólowych leków, to pewnie ruszyłaby ta wydzielina z tchawicy.
 
Staram się wrócić do normalnego życia, bo choć naprawdę zgodnie z BPP mam zdrowie jak nigdy dotąd, teraz choruję z dzieckiem każdego dnia, a jeszcze muszę mieć siłę na ten absurdalny świat wokół.
 
« Ostatnia zmiana: 25-02-2012, 12:08 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #294 : 25-02-2012, 18:01 »

1. Czy Damian nie ma czasem gronkowca?
2. Inhalacje z soli złagodzą ból gardła.
Zapisane

Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.300

WWW
« Odpowiedz #295 : 25-02-2012, 18:39 »

Ja nie boję się tak gronkowca, jak sytuacji, gdzie chore dziecko zjada na swoje dziesiąte urodziny kawałek tortu z cukierni, czyli tak naprawdę wielką niewiadomą. On nie jest zdrowy, tylko chory, więc najmniejszy kawałek świństwa może narobić bałaganu, a później "olaboga".

Każdy dzień to walka, a żona nie potrafi zrozumieć, że jest chory, więc nie powinien, ale ma przecież urodziny. Ona sama niech je co chce. Może ma zdrowie, to niech je, ale po co dziecko ma się męczyć po "małym grzeszku" raz na tydzień, kiedy od trzech tygodni jest chore.

Po takich grzeszkach znalazło się w szpitalu.
« Ostatnia zmiana: 25-02-2012, 18:40 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Spokoadam
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 07-04-2011 do 01-06-2013
NIA: 08.02.2013
Wiedza:
Skąd: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 858

« Odpowiedz #296 : 25-02-2012, 20:32 »

Ostatnio zmieniłem lekarza, bo nie mogłem ścierpieć bezmyślnego aplikowania antybiotyków.
Małymi kroczkami do przodu, tym razem obyło się bez antybiotyku, ale oczywiście z pewnym blokowaniem infekcji. Moja rola to oportunizm we wszelkich postaciach w stosunku do służby zdrowia. Gdybym stanął okoniem stanowczo - pewnie doszłoby do wojny zakończonej rozwodem - zbyt duża indoktrynacja.
 
Co do ostatniej wizyty u lekarza, nie mogłem się nadziwić naiwnej argumentacji - podajemy leki przeciwzapalne, ale też musimy "sprokurować kaszel". To tak jak by woźnica zaciągał lejce, jednocześnie bijąc konia batem.
Długo by pisać, też mam problem z rodziną, ostatnio zadyma z teściową na temat stawiania baniek. Ona mi mówi - żeby stawiać bańki trzeba mieć odwagę. Ja jej na to - żeby stawiać bańki trzeba mieć wiedzę.
Pada następny argument - kiedyś bańki stawiały siostry zakonne, więc wynika z tego niezbicie że jeżeli chcę postawić bańki, najpierw muszę zostać zakonnikiem.....   
Zapisane

Dopadło mnie zdrowie.
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 46
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 304

« Odpowiedz #297 : 25-02-2012, 22:17 »

Uff, jakie to szczęście, że u mnie nie wtrącają się za bardzo a ostatnio nawet teściowa zaczęła czytać książki i ma je zreferować teściowi, aloes już mają. Czekać tylko kiedy zaczną pić. Jednak coś mi się wydaje, że długa droga przed nimi.
« Ostatnia zmiana: 26-02-2012, 09:13 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Eva
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-06-2009r.
Wiadomości: 130

« Odpowiedz #298 : 25-02-2012, 22:21 »

Cytat
Zasypia i mówi: "Boli...". Rano otwieramy oczy i słyszymy pierwsze słowa Damiana: "Boli..." Nie macie pojęcia, jak czekam, żeby to bolące gardło, krtań, tchawica, wreszcie wyropiały choć trochę, żeby mógł choć trochę sobie ulżyć, odkaszlnąć. Raz ta wydzielina jest bardziej mokra, ale i tak nie jest w stanie tego wyrzucić, a drażni tchawicę strasznie.

Dlaczego nie podajesz dziecku odwaru z siemienia lnianego. Do 2 łyżek nasion wlej 1 szklankę wody i gotuj na słabym ogniu przez 10 minut. Przelej przez sito, a jak trochę przestygnie, niech sobie Damian popija małymi łyczkami.

Cytat
Dziś przypomniałem sobie o bańkach

Zaczekaj do momentu gdy gardło się trochę wygoi, bańki spowodują odrywanie wydzieliny z dróg oddechowych, jeżeli będzie jej dużo, a nie jesteś w stanie przewidzieć tego, pojawić może się ból, oraz duszności.
« Ostatnia zmiana: 26-02-2012, 09:14 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Anetak78
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 42
MO: wrzesień 2007
Skąd: Małopolska
Wiadomości: 82

« Odpowiedz #299 : 26-02-2012, 06:55 »

Machos, a może spróbuj dawać swojemu synkowi kogel mogel z żółtek na ten jego ból. Moja córka jak miała zapalenie krtani to sama się o niego upominała.
« Ostatnia zmiana: 26-02-2012, 09:15 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Strony: 1 ... 13 14 [15] 16 17 ... 21   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!