Niemedyczne forum zdrowia
22-11-2019, 19:55 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Ropiejące oczy  (Przeczytany 44680 razy)
Abi
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 14.04.2008 cała rodzina
Wiedza:
Skąd: Lublin
Wiadomości: 753

WWW
« : 21-12-2009, 18:32 »

Trzy tygodnie temu skończyłam odtruwanie Krzysia z BCG, potem napatoczył się katar, gdy już wyzdrowiał zrobiłam mu 3 kąpiele zimne (jedynie ochlapałam nóżki zimną wodą), znowu dostał kataru, kaszlu. Już drugi tydzień dzieci siedzą w domu, Szymon ma tylko katar, ale dzisiaj leciała mu z nosa krew.
Najbardziej martwi mnie Krzyś, od rana ropieją mu oczy. Gdy wstał były całe zaklejone, ropa stworzyła wręcz strupy na rzęsach, bez przerwy ropa wypływa mu spod dolnych powiek, oczy są opuchnięte, szczególnie pod dolną powieką, całe czerwone i mówi, że go bolą. Gdy odchylam powiekę, oko wręcz tonie w ropie. Zdaję sobie sprawę, że to oczyszczanie, cieszę się, nie wiem może mózgu, może zatok, tylko martwi mnie to, że on cierpi.
Czy można jakoś ulżyć dziecku, czy lepiej zaczekać aż samo przejdzie?
Czy nie zaszkodzę mu jeśli przemyję oczka rumiankiem?
Zapisane

Mama Szymona i Krzysia (autyzm)
"Łatwiej jest oszukać człowieka niż przekonać go, że został oszukany." Mark Twain
Chamomillka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08-10-2007
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 692

« Odpowiedz #1 : 21-12-2009, 18:53 »

Abi, gdy mój syn miał tak mocne ropienie oczu (wtedy jeszcze nie pił MO, podejrzewam, że tak mu schodziła ropa, gromadząca się w zatokach), rano przemywałam mu oczy po prostu ciepłą wodą, a potem solą fizjologiczną. Najgorzej było rano, ropa tak zaklejała oczy, że nie mozna było ich otworzyć.
Nie wiem czy rumianek będzie dobry, ponieważ może zatykac kanaliki łzowe i ma działanie ściągające.
Można przemywać oczka roztworem kwasu bornego : 1 łyżeczka na szklankę przegotowanej wody.
Pamiętam też taką poradę : zetrzeć ziemniaki, owinąć je w gazę i robić okłady na ropiejące oczy.
« Ostatnia zmiana: 21-12-2009, 18:55 wysłane przez Chamomillka » Zapisane

"Zdrowie nie jest wszystkim, ale bez zdrowia wszystko jest niczym"  Ks. Jan Twardowski
Grazyna
« Odpowiedz #2 : 21-12-2009, 19:09 »

I zakraplanie noska kroplami z alocitu.
Zapisane
Amdea
Stały bywalec
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 21-03-2008
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 217

« Odpowiedz #3 : 21-12-2009, 19:33 »

Przeczytaj ten wątek - http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=6214.0
Zapisane
Joker
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 17-11-2005
Wiadomości: 436

WWW
« Odpowiedz #4 : 21-12-2009, 19:51 »

2 tygodnie temu piekły i bolały oczy, do tego ropiały. Oczy były bardzo czerwone, do tego dookoła opuchnięte. Akurat tego dnia co nieco spawałem, więc jedną z przyczyn mogło być naświetlenie. Objawy były tak silnie, że trudne do zniesienia, szczególnie pieczenie, więc zastosowałem to, co się stosuje w przypadku naświetlenia - okład z mokrej szmatki. Ulga była bardzo duża - już było znośnie - dzięki okładowi mogłem normalnie spać. Była to sobota wieczorem jak pojawiły się takie objawy. Cały następny dzień także okład, w poniedziałek objawy praktycznie zupełnie ustąpiły.

W piątek i w sobotę ponownie spawałem, właściwie połapałem parę elementów, w ciągu 2 dni w sumie kilkanaście minut spawania, bardzo uważając aby ponownie nie naświetlić. W tą niedzielę ponownie lekko odczuwałem pieczenie, tym razem oka lewego (prawe się wyropiało i na razie spokój), ale skoro miało to lekki przebieg to nie zwracałem na to szczególnej uwagi. Natomiast dzisiaj objawy się nasiliły (ból pieczenie oka i oczodołu i kości dookoła oczodołu, oraz opuchlizna dookoła oka) oka lewego oraz lekkie pieczenie i lekkie pobolewanie dookoła oka prawego. Skoro nie nastąpiło naświetlenie (a tego jestem pewien) to promieniowanie ze spawania przyśpieszyło proces, na który organizm czekał.
Tym razem nie jest aż tak źle jak poprzednio wystarczy leżeć zamkniętymi oczami (okład nie jest konieczny) a objawy nie nie są dokuczliwe.
« Ostatnia zmiana: 21-12-2009, 20:31 wysłane przez Szpilka » Zapisane

Abi
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 14.04.2008 cała rodzina
Wiedza:
Skąd: Lublin
Wiadomości: 753

WWW
« Odpowiedz #5 : 22-12-2009, 10:45 »

Dzisiaj rano Krzyś miał całe oczka zaklejone, ledwo je otworzył, a do tego spuchnięte. Teraz już mu zeszła opuchlizna, ropy też właściwie nie ma, oczka są jedynie troszkę zaczerwienione. Przemywałam mu jedynie ciepłą wodą.
Całe szczęście, że na święta nie będzie wyglądał jakby ktoś go pobił. 
Zapisane

Mama Szymona i Krzysia (autyzm)
"Łatwiej jest oszukać człowieka niż przekonać go, że został oszukany." Mark Twain
Joker
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 17-11-2005
Wiadomości: 436

WWW
« Odpowiedz #6 : 22-12-2009, 11:09 »

Mnie na pieczenie dobrze robił zimny okład (tkanina namoczona zimną wodą). W moim przypadku jakieś istotniejsze reakcje trwają to 1-2dni. Jako takiego ropienia to na zewnątrz prawie nie ma - organizm wchłania to do środka i usuwa przez organy wydalnicze.
Moje reakcje ropienia oczu i ich okolic najprawdopodobniej są związane z polewaniem zimną wodą. Od polewania mam dłuższą przerwę ok. miesiąca i przez ten okres nie było żadnych istotnych reakcji, poza lekkim ropieniem w różnych miejscach i leciutkim pobolewaniem. Organizm nie kwapi się do infekcji, chociaż miał wiele okazji, woli ropienie, a promieniowanie ze spawania, mimo że bardzo niewielka dawka (bo bardzo krótki czas) było wystarczające do pobudzenia/zintensyfikowania procesu ropienia.
« Ostatnia zmiana: 22-12-2009, 11:14 wysłane przez Szpilka » Zapisane

Lacky
« Odpowiedz #7 : 22-12-2009, 22:59 »

Dzisiaj rano Krzyś miał całe oczka zaklejone, ledwo je otworzył, a do tego spuchnięte. Teraz już mu zeszła opuchlizna, ropy też właściwie nie ma, oczka są jedynie troszkę zaczerwienione. Przemywałam mu jedynie ciepłą wodą.
Całe szczęście, że na święta nie będzie wyglądał jakby ktoś go pobił. 

Za suche powietrze w pokoju, w którym śpi. Nawilż powietrze w nocy wtedy oczy nie będą zasychać.

Ja również to przechodziłem przy pierwszych infekcjach. Raz tak miałem zaklejone oko rano, że nie mogłem go otworzyć i musiałem namoczyć powieki wodą aby się rozkleiły.
Zapisane
Abi
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 14.04.2008 cała rodzina
Wiedza:
Skąd: Lublin
Wiadomości: 753

WWW
« Odpowiedz #8 : 23-12-2009, 10:49 »

Wieczorem ponownie go bolały oczka i ropiały, dzisiaj rano całe zaklejone (dziękuję Lacky za radę), wciąż ropieją. Trudno, może babcie nie ukręcą mi głowy w święta jak go zobaczą, ale musimy przez to przejść. Zauważyłam, że lepiej się zachowuje, wczoraj w samochodzie śpiewał razem z piosenką, która leciała w radio, po angielsku, szok, nie wiem co go napadło. Coraz wyraźniej powtarza wyrazy i naprawdę dużo rozumie. Wczoraj w sklepie chciał, aby kupić mu czapkę mikołajową, założył ją i powiedział "patrz, mikołaj". Tylko trzy kąpiele w zimnej wodzie, a taka reakcja. Nie kąpie ich teraz w zimnej wodzie, ani nie piją MO. Oprócz ropiejących oczek, ropa schodzi mu cały czas z noska, takiego samego koloru, jak z oczu, nos nie jest zapchany, tylko ta wydzielina wycieka. Krzyś ma jeszcze suchy kaszel, najgorzej jest rano, wstaje o 7 i przez godzinę cały czas kaszle.
Zapisane

Mama Szymona i Krzysia (autyzm)
"Łatwiej jest oszukać człowieka niż przekonać go, że został oszukany." Mark Twain
Grazyna
« Odpowiedz #9 : 23-12-2009, 22:25 »

Mam nadzieję, Abi, że podajesz Krzysiowi na dzien dobry (skoro MO nie pije) zaparzone siemię lniane, będzie się dziecko mniej męczyć, szybciej kaszel sie rozluźni i nie będzie go nic bolało od kaszlu.
Zapisane
Joker
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 17-11-2005
Wiadomości: 436

WWW
« Odpowiedz #10 : 23-12-2009, 23:43 »

A może by na kaszel spróbować nawilżenia pomieszczenia - wystarczy zagotować w dużym garnku wodę  następnie do wrzątku wrzucić garść prawoślazu i gotowe. Parujący prawoślaz postawić kolo łóżka.

Znaczenie będzie miało to że w zimie w domu jest ciepło, bo wszyscy grzejemy. Efekt tego jest taki że ciepło powoduje że powietrze jest suche, a to powoduje wysuszenie śluzówki. Wysuszona śluzówka jest łatwym celem dla bakterii, które po infekcji wirusowej mają łatwy wstęp do organizmu. Rozpoczęta infekcja bakteryjna pogłębia się im bardziej mamy ciepło w domu i im bardziej mamy suche powietrze.

Dziecko kaszle głownie w nocy bo w nocy śluzówka wysusza się najbardziej. Dziecko mające katar śpi z otwartymi ustami, powodując że śluzówka górnej części układu oddechowego jest wysuszona. Dziecko oddycha wdychając kurz i roztocza a te drażnią śluzówkę i wywołują mocny kaszel. Do tego dochodzą bakterie i powstaje stan zapalny.
Ja już bardzo dobrze odróżniam suchy kaszel powstający po podrażnieniu kurzem od suchego kaszlu związanego z stanem zapalnym.
« Ostatnia zmiana: 24-12-2009, 07:51 wysłane przez Rysiek » Zapisane

Abi
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 14.04.2008 cała rodzina
Wiedza:
Skąd: Lublin
Wiadomości: 753

WWW
« Odpowiedz #11 : 24-12-2009, 10:04 »

Nie Grażynko, ale ślicznie dziękuję za radę.
Joker dziękuję za przypomnienie słów Lackiego.
Podaję jedynie prawoślaz do picia, oczy przemywam alocitem. Dzisiaj jest już w miarę dobrze.
Zapisane

Mama Szymona i Krzysia (autyzm)
"Łatwiej jest oszukać człowieka niż przekonać go, że został oszukany." Mark Twain
am_magister
« Odpowiedz #12 : 28-02-2010, 23:06 »

Mnie tak się nasunęło takie zapytanie. Czy nie łączysz stymulacji wzrokowych z obecnym oczyszczaniem oczu?
« Ostatnia zmiana: 19-09-2012, 18:36 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Abi
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 14.04.2008 cała rodzina
Wiedza:
Skąd: Lublin
Wiadomości: 753

WWW
« Odpowiedz #13 : 01-03-2010, 10:06 »

Nie.
Dziecko stymulowało się wzrokowo od dwóch lat, ale ropa w oczkach (u mnie też) pojawia się dopiero po kąpielach zimnych. Nigdy wcześniej Krzyś nie miał ropy w oczkach, choć machał różnymi przedmiotami przed oczami.
Teraz nie robię kąpieli, chcę skończyć odtruwać szczepionki, wzięłam się też za lepsze odżywianie, urozmaicam KB, próbuję namówić do warzyw, zaczęłam hodować kiełki.
Zapisane

Mama Szymona i Krzysia (autyzm)
"Łatwiej jest oszukać człowieka niż przekonać go, że został oszukany." Mark Twain
Viola
***

Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 24

« Odpowiedz #14 : 30-03-2012, 12:16 »

Czy przemywanie ropiejących oczu okładami z szałwi (działanie ściągające i przeciwzapalne), co jest polecane w książce, nie jest działaniem blokującym objawy oczyszczania?
« Ostatnia zmiana: 30-03-2012, 13:34 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Agnieszka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 01.11.2009, DP i KB 01.01.2010
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 690

« Odpowiedz #15 : 03-04-2012, 12:02 »

Myślę, że raczej nie. Ale skoro możesz się bez tego obejść, to nie stosuj. Pamiętam, że Pan Józef polecał zalać 2 torebki szałwii 1/2 szklanki wrzątku. Po ostygnięciu, saszetki położyć na oczach na kilkanaście minut, a resztę naparu wypić.

Kiedy mojemu rocznemu dziecku ropiały oczka, wycierałam je jałowym gazikiem nasączonym solą fizjologiczną. I to wystarczyło. Po pewnym czasie ropienie ustało samo.
« Ostatnia zmiana: 04-04-2012, 18:54 wysłane przez Klara27 » Zapisane

Aga smile mama Mateuszka (11 l.), Jasia (8 l.) Mareczka (6 l.), Oli (4 l.) i Łukaszka (2 l.)
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!