Niemedyczne forum zdrowia
05-12-2021, 05:37 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 8 9 [10] 11   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Blog de Glon  (Przeczytany 158060 razy)
Antonio
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 51
MO: 31-10-2009
Wiedza:
Skąd: Bergamuty
Wiadomości: 955

« Odpowiedz #180 : 21-01-2010, 15:47 »

Myślę, że bart, tak dużego zainteresowania jakie wzbudził, nie jest wart. Myślę, że zarówno niniejszy wątek i inne wątki dotknięte bartowym akcentem nie były potrzebne do życia. Bart i jego blog czymże są? Internetowym wykwitem i efektem odreagowania czyjejś rzeczywistości. Po co zaprzątać sobie głowy takimi wirtualnymi banałami i jajami z życia? Myślę, że szkoda czasu na negatywne emocje. Niech bartownicy piszą sobie co tam chcą... msn-wink
Zapisane

I'm going through changes
Grazyna
« Odpowiedz #181 : 21-01-2010, 16:44 »

Ja także już wolałabym się tym nie zajmować i nie zwracać uwagi, co tam ewentualnie smaży na swoim blogu bądź na zaprzyjaźnionych kafeteriach, z których czerpie inspiracje. Jednak uważam, że była taka potrzeba, aby się przeciwstawić propagowaniu fałszywych osądów. Nie będę twierdzić, że pada gdy draństwo opluwa to, co cenię.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #182 : 21-01-2010, 17:17 »

Myślę, że szkoda czasu na negatywne emocje. Niech bartownicy piszą sobie co tam chcą... msn-wink
No jasne. Niech się draństwo szerzy, bo nas to nic nie dotyczy - nie nasza sprawa. A ciekawe, czy to nasza sprawa to Wasze zdrowie...
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Laokoon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 42
MO: 01-08-2008, z przerwami
Wiedza:
Skąd: pomorskie
Wiadomości: 2.510

« Odpowiedz #183 : 21-01-2010, 17:25 »

Ciekaw jestem ile osób bierze to pod uwagę. w ogóle taką możliwość aby się perzciwstawiać draństwu. Tutaj w dodatku podwójnemu bo sprawy jakże dla każdego ważnej.

Widać propaganda mafii farma-medycznej miała już ułatwione zadanie, na przygotowanym podłożu łatwo było jej rozprzestrzenić swoje zasady wyjaławiania i niszczenia układu pokarmowego.

Zgodnie z zasadami najpierw niszczenie informacyjne a potem energetyczne.

No cóż Gestapowcy też się dobrze mieli i nie przejmowali innymi.
Zapisane
Antonio
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 51
MO: 31-10-2009
Wiedza:
Skąd: Bergamuty
Wiadomości: 955

« Odpowiedz #184 : 21-01-2010, 18:03 »

Eee... Bart i gestapo? Bart i mafia? Bart i Owsiak? Bart i draństwo? Jakoś mnie to nie pociąga ani nie podnieca. Nigdy o żadnym barcie nie słyszałem --- teraz bart jest sławny. Tak jak słynny Waciak... msn-wink Pewnie o to mu chodziło?

Myślę, że przydałoby się nam trochę dystansu wobec internetowych tzw. tożsamości-wydmuszek...
Zapisane

I'm going through changes
Laokoon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 42
MO: 01-08-2008, z przerwami
Wiedza:
Skąd: pomorskie
Wiadomości: 2.510

« Odpowiedz #185 : 21-01-2010, 18:21 »

Oczywiście zawsze dystansu sobie życzmy i przyglądajmy się tylko.

Widzę że przykład farma-medycyny nie daje do myślenia.

Farma i draństwo? Eee.

Farma i Gestapo? Ee.

Farma i mafia? E.

Dobrze że chociaż nie pociąga.

Mnie osobiście odpycha. To znaczy wciska się wszelkimi sposobami, jak to glon. Więc staram się wypychać. Zanim całkiem mnie zarośnie.
« Ostatnia zmiana: 21-01-2010, 18:22 wysłane przez Laokoon » Zapisane
Antonio
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 51
MO: 31-10-2009
Wiedza:
Skąd: Bergamuty
Wiadomości: 955

« Odpowiedz #186 : 21-01-2010, 18:50 »

Laokoonie, bardzo lubię Twoje wypowiedzi, ale jestem prostym, ścisłym umysłem. Szczerze nie rozumiem czasem górnolotnych porównań i metafor... smile

Wprawdzie wciągnęła mnie mistrzowa cięta walka na fakty i słowa w wątku na temat "lekarza bez uprawnień" i z zaciekawieniem ją przeczytałem, ale niniejsza epopeja przybiera niepotrzebnie niewspółmierne do mizernego Barta emocje...
 Czemu tak bardzo się przejmujecie takim małym robaczkiem?

Drogi Barcie, w odpowiedzi na Twoje pytania, dodam, że naukowcy nie zawsze posługują się naukowymi metodami i nie zawsze potrzebują naukowych dowodów smile Jestem naukowcem, a nie szukam tu naukowych teorii ani dowodów... Kartezjański układ świata i naukowe metody bywają zbyt prymitywne w opisywaniu świata i człowieka, a jakieś archaiczne, mało naukowe i mało ścisłe alchemie i filozofie świetnie sobie dają z tym radę...
« Ostatnia zmiana: 21-01-2010, 19:02 wysłane przez Antonio » Zapisane

I'm going through changes
Laokoon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 42
MO: 01-08-2008, z przerwami
Wiedza:
Skąd: pomorskie
Wiadomości: 2.510

« Odpowiedz #187 : 21-01-2010, 19:23 »

Z pewnością jesteś w stanie zrozumieć moje "metafory", tylko troszeczkę wysiłku. Wolisz nie angażować emocji, rozumiem, to kosztuje.

Może w przypadku blogera Barta są to zbyt daleko posunięte i jaskrawo przedstawione porównania jednak w takich wypadkach lepiej chuchać na zimne.

Ciekawy jestem Antonio zatem co ciebie tutaj przywiodło, i dlaczego ścisły umysł (ma to znaczenie?) pisze o tym że nauka jest ograniczona. Ale zaczynamy odchodzić od tematu, co nie jest moim zamiarem, a pewnie zaraz taki zarzut usłysze i pewne osoby złapią się w swoje emocjonalne sidła robiąc mi z tego zarzut.
« Ostatnia zmiana: 21-01-2010, 19:30 wysłane przez Laokoon » Zapisane
Antonio
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 51
MO: 31-10-2009
Wiedza:
Skąd: Bergamuty
Wiadomości: 955

« Odpowiedz #188 : 21-01-2010, 19:47 »

Nie wiesz co mnie tu przywiodło? Kontakty z paroma medykami, oczywiście smile ...i może potencjalny rak krtani, jakby tego chciał Bart smile

W historii Bart-Biosłone uderza mnie dysproporcja motywów i tematów. Bart robi sobie jaja, jak to na własnym blogu --- wolnoć Tomku. Biosłone zajmuje się często bardzo trudnymi, smutnymi przypadkami. Są to poważne historie wielu ludzi. Uważam, że mieszanie jednego z drugim jest dość ciężkie. Prawda broni się sama i nie należy tu angażować ani czasu ani emocji na słowne potyczki z jakimś tam Bartem z jakiegoś tam blogu, o którym nikt nie słyszał...
Zapisane

I'm going through changes
Heniek
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 14-05-2008
Wiadomości: 853

« Odpowiedz #189 : 21-01-2010, 20:13 »

Antonio widzę, że kolejny raz robisz za adwokata diabła. Twoją postawę odczytuję tak: Łoj, tam, dajmy se spokój, bądźmy grzeczni, nie warto i takie inne mydliny, bo widzę że chcesz rozmyć temat. Mówisz, wolnoć Tomku w swoim domku. Ale nie oznacza, to że można u siebie robić wszystko tj. kłamać, oczerniać, ośmieszać, przekręcać. Glon robi to u siebie w domu, ale smród idzie na całe sąsiedztwo. Takim zachowaniom Glona musieliśmy dać odpór.

Bart jest trollem, a takich typków trzeba zwalczać. Chciał kosztem Biosłone podbić sobie popularność i poczytność swojego blogasko-gniota. Może tym sposobem coś zyskać, ale tylko na krótką chwilę, a w dłuższej perspektywie więcej straci. Wiemy jak się walczy z takimi glonami i do tego celu bynajmniej nie należy używać poezji. Jeśli będzie trzeba, to Glon oberwie jeszcze wiele, wiele razy, bo amunicji mamy sporo.

Bart robi sobie jaja, jak to na własnym blogu --- wolnoć Tomku. Biosłone zajmuje się często bardzo trudnymi, smutnymi przypadkami.

Poza tym Antonio drużyna Biosłone też potrafi sobie robić jaja! Jak to na swoim forum. Śmiech też jest formą dbania o zdrowie. Biosłone to także, a może przede wszystkim, wesołe historie! Nie jesteśmy tu po to aby wiecznie chorować, ale po to aby cieszyć się życiem.
« Ostatnia zmiana: 21-01-2010, 21:06 wysłane przez Heniek » Zapisane

Nadciąga noc komety \ Ognistych meteorów deszcz \ Nie dowiesz się z gazety \ Kto przeżyje swoją śmierć
Laokoon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 42
MO: 01-08-2008, z przerwami
Wiedza:
Skąd: pomorskie
Wiadomości: 2.510

« Odpowiedz #190 : 21-01-2010, 20:13 »

Wiesz, to wszystko są tylko dywagacje i zależy jak się do tych problemów ustawimy. Ja mam prawo napiętnować takie postawy i nie rozumiem skąd u ciebie wątpliwości. Owszem, możesz sobie cenić spokój i nie angażować się emocjonalnie w żadną sprawę. Tyle, że to jest sprzeczne zasadniczo z całym tutejszym podejściem do wszystkiego. Ja jestem zdania, w sumie nawet jestem tego pewien, że takie pobłażanie błaznom kończy się źle. Miłe złego początki. Nie dla każdego oczywiście, ale to tylko z perspektywy głupca. Dobrze jest być głupcem, bo to nie kosztuje. Stanie zaś po drugiej stronie tej perspektywy jest z kolei wielką trudnoścą i obarczone przeważnie dużym kosztem - jeśli nie największym. Bez tego zaangażowania i poświęcenia nie byłoby szansy na nic. Dla ciebie to nie robi takiej różnicy, ponieważ być może masz ten komfort, że tylko korzystasz. Tak jest oczywiście najłatwiej. Ale nie miej złudzeń. Nie wiem, w którym momencie jesteś umysłem ścisłym. Prostym też nie bardzo. Nie obraź się, ale nie taki jest cel moich słów. Na pewno rolę grają tu jednak moje emocje.

Zapytałem co cię tutaj sprowadziło, ponieważ tak przypuszczałem że zawiedli cię ludzie, którym zaufałeś. Pytanie czy to tylko twoja nieudolność w rozpoznawaniu rzeczywistości, czy może jednak ktoś cię wprowadził w błąd. A ponadto chyba najważniejsze w tym wszystkim pytanie o konsekwencje. Czy to też ciebie śmieszy? Ktoś inny sobie takie pytania zadaje i podejmuje wyzwanie wraz z ich konsekwencjami. I wcale nie musi to wyglądać ładnie. Na tą ładność, równość, okrągłość właśnie ludzie się łapią. To dlatego że boją się zaangażować emocjonalnie. Wybacz, ale moim zdaniem jest to ucieczka od problemu. Tak samo jak ucieczką jest brak reakcji na zachowanie ludzi pokroju Bart. To jest moje zdanie poparte doświadczeniem i wysiłkiem.
« Ostatnia zmiana: 21-01-2010, 21:28 wysłane przez Hajdi » Zapisane
Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #191 : 21-01-2010, 21:06 »

(...)Zupełnie tak, jak im narzucono. Jak można nie mieć wątpliwości co do dzisiejszej medycyny, obserwując chociażby fenomen wszelkich gryp ostatnich lat i kampanii im towarzyszących.

To jakieś nieporozumienie. Nie wierzę.
...i za takie coś (popieranie naszego wspólnego wroga w unicestwianiu ludzi) powinny te pantofelki mieć obligatoryjnie wpie... (mówiąc ich językiem prymitywów), bez tłumaczenia za co! A może faktycznie są opłacani... to tym bardziej wpie...! No bo, z kim i o czym konwersować?
   Takie niewydarzone karły, z metra cięte, noszące serce przy samej dupie (przepraszam, ale może ich językiem będę mówił, to coś do tych błędów ewolucji dotrze) to najbardziej wredne i podłe stwory.
« Ostatnia zmiana: 16-12-2011, 15:56 wysłane przez Zibi » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #192 : 23-01-2010, 08:09 »

W historii Bart-Biosłone uderza mnie dysproporcja motywów i tematów.
Tak to możne wyglądać z punktu widzenia czubka własnego nosa, natomiast w szerszym aspekcie rzecz wygląda zupełnie inaczej. Wiele kłamstw ma znamiona prawdy tylko dlatego, że nikt ich nie neguje. Weźmy taką akcję - szklanka mleka dla każdego dziecka. Czy jest jakaś kontrakcja głosów zdroworozsądkowych, że ta akcja w rzeczywistości przysparza medycynie kolejnych nabywców leków i usług? Nie ma - takie szkodliwe akcje można propagować bezkarnie. No to co mają powiedzieć rodzice, jak nie to, że gdyby to nie było szkodliwe, to by w telewizji tego nie mówili, bo by się bali konsekwencji? A nie boją się, bo społeczeństwo jest takie nijakie. Takich przekrętów mógłbym wymienić multum i zawsze napotykamy bierną postawę społeczeństwa jako ciche przyzwolenie na draństwo. W odwołaniu się do przyzwolenia na faszyzm nie ma tutaj żadnej przesady.

Cytat od: Antonio
Prawda broni się sama i nie należy tu angażować ani czasu ani emocji na słowne potyczki z jakimś tam Bartem z jakiegoś tam blogu, o którym nikt nie słyszał...
Fakt, że Bart to żaden przeciwnik - dziecko konformizmu karmione propagandową papką. Niemniej jednak pozostawienie wpisywanych przezeń bzdur bez ostrej reakcji mogłoby nadać im (hipotetycznie) jakieś znamiona sensu (jeśli w ogóle bezsens może mieć coś wspólnego z sensem).
« Ostatnia zmiana: 23-01-2010, 08:21 wysłane przez Mistrz » Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Iza38K
« Odpowiedz #193 : 23-01-2010, 10:03 »

Cytat
Drogi Barcie, w odpowiedzi na Twoje pytania, dodam, że naukowcy nie zawsze posługują się naukowymi metodami i nie zawsze potrzebują naukowych dowodów
Niestety Antonio- niektórym nauka zastąpiła religię i wątłe hipotezy/ teorie przyjmują za dogmaty. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że medycyna jako taka nie może być uznana za naukę. A prawdziwy naukowiec ma zawsze otwarty umysł. Niczego nie wyklucza. Szuka cały czas odpowiedzi. Bart naukowcem nie jest na pewno. Nie ma zielonego pojęcia o nauce, o teoriach do których (poza przeczuciem) nie ma żadnych "naukowych dowodów".
Cytat
Bart robi sobie jaja, jak to na własnym blogu
Można sobie robić jaja, ale to co on robi to niestety nie można uznać za żart. On (za przeproszeniem) obsikał Biosłone. Szkoda, że ma tak krótki wzrok, iż nie zauważył, że obsikał sobie również spodnie. Nie czytałam jego wypocin zbyt wiele, bo jakoś mnie napawają odrazą. To prawda, że na Biosłone tez obnażamy różnych hochsztaplerów. Robimy to jednak po to, aby ludzie zaczęli myśleć. Przestali ufać byle komu. Ba! Nawet nam niech nie ufają. Tu nikt nikomu prostej recepty nie da. Tu tylko możemy wskazać ścieżkę. Możemy jedynie zaufać Naturze. A Bart&Company uważa, Naturę za głupią. Zapłaci za to wysoką cenę. To oczywiście jego sprawa, ale niech nie obraża i nie ośmiesza ludzi, którzy myślą inaczej. Ty, ja i wielu innych powiedziało medycynie "sprawdzam". I wypadła blado nieprawdaż?
Zapisane
Antonio
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 51
MO: 31-10-2009
Wiedza:
Skąd: Bergamuty
Wiadomości: 955

« Odpowiedz #194 : 24-01-2010, 01:00 »

Zgadzam się z waszymi głosami. Może faktycznie mam dość niedobrą tendencję do unikania zdecydowanej konfrontacji z głupotą, umysłową ślepotą, ignorancją, bezczelnością itp. Biorąc pod uwagę cel i zasady Biosłone, nie pozostaje nic innego, tylko takiego Barta rozstrzelać --- oczywiście gorącym rosołem poczucia humoru msn-wink
Zapisane

I'm going through changes
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #195 : 24-01-2010, 01:05 »

Cytat
Biorąc pod uwagę cel i zasady Biosłone
Celem Biosłone jest głoszenie i obrona prawdy. Bez wytykania kłamstw byłaby to walka z wiatrakami, a tak, w konfrontacji z kłamczuchem, możemy wytknąć, że kłamstwo jest tym czym jest - kłamstwem. Innej postawy sobie nie wyobrażam. Nie jesteśmy z tych, co by nastawiali drugi policzek. Jeszcze czego!
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Piotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: nie stosuję
Wiedza:
Wiadomości: 1.280

« Odpowiedz #196 : 20-01-2011, 22:16 »

Biedny de Bart jeszcze po roku nie może przeżyć porażki w konkursie na blog roku:
http://blogdebart.pl/2011/01/11/blog-roku-2010/
Zapisane
punita@interia.pl
« Odpowiedz #197 : 31-10-2011, 11:04 »

http://blogdebart.pl/2009/11/23/test-buraczkowy-miski-haribo-i-parowka-na-glowe/


Praca wyszu­ki­wa­cza i opi­sy­wa­cza alt­me­do­wych głu­pot to cięż­kie zaję­cie. Nie dość, że od czy­ta­nia takich rze­czy dostaje się ura­zów mózgu gor­szych niż od rtęci, to jesz­cze w trak­cie pisa­nia nara­sta wąt­pli­wość, czy na pewno warto danemu tema­towi poświę­cać notkę — czy kto­kol­wiek oprócz mnie i nie­wiel­kiej grupki wyznaw­ców tera­pii daje w ogóle faka. W takiej sytu­acji przy­datny oka­zuje się Test Wege­dzie­ciaka, tzn. sprawdzenie, czy opi­sy­wany temat przy­cią­gnął uwagę jakiejś wege­mamy na naszym ulu­bio­nym forum wege­mam (oczy­wi­ście przy poprawce na cha­rak­te­ry­stykę forum — z oczy­wi­stych powo­dów Opty­malni nie prze­szliby testu).

Józef Sło­necki Test Wege­dzie­ciaka zdaje z łatwo­ścią. Zna­cie go? Pisze książki o zdro­wiu. Według ofi­cjal­nej noty biograficznej…

Skróciłem ten bełkotliwy cytat. Nie ma powodu, aby takie gnioty wrzucać na forum w całości. /Heniek
« Ostatnia zmiana: 31-10-2011, 19:39 wysłane przez Heniek » Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #198 : 31-10-2011, 12:13 »

Miał być prześmiewczy tekst napisany z lekkością i dezynwolturą, a wyszedł grafomański gniot. Żałosny styl i treść, nie wiadomo co bardziej. Psycholog mógłby podejrzewać autora o kompleks małego penisa.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #199 : 09-08-2012, 17:08 »

Śmiać się z tych Glonów, czy płakać?

Oraz, drogi trollu:
ci, co wiedzą, wiedzą. Ale napiszę to otwartym tekstem: dziś właśnie zawiozłem żonę do kliniki onkologicznej w Bydgoszczy. Nowotwór jest nieduży, rokowania dobre, personel wyśmienity. Ani przez sekundę nie wątpiliśmy i nie wątpimy w to, że zalecony tryb postępowania (operacja, radioterapia, chemio – lub hormonoterapia w zależności od wyników histopatologii) jest słuszny. Stay tuned, bo nie omieszkam poinformować co z tego wyniknie. Statystyki mówią o 98% całkowitych wyleczeń z przeżywalnością co najmniej 20 lat. Tyle zapewne nie będzie się nikomu chciało czekać na ostateczny werdykt, ale za jakiś rok będzie pewność.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Strony: 1 ... 8 9 [10] 11   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!