Niemedyczne forum zdrowia
20-09-2021, 17:59 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Aluminium w kremie Nivea  (Przeczytany 22843 razy)
Zibi
« : 27-08-2007, 15:53 »

P. Józefie. Czy używanie kremu Nivea, a konkretnie "napychanie" go do dziurek nosowych na zrogowaciały naskórek i wysuszoną śluzówkę jest całkowicie bezpieczne? Wiem, że krem ten nie posiada dużo konserwantów, a nawet gdyby posiadał to taka ilość, to byłby "pikuś" - jak to analogicznie jest  w przypadku soku aloesu czy citroseptu...
   Niepokój wywołuje u mnie związek aluminium - znajdujący się w składzie kremu Nivea, który po posmarowaniu kremem - przenika ze śluzem po tylnej ścianie gardła do przewodu pokarmowego, a przez śluzówkę w nozdrzach - do krwiobiegu.
« Ostatnia zmiana: 16-09-2011, 18:41 wysłane przez Zibi » Zapisane
Lucy
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15-12-2006
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 299

« Odpowiedz #1 : 30-08-2007, 10:42 »

Zibi- myślę, że smarowanie wnętrza nosa kremem, to nie jest dobry pomysł.
Ja kiedyś na wysuszoną śluzówkę nosa stosowałam z dobrym rezultatem witaminę E w płynie. Jest również specjalny żel do smarowania wnętrza nosa( w malutkich tubkach). Niestety nie pamiętam jego nazwy. Jesli powiesz o nim w aptece , będą wiedzieli o co chodzi.
Spróbuj, oba sposoby są bardzo skuteczne.
Pozdrowienia
Zapisane

Wyimaginowane dolegliwości są nieuleczalne.
Evaa8
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-04-2004
Skąd: S.W.
Wiadomości: 315

« Odpowiedz #2 : 30-08-2007, 10:56 »

A maść ochronna z wit. A - nie pomaga ? A może spróbuj smarować olejem lnianym .
Zapisane

evaa
"Wiedza jest skarbem, który możemy wszędzie ze sobą zabrać".
Zibi
« Odpowiedz #3 : 30-08-2007, 19:18 »

Dzięki za podpowiedzi.

Smarowałem już w przeszłości maścią tranową. Używałem, ale krótko jakiegoś roztworu soli na zwilżenie, ale to wszystko nie nadawało mi się.

Najdłużej stosuję maść dra Borsuka. Dokładnie nie pamiętam, ale był to prawdopodobnie specjalista laryngolog, który wymyślił tę maść. I jako pierwsze stosowały ją kobiety pracujące we włókiennictwie w szwalniach, gdzie było wewnątrz bardzo suche powietrze, a na to nakładały się zanieczyszczenia z powietrza (smog) w m. Łodzi.

Ja już o składzie tej maści kiedyś pisałem. Oparta na składnikach naturalnych. Jedynie do czego mogę się przyczepić - to wazelina techniczna. Poza tym to w skład wchodzi witamina A; olejek lawendowy; kwas borowy; olejek mentolowy; olejek z czarnej rzepy lub z rzepaku (chyba?). Używam jej już latami, jest ona robiona w aptece. Młodzi laryngolodzy nie znają jej, jak również nie słyszeli o dr. Borsuku. Ja się dowiedziałem dopiero o nim od takiego starszego doświadczonego laryngologa, który mi ją przepisywał, ale dopiero po uprzednim zadziałaniu antybiotykami.

Zarówno on jak i inni lekarze, a także czasami przy współudziale alergologów - truli mnie od dzieciństwa antybiotykami, później kroplami do nosa przeciw katarowi (np.Thymasinem, czy jakimś podobnym świństwem).    
 
Obecnie wiem, że katar był dla mnie zbawieniem, a oni mi go eliminowali skutecznie - poprzez te kropelki wysuszające, czyli blokowali mi sukcesywnie naturalne drogi samooczyszczania. Jak już mi doprowadzili do tego, że mam w nosie zrogowaciały naskórek, i jak go mechanicznie usunę, to po odrośnięciu następnego, już jest popękany na nowo i zrogowaciały.

Brałem różne krople wziewne, sterydy i inne - na regenerację, ale chyba już jest za późno na regenerację pełną... Jedynie doraźnie pomaga mi ta maść, i troszeczkę jakby było mniej ropy w zatokach w wyniku stosowania kuracji Biosłone, (najbardziej od zakraplania kroplami alocitowymi).

Żona mnie straszy, że już się nie da niczym zregenerować śluzówki. Ale ja cieszę się z tego, że już zapomniałem o bólu zatok, głowy, meteoropatiach, itd. To jest zasługą Pana Józefa Słoneckiego.

Spróbuję Waszych sposobów i opowiem o rezultatach. Jeszcze raz bardzo dzięki.

Oto skład Maści Borsuka:
 Vit. A  300.000 j.m.
 Ol. Raphae
 3% sol. Ac. borici
                 aa 4,0
 Ol. Menthae
 Ol. Lawedulae
                 aa gtt II
 Eucerini ad 30,0
                 M.f. nng.
Uwaga! Należy się upewnić, czy nie jesteśmy uczuleni na któryś ze składników maści.


« Ostatnia zmiana: 16-09-2011, 18:36 wysłane przez Zibi » Zapisane
Evaa8
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-04-2004
Skąd: S.W.
Wiadomości: 315

« Odpowiedz #4 : 31-08-2007, 12:23 »

Moze jeszcze spróbuj smarowac miodem lub maslem, smalcem. Pomaga na pekające usta- moze iTobie pomoze.
Zapisane

evaa
"Wiedza jest skarbem, który możemy wszędzie ze sobą zabrać".
Zibi
« Odpowiedz #5 : 01-09-2007, 11:31 »

Dziękuję thumbsup!
« Ostatnia zmiana: 25-11-2009, 14:40 wysłane przez Zibi » Zapisane
KaZof
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 13-01-2007, pies: 08-11-2008
Wiadomości: 1.096

« Odpowiedz #6 : 01-09-2007, 23:24 »

Zibi, ja liczę jeszcze na żyworódkę ... a mam też taki problem ze śluzówką nosa. Czasem jeszcze propolan, linomag pomaga lepiej oddychać - a zbliża się sezon grzewczy, kaloryfery to zmora dla mnie! Pozdrawianki
Zapisane

KaZof, "Wszystko, co mnie nie złamie, wzmocni mnie"
Zibi
« Odpowiedz #7 : 04-09-2007, 10:53 »

Dzięki Kazof. Ja też się boję  sezonu grzewczego.
« Ostatnia zmiana: 25-11-2009, 14:39 wysłane przez Zibi » Zapisane
iwomis
« Odpowiedz #8 : 18-10-2007, 08:09 »

zamiast leczyć skutek - unikajcie przyczyny -nawilżajcie powietrze w mieszkaniu - nawet wieszając na kaloryferze mokry ręcznik, systematycznie napełniajcie nawilżacze i wietrzcie mieszkanie - kilka razy dziennie.
Zapisane
puzaiczek
« Odpowiedz #9 : 18-10-2007, 16:56 »

zgadzam się z Iwomis.
Nie polecam smarowania sobie śluzówki smalcami, modem czy kremem nivea.
Macie za suche powietrze albo klimatyzację i stąd takie dolegliwości.
Metoda Iwomis jest ok.. :chytry:
Zapisane
iwomis
« Odpowiedz #10 : 19-10-2007, 07:00 »

Zapomniałam dodać info. o bardzo prostym nawilżaniu śluzówek poprzez płukanie gardła wodą z sola, przynajmniej 3 razy dziennie. Na szklankę przegotowanej wody - mała łyżeczka soli kamiennej (może być wisolwit z Wieliczki)- wymieszać i gotowe.  smile  smile  naughty
Zapisane
Zibi
« Odpowiedz #11 : 20-10-2007, 20:48 »

Problem w tym, że moja śluzówka jest wyschnięta i zrogowaciała przez cały rok, zaś w sezonie letnim trochę mniej. Powoli zaczynam sobie zdawać sprawę, że ona się już nie zregeneruje, i jestem zmuszony już do "mety" dojechać na maściach.
   Nawilżanie powietrza, to też jeszcze nieleczenie przyczynowe. To tylko ograniczanie albo zmniejszanie wpływu zewnętrznego środowiska. Ale dzięki za rady. smile
« Ostatnia zmiana: 10-09-2010, 16:41 wysłane przez Zibi » Zapisane
Dagles
« Odpowiedz #12 : 21-10-2007, 20:50 »

Cytat od: "zibi"
Witam!
P. Józefie, czy używanie kremu NIvea, a konkretnie "napychanie" go  do dziurek nosowych na zrogowaciały  naskórek i wysuszoną sluzówkę jest całkowicie bezpieczne?
Wiem, że krem ten nie posiada konserwantów, a nawet gdyby posiadał to taka ilośc  to byłby"pikuś" - jak to analogicznie jest  w przypadku aloesu, czy citroseptu.
Niepokój wywołuje u mnie  związek aluminium-znajdujący się w składzie kremu nivea, który po posmarowaniu z kremem przenika ze śluzem po tylnej ścianie gardła do przewodu pokarmowego.
Pomijając to, zastosowanie w ten sposób w/w kremu , po uprzednim  wkropleniu alocitu-przynosi  wolniutko pewne pozytywne efekty.
Pozdrawiam.

hej
mój tata stosuje mnóstwo kremu nivea  :zalamany:  Chciałabym polecić mu inny krem np. emilum.
Może Ty masz jakiś podobny zamiennik? moze smaruj się jakimś kremikiem dla noworodków... moze bezpieczniejszy bedzie?
Zapisane
Zibi
« Odpowiedz #13 : 22-10-2007, 18:45 »

Dzięki, ale mam wypróbowaną Maść Borsuka, którą chwilowo zawiesiłem w stosowaniu. smile
« Ostatnia zmiana: 20-02-2010, 13:47 wysłane przez Zibi » Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!