Niemedyczne forum zdrowia
11-12-2019, 06:11 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Dorin - przypadek syna  (Przeczytany 23719 razy)
dorin
« Odpowiedz #20 : 18-01-2010, 14:06 »

Dziękuję, zrobię tak jak radzi Iza. Zacznę od dawki 2,5 ml.
Z czasem będę ją zwiększała.
U siebie zastosuję od razu pełną dawkę - zawsze mogę ją zmniejszyć smile
Czekam na przesyłkę aloesu , oliwę mam w domu.
Pracuję nad ograniczeniem glutenu.  
Zapisane
dorin
« Odpowiedz #21 : 19-01-2010, 16:21 »

Pan listonosz przyniósł Aloes. smile
Od jutra walka. Trochę się boję, że będzie bunt na pokładzie i młody nie będzie chciał tego pić. confused
I trudno będzie mi utrzymać, żeby po wypiciu MO był 30 minut na czczo bo od razu po wstaniu z łóżka leci na śniadanie.
Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #22 : 19-01-2010, 18:33 »

Najpierw, przez jakiś czas pij sama, i nie całą dawkę, a pół. Nie pali się! Do takich akcji trzeba być przygotowanym. Syn zobaczy, że pijesz i będzie zaciekawiony. A Ty już będziesz wiedziała, jak to jest. Wtedy mu będziesz opowiadać w prosty sposób. A rozmawiać i tłumaczyć, dlaczego tak się robi, jest bardzo wskazane. Synowi miksturkę podawaj wcześniej, dopóki jeszcze śpi. Ważne, by na pusty żołądek. Dzieci lubią pospać, więc pozwól mu na to po wypiciu "łyczka zdrowia".

I jeszcze jedno - nie traktuj starania o zdrowie jak walki.
Zapisane
dorin
« Odpowiedz #23 : 20-01-2010, 16:07 »

Grażynko było łatwiej niż myślałam. smile
Rano około 6 podałam mu takim podajnikiem-strzykawką do buzi MO, lekko się przebudził ale powiedziałam, że to syropek i wypił po czym zasnął. Najbardziej się bałam, że będzie kaprysił na smak.
Po przebudzeni zjadł 2 śniadania. :d
Dopisuje mu dzisiaj apetyt. smile
Zapisane
dorin
« Odpowiedz #24 : 24-01-2010, 21:22 »

Cztery dni picia MO za nami. smile
W drugim dniu miałam bunt i nie chciał wypić ale się udało.
Po rozmowie bez protestów otwiera "dzioba",  żebym mu wlała miksturę.
Gluten mocno ograniczyłam, dzisiaj nawet kupiłam chleb bezglutenowy,  żeby był na kanapki do szkoły.
Zapisane
Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #25 : 25-01-2010, 10:44 »

Tak trzymaj!  thumbsup Masz do wyboru: chlebek chrupki bezglutenowy, wafle ryżowe, kasza gryczana, jaglana i kukurydziana oraz lambasy. Jeśli już chcesz kupić chleb bezglutenowy ze sklepu z pseudo zdrową żywnością, to mniejszym złem będzie: chleb bezglutenowy o nazwie - "Domowy". Nie zawiera on modyfikowanej skrobi pszennej bezglutenowej, a jedynie lepiszcza chemiczne. Naprawdę - to pieczywo należy potraktować jako ostateczność!
« Ostatnia zmiana: 25-01-2010, 10:46 wysłane przez Rysiek » Zapisane
dorin
« Odpowiedz #26 : 25-01-2010, 14:22 »

Kaszę gryczana kupiłam, wcześniej jej nie lubił ale mam nadzieję, że jednak małymi kroczkami dojdziemy do zmiany w menu.
To pieczywo jest tylko na kanaki do szkoły, poszukam może znajdę coś odpowiedniejszego.
A gotowe mieszanki chlebowe to  "mniejsze zło" ?
Zapisane
Loret
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 2007-2008. Obecnie nie stosuję.
Wiadomości: 414

« Odpowiedz #27 : 25-01-2010, 15:58 »

Jest jeszcze w sprzedaży pieczywo chrupkie kukurydziane firmy Tovago
podaję link: http://www.tovago.pl/pl/pieczywo_chrupkie_lekkie.html
Zapisane

Zdrowie to nie egoizm, tylko mądrość.
dorin
« Odpowiedz #28 : 25-01-2010, 21:18 »

Produktów bezglutenowych jest spory wybór, problem tylko, żeby wybrać te odpowiednie smile
Pieczywa chrupkiego nie kupuję bo nie ma powodzenia, no czasami jako przekąska tylko.
Ale dziękuję za wszelkie rady i pomocne informacje.

Przemroziłam syna ostatnio na spacerze i ma lekki katar.
Zapisane
Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #29 : 26-01-2010, 12:24 »

A gotowe mieszanki chlebowe to  "mniejsze zło" ?
Nie, to jest badziewie!
Zapisane
dorin
« Odpowiedz #30 : 26-01-2010, 19:23 »

Zanotowałam.
To dalej podrążę, kupiłam ekspandowany amarantus i grykę, może być ? smile

Możesz podać więcej danych?//Zibi
« Ostatnia zmiana: 27-01-2010, 09:37 wysłane przez Zibi » Zapisane
dorin
« Odpowiedz #31 : 27-01-2010, 16:52 »

Już podaję smile
Amarantus ekspandowany w składzie ma tylko nasiona amarantusa ekspandowane, natomiast gryka : gryka ekspandowana, melasa buraczana, migdały.

Syna boli gardło i ma dość silny kaszel czy mogę mu jakoś pomóc ?
Zapisane
Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #32 : 27-01-2010, 19:05 »

Nie mam zaufania do tego typu wynalazków inżynierii rolniczej.
  
Jeśli jest to infekcja ropna, to może płukać gardło wodą z solą. Jeśli wirusowa, to  płukać kisielkiem z siemienia i pić drobnymi łykami. Postawić bańki. W ostateczności podać lek: Nurofen forte.


http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=10646.msg93825#msg93825
« Ostatnia zmiana: 16-12-2011, 16:36 wysłane przez Zibi » Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #33 : 27-01-2010, 19:30 »

Skład:
    gryka ekspandowana
    melasa buraczana
    migdały (5%)
    ! Produkt może zawierać śladowe ilości jaj, mleka, orzeszków ziemnych, nasion sezamu i zbóż zawierających gluten.
Jeżeli nie ma uczulenia czy celiakii, śladowe ilości nie powinny przeszkadzać. Tylko po co szukać dziwów, jak mamy domowe sposoby, choćby Chlebek inny niż wszystkie czyli lambasy.

Właśnie.//Zibi
« Ostatnia zmiana: 27-01-2010, 19:35 wysłane przez Zibi » Zapisane
dorin
« Odpowiedz #34 : 27-01-2010, 20:12 »

Dziecko zawinięte w szalik siedzi pod kołdrą i marudzi, że się poci, posmarowałam go maścią pulmex - nie wiem czy to nie błąd.
Co 2 godziny wyganiam go do płukania gardła solą i o dziwo super mu to wychodzi.
Dałam do picia ciepłą herbatę z babcinym sokiem malinowym.

Co do "forumowego" pieczywa na pewno wypróbuję recepturę smile
Zapisane
dorin
« Odpowiedz #35 : 29-01-2010, 12:39 »

Dzisiaj zaspałam z podaniem MO, więc śniadanie zjadł tak po 20 minutach. Po bólu gardła już nie ma śladu - woda z solą to cudowny sposób. Pozostał jeszcze paskudny mokry kaszel i katar taki jakby zatokowy. Może ten kaszel jest wynikiem spływającej wydzieliny.
« Ostatnia zmiana: 29-01-2010, 12:40 wysłane przez Szpilka » Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #36 : 29-01-2010, 13:13 »

Późnym popołudniem warto się pokusić o parówkę z szałwii i potem prosto do łóżka.
Zapisane
Emisia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 46
MO: 01-12-2006
Skąd: Italia
Wiadomości: 612

« Odpowiedz #37 : 29-01-2010, 13:37 »

Cytat
Pozostał jeszcze paskudny mokry kaszel
Mokry, to dobry kaszel, wiec nie paskudny. Poczytaj posty Machosa. Dla niego (jak i dla wiekszosci tutaj), taki wlasnie kaszel byl zbawieniem.
I jeszcze tutaj:
http://www.bioslone.pl/istota-chorob-infekcyjnych/kaszel-i-katar
Zapisane
dorin
« Odpowiedz #38 : 29-01-2010, 14:11 »

Emisia czytałam te informacje. Napisałam, że paskudny bo dla ucha nieprzyjemny. Syn tylko poprzedniej nocy miał chyba stan podgorączkowy, teraz już nie. Chyba lepsza by była jednak taka odpoweidź orgaznizmu z podwyższoną temperaturą ?  A może organizm wie lepiej ? smile

Grażynko przypomniałaś mi o szałwii, kiedyś zawsze jej używałam do płukania gardła, muszę koniecznie zlecić zakup msn-wink


W parówce chodzi o to, żeby z zatok zeszło. //G.
« Ostatnia zmiana: 29-01-2010, 17:19 wysłane przez Grażyna » Zapisane
dorin
« Odpowiedz #39 : 02-03-2010, 22:42 »

Picie MO weszło nam w nawyk. Z dietą bezglutenową bywa różnie-ale jest całkiem nieźle.
Kaszel znowu się pojawił tym razem jest suchy, towarzyszy mu katar, wieczorem nasila się ból gardła. Od czasu do czasu syn skarży się na bóle brzucha , głowy i dzisiaj kończyn górnych.
Objawy są całe szczęście do zniesienia.
Zapisane
Strony: 1 [2] 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!