Niemedyczne forum zdrowia
24-07-2019, 02:57 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Galaretka z siemienia na uszkodzenia podczas manicure  (Przeczytany 6369 razy)
olisha
« : 12-02-2010, 01:01 »

Grażynko, miałam problem jak zatytułować ten wątek, jak masz lepszy pomysł, to zmień, proszę.

Ostatnio, robiąc pedicure, niefortunnie udało mi się zrobić małą krzywdę obok paznokcia. Bolało, oj bolało. Noc przespałam chyba dlatego, że wymoczyłam palec w alocicie i obficie posmarowałam maścią z wit. A. Ból po tych zabiegach nie przeszedł, ale dał mi zasnąć i przespać noc. Niestety w jakąś godzinę po przebudzeniu paluch bolał tak bardzo, że nie mogłam już na nim stanąć, nawet dotykanie go lekko czymkolwiek sprawiało ból. Pod skórą zaczęła się zbierać ropa, ból był jednak tak duży, że nie dało się jej wycisnąć.
Przegrzebałam Forum szukając pomocy. I znalazłam, choć nie bezpośrednio, dwie rzeczy, które mogłyby na to ew. pomóc: maść ichtiolową i okład z namoczonych ziaren siemienia lnianego. Maści nie zdążyłam wypróbować, bo wszelkie objawy przeszły po okładzie.
Dla zainteresowanych zrobiłam to tak: namoczyłam łyżeczkę siemienia lnianego w małej ilości wody, żeby się zrobił ten kisielek, następnie nałożyłam na kawałek watki (lepiej zastosować kłębuszek waty, niż płatek kosmetyczny, łatwiej to przykleić do palca, tak, żeby się trzymało). Następnie położyłam to na paluch, uformowałam watkę tak, żeby mi to siemię nie wypłynęło i całość przykleiłam plastrem. Po dwóch godzinach ból ustąpił, mogłam swobodnie stanąć na palcach smile . Dla pewności wieczorem zrobiłam sobie taki okład i zostawiłam go na noc. Rano już kompletnie zapomniałam o problemie.
Kiedyś, gdy przytrafiały mi się jakieś wpadki przy manicurze czy pedicurze męczyłam się z tym kilka, czasem kilkanaście, dni. Nie wiem, dzięki komu wpadłam na pomysł z tym siemieniem, bo już nie pamiętam w jakim poście to wyczytałam, ale wdzięczna jestem ogromnie  notworthy .
Zapisane
Zoska_ka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 57
MO: 02-07-2008
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 79

« Odpowiedz #1 : 12-02-2010, 12:58 »

Ja zawsze do tej pory stosowałam  na noc okład z białego sera lub twarogu. Okładałam  nim paluch, owijałam lekko bandażem i zakładałam skarpetkę, żeby w nocy pakunek nie spadł. Rano biały ser był wyschnięty na wiór, a po zaczerwienieniu i bólu nie było śladu. Twój sposób jednak jest lepszy, bo siemię mamy w domu wszyscy, a po ser trzeba gnać do sklepu.
Zapisane

MO pije też mąż, starsza córka i moja mała sznaucerka i od 06.2010 młodsza córka.
olisha
« Odpowiedz #2 : 12-02-2010, 13:11 »

Ale jak się zdarzy akurat, że siemię się skończy, a ser będzie, to o Twoim sposobie też warto wiedzieć msn-wink .
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!