Niemedyczne forum zdrowia
22-11-2019, 19:53 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Jak przytyć?  (Przeczytany 8693 razy)
Livia
Częsty gość
**

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: lipiec 2008
Wiadomości: 100

« : 03-03-2010, 20:59 »

Mam od początku roku trudny i intensywny okres w życiu. Dużo biegania, stresu, jestem wykończona i fizycznie i psychicznie. Niestety nie zanosi się, żeby przed wakacjami się skończyło. A stres w moim przypadku oznacza chudnięcie. To chyba nawet nie jest tak, że jem mało, bo jem mniej więcej tyle, co zwykle. Chyba mój organizm jakoś szybciej spala kalorie. No i ważę już tyle, że wstyd powiedzieć. Dawno temu w takich sytuacjach objadałam się czekoladami, pączkami, pyzami... Ale nie chcę wracać już ani do glutenu, ani reszty. Czy jest jakiś sposób, żeby troszkę przytyć?
Zapisane
olisha
« Odpowiedz #1 : 03-03-2010, 21:28 »

Przytyć jak przytyć. Wydaje mi się, że ważniejszą kwestią, jest w tym przypadku odzyskanie energii. No i wygląd, bo to co pokazuje waga jest sprawą drugorzędną. Ja też mam dużo "biegania" i też mi się nie zanosi, żeby do wakacji się zmieniło. Też chudnę, ale jakoś nie drastycznie. Męczy mnie jednak ogólny brak energii. Dzisiejszy bieg na pociąg (około 5-7 minut szybszym truchtem) musiałam odespać trzygodzinną drzemką confused . Zresztą idę się umyć i spać, bo zasypiam, od samego rana. Tak czy siak, dołączam się do prośby Livii, pytając trochę inaczej: skąd wziąć energię?

Dawno temu w takich sytuacjach objadałam się czekoladami, pączkami, pyzami... Ale nie chcę wracać już ani do glutenu, ani reszty.
Jeszcze trochę i pączki zaczną mi się po nocach śnić msn-wink . Do spółki z naleśnikami.
Zapisane
Sektos
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 47
MO: 05-10-2009
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 24

« Odpowiedz #2 : 03-03-2010, 23:15 »

Hmmm, no właśnie. Od początku roku zacząłem stosowanie DP. I od tego czasu straciłem na wadze ok. 15 kg. Spodnie spadają, koszule wiszą. Czuję się dobrze, jem lepiej niż kiedyś. Czy tak być powinno? I energii by się więcej przydało. Podpisuję się pod prośbą koleżanek.
Zapisane

// Energia podąża za uwagą.
Fasolek
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 46
MO: 01-12-2008
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 53

« Odpowiedz #3 : 04-03-2010, 00:35 »

Wiesz, To nie jest tak. Skoro schudłeś 15 kg w tak krótkim czasie tylko na DP to po prostu wręcz niewiarygodne. Na pewno ubyło w Tobie sporo wody i chyba na szczęście nie zawsze mialeś nadwagę. Mnie na DP ubyło około 2 kg, ale zawsze byłem zgrabny, więc nie za bardzo miało co ubyć. Energia przyjdzie sama, poczekaj organizm obudzi się i na prawdę odczuje stratę 15 kg, jeszcze bedziesz się zastanawiał co zrobić i gdzie iść żeby zmagazynowana energia pozwoliła Ci iść spać smile
Zapisane

Fasolek
Grazyna
« Odpowiedz #4 : 04-03-2010, 01:09 »

Brak energii może być związany z procesem oczyszczania i może wynikać z kumulacji toksyn. Niedobrze byłoby, gdyby osłabienie wynikało z niedoborów pokarmowych, które z kolei mogą powodować zaburzenia w funkcjonowaniu układów organizmu (pokarmowego, krążenia, hormonalnego itd.), dlatego należy zadbać o możliwie urozmaicone pożywienie, to znaczy takie, które zawiera wszystkie podstawowe składniki odżywcze (jak zostało opisane we wstępie do DP). Częstym błędem jest nadmierne ograniczanie węglowodanów. Niewskazana jest jedynie nadmierna podaż węglowodanów pochodzących z rafinowanego cukru (można go stosować od drugiego etapu jako przyprawę) i rafinowanej mąki.

W początkach diety węglowodany powinny być jak najbardziej naturalne, nieprzetworzone przemysłowo, a więc warzywa i kasze bezglutenowe. W pierwszym etapie DP nie jadamy żadnej mąki, tylko kasze, głównie gryczaną i jaglaną (kukurydzianą, jeśli mamy pewność, że pochodzi od niemodyfikowanej kukurydzy). Z zastrzeżeniem, że grubych kasz nie powinny jeść osoby cierpiące na wrzody żołądka i dwunastnicy (lepiej w takich wypadkach jeść ziemniaki i ryż). Niektórzy gustują w zbożach, jakie w Polsce są mało rozpowszechnione - quinoa, szarłat - nie zawierają one glutenu.

W następnych etapach - można włączyć inne kasze bezglutenowe, zależnie od postępu zdrowienia i samopoczucia. Do diety od drugiego i trzeciego etapu dołączamy orzechy i warzywa strączkowe, które zawierają zarówno białko, jak i węglowodany, i tłuszcz (orzechy), a także ziemniaki, ryż i -  ostrożnie - owoce. Wykluczenie owoców konieczne jest tylko w pierwszym etapie - aby zagłodzić drożdżaki, w drugim należy dobierać te owoce, które nam nie szkodzą. Kasze, które zawierają gluten, jak np. orkiszowa,  jęczmienna (pęczak, perłowa), kuskus (pszenica durum) mogą być stosowane według zasad czwartego etapu diety. Nadmierne ograniczanie podaży węglowodanów jest szkodliwe.

Nawet osoby pragnące schudnąć nie powinny obsesyjnie unikać węglowodanów, które biorą udział w prawidłowej przemianie materii, powinny jedynie unikać połączenia odmiennych rodzajów paliwa, to jest węglowodanów i tłuszczów i ewentualnie tylko ograniczyć (a nie całkiem wykluczyć) połączenie węglowodanów i białek w jednym posiłku.

Osoby, które pragną przytyć bądź zahamować chudnięcie nie powinny sobie żałować dodatku tłuszczu do posiłków, zwłaszcza węglowodanowych (omasta). Należy jednak pamiętać o konieczności spożywania produktów zakwaszających: mięsa, ryb, jaj i kasz w obecności warzyw, zwłaszcza możliwie surowych, ze względu na ich działanie odkwaszające (rozkładając się tworzą słabe kwasy i mocne zasady). Nieprzestrzeganie tej równowagi sprzyja gniciu pokarmu w przewodzie pokarmowym.

Zakłóceniu przemiany tłuszczowej, a więc zarówno tyciu, jak i chudnięciu, sprzyja także deficyt wody w organizmie (odwodnienie komórek - poszukiwanie rezerw  płynu prowadzi np. do gęstnienia krwi) oraz niedobór soli kuchennej, którą organizm zużywa w toku reakcji bioenergetycznych zachodzących podczas trawienia.
Zapisane
Sektos
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 47
MO: 05-10-2009
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 24

« Odpowiedz #5 : 04-03-2010, 01:42 »

A co jeżeli w domu są dwie osoby, które jedzą to samo i jedna schudła 2 kg a druga 15? Czy to oznacza, że ze mnie zeszło, bo miało co, tyle ... no właśnie, czego? Wody, o której napisał Fasolek?
Zapisane

// Energia podąża za uwagą.
Stamar
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 6.02.2013
Wiadomości: 122

« Odpowiedz #6 : 04-03-2010, 09:49 »

Odżywianie to jedna sprawa, a odpowiednia ilość odpoczynku (bardzo ważne) i dobrze ułożony zestaw ćwiczeń to druga.
Najprzyjemniej dla oka wyglądające ciało to ładna masa mięśniowa (nie za dużo, nie za mało, jak kto woli) z dodatkiem normalnej (kwestia gustu) ilości tkanki tłuszczowej. Przeważnie tkanka tłuszczowa jest dodatkiem, efektem ubocznym, więc skupić się należy na mięśniach.
W celu wzrostu mięśnia, powinien on zostać lekko uszkodzony (ćwiczenie), następnie zregenerowany (odpoczynek + odpowiednia ilość białka i energii w postaci tłuszczów i węglowodanów do przetworzenia białka) a na końcu nadbudowany (odpoczynek przedłużony). I tak, raz w tygodniu ćwicząc, a resztę tygodnia regenerując się, nadbudowujemy masę mięśniową ze zdrową (przecież się oczyszczamy) tkanką tłuszczową.
Nie znam się na przyrostach masy mięśniowej wyłącznie za pomocą diety. W ogóle nie potrafię sobie nawet tego wyobrazić. Zibi chyba w jakimś wątku coś na ten temat wspominał.
Podsumowując. Najważniejszy jest odpoczynek i dobrze zbilansowana dieta. Oczywiście dieta prozdrowotna biggrin

A co jeżeli w domu są dwie osoby, które jedzą to samo i jedna schudła 2 kg a druga 15? Czy to oznacza, że ze mnie zeszło, bo miało co, tyle ... no właśnie, czego? Wody, o której napisał Fasolek?

Ja też bardzo dużo schudłem. Nie wiem ile, bo się nie ważę, ale wiem, że tyle nigdy nie schudłem nawet za pomocą katowania się na rowerku stacjonarnym.
Przy tak dużym ubytku wagi to przeważnie jest woda, następnie mięśnie i tkanka tłuszczowa. Zwróć proszę uwagę, że przecież, między innymi, w tkance tłuszczowej upychane są toksyny. Oczyszczając się z toksyn usuwamy zbędną tkankę tłuszczową. Taki spadek wagi jest czymś bardzo dobrym.
« Ostatnia zmiana: 28-09-2013, 12:25 wysłane przez Kamil_Niemcewicz » Zapisane
Slawekgo
*

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 03-04-2009
Wiedza:
Skąd: Poznań
Wiadomości: 349

« Odpowiedz #7 : 04-03-2010, 09:54 »

Cytat
A co jeżeli w domu są dwie osoby, które jedzą to samo i jedna schudła 2 kg a druga 15? Czy to oznacza, że ze mnie zeszło, bo miało co, tyle ... no właśnie, czego? Wody, o której napisał Fasolek?
Pomysł porównywania ubytku wagi u osób, które jak piszesz jedzą to samo wydaje mi się nie najlepszym pomysłem. Trzeba zacząć od tego, że osoby te to odrębnie funkcjonujące organizmy o różnym metabolizmie, stopniu zanieczyszczenia oraz możliwości wchłaniania pożytecznych do poprawnej budowy komórek składników odżywczych. Nie można zapominać też o sprawie łaknienia, które pomimo spożywania tych samych pokarmów z pewnością jest różne. Każdy organizm dostosował się do nowych warunków, jakie zapanowały wraz z wdrożeniem zasad prawidłowego odżywiania i postanowił pozbyć się zbytecznego balastu. U mnie w krytycznym dla mnie momencie waga spadła o 15kG. Ja wiążę ten fakt z udrożnieniem dróg moczowych i pozbyciem się znacznej ilości zbędnej wody, jaką organizm zgromadził w komórkach.
Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #8 : 04-03-2010, 10:29 »

Sławku, w jak długim okresie czasu straciłeś te 15 kg?
Zapisane

Laokoon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 40
MO: 01-08-2008, z przerwami
Wiedza:
Skąd: pomorskie
Wiadomości: 2.510

« Odpowiedz #9 : 04-03-2010, 10:32 »

No to objadaj się kaszami, mięsem i tłuszczykiem.
Zapisane
Slawekgo
*

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 03-04-2009
Wiedza:
Skąd: Poznań
Wiadomości: 349

« Odpowiedz #10 : 04-03-2010, 10:34 »

Cytat
Sławku, w jak długim okresie czasu straciłeś te 15 kg?
Przyznam, że byłem wtedy lekko przerażony. Poważne kłopoty z sercem i do tego ten intensywny spadek wagi. Odbyło się to w niespełna trzy miesiące. Co ciekawe miałem wtedy spory apetyt i nie żałowałem sobie. Oczywiście tylko produkty dozwolone w DP. Po prostu totalny głód komórkowy po "odblokowaniu" organizmu.
« Ostatnia zmiana: 04-03-2010, 10:38 wysłane przez Slawekgo » Zapisane
Effectus
Stały bywalec
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.12.2009
Skąd: Władysławowo
Wiadomości: 166

« Odpowiedz #11 : 04-03-2010, 10:35 »

Stamar, podczas stosowani MO i DP usprawnia się układ limfatyczny, te 15 kg. to woda, oczywiście nadmiar. Tak że spokojnie.
Zapisane
Stamar
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 6.02.2013
Wiadomości: 122

« Odpowiedz #12 : 05-03-2010, 01:20 »

Stamar, podczas stosowani MO i DP usprawnia się układ limfatyczny, te 15 kg. to woda, oczywiście nadmiar. Tak że spokojnie.

Tak też i ja uważam, ale czy nie jest tak, że organizm, który potrzebuje większej dawki energii do regeneracji przy oczyszczaniu, wykorzystuje białko z mięśni i tkankę tłuszczową? Stąd wydaje mi się (pewny nie jestem), że spadek masy to nie tylko woda. Fakt, głównie, ale nie tylko.
Ja wiem, że u mnie większość to woda, bo przez wiele lat piłem ją znacznie ponad normę (około 5 litrów dziennie) tylko i wyłącznie dlatego, że wodę uwielbiam - jest do dla mnie najlepszy z napoi.
Zapisane
Slawekgo
*

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 03-04-2009
Wiedza:
Skąd: Poznań
Wiadomości: 349

« Odpowiedz #13 : 05-03-2010, 08:04 »

Cytat
Ja wiem, że u mnie większość to woda, bo przez wiele lat piłem ją znacznie ponad normę (około 5 litrów dziennie) tylko i wyłącznie dlatego, że wodę uwielbiam - jest do dla mnie najlepszy z napoi.
No to rzeczywiście spora ilość jak na jednego człowieka. Nie wyobrażam sobie żebym podobną ilość płynu wlał w siebie. Mistrz wielokrotnie podkreślał, że picie ponad miarę szkodzi organizmowi. Rozumiem, że teraz już to zmieniłeś i pijesz tylko wtedy, kiedy organizm zgłasza takie zapotrzebowanie?
Zapisane
Stamar
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 6.02.2013
Wiadomości: 122

« Odpowiedz #14 : 05-03-2010, 10:15 »

... Rozumiem, że teraz już to zmieniłeś i pijesz tylko wtedy, kiedy organizm zgłasza takie zapotrzebowanie?

Całe moje podejście do odżywiania (i picia) zmieniłem diametralnie, tak więc i podejście do wlewania w siebie płynów wszelakiej maści zmieniło się. Tak jak piszesz - piję wyłącznie wtedy, kiedy organizm zgłasza takie zapotrzebowanie.
Zauważyłem, że cała ta zmiana nawyków żywieniowych jest bardzo prosta jeśli nie oczekuje się po tym cudów. Bo co się dzieje gdy mamy do czegoś jakieś oczekiwania, a tego ciągle nie widać? Ba, jest nawet gorzej?! Lepiej jest myśleć, że logicznym jest, że zdrowe jedzenie to zdrowe ciało i umysł.

P.S.
Wyhodowałem sobie na parapecie dużo szczypioru. Dzisiaj była pierwsza jajecznica ze świeżutkim szczypiorkiem. Pycha biggrin
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!