Niemedyczne forum zdrowia
30-11-2022, 01:30 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 7 8 [9] 10 11 ... 15   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Intensywny sport a MO  (Przeczytany 150858 razy)
Slawekgo
*

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 03-04-2009
Wiedza:
Skąd: Poznań
Wiadomości: 349

« Odpowiedz #160 : 08-11-2011, 09:51 »

Całość wywodów Miłosza wynika z niezrozumienia tematu, który powinien brzmieć: "Intensywny sport a zasady Biosłone". MO jest przecież tylko jednym z elementów zasad prowadzących do osiągnięcia stanu zwanego zdrowiem. Zupełnie nie rozumiem gdzie zalecenie nie katowania organizmu zachowaniem zwanym sportem ma punkt styku z aktywnością (także ruchową) wpisaną jakże głęboko w naszą egzystencję na tej planecie?
Do tej pory przeczytałem już całą masę postów gdzie zwolennicy bardziej lub mniej intensywnego ruchu zarzucają nam "kanapowe" podejście do jakiejkolwiek aktywności ruchowej. Ciekawe gdzie autorzy tych wywodów utwierdzili się w przekonaniu, że my wykazujemy takie właśnie zachowawcze podejście do aktywności fizycznej? Wszystkie przedstawione do tej pory argumenty wynikają z przekręcania faktów, niezrozumienia przedmiotu dyskusji oraz własnych obserwacjach, które de facto udowadniają tylko to, przed czym ostrzegamy, a mianowicie czynienie ze sportu sposobu na ewakuację toksyn poprzez pot, wpływ wysiłkiem na zwiększone wydzielanie endorfiny, co rzeczywiście okresowo wpływa na poprawę samopoczucia, ale czy jest stanem, jakim określamy stan homeostazy? Sztuka polega na tym, żeby czuć się dobrze bez żadnych zbędnych zabiegów w postaci morderczego treningu lub suplementacji  jakimś badziewiem. Czy tak to trudno zrozumieć?
Zapisane
Milosz1984
Częsty gość
**

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 1.11.2011
Wiadomości: 85

« Odpowiedz #161 : 08-11-2011, 11:31 »

Panie Słonecki napisał Pan, że nie macie nic przeciwko aktywności fizycznej, a sport rekreacyjny to przecież jest aktywność fizyczna. Tak więc wyrażam tylko moje zdanie, że umiar we wszystkim jest tutaj kluczowy w sporcie także, i mimo iż sport zdrowia nam nie przywróci, nie uzdrowi z chorób, bo sport nie jest lekiem, uprawiany rozsądnie nie powinien zaszkodzić. Mnie wydaje się, że aktywność fizyczna i sport poprzez ruch daje możliwość wypocenia się - usunięcia  toksyn i spalanie tkanki tłuszczowej, bo samymi spacerami tego się nie osiągnie. Jeżeli to jest szkoda dla zdrowia, proszę wytłumaczyć dlaczego, zaznaczam jednak, że także jestem przeciwnikiem katowania organizmu maratonami, dźwiganiem ciężarów i ciągłym stawianiem sobie co raz to wyższych celów, bo uważam, że umiar w sporcie, który uprawia się sporadycznie i dla przyjemności nie będzie przeciwko zdrowiu.

Lilijka, ja nie przeczę temu co napisałem, bo to, że np. gra w piłkę czy tenis stołowy sprawia mi przyjemność, nie jest przeczeniem, bo można połączyć przyjemne z pożytecznym.

Slawek, ja nie traktowałem nigdy sportu jako sposób na poprawę zdrowia, a robiłem to dla przyjemności. Rozumiem, że organizm sam ma dojść do dobrego stanu zdrowia, ale czy grając w piłkę ze znajomymi przy okazji wypocę trochę zbędnego tłuszczyku i spale trochę toksyn wyjdzie przeciwko zdrowiu? Myślę, że nie. Nie traktuje sportu jak lekarstwo lub by lepiej się poczuć, ale jako przyjemność a to, że przy okazji się spali tłuszcz i wypoci trochę toksyn nie powinno być przeciwko zdrowiu.
Natomiast podając przykład sportu w moim życiu i to, że uważam, ze grając wcześniej parę lat w piłkę nożną spowodowało u mnie efekt, że mam silne i wyrzeźbione nogi, a także ogólna wydolność fizyczna jest dobra, to są plusy wynikające z uprawiania sportów w dzieciństwie.
  
« Ostatnia zmiana: 08-11-2011, 12:21 wysłane przez Lilijka » Zapisane
Lili123
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 27-11-2010
Wiadomości: 106

« Odpowiedz #162 : 08-11-2011, 11:47 »

Ja nie wiem po co Wy jeszcze rozmawiacie na ten temat, bo to i tak nie ma sensu smile. Nikogo tutaj nie przekonasz do swojego zdania, a i po co? Zależy ci? Ja myślę tak jak Ty, ale Mistrz ma inne zdanie i będzie się go trzymać. A reszta pójdzie za nim... smile

Ty ćwicz jeżeli taką potrzebę czujesz, ja też będę to robić. Mistrz i inni będą robić co oni chcą i tak będzie chyba najlepiej smile.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #163 : 08-11-2011, 11:50 »

Mnie wydaje się, że aktywność fizyczna i sport poprzez ruch daje możliwość wypocenia się - usunięcia  toksyn i spalanie tkanki tłuszczowej bo samymi spacerami tego się nie osiągnie. Jeżeli to jest szkoda dla zdrowia proszę wytłumaczyć dlaczego

1. Można i tak - usuwać nadmiar toksyn przez skórę, zwaną przez idiotów trzecią nerką. Tak, jakby natura popełniła błąd wyposażając nas tylko w dwie nerki. Biosłone uczy, jak nie mieć nadmiaru toksyn i tym sposobem obejść się bez trzeciej nerki.

2. Jeśli ktoś potrzebuje spalać nadmiar energii to znaczy, że popełnia błędy żywieniowe. My uczymy, jak nie mieć tego nadmiaru, który następnie trzeba spalać, latając wokół bloku jak przygłup.

Inaczej mówiąc: sport nie jest sposobem na zdrowie.
« Ostatnia zmiana: 08-11-2011, 12:00 wysłane przez Mistrz » Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Slawekgo
*

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 03-04-2009
Wiedza:
Skąd: Poznań
Wiadomości: 349

« Odpowiedz #164 : 08-11-2011, 12:04 »

Ja nie wiem po co Wy jeszcze rozmawiacie na ten temat, bo to i tak nie ma sensu smile. Nikogo tutaj nie przekonasz do swojego zdania, a i po co?

Większości świadomych Biosłonejczyków nie trzeba do niczego przekonywać. Zasady są jasno i obrazowo zdefiniowane i co najważniejsze oparte na logicznym rozumowaniu.
Nam zależy żeby nowi użytkownicy nie byli wprowadzani w błąd i co gorsza nie głosili dalej poglądu, że warunkiem odzyskania i utrzymania zdrowia jest uprawianie sportu.
Jeśli komuś zależy na wykształconych łydkach i sercu wypracowanym jak silnik rajdowego samochodu to już jego prywatna sprawa.
Nie widzę też potrzeby spalania tłuszczyku jak napisałeś Miłoszu, czyż nie prościej zrezygnować z nadpodaży węglowodanów w diecie?
Jeśli chodzi o pozbywanie się toksyn poprzez skórę - my wolimy zadbać o kondycję przewodu pokarmowego i po prostu ich nie wchłaniać w ilości przekraczającej naturalne możliwości wydalnicze organizmu.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #165 : 08-11-2011, 12:09 »

Mistrz ma inne zdanie i będzie się go trzymać.
Tutaj nie chodzi bynajmniej o zdanie, tylko o wiedzę. Ja ją po prostu mam, w związku z czym nie dam sobie narzucić snobistycznej mody na cokolwiek. Dyskusje na forum nie są prywatnymi dyskusjami, lecz są polemiką, z której wnioski wyciągają wszyscy czytający. Z tego powodu nie mogę pozostawić bzdurnych tez, wypisywanych na forum, bez komentarza. Tylko dlatego, bo co mnie obchodzi, że ktoś ciąga ciężarówki? A niech sobie ciąga ile wlezie, tylko niech się tym nie chwali na forum, bo doprawdy nie ma czym.
« Ostatnia zmiana: 08-11-2011, 12:18 wysłane przez Lilijka » Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Lilijka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 46
MO: 22.09.2009
Wiadomości: 371

« Odpowiedz #166 : 08-11-2011, 12:23 »

Z doświadczenia wiem, że z jełopem się nie dogadam.
Ja też nie.
Zapisane
Milosz1984
Częsty gość
**

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 1.11.2011
Wiadomości: 85

« Odpowiedz #167 : 08-11-2011, 13:13 »

Po raz kolejny chcę odróżnić ciągniecie ciężarówki od np. grania w piłkę nożną, tenisa stołowego czy ziemnego, siatkówkę itp. sporty. Ciągnięcie ciężarówki i katowanie się wysiłkiem szkodzi, a gra w powyżej wymienione sporty nie. Co do nadmiaru energii, który trzeba spalać przez błędy żywieniowe, można spalać w lepszy sposób niż biegając dookoła bloku jak np. pojeździć na rowerze ze znajomymi w fajne tereny lub pograć w jakieś sporty zespołowe. Najlepiej nie robić błędów żywieniowych, a jeśli ktoś lubi może uprawiać sporty, które lubi i nie pisze o ciągnięciu ciężarówki czy bieganiu bez celu dookoła bloku. Te przykłady są moim zdaniem bardzo nietrafne. To tak jakby faceta, który w weekend wypije 2-3 piwa czy drinki, porównywać do alkoholika. Sport ma sens a bieganie dookoła bloku czy ciągniecie ciężarówki nie.
« Ostatnia zmiana: 08-11-2011, 13:57 wysłane przez Lilijka » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #168 : 08-11-2011, 13:17 »

Co do nadmiaru energii, który trzeba spalać przez błędy żywieniowe można spalać w lepszy sposób niż biegając dookoła bloku jak np pojeździć na rowerze ze znajomymi w fajne tereny lub pograć w jakieś sporty zespołowe.
Oczywiście nie przyszło do głowy, że można to robić bez nadmiaru energii, który trzeba spalić.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Milosz1984
Częsty gość
**

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 1.11.2011
Wiadomości: 85

« Odpowiedz #169 : 08-11-2011, 13:23 »

Co do nadmiaru energii, który trzeba spalać przez błędy żywieniowe można spalać w lepszy sposób niż biegając dookoła bloku jak np pojeździć na rowerze ze znajomymi w fajne tereny lub pograć w jakieś sporty zespołowe.
Oczywiście nie przyszło do głowy, że można to robić bez nadmiaru energii, który trzeba spalić.

Najlepiej jest, jak pisałem wyżej, nie popełniać błędów żywieniowych i nie mieć przymusu spalania nadmiaru energii, ale czy to oznacza, że jest zabronione, bo zaszkodzi się zdrowiu jak się zmęczy pójściem na basen, czy gra w ulubiony sport; jeśli sprawia to przyjemność a wszystko w granicach rozsądku i odpowiedniemu dostosowaniu wysiłku do aktualnej dyspozycji organizmu? Myślę, że nie.
« Ostatnia zmiana: 08-11-2011, 13:57 wysłane przez Lilijka » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #170 : 08-11-2011, 13:25 »

Myślę
Wątpię.

Czy jeśli napiszę to jeszcze 88 razy, to wreszcie Pan pojmie, czy jeszcze nie?
Pozostało jakieś siedemdziesiąt razy. Już blisko.
« Ostatnia zmiana: 08-11-2011, 13:32 wysłane przez Mistrz » Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Milosz1984
Częsty gość
**

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 1.11.2011
Wiadomości: 85

« Odpowiedz #171 : 08-11-2011, 14:04 »

Znowu z Pana strony zniewaga.
  Na konkretne pytania nie dostałem konkretnych odpowiedzi. Na powyższego  posta z dobrym pytaniem dostałem od Pana taką odpowiedź. Spodziewałem się czegoś więcej. Pisał Pan Panie Słonecki, ze nie zabraniacie aktywności fizycznej. A czym jest sport jak nie aktywnością fizyczna? I proszę nie podawać przykładów ciężarówki czy bezcelowego biegania dookoła bloku? Wyczuwam w tym temacie wprost nieakceptowanie sportu jako aktywności fizycznej, której podobno Pan nie odradza. I wiem, że sport chorób nie wyleczy, ale i zdrowia nie pogorszy jeśli będzie się uprawiało sport rozsądnie i nie chodzi Panie Józefie o ciągniecie ciężarówki lub bieganie bez powodu jak głupi dookoła bloku. Na konkrety dostałem odpowiedź w ogóle  nie na temat jak np: ja pytam czy granie w piłkę zaszkodzi a Pan odpowiada przytaczając przykład ciężarówki. ,,Trudne pytania" z mojej strony zostały wyraźnie pominięte lub dostałem taka odpowiedź jak post wyżej. Dlatego zadam konkretne pytania w punktach może wtedy będzie jasne i dostane odpowiedzi.
1. Czy mimo iż organizm nie powinien potrzebować sportu do zdrowienia, spalania toksyn i tłuszczu to czy będzie to szkoda dla zdrowia jeśli przy okazji gry w piłkę, jazdy na rowerze czy pływaniu na basenie spalimy trochę tłuszczyku, wypocimy trochę toksyn?
2. Czy widzi Pan różnice w ciągnięciu ciężarówki a graniu w sporty zespołowe i pływanie w szkodzie dla zdrowia?
3. Czy to, że mam wzmocnione mięśnie nóg, rak i ogólną wydolność fizyczna nabyta przez spore uprawianie sportu w dzieciństwie nie jest plusem z uprawiania sportu?
4. Czy to, że człowiek podczas uprawiania sportu, który lubi i czerpie z tego przyjemność i czuje się dobrze jest szkoda dla zdrowia? Jeśli tak proszę uzasadnić.
Podałem w punktach bo inaczej nie dostałbym odpowiedzi a jak już to takie jak post wyżej lub jakieś zmienianie tematu, wyolbrzymianie jak porównanie sportu rekreacyjnego do ciągnięcia ciężarówki czy bezcelowego biegania dookoła bloku.
« Ostatnia zmiana: 08-11-2011, 14:23 wysłane przez Milosz1984 » Zapisane
Slawekgo
*

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 03-04-2009
Wiedza:
Skąd: Poznań
Wiadomości: 349

« Odpowiedz #172 : 08-11-2011, 14:29 »

Wyczuwam w tym temacie wprost nieakceptowanie sportu jako aktywności fizycznej, której podobno Pan nie odradza. I wiem, ze sport chorób nie wyleczy, ale i zdrowia nie pogorszy jeśli będzie się uprawiało sport rozsądnie i nie przez chodzi Panie Józefie o ciągniecie ciężarówki lub biegani bez powodu jak głupi dookoła bloku. Na konkrety dostałem odpowiedz w ogóle  nie na temat jak np a ja pytam czy granie w piłkę zaszkodzi a Pan odpowiada przytaczając przykład ciężarówki. ,,Trudne pytania" z mojej strony zostały wyraźnie pominięte lub dostałem taka odpowiedz jak post wyżej. Dlatego zadam konkretne pytania w punktach możne wtedy będzie jasne i dostane odpowiedzi.
1. Czy mimo iż organizm nie powinien potrzebować sportu do zdrowienia, spalania toksyn i tłuszczu to czy będzie szkoda dla zdrowia jeśli przy okazji gry w piłkę, jazdy na rowerze czy pływaniu na basenie spalimy trochę tłuszczyku, wypocimy trochę toksyn?
2. Czy widzi Pan różnice w ciągnięciu ciężarówki a graniu w sporty zespołowe i pływanie w szkodzie dla zdrowia?
3. Czy to, ze mam wzmocnione mięśnie nóg, rak i ogólną wydolność fizyczna nabyta przez spore uprawianie sportu w dzieciństwie nie jest plusem z uprawiania sportu?
4. Czy to, ze człowiek podczas uprawiania sportu, który lubi czerpie z tego przyjemność i czuje się dobrze jest szkoda dla zdrowia? Jeśli tak proszę uzasadnić.
Podałem w punktach bo inaczej nie dostałbym odpowiedz a jak już to takie jak post wyżej lub jakieś zmienianie tematu, wyolbrzymianie jak porównanie sportu rekreacyjnego do ciągnięcia ciężarówki czy bezcelowego biegania dookoła bloku.


Miłosz a ty w kółko to samo. Czy naprawdę nie możesz rozróżnić intensywnego, bezsensownego wysiłku od rekreacji połączonej z aktywnością fizyczną. Myślę, że zrozumienie powyższego pozwoli złapać jakiś wspólny punkt zaczepienia w tej dyskusji.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #173 : 08-11-2011, 14:33 »

1. Czy mimo iż organizm nie powinien potrzebować sportu do zdrowienia, spalania toksyn i tłuszczu to czy będzie to szkoda dla zdrowia jeśli przy okazji gry w piłkę, jazdy na rowerze czy pływaniu na basenie spalimy trochę tłuszczyku, wypocimy trochę toksyn?
A czy Pan nie widzi, że sam zaprzecza sobie? A w ogóle skąd wziął Pan tę informację, do której przyczepił się jak do ciężarówki, że gra w piłkę, jazda na rowerze, pływanie są szkodliwe dla zdrowia. No, niech Pan odpowie, zanim zada kolejne niedorzeczne pytanie.

2. Czy widzi Pan różnice w ciągnięciu ciężarówki a graniu w sporty zespołowe i pływanie w szkodzie dla zdrowia?
A Pan tej różnicy nie widzi?

3. Czy to, że mam wzmocnione mięśnie nóg, rak i ogólną wydolność fizyczna nabyta przez spore uprawianie sportu w dzieciństwie nie jest plusem z uprawiania sportu?
A co mnie obchodzą Pańskie nogi?

4. Czy to, że człowiek podczas uprawiania sportu, który lubi i czerpie z tego przyjemność i czuje się dobrze jest szkoda dla zdrowia? Jeśli tak proszę uzasadnić.
Proszę uzasadnić, co mam uzasadnić.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Milosz1984
Częsty gość
**

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 1.11.2011
Wiadomości: 85

« Odpowiedz #174 : 08-11-2011, 14:56 »

1. Czy mimo iż organizm nie powinien potrzebować sportu do zdrowienia, spalania toksyn i tłuszczu to czy będzie to szkoda dla zdrowia jeśli przy okazji gry w piłkę, jazdy na rowerze czy pływaniu na basenie spalimy trochę tłuszczyku, wypocimy trochę toksyn?
A czy Pan nie widzi, że sam zaprzecza sobie? A w ogóle skąd wziął Pan tę informację, do której przyczepił się jak do ciężarówki, że gra w piłkę, jazda na rowerze, pływanie są szkodliwe dla zdrowia. No, niech Pan odpowie, zanim zada kolejne niedorzeczne pytanie.

2. Czy widzi Pan różnice w ciągnięciu ciężarówki a graniu w sporty zespołowe i pływanie w szkodzie dla zdrowia?
A Pan tej różnicy nie widzi?
Ja tą różnicę widzę, ale Pan nie odpowiedział na to pytanie. A zadałem pytanie ponieważ przytaczał Pan przykład ciągnięcia ciężarówki do uprawiania sportu a ciągnięcie ciężarówki nic wspólnego ze sportem i zdrowym rozsądkiem moim zdaniem nie ma.

3. Czy to, że mam wzmocnione mięśnie nóg, rak i ogólną wydolność fizyczna nabyta przez spore uprawianie sportu w dzieciństwie nie jest plusem z uprawiania sportu?
A co mnie obchodzą Pańskie nogi?
Znowu brak odpowiedzi a właściwie uciekanie od odpowiedzi. Nie chce Pan się ze mną zgodzić lub umniejszyć znaczenie sportu uprawianego lata temu w moim przypadku na to, ze wpłynął korzystnie na mięśnie nóg i ogólną wydolność fizyczna.

4. Czy to, że człowiek podczas uprawiania sportu, który lubi i czerpie z tego przyjemność i czuje się dobrze jest szkoda dla zdrowia? Jeśli tak proszę uzasadnić.
Proszę uzasadnić, co mam uzasadnić.
Czy to, że człowiek podczas uprawiania sportu, który lubi i czerpie z tego przyjemność i czuje się dobrze jest szkoda dla zdrowia? To proszę uzasadnić

Wnioski po odpowiedzi z Pana strony są takie, ze ewidentnie unikał Pan odpowiedzi na powyższe pytania. Odpowiadał Pan pytaniem na pytanie lub odpowiedz nie na temat.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #175 : 08-11-2011, 14:59 »

Wnioski po odpowiedzi z Pana strony są takie, ze ewidentnie unikał Pan odpowiedzi na powyższe pytania. Odpowiadał Pan pytaniem na pytanie lub odpowiedz nie na temat.

To jest przestroga, że człowiek powinien raczej postawić na rozwój mózgu niż łydek, choćby po to, żeby zrozumieć, co się do niego mówi.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #176 : 08-11-2011, 15:26 »

Panie Miloszu. Zadam Panu pytanie - jedno, żeby się Pan nie pogubił: Czy rozumie Pan, co to znaczy umiarkowana aktywność fizyczna, którą my zalecamy?
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.301

WWW
« Odpowiedz #177 : 08-11-2011, 15:45 »

Mnie wydaje się, że aktywność fizyczna i sport poprzez ruch daje możliwość wypocenia się - usunięcia  toksyn i spalanie tkanki tłuszczowej, bo samymi spacerami tego się nie osiągnie.
Jak się nie ma wiedzy, to się wydaje...

Przypomnę mój wczorajszy post, bo mam wrażenie, że forowicz czyta po "łebkach", nie chce przyjąć do wiadomości faktów.

Bez ruchu nikt nie schudnie
Moja mama bez ruchu schudła z 10 kilogramów, a rusza się do sklepu po zakupy, albo do nas w odwiedziny.

Schudłem bez biegania regularnego i wszystkich innych, regularnych sportów rekreacyjnych. Żony się pytają, co zrobiła, że schudła. Nie ruszamy się bez potrzeby, a jemy najnormalniej w świecie bez wydziwiania, a już absolutnie stosowania jakiejś diety, głodowania.

Z doświadczenia wiem, że z jełopem się nie dogadam.
Ja też nie.
Cholera, a ja próbuję...
« Ostatnia zmiana: 08-11-2011, 15:49 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Milosz1984
Częsty gość
**

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 1.11.2011
Wiadomości: 85

« Odpowiedz #178 : 08-11-2011, 15:48 »

Panie Miloszu. Zadam Panu pytanie - jedno, żeby się Pan nie pogubił: Czy rozumie Pan, co to znaczy umiarkowana aktywność fizyczna, którą my zalecamy?

Doskonale rozumiem co oznacza umiarkowana aktywność fizyczna. Ja rozumiem to w ten sposób, ze człowiek nie powinien katować swojego organizmu nadmiernym wysiłkiem fizycznym takim jak dźwiganie ciężarów czy bieganiem bez celu. Czy Pana zdaniem sporty takie jak granie w tenis stołowy czy ziemny, piłkę nożną, pływanie na basenie nie jest umiarkowana aktywnością fizyczna? A jest katowaniem organizmu tym bardziej, ze uprawia się ten sport bez dopalaczy, suplementów diety i dostosowując do aktualnej dyspozycji organizmu na zasadzie ,,jestem zmęczony idę leżeć, mam ochotę to idę grac".
   Temat jest ,,Intensywny sport a Mo" i tutaj ja się wypowiadam na temat różnicy miedzy szkodliwością intensywnego sportu wyczynowego a sportem rekreacyjnym, który każdy uprawia w zależności od ochoty i samopoczucia i nie ma tu reguły czy to 3 razy w miesiącu czy 2 razy w tygodniu. Uprawiamy sport, gdy mamy na to ochotę, a nie z przymusu. Jak jestem zmęczony idę leżeć a nie grac w piłkę, a jak mam ochotę sobie zagrać to idę i tej zasady zamierzam się trzymać. Cały czas pisze o tym, ze sport rekreacyjny na moim przykładzie na pewno zdrowiu nie zaszkodzi, a przykład tego, ze mam z tego także korzyści w postaci lepszej wydolności organizmu i wyćwiczonych nóg, rak jest plusem sportu w moim przypadku i do tego przykładem, ze mimo iż teraz bardzo rzadko ćwiczę czy grywam w piłkę to wszystko nie miało chwilowego efektu jak suplement diety, a zostało u mnie utrwalone bez ubytku na zdrowiu.

Machos czytałem Twoje posty uważnie. Rozumiem, ze Twoja mama schudła 10 kg bez szczególnej aktywności. Czy zatem ograniczyła węglowodany czy schudła tak po prostu? Jak uważasz jaki był powód utraty aż 10 kg u Twojej mamy?

Proszę wreszcie zacząć pisać poprawnie, bo ktoś wyciągnie głupi wniosek, że "rak jest plusem sportu" w Twoim przypadku. Ponadto brak przecinków.
« Ostatnia zmiana: 08-11-2011, 16:16 wysłane przez Machos » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #179 : 08-11-2011, 15:55 »

Wciąż się Pan kręci wokół tej ciężarówki, jednak. Wpierw Pan wychwala sport za to, że wyręcza organizm w wydalaniu toksyn i spalaniu nadmiaru energii, a teraz twierdzi coś innego. Ma mnie Pan za głupiego? Nie mam zamiaru dalej z Panem dyskutować. Wsiadam do ciężarówki i odjeżdżam. Niech Pan uważa, żeby nie wpaść pod koła.
« Ostatnia zmiana: 08-11-2011, 17:36 wysłane przez Zibi » Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Strony: 1 ... 7 8 [9] 10 11 ... 15   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!