Niemedyczne forum zdrowia
17-02-2020, 23:30 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Surowe mleko podzieliło Amerykę  (Przeczytany 6874 razy)
Fasolek
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 46
MO: 01-12-2008
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 53

« : 26-03-2010, 20:50 »

Znalazłem dla mnie bardzo ciekawy artykuł o mleku w USA. Pomijając użyteczność mleka dowiedziałęm się że w niektórych stanach USA surowe mleko (prosto od krowy) jest surowo zakazane! Skandal, jak można czegoś takiego zakazywać, ale polecam lekturę:

Piątek, 26 marca (10:16)
Na pierwszą stronę tygodnika "The Brooklyn Paper" trafiła historia pewnej matki, która należy do tak tajemniczej grupy, że nie może nawet ujawnić jej nazwy. Towarzyszące artykułowi zdjęcie pokazuje kobietę, Hannah Springer, trzymającą na jednej ręce małe dziecko, a w drugiej - szklankę mleka. Nie wygląda jakby handlowała narkotykami lub pirackimi płytami DVD - i rzeczywiście nie zajmuje się tym. Tajemnicza organizacja, której kobieta jest entuzjastyczną członkinią, kupuje i rozprowadza produkt, którego sprzedaż detaliczna jest w Nowym Jorku zakazana - surowe, nieprzetworzone i niepasteryzowane mleko.

Moda na mleko "prosto od krowy" bardzo szybko rozprzestrzenia się w USA /AFPKiedy Springer spodziewała się 18-miesięcznego dziś dziecka, dowiedziała się, że ma poważne problemy z tarczycą. Zaczęła pić surowe mleko, kupowane w Pensylwanii, przemycane przez granicę i sprzedawane w tajnych punktach na Brooklynie. I wyzdrowiała.

- Nie muszę już dłużej zażywać leków na tarczycę, które - jak uważali wszyscy lekarze - będę musiała brać do końca życia - powiedziała "The Brooklyn Paper". Dodała, że jej syn pije dwie szklanki dziennie i w rezultacie jest o wiele zdrowszy.

- Właściwie wydajemy tylko nieco więcej pieniędzy na jedzenie, ponieważ takie mleko jest droższe od tego pasteryzowanego, sprzedawanego w sklepie, ale "równocześnie płacimy mniej za lekarza".
"Powiedz mi co jesz, a powiem ci, kim jesteś" - mówił francuski filozof kulinarny Jean Anthelme Brillat-Savarin. W dzisiejszych czasach dieta zdaje się bardziej niż kiedykolwiek obrazować ogólnie pojęty stan umysłu danej osoby.

Tendencje związane z odżywianiem nabierają w Ameryce tempa. Hasła takie jak "kupuj produkty ekologiczne", najlepiej w "lokalnych sklepach", bądź "wegetarianinem" sygnalizują coś o wiele więcej niż tylko preferencje żywieniowe. I z pewnością należy do tego kwestia surowego mleka, które jest zakazane w blisko połowie amerykańskich stanów, a którego zakup i spożywanie jest przejawem obywatelskiego nieposłuszeństwa.

Ten przejaw buntu przeciw prawu bardzo rzuca się w oczy. Jeśli - tak jak pani Springer - karmisz tym mlekiem swoje dziecko, łamiesz prawo uznawane przez większość państwowych instytucji, które monitorują kwestie związane z bezpieczną żywnością i zdrowiem publicznym w Stanach Zjednoczonych, w tym Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków, Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycznego i Amerykańskiej Akademii Pediatrii. Wszystkie te instytucje zdecydowanie sprzeciwiają się spożywaniu surowego mleka, które może powodować rozwój szkodliwych patogenów - i właśnie dlatego jest ono pasteryzowane.

- To mleko jest niebezpieczne - mówi John Sheehan, przewodniczący F.D.A.'s Division of Plant and Food Safety. - Nie podawajcie go swoim dzieciom - ostrzega.

W odpowiedzi na wiele przekonań, w tym wiarę w to, że leczy niedoczynność tarczycy, astmę, alergie, a nawet raka, Sheehan powiedział: "To kompletny nonsens. Przyjrzeliśmy się wszystkim rzekomym zaletom, o których mówią zwolennicy surowego mleka i nie znaleźliśmy żadnego argumentu przemawiającego za tym. Nie ma żadnych powodów, by twierdzić, że uzdrawia z jakiejkolwiek choroby."

Mimo to można zaobserwować, że tendencje związane ze spożywaniem niepasteryzowanego mleka rozprzestrzeniają się na całym świecie dzięki organizacjom i fundacjom, które lobbują ten produkt i głoszą jego cudowne właściwości. W przyszłym miesiącu, w Madison (Wisconsin) odbędzie się drugie Międzynarodowe Sympozjum Surowego Mleka.

Biorąc pod uwagę fakt, że partyzancka wojna o ten produkt na Brooklynie nie jest odosobniona, musi być ono spożywane również tam, gdzie jest to zakazane. Więc co się dzieje?

Po pierwsze w tej amerykańskiej bitwie niezadowoleni i podejrzliwi obywatele są zmuszani do walki z tym, co postrzegają jako nierozsądny wymysł zachłannego establishmentu. W tym sensie przypomina to trochę ruch Tea Party - chociaż pod wieloma względami są na przeciwległych biegunach. Reprezentują swego rodzaju gastronomiczny populizm. Informują o tym, co agrobiznes i sieci sklepów detalicznych przypuszczalnie chciałyby przemilczeć.


AFP"Prawdopodobnie mówiono ci przez całe życie, że pasteryzacja sprawia, że mleko jest bezpieczne" - napisano w jednym z komentarzy na stronie Douglas Report. "Ale prawda jest taka, że pasteryzowane mleko jest bardziej niebezpieczne niż surowe mleko".

Wiodącą organizacją na froncie wojny o surowe mleko jest Westin A. Price Foundation, która stara się "przywrócić bogate w składniki odżywcze pokarmy w diecie człowieka" (grupa jest pro-ekologiczna, wspiera lokalny handel, ale stanowczo sprzeciwia się wegetarianizmowi). Fundacja przygotowała - na pierwszy rzut oka naukową - prezentację w PowerPoint dotyczącą zalet spożywania niepasteryzowanego produktu..

Zawiera on, jak dowiadujemy się z prezentacji, silne anty-patogeny, które są niszczone w procesie pasteryzacji, wraz z pozostałymi wartościami odżywczymi.

Tego typu zapewnienia denerwują osoby takie jak Sheehan, który uważa, że nie ma nic, co mogłoby to usprawiedliwić - brakuje również dowodów na naturalne antypatogenne właściwości surowego mleka i rzekomą szkodę, jaką wyrządza pasteryzacja.

- Szanuję prawo człowieka do dostępu do tego typu jedzenia i nie zgadzam się z przedstawicielami publicznego zdrowia, którzy chcą tego zakazać - mówi David E. Gumpert, były dziennikarz "The Wall Street Journal", autor nowej książki "The Raw Milk Revolution: Behind America's Emerging Battle Over Food Rights".

Gumpert przyznaje, że surowe mleko jest prawdopodobnie bardziej niebezpieczne od pasteryzowanego mleka, ale - jak mówi - nie odnotowano żadnych przypadków śmiertelnych w ciągu ostatnich 25 lat. (odnotowano natomiast kilka przypadków śmierci związanej z pasteryzowanym mlekiem, ale będących skutkiem spożywania tego produktu w nadmiarze).

- Czy to kryzys publicznego zdrowia? - pyta retorycznie. - W moim odczuciu nie, a więc środowisko medyczne wpada w histerię, która po części jest napędzana rosnącym popytem na niepasteryzowane mleko.

Richard Bernstein/International Herald Tribune

Tłum. Ewelina Karpińska-Morek

http://fakty.interia.pl/new-york-times/news/histeria-w-usa-z-powodu-surowego-mleka,1457228

 
Zapisane

Fasolek
Zuza
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-07-2008
Wiedza:
Skąd: Podkarpacie
Wiadomości: 683

« Odpowiedz #1 : 26-03-2010, 22:10 »

Boże, do czego to dochodzi! Żeby napić się szklanki mleka trzeba zwoływać:
Międzynarodowe Sympozjum Surowego Mleka. 
Zapisane

Emisia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 46
MO: 01-12-2006
Skąd: Italia
Wiadomości: 612

« Odpowiedz #2 : 26-03-2010, 22:21 »

Wedlug mnie obydwa przypadki sa skandalem! I swieze i pasteryzowane mleko, to nieporozumienie! Ssak powinien pic mleko matki i na tym powinno przestac. Reszta w kazda strone to dla mnie nonsens.
Zapisane
Antonio
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 49
MO: 31-10-2009
Wiedza:
Skąd: Bergamuty
Wiadomości: 896

« Odpowiedz #3 : 26-03-2010, 23:29 »

Mleko jest z nami od tysięcy lat, tak jak domowe bydło. Kiedyś nie było pasteryzowane. Czy było wtedy tak bardzo szkodliwe? Moja babcia dzięki krowie i jej mleku przeżyła wojnę. W Indii krowa dawała ludziom życie w trudnych czasach. Stąd jej święty charakter. Czasem nie można zabić krowy. Bywają takie sytuacje, gdy jej mleko pozwala nam przeżyć.

A w Italii ostatnio znalazłem burro numero uno del mondo msn-wink. Masło najlepsze na świecie, gdzieś tam nagrodzone. Oczywiście tradycyjnie wykonane, z mleka prosto od krowy. Oczywiście przedsiębiorczy Italiani sprzedają je Amerykanom. A my tu co? Rozwijamy technologię UHT. Włoskie sery też nie są z pasteryzowanego mleka i żyją.

"Wlazłem" w teorię Mistrza (tudzież Chińczyków) o szkodliwości mleka i nie żałuję. Ale nie żałuję też świeżego mleka Amerykanom i innym. Lepsze to świeże niż przetworzone w mleczarni. Szczerze ucieszył mnie ten artykuł smile. Może do nas z Ameryki przyjdzie masowa niechęć do mleka UHT?
« Ostatnia zmiana: 26-03-2010, 23:40 wysłane przez Antonio » Zapisane

I'm going through changes
Grazyna
« Odpowiedz #4 : 28-07-2010, 10:42 »

Mamy nasze rodzime mleko, nie jest ono surowe, gdyż jest pasteryzowane w 72 °C przez 15 sekund (po filtracji), potem schładzane. Takie mleko jest lepsze niż UHT, które wypiera z rynku. Mankamentem jest za to masowe pakowanie w PET. Wyjątkiem jest tzw. zimne mleko z Robico w szkle i Milandia z Ostrołęka SML w kartonie. W dalszym ciągu - żeby nie było nieporozumień - nie polecam mleka na co dzień do picia, ale są sytuacje gdy takie mleko w kuchni się przydaje, np. dla starszych osób, które koniecznie chcą jeść zupy mleczne.
Zapisane
Lu6
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: luty 2010
Skąd: śląsk
Wiadomości: 116

« Odpowiedz #5 : 28-07-2010, 13:23 »

W moim rodzinnym mieście ostatnio pojawiło się coś takiego jak Mlekomat. Mleko podobno prosto od krowy, zawierające nawet powyżej 4%. Nie byłam (chyba w sumie nadal nie jestem  ) przekonana co do prawdziwości słów "prosto od krowy". Kupiłam. Spróbowałam. Na pewno czuć różnicę w smaku. Zebrałam śmietankę, a także od dwóch dni piję KB z kefirem z tego właśnie mleka.

Tutaj link do reportażu
http://telewizja.ox.pl/wideo,13189,mlekomat-zamiast-zywej-krowy.html (portal www.ox.pl)

Co o tym sądzicie? smile
Zapisane

Lussi

"Jeśli będziesz myślał tak jak teraz, to będziesz miał to, co masz. Jeżeli zmienisz swoje myślenie, zmienisz to, co masz" Nikodem Marszałek
mataforgana
« Odpowiedz #6 : 17-08-2010, 09:01 »

Zakazy to niekoniecznie dobre rozwiązanie. Najważniejsza jest świadomość.
Mleko powinny pić jedynie młode ssaki, bo to w ich żołądku jest koagulująca chymozyna. Z czasem ona zanika. U człowieka przed ukończeniem czwartego roku życia bodajże...

A reklamy nawołujące do picia mleka i obiecujące siłę, wielkość i witalność, to najzwyczajniej w świecie propaganda i marketingowa bzdura. smile
Zapisane
Abir
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 09.09.09
Skąd: Polska
Wiadomości: 245

« Odpowiedz #7 : 17-08-2010, 19:02 »

W moim rodzinnym mieście ostatnio pojawiło się coś takiego jak Mlekomat. Mleko podobno prosto od krowy, zawierające nawet powyżej 4%.(...) Co o tym sądzicie? smile

To w tym mlekomacie siedzi sobie cała krowa i daje mleko msn-wink?

Więcej o mlekomatach można poczytać tu:

http://www.mlekomat.info/
http://www.agrofoto.pl/forum/topic/25365-mlekomaty/

Teraz tylko czekam, jak pojawią się w szkołach, bo na allegro już są:

http://allegro.pl/item1186996886_mlekomat_dwa_zbiornik_200_l_butelkomat.html .

Trochę drogo, ale cóż to za kwota dla poważnego producenta mleka.
« Ostatnia zmiana: 17-08-2010, 19:03 wysłane przez Abir » Zapisane
Lenka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 01.07.09
Skąd: Bydgoszcz
Wiadomości: 569

« Odpowiedz #8 : 05-01-2011, 22:04 »

Krowie mleko sprzedają jako "produkt kolekcjonerski"

Kanadyjska firma mleczarska Our Cows otrzymała zakaz sprzedaży niepasteryzowanego mleka krowiego z przeznaczeniem do spożycia przez ludzi. Zmieniła więc przeznaczenie mleka i teraz sprzedaje je jako... płyn do mycia ciała - informuje "The Globe and Mail".

Kolumbia Brytyjska wydała zakaz sprzedaży surowego mleka krowiego. Uznała bowiem, że może być ono niebezpieczne dla zdrowia. Kanadyjskiej firmie Our Cows udało się obejść ten zakaz - stworzyła mleczny odpowiednik "produktu kolekcjonerskiego". Teraz sprzedaje surowe krowie mleko jako "enzymatyczny płyn do mycia ciała używany przez Kleopatrę".

Surową śmietanę firma nazwała "kremem do masażu". Na wszystkich produktach Our Cows widnieje ostrzeżenie "Nie nadaje się do spożycia przez ludzi".

Władze prowincji nie są zadowolone z pomysłów Our Cows i przypominają, że spożycie niepasteryzowanego mleka krowiego może powodować poważne choroby, w szczególności u dzieci i osób starszych.


http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Krowie-mleko-sprzedaja-jako-produkt-kolekcjonerski,wid,13009100,wiadomosc.html?ticaid=1b8c6

Zapisane
Antonio
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 49
MO: 31-10-2009
Wiedza:
Skąd: Bergamuty
Wiadomości: 896

« Odpowiedz #9 : 05-01-2011, 23:23 »

Świetny pomysł z tą Kleopatrą msn-wink Ciekawe jakie to choroby surowe mleko wywołuje, a pasteryzowane nie?
Zapisane

I'm going through changes
Lenka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 01.07.09
Skąd: Bydgoszcz
Wiadomości: 569

« Odpowiedz #10 : 13-09-2011, 12:02 »

Kolejny wynalazek - zamiennik mleka.
http://finanse.wp.pl/kat,104492,title,To-nie-jest-prawdziwe-mleko,wid,13779518,wiadomosc.html
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!