Niemedyczne forum zdrowia
19-07-2019, 17:24 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czwarty tom "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3 4 ... 8   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Plastikowe opakowania żywności  (Przeczytany 110678 razy)
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 749

« Odpowiedz #20 : 15-06-2007, 23:12 »

Faktycznie nie pomyśłałam o tym i zrobiłam koperek w tych surówkowych plastikowych naczyniach  :zalamany:  a może by tak w małych słoiczkach po musztardzie? chyba nie pęknie w zamrażarce
Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Eliza
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.12.2009
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 133

« Odpowiedz #21 : 16-07-2007, 08:48 »

Może się zdarzyć, że słoik pęknie w czasie otwierania, znam taki przypadek (mocno pokaleczona ręka) a więc bezpieczniej zamrozić nie zamknięty i ostrożnie wyjmować z zamrażarki aby nie rozpadł się w ręku.
Zapisane
Shpeelka
« Odpowiedz #22 : 23-07-2007, 10:13 »

Znalazlam w archiwum:

Józef Słonecki
Mrożone warzywa

W procesie zamrażania warzywa tracą do 20% witamin i minerałów. Ponadto – poddane dalszej obróbce termicznej – tracą kolejne 20%. Jest to pewną wadą mrożonek, ale przecież nie samymi witaminami i minerałami człowiek żyje. Mylne jest pojecie, że organizm witamin i minerałów potrzebuje jak najwięcej. Bo co to znaczy? Te substancje są jak oddech i po pierwsze potrzebne są w odpowiednich ilościach i proporcjach, a po drugie – jak oddech – potrzebne są ciągle, bowiem organizm większości z nich nie magazynuje.
Trzeba wiedzieć, że zdrowy przewód pokarmowy z pożywienia pobiera mniej niż 50% witamin i substancji mineralnych. Więcej po prostu nie potrzeba. Toteż mrożonki zawierają wystarczającą ilość tych substancji, by pokryć zapotrzebowanie organizmu na większość z nich. Ponadto warzywa zawierają sporą ilość błonnika, z którego bakterie acidofilne w jelicie grubym wytwarzają wszystkie witaminy, prócz C.
Organizm nie magazynuje witaminy C i jej systematyczna podaż jest niezbędnym warunkiem utrzymania systemu odpornościowego w doskonałej kondycji. W związku z tym mrożonki wymagają uzupełnienia tej witaminy. Jeśli w tym samym posiłku jemy np. zupę z mrożonek i surówkę w drugim daniu, to ten warunek jest spełniony. Jeśli nie, to koktajl z błonnikiem i owoce załatwiają sprawę.
Mrożonki zawierają konserwanty i barwniki, ale to nie powinno dziwić w XXI wieku. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że substancje te są szkodliwe tylko wówczas, gdy wnikają do organizmu w ilościach przewyższających jego zdolności wydalnicze, bowiem jeśli zostaną wydalone w całości, to z pewnością nie wyrządzą nam szkód. Tutaj swoją rolę spełnia Mikstura oczyszczająca jako antidotum na realia naszych czasów, bowiem uszczelnia przewód pokarmowy ograniczając wchłanianie szkodliwych substancji do ilości mieszczących się w zakresie fizjologicznych możliwości wydalniczych organizmu.
Kolejną sprawa są folie używane do pakowania mrożonek. W przypadku mrożonek ma to swoje uzasadnienie, gdyż z jednej strony opakowania te są bardzo szczelne i zapobiegają utlenianiu produktu, z drugie strony – mrożonki zawsze przebywają w niskich temperaturach, co zapobiega negatywnemu wpływowi folii na produkt, jak to ma miejsce w przypadku produktów opakowany w folię, stojących na półkach.
Zapisane
Eliza
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.12.2009
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 133

« Odpowiedz #23 : 25-07-2007, 12:38 »

Dzięki Frytka, że znalazłaś to w archiwum
Zapisane
FilipMPWR
« Odpowiedz #24 : 01-08-2007, 10:47 »

Wszystkie rodzaje wędlin z każdej masarni w Polsce muszą opuszczać zakłady w osłonkach. Niestety 90% z nich jest w foliowych opakowaniach (nawet kiełbasy są pakowane w foliowe worki z których się je później w sklepie wyjmuje). Podyktowane jest to względami sanepidowymi.
Dopiero w sklepach produkty te są wyjmowane z foliowych opakowań i wykładane jako te "zdrowe" "naturalne".
Wiem jak jest, ponieważ prowadziłem firmowe sklepy mięsne niedużego i naprawdę czystego, "bardzo mało chemicznego", poprawnego zakładu mięsnego. Natychmiast nakazywałem sklepowym wyjmować szynki, polędwice i inne wędliny z foli, gdyż sam nie lubię kupować rzeczy w folii. Na specjalne zamówienie czasami mogliśmy wyprosić ich o nie pakowanie do folii pewnych produktów, jednak zawsze nam to niechętnie robiono, tłumacząc się wymogami SANEPIDu. Bali się po prostu o ewentualną karę w razie kontroli.
Każdy zakład mięsny ma obowiązek transportować swoje produkty (te których nie myjemy, a więc wędliny przede wszystkim) do sklepów w opakowaniach foliowych. Śmiem twierdzić, że nie da się przed tym ustrzec.
Zapisane
bodziński jr
« Odpowiedz #25 : 22-08-2007, 00:55 »

No to ja jeszcze proponuję nie gotować wody w czajnikach bezprzewodowych bo też są plastikowe, nie gotować w aluminiowych bo to też szkodliwe, nie stosować filtrów do wody bo też mają plastikowe zbiorniki, nie korzystać z wodociągów z plastikowych rur i nie myć zębów plastikową szczoteczką i pastą z plastikowej tuby.
A najlepiej to pobierać wodę z kaktusa tylko żeby nie był w plastikowej doniczce i nie był podlewany z plastikowej konewki.

I broń Boże nie godzić się na kroplówkę czy zastrzyk jednorazówką z przyczyn oczywistych.
Zapisane
żmijka
« Odpowiedz #26 : 06-09-2007, 23:00 »

Sporo racji masz kolego juniorze bodziński, ale po co tyle ironii ?
Może spróbujmy eliminować to, co możemy i na ile możemy.
Ja np. jestem wdzięczna za zwrócenie mojej uwagi na szkodliwość plastikowych opakowań żywności ale nie próbuję się z tego powodu wypisać z naszej cywilizacji.
Bo też nie mam gdzie.
Pozdrawiam.
Zapisane
bodziński jr
« Odpowiedz #27 : 06-09-2007, 23:41 »

Jestem wrogiem skrajności, ślepej wiary i bezmyślności.
Tym postem dałem tylko do myślenia osobom które nagle zdziecinniały i pytają o rzeczy z poziomu podstawówki.
Mistrz musi im powiedzieć co jeść, czym jeść, w co się ubierać, z kim się spotykać itd. Nie zdziwił bym się gdyby padło pytanie:
Mistrzu jak pada deszcz to dopuszczasz pelerynę, preferujesz parasol, czy raczej proponujesz zostać w domu.
Tym razem bez ironii.
Zapisane
żmijka
« Odpowiedz #28 : 07-09-2007, 09:52 »

Cytat od: "bodziński jr"
pytają o rzeczy z poziomu podstawówki.
Mistrz musi im powiedzieć co jeść, czym jeść, w co się ubierać, z kim się spotykać itd.

Oj, co prawda, to prawda.
Dlatego wymieniamy poglądy oraz informacje i nie dręczymy Mistrza pytaniami o najprostsze rzeczy. Jak uzna, że trzeba - to się sam wtrąci.
Zapisane
Kasia P
« Odpowiedz #29 : 12-09-2007, 22:12 »

No ladnie, nakupowalam dla moich malych synkow kolorowych talerzykow, kubeczkow i sztuscow, wszystko z plastiku. Teraz sie okazuje,ze ich podtruwam.....
Po kilku latach spedzonych w Azji, kiedy to jadlam prawie wylacznie drewnianymi paleczkami, jakos przestalam lubic zwykle metalowe sztucce, bo zaczelo mi sie wydawac ze zywnosc w kontakcie z metalem traci cenne skladniki.
Co moge zjadam paleczkami.....
Czyli od jutra dzieciom podaje jedzenie z metalowych sztuccow a plastiki malowane w misie i kaczuszki ida do kosza?
Zapisane
Kasia P
« Odpowiedz #30 : 13-09-2007, 13:36 »

Panie Jozefie, czy moglby sie Pan wypowiedziec jasniej na temat plastiku w kontakcie z zywnoscia?
Mowi Pan,ze mozna uzywac plastikowych torebek do mrozonek, ale czy te torebki nie szkodza tylko jesli zywnosc jest zapakowana fabrycznie, czy mozna samemu uzywac plastikowych torebek szczelnie zamknietych do zamrazania dan przez siebie przygotowanych?
Pan Tombak poleca plastikowe tacki do krojenia warzyw, co z poczatku bardzo mnie ucieszylo, wkladam sobie wieczorem taka tacke do zmywarki i rano jest czysciutka i wymyta w wysokiej temperaturze, ale teraz widze,ze Pan plastiki odradza. Czy istnieja jakies rodzaje plastiku, ktore Pan uwaza za bezpieczne w kontakcie z zywnoscia?
Czy to znaczy,ze wszystkie dzieciece butelki, sztucce, miseczki i talerzyki plastikowe sa w rzeczywistosci szkodliwe?
Pisze Pan,ze olej slonecznikowy do ssania jest dobry z plastikowej butelki. Dlaczego wiec?
Bardzo prosze o wyjasnienia.
Zapisane
Shpeelka
« Odpowiedz #31 : 13-09-2007, 13:40 »

olej do ssania z plastikowego opakowania jest ok, bo go zwyczajnie wypluwasz po jakims czasie.Nie polykasz go. Ponizej jest temat Plastikowe opakowania do zywnosci. proponuje polaczyc tematy.
Zapisane
Elowen
« Odpowiedz #32 : 13-09-2007, 13:41 »

Kasia zasada jest taka: im mniej plastiku, tym lepiej. Podobno jakis twardy plastik jest w miare Ok, ale dokladniej Ci nie powiem, bo nie wiem... zreszta ja sie kieruje zasada z poprzedniego zdania... co wcale nie znaczy, ze to jest takie proste.

Olej z plastikowej butelki mozesz ssac, bo go potem wypluwasz, wiec nie zjadasz.
Zapisane
Kasia P
« Odpowiedz #33 : 13-09-2007, 14:47 »

Dziekuje,
Nakupowalam sobie plastikowych tarek i scieram mojemu malemu synkowi na nich owoce...
Potem mu to podaje plastikowa lyzeczka z miseczki z plastiku. Siedzi mi wiec w glowie ten plastik. Bede mu dawac jesc zwykla lyzeczka do herbaty,ze zwyczajnej porcelanowej miseczki wiec. Wydawalo mi sie od jakiegos czasu, ze niektore warzywa i owoce traca cenne skladniki w kontakcie ze sztuccami ze stali nierdzewnej. Podobno tak jest z salata???Czy ktos wie cos na ten temat?
Ta strona to prawdziwa kopalnia wiedzy,trzeba duzo kopac zeby wszystko zlozyc sobie w calosc.
Dzieki za odpowiedzi.
Zapisane
Elowen
« Odpowiedz #34 : 13-09-2007, 16:12 »

Tak, to prawda: Francuzi na przyklad nigdy nie kroja salaty tylko ja rwa na kawalki... zauwazylas?

A co do kontaktu metalu z pozywieniem: ja tez mam watpliwosci, ale wole metal (byle nie aluminium!) niz plastik. A tak a' propos smaku: mi najbardziej smakuje jedzenie z drewanianej lyzki! ... i czasami tak jadam ...
Zapisane
Kasia P
« Odpowiedz #35 : 13-09-2007, 21:54 »

Zauwazylam, ale zapytani dlaczego mowia,ze kazdy tak robi ale nie wiedza dlaczego.
Po kilku latach spedzonych w Azji i jedzenia prawie wylacznie drewnianymi paleczkami jakos nie wiem czemu, ale nabralam podejrzliwosci do sztuccow ze stali nierdzenej. Nie potrafie tego wyjasnic, co moge zjadam paleczkami i wydaje mi sie,ze surowe owoce i warzywa traca na kontakcie ze stala. Nie w smaku ale w skladnikach. Mojego starszego synka ciagle karmie plastikowymi lyzeczkami (do wczoraj) bo wydawalo mi sie,ze tak bedzie lepiej dla niego , no i zobaczylam co Mistrz pisze o plastikach. Czy ktos kto sie zna na temacie moze rozwinac watek plastikow i stali nierdzewnej? Mistrzu gdzie jestes!?
Zapisane
bodziński jr
« Odpowiedz #36 : 13-09-2007, 22:32 »

Że też nikt jeszcze nie wpadł na to by jeść drewnianym widelcem i kroić drewnianym nożem.

A propos tych rwanych liści. Czy rozszarpują tylko liście czy ziemniaki, pomidory, paprykę, ogórki, marchewkę, pietruszkę itd też ?
Zapisane
Kasia P
« Odpowiedz #37 : 14-09-2007, 09:18 »

Nie , nie rozszarpuja innych warzyw. Przynajmniej sie z tym nie spotkalam. Rozumiem,ze jestes pewien,ze salata i inne warzywa i owoce nie traca na kontakcie z metalem? Czy jestes tylko nieprzyjemny za darmo.
Zapisane
Doris
« Odpowiedz #38 : 14-09-2007, 09:28 »

Od dawna zbieram się na zakup plastikowych pojemników na żywność, do których produkcji użyto mikroorganizmów (głównie bakterii kwasu mlekowego). Ale są drogie i jeszcze muszę dojrzeć    . Tu można poczytać. http://www.emgreen.pl/ Pojemnik na żywność Plastic food - container, EM - torebki do przechowywania żywności EM plastic food storage bag

Używam tych organizmów do uprawy roślin w moim warzywniku. Kiedyś zakupiłam dzieciom kiełki rzodkiewki. W domu okazało się, że nie pachną zbyt świeżo. Dziewczyny nie przyjęły do wiadomości, że na śniadanie nie będzie kiełków. Ponieważ wiedziałam, że bakterie kwasu mlekowego przedłużają trwałość produktów żywnościowych, a nawet odświeżają żywność nieświeżą popryskałam kiełki i szczelnie zawinęłam. Rano po otwarciu pachniało rzodkiewką.

Jak to jest możliwe, że da się ich użyć do produkcji plastiku (i np. ceramiki wypalanej w temp. 700st.C) można przeczytać w książce japońskiego naukowca, który wyselekcjonował z gleby tę kompozycję bakterii. Teruo Higa:
http://www.nieznany.pl/Rewolucja-w-ochronie-naszej-planety-pbi-1207.html
Temat EXTRA CIEKAWY!
Zapisane
Emisia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 45
MO: 01-12-2006
Skąd: Italia
Wiadomości: 612

« Odpowiedz #39 : 14-09-2007, 10:04 »

Ja po przeczytaniu wypowiedzi Mistrza ok. miesiąc temu po prostu zrobiłam porządek w szafkach i wyrzuciłam wszystko (ze łzami w oczach Smutny), a było tego sporo. Zakupiłam tylko szklane pojemniki i muszę przyznać, że nie ma wielkiej różnicy w cenie. Jedyny problem to fakt, że muszę się jeszcze przyzwyczaić do ich użytku, gdyż zbiłam już dwa pojemniki, a z plastikiem nie było tego problemu.

Cytat od: Doris
że bakterie kwasu mlekowego przedłużają trwałość produktów żywnościowych, a nawet odświeżają żywność nieświeżą popryskałam kiełki i szczelnie zawinęłam. Rano po otwarciu pachniało rzodkiewką.
Jak coś jest nieświeże, to po prostu wyrzucam i nie ufałabym takim wynalazkom.
« Ostatnia zmiana: 02-12-2010, 13:04 wysłane przez Solan » Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4 ... 8   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!