Niemedyczne forum zdrowia
24-08-2019, 20:02 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czwarty tom "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Jedzenie przed snem  (Przeczytany 49117 razy)
KaZof
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 13-01-2007, pies: 08-11-2008
Wiadomości: 1.099

« Odpowiedz #20 : 15-09-2011, 16:56 »

A ten pomidor i AZS...

ok rozumiem, że pomidor może dziwić przy AZS, ale ja uwielbiam pomidory, oczywiście jak ma wysyp na buzi to odpuszczam wszystko co choćby odrobinę jest kwaśne.
Tutaj nie o kwas, a o nadżerki w jelitach i barwnik chodzi, który jest lektyną pokarmową:
http://www.bioslone.pl/przyczyna-chorob/lektyny
Cytat
Jeśli lektyny pokarmowe zetkną się z krwią człowieka, to wywołają reakcję systemu odpornościowego. Co dziwić nie może, gdyż – dla prawidłowo funkcjonującego systemu odpornościowego – każde obcogatunkowe białko, jeśli znajdzie się we krwi, jest antygenem i musi wywołać reakcję obronną organizmu.

Rzecz w tym, że lektyny są glikoproteinami, czyli związkami białek i cukrów, a zatem nie ma fizjologicznej możliwości, by zostały wchłonięte z przewodu pokarmowego i zetknęły się z krwią. By to było możliwe, lektyny muszą zostać strawione, czyli rozbite przy udziale enzymów trawiennych na proste substancje – pojedyncze aminokwasy i cukry proste, ale... wówczas: przestaną być lektynami; antygenami niosącymi obcogatunkową informację genetyczną.

I oto doszliśmy do sedna sprawy – nadżerek w nabłonku jelitowym. To przez nie wnikają do krwiobiegu resztki niestrawionego pożywienia i stykają się z krwią. A to, które wywołują zależną od grupy krwi reakcję systemu odpornościowego – jest już sprawą drugorzędną; konsekwencją patologii, jaką jest wniknięcie resztek niestrawionego pożywienia do krwiobiegu.
Zapisane

KaZof, "Wszystko, co mnie nie złamie, wzmocni mnie"
Tabila
« Odpowiedz #21 : 15-09-2011, 20:29 »

Ok, ok, rozumiem w czym rzecz. Dotarłam do tych wiadomość, na szczęście smile Dziękuję za wyciągnięcie tego dla mnie. No i chyba jakieś dobre duchy nade mną czuwały, że trafiłam na tą stronkę. Wiele rzeczy, które tu wyczytałam, było mi znanych, choć nie w tak kompleksowej postaci, ale są rzecz zupełnie dla mnie nowe i muszę się jeszcze poduczyć. W weekend zabieram się za lekturę książeczek... i mam nadzieję, że już nie będzie z mojej strony żadnego faux-pas.
« Ostatnia zmiana: 16-09-2011, 10:53 wysłane przez Apollo » Zapisane
Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 590

« Odpowiedz #22 : 22-01-2012, 21:50 »

Odświeżam wątek.
Czy macie jakieś pomysły na lekką kolację?
Zapisane
Agnieszka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: 01.11.2009, DP i KB 01.01.2010
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 690

« Odpowiedz #23 : 23-01-2012, 02:50 »

Polecam KB (może w innej wersji niż w ciągu dnia), gotowane warzywa, surówkę.... Może na ciepło - trochę kaszy?
Zapisane

Aga smile mama Mateuszka (11 l.), Jasia (8 l.) Mareczka (6 l.), Oli (4 l.) i Łukaszka (2 l.)
Lucy
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15-12-2006
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 299

« Odpowiedz #24 : 23-01-2012, 13:12 »

Kasza jaglana z duszonym jabłkiem.
Zapisane

Wyimaginowane dolegliwości są nieuleczalne.
Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.152

« Odpowiedz #25 : 23-01-2012, 13:29 »

Talerz rozmaitości:
1 - pomidor, cebula, papryka, 2 ogórki kiszone, 10 orzechów włoskich,
2 - 3 liście sałaty, burak gotowany, 2 marchewki, 5 moreli suszonych,
3 - jabłko, brokuły, seler, 10 śliwek suszonych itp.
Zawsze o 17 zjadam gorący posiłek (tak mi pasuje po pracy ) a o 20 szykuję sobie taki talerz rozmaitości, po tym jakieś ziółka, np. lekki rumianek, mięta i na tym kończę dzień.
« Ostatnia zmiana: 23-01-2012, 16:19 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Nieboraczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 41
MO: 07.07.2011- kwiecień 2012
Wiedza:
Wiadomości: 721

« Odpowiedz #26 : 24-01-2012, 12:57 »


Czy przed snem można jeść? W "ciepłych krajach" jest to powszechne i polecane, lecz w południe - ale czemu, w takim razie, jedzenie na noc jest niewskazane?

Jedzenie na noc nie jest niewskazane, wręcz przeciwnie. Jeśli ktoś jest głodny, powinien zjeść, a nie jeść wtedy, kiedy głodnym nie jest. Żadne zasady nie zastąpią tego, co dyktuje organizm. Jeśli ktoś źle się czuje po zjedzeniu danej rzeczy, to jeść jej nie powinien do czasu aż problem zniknie, bez względu na to, jaka to pora dnia. Nie dlatego, że ktoś stworzył taką zasadę. Są ludzie, którzy ucinają sobie drzemkę po śniadaniu i tacy, którzy w nocy pracują. Od takich, trudno oczekiwać, że po wielu godzinach pracy nie najedzą się porządnie przed snem. Nasi przodkowie w paleolicie raczej nie mieli takiej możliwości, żeby upolowaną zwierzynę uczynić lekkostrawną, dlatego że miała akurat stanowić kolację, a odżywiali się zdrowo. Teraz mamy taką możliwość i jeśli ktoś ma ochotę na same warzywa na przykład, bo w danym dniu znudziło mu się mięso, powinien zjeść same warzywa. Zasady dyktuje organizm (podparty odpowiednią wiedzą).

Porada eksperta jest tutaj:

http://www.bioslone.pl/odzywianie/podstawy-wiedzy/zasady-zdrowego-odzywiania
Zapisane

Krzysztof_Nędzyński
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 16.06.2012
Wiadomości: 3

« Odpowiedz #27 : 24-06-2012, 20:52 »

Witam, to mój pierwszy post na tym forum. Właściwie to nie mój, ale mojego taty. Bardzo się wzbraniałem przed jego "odkryciami" (klasyczna "pacjentoza" - tata jest inżynierem), ale kiedy w końcu zrozumiałem o co mu chodzi, zacząłem intensywnie zgłębiać wiedzę o zdrowiu i tak trafiłem na doktora Janusa, a w końcu książki Pana Słoneckiego.

Tezy zawarte w tekście proszę traktować jak hipotezy, a nie stwierdzenia ex cathedra. Po kilku dniach spędzonych na tym forum widzę, że niektóre rzeczy trzeba byłoby sprecyzować. Ale ogólne przesłanie jest czytelne:

Przed spaniem nie należy jeść cukrów. (To nie przypadek, że przysłowie o darowaniu kolacji wrogowi pochodzi z Chin - jeśli mamy do jedzenia tylko ryż, to lepiej nie jeść go na kolację). Można a nawet bardzo pożytecznie jest zjeść białko, podczas snu organizm ma czas i energię, żeby wbudować je w nasze tkanki.

***************************** 

Węglowodany i tłuszcze są surowcami energetycznymi. Składają się
przede wszystkim z atomów węgla i wodoru, a po spaleniu dają nam
energię do życia. Jako odpad powstaje tylko dwutlenek węgla, wydalany
z organizmu przez płuca i woda, której nadmiar wydalają nerki, skóra i
płuca. Ważnym spostrzeżeniem jest to, że zarówno woda jak i dwutlenek
węgla nie mogą być pożywkami dla ludzkich komórek, jak również dla
pasożytów.

Cukry proste  spalają się w organizmie jako pierwsze, przed
tłuszczami. Ich powinowactwo do tlenu jest największe. Spalają się
więc szybko, dając przy tym dużo energii w krótkim czasie.

Spalanie tłuszczów daje jeszcze najwięcej energii, ale uwalniana jest ona z mniejszą
prędkością niż w przypadku cukrów.
Do  uwolnienia dużych pokładów energii z kwasów tłuszczowych
potrzebna jest energia wyzwolona z metabolizmu cukrów prostych, lub
gdy zasoby cukrów w organizmie się kończą, z białek przetworzonych w
cukry.
Gdy możliwości magazynowania nadwyżek cukru (fruktozy i glukozy) w
wątrobie się kończą, wówczas wydzielana przez trzustkę insulina
pozwala na magazynowanie glukozy w komórkach mięśni i na wzmożoną
syntezę kwasów tłuszczowych i magazynowanie ich w tkance tłuszczowej.

Nie jest to jednak problem, bo magazynowanie czasami okazuje się być zbawiennym.
Problemem jest to, że aby przetworzyć cukier w tłuszcz lub odwrotnie
potrzebna jest energia i czas.  Ewolucja "nauczyła" nasze organizmy
optymalnie gospodarować energią i czasem, a insulina jest w tym
pomocna.
Wegetatywny układ nerwowy reaguje na duże spadki poziomu cukru w
czasie, czyli na dużą prędkość opadania stężenia cukru we krwi,
uczuciem głodu i zmniejszeniem wydzielania insuliny. Działania te mają
na celu zatrzymanie resztek cukru we krwi dla poprawnego
funkcjonowania serca, nerek, czy mózgu i wzroku.  Komórki otrzymują
mniej cukru, więc prędkość metabolizmu i temperatura ciała zmniejszają
się, zwalnia akcja serca, stajemy się senni. Spożycie porcji cukru z
pewnością by nas ożywiło.
Z chwilą zaśnięcia prędkość metabolizmu spada jeszcze bardziej - mózg
potrzebuje o wiele mniej energii, gdyż pracuje aktywnie tylko jego
obszar odpowiadający za funkcje wegetatywne.
W tym właśnie stanie organizm ma największe możliwości zająć się
porządkowaniem swojej gospodarki energetycznej.
Mała prędkość reakcji chemicznych wydzielających energię w wyniku
spalania węgla, które w ciągu dziennej aktywności są priorytetowe,
umożliwia rozpoczęcie reakcji "wymiany" - do takich należy reakcja
przetwarzania zmagazynowanych tłuszczów w cukry. Nie następuje ona
jednak łatwo, bo organizm nie chce pozbywać się zapasów.
Potwierdzeniem tego jest to, że podanie choremu zbyt dużej dawki
insuliny przed snem, prędzej doprowadzi go do śmierci, niż zmusi jego
organizm do skorzystania z tłuszczu zawartego w tkankach i
przetworzeniu go w cukry.
Dopiero aminokwasy zawarte we krwi i do niej podawane z układu
pokarmowego  uruchamiają tę reakcję "wymiany". Organizm wbudowuje w
swoje struktury białka, zaś tłuszcze przerabia na cukry i z pomocą
insuliny magazynuje w mięśniach i wątrobie, przygotowując się w ten
sposób do trudów następnego dnia.
Gdy skończą się możliwości magazynowania cukru w  organizmie,
pozostała niewykorzystana ilość protein zostaje usunięta przez układ
moczowy z organizmu. Mocz jest wówczas bardzo pieniący się i mętny.
Tak to wygląda u człowieka zdrowego.
U człowieka z wadliwie funkcjonującą barierą insulinową, cukry
powstające z tłuszczów nie mogą być magazynowane w tkankach - stąd
podnosi się stale poziom cukru we krwi (efekt brzasku).

Bywają natomiast sytuacje, gdy w momencie dużej prędkości opadania
stężenia cukru we krwi organizm nie może pozwolić sobie na
spowolnienie metabolizmu. Sprowokowany nagłym strachem, czy też innym
psychicznym stresem, naszą aktywność ożywia układ wegetatywny. Wówczas
do krwiobiegu wydzielane są naturalne dopalacze: dopamina i adrenalina
i inne. To one mogą nas wprowadzić w stan wielkiej aktywności
fizycznej czy intelektualnej. Mechanizm ten jest jednym z mechanizmów
obronnych, przewidzianym na sytuacje wyższych konieczności.
Skąd organizm czerpie potrzebną do działania energię, w sytuacji gdy
ta zawarta w ostatnio spożytych i przetrawionych tłuszczach i cukrach
jest na ukończeniu?
Może wytwarza energię z zasobów zmagazynowanych w tkance tłuszczowej?
Okazuje się, że organizm nie może tego zrobić, gdyż w tej sytuacji
jest za mało czasu na przetworzenie tłuszczu w cukier i brakuje na ten
proces energii.
Organizm w takich chwilach spala białka z niedawno przetrawionych
pokarmów, a gdy i ich zapasy się skończą zaczyna spalać białko z
własnych komórek. W wyniku tego procesu powstaje mało energii, gdyż
białka mają niższą wartość kaloryczną niż cukier i tłuszcze.
W rezultacie powstają toksyczne dla organizmu związki azotu, siarki i
innych pierwiastków.
Ze związków tych mikroby potrafią w procesach beztlenowych wytworzyć
energię. Istnieje więc prawdopodobieństwo, że tę możliwość
wykorzystają chorobotwórcze mikroorganizmy. Im mniejsze stężenie tych
związków w organizmie, tym trudniej o infekcję.

Reasumując, białka spożyte w ciągu dnia są dla gospodarki cukrowej
organizmu neutralne. Bardzo ważny natomiast jest fakt, że jedzenie
białka przed snem katalizuje przetwarzanie zmagazynowanych tłuszczy w
cukry.

Spostrzeżenia zawarte wyżej mogą posłużyć do opracowywania
optymalnej diety, gdy brakuje nam czasu na krótkie drzemki w ciągu
dnia, a naturalną dzienną senność zmuszeni jesteśmy zabijać używkami i
dopalaczami ze sklepu.

Człowiek ewoluował w środowisku, w którym zawsze białko było w
ogromnym deficycie. Organizm ludzki nauczył się bardzo oszczędnego
używania aminokwasów do celów energetycznych. Częste sjesty pozwalały
na skuteczne używanie tkanki tłuszczowej , jako bufora energii i
ochronę aminokwasów przed spaleniem.
Zapisane
Lilly
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: 01.07.2011+ DP+KB
NIA: 28.03.2013
Skąd: Poznań
Wiadomości: 196

« Odpowiedz #28 : 25-06-2012, 15:37 »

Świetny inżynierski wywód, ale napisz proszę jednym zdaniem, co mam jeść przed snem, bo nic z tego nie rozumiem.
Zapisane
Krzysztof_Nędzyński
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 16.06.2012
Wiadomości: 3

« Odpowiedz #29 : 26-06-2012, 20:21 »

Nie wiem jak mam to napisać jaśniej:

Cytat
Przed spaniem nie należy jeść cukrów. Można, a nawet bardzo pożytecznie jest zjeść białko, podczas snu organizm ma czas i energię, żeby wbudować je w nasze tkanki.
Zapisane
Scarlet
« Odpowiedz #30 : 21-09-2012, 07:14 »

Cytat
Zawsze trzeba słuchać organizmu. Skoro domaga się jedzenia a ty dajesz mu rzeczy wartościowe, to czemu nie. Widać taki twój urok. Ja np. bardzo dobrze się czuję po wieczornych frytkach. Śpię spokojnie a i wybudzenie wtedy mam łatwiejsze.
Ta odpowiedź jest dobrze spóźniona, ale może komuś się przyda. Zgadzam się z takim stanowiskiem - ja też "mam taki urok". Ja w młodości i długooo później jeżeli nie zjadłam 2-ej kolacji (ale lekkiej) nie usnęłam, a gdy zjadłam miałam świetne samopoczucie i usypiałam natychmiast. Nigdy nie miałam nadwagi, ponieważ nadwaga to jest problem psychiczny. Jeżeli ciągle o tym myślisz i do tego liczysz kalorie, nie łudź się, że będziesz szczupła/y. Jedz ale z umiarem bez objadania się (np. jedna mała kanapka gdy organizm domaga się). Organizm najlepiej wie co mu potrzeba - trzeba go tylko słuchać.
« Ostatnia zmiana: 21-09-2012, 19:50 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Czenrezig
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 35
MO: 27-04-2016
Skąd: Dublin
Wiadomości: 51

« Odpowiedz #31 : 21-09-2012, 18:46 »

Cytat
Nigdy nie miałam nadwagi, ponieważ nadwaga to jest problem psychiczny.

Większej bzdury jeszcze nie czytałem.
Zapisane
Savage7
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 43
MO: 01.01.2007
Wiedza:
Skąd: Granica małopolski i śląska
Wiadomości: 936

« Odpowiedz #32 : 24-09-2012, 15:08 »

A może u niektórych przyczyną wieczornego głodu jest DP. W I etapie jest to raczej normalne. Ja o godz. 23 smażyłem pokaźną kiełbasę z cebulą, inaczej zasnąć nie mogłem. Drugą sprawą są po prostu nawyki. Jeśli kilka wieczorów z rzędu przetrzymacie głód to po jakimś czasie nie będziecie go odczuwać.
Zapisane

Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
Sunday
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 34
MO: 26.01.2013
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 16

« Odpowiedz #33 : 26-01-2013, 20:18 »

Ja zazwyczaj od 17 już nic nie jadłam, ale budziłam się potwornie głodna. Teraz będąc na DP pomyślałam, że KB będzie dobrym ostatnim posiłkiem przed snem. Zastanawiam się tylko, czy KB z bananem nie zaszkodzi? Niestety z warzywami nie przełknę.
Zapisane
Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.152

« Odpowiedz #34 : 26-01-2013, 22:08 »

Cytat
czy KB z bananem nie zaszkodzi
Nie.
Cytat
Niestety z warzywami nie przełknę.
Nie piłaś, a mówisz. Dobre są też bez dodatków warzyw i owoców.
Zapisane
Galapagos
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 34
MO: 11.08.2008; 15.01.2013
Skąd: okolice Łodzi
Wiadomości: 426

« Odpowiedz #35 : 26-01-2013, 22:24 »

Dobre są też bez dodatków warzyw i owoców.

Wtedy tylko miksujesz i dodajesz wody?
Zapisane
Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.152

« Odpowiedz #36 : 26-01-2013, 22:38 »

Tak.
Zapisane
Whena
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 40
MO: 01.10.2009
Wiedza:
Skąd: Łódź
Wiadomości: 1.253

« Odpowiedz #37 : 27-01-2013, 15:20 »

Ja zazwyczaj od 17 już nic nie jadłam, ale budziłam się potwornie głodna. Teraz będąc na DP pomyślałam, że KB będzie dobrym ostatnim posiłkiem przed snem. Zastanawiam się tylko, czy KB z bananem nie zaszkodzi? Niestety z warzywami nie przełknę.

A czemu po 17 już nic nie jadłaś? O której chodzisz zazwyczaj spać? Jeśli nawet około 22, to pewnie i tak przec pójściem spać byłaś głodna? No chyba, że ten ostatni posiłek był tak obfity, że przez kilka godzin nie czułaś głodu. Głodzenie się też może być powodem odkładania się tkanki tłuszczowej, bo organizm dostaje sygnał, że jest mało pożywienia i należy zmagazynować na później.
U nas w domu często obiad jest około 17, potem jemy około 20 lub 20.30 kolację. Jeśli chodzę spać późno, czyli po 1, to zjadam jeszcze coś po kolacji. Czasem jest to KB ale czasem po prostu 2 plastry dobrej wędliny lub kiełbasy, albo ostatnio talerzyk gotowanej marchewki, bo miałam z obiadu. Jak jestem głodna, to trudno mi zasnąć, ale nie jem na 2h do 3h przed pójściem spać.
Sunday spróbuj sobie KB z ogórkem kiszonym albo z marchewką, te 2 mi smakowały. Tu inne przepisy:
http://portal.bioslone.pl/odzywianie/przepisy/koktajle-warzywne
Zapisane
Piotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: nie stosuję
Wiedza:
Wiadomości: 1.046

« Odpowiedz #38 : 27-01-2013, 19:37 »


A czemu po 17 już nic nie jadłaś?

Pewnie je porządne śniadanie i obiad, wtedy już nie trzeba jeść kolacji. Wystarczy koktajl.
Zapisane
Whena
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 40
MO: 01.10.2009
Wiedza:
Skąd: Łódź
Wiadomości: 1.253

« Odpowiedz #39 : 27-01-2013, 20:45 »

Piotr, tego na razie nie wiemy. Jedyny pewnik, to, że rano Sunday jest bardzo głodna i że ciągle tyje i nie może schudnąć - to z jej wątku.
Ja jem porządne śniadanie i porządny obiad i KB ale i tak potrzebuję kolacji. Poza tym akurat w moim przypadku wolę zjeść częściej a mniej, bo wtedy lepiej się czuję. Nie lubię sę przejadać, ani jeść dużych posiłków. Zresztą jeśli jem obiad o 17 to do 1 w nocy było by to dla mnie torturą nie jeść.
Sunday a jak wygląda twoje standardowe śniadanie i obiad?
Zapisane
Strony: 1 [2] 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!