Niemedyczne forum zdrowia
22-09-2019, 18:52 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Radiobiosłone --> www.radiobioslone.pl
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 6   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Sobol - droga do zdrowia.  (Przeczytany 71527 razy)
Sobol
« : 09-01-2011, 21:11 »

Postaram się sukcesywnie zapisywać swoje dokonania w drodze do zdrowia. Do września 2009 uważałem się za okaz zdrowia. Okazuje się, że się myliłem.
Pierwsze ostrzeżenie, jakie otrzymałem od Wszechmocnego to zapalenie mięśnia sercowego i worka osierdziowego. Jak sądzę odczytałem to ostrzeżenie właściwie. Zacząłem poszukiwać właściwej drogi. Te poszukiwania prowadziły mnie czasem na manowce. Takie jak: badanie pierwiastkowe włosów, suplementacja (b. krótko), wizyta u bioenergoterapeutki (pomogła bardziej niż lekarze), antybiotyki na helikobakter.

Od tygodnia piję MO. Najpierw 1/4 dawki, od dwóch dni 1/2. Czuję się względnie. Metodą prób i błędów dopasowuję DP. Dziś miałem kryzys. Musiałem wyjść w połowie mszy z kościoła. Surowe warzywa dały o sobie znać i odczułem żołądek. Zimny pot mnie oblał i nogi mi się ugięły.  disgust
Muszę na początek ograniczyć surowiznę. Organizm trochę się buntuje. Postawiłem swój sposób odżywiania na głowie. Jestem oczywiście na I etapie diety. KB wprowadzę w przyszłym tygodniu. Czekam na zamówione nasionka.  smile

Wizyta I - w dniu 27.12.2010 roku - przypadek Sobola.

Wywiad:
wiek - 37 lat; wzrost - 176 cm; waga - 83 kg. Przebyte choroby infekcyjne w dzieciństwie oraz we m-cu wrześniu 2009 roku - zapalenie mięśnia sercowego. Ćwiczył na siłowni (bez tzw. koksu i innego wspomagania sztucznego) - przyrost masy mięśniowej i siły (dobra kondycja fizyczna i psychiczna) - uzyskany w sposób naturalny. Refluks żołądkowo-jelitowy i jelitowo-przełykowy (mieszany).

Zalecenia:
1. MO na bazie oliwy z oliwek.
2. KB I etap DP.
3. DP I etap.
4. Zakraplanie nosa kroplami alocitowymi za około jeden miesiąc.
5. Kuracja Slow Magiem (wdrożenie wg własnego uznania).
6. Kąpiele z dodatkiem soli i oleju - około  dwa razy w tygodniu.
7. Wodne maceraty z siemienia lnianego na refluks.
8. Ewentualna wizyta kontrolna za około 6 m-cy (wg uznania zdrowiejącego).
« Ostatnia zmiana: 14-12-2011, 23:05 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane
Sobol
« Odpowiedz #1 : 10-01-2011, 11:50 »

Na tą chwilę największym problemem jest dla mnie DP.
Przed rozpoczęciem picia MO i stosowania DP. Mój sposób odżywiania był zupełnie inny. Jak sięgam pamięcią śniadanie jadłem b. skromne, ale bez śniadania nie wychodziłem z domu. Przeważnie to była jedna lub dwie kanapki + herbata lub kakao. Na drugie śniadanie zabierałem kanapkę lub zatrzymywałem się gdzieś po drodze po jogurt i drożdżówkę.
Na obiad wracałem do domu lub jadłem gdzieś po drodze w sprawdzonych miejscach. Bardzo rzadko McDonald. Wieczór kanapkowy.
Różnił się również skład posiłków. Warzywa jadłem w zasadzie na kanapce. Sałata, ogórek, pomidor, rzodkiewka. Stosunek składników w obiedzie też był zachwiany. 1:2:1/2 - mięso:węglowodany:surówka.
Po zastanowieniu mogę napisać, że zawsze jadłem mało warzyw i owoców.

Teraz z dnia na dzień zrobiłem rewolucję. Stosuję I etap DP. Objawy się nasiliły. Po leczeniu na zapalenie mięśnia sercowego mój układ pokarmowy był w rozsypce. Teraz zmiana diety spotęgowała te objawy. Przede wszystkim dokucza mi żołądek. Mdli, boli - jest nieciekawie.
Z wypróżnieniem nie ma kłopotów. Jest bardzo rozluźnione, ale po wprowadzeniu KB myślę, że będzie dobrze. Czekam na nasionka  msn-wink
Ktoś z Forumowiczów, kto miał problemy z refluksem będzie wiedział o czym mowa. Ciągle mi się odbija, szczególnie po posiłku i naczczo. Co w moim przypadku (po problemach z sercem) daje nieprzyjemne objawy. Gazy podchodzą mi pod worek osierdziowy i dopóki mi się nie odbije uczucie jest takie, jakby mi miało serce stanąć. Do tego raz na jakiś czas jak to Zibi określi czuję dwu złotówkę w przełyku. Wtedy następuje taki skurcz, nie wiem czy przepony czy zwieracza żołądka - aż go w gardle czuję. 
Zapisane
Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #2 : 10-01-2011, 18:26 »

Przypominam Ci o dozowaniu w MO kropli soku cytrynowego. Na świeże nadżerki w przełyku i dalszej części przewodu pokarmowego, początkowo - sok z cytryny może działać drażniąco. Kiedy zakończą się eksperymenty na zamienniku (ocet jabłkowy), należy rozważyć możliwość wprowadzenia na czas określony owego zamiennika do MO.
Zapisane
Sobol
« Odpowiedz #3 : 11-01-2011, 10:19 »

Dzięki Zibi za podpowiedź. Studiuję wątki dotyczące octu jabłkowego. Co do picia MO wraz z cytryną, to nie czuję podrażnienia po wypiciu.
Po przejściu na DP I, często czuję głód, ssanie w żołądku. Szczególnie rano i przed posiłkami. Budzę się właśnie z takim uczuciem. Piję MO i na godzinkę do dwóch wracam do łóżka. Co ciekawe, po wypiciu MO czuję ulgę (pewnie zasługa oleju).
Tak jak sugerowałeś będę na razie używał gotowanych warzyw. Stopniowo będę przechodził na surowe.
Zapisane
Grawo
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-03-2009 do 16-12-2013.
Wiedza:
Wiadomości: 520

« Odpowiedz #4 : 11-01-2011, 13:40 »

Sobol, zapomniałam co to refluks, jeśli mogę coś Ci poradzić, z własnego doświadczenia, to bądż jak najdłużęj na oliwie i aloesie, nawet do roku. Jeśli objawy refluksu wracają, odstawiaj MO na kilka dni i zaczynaj od 1/4 i tak małymi kroczkami, ja nawet teraz uważam z pełną dawką MO, najlepiej czuję się na 1/2.

Musisz sam dojść do swojej optymalnej dawki, na zasadzie prób i błędów, ale zapewniam Cię, że przyjdzie dzień, i zapomnisz co to refluks. Ja teraz tak mam.

Jeśli chodzi o te omdlenia, a właściwie uczucie wielkiej słabości / ja to tak nazywam /, to ja też miałam kilka razy, raz nawet poszłam do przychodni, zrobili mi wszystkie możliwe badania, i nie wiedzieli co mi jest, ja zresztą też nie.

Dzisiaj po tym czasie na spokojnie bez emocji, myślę, że coś się naprawiało w moim organiżmie, i stąd to osłabienie, wtedy najlepiej kłaść się do łóżka, oczywiście z książką pana Słoneckiego.

Nie stosowałam rygorów dietetycznych, jadłam to co mi nie szkodziło, tzn. DP, którą uważam za najlepszy sposób odżywiania, jem proste posiłki + pestki różnorakie / migdały, orzechy, pestki dyni , suszone śliwki, morele/, no i oczywiście KB / pestki + banan + miód + śmietana + woda/.
Kiedyś odżywiałam się podobnie jak Ty, ale od 1 marca 2009 roku przeszłam na DP i tak już zostanie.
Zapisane
Sobol
« Odpowiedz #5 : 11-01-2011, 14:37 »

Grawo bardzo dziękuję Ci za wsparcie. Jestem z tych walecznych,  thumbsup więc się nie poddam. Do września 2009 nie wiedziałem co to refluks. Zdaję sobie sprawę z tego, że przy tak diametralnej zmianie odżywiania układ pokarmowy będzie się stawiał.
Dziś kupiłem sobie parowar, wczoraj blender. Zabawa zacznie się na całego.  biggrin
Zapisane
Sobol
« Odpowiedz #6 : 13-01-2011, 10:18 »

Dziś rano nie wypiłem MO  Smutny
Wczoraj czułem się b. dobrze. Nawet zbierałem się do wpisu, że dzięki MO i DP zauważam znaczną poprawę. Mam dużo energii, nie jestem ospały.
Kryzys przyszedł w nocy. Coś podobnego przeżyłem po powrocie ze szpitala w 2009, ale nie z takim nasileniem. Najpierw uczucie niepokoju. Ciągły ruch gałek ocznych. Wreszcie napad paniki. Myślałem, że się wykończę. Zbadałem ciśnienie 128/89; dolne podwyższone w tym przypadku w sposób uzasadniony. Trzęsłem się jak galareta (pewnie adrenalina). Uczucie gorąca - na zmianę w różnych miejscach. Na koniec zimno nawet pod kołdrą.
Przestraszyłem się nie na żarty  mad
Odpaliłem w nocy komputer, żeby sprawdzić, czy inni też mieli takie jazdy. Po wyłączeniu idąc do łóżka w oczach mi pulsowało, jakby ktoś migał światłem. Zrobiło mi się niedobrze. Wymiotować nie miałem czym.
Na szczęście sytuacja zawodowa pozwala mi na pozostanie w domu. Czuję się jak zbity pies. Jestem słaby. Na razie nie zjadłem jeszcze śniadania. Nie mam ochoty. Chce mi się pić. Temperatura 36.3
Pomyślałem, że zrobię sobie przerwę w MO, aż poczuję się lepiej. I zacznę znów od 1/4. Ostatnie dwa dni piłem 3/4
Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #7 : 13-01-2011, 11:23 »

Też miewałam takie ataki dawniej (przed poznaniem MO). Wtedy na drugi dzień spałam (czasem nawet dwa dni). Też nie miałam apetytu, więc nie jadłam. Piłam tylko jak miałam na to ochotę. Po takim incydencie i takim odpoczynku zazwyczaj drugiego dnia wieczorem (w najgorszym przypadku po dwóch dniach spania) czułam się jak nowo narodzona.
« Ostatnia zmiana: 14-01-2011, 09:25 wysłane przez Apollo » Zapisane

Sobol
« Odpowiedz #8 : 13-01-2011, 11:33 »

Dzięki Klara za wsparcie. Przyznaję, że takiej jazdy się nie spodziewałem. To chyba dobrze. Organizm się oczyszcza.
Swoją drogą to dziwne, że zmiana składu chemicznego np. we krwi sprawia, że człowiek nie jest w stanie zapanować nad myślami i reakcjami swojego organizmu.
Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #9 : 13-01-2011, 11:46 »

Nie martw się. Śpij (jak możesz), wypoczywaj i nie myśl o incydencie za dużo. Czytaj (najlepiej książki Mistrza). Totalny luz. smile
Zapisane

Sobol
« Odpowiedz #10 : 13-01-2011, 11:50 »

Z czytaniem muszę ostrożnie. Ruch gałki ocznej powoduje dziwne uczucie podobne do zawrotów, ale nie tak intensywne.
Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #11 : 13-01-2011, 12:33 »

To może być oczyszczanie nerwu błędnego. Czytałam o tym na forum (wypowiedź Mistrza) Jak znajdę to poślę Ci linka.

Znalazłam. Wątek Machosa : Choruje przewód pokarmowy, chorujesz cały ty...:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Nerw_b%C5%82%C4%99dny#Obszar_unerwienia
« Ostatnia zmiana: 13-01-2011, 12:43 wysłane przez Klara27 » Zapisane

Sobol
« Odpowiedz #12 : 13-01-2011, 20:10 »

W odróżnieniu od dnia wczorajszego jestem dziś b. słaby. Boli mnie głowa. Tak dziwnie. Od punktu między uchem a skronią w dół do zawiasów szczęki. Po obu stronach. Czasem łapie mnie nerwoból od splotu słonecznego, aż do obojczyka. Samopoczucie jak po imprezie z wielkim kacem. dry
W ciągu dnia mam dalej kłopot z czytaniem. Muszę je bardzo spowalniać. Normalnie czytam ok 1000-2000 słów/min. Ruch gałki ocznej od razu czuję w żołądku. mad
Zibi stwierdził, że powinienem się cieszyć. Niektórzy długo czekają na oczyszczanie.
Cieszę się Zibi, może tego nie okazuję, ale jestem zadowolony. Bardzo chciałbym wrócić do MO, ale mając w głowie słowa P. Słoneckiego, wyczytane wielokrotnie na forum, nie będę w gorącej wodzie kąpany.  msn-wink
Zapisane
Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #13 : 14-01-2011, 09:23 »

To są prawie książkowe objawy oczyszczania, podobne do reakcji Herxeimera.

Zapomniałeś dodać, Sobol, o tzw. bólach wędrujących w obrębie stawów palców dłoni, natychmiast po wdrożeniu MO... Tak trzymaj  thumbsup!
Zapisane
Sobol
« Odpowiedz #14 : 14-01-2011, 10:36 »

Dzięki Zibi. smile
Dziś czuję się znacznie lepiej. Noc przespałem spokojnie. Jestem jeszcze trochę słaby (struty). Wczoraj wypiłem dwa razy w ciągu dnia, tak jak zalecałeś, gorącą wodę z połówką cytryny. Bolą mnie punkty (nerwy?), po obu stronach czaszki.
Zapomniałem jeszcze dodać, że w trakcie jazdy - wczorajszej nocy - wstawałem chyba z dziesięć razy, żeby się wysikać. Nie były to objawy jak przy zapalaniu pęcherza, tylko faktyczna potrzeba. 
Zapisane
Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #15 : 14-01-2011, 11:06 »

(...)
Bolą mnie punkty (nerwy?), po obu stronach czaszki.
(...)
To próbuj uciskać te miejsca.
Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #16 : 14-01-2011, 14:28 »

Ja dołożyłabym Slow-mag i potas w naturalnej postaci. Mam sprawdzone, w takich przypadkach, pół słoiczka przecieru pomidorowego Pudliszki (ten właśnie jest gęsty i nie słodki). Co o tym sądzisz Zibi?

Dodam, że przecier jako naturalny potas, jeść okresowo (w przypadku takich incydentów jak ostatnio).
« Ostatnia zmiana: 14-01-2011, 14:35 wysłane przez Klara27 » Zapisane

Sobol
« Odpowiedz #17 : 14-01-2011, 14:30 »

Przyjmuję Slow-Mag.
Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #18 : 14-01-2011, 14:32 »

Przyjmuję Slow-Mag.
Ok. Teraz zauważyłam, że Zibi dołożył dziś swój komentarz.
Zapisane

Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #19 : 14-01-2011, 15:21 »

Ja dołożyłabym Slow-mag i potas w naturalnej postaci. Mam sprawdzone, w takich przypadkach, pół słoiczka przecieru pomidorowego Pudliszki (ten właśnie jest gęsty i nie słodki). Co o tym sądzisz Zibi?
Dodam, że przecier jako naturalny potas, jeść okresowo (w przypadku takich incydentów jak ostatnio).
Dobry pomysł.
Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 6   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!