Niemedyczne forum zdrowia
17-05-2022, 14:46 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 10   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Badania - po co to to?  (Przeczytany 125107 razy)
Lacky
« Odpowiedz #40 : 03-02-2011, 11:00 »

Szanowni i Drodzy Dyskutanci,

Przypominam o co chodziło w tej dyskusji.
Pan Józef Słonecki przedstawił opinię, że "wszystkie badania medyczne tworzą nierzeczywistą rzeczywistość".
Ja zaś, na przykładzie wybranego, jednego badania, wykazałem, że ta opinia jest fałszywa (bo jeśli jedno nie, tzn. że nie wszystkie).
Oczekuję, że p. Słonecki to oficjalnie przyzna, wtedy możemy dyskutować na tematy poboczne.


Podaj przykład jakiegokolwiek badania naukowego, które będzie wiarygodne. Może z lat 70, 80 coś by się znalazło. Za badanie wiarygodne można by uznać wpływ szczepionek na autyzm. Tu wiemy czym skutkuje taki rodzaj badania naukowego.

Badanie z witaminą D zostało wykazane jako błędnie wykonane specjalnie przez naukowców, albo wynikające z ich małej wiedzy. Ty uważasz, że jeżeli ktoś ma wiele tytułów to jego wiedza musi być prawdziwa. Patrzysz na ludzi przez pryzmat tytułów naukowych a nie przez doświadczenia.

Mając świadomość, że zostało  Ci udowodnione, że nie masz racji, prosisz o uznanie swoich racji. To jest bez sensu.

Cały czas udowadniamy Ci na przykładach o szkodliwości tego badania a Ty z wiedzą tylko merytoryczną dalej twierdzisz, że Ty masz racje. Do tego nie odnosisz się do argumentów merytorycznych.

Nas nie interesują informacje naukowe o witaminie D, bo te znamy i z częścią się nie zgadzamy. Nas interesują doświadczenia osobiste.
« Ostatnia zmiana: 03-02-2011, 18:47 wysłane przez Machos » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #41 : 03-02-2011, 11:06 »

7/ Zając ogłasza koniec polowania z nagonką.
Znowu stawia się Pan w roli ofiary, ale czego? Jakiej sprawy Pan broni? Argumenty to nagonka? Insynuuje Pan, że ja zarzucam badaczom nierzetelność i nieuczciwość, chociaż nigdzie nawet o tym nie wspomniałem. Co mnie to obchodzi? To po prostu nie moja sprawa. Ja stwierdziłem, że nie ma wiarygodnych badań medycznych, a Pan zadał mojemu twierdzeniu kłam. To ja jestem ofiarą, ponieważ znieważył mnie Pan, nazywając kłamcą, a kiedy zaczynam przypierać Pana do muru - wycofuje się Pan udając biednego, ściganego zająca. Nie wstyd Panu? Czy argument, że wszystkie badania medyczne są z gruntu fałszywe, gdyż opierają się na fałszywej teorii zarazka, tak Pana powalił?
« Ostatnia zmiana: 03-02-2011, 17:26 wysłane przez Heniek » Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.079

« Odpowiedz #42 : 03-02-2011, 11:34 »

Panie Józefie,
Proszę nie udawać, że Pan nie rozumie tego co napisałem w rekapitulacji.
Ja jestem przeciwny wyłącznie totalniackim opiniom.
Poza tym jestem z Panem.
Zgodziłem się na rolę sparingpartnera, ale na zasadch fair play (tzn. bez ciosów poniżej pasa).
Starałem się z tej roli wywiązać jak najlepiej.
Na rolę kogoś w rodzaju Giordano Bruno nie zgodziłem się.
Proszę nie pisać, że nazwałem Pana kłamcą, bo to nieprawda. Łatwo sprawdzić.
Odnoszę się do Pana zawsze z szacunkiem i sympatią.
Moje uwagi nie odnoszą się do Pańskiej osoby, ale do Pańskiej opinii, która jest zbyt radykalna i dlatego nieprawdziwa.
Pańska reakcja
Cytat
To ja jest ofiarą, ponieważ znieważył mnie Pan
jest nieuzasadniona.
Jeżeli miałby Pan rację, to przecież Moderator powinien taką "zniewagę" - zgodnie z Regulaminem - usunąć, a jednak nie zauważyłem takich ingerencji.

Ad rem:
Przykładowe badanie nie opiera się na teorii zarazka.
Cytat
Czy argument, że wszystkie badania medyczne są z gruntu fałszywe, gdyż opierają się na fałszywej teorii zarazka, tak Pana powalił?
Nie powalił mnie. O nieprawdziwości tej teorii czytałem już wcześniej.
Proponowałbym jednak inaczej tę tezę sformułować:
"Badania, które opierają się na fałszywej teorii zarazka są fałszywe."
Twiedzenie, że wszystkie badania medyczne opierają się na teorii zarazka jest nieprawdziwe.
« Ostatnia zmiana: 03-02-2011, 11:43 wysłane przez Tomasz Dangel » Zapisane
eljot
« Odpowiedz #43 : 03-02-2011, 11:36 »

Podaj przykład jakiegokolwiek badania naukowego, które będzie wiarygodne. Może z lat 70, 80 coś by się znalazło.
Sam sobie Lacky odpowiedziałeś i znalazłeś, ale po co toto. Stare czasy i mniej komercji.

Czy argument, że wszystkie badania medyczne są z gruntu fałszywe, gdyż opierają się na fałszywej teorii zarazka, tak Pana powalił?

Czy wszystkie badania medyczne opierają się na teorii zarazka? Tego Mistrzu nie rozumiem.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #44 : 03-02-2011, 11:45 »

Ad rem:
Przykładowe badanie nie opiera się na teorii zarazka.
Cytat
Czy argument, że wszystkie badania medyczne są z gruntu fałszywe, gdyż opierają się na fałszywej teorii zarazka, tak Pana powalił?
Nie powalił mnie. O nieprawdziwości tej teorii czytałem już wcześniej.
Proponowałbym jednak inaczej tę tezę sformułować:
"Badania, które opierają się na fałszywej teorii zarazka są fałszywe."
Twiedzenie, że wszystkie badania medyczne opierają się na teorii zarazka jest nieprawdziwe.
No, jakże to? Przecież wykazałem, że przykładowe badanie także opiera się na fałszywej teorii zarazka, zatem obligatoryjnie jest fałszywe - konotacje ryzyka zakażenia dróg oddechowych do poziomu witaminy D.

Badanie, które nie byłoby oparte na fałszywej teorii zarazka, nie jest badaniem medycznym. Chyba się Pan ze mną zgodzi.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #45 : 03-02-2011, 11:48 »

Czy wszystkie badania medyczne opierają się na teorii zarazka? Tego Mistrzu nie rozumiem.
A to takie proste - skoro medycyna opiera się na fałszywej teorii zarazka, to wszystkie badania medyczne muszą opierać się na fałszywej teorii zarazka, a więc z gruntu są fałszywe - kreują nierzeczywistą rzeczywistość.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Iza38K
« Odpowiedz #46 : 03-02-2011, 11:54 »

Tomku a dlaczego nie chcesz się odnieść do fragmentów wypowiedzi, w których  Lacky wykazuje, że te badania są nieprawdziwe? Przecież Lacky opisał Ci swoje stanowisko, na własnym przykładzie. Ja co prawda przechodziłam nie tak dawno (z radością) grypę, jednak przez wiele lat nie miałam żadnych infekcji. Rozumiesz, że z naszego punktu widzenia to zjawisko niekorzystne? Tak samo się cieszyłam, gdy dzieci w końcu zaczęły mieć infekcje. To oznaczało, że w końcu coś się ruszyło. Dzięki infekcjom parę problemów się rozwiązało. Żałuję, że nie miałam tej wiedzy wcześniej i pozwalałam na walenie w moje dzieci antybiotykami, bo miały kaszelek czy katarek, a pediatra sugerował, że jak się wstrzymam z podaniem antybiotyku to dziecko zachoruje na płuca (w domyśle -szpital lub śmierć). I takie jest to badanie. Wnioski - suplementacja albo infekcje - w domyśle - dramat.
Nie uważasz, że jak mamy rzeczywiście kiepski nastrój, nawet depresyjny (tzw. dół), to to jest naturalne? To może jest tez jakiś sygnał ze strony naszego ciała czy ducha? Typu zwolnij, zastanów się co jest tak naprawdę ważne w życiu?
Zapisane
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.079

« Odpowiedz #47 : 03-02-2011, 12:01 »

Cytat
Badanie, które nie byłoby oparte na fałszywej teorii zarazka, nie jest badaniem medycznym.
Jeżeli to prawda, to równie prawdziwe jest twierdzenie: "Każde badanie medyczne oparte jest na teorii zarazka".
Jeżeli jest Pan o tym przekonany... to ja rezygnuję z dalszej dyskusji.
W dziedzinie, którą się zajmuję (anestezjologia) prowadzono wiele badań, które nie były powiązane z teorią Pasteura.
Badania medyczne prowadzono także przed odkryciem zarazków i ogłoszeniem teorii Pasteura.
Niech Pan się nade mną zlituje i przestanie pisać podobne rzeczy.

Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #48 : 03-02-2011, 12:03 »

Chyba nie odbiegniemy od tematu, jeśli przy okazji zwrócimy uwagę, jak wygląda postępowanie dowodowe w naukach przyrodniczych (nie mylić z medycyną, która, jak wiadomo, nauką nie jest), bo to jest właśnie owo badanie empiryczne, o którym pisze Lacky.

W naukach przyrodniczych mówi się często, że pewna obserwacja lub doświadczenie jest dowodem pewnej tezy, przez co należy rozumieć, że wyniki doświadczenia wespół z pewnym tokiem rozumowania uprawniają do przyjęcia prawdziwości tezy. Stosuje się zarówno dowody wprost, jak i nie wprost, a także rozumowania statystyczne (uprawdopodabniające) – indukcję, która jest głównym mechanizmem rozwoju wiedzy w naukach przyrodniczych.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #49 : 03-02-2011, 12:05 »

Cytat
Badanie, które nie byłoby oparte na fałszywej teorii zarazka, nie jest badaniem medycznym.
Jeżeli to prawda, to równie prawdziwe jest twierdzenie: "Każde badanie medyczne oparte jest na teorii zarazka".
Jeżeli jest Pan o tym przekonany... to ja rezygnuję z dalszej dyskusji.
W dziedzinie, którą się zajmuję (anestezjologia) prowadzono wiele badań, które nie były powiązane z teorią Pasteura.
Badania medyczne prowadzono także przed odkryciem zarazków i ogłoszeniem teorii Pasteura.
Niech Pan się nade mną zlituje i przestanie pisać podobne rzeczy.
Ma Pan rację. W każdej regule są wyjątki, zaś anestezjologia jest jednym z nich.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.079

« Odpowiedz #50 : 03-02-2011, 12:06 »

Cytat
skoro medycyna opiera się na fałszywej teorii zarazka, to wszystkie badania medyczne muszą opierać się na fałszywej teorii zarazka, a więc z gruntu są fałszywe
To zdanie byłoby prawdziwe, gdyby medycyna opierała się na jednej fałszywej teorii. Ale tak oczywiście nie jest.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #51 : 03-02-2011, 12:11 »

Cytat
skoro medycyna opiera się na fałszywej teorii zarazka, to wszystkie badania medyczne muszą opierać się na fałszywej teorii zarazka, a więc z gruntu są fałszywe
To zdanie byłoby prawdziwe, gdyby medycyna opierała się na jednej fałszywej teorii. Ale tak oczywiście nie jest.
Wystarczy ta jedna, by z całą odpowiedzialnością za słowo twierdzić to, co twierdzę. Ale nam w gruncie rzeczy nie chodzi o krytykę medycyny, tylko jej negację, a więc więcej powodów, niż ten jeden, nam nie potrzeba.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.079

« Odpowiedz #52 : 03-02-2011, 12:19 »

No to gratuluję dobrego samopoczucia.
Totalna negacja - ciekawy program.
Mam szczęście, że jestem anestezjologiem (widzi Pan, zawsze staram się dostrzec w mojej fatalnej sytuacji coś pozytywnego, taki już jestem).
Zapisane
eljot
« Odpowiedz #53 : 03-02-2011, 12:32 »

Czy wszystkie badania medyczne opierają się na teorii zarazka? Tego Mistrzu nie rozumiem.
A to takie proste - skoro medycyna opiera się na fałszywej teorii zarazka, to wszystkie badania medyczne muszą opierać się na fałszywej teorii zarazka, a więc z gruntu są fałszywe - kreują nierzeczywistą rzeczywistość.

Podaj przykład jakiegokolwiek badania naukowego, które będzie wiarygodne. Może z lat 70, 80 coś by się znalazło. Za badanie wiarygodne można by uznać wpływ szczepionek na autyzm. Tu wiemy czym skutkuje taki rodzaj badania naukowego.

Jak wszystko, to wszystko. Powyższe też podlegają teorii zarazka? Czy Lacky się myli?
« Ostatnia zmiana: 03-02-2011, 12:38 wysłane przez Eljot » Zapisane
Laokoon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 42
MO: 01-08-2008, z przerwami
Wiedza:
Skąd: pomorskie
Wiadomości: 2.510

« Odpowiedz #54 : 03-02-2011, 12:40 »

Tak czy inaczej do każdego badania trzeba podchodzić ostrożnie. Czy to będzie te z lat 80tych czy aktualne. Tylko właśnie jaki cel ma np. badanie wpływu dializy na stan zdrowia? Ludzi dializowanych jest więcej, a medycyna stanowi takie swoiste alibi dla złego życia. Co więcej kolejne pokolenia rosną w świadomości że jak choroba to lekarz, a jak coś poważniejszego to też lekarz tylko wie. Co z tego że młodzi ludzie umierają, dzieci małe, każdy to widzi, a wniosków nie ma. Badań coraz więcej i proporcjonalnie coraz więcej cierpienia.

Dla mnie to iście diabelska machina ta medycyna i nauka. Można też użyć innych określeń które tutaj pasują - Divide et impera, solve et coagula. A co się z tym łączy brak szacunku dla człowieka, traktowanie przedmiotowe, czemu sprzyja bezimienne formalne określanie ludzi per PACJENT. Brakuje tutaj tylko szyderstwa, kpin, arogancji. Co zresztą wcale nie jest trudno dostrzec, a tym bardziej obnażyć jeżeli tylko chce się i ma odwagę spojrzeć co jest za zasłoną tej całej mistyfikacji. I jest na to pewne społeczne przyzwolenie. W podłych czasach przyszło nam żyć.

« Ostatnia zmiana: 03-02-2011, 12:48 wysłane przez Laokoon » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #55 : 03-02-2011, 13:33 »

No to gratuluję dobrego samopoczucia.
Totalna negacja - ciekawy program.
Ja to nazywam waleniem prawdy w oczy, Pan totalną negacją. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Mam szczęście, że jestem anestezjologiem (widzi Pan, zawsze staram się dostrzec w mojej fatalnej sytuacji coś pozytywnego, taki już jestem).
I znowu personifikuje Pan naszą dyskusję. My nie krytykujemy poszczególnych osób; uderzamy w stół, a nożyce się odzywają, mimo że nie o to nam chodziło.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.079

« Odpowiedz #56 : 03-02-2011, 14:55 »

Po przerwie na trening pływacki, przyszła mi do głowy pewna myśl.
Poszukałem i znalazłem:

"Pure nonsense (purnonsens) – rodzaj dowcipu, w którym efekt komiczny powstaje z niedorzeczności, z pozbawionego logicznej motywacji, absurdalnego skojarzenia obrazów lub pojęć. Stworzony został w XIX w. przez pisarzy angielskich (Edward Lear, Lewis Carroll), odegrał ważną rolę w estetyce surrealizmu.
Spośród polskich literatów tworzących w tej konwencji należy wymienić w pierwszym rzędzie Juliana Tuwima i Antoniego Słonimskiego (autorów i współautorów licznych tekstów humorystycznych, wydanych później w wyborze pt. W oparach absurdu), z późniejszych zaś twórców – przede wszystkim Sławomira Mrożka."

Pomyślałem, że być może trudność w porozumieniu polega na braku interferencji naszych fal, a ten brak ich spójności to oczywiście efekt różnych częstotliwości tych fal. Otóż, przekładając to z fizyki na erystykę, różne częstotliwości - to różne gatunki literackie. Jeżeli stosujemy naprzemiennie gatunek (język) logiki i gatunek (język) pure nonsense (alogiczny), wtedy - przy braku symetrii - interferencja staje się niemożliwa: logika zderza się z pure nonsence lub odwrotnie. 

Zapisane
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.079

« Odpowiedz #57 : 03-02-2011, 16:15 »

Cytat
I znowu personifikuje Pan naszą dyskusję.

Personifikacja (z łac. persona – osoba i facere – robić) lub uosobienie – figura retoryczna i środek stylistyczny polegające na metaforycznym przedstawianiu zwierząt i roślin, przedmiotów nieożywionych, zjawisk lub idei jako osób ludzkich – szczególnie często personifikuje się pojęcia abstrakcyjne, zwłaszcza jako wygłaszające przemowy.
Personifikować dyskusję - to powiedzieć np. Pani Dyskusja.

Domyślam się, że chodzi Panu o mój egotyzm.

Egotyzm (łac. ego – ja) – przesadne kierowanie zarówno własnej, jak i cudzej uwagi na siebie samego, nieustanne myślenie o sobie i nadmierne zajmowanie się własną osobą (niezależnie od tego, czy jest ono pozytywne, czy negatywne) przy jednoczesnym zajmowaniu swoją osobą całego otoczenia.

Zapewne ma Pan rację.
Na swoje usprawiedliwienie dodam, że to miał być żart, rozładowujący napiętą atmosferę. Widocznie mi się nie udał.

Zapisane
KaZof
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 13-01-2007, pies: 08-11-2008
Wiadomości: 1.096

« Odpowiedz #58 : 03-02-2011, 17:25 »

Niestety, alogiczne są/były (na podstawie moich obserwacji pewnej pracowni naukowej przy uczelni w latach 80-tych) jednak badania tzw. naukowe, które służą głównie do :
1. Podtrzymywania możliwości publikacji, od liczby których zależne jest przyznawanie kolejnych stopni naukowych. Dla zwiększenia liczby możliwych, niepowtarzalnych odcinków badawczych - izoluje się, ukierunkowuje, zawęża i odpowiednio rozdrabnia przedmiot badań.
Bada się "pół prawdy", a wyciąga wnioski i upublicznia tzw. ... ćwierć prawdy - w oderwaniu od całości problemu.
Druga sprawa: przeważnie badający nie jest publikującym pod nazwiskiem - fizycznie badania wykonują studenci dla swojego promotora i pod jego oczekiwanie..
Im węższa specjalizacja, tym mniejsze prawdopodobieństwo  napotkania drugiego specjalisty, który mógłby podważyć chociażby tok rozumowania tego pierwszego. Publikowanie dla publikowania, bez powtarzalności zweryfikowania.
2. Są jeszcze badania opłacane, na zlecenie, które właściwie mają za zadanie "uwiarygodnić" postawione pieczęcie i podpisy pód certyfikatami - nie liczy się wcale prawdziwy rezultat. Jeśli praktyka nie potwierdza teorii, student/laborant tak długo poprawia ćwiczenie, aż "przedstawione" wyniki potwierdzą założenie. "Przedstawione" wyniki, nie oznaczają wcale "otrzymanych".
3. Jeżeli badacz nie jest zaangażowany w badania ani poprzez stopień naukowy, ani finansowo, tylko jako hobbysta, analizator, obserwator praw natury, jest sumienny, rzetelny, nie ma odpowiednich tytułów=stopni wtajemniczenia - to jakie ma szanse na powszechne przebicie się z wnioskami, wysłuchanie i uznanie?
 
Zapisane

KaZof, "Wszystko, co mnie nie złamie, wzmocni mnie"
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.079

« Odpowiedz #59 : 03-02-2011, 17:57 »

KaZof,
Praktyki, które opisujesz są nieetyczne, a nie alogiczne.
Alogiczny - to niezgodny z logiką.
Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 10   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!