Niemedyczne forum zdrowia
17-09-2019, 14:48 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czwarty tom "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Nadmierne tycie na początku kuracji  (Przeczytany 10496 razy)
Margoled
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 61
MO: 01.01.2008
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 170

WWW
« : 28-04-2007, 10:01 »

Szanowny Mistrzu. Pamiętając Pana słowa, żeby dbać o zdrowie kiedy się je ma, pozwalam sobie na prośbę o ustosunkowanie się do mojego problemu.
MO piję od poczatku tego roku, koktajl piję co drugi dzień. Nie mam żadnych nieprzyjemnych obiawów odtruwania.
Utyłam ok. 6 kg, głównie w talii i na brzuchu mam coraz większy wałek tłuszczu(nogi i ręce mam dalej szczupłe).
Nie mieszczę się już w swoje bardziej obcisłe ubrania.
Łykam chrom i kelp, witaminy Olimpu.
Stosuję dietę "niełączenia",żadnej białej mąki i słodyczy.
"Grzechem " do którego się przyznaję jest wino wytrawne i czasami piwo.
Codziennie sie ruszam; spacery, bieganie, rower.
Prosze o radę, gdzie może być problem i co mogę zrobić, żeby nie dołączyć do grona okrągłych starszych pań?Pozdrawiam serdecznie :grin:
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #1 : 28-04-2007, 23:32 »

Czasami dzieje się tak na początku kuracji, że waga ciała zwiększa się. W niektórych przypadkach taka reakcja występuje bez wyraźnej przyczyny w postaci błędów żywieniowych. W tej sytuacji przyczyną może być chwilowe rozregulowanie układu endokrynnego, związane ze wzrostem toksyn w krwi w procesie oczyszczana organizmu.
Cytat od: "margoled"
Stosuję dietę "niełączenia",żadnej białej mąki i słodyczy.

Nie chodzi o to, by nie łączyć, lecz wyeliminować zbędne cukry, zwane węglowodanami, głównie słodycze, oczyszczoną mąkę i ryż, a także obrane, gotowane ziemniaki. Z grubsza rzecz ujmując, w posiłku powinny dominować: tłuszcze, białka i warzywa. Natomiast wypełniacze – pieczywo z pełnego przemiału, kasze, fasolę, groch należy jeść w niewielkich ilościach, wręcz symbolicznie, np. cienka kromka chleba, grubo posmarowana masłem, z grubym plastrem wędliny i sezonowe warzywa.
Ramy zasad zdrowego odżywiania opisałem w drugim tomie książki "Zdrowie na własne życzenie", zaś konkretne przepisy można znaleźć w książce Andrzeja Janusa "Postawiłem na zdrowie".
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Margoled
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 61
MO: 01.01.2008
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 170

WWW
« Odpowiedz #2 : 29-04-2007, 09:30 »

Dziękuję bardzo za odpowiedź, wstąpiła we mnie nadzieja, że to okres przejściowy i wrócę do swojej poprzedniej wagi.
Z tym "niełączeniem " oczywiście miałam na myśli komponowanie posiłków tak, aby nie było razem węglowodanów i białek. Źle się wyraziłam w moim poście.
Obie książki przeczytałam i miałam takie podejrzenie, że może z moimi hormonami jest coś nie w porządku, ale TSH mam w normie.
Pozdrawiam   :!:
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #3 : 01-05-2007, 13:08 »

Nie rozumiem. Jeśli zjemy jakąś porcję mięsa (białko), to powinniśmy zjeść taką samą (wagowo) ilość warzyw (węglowodny), czyli zrównoważyć mięso niezawierające błonnika warzywami bogatymi w błonnik. Natomiast inne weglowodany, tzw. wypełniecze: ziemniaki, makarony, kluski, ryż - te należy wyeliminować.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Margoled
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 61
MO: 01.01.2008
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 170

WWW
« Odpowiedz #4 : 01-05-2007, 16:00 »

Miałam na myśli ,żeby nie łączyć w jednym posiłku np. mięsa z ziemniakami, albo chleba z szynką. Nie traktowałam warzyw jak węglowodanów.
Myślałam, że warzywa należy traktować "neutralnie", czyli można je łaczyć albo z produktami białkowymi, albo z węglowodanowymi , czyli np. ryżem niepolerowanym, albo kaszami.Myślę, że makarony razowe z zytniej mąki, albo kasz gryczana są o.k.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #5 : 01-05-2007, 16:06 »

Chleb z szynką można łączyć, no bo jak jeść kanapki? Chodzi o rodzaj chleba - żeby był z pełnego ziarna, czyli nie oczyszczonej mąki. W drugim tomie mojej książki wyraźnie to opisałem. Chyba wyraźnie...
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Margoled
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 61
MO: 01.01.2008
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 170

WWW
« Odpowiedz #6 : 01-05-2007, 20:42 »

Dziękuję za odpowiedź :!:
Kanapki jem z pieczywa razowego z masełkiem i np. talarkami cebuli, papryką, ogórkiem, koperkiem itp. (bo warzywa uznałam za "neutralne", czyli mozna łączyć z węglowodanowym pieczywem), albo z miodem, który też jest węglowodanem (może być dżemik z fruktozą.. ).
Drugi tom Pana książki oczywiście przeczytałam, natomiast sugeruję się też wskazówkami wg. diety Montignac'a, którą rekomendował na swojej stronie dr Janus.
Jak by jednak nie było z tym "łączeniem" i tak mocno przytyłam i deprymuje mnie to bardzo. Liczę na rychłą regulację mojej przemiany materii i powrót do dawnej wagi.
MO pije regularnie, również melisę z citroseptem.
Pozdrawiam serdecznie :grin:
Zapisane
żmijka
« Odpowiedz #7 : 02-05-2007, 10:05 »

Margoled, mam propozycję - spróbuj zastosować wobec problemu z wagą moją ulubioną zasadę amerykańska, mianowicie : spójrz na to z innej strony.
W tym przypadku :  pomyśl, co by ci przyszło z najlepszej nawet figury, gdybyś była chora. Przypomnij sobie choćby Darię Trafankowską.
A zatem margoled,  najpierw najważniejsze. - to także moja ulubiona zasada, która pozwala mi zachować spokój w obliczu pracy nie do przerobienia i na wczoraj lub totalnego bałaganu.
A co do wagi - tak czy inaczej proponuję damską wymianę doświadczeń.
Pozdrawiam serdecznie.
Zapisane
Beata M.
« Odpowiedz #8 : 07-05-2007, 09:19 »

Witam,jeśli mogę wtrącić i ja miałam podobne problemy z tyciem.Po kilkunastu tygodniach wszystko się unormowało ,waga nie rośnie.Przestały trząść mi się ręce.Wszystko jest w porządku.
Zapisane
jolas
« Odpowiedz #9 : 11-06-2008, 12:23 »

Cytat od: "Beata M."
Przestały trząść mi się ręce.Wszystko jest w porządku.

Mi też się trzęsły ręce i rzeczywiście jest duża poprawa.
Zapisane
Margoled
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 61
MO: 01.01.2008
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 170

WWW
« Odpowiedz #10 : 13-06-2008, 22:18 »

Ja niestety po ponad roku picia MO nie moge pozbyć się kilku kilogramów, których nabrałam w tym czasie.Już myślę, że to może klimakterium i zwiazane z tym zwolnienie przemiany materii. confused
Zapisane
jolas
« Odpowiedz #11 : 13-06-2008, 22:34 »

Cytat od: "margoled"
Ja niestety po ponad roku picia MO nie moge pozbyć się kilku kilogramów, których nabrałam w tym czasie.Już myślę, że to może klimakterium i zwiazane z tym zwolnienie przemiany materii. confused

A pijesz koktajl z błonnikiem? Jak myślisz, dlaczego przytyłaś?
Zapisane
Margoled
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 61
MO: 01.01.2008
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 170

WWW
« Odpowiedz #12 : 14-06-2008, 08:43 »

Koktail piję i myślę, że zmniejszyło mi sie zapotrzebowanie na energię.Pomimo,że sie nie objadam, ruszam tak samo jak zawsze.Sądzę,że organizm nie "nie potrzebuje" już tyle pokarmu(mam 50 lat).
Bardzo mi przeszkadza oponka na brzuchu (mam 168 cm i ważę 65kg).
Nie chcę sie głodzić, bo wg.tego co pisał Zibi wtedy dopiero zaczyna organizm robić zapasy na "czarną godzinę" naughty
Zapisane
Grzegorz
« Odpowiedz #13 : 14-06-2008, 09:50 »

Czyli BMI = 23 oznacza prawidłową wagę. Zatem należy tylko zmienić proporcje masy mięśniowej do tłuszczowej - ale to już ruch i ćwiczenia, a nie diety.
Zapisane
Zibi
« Odpowiedz #14 : 14-06-2008, 13:05 »

Popieram zdanie Grzegorza. Jakich komponentów używasz do koktajli?
« Ostatnia zmiana: 09-12-2009, 18:38 wysłane przez Zibi » Zapisane
Margoled
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 61
MO: 01.01.2008
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 170

WWW
« Odpowiedz #15 : 16-06-2008, 09:49 »

Oprócz zmielonego siemienia lnianego i niełuskanych pestek dyni, używam mleka filtrowanego (niby niepasteryzowane..) i owoców sezonowych (czyli teraz truskawki, czasem banan).
Bardzo dziękuję za zainteresowanie.
Zapisane
Zibi
« Odpowiedz #16 : 16-06-2008, 10:33 »

Może nie powinienem się czepiać szczegółów, ale ja dodałbym więcej błonnika, zamiast mleka użyłbym więcej śmietany wiejskiej (chodzi o więcej tłuszczu) oraz trochę mniej owoców (nie wiem ile dodajesz?).

Dodano

Piwo to maltoza, a więc "słodsze" od cukru z cukierniczki, IG=110. A ponadto jakieś wydziwianie i jedzenie chlebka z masełkiem i dżemikiem, albo tylko warzywkami jest dla (np. wegów), a Ty powinnaś zjadać polskie, konkretne śniadania, czyli jaja, dobry chleb, dobre tłuszcze i dobre białka. I dopiero zrównoważyć to warzywami.   
   Podejrzewam, że u Ciebie zachodzić może pewien proces głodzenia organizmu, a on tego bardzo nie lubi, to znaczy zaczyna odkładać na "zapasy", jeśli odczuje fazę głodowania, mało wtedy "myśli" o równowadze kataboliczno-anabolicznej, a więcej o robieniu zapasów, żeby nie dać się znów głodzić (pamięć ma dobrą i wystarczy tylko raz go doprowadzić do głodu, to później trzeba go dosyć długo "prostować"). A wg teorii Rosendale`a - może być rozregulowana funkcja insuliny, może dochodzić do "bluesa cukrowego". Wydaje mi się, że w pewnym momencie "weszłaś" w tzw. dietę korytkową, a stało się to za sprawą połączenia pewnych białek i tłuszczy z dosyć przesadzoną ilością fruktozy. Moim zdaniem będzie dobrze, jeśli wyeliminujesz na ten czas picie piwa i ograniczysz jedzenie owoców, a na pewno nie będziesz ich zjadać bezpośrednio przed/w trakcie/po posiłkach białkowo-tłuszczowych np. w postaci deserów.
« Ostatnia zmiana: 17-10-2011, 17:49 wysłane przez Zibi » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #17 : 16-06-2008, 12:06 »

No jasne! Tyle się o tym mówi, że aby schudnąć, należy jeść tłusto i do syta. Do koktajlu, zamiast tych wydziwnień, należy dodawać tłustą śmietanę (18%) i mało owoców, a zamiast nich warzywa.

Ciekawe dane o piwie podaje Witold Jarmułowicz w ostatnim "Optymalniku" w artykule "Czego nie publikowano do niedawna w tabelach żywieniowych".

Cytat
...typowe półlitrowe piwo 5,6% zawiera nie tylko 20g węglowodanów (80 kcal), ale przede wszystkim 28 ml spirytusu - 140 kcal. Razem 220 kcal...

Nie trzeba chyba dodawać, że owe 220 kilokalorii to kalorie puste, które organizm w całości jest zmuszony przerobić na tłuszcz.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Grażyna
« Odpowiedz #18 : 17-06-2008, 00:04 »

Jak tam u Was, na Południu, działa poczta? Bo tutaj w ogóle nie działa. Moja skrzynka zwykle pełna, od 2 tygodni świeci pustkami. Optymalnika niet, choć dawno wysłany. Co do piwa, uczestniczyłam kiedyś w wykładzie W.Jarmołowicza i opisałam to na forum, ale nie mogę znaleźć, zresztą juz nie ma po co.
Zapisane
Kati81
Częsty gość
**


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 19-05-2008
Skąd: Lublin,
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #19 : 17-06-2008, 11:03 »

Cytat od: "Grażyna"
Jak tam u Was, na Południu, działa poczta? Bo tutaj w ogóle nie działa. Moja skrzynka zwykle pełna, od 2 tygodni świeci pustkami. Optymalnika niet, choć dawno wysłany.

Ja wprawdzie nie z południa tylko ze wschodu msn-wink ale wczoraj dopiero dotarła do mnie książka Pana Doktora wysłana 2 czerwca - nota bene z Bydgoszczy msn-wink Trochę się naczekałam confused

A co do tematu, to ja raczej chudnę niż tyję. Nie to żebym narzekała, tylko moja waga pokazuje już lekką niedowagę, a przed kuracją waga była teoretycznie prawidłowa. Na razie jestem zadowolona, chociaż nie miałam zamiaru się odchudzać, bo za bardzo nie było z czego. Jednak brzuszek mi się spłaszczył smile i zawartość tłuszczu (jeśli wierzyć, że waga pokazuje prawidłowo) spadła z 21-22% do 19-20%, ale jak tak dalej pójdzie to mogę zniknąć
Cytat od: Mistrz
No jasne! Tyle się o tym mówi, że aby schudnąć, należy jeść tłusto i do syta.

Dokładnie!
Ja np. od 7 klasy podstawówki (kiedy to zaczęłam się ostro odchudzać - rodzice z otyłością, mnie również w dzieciństwie niestety podtuczyli) przestałam smarować chleb masłem, zrezygnowałam z wszelkich wędlin, tłustych mięs itp., nawet przez 5 lat byłam lakto-ovo-wegetarianką, za to cukier wyeliminowałam tylko z herbaty confused Wtedy wydawało mi się, że to co tłuste to tuczące. Wszystko musiało być odtłuszczone, najlepiej 0% tłuszczu  Fakt, doszłam do prawidłowej wagi, ale tłuszczyku na brzuchu nie mogłam zlikwidować żadnym sposobem włączając to m.in. 100 "brzuszków" dziennie.
Teraz smaruję chleb grubo masłem, warzywa okraszam masełkiem lub oliwą, za to cukier zgodnie z dietą wyeliminowałam gdzie mogłam i brzuszek bardziej płaski niż wcześniej smile
Zapisane

Z pozdrowieniami msn-wink
ღ♥ღKatjaღ♥ღ
Strony: [1] 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!