Niemedyczne forum zdrowia
26-02-2020, 21:37 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Ropiejący liszaj u 10-miesięcznej Lili  (Przeczytany 21893 razy)
PawelM
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2011 - 2014 z przerwami
Skąd: Bełchatów
Wiadomości: 165

« : 02-04-2011, 16:36 »

Witam,

córeczka 10 miesięcy, do tej pory programowe szczepienia, dwa stany zapalne oczu z cieknącą przez nie ropką.
Za pierwszym razem krople zatrzymały ropienie, za drugim razem gorączka, ropka i... dostała antybiotyk. Nie łyka MO, na razie boję się rozpocząć, ponieważ oczyszczanie u niej przebiega samoistnie.
Żona karmi, więc nie łyka MO, tylko KB i DP (ok. 6tyg.).
Ostatnia infekcja i gorączka bez leków, natomiast pojawił się liszaj na brwi, którego ma już ponad miesiąc (nie wiem, czy to ma związek z dietą żony) i powiększa się znacznie.
Proszę o poradę, czy likwidować już go jakąś "mocniejszą" maścią, czy nadal mam przecierać alocitem i smarować olejem lub maścią z wit. A (robimy tak 2 tyg.).


« Ostatnia zmiana: 04-04-2011, 20:07 wysłane przez Solan » Zapisane

Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa.
Iza38K
« Odpowiedz #1 : 02-04-2011, 17:40 »

Nie masz co się bać wprowadzić MO. Zaczęłabym od nastawienia octu jabłkowego, jako zamiennika cytryny w miksturze. Potem zacznij od kropelki każdego ze składników. Co Twoje dziecko je oprócz mleka mamy?
Jak wywala przez skórę toksyny to znak, że wątroba nie nadąża. Zacznijcie podawać dziecku KB. Jak zatapetujesz ten objaw jakąś maścią, to toksyny upakują się gdzieś indziej, wiesz chyba o tym?
Zapisane
PawelM
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2011 - 2014 z przerwami
Skąd: Bełchatów
Wiadomości: 165

« Odpowiedz #2 : 02-04-2011, 18:23 »

Lilcia prócz mleka dostaje żółteczka, przetarte, blanszowane warzywa, ryż lub kasze z oliwką, mięskiem (głównie indyk, cielęcina i ryby). Nie dostaje nic z glutenem, nie dostaje wyrobów mlecznych. Często je także jabłka. Ta dieta obowiązuje od 6 tygodni, również żonę. Wcześniej nawet kilka razy była manna na mleku i kaszki błyskawiczne.

Ja bym nie smarował tego żadnym wynalazkiem, lecz żona jest przerażona ponieważ powiększyło się to 2-krotnie w ciągu 2 ostatnich tygodni, a mała cały czas się drapie. Po przetarciu roztworem citroseptu wierzchnia warstwa przepuszcza płyn z ropą, potem zasycha i tak w kółko. Stosujemy również kąpiele w oleju z pestek winogron. Po trzech takich na prawym udzie wychodzi jej jeszcze większy liszaj (na razie taka szorstka skóra).
Zapisane

Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa.
Zosia_
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję ze względu na reakcje
Wiedza:
Wiadomości: 1.049

« Odpowiedz #3 : 02-04-2011, 21:32 »

Ja bym tego niczym nie smarowała. Dodawałabym do kąpieli soli kłodawskiej, a razie potrzeby w ciągu dnia przemywałabym solą fizjologiczną.
Pewnie dziecko oczyszcza się z zanieczyszczeń po szczepionkach. Zablokowaliście ropienie oczek antybiotykiem, to organizm znajduje sobie inną drogę. Lepiej dla Was, że przez skórę, a nie na przykład przez uszy.
« Ostatnia zmiana: 02-04-2011, 21:33 wysłane przez Solan » Zapisane
KaZof
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 13-01-2007, pies: 08-11-2008
Wiadomości: 1.099

« Odpowiedz #4 : 02-04-2011, 22:18 »

Nie wiem jak u dzieciątka, ale u dorosłych smarowanie octem jabłkowym przynosi ulgę i działa przeciwświądowo, przeciwbólowo i nie blokuje oczyszczania, a przyspiesza gojenie.
Zaczęłabym próbnie (najpierw po sprawdzeniu na zdrowej skórce) od rozcieńczonego: 1 część octu na 4 części dobrej, niechlorowanej wody mineralnej z paroma kroplami oleju np. lnianego. Można dodawać go także do kąpieli razem z olejem.
Ocet powinien pochodzić z pewnego, dobrego źródła - najlepszy jest własnej roboty.
« Ostatnia zmiana: 02-04-2011, 23:41 wysłane przez Solan » Zapisane

KaZof, "Wszystko, co mnie nie złamie, wzmocni mnie"
PawelM
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2011 - 2014 z przerwami
Skąd: Bełchatów
Wiadomości: 165

« Odpowiedz #5 : 05-04-2011, 15:47 »

Witam ponownie.

Niestety sytuacji chyba nie da się opanować. Liszajek jest coraz większy i prawdopodobnie mamy nadkażenie, ponieważ córeczka jednak drapie to, a ropki jest coraz więcej.
Chcę zrobić opatrunek i zakleić nim brew, tylko nie wiem czym go nasączyć. Proszę o podpowiedzi...
Zapisane

Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa.
Zosia_
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję ze względu na reakcje
Wiedza:
Wiadomości: 1.049

« Odpowiedz #6 : 05-04-2011, 16:21 »

Kontrowersyjnym, ale sprawdzonym przez pokolenia sposobem jest przemywanie moczem dziecka. Stosowałam tę metodę wielokrotnie u wszystkich moich dzieci i zawsze się sprawdzała.
« Ostatnia zmiana: 05-04-2011, 20:40 wysłane przez Solan » Zapisane
Anetak78
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 41
MO: wrzesień 2007
Skąd: Małopolska
Wiadomości: 84

« Odpowiedz #7 : 05-04-2011, 20:33 »

Mój 6-miesięczny synek ma taki sam liszaj za uchem, wyszedł mu miesiąc po szczepieniu. Wyczytałam na tym forum, że świąd likwiduje żyworódka pierzasta. Jak dla mnie ta żyworódka to rewelacja, likwiduje świąd, a nie zatrzymuje procesu oczyszczania. Mój synek w końcu przestał się drapać, ten liszaj najpierw mu się powiększył, a teraz zaczyna maleć (ma go już 2,5 miesiąca). Żyworódkę stosuję od 3 tygodni, ten liszaj przemywam żyworódką na spirytusie, a na suchą skórę stosuję żyworódkę z gliceryną. Podaję mu też MO od miesiąca. I w końcu zmądrzałam i przestałam syna szczepić.
« Ostatnia zmiana: 05-04-2011, 20:40 wysłane przez Solan » Zapisane
Mmagmma
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-08-2008
Skąd: małopolska
Wiadomości: 191

« Odpowiedz #8 : 10-04-2011, 23:20 »

U nas na pierwsze problemy skórne dziecka pomogła eliminacja cielęciny, gdy jeszcze była karmiona piersią. Nie miała liszajów tylko wysypkę.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2011, 17:33 wysłane przez Apollo » Zapisane
PawelM
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2011 - 2014 z przerwami
Skąd: Bełchatów
Wiadomości: 165

« Odpowiedz #9 : 11-04-2011, 15:22 »

Liliance pojawiły się jeszcze większe liszaje na pleckach i udach.
Rozwój nad okiem hamuje mocz i oliwka z oliwek. Wygląda to na bardziej zaczerwienione, a mniej ropne.
Stwierdziliśmy, że odstawiamy jej i żonie jajka z menu, ponieważ pasują nam do ram czasowych wprowadzenia jaj i wystąpienia liszajów.

Lilcia jest bardzo wesołym dzieckiem, bardzo ruchliwym, jednak z liszajem, cieknącym nosem i pleśniawkami (prawie na całym języku) nie wygląda najzdrowiej.

Otrzymuje na dzień dzisiejszy MO bez cytryny czy octu jabłkowego, z nadzieją na gojenie jelitek. Nie wiem, czy dodawać ocet, ponieważ stężenie syfu widać u niej gołym okiem.

Czekam na porady i z góry dziękuję...
« Ostatnia zmiana: 13-04-2011, 17:33 wysłane przez Apollo » Zapisane

Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa.
Zosia_
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję ze względu na reakcje
Wiedza:
Wiadomości: 1.049

« Odpowiedz #10 : 11-04-2011, 19:41 »

Może warto zrobić przerwę w podawaniu MO? Zbyt mocne oczyszczanie też nie jest dobre.
Zapisane
PawelM
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2011 - 2014 z przerwami
Skąd: Bełchatów
Wiadomości: 165

« Odpowiedz #11 : 12-04-2011, 13:15 »

Liszaj ustąpił !!! 5 dni bez jajek i selera i czółko robi się ładniutkie. Na reszcie ciała też robią się mniej chropowate. Wielkie dzięki za wszystkie porady. Nie wziąłem pod uwagę alergii pokarmowej, myślałem, że to przyśpieszone oczyszczanie.
« Ostatnia zmiana: 12-04-2011, 13:17 wysłane przez PawelM » Zapisane

Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa.
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.312

WWW
« Odpowiedz #12 : 12-04-2011, 13:25 »

Liszaj ustąpił !!! 5 dni bez jajek i selera i czółko robi się ładniutkie.
Proszę, jak niewiele trzeba. Wystarczy ująć, zamiast zastanawiać się, co by tu jeszcze dodać. No to super Pawle!
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Mmagmma
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-08-2008
Skąd: małopolska
Wiadomości: 191

« Odpowiedz #13 : 27-04-2011, 22:42 »

Pawle, czy zniknięcie problemu łączysz tylko z jajami i selerem? Nie mieliście jakiejś infekcji może? Lilia jest najmłodsza może rodzeństwo coś "przyniosło" i przeszła to ze słabymi objawami... ale jednak. U nas odstawienie jaj dało poprawę na kilka dni, potem problem wrócił, więc chyba jednak nie były to jaja... Mam nadzieję, że u was jest wciąż ok.
« Ostatnia zmiana: 30-04-2011, 06:29 wysłane przez Apollo » Zapisane
PawelM
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2011 - 2014 z przerwami
Skąd: Bełchatów
Wiadomości: 165

« Odpowiedz #14 : 30-04-2011, 13:15 »

Potrzebuję porad. Lilka leży słabiutka z zapaleniem oskrzeli (podobno początkowe stadium). Wydzieliny ma dużo, ponieważ przy mocniejszym oddechu wszystko w niej charczy. Dziś prawie cały dzień śpi, a my ją dogrzewamy - czy słusznie?
Pytanie do wszystkich - co dla rocznego dziecka będzie najlepszym sposobem na szybsze odkasłanie i oczyszczenie się z wydzieliny? Jakieś okłady - inhalacje?

A i jeszcze jedno - żona oczywiście dostała "ochrzan" od pediatry, dała antybiotyk i jakiś czarny bez w syropie. Czy można zastosować syrop na wzmocnienie odporności z bzu. Żona już się skłaniała do antybiotyku... boję się, że zmięknie, ponieważ Lilka chrypi coraz gorzej.
« Ostatnia zmiana: 12-06-2011, 15:21 wysłane przez Apollo » Zapisane

Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa.
Iza38K
« Odpowiedz #15 : 30-04-2011, 14:04 »

Paweł to jak Wy jesteście przygotowani do wzięcia zdrowia we własne ręce? Brak elementarnej wiedzy. Po co antybiotyk na zapalenie oskrzeli? Żeby zrobić z dziecka pacjenta, które bedzie potem się zmagało z alergiami?

http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=10738.0
http://www.bioslone.pl/istota-chorob-infekcyjnych/leczenie-chorob-infekcyjnych
http://www.bioslone.pl/istota-chorob-infekcyjnych/kaszel-i-katar

Zapisane
PawelM
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2011 - 2014 z przerwami
Skąd: Bełchatów
Wiadomości: 165

« Odpowiedz #16 : 30-04-2011, 16:09 »

Dzięki, Iza. Artykuły mam opanowane, ale jeszcze mieliśmy mało sytuacji kryzysowych, a żona po wizycie u lekarza była całkiem zdezorientowana.
Na razie alarm odwołany. Położyliśmy Lilkę spać, ponieważ była strasznie rozdrażniona. Przespała prawie 6 godzin. Wstała uśmiechnięta i głodna. W czasie snu robiłem jej okłady z rozwodnionym octem na gardło (podobno ma powiększone migdałki) i klatkę piersiową. Myślę, że jest dobrze. Dziecko odkasłuje wydzielinę, ale oddycha czysto. Na razie żonie przeszedł antybiotyk. smile
« Ostatnia zmiana: 12-06-2011, 15:31 wysłane przez Apollo » Zapisane

Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa.
Syrenka
Częsty gość
**

Offline Offline

MO: 01.06.2010
Wiadomości: 102

« Odpowiedz #17 : 30-04-2011, 21:11 »

Proponuję częste, bardzo delikatne oklepywanie plecków od zewnętrznej strony żeber ku kręgosłupowi, zaczynając od dolnych żeber ku górze. Pojenie jak najwięcej herbatkami owocowymi. Można zastosować maść Pulmex Baby na plecki i klatkę piersiową. Jak najczęściej oczyszczać nosek, zakraplać roztworem soli fizjologicznej lub specjalnym roztworem soli morskiej, który ma dobry rozpylacz i odciągać wydzielinę ustnym odciągaczem z rurką (np.NoseFrida).
Na pleśniawki skuteczne jest przemycie świeżo osiusianą pieluchą (tetrową). Znam przypadki, że to pomagało najlepiej.
« Ostatnia zmiana: 30-04-2011, 21:30 wysłane przez Syrenka » Zapisane
Zuza
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-07-2008
Wiedza:
Skąd: Podkarpacie
Wiadomości: 683

« Odpowiedz #18 : 01-05-2011, 11:15 »

Stawiałam w pokoju dzieci garnek z parującą wodą z korzeniem prawoślazu, jako formę inhalacji i nawilżenia powietrza. Oczywiście należy stawiać w bezpiecznym miejscu, żeby dziecko nie mogło się oparzyć.
« Ostatnia zmiana: 01-05-2011, 12:51 wysłane przez Lilijka » Zapisane

PawelM
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2011 - 2014 z przerwami
Skąd: Bełchatów
Wiadomości: 165

« Odpowiedz #19 : 12-06-2011, 13:29 »

Po odchorowaniu (bez leków oczywiście) tamtej infekcji, Lilianka przez miesiąc doszła do niezłej kondycji. Zniknęła ostatnio nawet sapka. Uczulenie objawia się dwoma mniejszymi liszajkami na nogach, w zależności co zje i co zje mamusia. Dajemy jej aloes z olejem, na razie bez cytryny. Dzięki temu właśnie uczulenie zmniejszyło się. Po wakacjach planuję jej wprowadzić pełne MO.
Na dzień dzisiejszy wszystko było by ok, gdyby nie zatkane naczynko na wysokości połowy kręgosłupa. Zrobiła się pod nim taka górka. Możliwe, że przez dłuższy czas leżała na czymś lub doznała stłuczenia. Utrzymuje się to już sporo czasu. Nie ruszył tego ocet, arnika ani altacet. Po occie zauważalne jest spłaszczenie, natomiast naczynko zostaje. Odstawienie octu znów powoduje wzrost zgrubienia.

Czy macie jakiś sposób na sprawy naczynkowe?
« Ostatnia zmiana: 12-06-2011, 15:32 wysłane przez Apollo » Zapisane

Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa.
Strony: [1] 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!