Niemedyczne forum zdrowia
17-06-2019, 21:47 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Ramówka Radiabiosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 5   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Timajos - astma, alergia  (Przeczytany 66623 razy)
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« : 11-05-2011, 01:31 »

Tutaj zamieszczam początek mojego wątku, który będę rozwijał:

http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=6117.msg129692#msg129692
kontynuacja
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=6117.msg131258#msg131258

Minęły prawie 2 miesiące od ostatniego wpisu, co się zmieniało:
- końcem marca wprowadziłem na 1,5 tygodnia seretide - na ten czas duszności zmniejszyły się, co nie znaczy, że ustał kaszel, później przez 3 tygodnie miałem przerwę w stosowaniu sterydu i tylko w nocy. W dzień stosowałem Ventolin, ze względu na duże napady duszności i kaszlu,
- przed świętami znowu byłem zmuszony wziąć seretide na okres 1 tygodnia - brałem go 2 razy dziennie, ponieważ w okolicach południa zaczynały się duszności,
- w wielką niedzielę 24 kwietnia dopadła mnie gorączka (maks 39,2 st.C) co zbiegło się też z odstawieniem sterydu, gorączka trwała do późnego wieczoru, przy okazji zmniejszył się nieco kaszel.
Przez ostatnie 2 tygodnie kaszel się wzmagał - świsty i rzężenia w płucach były na porządku dziennym - cały czas stosuję MO, KB i DP2. Pierwszy raz tak się cieszyłem, że mam gorączkę, bo zawsze to był dopust boży.
- 10 maja - w pracy poczułem dreszcze - szybki powrót do domu i od razu położyłem się do łóżka pod 2 kołdry i znowu gorączka skoczyła na 39,2 z dużymi potami, wieczorem ok 23 spadła do 37, a rano już pozostało wspomnienie. Zmienił się kaszel na bardziej mokry, z łatwością odkrztuszałem flegmę.
- 11 maja - dziś rano wyplułem flegmę, która zawierała jakby piasek, w pierwszej chwili pomyślałem, że to są pozostałości po KB z przełyku.
Pod wieczór dostałem znowu gorączki, czym prędzej się położyłem i tym razem gorączka szybko skoczyła, jednak pospałem sobie trochę znowu mocno się pocąc. Niedawno gorączka spadła do normalnej temperatury. Zaskoczeniem dla mnie było odkrztuszenie grudek zbitej flegmy - jest to wielkości ziarnka kaszy gryczanej o kolorze ciemno zielonym. po wyschnięciu stało się to ciemne i kruszy się. Aż jestem ciekawy ,co jeszcze ze mnie wyskoczy.
Nadal stosuję Ventolin przy nocnych napadach kaszlu, bo przy tym również pojawiają się mocne duszności.
« Ostatnia zmiana: 14-05-2011, 14:06 wysłane przez Apollo » Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #1 : 15-05-2011, 18:13 »

Uff, dziś rano dojrzałem do decyzji, że jednak znowu sięgnę po sterydy (przynajmniej na 1 tydzień), bo kaszel powodował już duże duszności i tak co najmniej 6-7 razy dziennie, a najmniej 3 razy w nocy.
Zresztą zauważyłem pewną regularność zwiększania się duszności - nasilała się około 3 tygodnie po odstawieniu sterydu. Zakładam, że tyle trwa usuwanie sterydu z organizmu.
Pomęczę się jeszcze tak do czasu wprowadzenia mieszanki na drogi oddechowe. Wtedy, mam nadzieję nastąpi większa poprawa mojego stanu zdrowia.

« Ostatnia zmiana: 21-05-2011, 10:19 wysłane przez Apollo » Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #2 : 22-05-2011, 07:10 »

W czwartek 19 maja znowu odstawiłem sterydy. Na razie duszności nie występują masowo, ventolin w użyciu najwyżej 3 razy na dobę. Zastanawiam się nad wprowadzeniem pomidorów do diety (na placu pojawiły się takie śliczne Malinówy), bo i test buraczkowy negatywny.
A przed wczoraj sam się pokarałem - przed wieczornym wyjściem wypiłem sobie KB i zagryzłem małym kawałkiem bułki, którą żona przywlokła do domu i efekt był taki, że nocne zwiedzanie muzeów było wieczorem katuszy - napięty brzuch i kłucia w jelitach. A Mistrz pisał - KB to samodzielny posiłek - pisał, no i miałem za swoje ;-), do rana wszystko przeszło :-).

« Ostatnia zmiana: 22-05-2011, 07:46 wysłane przez Apollo » Zapisane
Liwia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 34
MO: IV.2010-XII.2012 z przerwami
NIA: 16.XII.2012
Wiedza:
Skąd: Gdańsk
Wiadomości: 237

« Odpowiedz #3 : 22-05-2011, 11:57 »

W czwartek 19 maja znowu odstawiłem sterydy. Na razie duszności nie występują masowo, ventolin w użyciu najwyżej 3 razy na dobę. Zastanawiam się nad wprowadzeniem pomidorów do diety (na placu pojawiły się takie śliczne Malinówy), bo i test buraczkowy negatywny.
A przed wczoraj sam się pokarałem - przed wieczornym wyjściem wypiłem sobie KB i zagryzłem małym kawałkiem bułki, którą żona przywlokła do domu i efekt był taki, że nocne zwiedzanie muzeów było wieczorem katuszy - napięty brzuch i kłucia w jelitach. A Mistrz pisał - KB to samodzielny posiłek - pisał, no i miałem za swoje ;-), do rana wszystko przeszło :-).

Chyba nie do końca rozumiesz proces prozdrowotny. Test buraczkowy w pierwszych miesiącach stosowania zaleceń prozdrowotnych nie jest miarodajny (wpisz w wyszukiwarkę "test buraczkowy" i poczytaj). Jeżeli cały czas masz objawy chorobowe na pokarmy (patrz: gluten) to nie dlatego, że KB powinien być oddzielnym posiłkiem, bo tak Mistrz powiedział, tylko dlatego, że stan Twoich jelit jeszcze ma wiele do życzenia.

Biorąc sterydy zaburzasz cały proces i nie jesteś w stanie jasno spojrzeć, na jakim właściwie jesteś etapie. Rozważasz wprowadzenie mieszanki ziołowej, pomidorów, a jeszcze nie osiągnąłeś jakiegoś stanu wyjściowego. W ten sposób do zdrowia nie dojdziesz.

Z moich obserwacji wynika, że na etapie I i II DP warto być min. 6 miesięcy, a przy chorobach alergicznych ten czas może się nawet znaczenie wydłużyć. Twoim celem powinno być przede wszystkim odstawienie leków i osiągnięcie punktu własnej równowagi w powrocie do zdrowia (nie będzie to raczej zdrowie jak się zowie, ale będzie znośnie).
« Ostatnia zmiana: 22-05-2011, 12:09 wysłane przez Lilijka » Zapisane

Zmiany na lepsze.
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #4 : 22-05-2011, 20:14 »

Dzięki za zwrócenie uwagi - ja to odbieram tak, że za bardzo mi się spieszy, taka mała niecierpliwość. Problemem są te duszności, bo nie wiem, w którym miejscu przebiega punkt, gdzie duszę się i jest to tylko męczące albo duszę się i nie mogę złapać powietrza, a zmęczenie z niewyspania zaczyna być problemem, stąd zaczynam brać sterydy. Na mój ogląd na chwilę obecną, jeśli trzeba - będę brał sterydy (o ile to będzie to konieczne). Liczę, że powoli ten odstęp 3 tygodniowy, kiedy wracam do sterydów na chwilę, będzie się wydłużał.
« Ostatnia zmiana: 22-05-2011, 20:16 wysłane przez Apollo » Zapisane
Liwia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 34
MO: IV.2010-XII.2012 z przerwami
NIA: 16.XII.2012
Wiedza:
Skąd: Gdańsk
Wiadomości: 237

« Odpowiedz #5 : 26-05-2011, 10:46 »

Dzięki za zwrócenie uwagi - ja to odbieram tak, że za bardzo mi się spieszy, taka mała niecierpliwość. Problemem są te duszności, bo nie wiem, w którym miejscu przebiega punkt, gdzie duszę się i jest to tylko męczące albo duszę się i nie mogę złapać powietrza, a zmęczenie z niewyspania zaczyna być problemem, stąd zaczynam brać sterydy. Na mój ogląd na chwilę obecną, jeśli trzeba - będę brał sterydy (o ile to będzie to konieczne). Liczę, że powoli ten odstęp 3 tygodniowy, kiedy wracam do sterydów na chwilę, będzie się wydłużał.
Fajnie byłoby już żyć bez leków, ale przede wszystkim najlepiej odwoływać do swojego zdrowego rozsądku (pozwoliłeś mi to sobie uświadomić - dzięki:) ). Wczoraj p. Józef napisał o sterydach w wątku:
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=20434.msg135163;topicseen#quickreply
No właśnie to miałem na myśli, że steryd tylko nieznacznie, ale korzystnie, spowolni proces wymiany komórek. Ja nigdy nie twierdzę, że proces zdrowienia trzeba w jakiś sposób przyśpieszać. Jeśli już coś kombinować w tym względzie, to tylko spowalniać, by objawy nie były zanadto dolegliwe, zwłaszcza u dzieci.
Zapisane

Zmiany na lepsze.
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #6 : 27-05-2011, 07:08 »

Minął tydzień jak odstawiłem steryd - efekty - ogólnie mniej kaszlę, jeśli już to napad kaszlu nie powoduje tak dużej duszności jak wcześniej i nie muszę od razu sięgać po ventolin. Zobaczymy co będzie za tydzień. Używanie ventolinu zredukowałem do 2 razy / dobę. :-)
Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #7 : 05-06-2011, 08:40 »

Już 2 tygodnie, jak nie biorę sterydu. Niestety, ventolin częściej jest w użyciu. Odpluwam (zwłaszcza w nocy) niewiarygodne ilości flegmy, tak ok. 4 rano i "sesja" trwa najmniej pól godziny. Co ciekawe dziś we flegmie pojawiły się ślady krwi. Czasem odkrztuszam jakieś twarde ciemnozielone grudki. Mimo wszystko i tak czuję poprawę w stosunku do lutego i marca, kiedy byłem na początku drogi.
« Ostatnia zmiana: 05-06-2011, 10:32 wysłane przez Apollo » Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #8 : 05-06-2011, 23:44 »

Ha, około południa poczułem dreszcze, więc od razu pod koc i termometr pod pachę, ktory wykazał minimalną zwyżkę temperatury. A za 15 minut juz było ponad 37, a za godzine pod 39. Co dziwne to temperatura falowała w granicach 1 stopnia od 39 do 37,8 do tego potężny ból głowy i poty nieziemskie. Około 20-21 gorączka zaczeła spadać i teraz już jest normalnie :-).
Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #9 : 08-06-2011, 10:40 »

Wczoraj od rana swędziało mnie gardło, co powodowało mocny kaszel, wieczór rozpoczął się stanem podgorączkowym, noc minęła na gorączce i mocnym poceniu się, teraz gorączki już nie mam, ale zostało osłabienie, a i gardło mniej swędzi. Nawet napady kaszlu od astmy są mniejsze. Niezbyt to wszystko przyjemne, jak trzeba pracować, a z drugiej strony praca nie zając. Jestem w tej dobrej sytuacji, że mogę wziąć wolne, bez chodzenia po L4.
« Ostatnia zmiana: 12-06-2011, 07:53 wysłane przez Apollo » Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #10 : 20-06-2011, 20:16 »

W ubiegłym tygodniu zdecydowałem się odwiedzić pulmonologa i poprosić o nieco inne sterydy niż seretide, dostałem alvesco i atimos rozkurczowy, ale bez sereventu, na czym mi zależało. Stwierdziłem, że lepiej będzie jak uspokoję stan zapalny w oskrzelach przez najbliższy miesiąc i doczekam do końca lipca, kiedy zacznę pić mieszankę ziołową na górne drogi, plus zamienię aloes na citrosept. Mimo zażywania sterydów, nadal odkrztuszam ciemne grudki i spore ilości flegmy, choć o wiele rzadziej niż wcześniej, jak nie brałem sterydu. Byle do przodu.
« Ostatnia zmiana: 21-06-2011, 16:54 wysłane przez Apollo » Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #11 : 20-06-2011, 20:38 »

Mimo zażywania sterydów nadal odkrztuszam ciemne grudki i spore ilości flegmy choć o wiele rzadziej niż wcześniej jak nie brałem sterydu. Byle do przodu.
To, że odkrztuszasz ciemne grudki i spore ilości flegmy, to dobrze. Mam wrażenie, że Ty uważasz to za złe. Mylę się?
« Ostatnia zmiana: 21-06-2011, 16:55 wysłane przez Apollo » Zapisane

Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #12 : 21-06-2011, 07:51 »

Wręcz przeciwnie, uważam to za bardzo dobry objaw. Piszę tylko w formie informacyjnej, co się ze mną dzieje, tak żeby inni, którzy mogą mieć podobny problem z astmą, wiedzieli co się może dziać, bo ja nie znalazłem tutaj dobrego dla mnie opisu pozbywania się astmy.
« Ostatnia zmiana: 21-06-2011, 16:56 wysłane przez Apollo » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.551

WWW
« Odpowiedz #13 : 21-06-2011, 13:24 »

Rzecz w tym, że jakieś dziewięćdziesiąt procent schorzeń diagnozowanych, a więc i "leczonych" jako astma, to w rzeczywistości przewlekłe obturacyjne zapalenia oskrzeli bądź tchawicy albo alergie. Konowały wsadzają te choroby do jednego worka i "leczą" do usranej śmierci, bo taka ich sztuka kalekarska. Objawy tych chorób są nieco podobne, ale tylko nieco. Wprawne ucho od razu odróżni świst asmatyczny, który jest "czysty", bowiem jest spowodowany zanikiem nabłonka migawkowego, od świstu, a właściwie rzężenia spowodowanego przez obklejenie nabłonka migawkowego wyschniętą, zagęszczoną flegmą.
« Ostatnia zmiana: 21-06-2011, 13:26 wysłane przez Rysiek » Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #14 : 22-06-2011, 06:08 »

Czy w związku z tym mam coś zmieniać w swoim postępowaniu?
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.551

WWW
« Odpowiedz #15 : 22-06-2011, 16:56 »

W związku z czym?
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Iza38K
« Odpowiedz #16 : 22-06-2011, 21:24 »

Timajos! Ty przede wszystkim postaw na czas. Stosuj metody prozdrowotne. Przyjdzie pora na oczyszczanie dróg oddechowym mieszanką ziołową.
Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #17 : 30-06-2011, 09:50 »

Chodziło mi o związek z tym co Pan napisał o astmie, obturacyjnym zapaleniu oskrzeli, a moim postępowaniem, żeby się tego pozbyć. Po przemyśleniu rozumiem, że niezależnie co by to było, należy stosować ZZO, DP, MO itd, a zdrowie samo wróci.
« Ostatnia zmiana: 30-06-2011, 11:58 wysłane przez Apollo » Zapisane
Kasia4
***

Offline Offline

MO: 15.01.2011.
Wiadomości: 52

« Odpowiedz #18 : 14-07-2011, 13:59 »

Dzięki za ten wątek. Podnosi na duchu. Czy możesz kontynuować? Ja odstawiam leki powoli (pulmoterol, alvesco, singulair i ventolin), bo duszności są nie do wytrzymania. Póki co nie mam większych objawów oczyszczania niestety. Czy jest sens pić mieszankę na drogi oddechowe i brać jednocześnie leki (teraz już tylko alvesco)??
Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #19 : 14-07-2011, 14:22 »

Hmm widzę, że trochę tego zażywasz. Singularu nie biorę od stycznia, jak tylko zacząłem pić MO i do tej pory nie biorę. Po tym jak zacząłem brać alvesco i atimos (dawkowanie 2x dziennie, po 2 wdechy), po 2,5 tyg., jak przestałem "rzęzić", brałem tylko 2x dziennie, po 1 wdechu, a teraz biorę tylko rano. I w sumie ten zestaw dobrze działa, ventolinu nie muszę używać. Jeśli możesz zamień pulmoterol, bo zawiera serevent, który jak doczytałem ma niezbyt miłe skutki uboczne np. na atimos, który tego nie zawiera.
Za tydzień przechodzę na citrosept i chciałbym zacząć pić mieszankę, jednak nie wiem, czy odstawię sterydy, czy jeszcze pociągnę chwilę na mieszance i dopiero je odstawię. Bo z jednej strony jest to komfortowe nie mieć duszności, a z drugiej nie wiem, czy i jak sterydy blokują oczyszczanie. I tak uważam za sukces, że nie biorę już sterydów na katar i przeciwhistamionowych syfów.
« Ostatnia zmiana: 17-07-2011, 10:50 wysłane przez Apollo » Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 5   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!