Niemedyczne forum zdrowia
21-10-2019, 14:56 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czwarty tom "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 [3] 4 5   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Timajos - astma, alergia  (Przeczytany 69184 razy)
Sobol
« Odpowiedz #40 : 25-08-2011, 10:46 »

Odpowiem za Izę. GBG, to głodówka bez głodowania.  smile
« Ostatnia zmiana: 25-08-2011, 16:32 wysłane przez Heniek » Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #41 : 25-08-2011, 15:07 »

Ach, no tak coś mi chodziło po głowie z arbuzami, ale nijak nie mogłem tego dopasować :-) do GBG. Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: 28-08-2011, 08:35 wysłane przez Apollo » Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #42 : 28-09-2011, 15:56 »

Minął kolejny miesiąc. Stwierdziłem, że napiszę co się działo przez ten czas.
Mieszanki ziołowej na drogi oddechowe nie wprowadziłem jeszcze, po wprowadzeniu citroseptu zacząłem więcej kaszleć, to było bardzo zauważalne z odkrztuszaniem większej ilości ciemnych grudek.
Jakieś 2 tyg temu zjadłem jajko na twardo i nic, niedawno zjadłem 2 jajka na twardo plus kawałek kiełbasy i nic, żadnego bólu, co mnie napawa dużym optymizmem.
Cztery dni temu zaliczyłem epizod gorączkowy, który trwał w sumie 3 dni i to popołudniami i w nocy gorączka spadała po tym miałem przez 1 dzień powódź z nosa. Odstawiłem na ten czas MO, teraz mam częściej przytkany nos i dużo więcej odkaszluję wydzieliny z oskrzeli, oraz sporo mi schodzi teraz ropy z nosa. Poczekam jeszcze chwilkę i dopiero zacznę pić mieszankę. Wolę to wszystko wydłużać w czasie, bo niestety pracować trzeba a nie bardzo mogę sobie pozwolić na długie leżenie w łóżku.
I jeszcze jedno, zauważyłem większą wydolność organizmu, miałem okazję potańczyć parę godzin i oprócz potu, który zalewał moje oczy nie odczuwałem zmęczenia ;-).

http://sjp.pwn.pl/slownik/2475930/krztusi%C4%87_si%C4%99, więc i odkrztuszać, a nie jak z uporem maniaka piszesz "odksztuszać" smile.//Lilijka
« Ostatnia zmiana: 30-10-2011, 16:08 wysłane przez Lilijka » Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #43 : 10-10-2011, 16:22 »

Dziś zacząłem pić mieszankę na drogi oddechowe, ciekawe wrażenie po drugim kubku poczułem jak mnie rozgrzewa w środku na wysokości splotu słonecznego, po chwili zacząłem się lekko pocić i mi było gorąco. Po kilku minutach, miałem wrażenie, że mam zgagę i to było jedynie nieprzyjemne. Zobaczymy co będzie dalej.
A przy okazji od ostatniej mojej gorączki 2 tyg. temu znowu budzę się w nocy i dość sporo odkrztuszam wydzieliny, w której jest sporo małych ciemno zielonych grudek. Zastanawiałem się też nad odstawieniem sterydów i w tej chwili skończyło się tym, że zażywam je dość nieregularnie co 2- 3 dni, co być może jest przyczyną stanu zapalnego w oskrzelach, a może nie. O dziwo, nawet mnie to nie martwi. Jedyną dokuczającą dolegliwością to jest non stop zawalony nos, z czym nie bardzo mogę sobie poradzić mimo zakrapiania nosa i ssania oleju. Jednak ten dzień drożnego nosa kiedyś nadejdzie :-).
« Ostatnia zmiana: 30-10-2011, 16:00 wysłane przez Lilijka » Zapisane
Spokoadam
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 43
MO: 07-04-2011 do 01-06-2013
NIA: 08.02.2013
Wiedza:
Skąd: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 848

« Odpowiedz #44 : 10-10-2011, 20:30 »

Jedyną dokuczającą dolegliwością to jest non stop zawalony nos z czym nie bardzo mogę sobie poradzić mimo zakrapiania nosa i ssania oleju. Jednak ten dzień drożnego  nosa kiedyś nadejdzie :-)
No pewnie, że kiedyś nadejdzie, pół roku zakraplałem, potem przestałem - doszedłem do wniosku że już pora na odstawianie. Po odstawieniu kropli w krótkim czasie, raz za razem dostałem mega kataru jednodniowego, a teraz spokój i cisza - nic nie kapie z nosa smile.
« Ostatnia zmiana: 30-10-2011, 15:58 wysłane przez Lilijka » Zapisane

Dopadło mnie zdrowie.
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #45 : 15-10-2011, 07:25 »

Jakieś polipy znowu goszczą w moim nosie, stąd najpierw muszą się zmniejszyć z pomocą kropelek a potem to pewnie będzie z górki (i jeszcze operacja przegrody).
W środę zaliczyłem gorączkę, która trwała oczywiście jak dla mnie na życzenie do 1-2 w nocy :-), chwilka przerwy w piciu mieszanki i od nowa.
Po piciu mieszanki stwierdzam mocno zauważalne zmiany u siebie czyli:
- mniej odkrztuszam ciemnych grudek,
- w nocy nie budzę się z koniecznością odkrztuszania co wiązało się z dość uciążliwym kaszlem dla rodziny i pewnie sąsiadów,
- ogólnie rzadziej odkrztuszam flegmę,
- w ciągu dnia przychodzi mały kryzys oddechowy, jakaś mnie duszność wtedy jeśli nie mogę wytrzymać stosuję Atimos rozkurczowy, a steryd odstawiony,
- częściej goszczę w toalecie,
- mam zmieniony smak w ustach, to chyba po siemieniu lnianym, takie uczucie śliskości.
I jeszcze moje pytanie: czy można dodać miodu, soku do mieszanki, bo jak dla mnie, to zioła są za gorzkie.
« Ostatnia zmiana: 30-10-2011, 15:57 wysłane przez Lilijka » Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #46 : 26-10-2011, 06:38 »

Już 2 tygodnie jestem na mieszance, sterydy odstawione, ale niestety wspomagam się środkiem rozszerzającym oskrzela, raz i to w nocy lub wieczorem. Od tygodnia zaczęły się świsty w oskrzelach jak podejrzewam, to wynik odstawienia sterydów i rozpoczęcia się stanu zapalnego. Mimo tego, zdecydowanie mniej kaszlę niż miało o miejsce pół roku temu. A dodatkowo ogólnie mniej wydzieliny mi schodzi z nosa, częściej oddycham przez nos, uszy się odetkały. Nadal nie mam węchu - to już trwa ponad rok czasu. Śmieję się, że mogę pracować w oczyszczalni, na wysypisku i mnie te zapachy nie ruszają. Jedynie od czasu do poczuję zapach.
« Ostatnia zmiana: 30-10-2011, 15:54 wysłane przez Lilijka » Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #47 : 30-10-2011, 09:05 »

Teraz to już mi gwiżdże na całego w płucach, dużo więcej kaszlę i mam częściej duszności, zaraz sobie poszukam prawoślazu i zrobię macerat. Domyślam się, że proces zapalny ruszył pełną parą. Nie jest to zbyt komfortowe. Hmm, zastanawiam się, co jest lepszym działaniem, czy pomęczyć się i brać tylko środek rozkurczowy, czy też włączyć znowu sterydy i uspokoić ten stan zapalny; choć z drugiej strony, to ciągle będę w ten sposób uspokajał stany zapalne. Czy ma ktoś jakieś sugestie działań do sprawdzenia i przetestowania na jedno ośrodkowym nie nieatomizowanym badaniu klinicznym, bez ślepej próby, bo ja przecież widzę. ;-).
« Ostatnia zmiana: 30-10-2011, 15:55 wysłane przez Lilijka » Zapisane
Bunia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2009 r.
Wiedza:
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 329

« Odpowiedz #48 : 30-10-2011, 21:33 »

Nie przeczytalam całego wątku, więc może się powtarzam, ale czy próbowałeś baniek bezogniowych? W instrukcji jest informacja, że pomagają też na astmę. Wczoraj postawiłam mężowi, nie na astmę wprawdzie, tylko na przeziębienie, ale zaskakująco skuteczne .
Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #49 : 30-10-2011, 22:41 »

Hmm nie przyszło mi to do głowy, z tego co pamiętam trzeba przesiedzieć ze 3 dni w domu. Pomysł ciekawy. Dzięki
Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #50 : 30-10-2011, 22:54 »

Bańki nie mają nic do siedzenia w domu. Kiedyś wietnamski magik stawiał mi w lutym przy otwartym oknie, niedługo po zabiegu wyszedłem i nic się nie działo.
Co innego jak jest infekcja z gorączką, wtedy leżeć.
Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #51 : 31-10-2011, 07:38 »

http://bioslone.pl/faq - hasło bańki ogniowe - P. Słonecki zaleca pozostawać w łóżku + wiedza "z rodzinnego stawiania baniek ogniowych" , stąd teraz moje wątpliwości bo te rodzinne były stawiane zawsze przy infekcji z gorączką a ja takowej nie mam. Na wszelki wypadek dziś po pracy zaserwuję sobie bańki a jutro będę leżał.

Dziś w nocy podczas sesji odfelgmiania się we flegmie pojawiła się krew. Rano już nic nie było. Zastanawiam się czy to śluzówka jest tak podrażniona kaszlem czy to efekt oczyszczania.
Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #52 : 31-10-2011, 08:24 »

Też tak byłem nauczony i nie chciałem zgodzić się na zabieg, ale magik zapierał się, że robi to od wielu lat i nikomu jeszcze nic sie nie stało. Spróbowałem i rzeczywiście, bez następstw.
Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #53 : 31-10-2011, 10:42 »

Mimo wszystko po południu banieczki a jutro lenistwo w łóżku, w sumie i tak na jedno by wyszło :-). Teraz sobie przypominam jakiś opis do gumowych baniek, które były kładzione miejscowo na stawy, że nie ma potrzeby po tym leżeć w łóżku stąd może to przeświadczenie wynika z tego, że bańki się częśćiej stawiało podczas gorączki.
Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #54 : 03-11-2011, 23:09 »

Właśnie podliczyłem ile piję mieszankę, wychodzi, że 3,5 tygodnia. W ciągu dnia tak 3-4 reazy pojawiają się duszności i napady kaszlu ale jest to do opanowania, pod wieczór są mocniejsze, sterydu jeszcze nie wziąłem co uważam już za sukces. A jedynie biorę środek rozkurczowy raz dziennie  - dlużej działa niż ventolin.
Dalej mi śwista w oskrzelach a mocniejszy wdech powoduje swędzenie w gardle i chęć odkaszlnięcia.

Ogólnie po bańkach nie odczułem żadnych zmian.
Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #55 : 07-11-2011, 07:49 »

Mija czwarty tydzień picia mieszanki, subiektywnie w oskrzelach jest gorzej, środek rozkurczowy zdarza mi się brać już 2 razy dziennie ze względu na duszności. Coraz bardziej skłaniam się do wzięcia sterydów.
W sumie nie wiem jak mam traktować ten stan zapalny w oskrzelach czy jako dobrodziejstwo, które pomaga w naprawie czy jednak ze względu na możliwe powikłania, o których pisze medycyna akademicka nie szaleć i ten stan zapalny uspokoic sterydem???
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #56 : 07-11-2011, 07:55 »

A czym jest miejscowy stan zapalny?
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #57 : 07-11-2011, 10:08 »

Ja znalazłem taką definicję:
[..] definiuje się go, jako reakcję organizmu na uraz fizyczny, chemiczny lub biologiczny, który u zdrowych ludzi prowadzi do zlokalizowania problemu i regeneracji lub naprawie uszkodzonej tkanki. Proces zapalny pojawia się jako naturalna immunologiczna odpowiedź organizmu. Zapalenie, jako naturalna reakcja obronna organizmu, zapoczątkowuje proces leczenia i jest spowodowane przez nagły wzrost ilości białych krwinek (limfocytów T i B, makrofagów etc.), które są przyciągane do miejsca uszkodzonego lub zainfekowanego, aby zniszczyć obce komórki (np. bakterie). Objawami zapalenia są podniesiona temperatura, zaczerwienienie, opuchlizna oraz ból. Wynikają one z większego przepływu krwi w tym rejonie. [...]
Co wg. tego jest jak najbardziej działaniem prozdrowotnym jednak mam też wątpliwości o ewentualne powikłania. Czy też pijąc mieszankę, pijąc MO i KB, stosując zasady ZZO mam to po prostu przeczekać i gwizdać na to co pisza o możliwych następstwach. A niestety sam nie potrafię sobie na to odpowiedzieć.
Zapisane
Isia
Częsty gość
**

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 51
MO: 29.o1.2011
Skąd: Bydgoszcz
Wiadomości: 76

« Odpowiedz #58 : 07-11-2011, 16:15 »

Ja bym wzięła steryd, na krótko, tyle, żeby 'złapać oddech'. Wiem, jakie to świństwo, brałam to wiele lat, ale czasem lepiej mocno a szybko zadziałać przeciwzapalnie, niż rozbujać stan astmatyczny, co zazwyczaj i tak skończy się podaniem sterydu. 'Moja' astma dała się przekonać biosłonejskim metodom smile Nie biorę żadnych leków chemicznych już kilka miesięcy, żadnych leków w ogóle, nie tylko chemicznych, ale równocześnie z wprowadzeniem MO, diety, potem zakraplania nosa, zastosowałam też metodę NIA, po to właśnie, by ułatwić wydostanie się wszystkich świństw nagromadzonych latami, jak najbardziej oszczędzając drogę ich ewakuacji przez oskrzela, a przynajmniej odsuwając w czasie czyszczenie tą drogą, aż metody prozdrowotne wzmocnią mnie, a tym samym moje oskrzela. W moim przypadku to był strzał w dziesiątkę. Wiadomo: każdy człowiek jest inny, każdy musi użyć własnego rozumu, słuchać własnego organizmu, no i czerpać wciąż i wciąż wiedzę z książek Pana Słoneckiego, i z forum. Wspieram Ciebie, Timajos, w Twojej drodze do zdrowia, bo wiem, jak trudno żyć na pół gwizdka, z dusznościami.
Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #59 : 07-11-2011, 17:28 »

Dzięki za wsparcie, jak mam duże duszności to biorę Atimos i mam spokój na kilka godzin jednak jak wiesz nei jest to miłe. Faktem też jest że do NIA przymierzałem się parę miesięcy temu i chyba jednak się do tego skłonię. Brr jednak jak pomyślę o ranie w mojej nodze to mi się odechciewa.
Hmm a jak Ci się udało odstawić sterydy bez żadnych kłopotów ze strony stanu zapalnego?? Ja je odstawiałem 3 razy i za każdym razem wracałem do nich.
« Ostatnia zmiana: 07-11-2011, 17:36 wysłane przez Timajos » Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4 5   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!