Niemedyczne forum zdrowia
19-10-2019, 09:47 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Ramówka Radiabiosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Ab ovo Candida  (Przeczytany 11538 razy)
Sawyer
« : 01-12-2007, 09:46 »

Panie Józefie
Mam powody przypuszczać że urodziłem się już z Candidą, chciałbym się skutecznie leczyć i oczyszczać z MO, ale znalazłem w Pana książce pewną niejasność, albo po prostu coś źle zrozumiałem. Pisze Pan że aby pozbyć się drożdżaka należy wyeliminować potrzebną mu pożywkę poprzez usunięcie wadliwych komórek i zaprzestanie ich wytwarzania. Brzmi optymistycznie i nie zniechęcił mnie fakt że trwa to latami więc piję MO z jeszcze większą nadzieją. Za to w innej części książki można przeczytać że Candida potrafi swoimi toksynami zniszczyć zdrową komórkę organizmu i się pożywić. Więc jak to właściwie jest? Bo wychodzi na to że Candida jest samowystarczalna i nic nie da usunięcie z organizmu komórek wadliwych... Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i dziękuję.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #1 : 02-12-2007, 07:09 »

Cytat od: Sawyer
Brzmi optymistycznie i nie zniechęcił mnie fakt, że trwa to latami, więc piję MO z jeszcze większą nadzieją.
Dla mnie też zabrzmiało optymistycznie to, co Pan napisał, bowiem wielu to narwańcy (niestety), którzy chcieliby wyleczyć się z dnia na dzień. Abstrahując, że jest to niemożliwe, ja wolę obserwować, jak organizm sam systematycznie usuwa widoczne objawy choroby – czy to grzybicy, czy innej. Wtedy wiem, że z taką samą systematycznością rozprawia się on z innymi objawami, o których nie wiemy. To właśnie jest hipokratesowska szkoła – usuwanie przyczyny chorób, a objawy świadczą jedynie, że wszystko jest w porządku.

Ponieważ ludzie dotknięci grzybicą mają kłopoty z kojarzeniem, spróbuję złożyć Panu do kupy dwa elementy – regenerację komórek organizmu oraz wydolność systemu odpornościowego. Jest rzeczą oczywistą, że zdrowa komórka jest w stanie oprzeć się atakowi grzyba, ale nie sama. Jeśli w sukurs nie przyjdzie jej system odpornościowy organizmu – padnie ofiara ataku enzymatycznego grzyba.

Toteż nieodzownym elementem układanki zdrowia jest prawidłowo funkcjonujący system odpornościowy. Celowo nie napisałem „silny”, tylko „prawidłowo funkcjonujący”, bo nie o to w tym przypadku chodzi, by przypuścić frontalny atak na wroga. Owszem, jest to możliwe w przypadku drobnych strzępków grzybni, jak tu: http://www.asm.org/Division/c/photo/calb1.jpg albo tu: http://www.howtogetridofstuff.com/images/howtogetridofayeastinfection/candida-albicans.jpg

Jednak gdy ktoś jest zarażony grzybem Candida od urodzenia, i ów grzyb wzrastał wraz z nim, to należy przypuszczać, że tkanki jego organizmu są poprzetykane grzybnią, jak gęstym haftem: http://healthyhighway.com/Images/Candida%20Albicans.JPG W takiej sytuacji przypuszczenie ataku groziłoby po prostu śmiercią, bowiem nagłe pojawienie się tak wielkiej ilości fragmentów zabitego grzyba w krwi osiągnęłoby śmiertelny poziom. Jak widzimy, organizm, zdając sobie sprawę z zagrożenia, postępuje jak odpowiedzialny dowódca, który nie bierze wroga szturmem, w którym jego wojska poniosłyby poważne straty. Woli go otoczyć i wziąć głodem. Dosłownie.

Żeby można było to zrealizować, najpierw należy wroga odciąć od pożywienia. W tym celu należy przede wszystkim zneutralizować enzymy trawienne, którymi grzyb atakuje zdrowe komórki. Do tego niezbędne są niektóre substancje mineralne i witaminy, przede wszystkim wapń oraz witamina B9 (kwas foliowy), a także sprawne układy wydalnicze, dzięki którym owe enzymy zostaną wydalone, nie dopuszczając do zakwaszenia organizmu, gdyż to osłabiłoby system odpornościowy i wrócilibyśmy do punktu wyjścia.

W niektórych przypadkach organizm decyduje się także na otorbienie grzybicy. Widać to na przykład w przepadku grzybicy wyprzeniowej, gdy ustępuje towarzyszący im stan zapalny, wyprzenia bledną, a po jakimś czasie można wycisnąć zeschnięte grudki, wyraźnie otoczone torebką. Grudki i torebka są białe, bowiem składają się z martwych ciał grzybów i drożdżaków Candida albicans (bielnik biały) oraz białych krwinek.

Jest to, uważam, jedyna droga, by pozbyć się grzybicy organizmu. W ciągu wielu lat praktyki próbowałem pozbyć się grzybicy u pacjentów stosując najrozmaitsze środki grzybobójcze. Efekt zawsze był ten sam: najpierw grzyb ustępował, ale potem odrastał, już odporny na zastosowaną metodę. Najwyraźniej powstawały szczepy odporne na środki grzybobójcze, także ziołowe, o czym wspomina autor artykułu z Nexusa, omawianego tutaj: http://mikstura.kei.pl/forum/topics1/1990.htm

Dlatego po wprowadzeniu Mikstury oczyszczającej, przez sześć lat – niemalże z lubością – obserwowałem, jak organizm, bez jakiejkolwiek ingerencji, rozprawił się najpierw z objawami grzybicy, a następnie z innymi przypadłościami, zadając kłam doktrynie medycyny oficjalnej, która traktuje je jako coś normalnego, bo niby mają być stosowne do wieku.

Teraz, patrząc z perspektywy czasu, doszedłem do wniosku, że warto, jeśli kogoś stać, po półrocznym stosowaniu Mikstury oczyszczającej (pod warunkiem ustąpienia objawów oczyszczania wywołanych stosowaniem Mikstury oczyszczającej lub innych metod oczyszczania), wspomóc organizm w procesie zdrowienia poprzez wprowadzenie Detoxu+. Jest to preparat wilkakory, która ma działanie oczyszczające na poziomie komórkowym, czyli wymiata wszelkie zanieczyszczenia w tkankach organizmu, pozostawiając tylko zdrowe komórki, czym w ewidentny sposób wpływa na sprawność systemu odpornościowego. I nie ma przy tym właściwości grzybobójczych, pozwalających grzybowi na nabycie odporności.

Trzeba zaznaczyć, że są przypadki wyniszczonych organizmów, istnych pożywek dla grzybów, gdy konieczne staje się zastosowanie środków grzybobójczych– naturalnych, a także antybiotyków. Jednak gdy organizm jest w stanie powstrzymać ekspansję grzyba, a następnie przystąpić do jego eliminacji, zdanie się wyłącznie na niego jest w zupełności wystarczające, by rozpocząć drogę ku zdrowiu. Cóż, na początku nie jest ona usłana różami, a jeśli już, to najczęściej kolczastymi, ale jest to DROGA KU ZDROWIU. Jeśli dla kogoś ma ono wartość – warto pójść tą drogą.

A kiedy w końcu dojdziemy do celu? – A czy to ważne? Grunt, że wciąż zdrowiejemy – wbrew doktrynie, a może nawet wbrew naturze... A to się liczy!
« Ostatnia zmiana: 15-07-2009, 23:10 wysłane przez Grażyna » Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Editho
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-12-2007
Skąd: Kraków
Wiadomości: 454

« Odpowiedz #2 : 08-12-2007, 10:35 »

Drogi Mistrzu. Grzyba mam w sobie około 7 lat, różnie mnie leczono. Teraz biorę mykosyst, i cholestil bo mam problemy z woreczkiem żółciowym , u wejścia są grzyby a i tabletki antykoncepcyjne zrobiły swoje.Od trzech dni pije miksture , ale prócz paru zmian skórnych nie mam zadnych objawów czy coś źle robie stosuję wszystko tak jak w Pana ksiażce. I sprawa kolejna ja od 5-6 lat ciagle czasem po 5 a czasem po 20 razy dziennie wymiotuje - to skłoniło mnie do tego zeby sie leczyc . Nigdy nie byłam grubasem 52-53 kilo a teraz 46-47?Skąd te wymioty , lekarz mówi ,ze to zółć , ale juz miesiac ten cholestil biorę i poprawy zero , a zołądek podobno zdrowy  a skurcz i ból po jedzeniu nie do wytrzymania, połowa włosów mi wypadła z głowy  troche odrastaja .. Mam synka 2,5 roku no i on tez ze mna pije miksturę i zakraplam mu nosek, On ma super odpornosc , ale ..śpi z otwrta buzią czesto, ma okropne problemy z oddawaniem stolca % dni choc jemy Bardzo wiele warzyw i owoców, ostatnio ma to co ja skóra płatami schodzi mu z ust , smarowałam to miodem , ale to nic nie daje....czy On moze miec candide.....Przepraszam ,ze tak długo sie rozpisuje ale mam juz dosć wszystkiego. Ropieja mi oczy od 6 lat i katar ma non stop. Proszę o jakas porade . Boje sie o swój stan nerwów (nasilony ..bardzo0 i moje kochane dzieciatko.. Pozdrawiam  .. i prosze o pomoc . Acha u mnie kolonia grzybów zaczyna sie u ujscia do jelita cienkiego ..czy pic mieszanke z oliwą czy może innym olejem , który jest rzadszy.

Przepraszam za taki zamęt w pisaniu , ale już nie daje rady. Przedemną mnóstwo koncertów(śpiewam ).... a ja padam. Nie mam siły non stop wymiotowac . A kefirów i jogurtów choć sama je robię pić nie mogę bo natychmiast ścinają się w żołądku i wychodzą , to samo z pomidorami.
« Ostatnia zmiana: 03-02-2016, 21:24 wysłane przez Gloria » Zapisane

"Strach to grzech pierworodny i wszystko prawie zło na świecie wywodzi się z tego, że człowiek się czegoś boi,strach jest jak wąż, który oplata serce....."
Zibi
« Odpowiedz #3 : 08-12-2007, 13:58 »

To normalne, jeśli chodzi o objawy tej choroby. Nie jesteś w tym osamotniona.

Nieprawidłowości w funkcjonowaniu układu nerwowego, to oddziaływanie grzybiczych toksyn na OUN. Poprawa może nastąpić po detoksykacji grzybicy i neurotoksyn z organizmu oraz doprowadzeniu do prawidłowego działania systemu odpornościowego. Tak więc czekają Cię jeszcze różne "atrakcje" w postaci usuwania nieprawidłowości, a więc nieprzyjemne objawy oczyszczania organizmu, które będą odwrotnością do intoksykacji, ale już pozwalające na optymizm, na dochodzenie do zdrowia, tylko należy się uzbroić w cierpliwość.

To cierpienie można uznać za "pozytywne"/optymistyczne. Nigdy nie byłem kobietą i nie "rodziłem", oprócz kamieni nerkowych, więc tylko mogę przypuszczać, że jest to ból, po którym przychodzi nowe życie - jak podczas porodu smile.
« Ostatnia zmiana: 27-09-2011, 18:12 wysłane przez Zibi » Zapisane
Trubadur
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: IV 2012 - VI 2013
NIA: 27.03.2013
Wiedza:
Wiadomości: 891

« Odpowiedz #4 : 31-01-2013, 00:39 »

Cytat
Trzeba zaznaczyć, że są przypadki wyniszczonych organizmów, istnych pożywek dla grzybów, gdy konieczne staje się zastosowanie środków grzybobójczych– naturalnych, a także antybiotyków.
Tylko po czym poznać, że organizm jest tak wyniszczony, że konieczne staje się stosowanie środków grzybobójczych?
Zapisane
Edit.mazur
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 01.11.2011
Skąd: Ostrowiec
Wiadomości: 115

« Odpowiedz #5 : 31-01-2013, 20:11 »

Jak to jest z temperaturą ciała człowieka zagrzybionego faktycznie jest poniżej 36 stopni? Czy temperatura człowieka zdrowego ma wynosić ok. 36,6 nigdy poniżej? Ja zanim stosowałam MO miałam temp. poniżej 36 obecnie utrzymuje się na poziomie  36.6, czy to znaczy że wracam do zdrowia?
Zapisane
Et
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.09.2010
Wiadomości: 393

« Odpowiedz #6 : 31-01-2013, 23:12 »

To bardzo ciekawa kwestia. Chciałabym, by ktoś kompetentny to rozwinął.
Zapisane
Edit.mazur
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 01.11.2011
Skąd: Ostrowiec
Wiadomości: 115

« Odpowiedz #7 : 06-02-2013, 09:13 »

Nikt nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie?
Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 58
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.350

« Odpowiedz #8 : 06-02-2013, 10:01 »

Cytat
Ja zanim stosowałam MO miałam temp. poniżej 36 obecnie utrzymuje się na poziomie  36.6, czy to znaczy że wracam do zdrowia?
Przecież to oczywiste.
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!