Niemedyczne forum zdrowia
16-09-2019, 14:52 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Radiobiosłone --> www.radiobioslone.pl
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Co do jedzenia dla 5-cio miesięczniaka  (Przeczytany 14581 razy)
Macin61
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.11.2009
Skąd: Sieradz
Wiadomości: 78

« : 23-05-2011, 16:49 »

Alanek 20 maja skończył 5 m-cy. Stale jest głodny i głodny. Dostaje pokarm od mamy z piersi, dodatkowo (niestety) mleko modyfikowane, które pije przed snem. Ostatnio dostał troszkę jabłuszka i bardzo mu zasmakowało. Gdy się ostatnie jabłuszko skończyło to zrobił wielką awanturę. Chcielibyśmy zacząć podawać mu już coś dodatkowo, bo mleko jest już mało wystarczające. Podeślijcie proszę jakieś pomysły na żywienie małego.
« Ostatnia zmiana: 10-09-2012, 15:21 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Eso75
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-05-2007
Wiedza:
Wiadomości: 678

« Odpowiedz #1 : 24-05-2011, 08:28 »

A po co mu to mleko modyfikowane, skoro je naturalnie? Produkcja mleka się zawsze dostosuje, jeśli mama produkuje ten pokarm i nie ma przeszkód zdrowotnych. To tak naprawdę kwestia dwóch dni dłuższego ssania przez malucha piersi lub odciągania laktatorem.
A na początek lekko podduszone jabłuszko z kleikiem, gotowany rozgnieciony ziemniak, podobnie marchewka, mogą być z dodatkiem mleka mamy. Pokarmy najlepiej wprowadzać kolejno, nie łącznie, np. po jednym co 10-14 dni. To tyle. I wyrzućcie to świństwo z dosypanymi sztucznymi witaminami. A to, że mleko mamy jest mało wystarczające, to po prostu sprawa głupich reklam w tv. Gdyby to była prawda, gatunek ludzki wymarłby na samym początku, łącznie z innymi ssakami. Ważne jest, żeby mama dobrze się odżywiała i miała trochę czasu dla siebie. To pomaga w produkcji dobrego mleczka smile.
« Ostatnia zmiana: 24-05-2011, 17:22 wysłane przez Apollo » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #2 : 24-05-2011, 09:41 »

Czasami dziecku po prostu chce się pić, a nie jeść, więc oprócz mleka matki należy niemowlakom dawać lekko posłodzony słaby napar rumianku.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Anetak78
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 41
MO: wrzesień 2007
Skąd: Małopolska
Wiadomości: 84

« Odpowiedz #3 : 30-06-2011, 21:26 »

Mistrzu, a po co podawać posłodzony napar z rumianku? Jak mojemu synkowi chce się pić, to dostaje przegotowaną wodę.
« Ostatnia zmiana: 01-07-2011, 13:28 wysłane przez Solan » Zapisane
Beza
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: przerwa
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 559

« Odpowiedz #4 : 13-09-2012, 10:29 »

Mój Franio (7 m-cy) też pije tylko wodę i jak widać zupełnie mu to wystarcza.
Zapisane

"Niewolnicy wszędzie i zawsze niewolnikami będą - daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami." C.K.Norwid
Agnieszka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: 01.11.2009, DP i KB 01.01.2010
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 690

« Odpowiedz #5 : 13-09-2012, 22:48 »

Moje dzieciaki też od urodzenia (wiek macie w stopce) piją najchętniej wodę, czasem herbatę, albo raz na jakiś czas sok domowej roboty.
Zapisane

Aga smile mama Mateuszka (11 l.), Jasia (8 l.) Mareczka (6 l.), Oli (4 l.) i Łukaszka (2 l.)
Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 590

« Odpowiedz #6 : 29-06-2013, 22:20 »

Podbijam temat. Co dawać do jedzenia prawie 6-miesiecznemu maluszkowi? Zaczęłam od marchewki ze słoiczka, bo wydaje się najbezpieczniejsza oraz kilku łyżeczek przetartej rozgotowanej jaglanki z odrobiną słodu ryżowego i ciutką masła klarowanego. Chętnie ugotowałabym sama zupkę, ale pochodzenie sklepowych warzyw jest na ogół nieznane i tym samym niepewne. Na warzywka z ogródka trzeba jeszcze poczekać, a synek wykazuje duże zainteresowanie jedzeniem i ma spory apetyt.  
« Ostatnia zmiana: 29-06-2013, 22:33 wysłane przez Whena » Zapisane
Lu6
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: luty 2010
Skąd: śląsk
Wiadomości: 116

« Odpowiedz #7 : 30-06-2013, 13:55 »

Mleko modyfikowane przed snem warto zamienić na kaszkę polecaną na forum. Mój synek je ją do dziś (z różnymi owocami).

Przepis na kaszkę:

Składniki:
    kasza jaglana bio
    ryż okrągły brązowy pełnoziarnisty
    ryż słodki pełnoziarnisty
    ryż czerwony pełnoziarnisty
    niełuskany sezam bio

Sposób wykonania
Każdego z podanych składników odmierz taką samą ilość np. 1/3 szklanki. Nie mieszaj ziarenek. Każdy rodzaj ziarna przepłucz i upraż na suchej rozgrzanej patelni.
Kiedy patelnia się już rozgrzeje i wsyp ziarno zmniejsz ogień i od czasu do czasu zamieszaj. Prażenie ma na celu osuszenie ziarna i podniesienie walorów smakowych. Uważaj by nie spalić ziarenek.
Kiedy wszystkie ziarna już uprażysz i chwile przestygną zmiel je na proszek w młynku i przesyp do słoika.

Sposób przyrządzania kaszki
W garnuszku zagotuj wodę - ok 150 - 200 ml, wsyp jedną - dwie łyżki mieszanki i gotuj ok. 10 minut. (ilość łyżek kaszki zależy od ilości użytej wody i od konsystencji, jaka lubi twój maluszek).
Możesz dodać pokrojone suszone owoce lub jabłko. Młodszym dzieciom, które jeszcze maja kłopoty z gryzieniem po ugotowaniu kaszki z owocami nie zapomnij by całość zmiksować.


Warto również zajrzeć do tego wątku:

http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=22419.0
Zapisane

Lussi

"Jeśli będziesz myślał tak jak teraz, to będziesz miał to, co masz. Jeżeli zmienisz swoje myślenie, zmienisz to, co masz" Nikodem Marszałek
Kwiatuszek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1 lipca 2011
Wiedza:
Wiadomości: 336

« Odpowiedz #8 : 10-07-2013, 19:27 »

Cytat
Zaczęłam od marchewki ze słoiczka, bo wydaje się najbezpieczniejsza

Rozumiem, że ten słoiczek to przetwory domowej roboty?
Jednak nawet jeżeli tak, to warto mieć na uwadze, że taki pokarm pozbawiony jest cennych wartości i staje się pustym pokarmem, co przyczynia się do kłopotów z układem pokarmowym dzieci (szczególnie niemowląt).
Zapisane

Gdy brakuje łatwych rozwiązań, przychodzą rozwiązania właściwe.
Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 590

« Odpowiedz #9 : 10-07-2013, 20:16 »

Kwiatuszku, początkowo były to słoiczki kupne Gerbera, ale od kilku dni podaję Synkowi na obiadek marchew i dynię ekologiczną, przetarte przez sito z dodatkiem kilku kropel oleju lnianego. Takie danie zaakceptował i je ze smakiem.
« Ostatnia zmiana: 10-07-2013, 20:45 wysłane przez Whena » Zapisane
Poulet
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05.03.2010
Wiadomości: 43

« Odpowiedz #10 : 11-07-2013, 17:36 »

Gerber to Nestle, a do Nestle trafiają same odpady.
Zapisane
Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 590

« Odpowiedz #11 : 11-07-2013, 20:33 »

Cytat
Gerber to Nestle, a do Nestle trafiają same odpady.
Podając dziecku danie ze słoiczka z pewnością mu nie zaszkodzimy, choć sprządzony posiłek w domu jest niezastąpiony. Podanie Maluszkowi pojedynczego składnika (marchew) na pewno nie jest błędem dietetycznym. W końcu zanim danie słoiczkowe trafi do najmłodszego konsumenta, przechodzi kontrolę jakości. Słoiczki nie są zalecane przez Kwiatuszka z innego względu, półprodukty ze słoiczka najprawdopodobniej były głęboko mrożone i straciły swoją energię, więc i część składników odżywczych. Mrożenie domowe nie powoduje takich ubytków.
« Ostatnia zmiana: 11-07-2013, 20:38 wysłane przez Amelia » Zapisane
Kwiatuszek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1 lipca 2011
Wiedza:
Wiadomości: 336

« Odpowiedz #12 : 11-07-2013, 22:42 »

Niestety, mrożenie, pasteryzacja i długie przechowywanie niszczy, to co najcenniejsze. Taki pokarm osłabia układ pokarmowy dziecka, więc możemy mu tym bardzo zaszkodzić. Absolutnie każde mrożenie jest niekorzystne, jak również gotowanie na dłużej i przechowywanie pożywienia w lodówce oraz ponowne jego odgrzewanie. Ponadto słoiczki sklepowe faktycznie nie są dobrej jakości, a to wiem, ponieważ znam osoby wożące owoce i warzywa na te przetwory. Wiem, co tam trafia i mogę wyobrazić sobie jak źle wpływa to na jeszcze niedojrzały układ pokarmowy dziecka.
« Ostatnia zmiana: 11-07-2013, 22:47 wysłane przez Whena » Zapisane

Gdy brakuje łatwych rozwiązań, przychodzą rozwiązania właściwe.
Poszukująca
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 15.02.2011-z przerwami, 04-07.2012; 01.01.2013, ostateczna rezygnacja ze względu na ciągle pogarszający się stan zdrowia
Wiedza:
Skąd: Ruda Śląska
Wiadomości: 546

« Odpowiedz #13 : 11-07-2013, 23:01 »

Dla mnie słoiczki to martwa żywność. Kiedy zdarzyło mi się sporadycznie podać marchewkę ze słoiczka to w niezmienionej postaci lądowała w pieluszce. Po marchewce domowej tej samej konsystencji kupka się normowała. Dla mnie to najlepszy dowód na szkodliwość takich pokarmów. Od czasu do czasu poza domem podaję jakiś deserek, nie można się dać zwariować. Ale jest to tylko sporadyczny dodatek do normalnego jedzenia Synka (teraz już nie reaguje rzadkimi kupkami). Cudownie sprawdza się u nas mleko migdałowe, tylko czas jego produkcji to dla mnie problem, tym bardziej, że starszy Synek też chce, więc szybko schodzi. Raz na jakiś czas gotuję też owsiankę, nie ma u nas niepożądanych reakcji, a jej kleista konsystencja bardzo dzieciom odpowiada. Mam pytanie o jajka, ile i w jakim wieku dziecko może ich zjadać?
Zapisane

Poszukująca
Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 590

« Odpowiedz #14 : 12-07-2013, 14:04 »

Cytat
zdarzyło mi się sporadycznie podać marchewkę ze słoiczka to w niezmienionej postaci lądowała w pieluszce.

Nigdy nie zauwazyłam takiej reakcji u swojego Synka, jednak zaobserwowałam jedno - zaparcie. Po marchewce z dodatkiem dyni przyrządzonej w domu kupka była codziennie. Być może trudność w załatwieniu się wynikała ze zjedzenia kaszy jaglanej rano. Teraz dodaję dobry tłuszcz i tego problemu nie ma.
« Ostatnia zmiana: 16-07-2013, 16:51 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane
Poszukująca
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 15.02.2011-z przerwami, 04-07.2012; 01.01.2013, ostateczna rezygnacja ze względu na ciągle pogarszający się stan zdrowia
Wiedza:
Skąd: Ruda Śląska
Wiadomości: 546

« Odpowiedz #15 : 14-07-2013, 16:00 »

Cytat
Nigdy nie zauwazyłam takiej reakcji u swojego Synka, jednak zaobserwowałam jedno - zaparcie.
Dla mnie taka reakcja też była zaskoczeniem, to tak jakby to jedzonko przez niego przeleciało, tylko zapach już nie ten. Dla mnie to znak, że takie jedzenie nie może mu służyć.
Zapisane

Poszukująca
Poulet
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05.03.2010
Wiadomości: 43

« Odpowiedz #16 : 15-07-2013, 18:21 »

Nestle jest zbyt dużą firmą, by mogła kontrolować jakość swoich produktów, tym bardziej, że jakiś czas temu wybuchła afera związana z wykryciem MOM w produktach marki Gerber. Gigantyczne firmy nastawione są na biznes, nie na zdrowie.

Dziwi mnie też fakt, że będąc 3 lata na forum sięga się po gotowe produkty i daje się je jeszcze małemu dziecku.
« Ostatnia zmiana: 15-07-2013, 18:55 wysłane przez Ania‬ » Zapisane
Poszukująca
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 15.02.2011-z przerwami, 04-07.2012; 01.01.2013, ostateczna rezygnacja ze względu na ciągle pogarszający się stan zdrowia
Wiedza:
Skąd: Ruda Śląska
Wiadomości: 546

« Odpowiedz #17 : 16-07-2013, 08:03 »

Cytat
Dziwi mnie też fakt, że będąc 3 lata na forum sięga się po gotowe produkty i daje się je jeszcze małemu dziecku.
Zdziwienie ludzka rzecz (-:
Im więcej doświadczam, tym mniej mnie dziwi i więcej mam szacunku i tolerancji dla innych ponieważ nigdy nie wiemy co kieruje drugim człowiekiem. A doświadczenie pokazuje mi, że to co potępiam u innych z czasem muszę przerobić na własnej skórze. Więc daleka byłabym od oceny i uważam, że radykalne skrajności to nic dobrego.
Zapisane

Poszukująca
Kwiatuszek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1 lipca 2011
Wiedza:
Wiadomości: 336

« Odpowiedz #18 : 18-07-2013, 23:14 »


Nigdy nie zauwazyłam takiej reakcji u swojego Synka, jednak zaobserwowałam jedno - zaparcie. Po marchewce z dodatkiem dyni przyrządzonej w domu kupka była codziennie. Być może trudność w załatwieniu się wynikała ze zjedzenia kaszy jaglanej rano. Teraz dodaję dobry tłuszcz i tego problemu nie ma.

U takiego malucha, który jest jeszcze karmiony mlekiem mamy, to raczej nie kwestia kaszy jaglanej, a właśnie słoiczków. Bardzo często niedojrzały układ pokarmowy dzieci nie radzi sobie z takim pożywieniem. W zależności od stanu organizmu maleństwa, można zaobserwować różne reakcje. U niektórych takie pożywienie wpływa na osłabienie perystaltyki jelit i doprowadza do zaparć. Dobrze, że już je gotowaną przez mamę dynię i marchew. To na pewno mu służy.
Zapisane

Gdy brakuje łatwych rozwiązań, przychodzą rozwiązania właściwe.
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!